Dodaj do ulubionych

Nicole, Sarah

23.09.20, 13:20
A co sądzicie o imionach Nicole, Sarah, Martin, Patrick używanych w Polsce?
Np. Nicole Kowalska, Sarah Wiśniewska.
Sporo takich ostatnio spotykam.
Nawet Martin Andrzejewski czy Patrick Trzyskawa smile
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 13:36
      Nic mnie to nie dziwi u mojego dziecka w klasie prawie wszyscy maja imiona od czapy big_grin prowadzaca na kazdej lekcji laczy sie zeby sie upewnic czy dobrze wymawia. Jakos sie czlowiek przyzwyczaja i go nie dziwia rozne kombinacje. Co to w sumie za roznica?
        • ichi51e Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 13:47
          Otoz to otoz to. U nas sa dzieciaki z calego swiata wiec imiona tez z calego swiata. I wlasnie bardzo czesto w ukladzie polskie nazwisko i imie podwojne jedno typowe drugie zagraniczne albo nazwisko cudzoziemskie a imie typowo polskie. I jakos nikogo to nie dziwi.
          Ludzie ktorzy przezywaja te wsYstkie Barajany Nikole i Dzessiki po prostu klasizm uprawiaja pod przykrywka troski.
          • fibi00 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 09:28
            ichi51e napisała:

            > Otoz to otoz to. U nas sa dzieciaki z calego swiata wiec imiona tez z calego sw
            > iata. I wlasnie bardzo czesto w ukladzie polskie nazwisko i imie podwojne jedno
            > typowe drugie zagraniczne albo nazwisko cudzoziemskie a imie typowo polskie. I
            > jakos nikogo to nie dziwi.
            > Ludzie ktorzy przezywaja te wsYstkie Barajany Nikole i Dzessiki po prostu klasi
            > zm uprawiaja pod przykrywka troski.
            >


            Wg mnie zestawienie zagranicznego imienia z polskim nazwiskiem i odwrotnie jest cudaczne. Znam kilka takich połączeń i naprawdę brzmi to bardzo kiepsko. Ale znam też dzieci mieszanych rodziców które mają imiona "ogólnoświatowe" , brzmiące niemal tak samo w każdym kraju na świecie. Takie "ogólnoświatowe imiona" będą pasowały zarówno do polskiego jak i zagranicznego nazwiska.
            • ichi51e Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 12:00
              A kto decyduje co do czego pasuje? Tu np cala lista imion ktorych nie wypada dac dziecku - z jakiego klucza bog jeden wie
              wehavekids.com/baby-names/Names-to-Avoid-Giving-Your-Child
        • mgla_jedwabna Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 18:58
          Imię spoza kręgu kulturowego rodziców jest od czapy. Brajan Koprzywiński brzmi równie głupio, co Stanisław Yamamoto, wymawiany Stanisuabu w rybackiej wiosce na Hokkaido, albo Michalina Johnson, wymawiana Miszalina albo równie pokracznie, w mieście, gdzie Polaka widzieli tylko w telewizji.
    • fitfood1664 Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 13:56
      Ale co w tych imionach takiego szokującego? Myślicie że kiedyś wyśmiewano Katarzyny, Magdaleny, Joanny, Jolanty, Elżbiety, Eweliny, Doroty... które wyparły Rzepichy czy inne Mścisławy, tylko dlatego że niepolskie i nawet nie słowiańskie?
      • bi_scotti Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 14:02
        fitfood1664 napisał(a):

        > wyparły Rzepichy czy inne Mścisławy, tylko dlatego że niepolskie i nawet nie słowiańskie?

        With dedication wspominajac wszystkie Rzepichy big_grin
        Cheers.
      • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 14:21
        fitfood1664 napisał(a):

        > Ale co w tych imionach takiego szokującego? Myślicie że kiedyś wyśmiewano Katar
        > zyny, Magdaleny, Joanny, Jolanty, Elżbiety, Eweliny, Doroty... które wyparły Rz
        > epichy czy inne Mścisławy, tylko dlatego że niepolskie i nawet nie słowiańskie?


        Niektorzy wysmiewali i to nie az tak dawno. Zreszta te Katarzyny, Malgorzaty, Krzysztofy itd to sa polskie formy, weszly wraz z kultura zachodnia, chrzescijanska. Dlatego nie wiem co dziwi w imieniu Sarah albo Patrick, chyba tylko h i ic. Jednak przeciez imie nie sprawia trudnosci z czytaniem w Polsce, literally sa w afabecie, a jesli ktos woli Patrick z miekkim i zamiast twardego y to jego wybor. Podobnie jesli ktos woli niepolski zapis.
      • kornelia_sowa Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 16:19
        Moja Mama (ur. w latach 50 tych ) miała w klasiem.in. Agnieszkę i Wiktorię

        O Agnieszce mówiło poł szkoły - takie to było niecodzienne imię-królowały Jadzie, Halinki, Irenki, Wiesie, Stasie, Helenki, Marysie, Danusie, Bogusie

        Wiktorią natomiast zdrabniana była do Wiśki.

        Zawsze, gdy słyszę imię Wiktoria, to mi się ta Wiśka przypomina
    • mia_mia Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 14:17
      A co powiesz na Gościsław Mkhamebe albo Kazimiera Älande (przypadkowe zbitki liter mam nadzieję, że nic brzydkiego nie znacząwink )
      Imię powinno chociaż z grubsza pasować do nazwiska, a jak się nadaje obco brzmiące chyba lepiej zostać przy oryginalnym zapisie.
      Nie dawno syn znajomych zmienił sobie imię, a raczej pisownię na angielską, bo wyniósł się z Polski i generowało to problemy.
      Moje dziecko ma nieco niepolskie nazwisko i też zdarza się w Polsce (bo na świecie to norma), że z automatu zmieniają zapis imienia na bardziej pasujący do nazwiska.
      • fitfood1664 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 08:46
        ja jestem za, miło mi gdy mignie mi gdzieś we świecie jakiś Stanislas, czy inny Casimir, szkoda że pisownia nie nasza ale by się pewnie nie wyrobili ze spółgłoskami
        • kaka-llina Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 09:27
          fitfood1664 napisał(a):

          > ja jestem za, miło mi gdy mignie mi gdzieś we świecie jakiś Stanislas, czy inny
          > Casimir, szkoda że pisownia nie nasza ale by się pewnie nie wyrobili ze spółgł
          > oskami
          Ja mam Stanisława z całkowicie polska pisownia smile Na razie ma 8 lat i jeszcze daje rade (oczywiscie oprócz Ł ale w akcie urodzenia jest)
      • memphis90 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 11:51
        >A co powiesz na Gościsław Mkhamebe
        Dziadek czy tam brat dziadka mojej znajomej wyemigrował do któregos z krajów Afryki. Po 3 pokoleniach ta rodzina odnalazła się poprzez media społecznościowe i okazało się, że imiona przetrwały (choć polskich śladów genetycznych w tym 3-4 pokoleniu już zupełnie nie widać) ... Są tam dzieci nazywające się Kazimierz czy też Stanislawa Mkhamebe...
    • evee1 Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 14:34
      Jezeli istnieje polski odpowiednik takiego imienia, to uwazam to za pretensjonalnosc. Sara, Marcin i Patryk przeciez istnieja. Nikola chyba juz tez, ale mnie wydaje sie jednak "obca", ale moze nastepne pokolenia beda uwazac, ze to imie takie jak Pawel czy Kasia. Chociaz nie wiem czy te dwa ostanie imiona nie sa juz w PL uznawane za przestarzale i obciachowe.
        • evee1 Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 15:36
          Polacy w Polsce mówią na ogół w języku polskim i ten język ma to do siebie, że nie w nim rozbieżności między wymową a pisownią, poza wyjątkami oczywiście. Pomijam tutaj też kwestie wymowy hiperpoprawnej.
          W związku z tym Sarah powinna być czytana jak saraH, a Nicole jak niColE. A nie o to zapewne rodzicom chodziło. Na dodatek jeżeli istnieje imię Sara, które wymawiane zapewne będzie przez wszystkich tak samo jak saraH, to nie wiem czym innym jak nie pretensjonalnością można nazwać upieranie się przy imieniu Sarah. Owszem Nicole wymawia się inaczej, że o Matthew albo Bartholomew nie wspomnę wink. I jak ktoś ma taką fantazję, to nich sobie tak nazywa swoje dzieci. Nie zabronię przecież, ale mogę się dziwić i swoje zdanie na ten temat mogę przecież mieć. O tym jest wątek.
          • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 15:46
            Mozesz sie dziwic i myslec co chcesz tylko w jakim celu? Skoro ktos chce zachowac niepolska pisownie moze miec powody np dziecko w kotszej lub dalszej przyszlosci zamieszka poza Polska i bedzie mu latwiej z niepolskim zapisem imienia, preferuje taki zapis bo bardziej imie mu sie podoba. Ja gdybym chciala dziecku nadac imie Boris to w takiej wlasnie formie a nie polski Borys, ktory jest twardszy w wymowie, mi sie nie podoba. Podobnie z imieniem Patrick, moze pominelabym c bo nie ma znaczenia ale wole i niz y jak w polskiej wersji. Podobnie Eric a nie Eryk. Indywidualne preference nie musza oznaczac pretensjonalnosci. A jezykowi polskiemu i Polakom moze przydaloby sie nieco elastycznosci.
            • szara.myszka.555 Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 16:01
              No właśnie. Nie wszyscy ludzie mieszkają w jednym kraju całe życie.
              Polacy szczególnie powinni coś o tym wiedzieć. Tak wielu wyjeżdża na wieloletnie kontrakty, emigruje, wiąże się z parterami innych narodowości...
              • evee1 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 02:17
                OK, macie racje. Zmieniam zdanie. Ze wzgledu na ewentualny wyjazd lepiej nadawac dziecku imie miedzynarodowe.
                Sama dobrze wiem, bo pisownia mojego imienia nie pozwala na poprawna wymowe w anglojezczym kraju, a sama w takim mieszkam. Dlatego niezle sie nagimnastykowalalismy, zeby wybrac imiona dla naszych dzieci, ktore beda miedzynarodowe. A nasza Joanna i tak w przedszkolu i szkole uzywala imienia Yoasha wink.
                • evee1 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 02:47
                  I jeszcze z praktycznego punktu widzenia, to jednak Sara, Nikola, Erik czy Patryk maja na tyle miedzynarodowa pisownie, ze ich wlasciciele nie mieliby problemu za granica tongue_out. Nie wiem jakie Wy macie imiona, ale ja sama od 30 lat jestem skazana na niepoprawna wymowe mojego imienia i nie jest to ani mile ani wygodne. Nie rozumiem wiec po co to robic wlasnemu dziecku urodzonemu w PL, bo a nuz kiedys wyjedzie za granice. I mam tutaj na mysli nadawanie imion, gdzie jest spora rozbieznosc miedzy pisownia i wymowa.
                  • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 09:22
                    A ja nie szukalam zadnych miedzynarodowych imion, nadalam tutejsze, dosc klasyczne, corka (prawie 18) powiedziala ze jest bardzo zadowolona z naszego wyboru. To ze pochodzimy z Polski a wybralismy do zycia inny kraj nie oznacza automatycznie ze musimy szukac miedzynarodowych imion ito. A swoje imie i nazwisko tez zmienilam, imie na tutejsza pisownie bo polska wersja jest trudna a poza tym nigdy jej nie lubilam, a nazwisko na panienskie matki bo jest tutejsze, pochodzenie dziadka i probabci. Przerabianie imienia Jessica na Dżesika jest absurdalne, jesli komus tak bardzo podoba sie to imie to lepiej nadac je w oryginalnej formie. W koncu obecnie to raczej pokolenie 70plus mogloby miec klopot z czytaniem i zapisaniem tego imienia.
                  • ichi51e Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 12:47
                    Moje dziecko w szkole figuruje pod imieniem zapisanym tak jak sie szkole podoba (i zamiast y) ja ucze zeby pisal jak ma. Ja mam imie miedzynarodowe ale uzywam polskiego skrotu nikomu to nie przeszkadza. Nazwiska mojego nikt nie jest w stanie ani zapisac ani odczytac jak trzeba. Dziecko ktore ma dlugie polskie i jeszcze z dwuznakami nie posluguje sie w sytuacjach oficjalnych nazwiskiem bo w zyciu jeszcze nie skumal ze to o niego chodzi wiec wszyscy sie nauczyli uzywac tego lekko znieksztalconego imienia.
                    Osobiscie uwazam ze z jednej strony powinno sie przylozyc minimum wysilku jakim jest nauczenie sie czyjegos imienia (albo chociaz uzgodnienie jakiejs wersji).
              • memphis90 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 11:58
                Czyli najlepiej nadawać imiona anglojezyczne? A co jeśli dziubus wyemigruje do Chin albo Afryki...? Sorry, ale argument o ewentualnej emigracji nie ma sensu... Że niby świat kolapsnie, jak jeden pracownik będzie się nazywał Edward, inny Eduardo, a trzeci każe na siebie wołać Eddie...?
                • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 12:27
                  memphis90 napisała:

                  > Czyli najlepiej nadawać imiona anglojezyczne?.

                  A kto tak twierdzi? Poprostu zmiana oryginalnego imienia w sposo zbyt mocny bo wrecz tworzacy zupelnie imne imie mija sie z celem. To juz lepiej nadawac imiona slowianskie. A Chinczycy mieszkajacy na stale w innych krajach czesto nadaja imiona lokalne dzieciom.




                  • ichi51e Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 15:14
                    U nas po peostu dzieci maja przewaznie dwukulturowe Zosia Jasmine Damir Maja Rumiko Tanaka Yannic Kuba Muller.
                    Moja mama miala kolezanke co nazwala dziecko Rebeka wszyscy sie zastanawiali jak sie zdrabnia - okazalo sie ze Misia. Wiec rodzina zawsze sobie jakos poradzi.
                • szara.myszka.555 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 15:35
                  Nie chodzi tylko o emigrację, ale często też pracuje się w międzynarodowym towarzystwie. Jak się nazywasz Anna Nowak, to spoko. Ale już pani Małgorzata Źródełko ma trudniej.

                  Nie, świat się nie zawali, ale jak od wielu lat słyszysz swoje imię kaleczone w koszmarny sposób - to masz prawo mieć dosyć.
                  • azjazameryki Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 18:39
                    szara.myszka.555 napisał(a):

                    > Nie chodzi tylko o emigrację, ale często też pracuje się w międzynarodowym towa
                    > rzystwie. Jak się nazywasz Anna Nowak, to spoko. Ale już pani Małgorzata Źródeł
                    > ko ma trudniej.
                    >
                    > Nie, świat się nie zawali, ale jak od wielu lat słyszysz swoje imię kaleczone w
                    > koszmarny sposób - to masz prawo mieć dosyć.
                    U mojego męża w korpo Małgorzata Źródeł byłaby Mery Z mi natomiast było ciężko przyzwyczaić się do obcobrzmiących imion znajomych mojej córki. Bo jak zachować powagę gdy rozmawia się z kimś kto ma na imię Huhuje, Otobong czy Vaginalis ?
          • fitfood1664 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 09:40
            "Polacy w Polsce mówią na ogół w języku polskim i ten język ma to do siebie, że nie w nim rozbieżności między wymową a pisownią" bardzo śmieszna polonocentryczna wizja świata big_grin
            • evee1 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 12:37
              Nie świata tylko Polski. Zdaje się, że język polski badał jest językiem dominującym w PL. W każdym razie był jak tam ostatnio byłam 3 lata temu. No, ale może od tamtego czasu to się zmieniło wink.
                • ichi51e Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 14:18
                  Wystarczy popatrzec jak dzieci pisza - i od razy widac ze rozbieznosci sa - przygoda jablko - czasemi mam wrazenie ze poza mama I tata wszystko trzeba sie nauczyc tj zapamietac...
                • memphis90 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 12:06
                  Jaka jest różnica między pisownią a wymową słowa "paw"...?

                  Natomiast w angielskim masz np a czyli "ej", które wyrazie brzmi jak "e", "o" lub "a" - czasem nawet w jednym wyrazie (Australia... ). Dlatego w Polsce nie ma konkursów z literowania typu "spelling bee", a najwyżej ortograficzne.
                  • ichi51e Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 12:08
                    Taka jak w jablko - mowisz japko i tak tu masz nie paw a paf. Najlepiej to naprawde widac u dzieci uczacych sie pisac sluch maja dobry tylko zasad pisowni jeszcze nie zlapaly.

                    A deszcz to akurat tak sie pisze jak slyszy tylko ze sa dwa dwuznaki
                      • snakelilith Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 12:46
                        ichi51e napisała:

                        > A i jeszcze - snieg wyzej
                        > Snieg piszesz slyszysz sniek
                        > Ale czego nie ma sniegu - konsekwentnie g w mowie i pismie...
                        >

                        Śnieg w ogóle nie wymawia się tak jak się pisze. Pierwszą barierą jest już głoska ś. Nie występująca w innych językach. To jest przecież s z jakąś tam kreseczką. A s wymawia się na różne sposoby, nawet w pokrewnych językach, inaczej mamy w angielskim, inaczej w niemieckim, a już zupełnie inaczej w skandynawskich. Akurat uczę się duńskiego i wszystko co wiedziałam o wymawianiu germańskich głosek poszło się rypać. A miękkiego, duńskiego d w naszym języku w ogóle nie ma. Potem w śniegu mamy zbitkę ie, którą też nie wymawia się kolejno i - e, a zmiękcza do jednej wymawianej jak j. O tym, że spółgłoski g w ogóle nie słychać jako g, tylko k nawet nie ma co mówić.
                        Przekonanie, że polski wymawa się jak się pisze wynika z pewnej ignoracji. Tak twierdzą osoby, którym za przeproszeniem słoń nadepnął na ucho i nie mają do tego te wielkiej wprawy w obcych językach. Nie mówiąc już o tym, że akcentuowanie, czyli to, na której sylabie stawia się akcent, jest także bardzo ważne i w wielu językach przesądza, czy ktoś cię w ogóle zrozumie.
                        • ichi51e Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 13:03
                          Nie no masz ś miekkie krotkie n miekkie zmiekczone kreska (i nie w roli samogloski a zmiekczenia, zmiekczenie przed samogloska zawsze dlugie) i g ktore sie ubezdzwiwiecznia. Ś i zmiekczenie przez kreske jak najbardziej oczywiste i zgodne z „zasadami” w sumie ubezdzwiecznienie w wyglosie tez...
                • evee1 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 14:38
                  Mi chodziło raczej o to, że znając zasady czytania po polsku można przeczytać poprawnie niemal każde słowo. Czego nie można powiedzieć o języku angielskim ha przykład, w którym są takie słowa jak cough, dough i rough.
                    • evee1 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 04:02
                      W angielskim nie (podałam juz przykład), w polskim chyba poza "rz" w słowie "zamarzać" (i jego pochodnymi) chyba zawsze wiadomo jak dane słowo przeczytać. Ale nie jestem polonistką, więc proszę mnie poprawić jeżeli są jeszcze jakiś inne wyjątki. Chętnie he pozbam.
                      • ichi51e Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 06:30
                        Wyjatkow jest od groma. kursy.operon.pl/Blogi/Blog-dra-Marcina-Szczerbinskiego/O-rozbieznosciach-miedzy-wymowa-a-pisownia-i-o-tym-jak-alfabet-fonetyczny-zobaczyc-je-pomaga
                        • evee1 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 07:12
                          To o czym napisane jest w linku, który podałaś nie przeczy temu co napisałam, czyli że w jeż polskim "wiadomo jak dane słowo przeczytać". Owszem czytanie kredka zamiast kretka, czy ząb zamiast ząp, nie jest błędem (choć jest hiperpoprawne) i każdy zrozumie, że chodzi o kredkę i zęba.
                          W angielskim jak wymówisz though w ten sam sposób jak się wymawia rough, to nikt nie będzie wiedział o co Ci chodzi i pewnie zapytają Cię czy miałaś na myśli tough wink. I o takie rozbieżności mi chodzi, a nie, że jabłko wymawia się japko. Wymowę jabłko każdy zrozumie i taka wymowa nie jest błędem, ale jest hiperpoprawna.
                          • snakelilith Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 08:49
                            evee1 napisała:

                            > To o czym napisane jest w linku, który podałaś nie przeczy temu co napisałam, c
                            > zyli że w jeż polskim "wiadomo jak dane słowo przeczytać". Owszem czytanie kred
                            > ka zamiast kretka, czy ząb zamiast ząp, nie jest błędem (choć jest hiperpoprawn
                            > e) i każdy zrozumie, że chodzi o kredkę i zęba.

                            Przestań, bo to jest totalna bzdura. W innych językach nawet samogłoski (nie mówiąc już o spółgłoskach) wymawia się inaczej i polskie "o", czy "a" nie są w żadnym wypadku uniwersalne, by mówić, że łatwo, bo wymawia się jak czyta. Wymawia się jak jest typowe dla polskiego języka, jak uczymy się od dziecka i jak wydaje nam się logiczne, ale w żadnym wypadku nie jest tak, że po polsku mówić jest łatwo, bo wystarczy przeczytać literki.
                            • memphis90 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 12:14
                              No nie zgodzę się. Te języki, które wywodzą sie z łaciny, bazują na tym alfabecie, w wiekosci litery wymawia się tak samo. Jeśli spojrzysz np na włoskie "I amici geniale" - będziesz umiała to przeczytać poprawnie, dosłownie litera po literze. Hiszpańska "siesta" - przeczytasz nie znając zupełnie języka.

                              A teraz zgadnij, jak się czyta Australia po angielsku...?
                              • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 12:29
                                memphis90 napisała:

                                > No nie zgodzę się. Te języki, które wywodzą sie z łaciny, bazują na tym alfabec
                                > ie, w wiekosci litery wymawia się tak samo. Jeśli spojrzysz np na włoskie "I am
                                > ici geniale" - będziesz umiała to przeczytać poprawnie, dosłownie litera po lit
                                > erze. Hiszpańska "siesta" - przeczytasz nie znając zupełnie języka.
                                >
                                > A teraz zgadnij, jak się czyta Australia po angielsku...?
                                >

                                Tiaaa, a po francusku juz nie przeczytasz tak jak jest napisane.
                                • ichi51e Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 15:19
                                  www.confidentvoice.com/blog/how-to-pronounce-au/ kazdy ma takie dwuznaki na jakie zasluzyl. To ze w angielskim reguly sa mniej znane i bardziej skomplikowane nie znaczy ze ich nie ma
                            • evee1 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 14:11
                              Przecież ja cały czas piszę o polskiej wymowie polskich wyrazów według polskich zasad!!! A nie jak się wymawia polskie wyrazy według zasad w innych językach. Ale widocznie nie napisałam tego jasno. Podałam przykład slów w angielskim i chodziło mi o to jak się wymawia te angielskie wyrazy wedlug zasad języka angielskiego. I tam "ough" wymawia się różnie w różnych wyrazach. Czasem te same słowo w języku angielskim wymawia się inaczej w zależności od kontekstu. W polskim "sz" albo "cz" zawsze wymawia się TAK SAMO według zasad jeż polskiego.
                              I dlatego moje dzieci, które są nativami w j. angielskim mogą bezbłędnie w 100% przeczytać tekst po polsku widząc wiele słów po raz pierwszy w życiu i nie znając ich znaczenia.
                              • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 14:25
                                evee1 napisała:


                                > I dlatego moje dzieci, które są nativami w j. angielskim mogą bezbłędnie w 100%
                                > przeczytać tekst po polsku widząc wiele słów po raz pierwszy w życiu i nie zna
                                > jąc ich znaczenia.
                                >

                                Wow, a moje dzieci w tej samej sytuacji nie sa w stanie. Ciekawe dlaczego?
                              • fitfood1664 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 15:22
                                ale piszesz o jakiejś oczywistości, a dla każdego jego język i jego wymowa jest oczywista, zapytaj jakiegokolwiek tubylca jakiego masz pod ręką
                                thoroughly? beaucoup? eichhörnchen? przecież to proste, łatwe do wymówienia słowa!!! no to wymów je. z polskim jest tak samo
                          • fitfood1664 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 15:17
                            każdy zrozumie, dla kogo j polski jest językiem ojczystym, obcokrajowiec niekoniecznie, tak jak nie usłyszy różnicy między spawać a spawacz, prać, pracz, koś kosz, itepe itede, oczywistości w języku po prostu nie ma, wszystkiego się trzeba nauczyć, a że niektóre rzeczy wydają się oczywiste tobie, to tylko i wyłącznie ze względu na to że polski to twój pierwszy język
      • fitfood1664 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 08:48
        wydają ci się pretensjonalne, gdyż masz zakodowane że Polska to centrum świata, i pewnie dla ciebie nim jest, ale nie dla wszystkich, być może dla ludzi z imionami o oryginalnej pisowni Polska to "przelotna znajomość" lub jedynie kraj przodków, lepiej wtedy myśleć bardziej uniwersalnie
        • evee1 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 13:05
          Ciekawy wniosek co do tego Conan zakodowane smile. Ja i polonocentryzm - pudło! Ja od prawie 30 lat mieszkam poza PL, bywam tam raz na kilka lat i mój związek z PL jest dość luźny, choć nadal czuję się Półką, bo tam się wychowałam. Bardzo daleko mi do twierdzenia, że Polska to pępek świata (jeśli już to mam zdanie przeciwne), bo mam jednak duuużo szerszą perspektywę. I nadal uważam, że nadawanie dziecku mieszkającemu w PL imienia obcego skoro jest polski odpowiednik i ten odpowiednik ma międzynarodową pisownię jest pretensjonalne.
          A swoją drogą czy w związku z tym uważacie za bezsensowne nadawanie dzieciom w PL czysto polskich imion z polskimi znakami diakrytycznymi? Czy można synowi dać na imię Łukasz, czy już tylko Luka albo Lucas są OK, żeby było międzynarodowo wink ?
          • evee1 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 13:16
            A jeszcze dodam, że nie wyśmiewam się z cudzych imion, bo nic mi do tego jak kto swoje dzieci nazywa. Wątek z pytaniem się pojawił,to napisałam co sądzę. Z własnego doświadczenia wiem jak niewygodnie jest mieć imię, którego otoczenie mimo starań i dobrych chęci nie potrafi poprawnie wymówić, więc nawet z praktycznego punktu widzenia uważam, że to bez sensu.
          • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 13:18
            A musi byc miedzynarodowo? Dlaczego? Jesli ktos chce nadac Łukasz to niech nadaje a jesli ktos chce Lucas to tez powinien miec taka mozliwosc pomimo ze mieszka w Polsce i nie powinien dostac etykiety 'pretensjonalny'. Kazdy moze miec inne powody od pisowni poprzez zwyczajne upodobanie do jednej formy imienia a innej nie. Mi sie np podoba imie Róża, a Rose nie. Jednak pomimo tego nawet gdybym w Polsce mieszkala nie nadalabym tego imienia dziecku bo w przypadku zamieszkania w innym kraju by je znieksztalcano, w najlepszym przypadku byloby 'roosha '.
            • evee1 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 15:13
              Pewnie, że nie musi być międzynarodowo. Nie podoba Ci się moje stwierdzenie o pretensjonalności, argumentując, że ludzie mogą mieć różne powody nadawania imion, natomiast sama piszesz "Przerabianie imienia Jessica na Dżesika jest absurdalne, jesli komus tak bardzo podoba sie to imie to lepiej nadac je w oryginalnej formie". Dlaczego uważasz to za absurdalne? Może ktoś ma powody żeby woleć imię Dżesika od pisowni Jessica. Może bardzo im się to imię podoba, ale nie chcą by je źle pisano albo czytano. Dlaczego Boris est OK, ale Dżesika już nie bardzo smile ?
              • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 15:18
                evee1 napisała:

                > Pewnie, że nie musi być międzynarodowo. Nie podoba Ci się moje stwierdzenie o p
                > retensjonalności, argumentując, że ludzie mogą mieć różne powody nadawania imio
                > n, natomiast sama piszesz "Przerabianie imienia Jessica na Dżesika jest absurda
                > lne, jesli komus tak bardzo podoba sie to imie to lepiej nadac je w oryginalnej
                > formie". Dlaczego uważasz to za absurdalne? Może ktoś ma powody żeby woleć imi
                > ę Dżesika od pisowni Jessica. Może bardzo im się to imię podoba, ale nie chcą b
                > y je źle pisano albo czytano. Dlaczego Boris est OK, ale Dżesika już nie bardzo
                > smile ?
                >

                Dlatego ze i Boris i Borys zostanie bez problemow przeczytany wlasciwie na calym swiecie, natomiast Dżesika tylko w Polsce, jednak jak napisalam obecnie w Polsce z Jessica bedzie mialo problem pokolenie 70+. Uwazam ze tworzenie polskich wersji imion ktore wlasciwie radykalnie je zmieniaja czy poprzez pisownie czy wymowe lub oba jest niepotrzebne.
                  • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 11:01
                    evee1 napisała:

                    > Czyli jednak lepiej żeby było międzynarodowo wink
                    >

                    Lepiej zeby bylo tak jak kto chce. Jesli ktos decyduje sie nadac imie Dżesika zamiast Jessica to jego wybor oczywiscie ale osoba noszaca ta pierwsza forme bedzie miala problem z tym imieniem wszedzie poza Polska. Tak jak Katarzyny, Małgorzaty, Krzysztofy itp.
                    • ggrruu Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 12:04
                      Zadziwiające, że Polak jest w stanie ogarnąć czy Katherine, a w dugą stronę to nie działa. Czy ludzie anglojęzyczni są jakoś ograniczeni umysłowo?
                      • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 12:33
                        ggrruu napisała:

                        > Zadziwiające, że Polak jest w stanie ogarnąć czy Katherine, a w dugą stronę to
                        > nie działa. Czy ludzie anglojęzyczni są jakoś ograniczeni umysłowo?

                        Jeali Polak jest w stanie ogarmac Katherine to Jessica chyba tez? A Polacy ktorzy nie sa w stanie ogarmiac ze H w imieniu Sarah jest nieme tez sa ograniczeni umyslo? Na tym forum niektorzy chyba sa bo nawet Boris uparcie pisza Borys w odniesieniu do Boris Johnsone.
                        • ggrruu Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 14:04
                          A ktoś postuluje, żeby nie nadawać imienia Jessica, bo Polacy nie wymówią? A tak często są postulaty, żeby nazywać dzieci międzynarodowo, bo w innych krajach nie będą w stanie wymawiać właściwie.
                          Co do Sarah to problemem jest tylko to, że będzie musiała zawsze mówić, że w pisowni jest nieme h na końcu.
                          • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 14:29
                            ggrruu napisała:

                            > A ktoś postuluje, żeby nie nadawać imienia Jessica, bo Polacy nie wymówią?

                            No owszem sa.

                            A tak często są postulaty, żeby nazywać dzieci międzynarodowo, bo w innych krajach
                            > nie będą w stanie wymawiać właściwie.

                            Nie wiem czy sa czesto. Uwazam ze to jest w ogole bez znaczenia, bo ludzie maja prawo nazywac swoje dzieci jak chca oraz pisownie jaka chca bez tego ciaglego dowalania o pretensjonalnosci.


                            > Co do Sarah to problemem jest tylko to, że będzie musiała zawsze mówić, że w pi
                            > sowni jest nieme h na końcu.

                            To w czym miektorzy nawet w tym watku maja problem?
          • fitfood1664 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 14:11
            i do tej pory nie spostrzegłaś że każdy język ma swoją własną wymowę, tylko bredzisz że w j. polskim nie ma rozbieżności między pisownią a wymową? jakaś taka bezrefleksyjna jesteś
    • lisa_elmqvist Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 14:40
      bywalec.hoteli napisał:

      > A co sądzicie o imionach Nicole, Sarah, Martin, Patrick używanych w Polsce?
      > Np. Nicole Kowalska, Sarah Wiśniewska.
      > Sporo takich ostatnio spotykam.
      > Nawet Martin Andrzejewski czy Patrick Trzyskawa smile
      >
      to wykąp się, zrób porządek ze stopami, załóż czystą maseczkę i wtedy nie musisz ograniczać wyjścia z domu do warzywniaka pod blokiem
    • 71tosia Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 15:13
      pewnie rodzice chcieliby by dziecko bylo ladne jak Nicole Kidman i odnosilo sukcesy jak Sarah Jessica Parker? Troche stygmatyzujace, bo czesto wybierane przez rodzicow z malych i biedniejszych srodowisk, ktorym te imiona te kojarza sie z wielkim swiatem. Ale ogolnie imie jak imie, w koncu to nie winna dziecka ze rodzice mieli fantazje wink
      ps kiedys czytam o rodzicach ktorzy upierali sie by nazwac corke Kurtyzana - bo im sie z Francja kojarzylo wink
      • bywalec.hoteli Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 15:44
        71tosia napisała:

        > pewnie rodzice chcieliby by dziecko bylo ladne jak Nicole Kidman i odnosilo suk
        > cesy jak Sarah Jessica Parker? Troche stygmatyzujace, bo czesto wybierane przez
        > rodzicow z malych i biedniejszych srodowisk, ktorym te imiona te kojarza sie
        > z wielkim swiatem. Ale ogolnie imie jak imie, w koncu to nie winna dziecka ze r
        > odzice mieli fantazje wink
        > ps kiedys czytam o rodzicach ktorzy upierali sie by nazwac corke Kurtyzana - b
        > o im sie z Francja kojarzylo wink

        Kto wie, może i o to rodzicom chodzi? smile
    • enigma81 Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 15:17
      Za płotem mam sąsiadkę, do której przyjeżdżają wnuczki (na stałe mieszkające w DE): Nicole i Michelle. I tak latem slychać: Nikolcia, Miszelcia, Miszelka etc. W Polsce trochę śmiesznie, za granicą pewnie zupełnie ok.
      Dziewczynki urodziły się jednak tutaj, wyjechali kilka lat temu.

      Dla mnie natomiast hitem jest imię chłopaka z klasy mojego syna: Santiago Jamal wink On góral, ona z Opola więc żadne tam zagraniczne klimaty. Starsze rodzeństwo to Terstin i Latoja, także ten..
      • majenkir Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 15:49
        enigma81 napisała:
        > Za płotem mam sąsiadkę, do której przyjeżdżają wnuczki (na stałe mieszkające w
        > DE): Nicole i Michelle. I tak latem slychać: Nikolcia, Miszelcia, Miszelka etc.


        Hehe, tez znam siostry Nicole i Miszelke wink.
      • evee1 Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 02:50
        O boszzzz. No i o takie imiona wlasnie mi chodzilo powyzej. Niewatpliwie rodzice nadawali je z mysla, ze kiedys dzieci wyjada za granice i zeby nie musialy sie meczyc z jakas Malgorzata, albo Krzysztofem tongue_out.
      • snakelilith Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 10:07
        enigma81 napisała:

        > Za płotem mam sąsiadkę, do której przyjeżdżają wnuczki (na stałe mieszkające w
        > DE): Nicole i Michelle. I tak latem slychać: Nikolcia, Miszelcia, Miszelka etc.
        > W Polsce trochę śmiesznie, za granicą pewnie zupełnie ok.

        Za granicą nikt nie używa durnych polskich zdrobnień, więc tam nikt nie będzie Miszelcią. Moi rodzicie robią jednak to samo w stosunku do dzieci mojego brata i to brzmi okropnie. Nie wiadomo po co, bo podstawowa forma jest często ładna i nie ma żadnego powodu, dla którego należałoby ją oszpecać zdrobnieniem. Ja mam klasyczne imię, dosyć popularne w krajach Europy Zachodniej i Północnej, z którego nie byłam wcześniej zadowolona, bo w Polsce większość zwracała się do mnie idiotycznym, zdzieciniałym zdrobnieniem. Na emigracji nikt tego nie robi i nareszcie nazywam się jak nazywam, w ładnym pełnym brzmieniu, a nie w sepleniącej manierze.
          • ichi51e Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 13:30
            Swoja droga co komu szkodzi Miszelcia (Misia) czy Nikosia (Nisia?). W kregu slowianskim jak u Indian imie prawdziwe bylo taboo kilka razy sie zreszta zmienialo w ciagu zycia co do dzis sie w polszczyznie ciagnie jak imie dzieciece i dorosle
          • snakelilith Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 14:22
            Ale nie jest to nagminne i używane przez obce osoby. W Polsce na porządku dziennym są Joasie, Jasie, Danusie i Marysie. Nik nie pyta cię, że chcesz się tak nazywać i czy nie preferujesz Joannę, Jannię, Danutę i Marię.
            • ichi51e Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 14:41
              Prawda. Ale to bardzo charakterystyczne dla jezykow slowianskich. (Wiem o co chodzi mam w rodzinie dziecko wychowane za granica ktore nie lubi swojego zdrobnienia). Niestety ciezko przeskoczyc, mowienie do dziecka imieniem doroslym jest w polskim nienaturalne. Gorzej ze malo kto cie pyta czy chcesz byc Basia Basiunia czy Bachą (!) - imie wybiera osoba cie nazywajaca i malo masz do gadania. Taka specyfika.
              • ggrruu Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 14:48
                Zależy od imienia. Katarzyna brzmi nienaturalnie, ale już Klara czy Ewa normalnie. A z tym że nie masz nic do gadania to tylko kwestia braku kultury osoby nazywającej. Jak Joanna mówi że nie chce być Asia tylko Joasia to zapamiętam i będę tak mówić
              • snakelilith Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 14:55
                ichi51e napisała:

                > Niestety ciezko przeskoczyc, mowienie do dziecka imieniem doroslym jest
                > w polskim nienaturalne.

                To sprawa przyzwyczajenia, a nie "natury". Nie ma niczego nienaturalnego w nazywaniu dziecka imieniem, które mu się dało. Być może nadawanie dzieciom obco brzmiącym imion to zmieni, bo Miszelcię wielu uważa za śmieszną i zostanie przez samą potrzebę estetyki przy Michelle, co ani z dziecka nie robi automatycznie dorosłą, ani dorosłym nie złamie języka.
                Może zmieni to też coś w postrzeganiu kobiet, bo zwykle one do późnej starości nazywane są zdrobniałym imieniem, co podświadomie zatrzymuje je na etapie dziecka. Mojego kolegę, kiedyś Piotrka, dziś nazywa się panem Piotrem, bo Piotrek do brzuchacza z łysiną nie pasuje. Koleżankę Annę, panią doktor ze srebrnymi nitkami we włosych ciągle nazywa się panią Anią.
          • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 25.09.20, 15:35
            princesswhitewolf napisała:

            > >Za granicą nikt nie używa durnych polskich zdrobnień, więc tam nikt nie bę
            > dzie Miszelci
            >
            > jak nie? Idz do polskiej szkoly i posluchaj pod drzwiami. Polak potrafi ha ha

            W polskich szkolach za granica pracuja Polacy wiec uzywaja zdrobnien z automatu. W szkolach zwyklych zapytaja ucznia jaka forme imienia preferuje. Zreszta nie tylko uczniow a generalnie.
              • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 26.09.20, 09:23
                princesswhitewolf napisała:

                > No ja pisalam o Polakach

                W kontekscie zagranicy. Odpowiedzialas na post w ktorym napisano ze zagranica nie uzywa sie tych durnych zdrobnien. A ty ze tak uzywa w polskich szkolach. Jesooo
                  • raadhiyah2020 Re: Nicole, Sarah 26.09.20, 11:19
                    kandyzowana3x napisała:

                    > Nie mam pojecia jak jest w Niemczech, ale w Anglii zdrobnienia funkcjonują i ma
                    > ją się bardzo dobrze: Eli, Nel, Dom etc

                    To skrocone formy lub nick names, nie maja nic wspolnego z polskimi. A poza tym nikt ich z automatu nie uzywa tylko na zyczenie. Moj partner uzywa skroconej formy swojego i tak niedlugiego imienia.
                • ichi51e Re: Nicole, Sarah 26.09.20, 09:54
                  Trudno zeby ktos mowiac po chinsku angielsku czy niemeicku uzywal polskiego zdrobnienia. Za to zapewniam ze jesli jezyk na to pozwala beda do dziecka mowic zdrobniale bo tak po prostu jest.
          • 3-mamuska Re: Nicole, Sarah 26.09.20, 09:48
            princesswhitewolf napisała:

            > >Za granicą nikt nie używa durnych polskich zdrobnień, więc tam nikt nie bę
            > dzie Miszelci
            >
            > jak nie? Idz do polskiej szkoly i posluchaj pod drzwiami. Polak potrafi ha ha


            Wszędzie używają. W każdej przedszkolu/ szkole moich dzieci pytano nas jak zawracamy się do dzieci.
            Moza było podać zdrobnienie i by używali.
            Z synem był problem bo się wycwanił i mówił ze nie nazywa się np. Wojtek a Wojciech, a jak pani mówiła Wojciech mówił ze on jest Wojtek. (Imię przykładowe) poproszono nas o wybranie i zwracanie się tak do dziecka również w domu.
            Tak samo jak na początku roku powiedział pani ze in angielskiego nie zna. Dopóki go nie przyłapała jak rozmawia z dziećmi na przerwie.

            Wiec używają i tylko w polskich szkołach. Choć wiadomo ze to domena Polaków.
            W druga stronę często gęsto Polska formę zastępują z angielszczoną forma imię ja.
            Jak Tomasz/Tom Thomas.
            Jedyne co jest dobre to to ze ktoś o imieniu Aleksandra /Alex nie zostaje Olką uff.
      • cosmetic.wipes Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 18:40
        enigma81 napisała:

        > Dla mnie natomiast hitem jest imię chłopaka z klasy mojego syna: Santiago Jamal
        > wink On góral, ona z Opola więc żadne tam zagraniczne klimaty. Starsze rodzeństw
        > o to Terstin i Latoja, także ten..


        Trochę niefajne jest podawanie tak charakterystycznych imion realnych ludzi,
        zwłaszcza całego rodzeństwa.
        • ichi51e Re: Nicole, Sarah 24.09.20, 19:24
          E tam. Akurat na forum siedza... z dziwactw ogolnie znanych Katarzyna Kasia np.
          mnie zawsze dziwi rozstrzasanie ze Cebula czy Kapusta dala dziecku na imie Roksana albo Inez i ze to nie pasuje. Kurcze a co pasuje do Cebuli czy Kapusty? Przynajmiej niech imie bedzie z wyobraznia.
    • szara.myszka.555 Re: Nicole, Sarah 23.09.20, 15:58
      Jeżeli dziecko urodziło się w Polsce i rodzice są Polakami (nie mają innych obywatelstw poza naszym), to nie można nadać dziecku obcobrzmiącego imienia. Urząd Stanu Cywilnego odmówi.

      Weź pod uwagę, że niektóre dzieciaki urodziły się za granicą - a ich rodzice w ostatnich latach zdecydowali na przeprowadzkę do Polski.
      Znam też taką parę gdzie matka dziecka jest Francuzką, ojciec Polak, więc dziecko nazywa się w stylu: Laurent Kowalski. Przeprowadzili się do PL trzy lata temu. I co, mają imię dzieciakowi zmienić, bo Ci się nie podoba?