eliszka25
24.09.20, 01:09
Tylko czasem się człowiek nie wyśpi 🤦🏼♀️
Jutro mój młodszy syn świętuje swoje urodziny w szkole. Poprosił mnie, żebym mu upiekła jakieś muffinki. Obiecałam, że coś razem wybierzemy i upiekę. Było to w poniedziałek. Obiecałam i.... zapomniałam 🤦🏼♀️. Syn też zapomniał, że upiec musiałabym dzisiaj. Miałam już iść spać i na całe szczęście zupełnie przypadkowo przypomniało mi się o tych muffinkach. Zrobiłam szybki przegląd szaf, wyszukałam na moich wypiekach przepis pasujący do składników, jakie w domu znalazłam i teraz siedzę i piekę te cholerne muffinki. Muszą być 2 porcje, bo dzieci w klasie 20 + pani od francuskiego i wychowawczyni. Całe szczęście, że mężowi zachciało się jajek na kolację i jeszcze podskoczył do rolnika i przywiózł 2 wytłaczanki, bo nic bym nie upiekła. Jakimś cudem miałam nawet resztkę papilotek, starczyło na styk. Tym sposobem piekę właśnie muffinki czekoladowe. Mam tylko nadzieję, że będą dobre, bo nigdy jeszcze z tego przepisu nie robiłam.
Na swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że po południu byłam z synem w szpitalu na kontroli nerek i zajęło nam to razem z dojazdami 4 godziny. Padnięta jestem kompletnie, a wstać muszę o 6, bo rano do pracy 😱
Skleroza nie boli 🤪