ortolann
12.10.20, 17:20
Laski, jest sprawa. Sąsiedzi z bloku naprzeciw trzymają na balkonie pieska. Piesek mały, typ pudelka. I to stworzenie siedzi tam całymi dniami. Dziś pada i jest zimno. Pies nie ma miski, żadnej wody, żadnego jedzenia, na na balkonie za to kupki. Młode małżeństwo, niedawno urodziło im się dziecko. No wk.u.rw mniw bierze, siedzę dzisiaj cały dzień w domu z bolącym zębem i obserwuję. Od 9 rano, do tej pory pies siedzi, a ta kretynka w domu. Pies nie jest uciążliwy dla sąsiadów w tym sensie, że nie szczeka. Ale już jak sika na balkon to ci pod nimi pewnie nie są uradowani. To nie jest pierwszy raz. Co zrobić? Jak postraszyć?