Dodaj do ulubionych

Pies na balkonie

12.10.20, 17:20
Laski, jest sprawa. Sąsiedzi z bloku naprzeciw trzymają na balkonie pieska. Piesek mały, typ pudelka. I to stworzenie siedzi tam całymi dniami. Dziś pada i jest zimno. Pies nie ma miski, żadnej wody, żadnego jedzenia, na na balkonie za to kupki. Młode małżeństwo, niedawno urodziło im się dziecko. No wk.u.rw mniw bierze, siedzę dzisiaj cały dzień w domu z bolącym zębem i obserwuję. Od 9 rano, do tej pory pies siedzi, a ta kretynka w domu. Pies nie jest uciążliwy dla sąsiadów w tym sensie, że nie szczeka. Ale już jak sika na balkon to ci pod nimi pewnie nie są uradowani. To nie jest pierwszy raz. Co zrobić? Jak postraszyć?
Obserwuj wątek
    • alexis1121 Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:28
      Zrób przede wszystkim zdjęcia, nagraj psa i poszukaj organizacji w swojej okolicy typu TOZ. Potem wyślij im maila z prośbą o interwencję, załączając zdjęcia. Nie bój się podać swoich danych kontaktowych, nie wypłyną.
      • ortolann Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:35
        No to dopiszę jeszcze, bo to może mieć znaczenie: osiedle zamknięte. Da się zrobić wjazd? W sensie jakieś TOZy, straż miejska itp.
        • berdebul Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:39
          Tak.
        • alexis1121 Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:47
          Absolutnie. Ale napisz w pierwszej kolejności do organizacji, pies na balkonie to niestety częsta przypadłość, poradzą sobie.
          • szmytka1 Re: Pies na balkonie 13.10.20, 13:07
            niestety nie wszędzie, też tak myslałam. MOje baby z toz odpisały, ze znają sprawę i były kiedyś an interwencji i póki pis wygląd ana najedzonego i zadbanego, to nic nie mogą zrobić, autentycznie, mam tego maila do tej pory. A są to nawiedzone kobiety aferujące się w każdej niby sprawie okołopsiej i prowadzące zbiorki an leczenie beznadziejnych przypadkow itd. Ten "moj" pies nie tykko siedział całymi dniami na balknie i tam się załatwiał, ale jeszcze ujadał, wybił szybę w drzwiach na ten balkoni ogolnie należał do alkoholiczki, co zrobiła melinę z mieszkania, zalała mnie kilka x, a smrod na klatce sięgał 2 piętra wyżej, także to wielka patologia była a nic nie poradizli mi. Zawiodłam sie wtedy srodze na TOZ
            • alexis1121 Re: Pies na balkonie 13.10.20, 13:54
              Tak, odebrać nie odbiorą psa, który ma dach nad głową, nie jest skrajnie wychudzony, ale pouczą o nietrzymaniu go na balkonie. Co się stało z tym twoim ostatecznie? Do psa na balkonie można też spokojnie straż miejską wezwać.
              • szmytka1 Re: Pies na balkonie 13.10.20, 16:14
                kilka lat temu wyprowadziłam się i nie wiem co z psem. A straż miejską w mojej mieścinie zlikwidowali też parę lat temu.
      • szafireczek Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:46
        Ale może to z głupoty? Zabiorą im psa do jakiegoś schroniska, a może wystarczy zwrócić im uwagę? Wrzuć im może do skrzynki na listy, informację, że powinni przemysleć postępowanie z tym pieskiem, a jak nie pomoże, to dopiero wtedy TOZ..
    • kasiaabing Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:39
      Nie to, że ich tłumacze ale może umknęło na kwarantannie i nie ma kto psiaka wyprowadzić
      • berdebul Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:40
        I dlatego trzyma psa cały dzień na balkonie?
      • ortolann Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:45
        Nie, to nie kwarantanna. Laska siedzi w domu od maja, urodziła dziecko - ok, rozumiem, życiowa rewolucja. Do sklepu chodzi. Z psem na spacerze widziałam ją jeden raz. Za chwilę będę miała możliwość wyjsc z domu i ją opier.dolę przez domofon, choc postaram się jednak dyplomatycznie.
        • alpepe Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:46
          3maj się, nóż mi się w kieszeni otwiera na takich idiotów.
          • ortolann Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:48
            No ku.rwica mnie strzela. Pies siedzi cały mokry, zwinięty w kulkę, już nawet do okien nie wyskakuje.
            • berdebul Re: Pies na balkonie 12.10.20, 19:31
              To dzwon po straż miejską.
              • yadaxad Re: Pies na balkonie 12.10.20, 19:39
                Straż miejska oleje, bez zaangażowania w to jakiejś fundacji. To nie szwendający się pies, ani szczeniaki znalezione na śmietniku.
                • berdebul Re: Pies na balkonie 13.10.20, 00:00
                  Nie, nie oleje.
        • alexis1121 Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:48
          Nawet jeżeli sama chcesz załatwić sprawę to koniecznie zrób zdjęcia, mogą się przydać w przyszłości.
          • ortolann Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:49
            Foty już mam.
    • mava Re: Pies na balkonie 12.10.20, 17:48
      może zacznij od odwiedziń u ww małżeństwa? i powiedz, że widzisz i sie niepokoisz.
      Ja kiedys odwiedziłam właścicielke kota, którego stan też budził mój niepokoj.
      Zawsze jak ktos (właściciel) widzi, ze inni wokoł ślepi nie są to jednak inaczej sie zachowuje.
    • ykke Re: Pies na balkonie 12.10.20, 18:04
      Działaj, bo to podchodzi pod znęcanie . Ja ,zazwyczaj najpierw sama interweniuje, próbuje rozmawiać. Gdy to nie dziala lub wzbudza (często agresję) to dzwonię na straż miejską.
      • yadaxad Re: Pies na balkonie 12.10.20, 18:14
        Po co sama? Co niby oni nie wiedzą, że psa na balkonie wszyscy widzą? Ludzie z takim stopniem empatii nie wiadomo co w zemście za donos wymyślą. Zgłaszać, udokumentować równo.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Pies na balkonie 12.10.20, 18:54
      U nas działa wpis na grupie fb.
      Normslnie ludzie bez krępacji piszą: dzień dobry czy jest tu własciciel psa z mieszkania prze Henryka 4, bo pies siedzi od 3 miesięcy codziennie po kilka h na balkonie, balkon calt w kupach, a teraz dodatkowo zimno jes. I zaraz odzywają się sąsiedzi: Też go widzę, bidusia, co za ludzie tak psa traktują. I kolejny: ja jutro zgłoszę do straży miejskiej/policji, tak nie może być .... I kolejny: ło matko trzeba psu pomóc, co za ludzie, i kolejny: To ci co mają nowego bombelka i w dupie dawnego pieska. I następny: co za ludzie lepiej by oddali zwierzaka.
      I następny: gdzie to? Przejdę się jutro.
      I robi się lincz ... uwielbiam!
      • ortolann Re: Pies na balkonie 12.10.20, 19:01
        Nie mamy fb. Gdyby była grupa już dawno temat byłby załatwiony.
        • ortolann Re: Pies na balkonie 12.10.20, 19:01
          W sensie wspólnota nie ma.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Pies na balkonie 12.10.20, 19:02
          My też nie, pisze się na grupie miasta ;P, czy dzielnicy.
          U nas 12 tyś osób "widzi" co robi pan przy Henryka 4.
        • bazia8 Re: Pies na balkonie 12.10.20, 19:11
          Naklej info na drzwiach wejsciowych do klatki. Dziala.
          • sofia_87 Re: Pies na balkonie 12.10.20, 19:21
            Albo zaczną się nad biedakiem znecac w domu.
            Normalni ludzie nie trzymają psów w takich warunkach.
            Najlepsza opcja dla psiaka jest nowy dom, jeśli to typ pudelka to pewnie szybko go znajdzie
            • lauren6 Re: Pies na balkonie 12.10.20, 19:46
              Albo oddadzą psa domowego gdzieś do rodziny na wsi na łańcuch i do budy. Zgadzam się, że nie ma co liczyć na dobro tych ludzi.

              Niech już mu tego nowego domu poszukają ludzie z fundacji.
    • pitupitt Re: Pies na balkonie 12.10.20, 19:38
      Nagrać filmik i wysłać do TOZu wraz z danymi właścicieli.
    • milupaa Re: Pies na balkonie 12.10.20, 23:22
      Tak jak piszą, nie strasz, zadzwoń do kilku miejsc na raz, straż miejska, inspekcja weterynaryjna, jakąś lokalną fundacja dla zwierząt. Jeśli ludzie tak postępują to nie ma co liczyć że, nagle zrobią się empatyczni albo zmadrzeja. Co najwyżej jeszcze bardziej skrzywdza psa bo będą się kryć przed sąsiadami, pies wyląduje w lesie albo zamkną go na cały dzień w łazience. Poza tym nie wiesz co ci ludzie mogą zrobić, a może beda się mścic na tobie , lepiej się nie ujawniaj
      • ajaksiowa Re: Pies na balkonie 13.10.20, 05:42
        Miałam to samo napisać
    • czekoladazkremem Re: Pies na balkonie 13.10.20, 07:13
      Nie ma czasu na bawienie się w korespondencję, trzeba działać NATYCHMIAST, ma padać cały tydzień, jest zimno, psina tam zdechnie. Ja bym zadzwoniła wszędzie, gdzie się da, ale najpierw poszła do tych "ludzi" i poinformowała, że albo pies zniknie z balkonu, albo ty zawiadamiasz służby. Ja bym się chwili nie zastanawiała.
      • czekoladazkremem Re: Pies na balkonie 13.10.20, 07:15
        A służby i tak bym zawiadomiła, bo mogą psa wywieźć do lasu na przykład, takim ścierwom wszystko może przyjść do głowy. Ja już miałam kiedyś zgłaszałam interwencję, tyle, że mam pod bokiem schronisko z fajnym dyrektorem, przysłał na cito ludzi z Opieki i zabrali psy. Trafiły potem do nowych domów.
      • sofia_87 Re: Pies na balkonie 13.10.20, 08:32
        Dokładnie, on nie przeżyje tego tygodnia, o zimie już nie wspomnę.
        Zabierają go chociaż na noc?
        Zawiadom służby, tu chodzi o życie tego biedaka.
        Mam nadzieję, że kiedyś ktoś wystawi tamta babe na cały dzień na balkon
    • ortolann Re: Pies na balkonie 13.10.20, 10:34
      Zadzwoniłam do laski domofonem. Powiedziała, że to nie jej pies, ale wiem, że po tym kontakcie psa zabrała do domu. Ona nie jest celowo okrutna tylko zaj.ebiście głupia. Robi różne bezmyślne rzeczy, nie będę już tu opisywać, bo nic to do sprawy nie wnosi. Dostali na wycieraczkę pismo, dostał administrator prośbę o interwencję (balkon pełny psich kup - no to jest powód). A jak się powtórzy, to jej rozkręcę taki dżihad, że zacznie myśleć.
      • ajaksiowa Re: Pies na balkonie 13.10.20, 12:53
        I w najlepszym razie zamkn€ła psa w łazience,.....😤😤😤
        • ortolann Re: Pies na balkonie 13.10.20, 13:24
          No i co mi radzisz tutaj? Wjazd na chatę mam zrobić żeby sprawdzić czy pies nie siedzi w łazience?
          poza tym przy tej ilości prania, które ciągle robią, to nie ma szans, żeby siedział w łazience. To jest raczej typ, który myśli, że jak dawniej na wsi, pies ma siedzieć na zewnątrz i sobie poradzi. No głupia laska,
          • sofia_87 Re: Pies na balkonie 13.10.20, 13:44
            To tym bardziej nie powinna mieć psa, zwłaszcza małego i delikatnego
      • 12gram Re: Pies na balkonie 13.10.20, 14:03
        i laska dla spokoju wywiezie pieska do lasu i porzuci żeby się problemu pozbyć...
        trzeba było jednak napisać do fundacji zajmującej się zwierzętami, żeby skontrolowali sytuację i warunki życia tego psa. Bo może lepiej go jej odebrać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka