Dodaj do ulubionych

Podsluchana rozmowa

13.10.20, 12:43
Wyobraźcie sobie taką sytuację. Rozmawiacie z mamą o osobie z bliskiej rodziny. Teściowej. Narzekacie na nią. Nagle słyszycie z pokoju obok głosy. Okazało się, że tesciowa weszła do domu , i stoi w pomieszczeniu obok i rozmawia z waszym dzieckiem. Nie dała po sobie poznać co słyszała, ani ile, zachowywała się " Normalnie ",jednak ta sytuacja mnie totalnie wyprowadziła z równowagi. Co robić?
Obserwuj wątek
    • alicia033 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 12:50
      zebrać się na odwagę i powiedzić teściowej prosto w twarz o tym, co ci w niej przeszkadza, zamiast obgadywać ją za plecami.
    • mama-ola Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 12:55
      Rozmawiają dwaj koledzy przy wódeczce. - Wiesz - mówi jeden - moja teściowa to straszna k-wa. - Wówczas zauważa, że teściowa stoi w progu, więc dodaje: - Oczywiście w najlepszym tego słowa znaczeniu.

      BPNSP
    • conena Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 12:55
      qrwa, laski, na serio piszcie normalnie bo nie wiadomo co chodzi.

      > Rozmawiacie z mamą o osobie z bliskiej rodziny. Teściowej.

      obgadywałaś kogoś z bliskiej rodziny teściowej (np. jej siostrę), czy teściową?
      • conena Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 12:56
        aha, co robić - na przyszłość zamykać drzwi od domu.
        • daniela34 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 12:59
          conena na przyszłość zamykać drzwi od domu

          I do pokoju raczej też, skoro w sasiednim było dziecko autorki. Niefajnie obgadywać babcię tak,że wnuk moze usłyszeć.
      • daniela34 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 12:57
        Obgadywała teściową do swojej mamy. Niestety w tym czasie teściową weszła do sąsiedniego pomieszczenia i prawdopodobnie wszystko słyszała.
        • eliza2016 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 12:58
          O to to.

          Nie wiem ile slyszlala. Dom staram się mieć zamknięty. Dziecko musiało przekręcić zamek sad
          • brenya78 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 15:16
            Następnym razem wyjdzie ci na ulicę.
    • mona-taran Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 12:58
      A dlaczego teściowa sobie wchodzi jak do obory? Zamykaj drzwi, nie będziesz mieć takich rozkmin :p
      • conena Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 12:59
        może wlazła oknem? big_grin
        • lily_evans11 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:20
          Wleciała kominem...
          • aandzia43 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 15:14
            Eeee, to by było słychać jak się tłucze miotłą.
            • lily_evans11 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 15:38
              Wątkodajka nie słyszała, bo obgadywała, że aż iskry leciały big_grin.
      • ortolann Re: Podsluchana rozmowa 14.10.20, 10:52
        A skąd wiesz gdzie mieszkają? Może w oborze a może w domu teściowej? I wtedy kto komu wlazł?
    • jollyvonne Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 13:02
      Teraz to za pozno, trzeba bylo od razu dodac "i w dodatku nawet nie zapuka jak wchodzi, tylko laduje sie do srodka jak do siebie do domu". Na dobre stosunki i tak chba nie liczysz, prawda?
      • eliza2016 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 13:05
        Zastanawiam się czy wszystko słyszała. Zachowywała się jak zwykle, zapytała o coś.

        Rozmowa dotyczyła również tego, że pożyczają od nas pieniądze i nie oddają. I nie wiem czy to słyszała, bo jeśli tak to myślę, że chyba by oddała te pieniądze...
        • mona-taran Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 13:10
          eliza2016 napisał(a):

          >
          > Rozmowa dotyczyła również tego, że pożyczają od nas pieniądze i nie oddają. I n
          > ie wiem czy to słyszała, bo jeśli tak to myślę, że chyba by oddała te pieniądze
          > ...
          A może po prostu wygodniej jej udawać że nic nie słyszała:p
        • jollyvonne Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 13:11
          To tak nie mysl. Jezeli nic nie uslyszala, to sytuacja nie ulega zmianie. Jezeli cos uslyszala, to teraz bedzie liczyc na to, ze bedzie ci glupio sie odezwac i upomniec.
        • gryzelda71 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 13:11

          Rozmowa dotyczyła również tego, że pożyczają od nas pieniądze i nie oddają. I nie wiem czy to słyszała, bo jeśli tak to myślę, że chyba by oddała te pieniądze...

          Czyli to nie oddawanie wynika twoim zdanie z niepamięci? Naiwna... ty oczywiscie.
    • berdebul Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 13:12
      Przestać obrabiać ludziom tyłek za plecami? Nauczy się komunikować wprost?
      • eliza2016 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 13:28
        Ale co mam komuś wygarnąć, że nie ma nam z czego oddać? Bo nie ma. I to wiele nie zmieni...
        • 12gram Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 13:38
          Więc po co pożyczasz? Jak wiesz że nie ma kasy i ne ma z czego oddawać to jej daj tę kasę a nie pożyczaj. Albo odmów, że nie oddali wcześniejszych pożyczek więc już was nie stać na kolejne datki. Niech poszuka roboty albo pożyczy w banku.
          Sama sobie nakręcasz problem.
          Zastanów się czy nie chodzi o co innego i dlatego jestes wściekła - np może chodzić o to, że mąż ciśnie na sponsorowanie matki, a ty nie umiesz powiedzieć mężowi że dość tego i ma myśleć o własnej rodzinie a nie być maminsynkiem.


          • eliza2016 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 13:44
            To nie było pożyczenie. Prosili nas o zrobienie zakupów, i nie mieli z czego oddać. Powiedzieli, że oddadza później. Mąż machnął ręką. Narzekalam do mamy, że mają córkę, która nie daje im pieniędzy, i nie interesuje się ich losem. Mi nie tyle żal tej kasy, co uważam że każdy powinen im pomagać finansowo.
            • gryzelda71 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 13:59
              Jai kazdy?
              • eliza2016 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:06
                Dzieci
                • laura.palmer Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:16
                  Finanse szwagierki to nie jest twoja sprawa.
            • 12gram Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:10
              Czyli masz problem z mężem który waszą wspólną kasę daje rodzicom wbrew twojej woli.
              Szwagierki się nie czepiaj, to nie twoja sprawa czemu ona kasy nie daje. To sprawa teściów czemu kasy na podstawowe potrzeby nie mają i sprawa między twoim mężem i jego siostrą czy i w jakim stopniu chcą przejmowac utrzymanie teściów.

              To takie typowe - patologiczni rodzice ciągną kasę z dzieci zamiast poszukać pracy lub dać majątek w zamian za opiekę, a synowa wiesza psy na ich córce , zamiast uporządkowac reguły we własnym małżeństwie.
              • bambzgrozja Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 22:42
                Dzieci mają obowiązek płacić alimenty rodzicom, którzy żyją w biedzie. Także jak teściowa nie miała na zakupy, to jej syn miał obowiązek za nie zapłacić.
            • jowita771 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 15:28
              Szczerze mówiąc nie miałabym serca w takiej sytuacji się upominać czy nawet mieć pretensje, że ktoś nie oddaje. Taka pomoc wydaje mi się zupełnie normalna. Jeśli teściowa słyszała, to pewnie poczuła się kiepsko i będzie się wstydziła poprosić znowu. Jeśli w sytuacji podbramkowej nie możemy zwrócić się do najbliższej rodziny, to do kogo możemy? Serio chciałybyście, żeby Wasza matka poszła do banku, jak jej zabraknie na jedzenia zamiast powiedzieć Wam?
              • 12gram Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 16:15
                To zapewne głębsza sprawa i większe problemy rodzinne. Jesli jest tam jakaś córka która odcięła kontakty, są rodzice niewydolni finansowo nawet na jedzenie - to raczej układy w rodzinie jakieś chore nie od dzisiaj.
                A autorka dołącza do tego w najgorszy ze sposobów- czyli obgadywaniem za plecami i wywalaniem jady na nieobecnych (teściów, szwagierkę). Kumuluje i kisi problem i nierozwiązywanie go, zamiast pogadać z mężem o tym co jego rodziny dotyczy i pogadać też z teściami już razem.
                Bo może mamy do czynienia z teściami patologicznymi tracącymi od lat kasę na używki a jęczącymi dzieciom że nie mają co jeść i wyłudzającymi od dzieci kasę,
                a może mamy do czynienia z teściami którzy z powodu covid stracili źródło utrzymania i są faktycznie teraz w trudnej, niezawinionej przez siebie sytuacji finansowej.
                • eliza2016 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 16:23
                  Tesciowie nie wydają kasy na używki. Ale to nie covid jest źródłem ich problemów, a to, że nie mają dochodów, są na rencie, a to grosze sprawy.
                  • 12gram Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 16:34
                    No więc pora siąść z mężem i to między wami przegadać jak sobie wyobrażacie to długofalowo. A nie za plecami rozpuszczać język i przedstawiać innym teściów jako nieuczciwych żebraków.
                    • kyrelime Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 17:12
                      Tak. Szczerze to żal mi tych teściów się zrobilo. Nie wiem, w jakiej Wy jesteście syt.finansowej. Jeśli nie stać Was na pomoc to może spróbować z mopsem czy Caritasem? W sensie załatwić jakieś środki żywnościowe?
                      • jowita771 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 17:16
                        Mi też. Mam nadzieję, że teściowa autorki jednak nie słyszała, bo pewnie byłoby jej przykro jak diabli.
                  • berdebul Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 18:41
                    I wypominasz teściom na rencie zakup spożywki? Ble. Jeżeli Was nie stać, to skierujcie teściów po pomoc systemową - kościół, Caritas, opieka społeczna, ale nie upokarzaj człowieka obrabianiem dupy za plecami.
        • banicazarbuzem Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:53
          Jak wiesz ze nie ma z czego oddać to po co dajesz a potem obgadujesz do swojej mamusi? Jakbyś się czuła na miejscu męża, gdyby sytuacja była odwrotna?
          • ginger.ale Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 20:18
            👍
        • ortolann Re: Podsluchana rozmowa 14.10.20, 11:33
          No to może trzeba odważyć się zachowywać jak dorosły człowiek i nie kisić pretensji?
          Jesteś matką, żoną, pora wreszcie zacząć dojrzewać. Czyli zacząć jak dorośli ludzie, odważnie (czyli asertywnie, ale nie agresywnie) stawiać granice. A narazie to jest kolejny Twój post, w którym żalisz się na teściową. Czyli dalej sytuacja bez zmian, jest Ci źle, ale nic zmienić nie chcesz. No to nie chciej i żal się dalej.
    • stephanie.plum Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:02
      no cóż, ja kiedyś słyszałam ...bliską osobę.

      tyle, że to ona była u mnie, nie ja u niej, ale była przekonana, że wyszłam na spacer, a ja po coś wróciłam.

      ponieważ żywię silne przekonanie, że lepiej mieć dobre stosunki, niż złe, do dziś udaję, że nic a nic nie słyszałam.

      p.s.: pieniędzy od niej nie pożyczam, ale było o moim charakterze...
      • kyrelime Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:45
        Ja też kiedyś slyszalam, w bardzo podobnej sytuacji (wróciłam się po coś). Argumenty były z tyłka, ta osoba ewidentnie miała zły dzień i chciała sobie ulżyć. Oczywiście udawała, że wcale nic nie było mówione, usiłowała zmienić temat na zasadzie: "och Ty tu jeszcze jesteś? A my właśnie sobie rozmawiamy, co by tu zrobić na obiad" 🤣 Poprosiłam kulturalnie o to, by ewentualne pretensje do mnie zgłaszać osobiście. Takie gadanie za plecami to jedna z rzeczy, których najbardziej nie znoszę.
        • stephanie.plum Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 15:01
          moja klientka jest z gatunku wrażliwców, i wiem, że gdyby choć podejrzewała, że wszystko słyszałam, toby mnie skreśliła, robiąc przy tym rozłam w rodzinie.
          (nie chodzi o teściową)
          • kyrelime Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 15:15
            Rozumiem. Moja to w zasadzie olała. Ale ja poczulam się ok.
        • asia_i_p Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 16:48
          I naprawdę nigdy tego nie robisz? NIe zdarza ci się posarżyć mężowi na wkurzającą koleżankę z pracy, przyjaciółce na irytującą nauczycielkę dziecka? Bo mnie się zdarza i od innych też nie oczekuję, że koniecznie z każdą uwagą przyjdą do mnie, absolutnie akceptuję, że mogą się poskarżyć komuś, z kim są blisko, i nie traktuje tego w kategoriach obgadywania.
          • kyrelime Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 17:09
            Robię, jak wszyscy. W opisanej przeze mnie sytuacji to było obgadywanie, nie żalenie się. Oparte na strzępkach faktów i przedstawione tak, by dyskredytować. Ja w tym odczytuje złośliwość, nie potrzebę wygadania się. I tego staram się sama nie robić, a jeśli zdarzy mi się przegiąć, np.wziac w udział w takiej rozmowie na czyjś temat, to czuje się z tym źle. Nie chcę taka być, moim celem jest starac się żyć bez złośliwości wobec innych, uważam to za toksyczne dla mnie samej. Jeśli ktoś faktycznie mnie drażni to próbuje się z nim dogadać jakos, a jeśli się nie daje to staram się ochłodzić kontakty.
          • sasanka4321 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 17:19
            Mnie sie zdarza. Ale zawsze - zawsze - sa to rzeczy, ktore moge powiedziec tez bezposrednio danej osobie, bez "olaboga, co bedzie jak to uslyszala!"
          • stephanie.plum Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 18:34
            no ja uwielbiam plotkować, ale chyba nie w tonie żalów prześladowanej niewinności.
            mam swoje za uszami, więc tym bardziej mogę puścić w niepamięć czyjeś obgadywanie mnie.
    • bei Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:27
      Wyżalilas się mamie, ale teściowej Ci żal, prawda? Porozmawiaj szczerze, wpierw zapytaj, czy słyszała, i wytłumacz swoje zachowanie tak jak nam, ze byłaś zła na jej córkę, udało Ci się do mamy, a tak naprawdę, to Ty i mąż chętnie pomożecie. No i przeproś. Na szczerości masz szansę zbudować dobre relacje. Gdy teściowa powie- „ nie słyszałam, a co powiedziałaś?”- to również powiedz, ze tak naprawdę to miałaś żal do szwagierki i coś Ci się wyrwalo😉
      • bei Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:28
        Ulało a nie udało
      • kyrelime Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:47
        No, ale przecież ona wcale nie chce im pomagać.
      • mona-taran Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:48
        Bei, z całym szacunkiem, dlaczego autorka miałaby coś takiego mówić, skoro to kompletna bzdura?
      • asia_i_p Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 16:51
        Ale za co ma przeprosić? Czy ona nie ma prawa pożalić się swojej matce na coś, co rzeczywiście jest dla niej problemem?
        • sasanka4321 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 17:21
          asia_i_p napisała:

          > Ale za co ma przeprosić? Czy ona nie ma prawa pożalić się swojej matce na coś,
          > co rzeczywiście jest dla niej problemem?

          Problemem jest dla niej to co robi (czy czego nie robi) siostra meza?
          • asia_i_p Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 18:18
            Tak, skoro to powoduje, że ona i jej mąż muszą robić więcej.
    • kyrelime Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 14:48
      Nic bym nie robiła. Przegadaj sprawę z mężem (czy pomoc teściom jest potrzebna realnie i co on ma zamiar z tym robic lub nie)
      • szpil1 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 16:30
        kyrelime napisała:

        > Przegadaj sprawę z mężem (czy pomoc teściom jest potrzebna
        > realnie i co on ma zamiar z tym robic lub nie)

        Autorkę kojarzę z forum Życie Rodzinne. Mąż nie widzi żadnego problemu w dawaniu pieniędzy rodzicom, o ile sobie przypominam. Tak więc on nic nie zrobi, a autorka jest bezsilna i nie ma wpływu na finanse domowe.
        • 12gram Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 16:38
          Mowię od początku, że takie historie mają drugie dno. Mąż nie odciał pępowiny od rodziców, a żona zamiast pacnąc w łeb męża żeby się opamiętał to za plecami wiesza psy na szwagierce która umiała się od rodziców skutecznie odciąć.
          Ze wieści to takie- że nawet jak teściowie znikną, to problemy z mężem nadal zostaną.
          • filga Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 18:32
            Zaraz, mąż nie odciął pepowiny bo pomaga rodzicom, tak? A żona, która swojej matce się żali i opowiada nie tylko o swoich problemach, to tę pepowine odcięła, tak?
            • 12gram Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 19:27
              Generalnie uważam, że osoba zaburzona- latami wysiedzi tylko z druga zaburzoną. Despota z typem wiecznej niereformowalnej ofiary, toksyk z toksyczką, itd.
              Reszta rozwiązuje problemy na bieżąco lub odchodzi.
              Nie wiem ile tej faktycznej "pomocy" mąż rodzicom daje, bo zrobienie jedzeniowych zakupów rodzicom gdy nie maja akurat kasy ne uważam za cos nadmiarowego. Ale może to być wierzchołek góry lodowej całej serii nieliczenia się ze zdaniem autorki.
              Od początku też twierdzę, że cos jest nie tak w małżenstwie autorki i to jest główna przyczyna.
              Więc chyba najlepsze co dla siebie może zrobić to sama iść na porzadna psychoterapię i zastanowić się nad swoimi decyzjami. Bo jej motywacja pozostawania w niesatysfakcjonujacym związku i tematy zastępcze typu obrabiania tyłka teściom i szwagierce ,( a potem świecenie ze wstydu i strachu oczami że teściowa słyszała) - zamiast rozwiązywania właściwych problemów nie wydaje się dojrzałe.
          • bambzgrozja Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 22:46
            Ale syn ma obowiązek pomagać rodzicom w biedzie-płacić im alimenty.
            • eliza2016 Re: Podsluchana rozmowa 14.10.20, 08:16
              Ok. Ale oni mają czworo dzieci. Jedno nie pomaga wcale.
              • kyrelime Re: Podsluchana rozmowa 14.10.20, 09:23
                Dopóki tamto jedno nie będzie miało zasądzonych alimentów- nie zmusisz. Z drugiej strony, jeśli oni mają renty + troje dzieci robi im co jakiś czas zakupy to może jednak nie są aż takim obciążeniem dla Was? Przemysl na ile to realny dla Ciebie problem, że nie oddali tych pieniędzy. Teraz to wygląda, jakby Cię coś gryzło, ale nie wiadomo co. Z jednej strony mówisz o tym, że mąż zrobił zakupy i machnął ręką, ale Ty chciałabyś zwrotu pożyczki. A z drugiej piszesz, że siostra się nie dokłada, a reszta rodzeństwa tak i to Cię gryzie. Jeszcze raz: to jest sprawa do przegadania z mężem, żalenie się matce nic tu nie zmieni.
    • zonazolnierza Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 16:10
      Przede wszystkim wymieniam zamki.
      Nie wyobrazam sobie wejscia kogokolwiek do domu niezauwazalnie....
      czyli tak, że rozmawiając pokoj obok nie bylabym świadoma, że ktos dzwonil/ pukal/wlazł do domu. Mniemam wiec, ze teściowa ma swobodny dostep do twojego domu albo w najgorszym wypadku klucze.
      • ginger.ale Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 20:21
        Gorzej jak mieszkają w domu teściów wink
        • eliza2016 Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 20:45
          Nie. To osobny dom
    • solejrolia Re: Podsluchana rozmowa 13.10.20, 22:47
      Ha, miałam taką sytuację. Upał, ja w końcówce ciąży, zmeczona, upocona, więc dość szybko wpadałam w irytację. Byłam zła na teściową o czym opowiadałam mojej mamie, a teściowa akurat stała nieopodal i wszysciutko usłyszała. Wchodzę do mieszkania a teściowa zalana łzami...
      Trochę miałam rację, bo teściowa wyszła przed szereg, ale w sumie nie było to grzeczne. Przeprosiłam teściową.
      Potem nic nie mówiłam na głos na teściową jak była u nas. Pisałam na forum, rozmawiałam z mężem, czy koleżanką dopiero jak tesciowa wyjechała. Ale przy niej nie gadałam za wiele.
      Teraz nie żyje. Brakuje nam jej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka