aracon Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 16:49 Dalej wysyłajcie dzieci na religię, chrzcijcie, bierzcie śluby kościelne, chowajcie swoich zmarłych z księdzem ... Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 16:52 a w zyciu! nie chcę mieć nic wspólnego z czarną mafią Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:21 To na pewno nie do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:29 To już od lat nie ma znaczenia, no może wysyłanie dzieci na religię bo kształtuje się w ten sposób nowe pokolenie przekonane że zarodek to mityczne dziecko poczęte. Czarna mafia ma kasę i wpływy niezależne od tego czy pochowasz się na ziemi poświęconej albo czy poświęcisz jajka. A te wpływy zapewniła czarnej mafii kasta polityczna dawno temu. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:38 Ma znaczenie, ma - niby czemu taki jazgot kler podniósł jak kościoły prawie zamknięto na wiosnę? Wpływy i kasę mogą mieć - ale jeśli nie będzie zastępowalnosci pokoleń (a popatrz sobie na statystyki powołań i stały spadek dominicantes i comunicantes) to zwyczajnie wymrą. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:47 Trochę przesadziłam, ilość wiernych wrzucających na tacę nie jest bez znaczenia. Ale decyzje na najwyższym szczeblu to wynik układów między bogatymi i wpływowymi, a tu kk się ma dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 21:10 Oj nie, kościół ma znaczenie polityczne tak długo jak ma wpływ na wiernych, a to się przelicza bezpośrednio na glosy. Poza tym ludzie to dochody z tacy i sakramenty, dlaczego np wesela tak szybko umożliwili- bo bez wesel ludzie nie chcieli brać ślubów, a śluby w kościele kosztują. Komunie i bierzmowania we wrześniu- pandemia czy nie, ale impreza kościelna musi być. Itd itp. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 16:53 Moja brataniczka z Kanady Była pięknym, świetnie rozwiniętym płodem w połową serduszka. Mniejszą połową. (Tak, wiem, ze połowy są równe) U nas musiałaby się urodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:03 Znam kilkoro dzieci z HLHS, poza tym nie dolega im nic, są przynajmniej w normie intelektualnej. Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:06 U niej wchodził w grę tylko przeszczep. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:43 Czyli jakąś szansę miała... Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:52 Całe szczęście, że nie trzeba było tego sprawdzać. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 23.10.20, 08:56 Miała taką szansę, że jakieś dziecko ze zdrowym sercem musiałoby w tym celu umrzeć i jeszcze przeszczep musiałby się przyjąć. Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 16:59 A na mojej grupie ciążowej już dwie kobiety skomentowały, że decyzja słuszna i bardzo je cieszy. Kurcze, trzeba mieć siano w głowie, inaczej tego nie skomentuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kkalipso Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:03 Wielu ludzi cieszy cierpienie innych, niestety.... Odpowiedz Link Zgłoś
kropka_kom Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:06 mnie nie cieszy cierpienie nienarodzonych Odpowiedz Link Zgłoś
bib24 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:06 pewnie, tylko cierpienie matek cię uszlachetnia. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:12 bib24 napisała: > pewnie, tylko cierpienie matek cię uszlachetnia. Katotalibki uszlachetnia cierpienie INNYCH matek. To poświęcenie, na które są gotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:09 kropka_kom napisała: > mnie nie cieszy cierpienie nienarodzonych I dlatego chcesz 'nienarodzonych' na konanie w męczarniach po porodzie. Piękne to twoje 'człowieczeństwo'! Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:40 a jak mają 'semickie rysy" ? Odpowiedz Link Zgłoś
ludborka Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:51 Pewnie, niech rodzice, rodzina, dziecko pocierpi przez całą ciążę, śmierć tegoż dziecka, żałobę po nim. To zdecydowanie lepsze rozwiązanie, im dłużej tym szlachetniej. Masz coś nie tak z sumieniem i zdrowym rozsądkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 23.10.20, 08:59 kropka_kom napisała: > mnie nie cieszy cierpienie nienarodzonych Za to cieszy cię cierpienie urodzonych. Czym ono się różni? Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 23.10.20, 09:02 No to jak Cię nie cieszy to powinnaś im życzyć szybkiej i bezbolesnej śmierci a nie cierpienia i umierania tygodniami czy miesiącami. Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:00 Raczej nic nie rodzimy. Kolejne osoby wyjadą, albo zrezygnują z rodzenia w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka_kom Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:05 Osiągniemy w końcu człowieczenstwo... Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:08 Od kiedy to pozbawienie połowy obywateli prawa do decydowania o sobie jest człowieczeństwem? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:10 Dla katotalibów kobieta to nie człowiek przecież. To po prostu c*pa na nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:48 kropka_kom napisała: > Osiągniemy w końcu człowieczenstwo... No mogłabyś wreszcie osiągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:30 Osiągaj sobie "człowieczeństwo" przy pomocy własnej macicy. Od cudzych bądź łaskawa się odp.erdolić . Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:26 Nie wiedziałaś, że cierpienie uszlachetnia? Pod warunkiem, że to cudze cierpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropka_kom Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:08 dzieci abortowane=zabijane cierpią straszne męki, natomiast dzieci nieuleczalnie chore, skazane na śmierć mają szansę umrzeć w ramionach swych kochajacych rodziców a medycyna paliatywna ma sposoby, by nie cierpiały. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:09 Zobaczymy czy tak powiesz, jak twoim dzieciom się przytrafi taki przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
bib24 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:10 jesteś stuknięta. idz się leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:11 A może zostawmy tę decyzję w gestii RODZICÓW a zwłaszcza MATKI? A nie bezdusznie zmuszać? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:14 paskudek1 napisała: > A może zostawmy tę decyzję w gestii RODZICÓW a zwłaszcza MATKI? A nie bezduszni > e zmuszać? Ale że katotalibowie mieliby dać prawo decydować o sobie macicom na dwóch nogach? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkaa Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:13 Jeśli na kogoś taka sytuacja ma trafić, niech trafi na ciebie. Wykażesz się i wcielisz z życie swoje szlachetne przekonania. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:45 Spierdalaj kurwo do Afganistanu Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:07 Mam wcześniaka, córka po porodzie też miała problemy. Czy ty kobieto wiesz, co się wtedy przeżywa? Czy widziałaś umierającego na twoich oczach człowieka? Nawet nie jesteś w stanie sobiecwyobrazić, co czują rodzice, kiedy umiera na ich oczach ich dziecko. Zwłaszcza jeżeli umiera etapami, miesiącami. A co medycyny paliatywnej - myślisz, że w szpitalach często uśmierzają ból noworodków, skoro nawet ciężko chorych dorosłych nie zawsze leczy się sutecznie p/bólowo? Bliska mi osoba chora na nieuleczalnego dostała regularną morfinę, jak już umierała z bólu na msc przed śmiercią. Jak opiekę przejęło hospicjum. Wcześniej rodzina załatwiała morfinę różnymi kanałami, lekarze nie chcieli przepisać na stałe. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:33 Bredzisz bo się guano znasz na temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 23.10.20, 09:24 >natomiast dzieci nieuleczalnie chore, skazane na śmierć mają szansę umrzeć w ramionach swych kochajacych rodziców Zwłaszcza teraz, gdy nikogo nie wpuszczają na OIOMy. Czy te dzieci wolałyby przedłużające się cierpienie? Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 23.10.20, 09:39 Prawda? Te dzieci będą umierać samotnie w otoczeniu pikających maszyn. Odpowiedz Link Zgłoś
sko.wrona Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 23.10.20, 10:02 morekac napisała: > >natomiast dzieci nieuleczalnie chore, skazane na śmierć mają szansę umrzeć > w ramionach swych kochajacych rodziców > > Zwłaszcza teraz, gdy nikogo nie wpuszczają na OIOMy. > Czy te dzieci wolałyby przedłużające się cierpienie? > Jak ludzie, którzy nie wiedzą jak wygląda rzeczywistość, nasza polska rzeczywistość, ośmielają się wypowiadać. Mi już brakuje słów O jakiej godności mówimy? O jakim tuleniu w ramionach? Kuzynce kazali urodzić do kibla. Bo ona właśnie się zdecydowała donosić taką ciążę. Potem położyli ją na sali z kobietami w ciąży. Zero wsparcia. ZERO. Minęło już wiele lat, a ona dalej ma traumę. I nie zdecydowali się na kolejne dziecko. Nie wcale jej nie pomaga, że dziecko ma swój grób. I po tym czego byłam świadkiem wiem, że ja nie zdecydowałabym się donosić takiej ciąży. To jest skrajne skur... syństwo decydować w takim momencie za kobietę. Ta słynna cywilizacja śmierci opiekuje się niepełnosprawnymi dziećmi i ich rodzicami. Ku..wa ja już nie wiem, w ilu zbiórkach na leczenie dzieci brałam udział w tym roku. Leczenie, które w innych krajach jest refundowane. Ilu mam wokół siebie rodziców niepełnosprawnych dzieci, którym państwo nie dało NIC. Brak mi słów po prostu. Polska nie jest gotowa na przyjęcie takich dzieci. Opieka paliatywna w tym kraju ledwo zipie. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:44 Ja jestem za aborcja na zyczenie. Ale trzeba przyznac, ze tym posunieciem przywrocono uposledzonym, niepelnosprawnym, chorym dzieciom i doroslym juz zyjacym godnosc i wartosc czlowieka. Juz nie musza sie czuc jak odpad ludzki. Gdyby byla aborcja na zyczenie, nie byliby stygmatyzowani jako ludzkie smieci, tylko dzieli los plodow niechcianych, chociaz zdrowych. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:51 malgosiagosia napisała: > Ja jestem za aborcja na zyczenie. Aborcja w przypadku wad płodu BYŁA na życzenie - nikt do niej nie zmuszał. Wytrzeźwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:00 Tak, ale pozwolenie na aborcje chorych plodow, a zabronienie aborcji zdrowych, bylo selekcja i uznaniem bezwartowosci choergo plodu. Jesli aborcja, to tylko na zyczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:02 malgosiagosia napisała: > Tak, ale pozwolenie na aborcje chorych plodow, a zabronienie aborcji zdrowych, > bylo selekcja i uznaniem bezwartowosci choergo plodu. Nie - to był akt łaski wobec płodu, który praktycznie nie miał szans na przeżycie. Nie każda wada płodu dawała prawo do WYBORU aborcji. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:05 araceli napisała: Nie każda wada płodu dawała prawo do WYBORU aborcji. A jakie wady dawaly to prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:07 malgosiagosia napisała: > araceli napisała: > Nie każda wada płodu dawała prawo do WYBORU aborcji. > > A jakie wady dawaly to prawo? Letalne czyli śmiertelne. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:20 araceli napisała: > Letalne czyli śmiertelne. Tego nie wiedizalam. Myslalam, ze ZD i inne tego typu, oraz jakies duze wady wrodzone. Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:22 Aaaa czyli jak zwykle, pojęcia nia mają, ale przyp...dalać się przyszła. I tak to jest, idiotki głosujące na pis dopięły swego Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:29 Pieprzysz, ZD dawał możliwość usunięcia ciąży, a to nie jest wada która uniemożliwia przeżycie. Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:40 "ciężkie nieodwracalne uszkodzenie płodu" - tak, tę granicę ciężko postawić, dlatego dobrze żeby każdy ją mógł postawić w rozsądnych granicach Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:42 Ciężkie i nieuleczalne wady płodu dawały możliwość usunięcia ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:48 "Na 1042 aborcje dokonane w Polsce w 2016 roku 221 zabiegów przeprowadzono wyłącznie z powodu rozpoznania zespołu Downa". tvn24.pl/polska/liczba-legalnych-aborcji-w-polsce-rosnie-zespol-downa-wsrod-przyczyn-ra811038-2344156 ZD jest też nieodwracalną wadą płody, ale jeśli nie towarzyszą inne schorzenia to ludzie z ZD moga dożyć obecnie starości. To nie jest śmiertelna choroba i nie jest to płód który tak jak sugeruje araceli nie miał szans na przeżycie. Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:49 I żeby była jasność ja nie neguje aborcji z powodu wykrycia ZD, ale też nie lubie jak ktoś nagina prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:54 ninanos napisała: > Pieprzysz, Oczywiście. Jak to zwykle araceli. Ustawową przesłanką dopuszczającą możliwość aborcji było ciężkie i nieodwracalne upośledzenie płodu lub nieuleczalna choroba zagrażająca jego życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:52 A teraz te urodzone dzieci będą zostawiane w szpitalach. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:20 I bardzo dobrze. Niech państwo się zajmie, skoro tak radośnie jest wychowywać tak dzieci z tak poważnymi wadami. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:05 Taaa tylko te dzieci będą cierpieć a my wszyscy za to płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:32 Oczywiście, że to jest złe rozwiązanie. Ale i tak lepsze niż zmuszanie kobiet do zajmowania się dzieckiem, które najpierw zmuszono ją urodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 20:48 Do czasu. Za chwilę będzie odpowiedzialność karna za pozostawianie chorych dzieci w szpitalu i ruszy sprzedaż beczek na allegro. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:57 Nic, tylko Kazika pozostaje zacytować. Coście skurwysyny uczynili z tą krainą... Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:11 To nie oni, to my. Ktoś na nich głosuje, ktoś ich popiera, kk ma w Polsce wciąż duzy autorytet, na protesty ludzie nie chodzą- żadne, bo ani aborcja, ani trybunał konstytucyjny ich nie interesują. Potem następuje reality check i jesteśmy zdziwieni. Ta żaba była gotowana od 1993! Odpowiedz Link Zgłoś
chicarica Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:34 O, wypraszam, mnie nie ugotowano. Patrzono na mnie dziwnie jak się niepokoiłam, mówiono mi że przesadzam. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:39 Takoż i na mnie patrzono. No cóż, ja jestem szczęśliwie w wieku poprodukcyjnym, moją córkę w razie czego będzie stać na prowadzenie ciąży w jakimś cywilizowanym kraju, a te wszystkie pisem zachwycone ci.y pińcet plus będą się skrobać szydełkiem albo rodzić potworki. Na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
zonda-m Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 17:57 Cholera, jednak będzie jedynak. Szlaban na dalsze próby rozmnażania dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:08 Właśnie zauważyłam, masakra, sukinsyny! Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:20 Jprdl co za chory kraj..... dobrze że już urodziłam w wieku 39 lat. W życiu nie zdecyduje się na następne dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:25 Byle ochrzcic i pochowac. Interes musi sie krecic. Odpowiedz Link Zgłoś
kozica111 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:25 Nie dziwi mnie że jest stres, dziwi mnie że nie ma watpliwości....huk z wiara lub jej brakiem, to wbrew pozorom nie ma az takiego znaczenia...Nie, nie nie chciałabym chorego dziecka...czy umiałabym je usunąć..chyba nie nie umiałabym...Wasza pewnośc mnie przeraża...pewność, a nie decyzja... Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:29 Ale jaka pewność? Najprawdopodobniej nie usunęłabym ciąży z ZD, najprawdopodobniej z kolei usunęłabym z bezmózgowiem. Ale to by byl w kazdym razie mój wybór, moje sumienie, mój grzech ostatecznie. Nikomu innemu tejdecyzji nie mam prawa narzucać. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:32 Ale guano co do tego kto i jakich wątpliwości by miał czy nie miał. WARA wszystkim od kobiet kumasz? W.y.p.i.e.r.d.a.l.a.ć jak najdalej od ciężarnych. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:57 paskudek1 napisała: > W.y.p.i.e.r.d.a.l.a.ć jak najdalej od ciężarnych. niestety u katoli to tak nie działa. Mają obowiązek nawracać na swoją wiarę wszystkich pozostałych i być przeciwko aborcji we wszystkich przypadkach. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:38 Pewność dotycząca WŁASNEJ macicy. Nie cudzej. Żadna nie chce decydować za inne kobiety! Chcesz urodzić dziećko bez mózgu, z ZD, z połową serca - droga wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:43 kozica111 napisała: > Nie dziwi mnie że jest stres, dziwi mnie że nie ma watpliwości....huk z wiara l > ub jej brakiem, to wbrew pozorom nie ma az takiego znaczenia...Nie, nie nie chc > iałabym chorego dziecka...czy umiałabym je usunąć..chyba nie nie umiałabym...Wa > sza pewnośc mnie przeraża...pewność, a nie decyzja... Ale ty rozumiesz, że właśnie teraz nie masz żadnego prawa do wątpliwości? teraz masz pewność że nie usuniesz: umiesz czy nie umiesz będziesz rodzić dziecko np. bez mózgu w terminie. Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:26 Nie umiałabyś usunąć, ty wolałabyś patrzeć tygodniami, albo miesiącami jak cierpi i nikogo to nie interesuje. Ale co tam, ważne, że ty jesteś taka wrażliwa i byś nie mogła Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:39 Ja bym wolała właśnie ciężki grzech aborcji na moim sumieniu niz cierpienie mojego dziecka, gdyby urodziło się z wadami takimi jak to ze znanej sprawy Chazana. Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:09 Pewność to można mieć jak się stanęło przed takim wyborem i coś wybrało. Ja na szczęście nie musiałam ale jakby co chciałabym ten wybór mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
biszkopty35 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 06:21 kozica111 napisała: Nie, nie nie chc > iałabym chorego dziecka...czy umiałabym je usunąć..chyba nie nie umiałabym... Otóż to. Kto się kontaktuje z samym sobą, widzi tę ogromną przepaść między osobistym życiem jednostki a ideologią tłumu. Walczymy o zasady sprzeczne z naszymi wewnętrznymi przekonaniami, wierząc, że to, co jednostkowe, moje własne, nie liczy się przede wszytskim, jest nieważne, podrzędne. Więc chodzić na prostesty w cudzym imieniu...? Czyim właściwie? Jakiegoś intelektualnego konstruktu kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 16:12 Opierdol się od OSOBISTYCH DECYZJI innych ludzi. Zrozum wreszcie że NIE MA PRZYMUSU aborcji. Za to tacy jak ty właśnie zgotowali kobietom przymus rodzenia. Jeszcze chwila a będziecie zmuszać do rodzenia dziesięciolatki a kobiety w ciąży pozamacicznej zamknięcie do momentu krwotoku. Jesteś zwykłą gnidą wycierają sobie gębę ochroną życia. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 16:15 Nie, to fetyszystka porodów. A co potem z tymi dziećmi i kobietami to jest na zdjęciu z Krynicka. Odpowiedz Link Zgłoś
biszkopty35 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 22:47 thank_you napisała: > Nie, to fetyszystka porodów. A wy tu - fetyszystki "wyboru". Co Wam na głowę padło z tym wybieraniem? Nietzsche to przewidział, co prawda, ale chyba i on się zdumiewa. Są rzeczy, na które mamy wpływ i sobie je wybieramy, i są rzeczy, na które nie mamy. Są rzeczy, na które mamy wpływ częściowy. Ale "najważniejsze to mieć wybór" . "Chciałabym mieć wybór". "Kobieta ma prawo wyboru". No kurczę, nie. Najważniejsze jest przyjąć ludzi i rzeczy takich i takie, jakimi są, gdy wyboru nie ma. Najważniejsze jest wybierać dobrze i mądrze, jeśli wybór jest. Żeby wybierać mądrze, trzeba sobie odpowiedzieć na pytania o źródło moich wartości. No i jak ja sam dla siebie jestem jedynym źródłem... To to się może dobrze skończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
biszkopty35 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 22:48 ... To to się nie może dobrze skończyć. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 23:06 biszkopty35 napisał(a): > A wy tu - fetyszystki "wyboru". Co Wam na głowę padło z tym wybieraniem? Ty wybrałaś, żeby za ciebie myślał i decydował klecha. Ale to też twój WYBÓR. Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 25.10.20, 11:05 biszkopty35 napisał(a): > thank_you napisała: > > > Nie, to fetyszystka porodów. > > A wy tu - fetyszystki "wyboru". Co Wam na głowę padło z tym wybieraniem? Nietzs > che to przewidział, co prawda, ale chyba i on się zdumiewa. Są rzeczy, na które > mamy wpływ i sobie je wybieramy, i są rzeczy, na które nie mamy. Są rzeczy, na > które mamy wpływ częściowy. Ale "najważniejsze to mieć wybór" . "Chciałabym mi > eć wybór". "Kobieta ma prawo wyboru". No kurczę, nie. Najważniejsze jest przyją > ć ludzi i rzeczy takich i takie, jakimi są, gdy wyboru nie ma. Najważniejsze je > st wybierać dobrze i mądrze, jeśli wybór jest. Żeby wybierać mądrze, trzeba sob > ie odpowiedzieć na pytania o źródło moich wartości. No i jak ja sam dla siebie > jestem jedynym źródłem... To to się może dobrze skończyć. Wyboru nie ma kiedy dziecko ulegnie wypadkowi. I tak, z tym ludzie sobie radzą doskonale (no, może kobiety częściej niż mężczyźni). Kiedy dowiadujesz się że nosisz ciężko chory płód w brzuchu to wybór JEST i zawsze będzie. Ty że ty swoim nieużywanym sumieniem chcesz komuś go ograniczyć sprawi tylko, że wykonanie decyzji będzie trudniejsze. Ale na wybór nie masz żadnego wpływu. Wolna wola, coś ci to mówi? Odpowiedz Link Zgłoś
biszkopty35 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 22:38 paskudek1 napisała: >..... się od OSOBISTYCH DECYZJI innych ludzi. Popełnianie różnych czynów ma różny wpływ na społeczenstwo i kraj, dlatego np. zabraniamy podejmowania osobistych decyzji popełniania samobójstw i człowiekowi stojącemu na krawędzi wieżowca wysyła się psychologa, i karetkę albo straż pożarną. Ponieważ to jest Człowiek. Najwspanialszy i największy cud. Najwyższa ziemska wartość. Dziecko jest tym samym. Ma od poczęcia niezbywalną godność osoby ludzkiej i nie jest fragmentem macicy, którym jego - bądź co bądź - matka, może sobie zarządzać, jak chce. Wyzwiska możesz sobie darować, nie jesteś w stanie mnie obrazić. Odpowiedz Link Zgłoś
kura17 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 22:42 > Ponieważ to jest Człowiek. Najwspanialszy i największy cud. Najwyższa ziemska wartość. jejku jaka bzdura. totalnie homo-centryczna. ciekawe, czy - na przyklad seryjny morderca lub matka abortujaca dziecko "na zyczenie" tez jest "Najwspanialszym i największym cudem. Najwyższa ziemska wartoscia." ... Odpowiedz Link Zgłoś
biszkopty35 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 22:49 Odpowiedź jest bardzo prosta: tak. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 22:46 Najwyższa ziemska wartość. Dziecko jest tym samym. Ma od poczęcia ni > ezbywalną godność osoby A jak się pocznie zaśniad groniasty? Odpowiedz Link Zgłoś
biszkopty35 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 22:59 Ja się nie znam, więc sięgnęłam na szybko do wikipedii: Zaśniad całkowity powstaje w wyniku zapłodnienia pustej (pozbawionej matczynego materiału genetycznego) komórki jajowej przez 1 lub 2 plemniki. Wydaje mi sie, że nie można tu mówić o poczęciu. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 23:06 biszkopty35 napisał(a): > > Wydaje mi sie, że nie można tu mówić o poczęciu. No ale jest komórka jajowa i jest plemnik. I plemnik wnika do komórki jajowej. Jak nic poczęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
biszkopty35 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 25.10.20, 00:22 Komórka bez materiału genetycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 25.10.20, 02:14 Zaczynam twierdzić że nie ma większej mierzwy moralnej, większego dna, większego gnoju niż pedofile, gealcicleel i tacy obrońcy życia jak ty. Chociaż obecnie ty jesteś na czele tego pochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 25.10.20, 11:07 biszkopty35 napisał(a): > Komórka bez materiału genetycznego. hahaah Właśnie dlatego nie powinnaś sobie zaprzątać małej główki wielkimi sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:30 Dobrze, że nie mam córki. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:36 Aborcja w razie ciezkiego uszkodzenia płodu to też sprawa mężczyzn=ojców. Odpowiedz Link Zgłoś
ninanos Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:54 Jak ci dziecko nowonarodzone umiera na rękach nawet jak jest ciężko chore to jest dramat rodziny, ale przede wszystkim dramat matki. Kobieta chodzi w ciąży, rodzi, działają na nas hormony, mężczyźni tego nie doświadczają. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:20 To jest naruszenie prawa kobiet przede wszystkim. Ale nawet jeśli mężczyzna cierpi w takiej sytuacji mniej to nadal jest też jego sprawa. Sprawa każdego porządnego człowieka No chyba że ma empatię rozwielitki Odpowiedz Link Zgłoś
ludborka Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:38 Zwykłe, podłe skurwysyny. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:38 Nie ma jeszcze dramatisi, gyuala i dyżurnego trolla i całego towrzystwa od rządu światowego i maseczek? Maseczki im wolność odbierają? Maseczki? Przypominam - to zasługa tych z Konfederacji i PiS - tak własnie wyglądają obrońcy naszych praw obywatelskich. (teraz pewnie tworzą nowe memy i "ciekawe grafiki") Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:47 chococaffe napisała: > Nie ma jeszcze dramatisi, gyuala i dyżurnego trolla i całego towrzystwa od rząd > u światowego i maseczek? Cóż, forumowe konfosz(cz)ury twierdziły, że nic podobnego się nie wydarzy, a lewaczki łykają przynętę w postaci straszenia zakazem. Teraz mają letki dysonans poznawczy. Ale lepiej ich tu nie ściągać. Dość miałam odruchu wymiotnego na widok podrzucanej w powietrze Kai Godek (bez maseczki, oczywiście). Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 18:39 Co za ciule je-ba-ne. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_glusia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:00 ""Brakuje dowodów, że urodzenie dziecka, które umrze w męczarniach kilka godzin po porodzie ma negatywny wpływ na psychikę rodziców." Bartłomiej Wróblewski w Trybunale Konstytucyjnym Poseł PiS, dr nauk prawnych, konstytucjonalista, nauczyciel akademicki. Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:03 Na serio coś takiego napisał???? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:09 zona_glusia napisał(a): > ""Brakuje dowodów, że urodzenie dziecka, które umrze w męczarniach kilka godzin > po porodzie ma negatywny wpływ na psychikę rodziców." Daję więcej. Ma wręcz pozytywny! W ogóle jest źródłem szczęścia. Pamiętam jak jako nastolatka czytałam jakieś katolickie pismo dla młodzieży i tam religijni rodzice opisywali ciążę, poród i śmierć dziecka z uszkodzonym mózgiem i nie w pełni wykształconymi kośćmi czaszki. I to było napisane w duchu: jakie to mimo wszystko było cudowne i jacy szczęśliwi są, że nie dokonali aborcji. I miało przekonywać, że taka aborcja to też zło. A mnie na zawsze przekonało że w takim wypadku zdecydowałabym się na terminację ciąży. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:23 Nie wierzę, normalnie nie wierzę, jak można być urwa takim ścierwem. Odpowiedz Link Zgłoś
biszkopty35 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 06:28 Żeby były dowody, musiałby być badania naukowe. Nie ma. Chciałabym też dodać, że wpływ na psychikę rodziców wywiera także urodzenie dziecka zdrowego lub z niewielka dysfunkcją, i to wpływ stały, nieodwracalny i postępujący. Skutkujący chorobami, depresją, nerwicami, zespolrm przewlekłego zmęczenia, anemią i niewyspaniem. Wyłącza też rodzica z życia towarzyskiego na okres od roku do lat około 12, w zależności od stanu posiadania babć lub opiekunek, determinuje sposób spędzania wolnego czasu i wakacji oraz pozbawia rodzica możliwości grania na komputerze, kiedy chce. I obiady trzeba gotować. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 25.10.20, 10:07 Zapytram przewrotnie - ile widziałaś nierokujących dzieci z ciężkimi wadami wrodzonymi? Ja nie jakoś szczególnie duzo, ale to co widziałam na stazu na pediatrii mi wystarcza, żebym głosno krzyczala co sobie mysle na temat zakazu aborcji. Jestem w komfortowej sytuacji, bo sama w ciążę juz nie zajdę, wiek nie ten. Moja synowa, gdyby zdarzyło sie nieszczęście usunie ciążę legalnie, w szpitalu w ramach ubezpieczenia. Dostanie legalne zwolnienie lekarskie i w miarę potrzeby wsparcie. Mam jednak młodsze koleżanki, dalsze kuzynki i znam kobiety, którym odebrano mozliwość decydowania o sobie - o swoim życiu,. Może osoby popierające całkowite zniesienie aborcji zajmą się nieuleczalnie chorym dzieckiem i zapłaca za wszystko ( leki, rehabilitacje itd). To co chce się zrobic z polskimi kobietami to barbarzyństwo, nie, barbarzyństwo to za delikatne określenie. Odpowiedz Link Zgłoś
obrus_w_paski Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:06 Koszmar. A akurat w zeszlym tygodniu koleżanka mi powiedziała ze zrobiła aborcje- jej długo wyczekiwana ciaza. W 16tc chyba wykryto rozszczepienie kręgosłupa. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:06 Ale to chyba można nawet w łonie matki operować? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:09 ale wiesz, badania prenatalne musiałby być łatwo dostepne, a te zwykle zlecają lekarze bez sumienia Odpowiedz Link Zgłoś
milva24 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:11 Podejrzewam, że jednak nie każde. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:10 juz doprowadzili do tego ze ponad 60% popiera liberalizacje prawa aborcyjnego (10 lat temu to bylo ok 30%), po tym wyroku jeszcze bardziej prawo rozjedzie sie z odczuciami spolecznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:21 Ale niestety odczucia społeczne skutecznie koi rozdawnictwo pieniędzy Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:22 Efekt będzie taki ,że kobiety w okolicy 37-44 lub nawet młodsze nie zaryzykują świadomie ciąży... Niestety te ,które starają się latami,z problemami, mogą po takim porodzie i traumie nie pozbierać się,to może wykluczyć ich macierzyństwo w ogóle, lata lecą,a każda ciaza lub co gorsze cesarskie cięcie wydłuża przerwę w staraniach... Mam koleżanki po 40 ,bezdzietne,myślały ze moze jeszcze...teraz juz jedna powiedziała,że odpuszcza temat dzieci..trudno Nie każdy nadaje się do podziemia aborcyjnego,nie każdy ma mnóstwo kady,szczególnie teraz... Pytanie czy te dzieci pozostaną w szpitalu?kto się nimi zajmie ,jakoś nie wierze ze kazda uboga matka ze wsi rodzac poważnie chore ,umierające dziecko będzie w stanie je wychować Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:24 Ubogą matkę ze wsi to zjedzą jak zostawi w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:30 Pytanie czy Ci,którzy stanowią takie prawo adoptują te dzieci ,umierające w męczarniach,stworzą im dom?zapewnia rehabilitacje,pielęgniarki 24/7,lekarza,opiekę, leki...? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:32 Nie. Ale gdyby chciał się takim dzieckiem zaopiekować gej to prędzej zabiją niż pozwolą Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:32 lena.113 napisał(a): > Pytanie czy Ci,którzy stanowią takie prawo adoptują te dzieci Oczywiście, że nie. Przypomnijmy, ilu poslow PiS którzy podpisywali projekty zaistrzenua ustawy adoptowało dziecko upośledzone? Ilu sędziów TK? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:30 Będzie za to sporo uposledzonych dzieci (w tym -dorosłych dzieci) wiezionych w komórkach, zamykanych w stodołach, przywiązywanych do mebli albo całymi dniami siedzących w kojcu. O takich www.google.com/amp/s/www.fakt.pl/wydarzenia/polska/matka-wiezila-corke-w-stajni-buczkow-w-malopolsce/70rjhl1.amp Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:34 Albo coraz częściej po cichu będzie stosowana stara ludowa metoda tj. trochę za długo trzymana poduszka i pan Bozia ma nowego aniołka w niebie, ach trudno SIDS się przydarzył. Co w sumie jest wersją najbardziej humanitarną spośród możliwych długofalowo. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:43 Tak, to też pewnie będzie. To tak jak zakaz aborcji z powodów ekonomicznych jest odpowiedzialny za niektóre dzieci w beczkach po kapuście i tym podobne. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:42 daniela34 napisała: > Będzie za to sporo uposledzonych dzieci (w tym -dorosłych dzieci) wiezionych w > komórkach, zamykanych w stodołach, przywiązywanych do mebli albo całymi dniami > siedzących w kojcu. Tak. I sporo dzieci w beczkach i zamrażarkach. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:46 Ha, pisałyśmy jednocześnie o tym samym. Ja bardzo lubię ten argument: możesz urodzić i oddać do adopcji O ile jeszcze w przypadku zdrowego dziecka to działa (nie zawsze-patrz: presja środowiska w małej miejscowości) o tyle w przypadku dzieci chorych to może budzić tylko gorzki smiech. Zdarzaja się rodzice adoptujący chore dzieci, tak... raz na ile przypadków? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:50 Jak urodzisz chore dziecko to specjalnie wyboru nie będziesz miała. Ciebie wypiszą ze szpitala, a dziecko wsadzę do inkubatora i będzie sobie umierało w samotności. Tydzień, miesiąc samiuteńkie, bez mamy, taty, którzy go przytulą w ostatnich chwilach życia. Tylko maszyny i rurki w każdym otworze ciała. Oto właśnie polityka prorodzinna PIS. Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:57 Jak chore, takie że nie przeżyje w domu bez podłączenia do maszyn to tak. Ale upośledzone to wypiszą i powiedzą: Szcześć Boże na drogę Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 22:50 aerra napisał(a): > Ubogą matkę ze wsi to zjedzą jak zostawi w szpitalu. Tutaj zjadaja matke, tylko za to, ze ma inne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 22:59 Nie, tu zjadają tylko trole. Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiagosia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 23:22 aerra napisał(a): > Nie, tu zjadają tylko trole. Trolle, to te, ktore maja odmienne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 23.10.20, 02:09 Masa ludzi ma tutaj (no, niekoniecznie akurat w tym wątku) odmienne zdanie i jakoś nikt ich nie zjada. Odpowiedz Link Zgłoś
biszkopty35 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 06:33 aerra napisał(a): > Ubogą matkę ze wsi to zjedzą jak zostawi w szpitalu. > Więc nad tym trzeba pracować w różnych akcjach społecznych i oddziaływaniach medialnych, by nie zjedli. I by matka wiedziała, że jak nie zostawi, to ma ogromne wsparcie. A nie nad promowaniem aborcji! Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 16:15 Nikt do kurwy nędzy nie promuje aborcji wyprana z empatii gnido wypad Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 21:03 Póki co nie ma żadnego wsparcia, a możliwości aborcji (do której k.rw@ nikt nie zmusza!!!) też już nie ma. ROZUMIESZ? Odpowiedz Link Zgłoś
trilllian Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 21:08 biszkopty35 napisał(a): > aerra napisał(a): > > > Ubogą matkę ze wsi to zjedzą jak zostawi w szpitalu. > > > Więc nad tym trzeba pracować w różnych akcjach społecznych i oddziaływaniach me > dialnych, by nie zjedli. I by matka wiedziała, że jak nie zostawi, to ma ogromn > e wsparcie. A nie nad promowaniem aborcji! Wsparcia nie ma żadnego. Tak, od tego wsparcia należałoby zacząć i na tym skończyć. To by było prawdziwe pro-lajf. Ale wy się za to wzięliście jak małpa za brzytwę i teraz może i pomęczycie kilka kobiet (co się napatrzycie to wasze) a za chwilę będziecie oglądać liberalizację przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 21:22 > I by matka wiedziała, że jak nie zostawi, to ma ogromne wsparcie. A nie nad promowaniem aborcji! Nie ma żadnego wsparcia. Przypominam, że matki dzieci niepełnosprawnych protestowały już w sejmie. Jak potraktowali je wtedy nasi bogobojni rządzący? Sędzia TK Krystyna Pawłowicz - wówczas posłanka - pisała wtedy, że niepełnosprawni śmierdzą... Taka z niej obrończyni życia i niepełnosprawnych. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 24.10.20, 21:37 3 lata temu matka niepełnosprawnego 8latka, który zmarł w wyniku wypadku, gdy był sam w domu (wymagał 24godzinnej opieki) dostała wsparcie państwa w postaci prokuratury, która aresztowała ją za zaniedbania. Takie to jest wsparcie dla rodziców i chorych dzieci. Kilka lat temu babcia zabiła swoje niepełnosprawne wnuki i sama się zabiła, bo tak im państwo i obrońcy życia pomagali. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 25.10.20, 10:08 Pu, puk, puk tu dzięcioł. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:27 alimenty od rodziców jak zostawią w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:32 nie każdy nadsje się do opieki nad tak ciężko chorym,trzeba mieć silna psychikę... Odpowiedz Link Zgłoś
lena.113 Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:39 No i takie dziecko wyklucza matkę z rynku pracy,ile wynosi zadilek dla takiej kobiety? Czy są ośrodki opieki dziennej ,by mogła wyjść na 8-10h do pracy lub zajac się wychowywaniem swoich pozostałych dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:40 Jak oni traktują niepełnosprawnych i ich opiekunów to już pokazali Odpowiedz Link Zgłoś
kryzys_wieku_sredniego Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:37 Podziemie aborcyjne się tylko bardziej rozbuduje, musza otworzyć placówki dla dzieci pozostawionych w szpitalach w stanie prawie agonalnym. I pierwsze wizyty potwierdzające ciąże będą prywatne u lekarz przekazywanych sobie szeptem Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:39 o ile będą prywatne praktyki Odpowiedz Link Zgłoś
aerra Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:47 To po teście ciążowym wyjazd (oczywiście tylko dla tych, których będzie stać) za granicę, zrobić wszystkie badania, testy genetycznie i dopiero jak się okaże że jest ok, to wracać do Polski. Albo i nie wracać, bo w sumie po co? Odpowiedz Link Zgłoś
malia Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 19:55 Pozostaje tylko życzyć popierającym pis, by osobiście doświadczyli skutków tej ustawy. Dobrze, że ja już nie urodzę, córka jeszcze młoda, niech wyjedzie, bo tu lepiej nie będzie, nawet jak pis przegra, to ci, którzy go popierali zostaną Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: Rodzimy. Wszystko, jak leci. 22.10.20, 20:41 O to to. Mam te same przemyślenia. Też już nie urodze więc mnie nie dotyczy ale nie wiem jaki będzie stan debilizmu w tym kraju jak córka dorosnie. Od tylu lat jest źle więc prognozuje ze dalej bedzie i też będę jej radzić aby wyjechała gdzieś , gdzie da się godnie żyć. I matkę zabrała ze sobą Ja sama raczej nie wyjade bo w moim wieku ciężko będzie o dobra pracę A na zmywak się nie pisze. Odpowiedz Link Zgłoś