ritual2019
31.10.20, 15:25
"Nie ma czegoś takiego jak aborcja bez powodu. Powód jest zawsze. Kim my jesteśmy by zmuszać kobiety do spowiadania się ze swoich dramatów?"
To napisala w watku obok jedna z forumowiczek. Skad to glebokie przekonanie, ze za decyzja o aborcji to zawsze jakas tragedia, dramat?
Takie postrzeganie aborcji to poklosie trzech dekad prania kobietom mozgow, wmawiania im traum poaborcyjnych itp. Oczywiscie ze dla czesci kobiet decyzja o terminacji ciazy moze byc dramatem, trauma itd ale to w przypadku kobiet zmuszonych z roznych powodow do tego ale chcacych dziecka. Natomiast dla kobiet ktore zaszly w nieplanowana ciaze to nie jest dramat, to nie jest nawet trudna decyzja, to jest poprostu sposob rozwiazania problemu. Powody nie musza byc podszyte zadnym dramatem, poprostu zaszly ale ciazy nie chca. To nie jest kwestia aborcja zamiast antykoncepcji, to nie musza byc kobiety ktore beztrosko sie nie zabezpieczaja, ale prawie kazdej moze sie zdarzyc. Wiec podchodza do tego normalnie, podejmuja decyzje, nie maja zadnych traum.