dolcenera Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 06:39 Odgrywam scenkę rodzajową rodem z Uomini e Donne, a następnie znikam w czeluściach gornego piętra zostawiajac go z dziećmi i surowym kurczakiem 😈 Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 08:06 Jaka szkoda że paleta się po tym wątku ktos kogo miało juz tu nie być i otrzymał nawet szereg wskazówek jak to uczynić. Odpowiedz Link Zgłoś
gliminstory Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 10:24 Ojciec drący ryja na zostawione samemu sobie 2,5 letnie dziecko bo mu przeszkadza grać w gierki? Zacznij się przyglądać panu uważniej czy nie przegapiłaś u pana jakichś nieciekawych cech. Nie musiałaś dołączać do tego wrzaskiem, mogłas powiedzieć że stop dość tych wrzasków - wybór na teraz jest taki, że albo zajmuje się dzieckiem albo zastępuje cię w kuchni, co wybiera. Odpowiedz Link Zgłoś
redwineiswhatilike Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:07 gliminstory napisała: > Nie musiałaś dołączać do tego wrzaskiem, mogłas powiedzieć że stop dość tych wr > zasków - wybór na teraz jest taki, że albo zajmuje się dzieckiem albo zastępuje > cię w kuchni, co wybiera. Dokładnie. Dla mnie sytuacja jakiej nie znam. Oczywiste, że jeśli matka gotuje obiad a ojciec istnieje, jest w domu i nie jest gówniarzem, nie ma 40 stopni gorączki, w danym momencie nie pracuje zdalnie, to po prostu zajmuje się dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 10:53 U nas tego typu sytuacje -"podaj sól"-trwają bardzo krótko. Szkoda życia na dąsy i grę. Opieramy nasz związek na rozmowie przede wszystkim-wiec bardzo szybko potrafimy przegadać problem. Zwłaszcza że też w dawnych czasach stosowaliśmy grę "podaj sól" i było to strasznie męczące. Uzgodniliśmy, że nie będziemy tracić czasu na tkwienie w niefajnym uczuciu i niezrozumieniu. Idź do niego i pogadaj, im szybciej tym lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
redwineiswhatilike Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:04 Dawno temu miałam małe dzieci ale pamiętam jedno, obiady zawsze robiliśmy na zmianę. Ten kto akurat nie gotował, zajmował się dziećmi, bawił się z nimi, doglądał jak się bawią same. Jakoś tak wyszło naturalnie. Musicie pogadać po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: Chłop- wyżalnie 01.11.20, 13:18 Ja też się odzywam że stanowiska osoby asertywnej, która nie czuła się przytłoczona, że większość roboty na mnie, bo tak nigdy nie miałam. To znaczy bywało że roboty było za dużo, ale nie że na mnie więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 00:38 biore młoda do kuchni żeby wyrywała piora z kurczaka. A potem niech "robi" cokolwiek przy obiedze - u mnie często pzedszkolni chłopcy 'gotowali" ze mna. Np. robili kluski na stole czyli babrali się w mące a ja potem miałam pół kuchni do sprzatania. Z chłopem gadam później, jak młoda juz spi najlepiej i jak wqrw mi przejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 12:48 u nas żadno nie gra w gry, ale gdy dzieci były małe i oczekiwały zabawiania to była zasada, że komputer ani tv nie jest włączony, albo jak włączony to dla wszystkich. czyli ja forumowałam jak dzieci spały( w dzień lub nocą), mąż komputerował w pracy(może dlatego wracał o 19? ale dzieci urosły a on dalej tak pracuje) i po kąpieli dzieci, bajki oglądaliśmy z dziećmi, filmy dorosłe - gdy poszli spać. całą resztę czasu, szczególnie w weekendy poświęcaliśmy dzieciom i domowi, jak ja gotowałam to mąż był z dziećmi, nie było innej opcji. mógł coś tam robić dla siebie - ale dzieci były z nim(no chyba, że wolały bawić sie bez nas) Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 13:31 Komunikacja szwankuje. Mow co czujesz od razu po co xzekac az cie szlag trafi? Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Chłop- wyżalnie 02.11.20, 16:43 Mam 2.5 latka na stanie wiec sie wypowiem Rozumiem Twojego chlopa: sama czasem mam ogromna ochote na wylaczenie sie z ksiazka, gra, czy czymkolwiek innym i stanie sie niewidzialna dla malego krzykacza na pare minut. Z drugiej strony rozumiem Twoj wkurw znad kury, bo skoro ty ogarniasz obiad to on powinien ogarnac dziecko. Swoja droga podziwiam Was ze byla to wasza pierwsza klotnia, u nas iskrzy duzo czesciej od kiedy jestesmy regularnie pozbawiani snu i prywatnosci Generalnie, w tej sytuacji oboje macie racje. Pogadaj z chlopem na spokojnie, wytlumacz swoje deja-vu, napijcie sie razem wina czy czego tam wolicie. Absolutnie nie baw sie w ciche dni czy inne lodowe ksiezniczki. Odpowiedz Link Zgłoś