Dodaj do ulubionych

Okłamywanie lekarza POZ

02.11.20, 17:44
Czy uważacie że okłamywanie lekarza POZ, co do swoich objawów, aby uzyskać skierowanie na test covid jest naganne. Czy może to jest konieczność w związku z tym że lekarze nie chcą wystawiać tych skierowań?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 17:47
      Znajomi okłamali lekarza, dostali skierowanie na testy, które okazały się pozytywne. Gdyby nie kłamstwo to mogliby chodzić po sklepach, do pracy, spotykać się ze znajomymi i nieświadomie zarażać bliskich. Znaczy kłamiący ludzie są mądrzejsi niż durny rząd, który wprowadza restrykcje w testowaniu.
      • daniela34 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 17:48
        No, z grubsza niestety tak to jest.
        • 12gram Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 17:55
          Zachorowań jest wielokrotnie więcej niż podają statystyki. Tylko część osób się testuje.
      • 12gram Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 17:54
        Niestety... wielu klamie w drugą stronę. Znam kilku takich co po cichu się przyznali że już przeszli covid (w miarę lagodnie ale z utrata smaku, gorączką) i nikomu się nie przyznawali bo mieli sprawy do pozałatwianie i nie chcieli ich zawalić..
      • brenya78 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 17:59
        "Gdyby nie kłamstwo to mogliby chodzić po sklepach, do pracy, spotykać się ze znajomymi i nieświadomie zarażać bliskich"

        Tak by latali z objawami?
        • triss_merigold6 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:02
          Żeby pracujący mógł nie iść do pracy, musi przedstawić zwolnienie, a to uzyskuje się u lekarza. Mam nadzieję, że nadążasz.
          • brenya78 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:14
            "Żeby pracujący mógł nie iść do pracy, musi przedstawić zwolnienie, "

            A to innych niż na covid zwolnień lekarze już nie wystawiają? Nie wystarczy mieć gorączki i kaszlu? Złego samopoczucia?
            • slonko1335 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:45
              Wystarczy ale wtedy domownicy funkcjonują normalnie. Nikt nie wystawi bezobjawowemu domowników zwolnienia z powodu gorączki i kaszlu meza/żony.
              • brenya78 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 22:23
                "Wystarczy ale wtedy domownicy funkcjonują normalnie. Nikt nie wystawi bezobjawowemu domowników zwolnienia z powodu gorączki i kaszlu meza/żony."

                I ok. Nie każda choroba to od razu Covid. Więc nie ma powodu, żeby wszyscy domownicy szli na kwarantannę bo ktoś ma lekką gorączkę, albo kaszel. Z tego co widać, laboratoria nie wyrabiają, więc chyba testują tylko pełnoobjawowych. Okłamywanie że ma się więcej objawów niż się ma jest trochę słabe.
                • slonko1335 Re: Okłamywanie lekarza POZ 03.11.20, 07:51
                  Serio? nie dalej jak kilkanascie dni temu w moim wątku gardlowalas że powinnam całą rodzina siedzieć w domu i sobie kwarantannę nakładać i nie docierało że w Polsce to pracownicy sami sobie o kwarantannie nie decydują i jednak nie wszyscy na ho pracują a wtedy potrzebują usprawiedliwienia żeby nie chodzić sobie do pracy.. .
                  • iwles Re: Okłamywanie lekarza POZ 03.11.20, 07:59

                    No ale u twojego męża były i objawy, i przesłanki, ze to covid, a nie angina.
                    • slonko1335 Re: Okłamywanie lekarza POZ 03.11.20, 08:16
                      Takie objawy jakie mają wszyscy w rodzinie kilka razy w roku .... Z angina to nic wspólnego nie miało tylko z lekkim przeziębieniem bez temperatury. No i z tego względu właśnie że były przesłanki został w domu ale tak długo jak nie jest stwierdzone że to covid to członkowie rodziny MUSZĄ pracować bo takie jest prawo. Po to sie wlasnie robi test zeby rodzina mogła nie chodzić do pracy, nie lazila po sklepach, itd.
    • 12gram Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 17:53
      To zalezy jakie ma się objawy. Jesli jestem prawie że pewna covid bo miałam kontakt albo straciłam np węch a lekarz się miga od danie mi skierowania- które jest mi potrzebne do zwolnienia z pracy - to ciut mogę pościemniać.

      Lekarze POZ to jakiś dramat. Znajoma przez trzy dni nie mogła sie dodzwonić do przychodni, nie miała covid, miała inne problemy i duży ból że wstać z łóżka ledwo dała radę, potrzebowała diagnozy i leków i skierowania na usg. W końcu wsiadła w samochód i pojechała pod przychodnię, dzwoniła na rejestrację i przez szybę w dzrzwiacch widziała że pańcie rejestratorki tam siedzą a słuchawka telefonu odłożona. Zaczęła walić w drzwi i zapowiedziała dziumdziom że się stąd nie ruszy jak jej lekarz nie przyjmie. Z wielkimi fochami przełączyły ją do lekarza..
      • agrypina6 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 17:56
        Jak znajoma miała siłę zrobić burdę pod poz to na szczęście nie była aż tak chora😀
        • 12gram Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:02
          Jasne, miała leżeć w domi i cierpieć bo się krowom w poz nie chce telefonu odebrać a lekarze z poz wolą prywatne wizyty w czasie pracy robić.

          www.youtube.com/watch?v=Rbx-PgCBTeQ&ab_channel=HRejterzy


        • kristoman Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:13
          Jak kogoś bardzo coś mocno boli to ma siłę by się wkurzyć
    • triss_merigold6 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 17:56
      Zależy, jakie ktoś ma objawy i jaką pracę. Jeśli to warunek uzyskania zwolnienia, a ktoś nie chce być potencjalnym siewcą wirusów, to tak, koloryzowanie objawów uważam za zasadne.
    • saszanasza Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 17:56
      Tak, uważam, że jest to naganne. Takie widzimisię zajmuje miejsce w kolejce na covid i spowalnia procedurę otrzymywania wyników ludziom, którzy naprawdę potrzebują pomocy.
      BTW, skierowanie na covid oznacza, że jesteś wciągana w kwarantannę, no chyba że wykonujesz ten test prywatnie.
      • daniela34 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:09
        Ale jeśli do wyboru jest chodzenie z objawami do pracy to już wolę, żeby takie osoby okłamały lekarza, dośpiewały sobie kolejne objawy i dostały skierowanie na test. Ja sobie niekiedy mogę pozwolić na samoizolację (i to też nie zawsze) ale ja nie pracuję na etacie.
        • fibi00 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:29
          daniela34 napisała:

          > Ale jeśli do wyboru jest chodzenie z objawami do pracy to już wolę, żeby takie
          > osoby okłamały lekarza, dośpiewały sobie kolejne objawy i dostały skierowanie
          > na test. Ja sobie niekiedy mogę pozwolić na samoizolację (i to też nie zawsze)
          > ale ja nie pracuję na etacie.


          No ale chwila, chwilą! Przecież jak ktoś jest chory to dostaje L4. Teraz przeważnie z automatu dają na 2 tygodnie. Gdybym ja była chora, covid czy nie covid, potrzebowałbym L4 do pracy to je dostanę bez ściemniania i siedzę w domu. No chyba że chodzi o to żeby np współmałżonek był objęty ewentualną kwarantanną i nie chodził do pracy kiedy jestem chora...
          • welcome_back Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:33
            No to ja dostałam na 3 dni. A potem się miało wyklarować.
            • fibi00 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:48
              welcome_back napisała:

              > No to ja dostałam na 3 dni. A potem się miało wyklarować.


              Nawet na grypę dostałbyś L4 na 3 dni???
            • 12gram Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:56
              Znajomy tak samo na 3 dni że to tylko przeziębienie. Po 3 dniach się wyklarował covid. Ale test mu firma zasponsorowała bo od lekarza nie dostał.
          • daniela34 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:50
            No ch
            > yba że chodzi o to żeby np współmałżonek był objęty ewentualną kwarantanną i ni
            > e chodził do pracy kiedy jestem chora...

            No chociażby. A poza tym - jak niżej, l4 będzie na przyklad na 2 czy 3 dni. Jeśli to covid to mało.

            W moim przypadku z kolei, gdybym miała rozprawy (gdybym nie miala, to test mi niepotrzebny, samoizolacja wystarczy) to przy normalnym zwolnieniu sąd mi każe ustanowić substytucję, przy pozytywnym teście-odroczą rozprawę.
            • izabelka55 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:52
              Ale jak się po tych 3 dniach źle czujesz, to możesz jeszcze raz zadzwonić i przedłuży Ci zwolnienie, ja tak zrobiłam.
              • daniela34 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:00
                A mężowi/partnerowi/domownikowi też?
                Bez sensu. U mojej przyjaciółki okazało się, że wszyscy (oni, dziecko i rodzice) mieli pozytywny test. A objawy początkowo tylko 1 z nich. Gdyby po prostu poszedł na l4 to pozostali mogliby zarażać
                A druga strona medalu jest taka, że lepiej być w izolacji niż w kwarantannie jako domownik (krócej).
              • cku Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:11
                Czas oczekiwania na teleporade u mnie 7 dni. Ponowne dzwonienie może nie wyjść.
              • welcome_back Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:43
                Jak się dopchasz na wizytę. U mnie ostatecznie wyszedł plus. A po drodze przecież nie był potrzebny i infekcja już prawie przechodziła, więc nie izolowaliśmy się całą rodziną jakoś paranoidalnie.
                • izabelka55 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:57
                  No mąż akurat miał zdalne, więc siedział w domu, dziecko szkolne też zdalne a mała po prostu nie poszła do niani, trochę się zmęczyliśmy, ale wiem że nie wszyscy tak mogą. Z dodzwonieniem się do lekarza też nie miałam problemu, więc chyba miałam szczęście. Na test mi się iść nie chciało, więc nie wymagałam, bo jak mnie bolą mięśnie i mam dreszcze, to stanie 3 godzin w kolejce do testu nie napawało mnie optymizmem...
    • 12gram Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 17:59
      Znajoma pracuje w szpitalu i w przychodni w punkcie szczepień dzieci. W szpitalu tłum pacjentów, zabiegi, kolejki i zapiernicz taki że po dyżurze pada z nóg. A do przychodni chodzi ... poczytać sobie książkę bo jak się zjawi jeden pacjent za cały dyżur to góra..
      • memphis90 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:59
        No to chyba tylko u niej tak jest, albo ludzie nie odwołują wizyt szczepiennych, wiec siedzi i czeka na tych zapisanych, co nie raczyli przyjść. ...
    • janja11 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:07
      skoro bezobjawowy duda był testowany, to tym bardziej należy się ludziom uczciwie płacącym podatki i składki zdrowotne.
      • triss_merigold6 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:17
        Przypominam, że covidohisteryczki najbardziej obawiają się osob z covidem bezobjawowym lub skąpoobjawowym, powinny więc cieszyć się, że ci bardziej podejrzliwi w ogóle chcą się testować.
        • asia-loi Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:40
          triss_merigold6 napisała:

          > Przypominam, że covidohisteryczki najbardziej obawiają się osob z covidem bezobjawowym lub skąpo
          objawowym, powinny więc cieszyć się, że ci bardziej podejrzliwi w ogóle chcą się testować.


          To nie histeria, tylko realne patrzenie na zarazę.
          Zmienisz zdanie jak sama złapiesz covida lub ktoś z bliskich.
          My chyba właśnie złapaliśmy covida dużą częścią rodziny i znajomych. Najbardziej martwimy się o kilkudniowego dziecko i jego mamę, bo mają już potwierdzonego covida i są w szpitalu. Wszyscy mamy objawy. Ja idę jutro na test. Nie wiemy gdzie się zaraziliśmy, nie było wśród nas ani jednej osoby, która miałaby wcześniej jakieś objawy.
          A objawy wystąpiły prawie równocześnie u ośmiu osób (o różnym nasileniu, w większości poważne).
          • ultimate.strike Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:54
            To nie histeria, tylko realne patrzenie na zarazę.

            Która znowu nas wszystkich zabije, już drugi raz, a to nie koniec.

            Zmienisz zdanie jak sama złapiesz covida lub ktoś z bliskich.

            Skąd ja to znam? A, wiem, to argument katolickich religiantów, tylko tam o Bogu było. smile

            A objawy wystąpiły prawie równocześnie u ośmiu osób (o różnym nasileniu, w większości poważne).

            0.3% z Was może umrzeć.
            • asia-loi Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:10
              ultimate.strike napisał:

              > Która znowu nas wszystkich zabije, już drugi raz, a to nie koniec.

              Wszystkich nie zabije, ale wielu i wielu będzie miało powikłania.


              > Skąd ja to znam? A, wiem, to argument katolickich religiantów, tylko tam o Bogu
              > było. smile


              Boga bym w to nie mieszała, bo go nie ma. Ja już nie praktykuję i nie wierzę w żadnego Boga.

              > 0.3% z Was może umrzeć.


              Mam nadzieję, że nikt z nas nie umrze i wszyscy to jakość w miarę dobrze przejdziemy.
              A jeżeli ktoś miałby umrzeć, to najlepiej by było, żebym to była ja.
              • ultimate.strike Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:40
                Wszystkich nie zabije, ale wielu i wielu będzie miało powikłania.

                Tyle samo, co w przypadku innych form przeziębienia. Poważniejszym skutkiem będzie areszt dla tych nieszczęśników, którym test wyjdzie pozytywnie (dopuszczalna jest pewna losowość gdyż testy, przyjamniej te wykonywane w Polsce dają mało realistyczne wyniki).

                Boga bym w to nie mieszała, bo go nie ma. Ja już nie praktykuję i nie wierzę w żadnego Boga.

                Straszysz Covidem jak dawnej katolicy Bogiem. Porównanie nasunęło się samo.

                Mam nadzieję, że nikt z nas nie umrze i wszyscy to jakość w miarę dobrze przejdziemy.
                A jeżeli ktoś miałby umrzeć, to najlepiej by było, żebym to była ja.


                Ni trzeba nadziei, wystarczą statystyki. Przy sezonowym katarze też tak panikujesz?
                • asia-loi Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:56
                  ultimate.strike napisał:

                  >
                  > Ni trzeba nadziei, wystarczą statystyki. Przy sezonowym katarze też tak panikujesz?


                  Katarem się tak szybko i tak dużo osób równocześnie - nie zaraża.
                  Poza tym nawet największy katar przechodzi się łagodniej niż covid. No i na sam katar się nie umiera, a na sam covid - jak najbardziej się umiera.
                • welcome_back Re: Okłamywanie lekarza POZ 03.11.20, 10:24
                  No wiesz, ja to chętnie posiedziałabym sobie w domu i z tydzień dłużej, ale oddałabym powikłania. No ale co ja tam wiem. Gdyby dodatkowy tydzień czy dwa izolacji mnie przed nimi uchroniły - jestem pierwsza chętna.
          • memphis90 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:08
            Było się nie pchać do noworodka w szczycie zachorowan...
            • asia-loi Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:15
              memphis90 napisała:

              > Było się nie pchać do noworodka w szczycie zachorowan...

              >

              Nikt z nas się nie pchał do noworodka. Większość z nas nawet go jeszcze nie widziała. Może mama noworodka złapała w szpitalu po porodzie, albo jego tata, który przecież chodzi do pracy przyniósł zarazę, a sam nie ma objawów. Mama noworodka przed porodem miała test i był negatywny. Teraz już nie znajdziemy źródła, kto pierwszy załapał covida i rozniósł po rodzinie.
              • laura.palmer Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 21:07
                A jak noworodek przechodzi chorobę? Jestem w ciąży i zamierzam nie wyrazić zgody na izolację od dziecka, gdyby przyszło mi rodzić mając potwierdzonego covida. Czytałam opracowania na ten temat i podobno bardzo rzadko się zdarzało, że noworodki, które zaraziły się covidem, miały jakiekolwiek objawy, a jeśli już miały, to lekkie. Jestem ciekawa, jak jest w waszym przypadku.
                • asia-loi Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 21:21
                  laura.palmer napisała:

                  > A jak noworodek przechodzi chorobę?


                  Coś mu się działo w nocy, bardzo się prężył więc rodzice się wystraszyli i pojechali z nim do szpitala, bo po porodzie w szpitalu stwierdzili jakieś szmery serca, które podobno mają zniknąć. W szpitalu zrobili im różne badania i wyszło że mają covida. Z tego co wiem, to czują się nieźle, ale mama noworodka jeszcze w domu (trochę wcześniej) straciła węch.
                  • laura.palmer Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 21:46
                    Dzięki. smile
    • ggrruu Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 18:31
      A nie chcą?
    • kanna Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:50
      Jeśli podejrzewam, że mam covid, to powinnam zachować się ODPOWIEDZIALNIE - zostać w domu, wziąć zwolnienie, nie chodzić nigdzie.
      Nie potrzebuję do tego wyniku testu na covid.
      • daniela34 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:53
        Jeśli mieszkasz sama to owszem.
        • kanna Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:12
          Dzieci są w edukacji zdalnej (nie potrzebują zwolnień), mąż - tez może pracować zdalnie.
          Robimy rodzinną kwarantannę.

          Nie potrzebuje do tego testu.
          • kanna Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:13
            A już najbardziej nie potrzebuję policji, sprawdzającej czy jestem w domu.
            Jako dorosła, odpowiedzialna osoba , potrafię dopilnować tego sama.

            Oczywiście przy założeniu, ze nikt nie ma poważnych objawów - ale wtedy nie ma potrzeby oszukiwania lekarza,
            • slonko1335 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:16
              Już widzę jak całą rodzina nie wychodzi przez 20 dni co najmniej z domu i robi sobie kwarantannę bo jeden z domowników ma objawy przeziębienia....i tak za każdym razem...taaa...
              • kanna Re: Okłamywanie lekarza POZ 03.11.20, 09:50
                A ja już widzę jak cała rodzina jeździ na test, bo jedne domownik ma objawy przeziębienia i się wszyscy zarażają w tej kolejce...

                Jak jest przeziębnie - odczekuje się parę dni w domu i obserwuje.
                • slonko1335 Re: Okłamywanie lekarza POZ 03.11.20, 10:30
                  a po co ma jeździć cała rodzina? wystarczy osoba z objawami.. Widzisz po pozytywnym wyniku to nie parę dni w domu i to tyle na temat tej wielkiej odpowiedzialności..jasne, że wygodniej nie robić testu i sobie normalnienie funkcjonować po paru dniach, bo my teraz bez objawów kompletnie garujemy w chacie mimo, że parę dni to już dawno minęło...
                • triss_merigold6 Re: Okłamywanie lekarza POZ 03.11.20, 11:20
                  Pod warunkiem, że masz zwolnienie.
          • daniela34 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:16
            No to w takich warunkach-jasne.
            U mnie, tak jak pisałam, to by zależało od kalendarza, gdybyśmy akurat oboje mieli czas bez rozpraw, to samoizolacja nam wystarczy.
        • asia-loi Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:19
          daniela34 napisała:

          > Jeśli mieszkasz sama to owszem.



          Ja mieszkam sama, pracuję teraz w domu, a mam objawy i chyba złapałam covida, więc idę jutro na test. L4 też dzisiaj dostałam, bo tak się źle dzisiaj czułam, że nie byłam w stanie nawet w domu pracować. A pracę muszę zrobić na termin więc musiałam szefowi oddać pracę i wziąć L4.
      • sol_13 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:45
        kanna napisała:

        > Jeśli podejrzewam, że mam covid, to powinnam zachować się ODPOWIEDZIALNIE - zos
        > tać w domu, wziąć zwolnienie, nie chodzić nigdzie.
        > Nie potrzebuję do tego wyniku testu na covid.
        >

        W punkt.
        • asia-loi Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 21:01
          [i]sol_13 napisała:

          > > Nie potrzebuję do tego wyniku testu na covid.
          >
          > W punkt.


          Test potwierdzający covid, może się przydać, jak się po covidzie przyplątają jakieś powikłania.
          Wtedy będzie je można łatwiej i szybciej leczyć. Bo człowiek będzie miał pewność, że miał covd.
          No i pracującym jest potrzebne L4.
          • sol_13 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 21:55
            To w razie czego zawsze można później zrobić test na przeciwciała. A ryzyko powikłań jest niskie.
            L4 da lekarz z abonamentu firmowego na telefon. A to i tak w przypadku złego samopoczucia, jeśli byłoby w miarę w ogóle nie muszę brac-jestesmy oboje na zdalnej.
            • asia-loi Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 22:13
              sol_13 napisała:

              A to i tak w przypadku złego samopoczucia, jeśli byłoby w miarę w ogóle nie muszę brac-jestesmy oboje na zdalnej.

              Ja też jestem na zdalnej, dla dzisiaj nie byłam w stanie pracować w domu, musiałam wziąć L4 i jutro idę na test.
    • ultimate.strike Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:50
      Okłam lekarza to Ci zrobi test na przeziębienie.
    • paskudek1 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:56
      Po rozmowie z lekarzem wyszło mi że to się wręcz nie opłaca. Tzn mówienie że masz objawy a ich nie masz. Ponieważ jak mówisz że masz objawy bo tylko chcesz się sprawdzić po kontakcie z zarażonym, to jak ci wyjdzie ujemny test a za kilka dni pojawią się objawy to mogą cię posłać na drzewo że już miałaś test robiony. Było ujemne więc to nie to.
      • daniela34 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 19:59
        Jak się w ogóle nie na objawów to owszem, takie klamstwo się nie opłaca, ale jak jakies są i wiemy o kontakcie to raczej zakażenie jest mocno prawdopodobne.
    • wapaha Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:13
      Wg mnie tak- nie czułabym się moralnie w porządku gdybym dla fanaberii, oszukała lekarza, wiedząc jaka jest sytuacja w służbie zdrowia, jak długo ludzie chorzy czekają na test. Miałabym poczucie,że kradnę im go

      Niedługo będą testy kasetkowe - więc będzie łatwiej
    • 18lipcowa3 Re: Okłamywanie lekarza POZ 02.11.20, 20:30
      Ja bym oklamywala raczej w drugą stronę
    • enigma81 Re: Okłamywanie lekarza POZ 03.11.20, 10:33
      Spotkałam się raczej z odwrotną sytuacją - osoba z objawami po kontakcie z osobą pozytywną pytana o pracę, kontakty etc powiedziała, że nie chodziła do pracy już od jakiegoś czasu - co nie było prawdą, chodziło o to, żeby nie wysyłać na kwarantannę reszty małego zespołu, bo spowodowałoby to duuże komplikacje w firmie.

      Imho bardziej naganne niż dodanie sobie objawów żeby dostać skierowanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka