kochamruskieileniwe
05.11.20, 22:35
W zdziwieniu trwam...
Ktoś buchnął mi sprzed płotu 8 worów 120 l zgrabionych liści! Oraz spiłowany czubek świerka.
W zeszły weekend grabiliśmy liście. W sumie, przed płot wystawiliśmy 20 takich worów.
O godzinie 18 były wszystkie. Przed chwilą, poszłam dorzucić brązowy worek z odpadami bio z domu - i zobaczyłam, że 8 worów nie ma.
Czek świerka (obcięty przez elektryków, bo rośnie pod drutami) jestem w stanie zrozumiec - ktoś na opał wziął, o tyle liście kasztanowca? Bo widzę, że te lżejsze worki poszły.
Zobaczymy, czy do rana nie znikną,
Zrobiłam obchód ogrodu, czy ktoś głupiego kawału nie zrobił i nie wysypał - ale nie...