Dodaj do ulubionych

Zdalne nauczanie online

08.11.20, 12:24
Ile w przyp.waszych szkol dzieci mają zajec online? Tyle ile godz przedmiotowych w planie czy mniej.
10 latek na juz dosc...siedzenia przed kompem, pomagacie dzieciom?
Ja wyreczam z plastyki- myzyki w-f ( pisanie bzdurnych notatek ktirych w stacjonarnej nauce nie byłoby) skupiamy sie na konkrerach - mat,pol ,jezyk...trochę z przyrody ,historii
Obserwuj wątek
    • welcome_back Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 12:27
      U mnie nauczanie I-III, godzin jest mniej. Ogólna ilość godzin taka sama, ale część to np. godziny konsultacji (do indywidualnej pomocy albo odpytania), część to godziny na przekazanie materiału do zrobienia w wolnym czasie. W-f to ma być tylko przekazanie ćwiczeń. Religii jest mniej (jupi!) - ale i tak robi okienko, choć przy on-line mi to nie przeszkadza.
      • aquella Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 12:57
        VII klasa masakryczne ilości do 15 :30 pon piątek i niektóre przedłużone do 60 minut. Ciekawe kto to wymyślił? Są już bóle głowy i dlatego nie odpuszczę zgłaszania tego gdzie się da
        • umi Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 13:40
          Trzeba wiedziec, czego sobie zyczyc, bo zyczenia moga sie spelniac. Chyba w wiekszosci szkol tak jest, spelnili oczekiwania rodzicow.

          BTW, mnie to w nauczycielach moze nie wq.via, bo przy takim klimacie nie maja wyjscia (wiec mnie nie zagryzcie, forumowe nauczycielki) ale lekko denerwuje. Jedna idiotka (lub idiota, bo czasem ojcowie tez tacy madrzy) na 30-stu rodzicow i juz nauczyciel i dyrekcja sie dostosowuje uncertain Nie wazne, ze ta osoba sie nudzi i ma zerowe pojecie o czymkolwiek. Nie wazne, ze bzdury p.rdoli, zeby tylko na siebie zwrocic uwage. Hooy z tym, nauczyciel uwzglednia i jest zawracanie doopy calej reszcie, zeby pisac i to odkrecic, bo jak nie, to cala klasa ma gorzej uncertain Nie kazdy zyje tylko szkola dziubdziusia, niektorzy by chcieli zeby organizacja nauki zajela sie osoba, ktorej za to placa i niekoniecznie stale sie dostosowywala do innych, ale nie, w polskiej szkole sie nie da. Bo zawsze sie znajdzie jakis madrzejszy rodzic, ktory wprowadza pomysly z d.py i te pomysly mosza przejsc bo jest rodzicem..
          Tak mi sie ulalo przy okazji tego watku.
          • redwineiswhatilike Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 13:44
            umi napisała:

            > Trzeba wiedziec, czego sobie zyczyc, bo zyczenia moga sie spelniac. Chyba w wie
            > kszosci szkol tak jest, spelnili oczekiwania rodzicow.
            >
            > BTW, mnie to w nauczycielach moze nie wq.via, bo przy takim klimacie nie maja w
            > yjscia (wiec mnie nie zagryzcie, forumowe nauczycielki) ale lekko denerwuje. Je
            > dna idiotka (lub idiota, bo czasem ojcowie tez tacy madrzy) na 30-stu rodzicow
            > i juz nauczyciel i dyrekcja sie dostosowuje uncertain Nie wazne, ze ta osoba sie nudzi
            > i ma zerowe pojecie o czymkolwiek. Nie wazne, ze bzdury p.rdoli, zeby tylko na
            > siebie zwrocic uwage.


            100 /100
          • iwoniaw Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 13:45
            Masz dużo racji, umi, ja jestem już zmęczona reagowaniem na "dostowaliśmy się do żądań rodziców" (szkoda, że jednych na 25, gdy 20 uważa inaczej, a 4 jest to obojętne...) - ale bez reagowania i pokazywania otwarcie, że nie, nie wszyscy mają świra, a wręcz są rodzice, którym się rozwiązanie x czy y podoba, jest jak piszesz - cała grupa ma gorzej, bo jeden pieniacki rodzic terroryzuje szkołę/nauczyciela, a ci się dają...
              • iwoniaw Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 14:02
                little_fish napisała:

                > A czy tych 20 rodziców również wyrażają swoje żądania? Bo jeśli żądają tylko je
                > dni, a inni milczą....

                No właśnie wyrażają (jestem jedną z tych rodziców), nawet jeśli mają to być żądania "dobrze robicie, nic nie zmieniajcie", bo inaczej kaplica...
              • umi Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 14:10
                Tych 20 rodzicow ma zycie poza szkola dziecka. Ma prace, sprawy pozapracowe, zycie rodzinne i wlasne plany. Nie moze w kolko pilnowac tego co robi jeden, znudzony d.bil czy deb.lka uncertain Pisanie, dzwoneinie, odkrecanie, tlumaczenie ze sie nie jest wielbladem, wiec nie trzeba nam usprawnien dla wielbladow jest meczace. Poza tym rozwala lekcje i tryb pracy. Nauczycieli tez (moim zdaniem) rozwala, bo nie maja pewnosci siebie i zamiast kazac takiemu pieniaczowi sie zamknac i zajac wlasna praca, dostosowuja sie grzeczniutko jakby dyplomu nie mieli uncertain Wiekszosc normalnych ludzi nie ma czasu zyc szkola dziecka, a przez takich idiotow ma stale wiecej roboty. Po to szkola jest od nauki, zeby mozna bylo miec chociaz troche spokojniejszej glowy i tylko kontrolowac efekty. A przez takich idiotow trzeba wszystko uncertain
                • paniusiapobuleczki Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 20:44
                  "Nauczycieli tez (moim zdaniem) rozwala, bo nie maja pewnosci siebie i zamiast kazac takiemu pieniaczowi sie zamknac i zajac wlasna praca, dostosowuja sie grzeczniutko jakby dyplomu nie mieli."
                  No niezupełnie. Podczas wiosennego lokdałnu jedni rodzice pisali, że za mało, inni, że za dużo. Dzięki tym sprzecznym informacjom nauczyciele postanowili działać jak im serce i rozum dyktuje. Jak się czegoś chce to trzeba o tym powiedzieć bo jeśli się nie mówi to szkoła ma prawo myśleć, że ci, którzy mówią reprezentują wszystkich.
          • asia_i_p Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 14:25
            Rozumiem twoją irytację, ale ty chyba nie do końca rozumiesz siłę nacisku. Koleżanka miała taką parę rodziców w swojej klasie i wachlarz metod wahał się od urzędowych (z przewagą anonimowych donosów do dyrektora i do kuratorium, których anonimowość była mocno pro forma z powodu charakterystycznego stylu) po dręczenie psychiczne (po okienku spędzonym u dyrektorki z histeryzującą matką - i to histeryzującą sensu stricte, z łzami, krzykami, osobistymi oskarżeniami - koleżanka była tak wypłukana emocjonalnie, że musiała się zwolnić z następnej lekcji). Jak się trafi taka drama queen z umiejętnościami manipulacji, to leżysz.

            Podstawowym problemem nauczyciela jest, że nikt tych ataków nie filtruje. Jak mój mąż ma błąd w programie, to klient się wścieka do obsługi klienta, obsługa klienta przekazuje działowi od awarii - ciężar tego wkurzenia klienta rozkłada się na kilka - kilkanaście osób. W oświatcie kuratorium forwarduje donos do dyrektora, a dyrektor przerzuca sprawę bezpośrednio do nauczyciela, który musi sam wykazać, że nie jest wielbłądem. Kiedy już wykaże, oczekuje się od niego, że nadal będzie wobec danego ucznia wyrozumiały i życzliwy.
            • skumbrie Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 14:32
              No ale co uczeń winien, że ma rodziców idiotów? Trudno się na nim wyżywać, raczej współczuć należy, jeszcze wiele razy narobią mu wstydu.

              Skoro matka histeryczka urządza awantury nieustannie, to tak trudno z pozycji dyrektora spuścić ją po brzytwie po drugim wyskoku, zamiast wymagać od nauczyciela, żeby udowadniał, że nie jest wielbłądem?
              Masz rację, że nikt ataków nie filtruje, a spokojnie mógłby.
            • umi Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 15:47
              To do mnie? No, nie rozumiem. W wiekszosc branz jak ktos ma zastrzezenia, zglasza je uprzejmie i grzecznie i rozmawia. Jesli sa zasadne, wtedy sie je uwzglednia. Czasem sa i to jest OK. Ale pieniaczy sie spuszcza po brzytwie, nie bedzie mi przylazil amator i pouczal co mam robic, jesli ja widze, ze on sie nie zna. W polskiej szkole jest inaczej. Kazdy amator poucza nauczyciela jak ma prowadzic lekcje z CALA klasa. I te pouczenia z d.py sa (przepraszam z aokreslenie, ale zadne ine nie pasuje). Nie pisze o jakichs skrajnych przypadkach zaniedban rodem z gazet, zeby to bylo jasne. Z mojego doswiadczenia - wiekszosc nauczycieli jest przecietna, maly odsetek ponadprzecietny. Jak im sie zaczyna wp.rdalac z glupotami, robia sie po prostu zli.

              Histerii u dyrekcji w ogole nie rozumiem, jesli przylazi histeryczka, niech jej dadza czas zeby sie uspokoila albo niech przyjdzie innym razem. Szkola to nie poradnia zdrowia psychicznego.
              Ja rozumem, ze nauczycielom jest ciezko, ale nie bardzo rozumiem, ze nie maja zadnego kregoslupa czy poczucia misji wykonywanego zawodu. Podkreslam - nie pisze o jakichs wielkich naduzyciach, mowie o wlazeniu na leb i decydowaniu osobie po studiach jak ma uczyc i jak prowadzic lekcje. Szkola zatrudnila nauczyciela - OK. Znaczy, ma placone za nauke. Wiec niech uczy. Jak bedzie zle dla wiekszosci, to sie da znac, ze ma cos poprawic i poprawi. Ale nie dym o byle goofno, co chwila, w dodatku w imieniu calej klasy, a w wykonaniu jednej osoby, gdzie reszta dowiaduje sie z Librusa ze sa zmiany uncertain To kto, przepraszam, konczyl te studia? Rodzic czy nauczyciel? Jak rodzic taki niewyzyty, to niech sie zatrudni i d.py nie zawraca, bedzie sie mogl realizwoac uncertain Nie mozecie im tego zaproponowac? Donosow do kuratorium tez nie rozumiem. Na taki szczebel, to sie wg mie kwalifikuje - przemoc wobec uczniow, jakies indoktrynacje typowo ideologiczne, niezgodne z programem, jakies razace zaniedbania typu alkoholizm, nic innego mi do glowy nie przychodzi. A dym z mojego doswiadczenia, to sa jakies kompletne goofna i pierdoly, typu pani robi za duzo tego, za malo tego, ma byc tak, a nie tak, Jasiowi sie nie podoba. Noz qva... Jak w przedszkolu. Macie dzieci na codzien i chyba Wam sie w glowach cos robi, ze doroslych tez traktujecie jak kilkulatkow uncertain
              • redwineiswhatilike Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 15:57
                Wiesz co, wydaje mi się, że już po tym nieudanym strajku, gdy wylano na nauczycieli wiadro pomyj, oni po prostu robią co im każą, czyli online 45 minut. Wiem, że sporo zwyczajnie zmienia pracę, bo ma dość, ale to nauczyciele języków, matematyki, szczególnie w liceum. Część idzie na urlop, część na zwolnienie a inni robią to co muszą, bo wiedzą, że jeśli w klasie jest 25 rodziców to każdy ma inne zdanie i wszystkim nie dogodzisz.
                • umi Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 16:23
                  Mozliwe, ze po strajku oklapli, ale takie cyrki byly, zdaje sie, juz wczesniej. Mnie przeszkadza to, ze kazdy krzykacz kazda glupota moze zdezorganizowac prace. Nikt nic normalnie nie planuje, kazdy rodzic wprowadza zmiany pod siebie, jak jest bezczelny i glosno krzyczy, to reszta na tym cierpi poki go nie zablokuje. Robia sie rozgrywki i male, wzajemne piekielko uncertain Poza tym sa braki kadrowe na ktore nikt nie patrzy, a ktore odbijaja sie na uczniach.
                  Chociaz mnie sie w sumie ulalo przy okazji, bo dzieki rzadowi od wrzesnia mam alternatywe, kosztowna co prawda, ale bardzo kompetentna.
                  • umi Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 16:27
                    * U nas przed wakacjami nauka byla dobrze zorganizowana, y.blo sie moze na poczatku, potem sie wdrozyli i nie lecieli w zadna skrajnosc - ani w kolko przy kompie ani jedno zdanei z zadaniami do zrobienia. Chcialam tak samo od wrzesnia, to nie, udoparniamy sie uncertain No to mamy qva szpital na Narodowym i tyle z tego uodparniania wyszlo uncertain
                  • redwineiswhatilike Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 16:35
                    umi napisała:

                    > Mozliwe, ze po strajku oklapli, ale takie cyrki byly, zdaje sie, juz wczesniej.
                    > Mnie przeszkadza to, ze kazdy krzykacz kazda glupota moze zdezorganizowac prac
                    > e. Nikt nic normalnie nie planuje, kazdy rodzic wprowadza zmiany pod siebie, ja
                    > k jest bezczelny i glosno krzyczy, to reszta na tym cierpi poki go nie zablokuj
                    > e. Robia sie rozgrywki i male, wzajemne piekielko uncertain Poza tym sa braki kadrowe


                    Dokładnie tak. Mam dzieci już na studiach. Tak samo było 15 lat temu. Identycznie. Niektóre osoby po prostu przekrzykiwały wszystkich i pisały pisma w imieniu całej klasy. Norma.
                    A braki kadrowe są ogromne, to prawda.
    • redwineiswhatilike Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 12:37
      Może nie na temat, wiem smile
      Mój syn pracuje zdalnie 8 do 9 godzin dziennie przy monitorze i co drugi weekend ma zajęcia online, magisterska. Córka zdalnie, uczelnia francuska i 2 przedmioty polska, my z mężem zdalnie. Wiem jak bolą oczy i kręgosłup sad

      Współczuję, naprawdę. Jeszcze pamiętam jak to jest mieć młodsze dzieci.
      W niektórych szkołach są 3 do 4 lekcji zdalnie w czasie rzeczywistym i do tego 1 godzina pracy własnej. Moim zdaniem dla dzieci w tym wieku nie powinno być więcej. Niestety były zarzuty dla nauczycieli, więc teraz prowadzą 7 lekcji razy 45 minut przed monitorem, krótkie przerwy, ledwo dziecko coś zje czy pójdzie do toalety. Po 7 lekcjach oczywiście 2 godziny zadań, często przy komputerze sad
    • la_mujer75 Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 12:49
      Starszy- II kl.L.O.- oprócz WF- ma prowadzone wszystkie zajęcia po 45 minut. Czyli bite 35 godzin przy kompie . Plus nauka.
      Młodszy- VII klasa - wszystkie przedmioty, bez WF. Niekróre zajęcia 45 minut, a niektóre 35 minut.
    • julita165 Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 12:55
      Moj 3 kl SP. Wzeszlym roku bylo 0 godzin online ( laczenia raz na tydz na godzine pogadac o d...Maryni nie licze ). 100% to po prostu spis tresci i filmiki z youtuba. Fakttcznie nauczanie domowe. W tym roku na poczatku pazdziernika zaliczylismy juz tydzien zdalnej w wersji jw ale tym razem wywolalo to jednak liczne skargi do dyrektora, w tym moja, tym hardziej ze starsze klasy mialy lekcje online wg planu. No i teraz mamy juz plan nauczania zdalnego, 17 z 22h online, laczenie przez teams, tylko wf i religia odpadly ( no i etyka ale moj i tak nie chodzi ). Tyle ze lekcje po 30 min bo to podobno wynika z jakiegos przepisu ze w 1-3 tak musi byc. Zobaczymy jak realizacja ale poki co jestem zadowolona. Moj sun glownie potrzebuje nie tyle zeby mu cos tlumaczyc ile tego zeby ktos patrzyl czy robi co ma zrobic ( moze byc ze przrz monitor ) bo jest strasznym leniem.
        • julita165 Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 14:24
          Dokladnie to jest w par1a rozp MEN z 4.09.20. Tam jest napisane, ze lekcja co do zasady trwa 45 min ale w uzasadnionych przypadkach dyrektor moze ustalic inny wymiar, nie krocej niz 30 i nie dluzej niz 60. U syna to beda 3h dziennie + 2xtydz po 30 min angielskiego. Przy czym te 3 lekcje ew dziennie to jest 1x60 min, przerwa 15 min i 1 x30. Jak na poczatku pazdziernika tydzien szkola byla zamknieta to tak online odbywaly sie lekcje angielskiego. Tez po 30 min. Widzialam jak to wygladalo i to jest ok jednak pod warunkiem, ze nauczyciel ma dobrze przemyslane jak ten czas wykorzystac i potrafi utrzymac porzadek i tempo. Anglistka akurat potrafila. Na poczatku stwierdzala tylko ze zalogowanych jest tylu i tylu, niezalogowanych tylu, wylaczyla dzieciom glos i od razu -otworzcie ksiazki na stronie i jedziemy. Kazde dziecko bylo tez proszone o wypowiedz, jedno zdanie, wlaczala glos tylko wywolanemu dziecku, zrobili tez cwiczenia. Generalnie zrobila tyle ile na zwyklej lekcji. Ale nie dopuszczala do zadnych pogaduszek, zadnego zbaczania z tematu. Mam obawy czy nauczycielka ew tez bedzie tak potrafila jak ja znam. No ale zobaczymy. Mnie zalezy tylko zeby syn w czasie tych lekcji robil tyle co w szkole, a poza lekcjami to co tak czy inaczej mialby zadane do domu. On w domu jest nieznosny, przekorny, uparty ale w szkole nadzwyczaj zdyscyplinowany. Jak nauczyciel patrzy, niechby nawet przez kamerke, to on bedzie robil co mu kaze. Ze szkoly zawsze wraca ze wszystkimi zrobionymi zadaniami, czesto gesto nawet tymi zadanymi do domu. Natomiast jesli nauczyciel nie patrzy....to ja mam caly dzien uzerania sie z nim. Odwleka w nieskonczonosc lekcje bo picie, bo siku, bo glodny. Jak przerwa obiadowa to godzina, tego nie bedzie robil bo glupie, tego nie chce bo nudne itp, itd. Nauczycielowi nie ma smialosci tak jeczec wiec siedzi i robi. I po to wlasnie sa mi potrzebne lekcje online a nie spis zadan do zrobienia i link do youtuba.
        • redwineiswhatilike Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 15:03
          welcome_back napisała:

          > U nas w I-III po 45 minut uncertain Też się powołują na przepisy, a prosiliśmy, żeby k
          > rócej, a część zadań w ćwiczeniach żeby były do samodzielnego zrobienia.


          Wy prosiliście o krócej a połowa rodziców o dłużej, inni jeszcze pisali skargi do Kuratorium, że nauczyciele się letnią, w związku z czym dyrektorzy zarządził pełne 45 minut i dokładnie tak jak jest w planie. Część dzieci nie wyrabia ale mnóstwo ludzi cieszy się, że nauczyciel w końcu pracuje bo kasę brał za darmo. Nawet tu wiosną były takie opinie. Może i brał, to samo było na uczelni, wielu starszych wykładowców nie robiło totalnie nic. Zero. A teraz od szkoły podstawowej poprzez średnią aż po uczelnie wyższe są zajęcia jak trzeba, po kilka godzin zdalnie. Chyba wiele osób o to prosiło, czyż nie?
    • kropkaa17 Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 13:06
      2 i 4 klasa podstawówki, lekcje on line zgodnie z planem zajęć (wf i religia też) tylko skrócone do 30 minut. Męczące są te dni gdy jest 6-7 lekcji.
      Prace domowe starszy odrabia w większości od razu po skończonej lekcji, chyba że trafi się coś dłuższego to później ale pilnuję żeby to było tego samego dnia. Jak trafia się okienko to wyganiam chociaż trochę na podwórko żeby się przewietrzyli.
      • unaluna Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 17:34
        III klasa podstawówki. Zajęcia od 8.30 do 15.00, raz w tygodniu godzinę dłużej, raz godzinę krócej. W tym jest w-f, informatyka i religia, nie ma niestety zajęć dodatkowych. Nie narzekam, bo zajęcia są prowadzone rewelacyjnie, w sposób bardzo urozmaicony i ciekawy...przynajmnie tak było na wiosnę,więc mam nadzieję,że teraz jakość będzie podobna.
    • slonko1335 Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 13:06
      mnie tam ręce opadają na te zajęcia zdalne. Hitem ostatniego tygodnia było łączenie na wf na ktorych zamiast odciągnąc ich od kompa to są puszczane filmy i zadawane zrobienie perezentacji o medaliście i tym sposobem szóstoklasista jeszcze po lekcjach przed kompem robi lekcje na kompie....z wfu....ale oczywiście nie tylko. Z matmy też mają ćwiczenia i przeciez mogliby w nich robić zadanie domowe a potem wysłać fotkę, ale nie mają pliki na komputerze do zrobienia..wf odbywał się każdy i na każdym oglądali jakiś głupi film, za to polski i matematyka odbyły się po dwie godziny w tygodniu....
      • julita165 Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 13:20
        I to akurat jest glupie strasznie. I nie mam na mysli tego wf bo to nawet szkoda pradu na komentarz. Chodzi mi o te prace do wykonania w kompie. Rzeczywiscie jesli juz tyle czasu spedza sie przed monitorem w trakcie lekcji to zdecydowanie prace domowe powinny byc tradycyjnie, na papierze i ewentualnie fotki do wyslania a nie klikanie kolejne godziny.
        • slonko1335 Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 15:11
          Niestety. U starszej za to lepiej. Znaczy lekcji ma bardzo dużo no bo to 8 klasa. Praktycznie wszystko odbywa się online chociaż niestety i sporo zadań do zrobienia online po lekcjach no ale ona z kolei ma niewiele zspchajdziur bo plastyki i muzyki szczęśliwie w 8 klasie już nie ma. Wf ma z kimś innym niż syn i tu też zadania do poruszania się i wykonania bez używania komputera.
      • little_fish Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 13:43
        Moje dziecko na szczęście zadania ma normalnie w zeszytach i ćwiczeniach, odsyła zdjęcia. Z WF ma konkretne zadania, ćwiczenia z rozpiską na cały tydzień, czasem jest też jakiś quiz. Na zaliczenie wysyła zdjęcia, filmy lub screeny z aplikacji.
    • dziennikaktywnosci Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 13:52
      Ale czego mieć tu dosc? Ledwo zacznie się lekcja, a już się kończy.

      Lekcje trwają 30 minut. Połowa schodzi na uspokajanie i proszenie dzieci, żeby wyciszyły mikrofon.

      Najpóźniej kończy o 11.50 przy sześciu lekcjach.

      Po drodze są przerwy po 10 minut.

      Dość, to może mieć nadrabiania po lekcjach materiału, którego nie zdążą zrobić.
    • lily_evans11 Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 14:07
      36 pełnych godzin lekcyjnych tygodniowo przed kompem, bo wf nie ma. 8 klasa. Trochę ciężko, jeśli to dłużej potrwa. Z niektórych przedmiotów mogliby zdecydowanie obniżyć wymagania i skupić się egzaminacyjnych.
    • ewcia.1980 Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 14:16
      Wam to się nigdy nie dogodzi....
      W ubiegłym roku nie było lekcji online.... to źle bo tym leniwym nauczycielom nie chce się ich prowadzić.
      W tym roku źle bo za dużo i niuniusiów bolą głowy....

      Mnie też boli głowa, plecy i oczy...... bo.... przed lekcją szykuję materiały dla młodzieży, które wrzucam na platformę.
      To jest to samo co omawiam na lekcji ale żeby uczeń miał wszystko jak ma problemy i np wywala go z wideokonferencji.
      Zamieszczam treści zadań żeby potem nie tracić czasu.
      Potem prowadzę lekcje online.
      Po lekcji uzupełniam dziennik elektroniczny.
      W między czasie odpisuję, często na absurdalne, meile młodzieży.
      A po lekcjach.... sprawdzam zadania.
      Tak.... uczniowie przesyłają zdjęcia z zadaniami.
      Życzyłabym sobie aby każdy musiał chociaż przez godzinkę pospdawdzać takie pracę.
      Pisane przez tych wszystkich niuniusiów dysgrafików.
      Prace mało czytelne i fotki dramatycznej jakości.
      Good luck!!!


    • alessa28 Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 14:43
      marinette.wue napisała:

      > Ile w przyp.waszych szkol dzieci mają zajec online? Tyle ile godz przedmiotowy
      > ch w planie czy mniej.
      > 10 latek na juz dosc...siedzenia przed kompem, pomagacie dzieciom?
      > Ja wyreczam z plastyki- myzyki w-f ( pisanie bzdurnych notatek ktirych w stac
      > jonarnej nauce nie byłoby) skupiamy sie na konkrerach - mat,pol ,jezyk...tro
      > chę z przyrody ,historii

      U mnie nie ma nauczania online - rodzice nie są, w stanie zapewnić waRunkow do nauki zdalnej(szkoła prywatna 🤣🤣)
    • ga-ti Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 14:47
      I tak źle i tak niedobrze wink
      Moje dziecko w 7 klasie ma prawie wszystko online. Wf ma 4 w tygodniu, więc ustalili, że będzie na zmianę online-wysyłane zagadnienie-online-wysyłane. Plastyka jak dotąd online, malują. Historia też była wymiennie, ale chyba wrócą wszystko online, bo się rodzice burzą. Nawet religię mają online wink A jest nakaz dyrektora by języki były tylko online, żeby lekcje trwały 30 minut, a przedmioty egzaminacyjne w klasie 8 po 40 minut.
      Dziecko wstaje od kompa padnięte, ale ciągnie je do mediów po krótkim odpoczynku, więc nie jest aż tak źle. Choć owszem taka nauka jest wyczerpująca. Ale chyba wyjścia nie ma i lepiej tak, niż "zrób od strony do strony i przyślij zdjęcie ćwiczeń".
    • mia_mia Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 14:55
      Tyle ile lekcji po 45 minut, choć z powodu wirusa wielu nauczycieli jest na zwolnieniach i zastępstwa czasem się nie dopinają. U nas plastyka jest prowadzona świetnie, muzyka też, ale nauczyciel chory, nauczyciel od wf też daje radę. W porównaniu z wiosną wszystko działa dużo lepiej🙂
    • redwineiswhatilike Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 14:57
      Rozmawiałam z przyjaciółką, która uczy w szkole. Wiosną jak było każdy wie. W tej chwili jest nacisk dyrektorów, aby większość lekcji była online, najlepiej wszystkie. Może być 30 minut, może być 45 minut ale w czasie rzeczywistym. Wcześniej nie było nacisku bo szkoły były niezorganizowane. W tej chwili dyrektorzy sprawdzają na Teams kto i jak pracuje. Dyrektorzy przyznają, że to głównie dzięki skargom do kuratoriom. W tej chwili 7 lekcji razy 45 minut będzie normą, bo sami rodzice tego chcieli. W wielu szkołach nauczyciele pracują z budynku szkoły. Tak mi mówi przyjaciółka. Nareszcie są lekcje online.
    • pulcino3 Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 15:27
      U nas czas rzeczywisty lekcje od 8-15
      Na wf mają skakać do kamerki, a hiciorem było zastepstwo na świetlicy online 😁, na ostatniej lekcji, dodatkowa godzina przed ekranem i rozmowy o doopie maryny. Kto przebije?
    • pingus Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 15:36
      Bardzo współczuję tym dzieciom i ich rodzicom, cieszę się, że jeszcze moje dzieci nie chodzą do szkoły. Czytam o tej organizacji lekcji i to chyba jest jakieś nieporozumienie, przecież to jest bezsens przekładać rzeczywistego planu lekcji na lekcje zdalne. Gdzie odpoczynek od monitora i możliwość zrobienia notatek.
      • redwineiswhatilike Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 16:01
        pingus napisała:

        > Bardzo współczuję tym dzieciom i ich rodzicom, cieszę się, że jeszcze moje dzie
        > ci nie chodzą do szkoły. Czytam o tej organizacji lekcji i to chyba jest jakieś
        > nieporozumienie, przecież to jest bezsens przekładać rzeczywistego planu lekcj
        > i na lekcje zdalne. Gdzie odpoczynek od monitora i możliwość zrobienia notatek.


        To była prośba rodziców do wielu dyrektorów. Były skargi, że nie ma online. Były zarzuty, że siedzi jedna z drugą na działce i wysyła zadania. Były skargi, że za co dostaje pieniądze. No to jest online przez pół dnia. Oczywiście wiem, że po prostu przebili się pyskaci rodzice i oni są zadowoleni.
        • pingus Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 16:25
          Ale przecież chyba można zrobić tak żeby było dobrze, a więc trochę online, trochę do zrobienia bez komputera, od razu dwie lekcje przez godzinę, a nie bezsensowne urywki co pół godziny itd. itp.
          • redwineiswhatilike Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 16:32
            pingus napisała:

            > Ale przecież chyba można zrobić tak żeby było dobrze, a więc trochę online, tro
            > chę do zrobienia bez komputera, od razu dwie lekcje przez godzinę, a nie bezsen
            > sowne urywki co pół godziny itd. itp.


            Nie. Były skargi na nauczycieli i żądanie, aby każda lekcja była online. Każda. I nie skrócona do pół godziny tylko ma być 45 minut i już. Nawet tu na forum. Na szczęście część dyrektorów to rozumie i wprowadza lekcje po pół godziny i do tego 15 minut przerwy.
            • nimaletko Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 17:48
              A co w tym dziwnego, że rodzice chcą online? Szczególnie jeśli mają dzieci z klas 1-3, a sami pracują zdalnie?
              Moja córka w 1 klasie SP ma jedną lekcję online dziennie, a plan rozpisany na 4-5 lekcji dziennie. Czyli pani połączy się z nimi na 30 minut, a potem przez kolejne parę godzin dzieci mają pracować same.
              Siedmiolatki...
              Ja córce nie pomogę, bo będę w innym pokoju, zapewne również wisząc na Teamsie, a pracę mam taką, że nie mogę się odrywać co chwilę, mam spotkania, telefony, szkolenia, pilne maile.
              Marzę o tych 3 lekcjach online dziennie, o których niektórzy tutaj piszą i właśnie próbuję je wyegzekwować.
    • rosie Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 17:27
      1. lekcje ok 30 min. w-f, religia, muzyka i plastyka na zasadzie wiadomości e-mail co trzeba zrobić.
      2. wszystko przed kompem. Najtrudniej z w-f, dziecko nie może zrozumieć dlaczego nie może wyjść ma podwórko i z rodzeństwem aktywnie spędzić ten czas
      3. Nauczanie początkowe, będzie na zasadzie wyslania wiadomości z informacją co trzeba przerobić i co wysłać. To najlepsze rozwiazanie, dzienny materiał mogę przerobić z dzieckiem w 1,5- 2 h. Poza tym bylby problem z internetem i odpowiednim miejscem do nauki (niestety ze względu na miejsce zamieszkania internet mamy slabiutki).
      • sko.wrona Re: Zdalne nauczanie online 08.11.20, 19:59
        U nas szósta klasa i z wf jest podobnie. Łączą się online tylko raz w tygodniu, a w ramach wf zachęcani są właśnie do ruchu na świeżym powietrzu i mogą za to zdobywać oceny. Bardzo mi się podoba.
        Na plastyce i technice robią to samo co robili w szkole. Swoje „dzieła” fotografują i wysyłają mailem.
        Sprawdziany itd. to testy na platformie eduelo. Łączą się w trakcie lekcji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka