Dodaj do ulubionych

Listopadowa gęś :D

11.11.20, 10:37
Pieczecie? Jakie sposoby preferujecie?

U mnie "zawsze" była gęś. Pieczona w całości.
Ja moczę w solance dwa dni, a potem piekę w niskiej temperaturze. Właśnie się piecze od jakiegoś czasu. Obiad będzie między 16-17 , ale nie spieszy nam się. Idziemy grabić liście dopóki jest jasno smile
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 10:43
      Pieczemy - z jabłkami i miodem, majerankiem i czosnkiem niedźwiedzim. Najpierw w niskiej temperaturze, pod koniec zwiększam temp.
      • chococaffe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 10:46
        p.s. miałam w niedzielę
        • kochamruskieileniwe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 10:50
          Hehehe. Mam dzisiaj. A potem będziemy dojadać - a o w sałatce, a to kapuśniak na gęsinie smile Będzie kilka dni gęsiowych. Może nie pod rząd, ale ...

          U mnie też z jabłkami miodem, czosnkiem i majerankiem.
          Do tego kasz gryczana (kluchy na mące pszennej odpadają), kapusta czerwona z suszonymi jabłkami i rodzynkami.
          Z dodatków, jeśli ktoś będzie chciał - porzeczki czerwone w postaci dżemowatego wytworu (owoce i robocizna moja własna )
          • chococaffe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:08
            Też z kaszą (różnie, w niedzielę z bulgur)
      • kurt.wallander Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 17:50
        chococaffe napisała:

        Najpierw
        > w niskiej temperaturze, pod koniec zwiększam temp.

        A to ja odwrotnie, najpierw 240 stopni, później 180.
        • chococaffe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 18:04
          tak dokładnie to wygląda tak - najpierw nagrzewam piekarnik do 200-220 stopni , jak się nagrzeje wstawiam gęś i zmniejszam temperature do około 160 stopni , a potem pod koniec znowu temperaturę zwiększam.
          • kokosowy15 Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 18:19
            Tak czasem piekłem kaczkę, ale w temperaturze 90 stopni.
    • heca7 Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 10:51
      Chętnie bym zrobiła. Niestety u mnie w domu nikt nie zje sad Moooże mąż by zjadł ale dzieci nie chcą. Ledwo udało mi się dwójkę do kaczki przekonać.
      • fitfood1664 Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 10:55
        to jak u mnie gołąbki, zrobię to muszę tygodniami jeść
    • fitfood1664 Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 10:54
      jadamy, już zjedzona, w niedzielę smile
      przyprawiam tylko solą i pieprzem
      podaję zawsze z puree, kapustą czerwoną, buraczkami, jabłkami, i jak mam, aronią albo żurawiną
      b. lubię gęsinę, ale uważam że wadą gęsi jest proporcja mięsa vs kości z dużą przewagą na korzyść kości, indyczka to co innego
    • maly_fiolek Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 10:56
      Dzięki za info o solance!
      Ja nacierałam gęś przyprawami (z solą) ale to zawsze mało słone wychodziło.
      Podczas pieczenia warto gęś podlewać sosem, ja nie piekę w całości tylko oddzielam nogi i piersi i kładę obok
      Najlepszy z jesiennej gęsi jest smalec, wychodzi z litr smile.
      • kochamruskieileniwe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:09
        Od dawna, zarówno gęś, jak kaczkę moczę w solance (kaczkę krócej niz gęś).
        Kaczkę moczę jeszcze w innej zalewie - takiej bardziej orintalnej..
        A piekę długo i w niskiej temperaturze.
        Mięso soczyste, delikatne. Nigdy nie jest przesuszone.
        • chococaffe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:14
          Kaczkę moczę jeszcze w innej zalewie - takiej bardziej orintalnej..

          Ja też jak robię podrabianą kaczkę po pekińskusmile
        • aniani7 Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 17:54
          Jak szykujesz te solanki? Ja poprzestawalam na niskiej temperaturze zarowno przy gesi jak i kaczce. Solanke tylko do miesa szarpanego.
    • 1matka-polka Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:04
      Ges nie, bo strasznie wielka ale pieklam ostatnio perliczke w pomaranczach, miodzie i imbirze. Maz zjadl ze smakiem, ale malo, bo mieso to nie jest jego ulubione jedzenie a dziecko lubi taki sos pieczeniowy i sie napalilo a potem jak sprobowalo to zaczelo jęczec, ze gorzkie, jak to pomarancze i imbir...
      I tak to u nas jest z jedzeniem innym, niz zwykle. 🙄
      • chococaffe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:06
        Perliczka też pycha (ja piekę z cytryną, czosnkiem i rozmarynem)
        • 1matka-polka Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:08
          Ja nie moge za bardzo szalec z dodatkami, bo potem sama musze jesc🙄
    • czekoladazkremem Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:07
      Nie piekę, nie cierpimy pieczonej gęsi. Kaczkę jada tylko mąż, ja nie lubię i dziecko też nie. Ogólnie bardzo mało mięsa jadamy, a jeśli już to raczej wołowinę i kuraki.
      • czekoladazkremem Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:09
        Pieczoną gęsią to nas teściowa torturowała, bo sama uwielbia, a dla jej jednej nie opłacało się piec. Jak zapraszała na obiad to wiadomo było, że będzie gęś.
    • 1matka-polka Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:15
      A przy okazji, gesi rosna tak dlugo, ze ubija sie je tylko raz w roku na jesien?
      • kokosowy15 Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:37
        Po prostu najlepsze mięso ma jesienią, podobnie zresztą jak inny drób, z wyjątkiem bojlerów. Gęś tylko opieka, wcześniej opalając palnikiem i nacinając skórę w pod skrzydłami, w towarzystwie szarej renety, szalotki, śliwek kalifornijskich i przypraw. Później dzielę ja na porcje, układam w garnku bez wytopionego smalcu, zalewam czerwonym wytrawnym winem i sokiem pomarańczowym i duszę do miękkości.
        • bei Re: Listopadowa gęś :D 12.11.20, 00:55
          Brojlerów😊
          • kokosowy15 Re: Listopadowa gęś :D 12.11.20, 07:20
            Zgadza się, tablet myśli że wie lepiej 😃
    • ewcia.1980 Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:18
      Ja nie piekę bo gęś u nas to jada tylko mój mąż
      .
      Ale na 1.11 moja mama zawsze zaprasza nas na obiad i wtedy pieczę też gęś albo kaczkę.

      Byliśmy u niej w poprzednią niedzielę i była też gęś.
    • daniela34 Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 11:35
      Ja już w tym roku jadłam gęś 3 razy, wiec dziś odpuszczam
    • stephanie.plum Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 14:11
      opiszesz dokładniej, jak zrobić z tą solanką?

      aż pożałowałam, że nie mam tak fajnie jak Ty, chętnie grabiłabym liście do zmroku z rodziną, czekając na gęś.

      ale niestety, ja siedzę i podganiam pracę, dziadek huczy telewizorem, mąż wziął synka na spacer, wracając mają przywieźć pizze.
      nie mam siły na robienie fajnych, pozytywnych rzeczy.
    • berdebul Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 17:45
      Tak, w dodatku tylko piekę, bo nie jem. 🙄
      Czerwone wino, jabłka (szara reneta, w tym roku pierwszy raz własna smile ) namoczone w miodzie gryczanym, cebula w piórka, marchew, korzeń pietruszki (jak to ciężko uprawia...), świeży tymianek i majeranek, skórę nacieram octem balsamicznym i w trakcie pieczenia polewam sosem z pod gęsi.
      Piekę w garnku rzymskim ze szkliwionym dnem.
    • kurt.wallander Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 17:49
      Piekę, ale przerzuciłam się na uda. Cała gęś wbrew pozorom nie ma tak dużo mięsa i dla mojej rodziny jest po prostu ciut za mała. Na deser rogale, niestety nie oryginały - w tym roku kupione u Sowy.
    • krwawy.lolo Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 17:53
      Ta gęś będzie się smażyć w piekle. smile
      • aniani7 Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 17:57
        A, ta ma to jak w szwajcarskim banku.
      • triismegistos Re: Listopadowa gęś :D 12.11.20, 05:42
        Ale szkoda na nią jabłek i majeranku.
      • lily_evans11 Re: Listopadowa gęś :D 12.11.20, 07:51
        Ale bez przypraw wink.
    • chococaffe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 18:04
      Też jestem ciekawa tej solanki (i tego czy nadaje się np do szynki)
      • kochamruskieileniwe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 22:38
        nie próbowałam smile
    • kochamruskieileniwe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 22:34
      Padło kilka pytań o solankę.

      Gęś moczę w solance 24-48 h. Właściwie, 24 h to u mnie minimum, do pełnych 48 nigdy nie doszłam.
      Solanka teoretycznie powinna być 10%, ale ja na 5,5 l wody używam jakiś 450 g soli. Czyli nieco mniejsze stężenie.
      Gęś zanurzam i przyciskam czymś z góry, by była cała zanurzona.
      Gęś kupuję 4 kg, bo mi większa nie wchodzi do gęsiarki (mojej ukochanej, żeliwnej).

      Kaczkę moczę 12-24h, Zazwyczaj jest to jakieś 16 h.
      Tu solankę robię tak, że na gar w której mocze kaczkę ok 2 kg daję pół szklanki soli.

      Po wujęciu z solanki, żarówno kaczkę , jak i gęś nacieram od środka ziołami i czosnkiem plus daję jabłka,

      Gęś piekę 7 h w temp. 130 stopni C, kaczkę 4 h w podobnej temperaturze.
      W gęsiarce żeliwnej (brytfance), pod przykryciem.

      W przypadku gęsi - po jakiś 2-3 h piecznia odciągam tłuszcz (taką rurką z gumową gruszką - urządzenie do tego celu, nie wiem jak się nazywa)

      Po odpowiednim czasie (7/4h odpowiednio) odkrywam naczynie i włączam górną grzałkę do przyrumienienia skórki.
      Normalnie piekę w termoobiegu.

      Wsio smile

      • kochamruskieileniwe Re: Listopadowa gęś :D 11.11.20, 22:38
        aha, z gęsi usuwal widoczny tłuszcz, i tak dużo go się wytopi. Tłuszczu nie wywalam, przerabiam na smalec.
      • triismegistos Re: Listopadowa gęś :D 12.11.20, 05:44
        Cuuudo. Muszę upiec taką, no i znaleźć stado chętnych woloduchow 😁

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka