Dodaj do ulubionych

Flaki, flaki gorące

12.11.20, 21:51
Chyba idzie zima bo po wczorajszej gęsinie już planuję w weekend ugotować flaki. A do kompletu być może pyzysmile Warszawianki będą wiedzieć o jakie klimaty chodzismile
Kobiety, czy macie jakąś wypróbowaną, dobrą markę flaków wołowych oczyszczonych, zamrożonych. Takich w torebki pakowanych, do obgotowania w domu. No i chętnie przyjmę patenty na dobre przyprswienietej żadnej potrawy
Obserwuj wątek
    • kazdyloginzajety2020 Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 21:52
      * tej zacnej potrawy...słownik
    • kotejka Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 21:53
      Dużo warzyw i majeranek
      Ja daje jeszcze kurkumy dla złotego koloru
    • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 21:57
      Każde flaki trzeba obgotować kilka razy, żeby nie waliły guanem.
      • ykke Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:26
        piataziuta napisała:

        > Każde flaki trzeba obgotować kilka razy, żeby nie waliły guanem.

        Weszłam w wątek z niezdrowej ciekawości ...
        Ja pierdziule- to rodzaj jakiejś perwersji? Jesc nawet wnętrzności (po co???), które zeby w ogole nadawały się do spożycia trzeba obgotowywac po wielokroć....smród w domu pominę.....jej.
        • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:34
          musiałabyś spróbować flaków mojej matki, żeby zrozumieć
          • ludma Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 15:40
            piataziuta napisała:

            > musiałabyś spróbować flaków mojej matki, żeby zrozumieć
            Albo moich.
            • tyggrysio Re: Flaki, flaki gorące 16.11.20, 11:27
              To zabrzmialo makabrycznie 🧟‍♀️
              • gaga-sie Re: Flaki, flaki gorące 16.11.20, 13:18
                N o nie?😆
        • tmk123 Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:48
          Tak ekonomicznie i ekologicznie to jak hodujesz krowę, to dobrze by było by jak najmniej się zmarnowało. a nie wyciąć polędwicę a reszte wyrzucić.

          O gustach (również kulinarnych) się nie dyskutuje. Ja uwielbiam flaczki, i to zrobione tak jak lubię. Natomiast od krewetek mnie odrzuca
          • larix_decidua77 Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:55
            Święta racja. Nie lubię wyrzucania jedzenia w ogóle ale wyrzucania mięsa nie toleruję. Owszem, są elementy, których nie dam rady, np. mózg czy płuca ale jak ktoś chce to zjeść, to chwała mu za to. Flaki jem z przyjemnością. Dzieciom zawsze tłumaczyłam, że mięso należy szanować. Nakładać tylko ile jest się w stanie zjeść. Ktoś musiał umrzeć, żeby nas nakarmić.
            • ykke Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 06:43
              larix_decidua77 napisał(a):

              > Ktoś musiał umrzeć, żeby nas nakarmić.

              Błagam, takie głupoty w tych czasach piszesz, gdzie dostępność i roznorodnisc innego jedzenia powala.
              • larix_decidua77 Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 11:24
                Chyba nie zrozumiałaś...
            • mashcaron Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 06:54
              Ja flaków nie lubię przez ich konsystencję i "włochatość" ale pierogi z płuckami i kapustą są pyszne!
            • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 10:53
              jadłam raz płucka, przez przypadek, bo zamówiłam sobie "barszcz z dudami", nie wiedząc co to dudy
              fajne było
              • triismegistos Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 10:57
                Płucka są smaczne, a pierogi z płuckami nawet bardzo smaczne.
                • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 11:12
                  nie jadłam, nawet nie znam nikogo kto takie robi
                  • aqua48 Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 17:23
                    piataziuta napisała:

                    > nie jadłam, nawet nie znam nikogo kto takie robi

                    Ja robię i lubię wszelkie podroby - flaki, płucka, nereczki, wątróbkę, ozory. Flaki trudno i długo się czyści, a jeszcze dłużej gotuje, dlatego kupuję gotowe w rosole i doprawiam majerankiem, pieprzem i dodaję zasmażkę z masła i mąki. Bardzo lubimy. Najlepsze są cielęce, potem wołowe.
                    • maly_fiolek Re: Flaki, flaki gorące 16.11.20, 14:50
                      Gastronomicznie bratnia dusza jesteś. My z mężem uwielbiamy podroby które wymieniłaś, do tego kwaśnicę na pysku świni (po góralsku) i kaszankę.
                      Z innych 'mocnych' rzeczy, winniczki i rapki kurze smile.
                      Mózg świni mi nie leży uncertain.
        • stephanie.plum Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 23:02
          skoro już się wyhodowało i zabiło zwierzę, to dlaczego wyrzucać to, co da się zjeść (i to ze smakiem)?

          dla mnie raczej takie podejście jest rodzajem perwersji.
          • ykke Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 06:49
            stephanie.plum napisała:

            > skoro już się wyhodowało i zabiło zwierzę, to dlaczego wyrzucać to, co da się z
            > jeść (i to ze smakiem)?
            >
            > dla mnie raczej takie podejście jest rodzajem perwersji.
            >

            Ależ tego się nie wyrzuca. Z wszelkich pozostałości robi się karmy dla zwierząt.
            No i parówki 😆
            No, ale żeby to "dało się " zjeść to dluuuga droga.
            No już, spokój- idę sobie 😊😉
        • lily_evans11 Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 11:15
          Flaków nigdy sama nie gotowałam, ale ze 3 razy miałam okazję zjeść w bufecie w bibliotece. Smaczna, rozgrzewająca, dobrze przyprawiona potrawa - coś innego niż zawsze. Sama nie odważyłabym się godzinami wygotowywać, no i pewnie moja córka by nie jadła, bo z klucza robi się zielona na widok "dziwnego" jedzenia.
      • droch Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 10:29
        Niezupełnie. Były marszałek Sejmu Ludwik Dorn celnie kiedyś podsumował, cytuję polityka jest jak dobre flaki, powinna zalatywać g*m, byle nie za bardzo
        • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 10:44
          Jaki marszałek sejmu, takie flaki.

          Zapachu gówna w zupie, mówię nie.
          • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 10:44
            zapachowi*
    • lot_w_kosmos Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:01
      Podziwiam i trochę zazdroszczę takim kucharkom.
      Ja po pierwsze nie mam czasu na spędzenie 10 godzin w luchni w soboty na obgotowywanie flakow, gotowaniu do nich rosołu, tarciu i wyciskaniu kartofli, lepieniu pyzow, gotowaniu ich, smażeniu skwarkow.

      A przede wszystkim za chiny ludowe nie mamna to ochoty.

      No zdziwienie i podziw jednocześnie smile
      • hotelowy.boom Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:04
        Nie każdy pracuje w sobotę, więc mamy czas smile
      • aaa-aaa-pl Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:06
        Ja również( chociaż nie pracuję w soboty).
        • kazdyloginzajety2020 Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:11
          Ale to chyba nie kwestia posiadania czasu bądź nie.
          Też pracuję w tygodniu, nawet bardzo dużo. Jednak w weekend lubię być w domu, ugotować coś dobrego, posiedzieć z rodziną i przyjaciółmi przy dobrym jedzeniu, pobiediadować, tak po prostu zwolnić.
        • hotelowy.boom Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:17
          Może mniej siedź na pudelku i plotku?
          • lot_w_kosmos Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 10:34
            Ojojoj ! big_grin
      • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:36
        do flaków nie trze się i nie wyciska kartofli i nie lepi się pyzów, ani nie smaży skwarków
        coś ci się pomyliło tongue_out
        • katriel Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 08:22
          No ale w poście startowym miały być właśnie pyzy "do kompletu" do flaków.
          • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 10:45
            ok, tak się podnieciłam flakami, że mi te pyzy umknęły
    • woman_in_love Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:30
      Uwielbiam zapach flaczków jeb....ch o północy. Pamiętam z dzieciństwa. Mniami.

      No dobra, następnego dnia jak wracałam ze szkoły i było już wywietrzone to zajadałam się nimi ze smakiem.
      • ykke Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:35
        woman_in_love napisała:

        > Uwielbiam zapach flaczków jeb....ch o północy. Pamiętam z dzieciństwa. Mniami.
        >
        > No dobra, następnego dnia jak wracałam ze szkoły i było już wywietrzone to zaja
        > dałam się nimi ze smakiem


        😆😂
    • marinette.wue Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:40
      O ooo nigdy do ust bym nie wzięła , to samo z pidrobami
    • hanusinamama Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 22:58
      Najlepsze robi moja teściowa....cholera. Nie zjem dopóki się pandemia nie skonczy...eh
    • ga-ti Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 23:08
      Nie wiem, gdzie kupić, ale bardzo chętnie bym zjadła, takie domowe, z warzywami i mięsem smile
      • kotejka Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 06:49
        ga-ti napisała:

        > Nie wiem, gdzie kupić, ale bardzo chętnie bym zjadła, takie domowe, z warzywami
        > i mięsem smile

        Kiedyś kupowało sie cały flak i btob trzeba było czyścić i gotować, kroic. Teraz w sklepach sa już obgotowane i oczyszczone. I koniecznie na dobrym wolowym rosole
        Moje dzieci uwielbiają flaszki
        Robię rzadko, bo jednak trzeba się narobić
        Ale to jest pyszne smile
    • feiticeira Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 23:26
      Można zrobić z boczniaków, ponoć odpowiednio doprawione niewiele się różnią od krowich (krowich nigdy nie odważyłam się zjeść).
      • marinette.wue Re: Flaki, flaki gorące 12.11.20, 23:32
        To tak jak kotlety sojowe....
        Przerażające...żwacz, księgi, trawieniec 🤢
        • jasnoklarowna Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 00:08
          Dla osób nie jadających wnętrzności są substytuty. Znam kobietę która robi genialne "flaki" z kurczaka z pieczarkami. Z mięsa zwykłego, nie podrobów. Są tak cudownie doprawione, kurczak i pieczarki pokrojone w paski, przyprawy jak w prawdziwych flakach, dużo mielonego imbiru, majeranku.
          W życiu lepszych nie jadłam. A normalne flaczki też jadam, ale te kurczakowe są the best
          • kotejka Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 06:51
            Może to i dobre, ale flaszki z pieczarek i kurczaka, to będzie po prostu zupa z pieczarek i kurczaka
            Nie flaszki
          • katriel Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 08:24
            Jadłam wiele razy w różnych miejscach flaczki z kurczaka i nie umywały się do prawdziwych. No ale może ta twoja znajoma faktycznie jakiś fenomen.
            • jasnoklarowna Re: Flaki, flaki gorące 16.11.20, 22:42
              naprawdę przypominają w smaku prawdziwe, nie są identyczne, ale bardzo podobne. Zwykłe flaki też jadam więc mam porównanie.
              Nie wiem na czym polega fenomen, bo sama flaków nie gotuję, jadam teściowe i kupne i w knajpach, kwestia przyprawienia, czy czegoś innego?
        • ykke Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 06:46
          marinette.wue napisała:

          > To tak jak kotlety sojowe....
          > Przerażające...żwacz, księgi, trawieniec 🤢

          Zawsze ta soja w odwecie 😂
          Alez mnie te flaki nie przerażają, dziwię się jak można to jeść i ile czasu poświęcić na obróbkę zasmradzając cały dom. Bo wartości odżywczych to nie na zadnych
          • niemaznaczenia Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 07:49
            Ale ma wartości smakowe smile

            A kalorii też trochę się znajdzie.
            • kazdyloginzajety2020 Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 08:19
              Ależ jeśli kupi się gotowe, mrożone już po obróbce czyli czyszczeniu to raczej nic nie śmierdzi.
          • triismegistos Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 08:55
            Ykke, poszukaj sobie transparentów strajku kobiet i się zastosuj z łaski swojej. Nie musi być w podskokach 😘
            • ykke Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 11:33
              triismegistos napisała:

              > Ykke, poszukaj sobie transparentów strajku kobiet i się zastosuj z łaski swojej
              > . Nie musi być w podskokach 😘
              >

              Ach, cała ty. Jak coś nie po myśli to inaczej nie potrafisz 🤪
          • kotejka Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 15:37
            alez ma - podroby to bialko w czystek postaci, kolagen
            i masa warzyw do tego
            • memphis90 Re: Flaki, flaki gorące 16.11.20, 11:33
              Jakiej znów "czystej postaci"? W dietetyce tkanki łączne uznaje się za mniej wartościowe niż mięśnie szkieletowe.
    • lalkaika Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 08:32
      Na Brzeskiej, kolo rozyka masz na wynos w sloikach/^ ^/. Z dostawa tudziez. Wspomagasz gastro i niebo w gebie.
      A rozkminka byla: flaki, flaki,pyzy gorace!
      Jak w domu to majranek i piepz. Duzo.
    • heca7 Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 08:35
      Bardzo lubię flaki. Ale, że jestem leniwa to najczęściej po prostu kupuję Pudliszki i tyle wink Moi rodzice potrafią zrobić takie od podstaw. Ścierają na tarce odpowiednie warzywa- dużo i dodają mnóstwo przypraw typu papryka, pieprz, imbir.
      Ja nie mam oporów i bardzo chętnie zjem dobrze uduszone cynaderki, tatar domowy. A na śniadanie móżdżek cielęcy z jajkiem wink
    • triismegistos Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 08:39
      Abel.
      Filozofii tu wiele nie ma, tylko rzemiosło. Mniemam, że chcesz klasyczne, w rosole?
      Podstawą jest doskonały bulion wołowy. Do bulionu najlepsze są kości szpikowe, porąbane, może być gicz, w każdym razie coś z kościami.
      Kości, marchew, cebulę, pietruszkę, seler , i słuszne kłącze imbiru należy podpiec do rumianości, zalać zimną wodą, dołożyć natkę lubczyku, pora, liści bobkowych, pieprzu w kulkach nie żałować. Można dać też nać pietruszki i gałązki majeranku.
      Bulion ma się pytać dluuugo na małym ogniu.
      Flaki trzeba ugotować aż będą dobre, połączyć z rosołem. Dorzucić świeżą marchewkę pokrojoną w słupki, jak najdrobniej. Doprawić do smaku solą, pieprzem, gałką muszkatołową.
      Można podać w czystym rosole, można zagęścić zasmażką, albo zasmażką cebulową. Jeśli preferujesz wersję z zasmażką lepiej zlać tłuszcz z opieczonych warzyw i kości przed gotowaniem bulionu.
      Jeśli ma być piur po warszawsku należy do flaków dołożyć pulpety. Najlepsze są z wątróbki, szpiku i namoczonej w mleku i dobrze odciśniętej suchej bułki. Surowiec ma być siekany, nie mielony. Konsystencja jest ciężka, można się ratować niewielką ilością bułki tartej, albo mielonej wołowiny. Doprawiamy bardzo delikatnie solą, gałką i drobno posiekaną pietruszką. Należy ugotować osobno, chyba najlepiej na parze.
      Całość posypać pietruszką i świeżym majerankiem. Można też odrobiną parmezanu.
      Jak zrobisz zaproś mnie koniecznie, bo chyba 10 lat nie jadłam, a bez głębokiego lokdałnu nie ma mowy, żebym zrobiła.
      • kazdyloginzajety2020 Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 09:20
        O kurczę, Szacun! Dzięki za opis szczegółowy i taki bardzo apetycznysmile
      • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 10:52
        O nie, nawet rosół gotowany na złocie nie pomoże, jeśli flaki będą słabo doprawione.

        Naprawdę dobre flaki to dialog gałki muszatkołowej, majeranku, imbiru (i tu niestety, wyjątkowo, w proszku), pieprzu i ostrej papryki, z wielokrotnie obgotowanymi, mięciutkimi flakami i rosołem.
        • triismegistos Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 10:59
          Yyy, napisałam gdzieś, że nie doprawiam flaków?
          • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 11:10
            Pisałaś o gałce, soli, pieprzu, pietruszce, świeżym majeranku i parmezanie(wtf? tongue_out).
            To dla mnie oznacza niedoprawione flaki.
            • triismegistos Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 11:18
              W sensie, że sproszkowany imbir z torebki jest lepszy niż całe kłącze podopieczone i dodane do bulionu? Jak to mawia młodzież meh...
              • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 11:32
                chyba ci troszkę wjechałam na ambicję big_grin tongue_out

                zawsze używam tylko świeżego imbiru do bulionów, pho, ramenu czy innych curry, sproszkowanym generalnie pogardzam i nie mam go w kuchni

                no ale flaki są wyjątkiem
                imbir w proszku, dodany na sam koniec, razem z wymienionymi przeze mnie wyżej przyprawami (zamiast zasmażki, zasmażka to abominacja tongue_out), to zupełnie coś innego niż świeży w bulionie

                • triismegistos Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 12:00
                  Yyy jak kto lubi 🤷
      • maly_fiolek Re: Flaki, flaki gorące 16.11.20, 14:52
        U mnie mąż gotuje takie rzeczy. Jak lubisz na ostro, to możesz papryki ostrej dodać. Tu pasuje smile.
    • mariola233 Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 10:57
      Polecam z biedronki, są pyszne i wystarczy tylko raz obgotować
      • triismegistos Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 11:00
        A, potwierdzam. Robiłam kiedyś kimchi 😋
    • afro.ninja Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 10:59
      Super sa flaki z gesich zoladkow.
    • feniks_z_popiolu Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 11:13
      Po warsiawsku to są flaki z pulpetamy a nie z pyzami. Były kiedyś sprzedawane na Różycu. Niedawno była jeszcze Czwarta ćwiartka. Ostatnio też Gruby Josek.
    • bialeem Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 11:48
      Warzywa juliene, tona pieprzu i majeranku.
      • cudko1 Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 15:19
        I czosnek…. dla mnie flaki bez czosnku nie istnieja big_grin
        a I jem tylko moje, cholera wie czemu ale u kogos nie zjem
    • ge-ox Re: Flaki, flaki gorące 13.11.20, 15:25
      oj, ale bym zjadła dobrych flaków... nie umiem gotować tej potrawy ale jeść kocham
    • mytoya Re: Flaki, flaki gorące 16.11.20, 08:30
      Dobre są FLAKI WOŁOMIŃSKIE. Ostatnio robiłam, pomoczyłam z godzinę i obgotowałam. Ładnie pachniały w trakcie. Jednak po dodaniu do rosołu już tego zapaszku było za mało, a ja lubię gdy jest tak idealnie wyważony. Lepiej więc przepłukać, bez moczenia bo stracą dużo smaku.
      Do rosołu daję trochę kury, coś z kością wołową i pręgę. Dużo warzyw, opalona cebula. Mięso z pręgi dodaję do przecedzonego rosołu razem z flakami, gałka, imbir, papryka słodka i ostra, pieprz mielony i tona majeranku. Wychodzą aromatyczne, gęste, pyszne nawet bez zasmażki.
      Najlepsze mrożone flaki to w makro kiedyś mieli, nie była od lat więc nie wiem czy są nadal.
      Bardzo dobre są też firmy ABL.

      • kazdyloginzajety2020 Re: Flaki, flaki gorące 16.11.20, 10:15
        Flaczki ugotowane. Wyszły pyszne. Dzięki za wszystkie rady, bardzo się przydały. Dodanie imbiru mega podkręca smak. Zrobiłam tak pierwszy raz i zachowuję ten patent.
        • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 16.11.20, 15:35
          dodałaś świeży czy mielony?
          • piataziuta Re: Flaki, flaki gorące 16.11.20, 15:44
            świeży czy sproszkowany znaczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka