Dodaj do ulubionych

Higiena inaczej

12.11.20, 23:12
W pracy ktoś rzucil temat higieny 30-40 lat temu i obecnie.
Koleżanka wyznała że bierze prysznic raz w tyg a rano rano pachy, podmywanie, wieczorem stopy.Włosy jak czuje ze trzeba...
Względy eko i nie czuje potrzeby zeby moczyć sie codziennie.
Zadbana.. trochę zdziwiona bylam tym wyznaniem...jakiś nowy trend ? Nikt nie skomentował.
Obserwuj wątek
    • piszaca.zza.swiatow Re: Higiena inaczej 13.11.20, 06:47
      Chyba nie ma znaczenia czy to było 30 czy 40 lat temu.... Ja mam 40+ i mama przekazała mi, że myć należy się codziennie (przynajmniej szybki krótki prysznic, szczególnie latem). Moja córka też codziennie bierze prysznic. Ma ona natomiast koleżankę, z którą trenuje pływanie. Dziewczynka (mowa o dwunastolatkach) kapie się natomiast tylko w te dni kiedy mają trening (2-3 x w tygodniu), tylko żeby opłukać się z chloru. W wakacje też kąpie się 2 w tygodniu... Tak więc hmmmm. Rodzina bardzo zadbana, czysta, nawet nie czuć, że mają psa wink

      Ja bym tak nie mogła, ale każdy robi jak uważa. Póki nie śmierdzi na dwa metry, że nie można z nim wytrzymać i ma czyste ubrania to dla mnie nie problem.
    • ykke Re: Higiena inaczej 13.11.20, 06:54
      Uważam, że postępuje słusznie. Myje strategiczne miejsca wydzuelajace zapach i jest ok. Te wszystkie egzemy, alergie - zmora obecnych czasów to częściowo wina nadmiernego mycia i drazniacej chemii.
      • nikita1907 Re: Higiena inaczej 13.11.20, 09:29
        Taaaa- częste mycie skraca a życie😂- biorę prysznic dwa razy dziennie, mam super nawilżona skore i zero alergii/ uczuleń, nawet specjalnie nie muszę się nacierać balsamem. Koleżanka to zwykły brudas i tyle.
        • turzyca Re: Higiena inaczej 13.11.20, 11:32

          >biorę prysznic dwa razy dziennie, mam super nawilżona skore i zero alergii/ uczuleń, nawet specjalnie nie muszę się nacierać balsamem. Koleżanka to zwykły brudas i tyle.

          Ty masz, ja mam, ale znam od cholery ludzi, którym codzienne mycie szkodzi. Mnie by się gimnastykować, żeby umyć tylko pachy - okolice intymne - stopy ale ja miałam szczęście na loterii genetycznej, żadnych AZS i podobnych przyjemności.
          • simply_z Re: Higiena inaczej 13.11.20, 17:24
            ale to tez zalezy od tego czym sie myjemy..odkad przeszlam na mydlo marsylskie, bez dodatkow, po prostu zwykle mydlo w kostce, jest o wiele lepiej. a po ziajach i innych modnych plynach pod prysznic, bylam wysuszona na wior.
          • saszanasza Re: Higiena inaczej 14.11.20, 10:57
            turzyca napisała:

            >
            > >biorę prysznic dwa razy dziennie, mam super nawilżona skore i zero alergii
            > / uczuleń, nawet specjalnie nie muszę się nacierać balsamem. Koleżanka to zwykł
            > y brudas i tyle.

            Brudas to pojęcie względne, zależy od indywidualnego podejścia, teoretycznie ty dla mnie również możesz być brudasem, jeśli każdorazowo nie podmywasz się po zrobieniu kupy, bo akurat ja tak robię😛

            >
            >
          • magata.d Re: Higiena inaczej 14.11.20, 11:07
            turzyca napisała:

            >
            Mni
            > e by się gimnastykować, żeby umyć tylko pachy - okolice intymne - stopy ale


            Otóż to. Bez sensu takie mycie punktowe. Raz, że gimnastyka, dwa - dziwnie mieć umyte pachy a szyi nie. Szybki prysznic i już. Ja ma skórę alergiczną, mycie mi nie szkodzi, ewentualnie niektóre środki myjące, których unikam.

            Czego to ludzie nie wymyślą, jak im się myć nie chce wink
    • h_albicilla Re: Higiena inaczej 13.11.20, 06:59
      Nie wszyscy zaczynają śmierdzieć tak samo szybko. Niektórzy muszą się szorować dwa razy dziennie, inni- raz na tydzień a codziennie tylko miejsca "strategiczne" Nie widze w tym nic dziwnego i sama nie wylewam na siebie hektolitrów środków myjących, często biorę prysznic samą wodą. Moim zdaniem w ten sposób unikam problemu suchej skóry (nie muszę stosować żadnych balsamów), nie zmywam bariery hydrolipidowej i dobrych bakterii
    • palacinka2020 Re: Higiena inaczej 13.11.20, 08:56
      Podmycie "strategicznych miejsc" zajmuje tyle samo czasu co prysznic, wiec nie widze tu sensu. Po prysznicu (krotkim acz goracym) czuje sie cala odswiezona. Po jakims "podmyciu" czulabym sie fatalnie.
      • piszaca.zza.swiatow Re: Higiena inaczej 13.11.20, 10:43
        To też chciałam napisać. Kiedy spróbowałam wieczorem umyć "strategiczne miejsca": ręce, twarz, pachy, pod biustem, podmyć się, stopy.... No bez sensu kompletnie. Zajęło to 3'x tyle czasu co szybki prysznic....
          • piszaca.zza.swiatow Re: Higiena inaczej 13.11.20, 19:40
            Można usiąść w wannie i się świetnie umycc, jak nie ma w ogóle prysznica w sensie węża że słuchawka to wystarczy nalać 10-20 cm wody i w tym się wymyć (skoro da radę w misce), to jest chwila, może umyć w tym czasie zęby albo się uczesać....
            • mirkabella Re: Higiena inaczej 13.11.20, 21:19
              W Polsce zapewne rzadko się zdarza, ale np w Anglii jest sporo łazienek z sama wanną, bez słuchawki prysznicowej. Bateria z kranem = możesz tylko nalac wody do wanny. Zapewne o to chodziło Simply.
              • przepyszny_jagielnik Re: Higiena inaczej 13.11.20, 22:23
                mirkabella napisała:
                > W Polsce zapewne rzadko się zdarza, ale np w Anglii jest sporo łazienek z sama
                > wanną, bez słuchawki prysznicowej.

                Jak wynika z danych GUS, w Polsce jest prawie milion mieszkań bez łazienki. Toalety nie ma prawie 900 tys. domów i lokali.
                www.o2.pl/biznes/lazienka-to-luksus-milion-polakow-nie-ma-do-niej-dostepu-6555325553437216a
                • konsta-is-me Re: Higiena inaczej 13.11.20, 22:33
                  Bez łazienki (jako pomieszczenia)czy bez kranu z wodą i wanny ?
                  W starych kamienicach bywają przedziwne instalacje-typu, łazienka , a nawet kibel w kuchni, w przedpokoju...
                  • przepyszny_jagielnik Re: Higiena inaczej 13.11.20, 22:43
                    konsta-is-me napisała:
                    > Bez łazienki (jako pomieszczenia)czy bez kranu z wodą i wanny ?
                    > W starych kamienicach bywają przedziwne instalacje-typu, łazienka , a nawet kib
                    > el w kuchni, w przedpokoju...

                    W starych kamienicach takie dziwne instalacje ludzie sobie porobili prywatnie. Ale pewnie jeszcze są takie mieszkania w kamienicach, gdzie nie ma wanny a ludzie mają wc na podwórku a w lepszym wypadku jedną ubikację na piętro.
                    W serialu o Kiepskich było to widać.
              • konsta-is-me Re: Higiena inaczej 13.11.20, 22:34
                mirkabella napisała:

                > W Polsce zapewne rzadko się zdarza, ale np w Anglii jest sporo łazienek z sama
                > wanną, bez słuchawki prysznicowej. Bateria z kranem = możesz tylko nalac wody d
                > o wanny.

                Mam ochotę zapytac, -ale, WHY ???
                • mirkabella Re: Higiena inaczej 14.11.20, 00:32
                  Mnie nie pytaj... Szukam od czasu do czasu domów do wynajęcia i zwracam na to uwagę. Nie wyobrażam sobie braku prysznica. Może być nad wanną, ale jakoś musi być.
                  To nie jest ich najgłupszy pomysł zresztą...
                  • nuclearwinter Re: Higiena inaczej 14.11.20, 09:03
                    Też nie wyobrażam sobie braku prysznica, prędzej przeżyję bez wanny. Poszłam w związku z tym na kompomis, bo mąż lubi się moczyć w wannie - mamy wannę z prysznicem i parawanem, dobrze udaje kabinę prysznicową 🙂
                  • kaka-llina Re: Higiena inaczej 14.11.20, 12:00
                    mirkabella napisała:

                    > Mnie nie pytaj... Szukam od czasu do czasu domów do wynajęcia i zwracam na to u
                    > wagę. Nie wyobrażam sobie braku prysznica. Może być nad wanną, ale jakoś musi b
                    > yć.
                    > To nie jest ich najgłupszy pomysł zresztą...

                    Ja mieszkałam 10 lat z samą wanną bez słuchawki.... Wkurzajace ale jakos dawałam radę. Piec lat temu przeprowadziłam sie do innego domu, w którym mam dwie łazienki, jedna z kabiną, druga z wannna (ale też bez słuchawki). Po tamtym do domu to super luksus. Ostatnio szukałam nowego domu (bogu dzieki najprowdopodobniej nie bede musiała sie jednak wyprowadzać) Ale jak ogladałam domy to raczej wszędzie był jakis prysznic (nad wanną za szybą, oddzielny itd... )
              • leyla76 Re: Higiena inaczej 14.11.20, 09:58
                Wszędzie idzie kupić nakładkę na kran, taki gumowy waż z słuchawka na końcu. Prowizoryczne, ale można sie szybko umyć pod bierząco woda. Kosztuje grosze.
                Ewentualnie większy kubek i sie zawsze polewać można.
                Ja sama nie wyobrażam sobie umycia sie w stojącej wodzie w wannie bez porządnego połykania sie bierząco woda.
                • ritual2019 Re: Higiena inaczej 14.11.20, 10:54
                  Tyle ze takie wanny bez prysznica to raczej rzadkosc, moze w jakichs starych, tanich domach o zanizonym standarcie. Te nakladki mozna kupic oczywiscie. Natomiast dwa krany to obecnie tradycja poprostu, kiedys to wynikalo z konkretnych rozwiazan technicznych (zbiornik na ciepla wode na loft). W kuchniach sa zazwyczaj mixery, w lazienkowych umywalkach roznie, w niczym to jednak nie przeszkadza , kwestia przyzwyczajenia. My akurat mamy wszedzie mixery.
    • triismegistos Re: Higiena inaczej 13.11.20, 09:05
      Miałam kiedyś awarię brodzika, w związku z czym myłam w umywalce "miejsca strategiczne" i nie wuja nie ogarniam po co komu te akrobacje zamiast normalnego prysznica.
      Nie bardzo też pojmuję jak można nie spłukać się rano.
      Chociaż wierzę na słowo, że ktoś biorący prysznic dwa razy w tygodniu, ale dezynfekujący stopy, krocze i pachy w czystym ubraniu, z odległości metra nie śmierdzi. Wejście z kimś takim do łóżka trochę bleee.
      • segregatorwpaski Re: Higiena inaczej 13.11.20, 09:10
        O, no właśnie - po co akrobacje? Wody na kilka sekund prysznica nie zużywa się więcej, myjesz się w komforcie, wycierasz, nakładasz czystą piżamkę i hop do czyściutkiego łóżka, po co manewrować z umywalką, rozchlapywać wodę po łazience, akcja z myciem stóp w umywalce jak jest dostępny prysznic zawsze mnie zastanawiała logistycznie - po cholerę???
      • nuclearwinter Re: Higiena inaczej 13.11.20, 09:20
        No właśnie, to już nawet nie chodzi, śmierdzi, czy nie śmierdzi, ale przecież to jakieś mega niewygodne. Nie lepiej po prostu wejść na chwilę pod prysznic?

        Osobiście włażę minimum 2 razy dziennie, latem częściej, ale ja po prostu lubię, czuję się odświeżona i zrelaksowana. I nie szoruje się pod prysznicem 2 godziny ostrymi detergentami (zresztą nie mogę, mam alergię na slsy i silne środki zapachowe, więc nawet nie używam takich rzeczy), woda mnie nie uczula, więc odpada argument o zmywaniu płaszcza hydrolipidowego skóry. Nie wyobrażam sobie mycia się pod prysznicem raz w tygodniu, może i taka osoba nie śmierdzi jakoś bardzo, ale na pewno jest trochę nieświeża.
      • majaa Re: Higiena inaczej 17.11.20, 13:30
        Znam osobę, która myje głowę właśnie raz na tydzień, bo ma suchą skórę i włosy zupełnie się jej nie przetłuszczają. Nawet, gdyby myła jeszcze rzadziej, to i tak pewnie nie byłoby tego widać.
        A co do prysznica rano - jeśli ktoś bierze prysznic wieczorem przed snem, a w nocy się nie poci, to niby dlaczego ma się znów kąpać rano? Każda przesada jest niedobra, nadmierne mycie też.
    • wrotek0 Re: Higiena inaczej 13.11.20, 09:22
      Poza okresem letnim, kiedy bardziej się pocę albo po intensywnej pracy w ogrodzie czy 25 km na rowerze prysznic codzienny nie jest obowiązkowy. Miejsca strategiczne rano i wieczorem, nogi wieczorem obowiązkowo (bez tego trudno mi zasnąć). W lecie nawet 2 x -po powrocie z pracy i po popołudniowej aktywności. W nocy się nie pocę specjalnie. Włosy kiedyś myłam co 2 dzień, teraz mam trochę dłuższe i wystarcza im 2 razy w tygodniu.
      Pocenie się towarzyszy mi w sytuacjach stresowych i ten pot wtedy rzeczywiście śmierdzi, po wysiłku fizycznym nie. Jak ktoś jest bardzo potliwy , to czuje się niekomfortowo bez codziennego prysznica. Twarz natomiast myję wodą tylko jak jest ciepło i czuję taką potrzebę, w zimie mam specjalne płyny do cery naczynkowej.
      • homohominilupus Re: Higiena inaczej 13.11.20, 10:57
        Fuj fuj fuj
        W sytuacji emergency mozna tak zrobić ale regularnie, prysznic raz w tygodniu a głowę jak zasmiardnie. O fuuuu.
        Lubie położyć się do.lozka po prysznicu. I nie wyobrażam sobie nie umyć głowy rano.
        • aerra Re: Higiena inaczej 13.11.20, 16:51
          Krótkie włosy masz, nieprawdaż?
          Rano to ja mogę umyć co najwyzej jak nie wychodzę nigdzie, wstawać godzinę wcześniej, żeby włosy umyć? W życiu. Nie mówiąc już o tym, że nie mam takiej potrzeby, bo 2 razy w tygodniu to aż nadto - moje włosy najlepiej się czeszą i wyglądają tak od 2 do 4 dnia po myciu.
          • nuclearwinter Re: Higiena inaczej 13.11.20, 17:15
            Ja mam długie i też najbardziej lubię myć codziennie. Inna sprawa, że ja się rano nigdy nie spieszę, zresztą jak mi zależy na czasie rano, to myję wieczorem. Nie mam jakichś tłustych włosów, po prostu tak się najlepiej czuję.
              • snakelilith Re: Higiena inaczej 13.11.20, 20:34
                Tylko godzinę? Jak wy to robicie? Moje włosy są stosunkowo krótkie, co najwyżej do ramion, ale do suszenia w naturze potrzebuję pół dnia. W ogóle nie wyobrażam sobie życia bez suszarki. Po godzinie, to ja zaczynam marznąć, a włosy nad karkiem ciągle są mokre.
                • nuclearwinter Re: Higiena inaczej 13.11.20, 20:38
                  Ja też zawsze używam suszarki, głównie dlatego, że ładniej mi się po niej włosy układają, ale też mi długo schną, może nie pół dnia, ale kilka godzin na pewno. Mam włosy do połowy pleców.
                  • snakelilith Re: Higiena inaczej 13.11.20, 20:49
                    Akurat długości schną najszybciej, więc chyba nie długość włosów jest tu ważna. Ja mam mokre włosy głównie przy skórze w tyle głowy. Czasem latem nie chce mi się używać suszarki i bywało, że włosy związane w kucyk były po całym dniu jeszcze wilgotne przy gumce.
                    • nuclearwinter Re: Higiena inaczej 13.11.20, 20:57
                      Moje włosy są dziwne i na długości często właśnie też mokre, nawet końcówki 😁 Może kwestia pielęgnacji, ale zachowują się jak typowe niskopory (trudno zmoczyć, trudno wysuszyć), choć bliżej im do wysokoporowatych (falowane, czasem się puszą). Suszarka mi niezbędna, nie cierpię takich wilgotnych włosów przez pół dnia.
                      • snakelilith Re: Higiena inaczej 13.11.20, 21:09
                        Moje włosy też się trochę puszą i lekko falują, więc brałam je za wysokoporowate. Przy teście włosa pływającego w szklance zachowują się jednak jak niskoporowate. Praktycznie w ogóle nie toną. I też nie cierpię wilgotnych włosów, dlatego suszarka jest dla mnie tak ważna jak szczoteczka do zębów.
                • m_incubo Re: Higiena inaczej 14.11.20, 10:55
                  Mam tak samo. U mnie suszenie suszarką nawet trwa min. 20 minut, jeśli włosy mają być suche, a nie wciąż wilgotne, a i to tylko dlatego, że mam wcześniej 15 minut zawinięty ręcznik 😀
                  Jeśli schną same, nawet latem zajmuje to kilka godzin. Mam gęste, ciężkie włosy o długości za łopatki, z tych wysokoporowatych. Nie wiem, jak bym żyła bez suszarki...
              • aerra Re: Higiena inaczej 13.11.20, 20:57
                Tak, ja mam długie, tak do połowy tyłka aktualnie.
                Godzina to przy założeniu, że suszę suszarką - normalnie tego nie robię, ale jakbym miała rano wyjść to przecież z mokrymi nie wyjdę.
                Dlatego rano to myję tylko jak planuję siedzenie w domu (albo wieczorną imprezę wink ) - na wysuszenie bez suszarki potrzebuję 4-5 godzin i to jak jest ciepło i rozczeszę na pół mokro (co też zajmuje czas, to nie jest przeczesanie palcami). Czasem jak umyję wieczorem zbyt późno i się położę z takimi niby już tylko lekko wilgotnymi, to bywa, że rano mam nadal wilgotne.
                  • aerra Re: Higiena inaczej 13.11.20, 21:22
                    Nie powiem, lubię swoje włosy. I lubię mieć długie, a mam porównanie, bo kiedyś obcięłam na bardzo krótko. Fakt, że mycie i suszenie wtedy to była bajka w porównaniu do długich smile
                    Ale mi szybko rosną, więc każda krótka fryzura jest ciągle do poprawy, a zwyczajnie nie chce mi się chodzić co tydzień do fryzjera (a pod względem czasu wtedy zysk żaden, bo i myć częsciej trzeba i jeszcze czas na fryzjera).
    • laura.palmer Re: Higiena inaczej 13.11.20, 11:26
      Podmywanie i stopy można ogarnąć w bidecie (jeśli się ma), ale mycie samych pach to coś, czego nie da się moim zdaniem zrobić bez rozebrania się i zachlapania łazienki. Wejście pod prysznic, namydlenie się i spłukanie nie powinno zająć więcej niż 5 minut. Dziwna ta koleżanka.
    • lumeria Re: Higiena inaczej 13.11.20, 15:23
      Jestem 'mokra' - łatwo pocę się, mam przetłuszczające się włosy i skore. Musze się myc codziennie, nie ma siły.

      Ale mam koleżanki, które chodzą myc głowę do fryzjera raz na półtora-dwa tygodnie! Na wlosomaniaczkach przez jakiś czas była moda na dłuższe niemycie włosów, by naturalne oleje je naolejowaly surprised

      Jesli ktoś jest 'suchy' to może nie potrzebuje sie kąpać codziennie, używać dezodorantu, itp.


      • konsta-is-me Re: Higiena inaczej 13.11.20, 16:23
        Ja myję włosy (nie u fryzjera) raz na 5-7 dni, bo mam wybitnie suche (kręcone).
        Na 5-7 dni,zakładając, że stosuje na sucho olejki, w sporej ilosci.
        Jeśli nie(mało olejkow) mogę nie myć i 2 tyg i są suche jak pieprz.
    • super-mikunia Re: Higiena inaczej 13.11.20, 21:41
      Moja mama leżała niegdyś na sali w szpitalu ze starszą panią ze wsi. Kobitka RAZ po operacji się nie umyła następnego dnia cały czas narzekała, ż e wszystko jej śmierdzi psiochą.

      Moim zdaniem warto umyć dupsko po kupsku.

      Mycie to nie tylko fizjologia dla mnie, wzięcie prysznica to zmycie z siebie wszelkich negatywnych rzeczy z dnia.
      Spotkałeś niemiłych ludzi w ciągu dnia zmyj to z siebie.

      Biorę z reguły drugie prysznice choć mam wrażliwą,alergiczną, skórę.

      Ludzie z problemami, z zaburzeniami wszelakimi, depresyjnymi, mają problemy z czynościami higienicznymi.
    • hrabina_niczyja Re: Higiena inaczej 13.11.20, 23:16
      Też nie moczę się codziennie, ale latanie z miską i chlapanie pod pachami to jakaś głupota. Wolę wejść pod szybki prysznic, dosłownie taki tylko do opłukania ciała i od razu lepiej się czuje. Latem tym bardziej taki minutowy prysznic przynosi ulgę. A już wieczorem po całym dniu to ulga razy 1000. Jak czasami padne i się nie umyje to gorzej mi się śpi, wstaje jakaś wczorajszą, generalnie dramat. Rano to ja myje zęby, twarz, tyłek i wychodzę.
    • kropkacom Re: Higiena inaczej 14.11.20, 09:11
      Rozumiem,że te 30-40 lat temu wszyscy myli się cali codziennie? big_grin Śmieszna prowokacja. Zawsze byli ludzie, którzy mieli inne standardy higieny. Czasami z konieczności (brak infrastruktury, ogrzewania) a czasami z lenistwa. Tak, jeden raz dziennie należy wziąć prysznic. Jak raz na ruski rok zrobi sobie człowiek dzień dziecka w temacie to świat się nie zawali ale jednak. Przestań prowokować.
      • memphis90 Re: Higiena inaczej 14.11.20, 16:16
        Zasadniczo to ludzkość przeżyła setki tysięcy lat NIE biorąc codziennie prysznica... Alergolodzy mają tu sporo do powiedzenia i owszem, jeśli ktoś ma skórę atopową, to będzie myl gąbką miejsca strategiczne, a resztę pod prysznicem 1x w tyg NIE umierając wcale z brudu i smrodu.
    • m_incubo Re: Higiena inaczej 14.11.20, 09:51
      Dawno nie było takiego wątku.
      Cyklicznie wypływają wątki o zadbanych biorących prysznic raz w tygodniu.
      Dzięki, to nie dla mnie. Praktykuję, owszem, czasem pod namiotami, w dzikich górach czy ekstremalnych warunkach i prawda jest taka, że zdrowy człowiek, bez problemów hormonalnych, NIE śmierdzi po tygodniu myjąc tylko zęby i strategiczne miejsca, ale NIE jest też czysty i sorry, nie wyobrażam sobie tego na co dzień i ekologia mnie nie przekonuje.
      Zresztą wolę wziąć 3 minutowy prysznic, niż myć jak idiotka pachy nad umywalką, tyłek nad miednicą itp, gdzie tu sens??
    • saszanasza Re: Higiena inaczej 14.11.20, 10:59
      Ale co to za znaczenie kto jak często się myje o ile: 1/ nie śmierdzi/nie jest uciążliwy dla innych,
      2/ nie ma chorób skórnych czy innych problemów wynikających z niewystarczającej higieny/nie zaraża innych
      • jolie Re: Higiena inaczej 14.11.20, 13:07
        Szczerze mówiąc również nie widzę problemu. Poza tym są inne higieniczne problemy (wspomnienia z akademika) - dziewczyna myje się, ale tygodniami nie pierze ręcznika i wyciera się tym smrodem; pościel nie jest zmieniana tygodniami. No i jeszcze opcje - ktoś się myje, ale rzadko pierze ubrania; ktoś się myje i zmienia ubrania, a i tak śmierdzi (tu w grę wchodzi chyba nadpotliwość, czasami to taki mocny zapach ciała, który odstręcza i to dotyczy i kobiet, i mężczyzn).
        • saszanasza Re: Higiena inaczej 14.11.20, 17:54
          jolie napisała:

          > Szczerze mówiąc również nie widzę problemu. Poza tym są inne higieniczne proble
          > my (wspomnienia z akademika) - dziewczyna myje się, ale tygodniami nie pierze r
          > ęcznika i wyciera się tym smrodem; pościel nie jest zmieniana tygodniami. No i
          > jeszcze opcje - ktoś się myje, ale rzadko pierze ubrania; ktoś się myje i zmien
          > ia ubrania, a i tak śmierdzi (tu w grę wchodzi chyba nadpotliwość, czasami to t
          > aki mocny zapach ciała, który odstręcza i to dotyczy i kobiet, i mężczyzn).

          No dokładnie. Przecież jest tyle innych czynników wpływających na postrzeganie czystości, że analizowanie liczby dziennych pryszniców jest bez sensu.
          Ja na przykład jestem przyzwyczajona do każdorazowego podmywania się po skorzystaniu z toalety, mam bidetkę i z niej korzystam🙈i co...mam traktować ludzi którzy tego nie robią jako brudasów, bo nie mają takich standardów czystości jak ja? No litości! Poza tym, jak piszesz, sa osoby które myją sie kilka razy dziennie a śmierdza, albo mają śmierdzące ubrania-dbają o czystość czy nie?
          • konsta-is-me Re: Higiena inaczej 14.11.20, 17:59
            To raczej kwestia czy techniczne mają bidetke, a nie standardów czystości 😉
            Nie mam a chciałabym, więc używam mokrego papieru, ale żałuję że w Polsce bidetta to nie standard i nie wiem czemu nikt na to nie wpadł.
            • konsta-is-me Re: Higiena inaczej 14.11.20, 18:01
              Tak samo jak na uruchamianie kranu z wodą za pomocą pedału "nożnego" w ubikacjach,jak widziałam we Wloszech-odpada wszelką elektryka, fotokomórki itd -proste i skuteczne.
    • purchawka2017 Re: Higiena inaczej 17.11.20, 13:03
      Jedyne co mi przychodzi do głowy, to że koleżanka wychowała się w domu bez łazienki i takie ma nawyki.
      Wcale nie jest mało domów bez wody, kibla i prysznica gdzie ludzie myją się "na misce" w wodzie grzanej w garnku.
      Można w takich warunkach nabrać biegłości i giętkości do mycia się w taki sposób.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka