Dodaj do ulubionych

Trudny prezent (dylemat mam)

19.11.20, 18:02
Chodzi o córkę-zażyczyła sobie bon na tatuaż.
Dla mnie tatuaże to kompletny bezsens a w wielu przypadkach wręcz idiotyzm. No i mam dylemat, bo córka życzy sobie tego,co dla mnie jest głupie i niepotrzebne.Ma już zresztą jeden.Córka jest dorosła,pracuje,oczywiście, może sama go sobie zafundować, ale chciałaby, jako,że to taki ,powiedzmy, zbytek,dostać go w prezencie. A mi się to nie podoba. Traktuję to jako oszpecenie,nie upiększenie ciała.Z jednej strony zawsze traktowałam robienie prezentów jako spełnianie tych małych marzeń właśnie, i jestem przeciwniczką dawania podarków praktycznych ,chyba, że ktoś wyraźnie o coś prosi,z drugiej strony ta akurat fanaberia jest dla mnie tak idiotyczna,że trudno mi się przełamać. Zawsze, gwiazdkowe prezenty to było, w miarę możliwości spełnianie marzeń ,a ona marzy o następnym tatuażu ale to dla mnie tak bez sensu, że, no właśnie, trudne jest.
Co byście zrobiły? Podarowały ten voucher czy jednak nie?Próbowały przekonać do czegoś innego? Nawet nie wiem, co to ma być za tatuaż i gdzie, bo od razu stwierdziłam, że nie.
Obserwuj wątek
    • kasiaabing Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:06
      Rozumiem Cię, też nie lubię tatuaży, uważam, że są oszpecające i miałabym zgrzyt z takim prezentem. Z chęcią bym dała voucher na laser żeby usunąć tatuaż🙂
      • pasquda77 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:16
        Oczywiście, że tak, to przecież nie Twoje ciało, a córka jest dorosła, skoro to właśnie chce to kup i ciesz się razem z nią.
    • alicia033 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:13
      raczej podarowałabym.
      Sama nie mam żadnego, mąż ani dzieci (te dorosłe, bo dwójce przedszkolaków ze dwa razy w tygodniu naklejam kolejną kalkomanię na rękach) też nie ale zdaję sobie sprawę, że w tej kwestii to my jesteśmy raczej dziwakami, niż otoczenie.
      Dlatego gdyby któreś z tych dorosłych dzieci wyraziło takie życzenie, to bez entuzjazmu ale przełknęłabym taką płatność.
      • majenkir Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:55
        alicia033 napisała:
        > Sama nie mam żadnego, mąż ani dzieci (te dorosłe, bo dwójce przedszkolaków ze d
        > wa razy w tygodniu naklejam kolejną kalkomanię na rękach) też nie ale zdaję sob
        > ie sprawę, że w tej kwestii to my jesteśmy raczej dziwakami, niż otoczenie.


        Nie rozumiem - jesteście dziwakami, bo nie macie tatuaży? Znaczy wszyscy inni mają??
        • alicia033 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:00
          majenkir napisała:


          > Znaczy wszyscy inni mają??

          wszyscy nie ale w pokoleniu 40- większość naszych znajomych ma.
          • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 08:27
            Yyy, żyjesz w dziwnym środowisku wink
            A na serio, zdziwiłam się - nie znam praktycznie osoby 40-45+, która miałaby tatuaże.
            • alicia033 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:52
              lily_evans11 napisała:

              ale ja napisałam o pokoleniu 40-, nie 40+.
            • m_incubo Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:21
              Ja znam sporo, ale nie jest to "środowisko", bo to bardzo różni ludzie, w tym i lekarze, i kasjerki.
              Niestety jestem skrzywiona i dla mnie lekarz z tatuażem ma od razu - 50 do wiarygodności,nic na to nie poradzę.
              Gdyby mój mąż miał jakikolwiek tatuaż, w życiu bym za niego nie wyszła.
              • minniemouse Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 00:19
                m_incubo napisała:
                > Gdyby mój mąż miał jakikolwiek tatuaż, w życiu bym za niego nie wyszła.


                interesujące jest twoje postrzeganie świata (i męża) - dokładnie ten sam człowiek, te same zalety i wady,
                ale ze ma pomalowane ciało to - odpada.
                no kurde, poza tym to dokładnie TEN. SAM. CZŁOWIEK....
                nie kumam za nic.

                Minnie
                • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 06:02
                  Mnie na przykład odstręczałby taki mężczyzna fizycznie. I co z jego zalet, jakbym go kijem nie tknęła i o związku nie byłoby mowy, bo zero szans na jakikolwiek seks na przykład.
                  • minniemouse Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 07:34
                    lily_evans11 napisała:
                    Mnie na przykład odstręczałby taki mężczyzna fizycznie. I co z jego zalet, jakbym go kijem nie tknęła i o związku nie byłoby mowy, bo zero szans na jakikolwiek seks na przykład.

                    rozumiem, niechby ci powybijał wszystkie zęby i kilka razy połamał zebra a do tego łózka miał zwyczaj cie wlec bez pytania za włosy - heh! "włosy"! jakie wielkie słowo, za kępki które by ci zostały - ale co tam, grunt ze nie ma tatuażu i fizycznie cie pociąga. to w mężczyźnie (i w związku) najważniejsze, conie... 👍 🙄

                    Minnie
                    • demodee Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 08:56
                      > Mnie na przykład odstręczałby taki mężczyzna fizycznie. I co z jego zalet, jakbym go kijem nie tknęła i o związku nie byłoby mowy, bo zero szans na jakikolwiek seks na przykład.

                      Ja mam tak samo. Osoby z rozległymi uszkodzeniami skóry są dla mnie kompletnie aseksualne, po prostu budzą we mnie obrzydzenie. I o ile rozumiem, że ktoś ma bliznę powypadkową, której nie może zasłonić, nie jest sobie winny, to osoba, która sama sobie to zrobiła, ma u mnie kompletnie przechlapane.

                      > rozumiem, niechby ci powybijał wszystkie zęby i kilka razy połamał zebra a do tego łózka miał zwyczaj cie wlec bez pytania za włosy - heh! "włosy"! jakie wielkie słowo, za kępki które by ci zostały - ale co tam, grunt ze nie ma tatuażu i fizycznie cie pociąga.

                      Bo jak wiadomo wszyscy wytatuowani faceci to romantycy, a ci bez tatuażu to jaskiniowcy...
                      • kropkaa Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 14:25
                        Dokładnie, jak to na ematce wszysko jest czarne albo białe.
                        Ja mam tak samo, jakiś tam mały tatuażyk jeszcze by przeszedł, ale fizycznie odrzuca mnie od ludzi, którzy mają tzw. rękawek. Na siłowni dużo wytatuowanych ludzi widuję i zwykle wyglądają okropnie. Poznałam dziewczynę - mega zgrabna, śliczna, miła - i jakieś róże i inne cuda wianki na ciele. Za bardzo nie ma co z tym zrobić, bo na tyle duże, że ani zmienić w coś innego, ani usunąć laserem, przeszczep skóry też nie wchodzi w grę, bo na tak dużym obszarze się nie przyjmie. I teraz żałuje, bo jak sama mówi nie może na to patrzeć, ale nic z tym nie zrobi.
                    • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 17:14
                      Minnie, nie wiem, co ty bierzesz, ale pier...sz jak potłuczona.
                      Co ma jedno do drugiego???
                      Patol też by mnie nie pociągał, jest mnóstwo rzeczy, które dla mnie dyskwalifikują facetów, są to zarówno cechy wyglądu, zachowania jak i charakteru, chcesz całą listę?
                      • minniemouse Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 23:25
                        lily_evans11 napisała:
                        > Minnie, nie wiem, co ty bierzesz, ale pier...sz jak potłuczona.
                        > Co ma jedno do drugiego???


                        cóż, przykro mi iż nie potrafisz pojąć prostego faktu iż potencjalnie odrzucasz z miejsca być może wartościowego człowieka tylko dlatego ze ma tatuaż/e. nic o gościu nie wiesz, nie masz pojęcia jaki ma charakter ani co sobą reprezentuje, potencjalnie to może być twój soul mate, ale ty nawet nie dasz mu szansy bo, jezusmaria, ma tatuaż. za to obok siedzi bez tatuażu potencjalny patol, o którym tez nic nie wiesz, ale z nim to nawiążesz rozmowę bardzo chętnie, bo oooooooo, ten cie pociąga bo tatuażu nie ma.
                        pokazuje tylko sposób rozumowania odnośnie tatuaży - i ile można stracić osądzając kogoś po posiadaniu takowego "obrzydlistwa". ile można stracić narzucając sobie takie w końcu sztuczne ograniczenia z dowolnego powodu - narodowość, klasa społeczna, kolor skory, tatuaż. bo żeby poznać z kim ma się do czynienia - trzeba z nim przynajmniej porozmawiać, nie popatrzeć. jak to śpiewała czarownica Madame Mim w Sword in the Stone:
                        beauty is only skin deep..- so is tattoo...

                        no ale jeśli dalej tego nie rozumiesz to może ktoś inny to lepiej zrobi.

                        Minnie
                        • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 22.11.20, 20:10
                          Dżizas, kobieto, u mnie rozmowa z patolem i generalnie jakimś głupio prostackim typem czy typiarą zakończy się jeszcze wcześniej niż się zacznie. Prymityw nie jest w stanie udawać kogoś kulturalnego i wrażliwego. No i wreszcie mam prawo czuć, że pewne cechy męskiego wyglądu mnie nie interesują. Faceci też dyskwalifikują kogoś, bo ich zdaniem z czymś nie tak wygląda. To ludzkie i normalne.
                          • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 22.11.20, 20:12
                            BTW kompletnie mi też zwisa, że kogoś tam nie poznam i w twoim odczuciu "stracę", ludzi na świecie jest pełno, a ja w ogóle nie mam potrzeby głębszych relacji.
        • lilia.z.doliny Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:36
          Majenkir, ja przepraszam, ale ty nie słyszałeś jak cie orzyzywam w watku zdjęciowym? suspicious
          Sorry ot
          • majenkir Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 14:38
            Nie...??
            • lilia.z.doliny Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 16:19
              No wiec jest sobie moj wątek pt fajne zdjęcie i pożądałam w nim ciebie. Wejdzie i zobaczy suspicious
              • majenkir Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 21:23
                Haha, jak mogłam przegapić taki cudny wàtek??
                • magdallenac Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 00:33
                  majenkir napisała:

                  > Haha, jak mogłam przegapić taki cudny wàtek??
                  >
                  Ale niektóre popłynęły, co nie?😂
                  • lilia.z.doliny Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 19:58
                    Nieno, w watku zdjęciowych bylo cudnie
    • panna.nasturcja Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:14
      Z jednej strony dostosowuję prezenty od marzeń osoby, którą chcę obdarować, ale z drugiej nigdy nie daję prezentów, które są niezgodne z moimi zasadami, systemem wartości itd.
      Więc ja bym bonu na tatuaż nigdy nie dała. Ale tez dorosła córka od dawna by znała moje poglądy na ten temat.
      • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:18
        No właśnie córka zna moje poglądy w kwestii tatuaży,więc to taki trochę gwałt na mnie,tak to odbieram.
        • asfiksja Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:26
          Dobrze, że to wyjaśniłaś. W takim razie przede wszystkim zastanowiłabym się, co ona chce powiedzieć taką dziwną prowokacją. Tzn. czy nie ma jakichś życiowych problemów - nie wiem, jakieś lęki, niskie poczucie własnej wartości, szukanie potwierdzenia, że na pewno ją kochasz itp. Być może jeśli sprawa się wyjaśni problem wymuszania tatuażu zniknie sam.
          • 18lipcowa3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:44
            Tzn. czy nie ma jakichś życiowych problemów - nie wiem, jakieś lęki, niskie poczucie własnej wartości, szukanie potwierdzenia, że na pewno ją kochasz itp. Być może jeśli sprawa się wyjaśni problem wymuszania tatuażu zniknie sam.


            powaliło Cię?
            akurat tatuaży nie lubię, ale zdaje sobie sprawę że są ludzie co lubią bez podtekstów
            • asfiksja Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:56
              Nie odnoszę się do tatuażu jako takiego tylko do tego "gwałtu", o którym pisał raczek.
              • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 09:43
                To raczej Raczek ma problem, że prośba córki ją "gwałci". 🤔
            • swinka-morska Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 09:58
              18lipcowa3 napisała:

              > Tzn. czy nie ma jakichś życiowych problemów - nie wiem, jakieś lęki, niskie poc
              > zucie własnej wartości, szukanie potwierdzenia, że na pewno ją kochasz itp. Być
              > może jeśli sprawa się wyjaśni problem wymuszania tatuażu zniknie sam.
              >
              >
              > powaliło Cię?
              > akurat tatuaży nie lubię, ale zdaje sobie sprawę że są ludzie co lubią bez pod
              > tekstów

              Akurat jest związek pomiędzy robieniem sobie tatuaży a pewnymi problemami z równowagą psychiczną.
              Inwazyjne modyfikacje własnego ciała to próba udowodnienia światu, że ma się nad czymś kontrolę. Jeśli uważam, że nie mam kontroli nad tym co mnie spotyka ze strony świata, to przynajmniej pokażę, że JA mogę kontrolować co stanie się z moim ciałem (tatuaż, piercing, ostra dieta itd.).
              • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:01
                swinka-morska napisała:
                > Akurat jest związek pomiędzy robieniem sobie tatuaży a pewnymi problemami z rów
                > nowagą psychiczną.

                Taa... a rude są fałszywe big_grin
                • swinka-morska Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:27
                  Poszukaj sobie raportów z badań.
                  Tatuaże budują poczucie władzy i kontroli nad własnym ciałem, a tego potrzebują głównie ci, którym tego brakuje w starciu ze światem zewnętrznym.
        • aqua48 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:28
          raczek47 napisała:

          > No właśnie córka zna moje poglądy w kwestii tatuaży,więc to taki trochę gwałt n
          > a mnie,tak to odbieram.

          Nie ma obowiązku podarowania czegoś czego sama nie akceptujesz. A skoro córka ZNA Twoje poglądy na temat tatuaży to jej prośba jest nie fair. Z drugiej strony jeśli marzy o tatuażu to i tak go sobie zrobi. Prędzej czy później. Darowanie jej tego bonu będzie zatem z Twojej strony wyrazem akceptacji tego że jest dorosła, jest odrębną osobą i ma prawo do swojego zdania. Chcesz jej to powiedzieć?
          • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:34
            Powiedziałam jej to,gdy zrobiła sobie pierwszy.Po prostu przyszła z nim do domu i już. Zaakceptowałam,bez entuzjazmu , pomysł z prezentem trochę mnie przerasta .
        • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:36
          raczek47 napisała:
          > No właśnie córka zna moje poglądy w kwestii tatuaży,więc to taki trochę gwałt
          > na mnie,tak to odbieram.


          Córka nie zażyczyła sobie, żebyś TY zrobiła sobie tatuaż.
        • ortolann Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:23
          Jeśli czujesz, że to gwałt na Tobie, to nie rób tego. Słyszymy nawoływania ze wszystkich stron, aby żyć w zgodzie z sobą, więc tu można je wcielić w życie. Córka - zna Twoje zdanie, a jednak poprosiła Cię o to - moim zdaniem, jeśli zarabia, to powinna sama sobie sprawić taki prezent. Ty masz swoje zdanie, nie jesteś ubezwłasnowolniona, możesz decydować. I zdecyduj w zgodzie z sobą: można jej wręczyć inny prezent: voucher, kartę podarunkową, cokolwiek związanego z jej hobby albo upodobaniami. Ale coś, co stoi w jaskrawej sprzeczności z Twoimi poglądami - w imię czego? W imię sprawienia przyjemności dorosłej córce, która wymusza na Tobie ten prezent? Chyba niekoniecznie smile
      • kosmos_pierzasty Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:39
        panna.nasturcja napisał(a):

        > Z jednej strony dostosowuję prezenty od marzeń osoby, którą chcę obdarować, ale
        > z drugiej nigdy nie daję prezentów, które są niezgodne z moimi zasadami, syste
        > mem wartości itd.
        >
        Ja też. Akurat z tatuażem bym problemu nie miała, ale np. z tego powodu nie daję pieniędzy czy kart upominkowych. Ale tu ten voucher to de facto tatuaż, więc ja bym dała, ale gdybym nie uznawała tatuaży, to nie.
      • 18lipcowa3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:45
        które są niezgodne z moimi zasadami, systemem wartości itd.

        ja prdl,,,ale płyniecie....
      • magdallenac Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:49
        panna.nasturcja napisał(a):

        > które są niezgodne z moimi zasadami, syste
        > mem wartości itd.
        Napisz coś więcej o Twoich zasadach, systemie wartości i ich związku z ewentualnym tatuażem.
      • leosia-wspaniala Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:03
        >Z jednej strony dostosowuję prezenty od marzeń osoby, którą chcę obdarować, ale z drugiej nigdy nie daję prezentów, które są niezgodne z moimi zasadami, systemem wartości itd.

        A co tatuaż ma wspólnego z systemem wartości, zasadami...? Rozumiem, że np. ktoś nie kupi kosmetyku testowanego na zwierzętach, bo nie popiera takiego procederu, albo że nie kupi zabawki militarnej, ale tatuaż?
        • olsy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 21:20
          z wartościami estetycznymi na przykład? Dla niektórych osób są istotne.
          Na przykład nie podoba mi się zaśmiecanie miasta ulotkami, więc i nie wspieram tego procederu biorąc ulotki.
          Wątkodajce sie nie podobają tatuaże i naprawdę nie musi dawać takiego prezentu.

          • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 21:25
            olsy napisał(a):
            > z wartościami estetycznymi na przykład? Dla niektórych osób są istotne.

            No - brzydcy niech znikną z ulic big_grin
            • olsy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 21:50
              to wywnioskowałaś na podstawie tego, że dla wielu osób wartości estetyczne mają znaczenie?

              Mnie się podobają niektóre tatuaże, ale rozumiem że komuś innemu nie i nie musi koniecznie partycypować finansowo w ich robieniu.
          • mid.week Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 07:53
            Aha, czyli nie kupisz dziecku różowego szalika jesli cie ten kolor gryzie w system wartości estetycznych 🤦‍♀️
          • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 09:45
            "Wartosc estetyczna" to "system wartości"... Cóż, IMO wstępujesz na baaaaardzo cienki lód.... Ale chętnie poczytam Twoje opinie - czy osoby, które uważasz za wartościowe estetycznie uważasz za bardziej wartościowe w ogóle? Z kolei te brzydkie są gorszego sortu?
      • nangaparbat3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:54
        OT - przepraszam że tutaj, ale potrzebuję porady. Mam papier toaletowy, szczoteczki do zębów i pasty, kolorowe czasopisma, chcę jeszcze dokupić mydło. Czy coś byś jeszcze doradziła?
        • panna.nasturcja Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:05
          Mydło w płynie, nie takie do mydelniczki, chusteczki nawilżające, najtańszy długopis.
          Super, ze to robisz.
          • nangaparbat3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:25
            Dziękuję bardzo.
          • nangaparbat3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:27
            JAkiś papier do tych długopisów? Raczej listowy czy np. notesik?
            • panna.nasturcja Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:52
              Bardziej myślałam o długopisie do krzyżówek, kolorowych czasopism, bo tam często są jakieś łamigłówki itd.
              • nangaparbat3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 13:20
                Słusznie. Kupię krzyżówki i sudoku.
      • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:02
        Ale to jest prezent dla córki...matka nie musi sobie robić.
      • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 09:41
        Naprawdę? "System wartości" w kontekscie zdobienia cudzego ciała...? Czyli książki też kupisz, ale tylko "prawilne", zgodne z TWOIMI poglądami, gary do kuchni tak, ale tylko takie, jakie TOBIE się podobają, a nie obdarowanemu itd...
    • nangaparbat3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:14
      Rozumiem Cię, dodatkowe dziurki w uszach (w sumie po 3 w każdym) na osiemnastkę zniosłam bez szemrania, ale z tatuażem też miałabym problem. Niedawno zresztą sobie zrobiła bez pytania, dorosła. Ładny tatuaż nie jest brzydki, ważne żeby zrobić go bezpiecznie, w porządnym salonie. I lepiej nie kolorowe, bo te są podobno bardziej szkodliwe.
    • joanna05 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:15
      Nie. Zgadzam się z Toba w 100%. Nie zabroniłabym (jest dorosła), ale i nie przykładała ręki do tego.
    • lukrecja46 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:16
      Oczywiście, że podarowałabym. Córka jest dorosła, to jej wybór. Jak nie dasz jej tego vouchera to zapewne i tak sobie ten tatuaż zrobi i tylko żal do ciebie będzie miała.
      • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:20
        Na pewno sobie zrobi,a pretensje ma już w tym momencie ,że od razu nie przytaknęłam,tylko próbuję podsunąć coś innego.
        • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:35
          To nie próbuj. Powiedz "aha" i zwyczajnie podaruj jej coś innego.
    • angazetka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:19
      Córka jest dorosła. Nie chce pieniędzy na nic nielegalnego.
      W czym jest problem?
      Nie kupiłabyś jej też sukienki, która jej się podoba, a tobie nie?
      • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:22
        Sukienkę bym kupiła ,ale np.epapieprosa nie,a tatuaż todla mnie ta kategoria co epapieros.
      • kasiaabing Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:23
        Naprawdę nie ma różnicy między sukienką a trwałym oszpecaniu ciała?
        Jak jest dorosła to niech sama sobie robi z własnej kasy.
        • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:03
          Dla ciebie oszpecenie dla kogoś innego ozdoba...
        • mid.week Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 07:55
          Tatuaż niekoniecznie szpeci, poza tym nie ma nic paskudniejszego od szpetnych zakamarkow charakteru...
          • kasiaabing Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:37
            Ja nie widziałam takiego który by nie szpecil🤷‍♀️
            Abstrahując od gustów to porównywanie tatuażu do sukienki jest nietrafione.
    • leni6 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:21
      Nie dałabym, uważam że to szkodliwe i nie chce przykładać do tego ręki.
      • magdallenac Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:42
        leni6 napisała:

        > Nie dałabym, uważam że to szkodliwe

        Z ciekawości...czemu uważasz, że to szkodliwe?
        • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:03
          Tez sie zastanawiam
        • baatexja Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 07:59
          Na karku w miejscu gdzie wiele osób ma tatuaże mąż miał nowotwór skóry. To nie był pieprzyk i był nawet na białej skórze trudny do wykrycia.
    • magdallenac Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:28
      Mój największy problem z tatuażem, to zobowiązanie. Jeśli córka zdecyduje się na tatuaż, to dobrze by było, aby podobał jej się przez całe życie- w przeciwnym wypadku czeka ją bolesne usuwanie. Ja mam szczęście, bo bardzo lubię wszystkie swoje tatuaże i nie żałuję ani jednego. Patrząc jednak z perspektywy czasu, to miałam dużo szczęścia, bo trafiałam na prawdziwych artystów i dobrych fachowców i kilkukrotnie tatuaż (a raczej miejsce na ciele) został mi odradzony. Jeśli zrobisz jej taki prezent upewnij się, że trafi do dobrego studia, pamiętaj też, że na tatuażyście nie warto oszczędzać.
      • maslova Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:00
        > Jeśli córka zdecyduje się na tatuaż, to dobrze by było, aby podobał jej się przez całe życie

        A jaka jest gwarancja? Mam 45 lat i przez całe życie moje gusta w różnych kwestiach (ubraniowych, makijażowych, muzycznych, estetycznych) bardzo często się zmieniały, czasami diametralnie.
        • magdallenac Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:14
          Przecież, dokładnie to napisałam i nawet zaznaczyłam, że jest to mój największy problem jeśli chodzi o tatuaż.
          • maslova Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:36
            No tak, ale napisałaś również "dobrze by było, aby podobał jej się przez całe życie". Spełnienie tego warunku jest bardzo mało prawdopodobne, IMO właściwie prawie niemożliwe.
            • magdallenac Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:47
              Mnie się udało, ale nie zaczęłam robić tatuaży bardzo wcześnie- pierwszy, kiedy miałam 25. Teraz mam 42 i nadal wszystkie bardzo lubię, choć jeden z nich musiałam delikatnie przerobić i podkolorować. Mam jednak kilka koleżanek, które dały sobie wytatuować jakieś kretyńskie delfinki, czy różyczki- wszystkie już po laserze.
    • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:34
      Nie podarowałabym. I uznałabym taką prośbę za nietaktowną, jeśli córka zna twoje poglądy. Nie prosi się wegetarian o ekskluzywną szyneczkę ani głęboko wierzących o płytę Behemotha. Nie wypada.
      W każdym razie nie czułabym się zobowiązana do robienia córce takiego prezentu, w najmniejszym stopniu. I nie miałoby to nic wspólnego z akceptacją faktu, że jest dorosła. Raczej z akceptacją własnej osoby i własnych przekonań.
      • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:43
        daisy napisała:
        > I nie miałoby to nic wspólnego z akceptacją faktu, że
        > jest dorosła. Raczej z akceptacją własnej osoby i własnych przekonań.

        Nie kupienie jest pokazaniem, że Raczek nie akceptuje przekonań córki.
        • 18lipcowa3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:46
          Nie kupienie jest pokazaniem, że Raczek nie akceptuje przekonań córki.

          Alez nie musi akceptować. Ma dać prezent.
          • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:50
            18lipcowa3 napisała:
            > Alez nie musi akceptować.


            Generalnie nikt niekogo akceptować nie musi ale jakoś tak się składa, że bliskie relacje na tej akceptacji się opierają.
            • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:05
              Przede wszystkim muszą się opierać na wzajemnych szacunku, dla przekonań, poglądów i wierzeń drugiej osoby. Nie musimy ich podzielać ani popierać ani pomagać w ich realizowaniu (przypadek tatuażu).
              • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:50
                daisy napisała:
                > Przede wszystkim muszą się opierać na wzajemnych szacunku, dla przekonań, poglą
                > dów i wierzeń drugiej osoby. Nie musimy ich podzielać ani popierać ani pomagać
                > w ich realizowaniu (przypadek tatuażu).

                Z takich poglądów bierze się potem np. wyrzekanie dziecka bo nie wzięło ślubu kościelnego. Pytanie - czy chcesz być takim człowiekiem.
                • little_fish Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 07:46
                  Wyrzekanie wyrzekaniem, ale czy od głęboko wierzących rodziców oczekiwałabyś, że sfinansują ślub humanistyczny i wesele po nim?
                  • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 09:55
                    A dlaczego nie? Wierzący rodzice sfinansują wyłącznie wesele po ślubie w katedrze? A, jeśli dziecię się znarowi i uprze przy cywilnym, czy konsekwentnie odmówią przyjścia na taki ślub, bo niezgodny z ICH wiarą? A co jeśli dziecię zmieni wyznanie?
                    • little_fish Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 12:05
                      Znam takich, co nie przyszli ....
                      Ja akurat nie oczekiwałabym płacenia za coś, co jest niezgodne z przekonaniami potencjalnego darczyńcy.
                      • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 12:20
                        Czyli darczyńca ma prawo "kupować sobie" obdarowanego? Płaci, więc obdarowany ma posłusznie dostosować się do wymogów darczyńcy...? No nie, dla mnie to nieakceptowalne zachowanie.
                        • little_fish Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 13:09
                          Nie zrozumiałyśmy się - nie uważam, że ma prawo "kupować" obdarowanego. Natomiast jako potencjalny obdarowany nie oczekuję prezentów niezgodnych z poglądami darczyńcy.
                  • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:28
                    A dlaczego nie? Jezeli moej dziecko bedzie chciało slubu kościelnego a ja zaoferowałam pomoc finansową to mam nei dac kasy bo ja jestem niewierząca? Tak moja tesciowa chciała nam kupic stół...ale taki jak jej sie podoba. Ok podziekowałam i kupilismy sami.
        • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:46
          No i cóż? Ma do tego prawo, nie musimy akceptować wszystkich przekonań naszych krewnych. Musimy za to szanować ich prawo do posiadania takowych, wystarczy.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:47
          No i? Raczek toleruje "hobby" córki, co nei znaczy, że ma je akcpetować i jeszcze dodatkowo je finansować.
          • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 12:22
            A na czym dokładnie polega aktualna "akceptacja" Raczka, bo chyba nie łapię...? Bo "bez entuzjazmu przyjęła do wiadomości", że dorosła córka ma tatuaz, a przecież mogłaby z domu wygnać albo wypalić gorącym żelazem?
            • little_fish Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 13:10
              Mogłaby też złośliwie komentować, krytykować wygląd tatuażu przy każdej nadarzającej się okazji.
              • tereso Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 20:55
                Hmm, gdyby tak robiła to wspólne mieszkanie byłoby bardzo średnim pomysłem.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 14:16
              Owszem mogłaby. Są rodzice, którzy by tak zrobili (może poza tym żelazem...). Poza tym ja właśnie twierdzę, że raczek ani żaden inny rodzic nie musi bezwarunkowo i bezkrytycznie akceptować wszystkiego co jego dziecko robi. Przy czym przez akceptację rozumiem - aprobatę dla czegoś.
      • aerra Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:47
        Ty patrz, wierzących nie wypada prosić o płytę Behemota, a wierzący jakoś nie mają oporu, żeby mówić niewierzącym co mają robić ze SWOIM życiem, o prezentach dla nich nie wspominając. I te wszystkie "co ci szkodzi ochrzcić" i "zrób to dla babci".
        • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:02
          A to zupełnie inna para kaloszy, wiadomo. Są jednak wierzący, którzy nie są patafianami, znam osobiście. Ale mało. sad
          To był tylko taki przykład... Wstaw sobie coś innego: pacyfisty nie poprosisz o strzelbę i tak dalej.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:51
          W tej sytuacji córka raczka jest właśnie taką "wierzącą", która złości się, że matka wbrew swoim przekonaniom potulnie nie robi tego, czego ona sobie zażyczyła, .
      • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 09:52
        Czyli katolik może poczynić warunek "masz tu stówę na święta, ale NIE WOLNO CI kupić za to płyty innej, niż Arka Noego", a wegetarianin może kupić patelnię, z zastrzeżeniem, że nie wolno na niej smażyć kotleta innego niż sojowy...?
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:56
          Ale nie ma mowy o dawaniu pieniędzy tylko vouchera, jak rozumiem to ten voucher zrealizować można tylko w salonie tatuażu. Gdyby raczek dała pieniądze, to oczywiście, że nie ma prawa wymuszać na córce, co sobie za te pieniądze kupi. Ale pieniędzy też nie musi dawać, może po prostu dać jakiś materialny prezent. Jeśli córka się o to obrazi, to pokaże jak niedojrzałą i roszczeniową jest osóbką. Córka powinna uszanować to, że matka nie chce finansować jej hobby, którego nie pochwala i wybrać sobie coś innego - bo pewnie ma też jakieś inne zainteresowania, życzenia. A na tatuaż niech sobie zarobi.
          • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 12:23
            Może dać kasę w kopercie.
    • tereso Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:38
      Spytalabym dlaczego mnie o to prosi zna pewno Twój brak entuzjazmu. Co zdecydujesz, to inna sprawa, ale sama rozmowa może być ciekawa. I nie przekonuje mnie, że chce bo drogi i inne rzeczy ekstasy mama kupuje. Jeśli jest dorosła to chyba czuje że ta prośba jest dla Ciebie trudna a jednak prosi. Dlaczego ?
      • olsy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 21:24
        chyba to jest w tym wszystkim najistotniejsze, co piszesz
    • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:38
      Podarowałabym. Większość prezentów to zbytki i głupoty a tu mówimy o dorosłej kobiecie, której wymyślony prezent nie szkodzi (jak papieros). Nie poprosiła przecież o bon na amputację stopy.
      • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:41
        Swoją drogą - mega wkurzające jest pytanie o to co ktoś chce dostać na prezent a potem kupowanie czegoś innego.
        • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:47
          No właśnie, tez mi to zarzuciła 🙂
          • 18lipcowa3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:54
            i słusznie
          • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 06:24
            Trzeba było nie pytać big_grin.
        • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:51
          rownie wkurzajace jest wyskakiwanie z propozycja prezentu wiedzac z gory, ze matka tego nie popiera.
          Ustala wczesniej, przeciez to ma nie byc tak, ze najpierw pyta a pozniej tadam i jest cos innego. Podobnie z bardzo drogimi prezentami. Jak bombelek powie, ze chce ferrari, to nie znaczy, ze dostanie.
          • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:55
            mikams75 napisała:
            > rownie wkurzajace jest wyskakiwanie z propozycja prezentu wiedzac z gory, ze ma
            > tka tego nie popiera.

            Propozycja nie polegała na tym, żeby Raczek zrobiła sobie tatuaż - córka jest dorosła wie na co się pisze. Prezent ma cieszyć obdarowywanego a nie obdarowującego.
            • 18lipcowa3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:56
              Prezent ma cieszyć obdarowywanego a nie obdarowującego.


              Otóż to.
              • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:33
                nie musi cieszyc obdarowujacego ale dobrze by bylo, jakby bylo zgodne z jego przekonaniami i mozliwosciami. I wyskakujac z kontrowersyjna propozycja trzeba sie liczyc z odmowa.
                • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:48
                  mikams75 napisała:

                  > nie musi cieszyc obdarowujacego ale dobrze by bylo, jakby bylo zgodne z jego pr
                  > zekonaniami i mozliwosciami. I wyskakujac z kontrowersyjna propozycja trzeba si
                  > e liczyc z odmowa.

                  Czyli obdarowywany ma de facto "spełniać przekonania" obdarowującego. Prezent jest dla wyobrażenia o obdarowywanym - nie dla niego samego. Niestety ten pogląd trzyma się mocno.
                  • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:05
                    tak, trzeba brac pod uwage odczucia dugiej strrony. Ponizej jest przyklad z futrem. Albo np. babcia by sie Ciebie spytala, co sobie zyczysz pod choinke. Wibrator. Jednak wiekszosc sie powstrzyma z takimi zyczeniami i kupi samemu albo podpowie mezowi. Lysemu wujkowi nie wypada mowic - kup mi w prezencie olejek na porost wlosow. Coz, poglad moze i sie trzyma, ale nie ma w tym niczego zlego. I niewielka roznica, czy wprowadzamy druga strone w zaklopotanie, bo prezent odbiega od swiatopogladu czy od zasobow finansowych.
            • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:07
              Moim zdaniem musi cieszyć obie strony. Dawanie powinno być taką samą radością jak przyjmowanie.
              • 18lipcowa3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:12
                bez przesady, okropne
                • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:35
                  wcale nie takie okropne, rodzice miewaja rozne przekonania, dzieci nie zawsze to podzielaja. Zabawka-bron, prezenty bardzo drogie, prezenty na ktore sie ktos inny nie zgadza - tak bywa i dorosla osoba powinna to juz dawno wiedziec.
              • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:45
                daisy napisała:
                > Moim zdaniem musi cieszyć obie strony. Dawanie powinno być taką samą radością
                > jak przyjmowanie.


                To tak absurdalne stwierdzenie, że aż ciężko skomentować. Ale w sumie pasuje do konsumpcyjnego świata, gdzie ludzie męczą się obdarowując i będąc obdarowywanymi non-stop shitem uncertain
                • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:55
                  Hm, dziwne. Powiedziałabym, że właśnie odwrotnie.
                  • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:01
                    daisy napisała:
                    > Hm, dziwne. Powiedziałabym, że właśnie odwrotnie.

                    To zajrzyj sobie na jakieś grupy ogłoszeniowe po świętach ile ludzi sprzedaje prezenty, które obdarowujący dali "zgodnie z własnymi przekonaniami" big_grin
                    • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:08
                      ale widzisz roznice pomiedzy kupowaniem wg wlasnych przekonan np. Biblie ateiscie a kupienie czegos wg zyczenia obdarowanego ale co nie jest bronia/futrem/tatuazem, bo tego nie akceptuje?
            • black.emma Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 13:54
              I tego się trzymając trzeba koniecznie prosić pacyfistę o zakup paralizatora, psiarza gazu na psy, wegetarianina o paczkę steków itp itd. Można tez mieć trochę kultury i nie zmuszać ludzi do postępowania niezgodnie ze swoimi poglądami. Mam wrażenie, że córka przeprowadza na Raczku jakąś próbę sił. Nie jest to normalne zachowanie.
              • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 13:59
                black.emma napisała:
                > I tego się trzymając trzeba koniecznie prosić pacyfistę o zakup paralizatora, p
                > siarza gazu na psy, wegetarianina o paczkę steków itp itd.

                Kolejna osoba, która nie rozumie, że nie ma tu stron trzecich - żadne zwierzę czy człowiek nie cierpi - to JEJ wybór i JEJ ciało.

                Można tez mieć troch
                > ę kultury i nie zmuszać ludzi do postępowania niezgodnie ze swoimi poglądami.

                I po raz setny - córka nie życzy sobie, żeby matka sobie zrobiła tatuaż. Jeżeli masz poglądy, że INNI ludzie powinni z WŁASNYM życiem robić to co się TOBIE podoba to zastanów się głęboko nas sobą.
                • black.emma Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 14:24
                  araceli napisała:

                  > Jeżeli
                  > masz poglądy, że INNI ludzie powinni z WŁASNYM życiem robić to co się TOBIE po
                  > doba to zastanów się głęboko nas sobą.
                  >
                  Z czego to wywnioskowałaś? Z tego, że nie chciałabym finansować czegoś co jest absolutnie wbrew moim przekonaniom? Dałabyś w ramach prezentu datek na rydzyka, albo wpłaciłabyś na pis?
                  • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 14:34
                    black.emma napisała:
                    > Z czego to wywnioskowałaś? Z tego, że nie chciałabym finansować czegoś co jest
                    > absolutnie wbrew moim przekonaniom? Dałabyś w ramach prezentu datek na rydzyka,
                    > albo wpłaciłabyś na pis?

                    Widzę, że wiele osób w dyskusji bezrefleksyjnie definiuje kategorię "bo się z tym nie zgadzam". Skup się - nie zgadzać się można zarówno z kwestiami, które dotyczą konkretnej osoby jak i innych osób. Datek na Rydzyka czy PiS krzywdzi INNYCH ludzi - pójście na ślub kościelny katolika dotyczy krzywdy, którą on sobie sam wyrządza. Da się pojąć różnicę i dostrzec, że moje poglądy nie powinny dotyczyć sposobu życia innego człowieka, który dotyczy tylko jego samego?
                    • black.emma Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 20:54
                      Jeżeli datki na rydzyka czy pis krzywdzą wg ciebie innych ludzi, to w ten sam sposób krzywdzi ich uczestnictwo w ślubie kościelnym. Cóż za piękny kalizm - datki na rydzyka są be (bo ty akurat tego nie popierasz) a finansowanie samookaleczenia się dziecka jest super (bo ty akurat nie widzisz w tym nic złego).
                      • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 21:23
                        black.emma napisała:
                        > Jeżeli datki na rydzyka czy pis krzywdzą wg ciebie innych ludzi, to w ten sam s
                        > posób krzywdzi ich uczestnictwo w ślubie kościelnym.


                        Że niby slub kościelny pana X i pani Y krzywdzi kogoś poza nimi? KOGO konkretnie?
                        • little_fish Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 08:05
                          Ich przyszłe dzieci 😉
                        • black.emma Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 17:19
                          A kogo krzywdzi datek na pis?
                          • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 22.11.20, 08:21
                            black.emma napisała:
                            > A kogo krzywdzi datek na pis?

                            Lekcja dobrego wychowania dls cuebie: Nie odpowiada się pytaniem na pytanie.


                            Kogo zatam krzywdzi ślub kościelny dwojga ludzi poza nimi?
    • 18lipcowa3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:41
      Dałabym ten bon z bólem serca i nic bym nie mówiła.
      Dorosła jest, prezent to prezent aczkolwiek też uważam tatuaże za oszpecanie się ale moje zdanie w tym wypadku jest mniej ważne niż jej marzenie.
    • ichi51e Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:45
      O tak! I szlabym na kolanach dk czestochowy bo boucher oznacza ze to JA wybiore czlowieka ktory ten tatuaz bedzie robil! Pliszka jest fajna i Krutak... zaden osiedlowy salon porzadny research zrob
    • ciszej.tam Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:45
      Ona by chciała dostać w prezencie akceptację Twoja dla swoich wyborów, dlatego o to poprosiła.

      Ja bym się przełamała i kupiła ten voucher
      • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:49
        to ciekawe, co piszesz, do przemyślenia.
      • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:08
        W tym się kryje założenie, że dzieci zawsze chcą dobrze, mają rację... Tymczasem dzieci mogą być tak samo toksyczne w budowaniu relacji jak rodzice czy rodzeństwo.
        • ciszej.tam Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:44
          ?

          W pragnieniu, żeby mama akceptowała nasze osobiste wybory nie ma nic toksycznego.
          • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:57
            Dlaczego? Czasem może być. Podobnie jak w pragnieniu, żeby dzieci akceptowały nasze osobiste wybory, które mogą być bardzo różne.
            • ciszej.tam Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:38
              To tatuaż a nie praca w mafii.

              Nie ma tu dylematu moralnego tylko estetyczny. Córka na tyle młoda że pewnie nadal ma ogromne znaczenie dla niej żeby mama zaakceptowala to w jaki sposób wyraża siebie.

              To może mieć dla niej ogromne znaczenie emocjonalne i myślę że warto się przełamać, i ją uszczęśliwić.
              Nawet jeśli się uważa że to infantylny sposób zdobywania potwierdzenia że mama kocha. Dla niej to ewidentnie niesłychanie istotne, nie prosilaby o to gdyby nie było.
              • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 21:41
                Ale nie mamy obowiązku akceptować wszystkich cudzych sposobów wyrażania siebie, to też jest miłość. Kochasz i mówisz "nie". Jasper Juul i te sprawy.
                • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:06
                  Nie mamy...ale to moze bardzo wpłynąc zarówno na córkę jak i na więź z matką. Bo nie chdozi o sam tatuąz ale o akceptacje. Serio warto robić wielkie halo o coś takiego?
                • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:32
                  No, i dlatego narodowcy pałują gejów. Bo nie mają obowiązku akceptować wszystkich cudzych sposobów wyrażania siebie. Jasler Juul, twarda miłość, te sprawy.
                  • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:37
                    memphis90 napisała:
                    > No, i dlatego narodowcy pałują gejów. Bo nie mają obowiązku akceptować wszystki
                    > ch cudzych sposobów wyrażania siebie. Jasler Juul, twarda miłość, te sprawy.


                    Właśnie.
                  • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:18
                    Nie, arodowwcy pałują gejów, bo ich nienawidzą. Oni nie tylko ich nie akceptują, ale również nie tolerują. Przez swoją nienawiść i wrogość nie są w stanie znieść nawet myśli, że tacy ludzie istnieją i żyją obok nich. Mogliby ich nie akceptować i nie pochwalać tego, że dwóch facetów żyje razem, ale jednocześnie tolerować ich obecność, czyli nie reagować agresją na ich widok, nie podpalać im balkonów, nie wyzywać na ulicy, ignorować. Ja nie lubię sąsiada, bo jest bucem, ale to nie znaczy, że mu sram na wycieraczkę i przebijam opony w samochodzie.
                  • m_incubo Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:27
                    Grubo myli ci się tolerancja z akceptacją. I parę innych pojęć chyba też.
              • taki-sobie-nick Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 02:22
                JAKIŚ dylemat jednak jest i córka wie o nim.
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:11
                I to jest właśnie problem. Ludzie koniecznie oczekują aprobaty i akcpetacji, nie wystarcza im tolerancja. Nie wystarczy im to, że ktoś mówi ok, rób jak chcesz, nie będę ci truć, nie będę ci robić z tego tytułu nieprzyjemności jakichkolwiek, ale nie wymagaj ode mnie, że będę to pochwalać. Więc rób sobie tatuaże, bo to twoje ciało, ale nie wymagaj ode mnie, bym ci to finansowała,, albo się tym zachwycała, bo mi się to nie podoba i tyle.
                • black.emma Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 13:56
                  Dobrze napisane.
      • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:04
        To samo pomyślałam. W sumie smutne to troche...
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:06
        No to trochę słaby sposób wybrała. Jak dla mnie to już podchodzi pod szantaż.
    • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:46
      Nie. Wyjasnilabym dlaczego, zreszta corka zna twoje zdanie, mogla odpuscic wyskakiwanie z taka propozycja. Nie powinna byc zaskoczona odmowa: skabie, znasz dobrze moje zdanie na temat tatuazy. Musisz sobie wymyslec inny prezent.
      • 18lipcowa3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 18:55
        OMG, tak to mozna powiedzieć 15 latce, a nie dorosłej osobie
        • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:37
          nie trzeba doslownie powtarzac, ale napisz, jak ty bys powiedziala.
          • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:34
            Masz tu 5 stów, wydaj na co chcesz. A gdyby bardzo mi się to kłóciło z "wartosciami", to "masz tu 5 stów na buty, a za zaoszczędzone na butach pieniądze własne kupisz sobie coś innego".
            • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:41
              ale to zupelnie inny przekaz, mnie chodzi o ujecie tego, ze matka tatuazu nie sfinansuje.
              Juz bym predzej powiedziala - masz 5 stow, ale nie wydaj na tatuaz. Co ogolnie jest bez sensu, bo nie da sie spawdzic, ktora kase na co przeznaczyla.
        • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:21
          Nie rozumiem dlaczego nie można tak powiedzieć dorosłej kobiecie? To że ktoś jest dorosły oznacza, że mamy akcpetować wszystkie jego zachcianki. Ciekawe, czy gdyby mąż zażyczył sobie strzelbę myśliwską, bo nagle odkrył w sobie duszę myśliwego, to w podskokach biegłabyś do sklepu z bronią?
        • black.emma Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 13:57
          Jeżeli dorosła osoba zachowuje się jak gówniarz to i tak może zostać potraktowana.
    • beata985 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:08
      Daj kasę, niech zadecyduje sama czy chce buty czy tatoo
      • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:15
        Corka mogła poprosić o kase..poprosiła o bon na tatuaż. Ona chyba chce akceptacji u matki...w sumie smutne, ze niechęć do tatuaży wazniejsza niż akceptacja własnego dziecka.
        • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:22
          nie widze powodu, zeby akceptowac wszystko, co sie dziecku podoba a jednoczesnie mozna akceptowac dziecko.
          • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:30
            No ale widać dziewczyna potrzebuje tej akceptacji. Nie wiem czemu dla was te tatuaże to samo zuo...
            • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:46
              Kazdy ma cos, czego nie akceptuje. Ty akceptujesz tatuaz, ale wyobraz sobie cos, czego ty nie akceptujesz, a twoje dziecko nagle wyskakuje (wiedzac, ze jestes przeciwna) z taka propozycja prezentu. Godzisz sie, niezaleznie od tego, jak to jest absurdalne zyczenie w imie akceptacji dziecka? Nie sadze. Dziecko mozna kochac i akceptowac a jednak czasem odmowic i przedstawic swoje agumenty.
              • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:37
                Tu matka nie akcetuje tego jaka jest jej córka. Bo matka jest introweryczką , nie lubi zwracać na siebie uwagi nie rozumie czemu córka tego chce...tatuąz u dorosłej osoby nie jest absurdalnym pomysłem. Zrobi i tak. Pójdzie z przyjaciółką...a mogłaby isc z matką. Co da odmowa? To ze córka upewni sie jeszcze bardziej w tym ze przekonania matki są wazniejsze niz córka. No ale w sumie lepiej teraz niz za 10 lat.
                • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:43
                  ja nie widze braku akceptaci corki, widze tylko niechec do tatuazy.
              • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:01
                Trudno mi sobie wyobrazić coś (legalnego itd), czego nie akceptowałabym na tyle, żeby odmówić drugiej osobie "dla zasady".
                • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:44
                  gdzies nizej napisalam - wszelkie trwale oszpecanie sie.
          • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:59
            Nie, mylisz "akceptację" z "lubieniem". Nie masz obowiązku LUBIĆ tego, co lubi osoba z rodziny; natomiast dorosła, dojrzała osoba AKCEPTUJE to, że inni lubią coś innego, o ile nie godzi to w nią samą. Natomiast jeśli tatuaż na dudzie dorosłej córki "gwałci" matkę, to ewidentnie matka ma problem....
            • pade Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:04
              Memphis, najpierw sprawdź definicję. Potem przeczytaj posty Raczka ze zrozumieniem. A potem daruj sobie skróty myślowe i przekręcanie faktów.
            • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:26
              NIe akceptuje, tylko toleruje.
            • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:48
              alez raczek akceptuje corke i pogodzila sie z jej decyzja, choc jej sie ten tatuaz nie podoba.
              Mnie matka gderala, ze fabuje wlosy na brzydki kolor i mi nie pasuje. Mialam gdzies jej opinie, coz, jej sie nie podobalo, ale nie odbiealam tego, jako brak akceptacji. Jej sie po prostu moje wlosy nie podobaly, bywa, kontakt zawsze mialysmy swietny, farby do wlosow mi nigdy nie kupila a po latach patrzac na zdjecia mysle, ze miala racje.
        • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 07:10
          No weź moja córka ma już jeden tatuaż który sobie zrobiła zaraz za pierwszą zarobioną pensję i nie krytykowałam jej za to w żaden sposób, choć od zawsze jestem przeciwniczką tychże. Nie zauważam go po prostu na co dzień, nie zachwycam się, ale i nie komentuję.
          • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:38
            Ja mam podobną matkę tyle ze ja mam inny charakter...dawno dałam sobie spokoj z tym zeby mnie zaakceptowała. Tez jak było coś czego nie widąc, czego inni nie wiedzą...było ok. Teraz sie obudziła po 20 latach i nagle jej sie zachciało bliskiej więzi. Ździebko za późno.
            • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:50
              bo od poczatku wiezi nie bylo u was i to jest problemem a nie odmowa prezentu.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:34
            Raczku, masz absolutne prawo do tego, by nie pochwalać hobby córki, i nie oznacza to, że jej nie kochasz,nei szanujesz i co tam jeszcze sobie wymyślą nawiedzone ematki. Ty je po prostu tolerujesz i to jest w porządku i w zupełności wystarczy.

    • cegehana Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:11
      Ja bym podarowała to co ona chce, skoro już o to zapytałam. Z punktu widzenia savoir vivre inny wybór, kwestionowanie wyboru córki jest zwyczajnie niegrzeczne, ignorujesz jej zdanie (to po co ją pytałaś?). Mogłaś zrobić prezent według własnego gustu, to też ok i wypadałoby córce go przyjąć bez kręcenia nosem. No chyba, że nie pytałaś i to córki inicjatywa, że przyszła i powiedziała, że chce voucher.
      • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:19
        Pytałam,no i mam🙂innej alternatywy nie daje,wszystko ma albo sobie kupi.
        • 18lipcowa3 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:30
          To przestań generować problem z du..y i daj córce coś o czym marzy.
        • 35wcieniu Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:35
          Tatuaż też sobie kupi. Tzn. zrobi za swoje. Będzie się nim cieszyła a Ty będziesz mieć satysfakcję że nie przyczynilas się do tej radości. Nie widzę wad tego rozwiązania.
      • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:21
        Święte słowa, z tym że savoir vivre obowiązuje obie strony. Jak cię ciocia szalona greenpeacerka zapyta, co byś Cegehasiu chciała na święta, kochanie? - to jej nie powiesz, że czapeczkę futrzaną, bo jesteś osobą taktowną. Bo ona, pytając, nie łamie zasad SV, ale ty taką odpowiedzią już byś je złamała.
        • cegehana Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:32
          Jeśli pyta, to bym odpowiedziała zgodnie z prawdą, co mi sprawia radość. Niegrzecznie moim zdaniem byłoby, gdyby córka przyszła pierwsza i powiedziała "chcę na prezent to i to". Jak już się ma jakieś warunki to też lepiej inaczej sformułować pytanie: "myślałam o tym, żeby kupić ci w prezencie coś z biżuterii, co byś wybrała". Pewnie sytuację da się jakoś odkręcić, jeśli autorka tak bardzo nie chce dokładać do tatuaży, ale sytuacja jest niezręczna. Cokolwiek jej podarujesz teraz ten prezent będzie mówił "zignorowałam Twoje zdanie".
          • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:40
            Jeśli pyta, to bym odpowiedziała zgodnie z prawdą, co mi sprawia radość

            Ale to nie jest pytanie: co ci sprawia radość?... Na takie pytanie można odpowiedzieć szczerze, pytający pyta, pytający ryzykuje. To zupełnie inne pytanie.
            • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:43
              daisy napisała:
              > Ale to nie jest pytanie: co ci sprawia radość?... Na takie pytanie można odpowi
              > edzieć szczerze, pytający pyta, pytający ryzykuje. To zupełnie inne pytanie.


              Nie no jasne - powinna wybrać coś, co sprawi jej przykrość. Albo cokolwiek byle "odbębnić" rytuał prezentu big_grin
              • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:59
                czepiasz sięęęęę
                już bez sensu
        • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:35
          daisy napisała:
          > Święte słowa, z tym że savoir vivre obowiązuje obie strony. Jak cię ciocia szal
          > ona greenpeacerka zapyta, co byś Cegehasiu chciała na święta, kochanie? - to je
          > j nie powiesz, że czapeczkę futrzaną, bo jesteś osobą taktowną.

          To głupie porównanie bo futrzana czapeczka wymaga złamania swoich przekonań w stosunku do zabijania zwierząt a nie do estetyki ciała córki. Nikt trzeci nie cierpi to zwykły brak akceptacji wyboru/estetyki dziecka.
          • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:38
            dla wielu osób złamanie przekonań co do zdrowia i ciała własnego dziecka byłoby o wiele trudniejsze niż złamanie przekonań co do zabijania zwierząt, zapewniam cię
            • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:41
              daisy napisała:
              > dla wielu osób złamanie przekonań co do zdrowia i ciała własnego dziecka


              Ta... ale dziurki w uszach to już dziewczynce od niemowlaka robią big_grin
              • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:43
                To nie ci sami. wink
              • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 21.11.20, 17:27
                Moja "dziewczynka" nie ma dziurek w uszach do tej pory, odwiodłam ją od tego na początku podstawówki, potem szczęśliwie straciła zainteresowanie (w klasie zresztą tylko 2 dziewczynki na 10 miały kolczyki).
                Odwiodłam małe dziecko od tego pomysłu właśnie dlatego, że uważałam, że jest to niekoniecznie ładne okaleczanie ciała, że mogą być komplikacje, ropnie itp. i że warto by było, żeby przekłuła uszy ewentualnie z tej przyczyny, że sama chce i pojmuje wszystkie za i przeciw (jako starsza i mądrzejsza dziewczynka), a nie dlatego, że kolczyki ma jakaś tam Nikolka na podwórku.
                A przekłuwanie uszu małym dzieciom, zwłaszcza tym roczniakom, dwulatkom uważam za tak obrzydliwe, patolskie i uprzedmiotowiające małe dziecko, któremu mamusia wmusza swój tandetny gust i je z rozmysłem kaleczy, że aż nie wiem jak to skomentować.
            • cegehana Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:06
              Wszystko ok, tylko przed zadaniem krytycznego pytania myśli się o tym, a nie po. Tak jak na randce: kiedy chłopak pyta wolisz wino białe i czerwone to wypada zastosować się do woli wybranki (albo nie stawiać ją przed wyborem) - jak chcesz postawić na swoim to nie udawaj, że to decyzja kogoś innego. Inni ludzie, nawet własne dzieci, nie siedzą nam w głowach i nie wiedzą co dla kogo jest ideologiczną przeszkodą nie do pokonania. Po prostu powinna powiedzieć, jakie są warunki prezentu, skoro są.
              • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:19
                Słuchaj, ale to raczej taka sytuacja, że w czasie wycieczki w góry idziesz ze świeżo 19-letnim dzieckiem do schroniska i pytasz, co mu kupić do picia (przy czym wiadomo, że nie chodzi o picie rekreacyjne), a on mówi, że piwo. No i co teraz? Spytałaś, to musisz kupić, co powie?
                • cegehana Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:37
                  No może jestem dziwna, ale kupiłabym 19-latkowi piwo, skoro ma na nie ochotę. To dorosła osoba: jeśli dostanie w prezencie np. kolczyki to może je sprzedać i wydac forsę na tatuaż. Więc argument, że się nie przykładam do czegoś tam nie jest trafiony - i tak się przykładasz. Nie taka jest rola prezentów. Możesz kupić coś innego, ale nie udawaj, że to była decyzja córki, bo to po prostu nieprawda.
                  • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:45
                    No cóż, ja bym nie kupiła, z kilku powodów (choćby dlatego, że nie miałabym ochoty na dalszą wędrówkę z podchmielonym dzieciakiem).
                    Ten wymiar nieprzykładania się do czegoś wydaje mi się tutaj bardzo wyraźny... Zupełnie co innego dać pełnoletniemu nastolatkowi pieniądze a osobiście kupić mu alkohol albo pornogazetkę. Mnie się to wydaje oczywiste.
                    • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:50
                      daisy napisała:
                      > No cóż, ja bym nie kupiła, z kilku powodów (choćby dlatego, że nie miałabym och
                      > oty na dalszą wędrówkę z podchmielonym dzieciakiem).

                      A podchmielony 45-letni mąż już byłby ok? big_grin
                      • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:51
                        tego mogłabym porzucić na szlaku wink
                        • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:57
                          daisy napisała:
                          > tego mogłabym porzucić na szlaku wink


                          A dorosłego dziecka nie...?
                    • cegehana Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:54
                      Przeceniasz ludzką domyślność. "Wiadomo, że nie chodzi" "wydaje się oczywiste". Jeśli druga osoba nie wie czegoś, to znaczy, że nie było wiadomo. Skoro córka o ten voucher poprosiła to znaczy, że nie wiedziała, że jest to barierka nie do przeskoczenia - można jej powiedzieć "przerasta mnie to", szczerość jest zawsze lepsza niż stawianie niezwerbalizowanych oczekiwań i potem pretensje o to, że ktoś się nie domyślił.
                      • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 21:43
                        z tego, co pisze autorka wątku, wynika, że córka ma świadomość nastawienia matki, na tym się opieram
                        • cegehana Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 21:49
                          Widocznie nie miała, to trzeba jej powiedzieć (i wziąć na klatę ciąg dalszy).
                          • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 07:12
                            ma świadomość, jakie jest moje zdanie w temacie tatuaży, od zawsze takie same-negatywno/obojętne, nie raz były rozmowy na ten temat.
                            • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 07:38
                              raczek47 napisała:
                              > ma świadomość, jakie jest moje zdanie w temacie tatuaży, od zawsze takie same-n
                              > egatywno/obojętne, nie raz były rozmowy na ten temat.


                              A w zasadzie jaki konkretnie jest twój problem z tatuażami?
                              • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 07:55
                                Uważam przede wszystkim, że ludziom zmieniają się poglądy i wartości i to co fascynuje w wieku np.20 lat tak,że aż trzeba to wyrazić tatuazem może być źenujące po upływie kolejnych 20-lat i powodować wstyd za ten tatuaz,który przecież na trwałe zostaje,nawet jako blizna. Poza tym uwazam,że ludzie którzy się tatuują chcą zwracać na siebie uwagę w ten sposób. Ja jestem raczej introwertyczką , nie jestem skłonna do upubliczniania się ,nie lubię zwracać na siebie uwagi, może to powoduje moją niechęć do takiego wyrażania siebie, który jest powszechnie widoczny.
                                Nie ma to dla mnie sensu,żadnego. Co innego tatuaze u dziko żyjącyvh plemion,gdzie wierzy się, źe dają moc opiekę duchów itp. U nas to kompletnie bez sensu.Dodam ,że rozumiem,gdy ktoś w wieku dojrzałym zrobi sobie dyskretny tatuaż na pamiątkę jakiegoś wyjątkowego przeżycia, czegoś co spowodowało ,zmiany,przewrót ,ale takie "upiekszanie" kwiatkami czy smokami czy chińskimi znakami jest idiotyczne.
                                • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 08:04
                                  raczek47 napisała:
                                  > Uważam przede wszystkim, że ludziom zmieniają się poglądy i wartości i to co fa
                                  > scynuje w wieku np.20 lat tak,że aż trzeba to wyrazić tatuazem może być źenując
                                  > e po upływie kolejnych 20-lat i powodować wstyd za ten tatuaz,który przecież na
                                  > trwałe zostaje,nawet jako blizna.

                                  Ale to już ich sprawa i ich problem. Córka ma już jeden tatuaż więc wie z czym się to wiąże.

                                  > Poza tym uwazam,że ludzie którzy się tatuują
                                  > chcą zwracać na siebie uwagę w ten sposób. Ja jestem raczej introwertyczką , n
                                  > ie jestem skłonna do upubliczniania się ,nie lubię zwracać na siebie uwagi, moż
                                  > e to powoduje moją niechęć do takiego wyrażania siebie, który jest powszechnie
                                  > widoczny.

                                  No to masz problem z akceptacją, że córka jest inna niż ty.

                                  > Nie ma to dla mnie sensu,żadnego. Co innego tatuaze u dziko żyjącyvh plemion,gd
                                  > zie wierzy się, źe dają moc opiekę duchów itp. U nas to kompletnie bez sensu.Do
                                  > dam ,że rozumiem,gdy ktoś w wieku dojrzałym zrobi sobie dyskretny tatuaż na pam
                                  > iątkę jakiegoś wyjątkowego przeżycia, czegoś co spowodowało ,zmiany,przewrót ,
                                  > ale takie "upiekszanie" kwiatkami czy smokami czy chińskimi znakami jest idiot
                                  > yczne.

                                  Życie innych ludzi to ich życie - ty masz problem z akceptacją tego. Inne = "idiomatyczne".
                                  • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 08:26
                                    No mam, bo to moje dziecko, nie obcy człowiek, jestem przekonana,że za 20 lat albo i wcześniej będzie chciała te tatuaze usunąć .
                                    Ale tak, przy tej dyskusji zastanowiłam się nad swoim podejściem do tatuaży i chyba najbardziej przeraża mnie w to,że są trwałe,źe mają być wrośnięte w skórę na zawsze,do końca życia. Jak jakieś nieodwracalne uszkodzenie.
                                    • aqua48 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 09:33
                                      raczek47 napisała:

                                      > No mam, bo to moje dziecko, nie obcy człowiek, jestem przekonana,że za 20 lat a
                                      > lbo i wcześniej będzie chciała te tatuaze usunąć .

                                      Ciekawe dlaczego masz takie przekonanie i dlaczego uważasz że to Twój problem? Zastanawiałaś się nad tym, czemu nie chcesz dorosłej osobie pozwolić na ponoszenie konsekwencji jej decyzji?



                                      • raczek47 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:26
                                        Bo dziecko chce się chronić jak najdłuźej przed konsekwencjami
                                        • aqua48 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:07
                                          raczek47 napisała:

                                          > Bo dziecko chce się chronić jak najdłuźej przed konsekwencjami

                                          Ale to jest podstawowy błąd wychowawczy. Podwójny - bo a) to już nie dziecko i czego mogłaś to ją nauczyłaś, lub nie, b) bo w ten sposób niczego jej nie nauczysz, prócz robienia kolejnych błędów skoro nie ponosi za nie konsekwencji.
                                          Powinnaś zacząć ją traktować jak dorosłą, niezależną kobietę, a nie jak dziecko, którym nie jest. Nie masz do niej zaufania i ona to wie.
                                • baatexja Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 08:19
                                  I tego się trzymaj, nie słuchaj rad by dać większy prezent na tatuaż na całej szyi i koło w płatkach uszu. Dobre stosunki z dzieckiem to nie jest zgadzanie się ze wszystkimi jego poglądami.
                                • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:30
                                  I zyć jako 20 latka tak zeby sie to podobało majać lat 50? Kurna szkoda życia...To tak jakbym ja majac lat 30 budowała dom parterowy bez schodów bo jak bede miec 60 to moge miec chore kolana...Ty jestes introwertyczna, twoje dziecko to nie ty!! To jest ciało i decyzje twojej córki. Jak ciebie czytam to mam wrażenie ze ona cała jest nie taka jakbyś chciała.
                                  • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:37
                                    Yyy, a skąd wiesz, że raczek jest osobą introwertyczną? I co to ma do tatuażu?
                                    • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:48
                                      Bo sama pisała. Widac doczytałaś tylko o tatuażu. Napisała, ze ona nie rozumie postępowań córki. Ze ona (autorka) jest introwertyczna, nie lubi zeby ja zauważano, nie lubi na siebie zwracać uwagi. Corka przeciwnie i jak to tak? Po co?
                    • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:06
                      Podchmielony od 1 piwa w schronisku...?
                • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:05
                  A co za problem, żeby 19 latek wypił piwo?
        • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:31
          Pieprzysz. Traktujesz ten tatuaż jakby to były narkotyki. Matka nie musi sobie robić, dziecku moze podarować...
      • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:39
        a jakby coka powiedziala, ze chce ferrari albo debowa trumne, bo sie boi korony? Czy cos ownie absudalnego? Nie, to nie jest tak, ze sie kupuje wszystko, co inny powie i to bez szemrania.
        • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:42
          mikams75 napisała:
          > a jakby coka powiedziala, ze chce ferrari


          Autorka nie ma problemu z kwotą więc to nie ten przypadek.
          • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 22:56
            ale to nie ma znaczenia z czym ma problem, czy problem jest finansowy (kredyt?) czy w jej glowie. Po prostu uwaza, ze ten prezent jest nieodpowiedni.
            • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 07:34
              mikams75 napisała:
              > ale to nie ma znaczenia z czym ma problem, czy problem jest finansowy (kredyt?)
              > czy w jej glowie. Po prostu uwaza, ze ten prezent jest nieodpowiedni.

              I to uważanie to jest właśnie PRAWDZIWY problem. Osoba z nastawieniem takim jak ty tego nie zrozumie bo ego własne jest dla ciebie ważniejsze niż dziecko.
              • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:10
                jakie ego? o czym ty piszesz? Bombelkowi nie mozna niczego odmowic? To dopiero wyrosnie osobka z rozbuchanym ego z przekonaniem, ze rodzic jest od spelniania wszystkich zachcianek nawet wbrew ich przekonaniom.
                • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:13
                  mikams75 napisała:
                  > jakie ego? o czym ty piszesz? Bombelkowi nie mozna niczego odmowic?


                  To nie kwestia że czegoś nie można tylko powodów odmowy. Nadal tego nie rozumiesz?
                  • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:27
                    Nie. Odmawia, bo ma swoje powody.
                    • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:30
                      mikams75 napisała:
                      > Nie. Odmawia, bo ma swoje powody.


                      Oczywiście, że ma. Tylko czy powinna, skoro jej to nie dotyczy?
                      • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 12:56
                        dotyczy jej dziecka, to nie jest obca obojetna osoba.
                • memphis90 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:18
                  To nie bombelek, to dorosła kobieta jest uncertain
                  • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:53
                    to tym bardziej mogla sie powstrzymac i nie wyskakiwac z takim prezentem, tylko sobie zobic tatuaz bez pytania. Zdanie matki znala.
        • daisy Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:42
          Albo wizytę latynoskiego chłopca do towarzystwa? (a my akurat nie lubimy Ameryki Południowej)
        • cegehana Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:10
          Nie jest tak, jeśli nie mogę sprawić prezentu bo jest za drogi lub nie można go dostać w żadnym sklepie bo i tak bywa, ale tu jest kwestia woli obdarowującego a nie jakichkolwiek zewnętrznych przeszkód.
          • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 22:59
            wielu rodzicow nie kupi np. zabawki pistoletu, choc ich stac, sa po sklepach i dziubdzius chce. I nie kupuja, bo to jest niezgodne z ich swiatopogladem. Nie obiecuja, tlumacza i odmawiaja. Z tatuazem tak samo. Z ferrari byc moze tez, wielu stac a i tak nie kupia.
            • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:33
              Tłumaczą bo dziecko małe. Tu mamy dorosła córkę. Gównoburza nie wiem o co. Kupić, zapłącic upewnic sie ze w sprawdzonym studio zrobi...pojsc i trzymac za reke jak bedzie boleć.
              • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:43
                male dziecko ma inne pomysly niz dorosle, to logiczne, ale sytuacja ta sama - dziecko chce cos, co sie rodzicowi nie podoba i nie ma ochoty tego finansowac.
                • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:08
                  To niech nie finansuje. Ojezu. Niech powie ze nie a nie gównoburze robi. Córka i tak sobie zrobi tylko potem za 20 lat nie skomleć prosze na forum ze nie ma sie kontaktu z dziećmi...
                  • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:11
                    Toż powiedziała. A dyskutuje na forum, nie z córką, przecież tam w ogóle nie ma jakiegoś czynnego konfliktu, tylko na razie brak decyzji, z odchyłem na "nie".
                    Jeżeli córka z kolei miałaby za 20 lat uciąć kontakt z matką tylko dlatego, że księżniczka nie dostała tego, co sobie zażyczyła (choć może na to spokojnie zarobić), to znaczyłoby, że jest kompletnie niedojrzała i dorosła tylko z nazwy...
                    • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:41
                      Nie chodzo o księzniczkowanie. Córka nie ejst taka jak autorka...i to jest najwikszy problem. Doroła kobieta, matka 20latki nie kuma ze jej córka nie musi być taka jak ona. Ze jak matka jest introwertyczką i woli sie chować...nie znaczy ze córka taka musi być. Ten tatuaż to tylko tatuaż, córka sama go sobie sfinansuje. Pójdzie z przyjaciólką,chłopakiem...oni ja bedą trzymać za ręke jak będzie boleć. I bardzo dobrze.
                      • pade Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:44
                        I na odwrót!! To, że córka ma takie a nie inne poglądy nie oznacza, że matka ma mieć identyczne.
                      • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 21:11
                        Ja bym nikogo nie była w stanie trzymać za rękę w bliskości igieł i przebijania skóry, nawet gdybym kochała tatuaże big_grin.
                        Jak moja kilkuletnia córka miała szyty podbródek (wyrżnęła w szkole twarzą podłogę, dobrze, że nie złamała szczęki), to moja matka siedziała z nią przy chirurgu. Mnie wyprosił z zabiegówki do gabinetu i kazał mi schylić się i włożyć głowę między kolana, bo już niemal leciałam na ziemię wink.
                        Niech córka raczka idzie sobie z innymi młodymi, i tę sprawę sobie załatwi, a matce da prawo do własnych przekonań i wyobrażeń o różnych rzeczach. Zrozumienie powinno działać w obie strony, bycie rodzicem to nie jest wieczne jednostronne świadczenie, czasu i emocji też.
                  • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:13
                    A kto robi gownoburze? Zalozyla watek, to dyskutujemy.
                    Brak kontaktu z doroslymi dziecmi, bo sie nie podziela entuzjazmu do tatuazy, niebieskich wlosow itp.? Nie, to nie ma takiego prostego przelozenia a kupowanie wszystkiego co sobie dziecie zazyczy nie gwarantuje dobrych kontaktow.
                    • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:42
                      Nie chodzi o kupwanie a o akceptowanie dziecka takim jakie jest. Innym niż rodzic. Rozkminy matki 20latki ze jej dziecko jest inne niż ona i ona tego nie rozumie. Poczytaj co pisze o córce.
                      • pade Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:45
                        To Ty nie zrozumiałaś o czym pisze Raczek i to Ty robisz gównoburzę.
                      • minniemouse Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:01
                        dokładnie, nie chodzi o kupowanie jak leci a na specjalnie okazje tu- święta przecież.
                        i co innego jest autentycznie nie moc bo np finanse nie pozwalają, dziecko ma dopiero 16 lat itp ale różnice w gustach i poglądach??? to brak szacunku dla niezależności drugiej osoby.
                        Mam nie kupić mojej siostrze owego jelenia na rykowisku o którym marzy od lat, bo ja uważam to za paskudztwo?
                        a to iż ona uwielbia jelonki, pozłotki, cekiny, narzuty w tygrysy, wielkie złocone ramy, tłuste amorki i tym podobny kicz i nic by jej bardziej nie uszczęśliwiło nie liczy sie nic a nic?...
                        chyba kompletnie nie, bo darowanie jej prezentu ma najwyraźniej mnie uszczęśliwić. mnie i tylko mnie.

                        co za prezent bez liczenia się z druga osoba. bez sensu.

                        Minnie
                        • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:58
                          To nie to samo - czym innym sa przedmioty, rzecz nabyta, mozna kupic, mozna wyrzucic, sa mi zupelnie obojetne, nie mam zwiazku emocjonalnego z jeleniami na rykowisku. Z dzieckiem mam i nie jest mi obojetne jego zdowie i wyglad (i nie mowie tu o kontrowesyjnym ciuszku, a o trwalych zmianach).
      • little_fish Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 07:53
        A proszenie kogoś o prezent niezgodny z jego poglądami jest zgodny z savoir-vivre'em? Jest grzeczne? Nie jest ignorowaniem poglądów matki?
        • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 07:59
          little_fish napisała:
          > A proszenie kogoś o prezent niezgodny z jego poglądami jest zgodny z savoir-viv
          > re'em? Jest grzeczne? Nie jest ignorowaniem poglądów matki?

          A ona chciała, żeby matka sobie ten tatuaż zrobiła?
          • little_fish Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 09:57
            Matka ma taki pogląd na tatuaże w ogóle. Zatem czy proszenie o taki prezent nie jest ignorowaniem tych poglądów?
            • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:00
              little_fish napisała:
              > Matka ma taki pogląd na tatuaże w ogóle. Zatem czy proszenie o taki prezent nie
              > jest ignorowaniem tych poglądów?

              Wiesz - w kontekście tego co się w PL obecnie dzieje to świetny przykład. Zakaz aborcji bo przecież katolikom się nie mieście w poglądach - inni mają się do nich dostosować.
              • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:04
                Nie naginaj, raczek nie oczekuje od córki, że ma się do niej dostosować, czyli nie robić sobie żadnych tatuaży, nigdy przenigdy (to dopiero byłaby porównywalna sytuacja do antyaborcyjnych oszołomów).
                Natomiast rozwijając to porównanie nikt nie ma prawa oczekiwać od zdeklarowanej katoliczki, która uważa, że życie jest życiem od poczęcia do naturalnej śmierci, że będzie chodzić np. na protesty - tyle, że stanowczo i ona nie powinna się wtrącać w cudze wybory i nie namawiać nikogo do podejmowania decyzji pod jej dyktando. I właśnie raczek się nie wtrąca...
              • black.emma Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 14:02

                > Wiesz - w kontekście tego co się w PL obecnie dzieje to świetny przykład. Zakaz
                > aborcji bo przecież katolikom się nie mieście w poglądach - inni mają się do n
                > ich dostosować.
                >
                I tak właśnie postępuje ta córka. Nie daje matce prawa do swoich poglądów, tylko wymusza na niej udział w czymś, co jej nie odpowiada (mimo, że matka akceptuje wybory córki, bo przecież jej nie gdera o tym tatuażu).
                • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 14:07
                  black.emma napisała:
                  > I tak właśnie postępuje ta córka.

                  Jeszcze raz - czy córka poprosiła, żeby w ramach prezentu matka zrobiła sobie tatuaż?
                  • black.emma Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 20:57
                    Prosi, żeby matka sfinansowała jej okaleczenie, chociaż wie, że to będzie dla niej bardzo trudna decyzja.
                    • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 21:21
                      black.emma napisała:
                      > Prosi, żeby matka sfinansowała jej okaleczenie,

                      W twojej ocenie okaleczanie. Nadal jak widać dla niektórych nie do przeskoczenia jest ich własny punkt widzenia,
            • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:09
              Oczywiście, że jest.
              I ja tu pewnych rzeczy nie pojmuję, nie tylko w tej dyskusji i nie tylko w tej sprawie.
              Dlaczego do jasnej anielki rodzice mają z klucza czynnie akceptować poglądy, wybory i decyzje swoich dzieci, a w drugą stronę to często nie działa? Dlaczego matka ma być empatyczna, a córka już nie musi?
              Również powinna...
              • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:34
                lily_evans11 napisała:
                > Dlaczego do jasnej anielki rodzice mają z klucza czynnie akceptować poglądy, wy
                > bory i decyzje swoich dzieci, a w drugą stronę to często nie działa?


                A to córka zażyczyła sobie, żeby Raczek sobie tatuaż zrobiła?
                • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:39
                  Córka jako dorosła osoba powinna ogarniać, że nie zawsze dostaje się prezenty takie, jakie się chciało, że inni ludzie nie są od spełniania naszych fantazji - i że jest władna sama sobie sprezentować coś, co nie podoba się matce. Mogła po prostu o kasę poprosić...
                  • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:45
                    lily_evans11 napisała:
                    > Córka jako dorosła osoba powinna ogarniać, że nie zawsze dostaje się prezenty t
                    > akie, jakie się chciało, że inni ludzie nie są od spełniania naszych fantazji -


                    Oczywiście. To ciężka i gorzka lekcja jeżeli chodzi o bliskich, że nie potrafią przemóc się, żeby zaakceptować nas takich jakimi jesteśmy - wbrew swoim przekonaniom.
                    • pade Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:57
                      araceli napisała:


                      >
                      > Oczywiście. To ciężka i gorzka lekcja jeżeli chodzi o bliskich, że nie potrafią
                      > przemóc się, żeby zaakceptować nas takich jakimi jesteśmy - wbrew swoim przeko
                      > naniom.
                      >

                      No i po co takie górnolotne teksty?
                      Akceptacja nie polega na czynnym braniu udziału w tym, czego się nie znosi. Akceptacja to również pogodzenie się z tym, czego nie można zmienić. W tym kontekście nie widzę braku akceptacji Raczka w stosunku do córki.
                      • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:13
                        pade napisała:
                        > Akceptacja nie polega na czynnym braniu udziału w tym, czego się nie znosi.

                        Ponownie - czy córka zażyczyła sobie, żeby Raczek zrobiła sobie tatuaż? NIE.


                        I tak właśnie akceptacja polega na robieniu czegoś, co NAM nie pasuje bo pasuje komuś INNEMU. Więc ateista akceptując katolika pójdzie na jego ślub kościelny a katolik na ślub cywilny ateisty.
                        • pade Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:20
                          araceli napisała:

                          > pade napisała:
                          > > Akceptacja nie polega na czynnym braniu udziału w tym, czego się nie znos
                          > i.
                          >
                          > Ponownie - czy córka zażyczyła sobie, żeby Raczek zrobiła sobie tatuaż? NIE.

                          Zażyczyła sobie wędrówkę po salonach i zakupienie w którymś z nim vouchera. To JEST czynny udział, cokolwiek byś nie wymyśliła.
                          >
                          >
                          > I tak właśnie akceptacja polega na robieniu czegoś, co NAM nie pasuje bo pasuj
                          > e komuś INNEMU. Więc ateista akceptując katolika pójdzie na jego ślub kościelny
                          > a katolik na ślub cywilny ateisty.
                          >
                          >
                          Tak, pójdzie na ślub, ale nie do spowiedzi ani komunii, nie będzie też śpiewał pieśni. Nie rozumiesz tego?
                          • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:26
                            pade napisała:
                            > Zażyczyła sobie wędrówkę po salonach i zakupienie w którymś z nim vouchera. To
                            > JEST czynny udział, cokolwiek byś nie wymyśliła.

                            Równie dobrze może włożyć gotówkę do koperty z napisem "voucher na tatuaż".


                            > Tak, pójdzie na ślub, ale nie do spowiedzi ani komunii, nie będzie też śpiewał
                            > pieśni.

                            No więc ona nie zażyczyła sobie, żeby Raczek zrobiła tatuaż. Nie rozumiesz?
                          • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:27
                            Lepiej bym tego nie ujęła. Obrazowo, moi znajomi są kompletnym przeciwieństwem, jeśli chodzi o udział kościoła w ich życiu - żona przyjmuje kolędę, mąż nie rzuca się o to, ani o dawane koperty, ale w tym czasie relaksuje się na strychu przed TV, schodzi dopiero, jak ksiądz wyjdzie z domu wink. Pani też mu nie truje dudy, że ma schodzić i uczestniczyć. Bo się szanują wzajemnie.
                    • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:24
                      To jest po prostu życie.
                      Nie wszystko akceptujemy w innych ludziach, nie wszystko oni akceptują w nas.
                      Jako dorośli i samodzielni finansowo możemy mieć na to kompletnie wyje...ne, i znajdować porozumienie z kimś na wspólnych płaszczyznach. A czasem i nie, jeśli czyjeś poglądy czy postępowanie są dla nas zbyt kontrowersyjne (i tak, właśnie odpuściłam sobie wieloletnią koleżankę, która mnie uraczyła zbyt kontrowersyjnymi jak dla mnie poglądami, przez ostatnie lata wierzyłam, że życie ją czegoś nauczyło i że wyszła ze swojej bańki myślowej - a tu taki paskudny zonk).
                      Żałuję, że nie miałam takich wniosków życiowych wcześniej, moje życie byłoby o wiele przyjemniejsze i prostsze...
                      • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:28
                        lily_evans11 napisała:
                        > To jest po prostu życie.

                        Oczywiście. Nie zawsze mamy otwartych i akceptujących nas bliskich - powiedziałabym, że to rzadkość.
                        • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:33
                          Nie wszystko jest warte akceptacji.
                          I wreszcie, to że rodzicowi dana, konkretna rzecz się nie podoba, nie oznacza, że nie akceptuje dziecka jako takiego.
            • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:14
              jest.
        • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:09
          Prosi matkę o akceptacje...no ale poglądy na temat tatuażu są wazniejsze jakw idac. I bardzo dobrze, im szybciej dziewczyna zrozumie jak wazna jest dla matki tym lepiej.
          • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:19
            alez sie uparlas przy tej akceptacji... To juz rodzic nie moze miec swojego zdania i nie moze powiedziec prawdy, bo to oznacza calosciowy brak akceptacji dziecka?
            • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:32
              Ha, moja córka właśnie takie działa wytacza, tego kalibru... A to nie jest takie czarno-białe. Nawet w sobie lubię i akceptuję pewne rzeczy, innych nie. I sama też czasami kupując czy realizując coś, bo się uparłam, wcale nie jestem zadowolona, kiedy już ochłonę...
              To jest demagogia, która ma na celu wyciąganie i wymuszanie z rodziców tego, co akurat młodej osobie się podoba.
              • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:43
                Córka nie wytoczy. Zrozumie i odpuści. Ja czytałam nie tylko o tatuażu, autorka pisze, ze nie rozumie czemu córka chce, ze ona (autorka) jest inna (szok dziecko nie jest kalką rodzica...). Autorka jest introwertyczką a córka nie...i jak to tak.
                • lily_evans11 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:32
                  Bo widzisz, to jest zaskakujące, że dziecko żyjące w danym domu, wychowywane w określony sposób, mające jakiś krąg znajomych, po którym wiemy, czego się spodziewać, bo przecież zapraszamy tych młodych ludzi do domu, a nieraz i przyjaźnimy się z rodzicami - okazuje się mieć bardzo, delikatnie mówiąc, kontrowersyjne pomysły, ciągnie do rzeczy i osób z zupełnie innego, niekoniecznie fajnego czy bezpiecznego kręgu. Akceptacja - jak najbardziej jest potrzebna. Wejście w cudzą skórę już niekoniecznie.
        • minniemouse Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:21
          little_fish napisała:
          A proszenie kogoś o prezent niezgodny z jego poglądami jest zgodny z savoir-vivre'em? Jest grzeczne? Nie jest ignorowaniem poglądów matki?

          osobiscie wiedzac ze moja matka jest przeciwko tatuazom bym jej o pieniadze czy bon na to nie poprosila, CHYBA ZE bylaby to osoba bardzo tolerancyjna wyznajaca zasade "zyj i daj zyc innym" - to wtedy tak.

          Ale nade wszystko, jak pisałam w innym poście niezgodne z SV jest proszenie o prezenty łamiące prawo, moralnie skorumpowane, itd ipt.

          tatuaż nie jest ani niezgodny z prawem, ani moralnie skorumpowany, itd. może być co najwyżej nie w czyimś guście i to wszystko.
          bo np proszenie o bon na kupno broni (pistolet, luk, nóż) to już owszem, można sie zastanawiać czy to jest na pewno zgodne z prawem, moralnie skorumpowane, czy nie zagraża bezpieczeństwo tak ofiaro-biorcy jak i jego otoczenia. tu można mieć nawet wielkie wątpliwości czy to jest aby dobry wybór na prezent. nawet można mieć opory dostając sugestie na zakup środków poronnych, bo, jakby nie było takież mogą stanowić zagrożenie życia, może nawet łamać prawo (nie wiem jak w PL).

          ale tatuaż? oprócz silnie subiektywnej opinii pt: "ffffuj!...", nie ma sie czego czepiać.
          przekonywanie ze można sie czegoś nabawić przez igle (zazwyczaj jednorazowa) jest równie ważkie jak przekonywanie ze można sie czegoś nabawić przekłuwając uszy, nos, pępek, albo robić sobie manikiury/pedikiury itp.
          poza tym, osoba dorosła wie jakie są ryzyka, i jest to jej świadomy wybór.

          Minnie
        • cegehana Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 16:25
          To bez znaczenia - jeśli ktoś puści siarczystego bąka przy mnie to nie znaczy, że mój bąk stanie się automatycznie przez to bardziej kulturalny. Każdy odpowiada za swoje grzechy, a córka nam tu nic nie napisała.
    • beata.1968 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 19:22
      Nie dałabym , oczywiście dorosła dziewczyna może go sobie zrobić sama , ma prawo. Ale tak jak tu dziewczyny piszą nie dałabym pieniędzy na coś co jest niezgodne z moim poczuciem estetyki czyli np . usta glonojada , piercing itp
      • gryzelda71 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:10
        nie dałabym pieniędzy na coś co jest niezgodne z moim poczuciem estetyki

        A gdyby wybrała paskudna wg ciebie zastawę stołową i o nią poprosiła, to tez nie?wink
        • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:22
          gryzelda71 napisała:
          > A gdyby wybrała paskudna wg ciebie zastawę stołową i o nią poprosiła, to tez n
          > ie?wink

          Zapewne jak każdy obdarowujący "zgodnie z własnymi przekonaniami" kupiłaby coś, co JEJ się podoba tongue_out
        • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 23:11
          zastawa moze sie kiedys wytlucze, poza tym nie ma sie w niej wlasnych genow, jest slaby zwiazek emocjonalny, ale malo matek zaakceptuje celowe oszpecanie sie wlasnego dziecka.
          • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:10
            Ja pierdole ma stały związek emocjonalny z jej skóra bo ma połowe twoich genów..???
            • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:25
              a Tobie jest zupelnie obojetne zdrowie i wyglad twojego dziecka?
              To po co inwestowac np. a leczenie ortodontyczne, wystarczy zaakceptowac wade, zaden malolat nie nosi chetnie aparatu.
              Tak to juz jest, ze poczynania dziecka matki odbieraja emocjonalnie. Mnie moze zwisac, jak jakas laska robi sobie usta glonojada, powieksza biust, wyciaga sobie szyje kregami czy robi inne rzeczy, ktore ja oszpeca badz zaszkodza kiedys zdrowiu. Wlasne dziecko kocham i nie byloby mi cos takiego obojetne.
              • hanusinamama Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 10:45
                Zdrowie jest dla mnie bardzo wazne. Zapytałabym czy jest zaszczepiona na zóltaczke. Nie? To sie zaszczep najpierw. Upewniłabym sie czy salon sprawdzony, bezpieczny.
                • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 12:06
                  Ok, ty akceptujesz tatuaz (moze lubisz, moze sama masz), wiec bys tak postapila. Dlatego podalam inne przyklady, kiedy to mloda osoba postanawia zrobic cos innego, potencjalnie szkodliwego czy oszpecajacego. Wyobaz sobie taka sytuacje. Jako matka kochajaca wlasne dziecko. Bedziesz sie tak samo czula jak w przypadku zakupu brzydkiej (twoim zdaniem) zastawy? Naprawde genetyczny/emocjonalny zwiazek nie bedzie miec wplywu?
                  • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 12:31
                    mikams75 napisała:
                    > Bedziesz sie tak samo czula jak w przypadku
                    > zakupu brzydkiej (twoim zdaniem) zastawy? Naprawde genetyczny/emocjonalny zwia
                    > zek nie bedzie miec wplywu?


                    Oczywiście, że kupię brzydką (moim zdaniem) zastawę, która będzie się podobała obdarowywanemu. Absolutnie oczywiste. Na usta glonojada czy rzęsy a'la miotła też bym się dorzuciła.
                    • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 12:54
                      ok, to duzo wyjasnia. Ja mam inny stosunek do przedmiotow a inny do ludzi. Dorosla corka moze sobie oszpecac swoje mieszkanie wg swojego gustu i mnie to nie ruszy, nawet sie doloze, ale juz oszpecania siebie, nieobojetnego dla zdrowia bym nie zaakceptowala i bym sie do tego nie dolozyla. To jest bardzo duza roznica.
                      • araceli Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 13:51
                        mikams75 napisała:
                        > ok, to duzo wyjasnia. Ja mam inny stosunek do przedmiotow a inny do ludzi. Doro
                        > sla corka moze sobie oszpecac swoje mieszkanie wg swojego gustu i mnie to nie r
                        > uszy, nawet sie doloze, ale juz oszpecania siebie, nieobojetnego dla zdrowia by
                        > m nie zaakceptowala i bym sie do tego nie dolozyla. To jest bardzo duza roznica


                        W twoim mniemaniu się oszpeca. Warto to podkreślić i zapamiętać. Niestety - większość ludzi wychodzi z pozycji prawd absolutnych i objawionych.
                        • mikams75 Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 15:50
                          trzeba troche dalej w przyszlosc patrzec niz 20latka, ktora chce miec malunek tu i teraz. W zdrowotnosc barwnikow tez nie uwierze. A usuwany tatuaz tez juz widzialam, urody nie dodawal i to nie tylko w moim mniemaniu.
    • agonyaunt Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:00
      Jak zapytałaś, to teraz głupio się wykręcać. A jeśli to ona wyszła z "listem do Mikołaja", to możesz olać.
    • asia_i_p Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:04
      Daj pieniądze zamiat vouchera, wyda je na tatuaż, jeśli będzie chciała, a nie będziesz miała poczucia , że się do tego przyczyniłaś bezpośrednio.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Trudny prezent (dylemat mam) 20.11.20, 11:38
        No i to jest najlepsze rozwiązanie.
    • vre-sna Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:06
      Dalabym kase. Po prostu.
      Rownowartosc, nie bawilabym sie w talony na cos, czego nie czuje, ake wiem, ze corce zalezy.
      No wiec 500 masz corko, korzystaj.
    • mamtrzykotyidwa Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:10
      Nie. Od razu bym powiedziała, że nie ma mowy, że jak się chce oszpecać, to na własny koszt, bo ja do tego ręki nie przyłożę.
    • piesiedwa Re: Trudny prezent (dylemat mam) 19.11.20, 20:50
      Jest dorosla. Chcesz dac cos co ja ucieszy to daj. Chcesz pokazac ze nie alceptujesz to nie dawaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka