Dodaj do ulubionych

Do piekących chleb na zakwasie

23.11.20, 22:25
Słuchajcie, wyjęłam zakwas z lodówki (spędził tam ok. 2 tygodnie), a na wierzchu zrobił się taki meszek - w kolorze zakwasu, może trochę jaśniejszy. Pachnie ok, ale co to jest? Czy można ten zakwas ratować? Czy może mi spleśniał i powinnam go wyrzucić?
Obserwuj wątek
    • saszanasza Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:29
      meszku nie powinno być, jeśli już to jakaś skorupka. dwa tygodnie ten zakwas siedział w lodówce i nie dokarmialaś go?
      • saszanasza Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:30
        saszanasza napisała:

        > meszku nie powinno być, jeśli już to jakaś skorupka. dwa tygodnie ten zakwas si
        > edział w lodówce i nie dokarmialaś go?
        >

        Zakwas stojący w lodówce powinno się raz na tydzień dokarmić. Twój musi mieć kwaśny zapach.
        • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:35
          No jasne, trochę kwaskowato. Ale nie śmierdzi
        • panna_meganna Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:43
          Na zdrowym zakwasie nie powinno być żadnego meszku, nie ratuj, nastaw świeży, a jak schowasz do lodówki to dokarmiaj przynajmniej raz na tydzień - ja piekę dwa razy w tygodniu, więc u mnie zakwas w lodówce siedzi bez dokarmiania najwyżej trzy dni. Jeżeli nie pieczesz regularnie, albo wyjeżdżasz na dłużej to można zakwas wysuszyć. Cienką warstwę trzeba rozsmarować na papierze do pieczenia. Jak wyschnie na wiór połamać na kawałki i przechowywać w szczelnym słoiku.
          • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:46
            Dzięki, chyba tak zrobię, bo mam opory przed tym meszkiem. A jak "ożywić" suszony zakwas? Mam taki kupiony suszony, może ożywię go w tej sytuacji?
            • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:49
              Wygooglowałam już. Chyba zrobię nowy na tym gotowym suszu.
            • panna_meganna Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:55
              fil.lo napisała:

              > Dzięki, chyba tak zrobię, bo mam opory przed tym meszkiem. A jak "ożywić" suszo
              > ny zakwas? Mam taki kupiony suszony, może ożywię go w tej sytuacji?

              Bierzesz tyle gramów wody, letniej ile suszonego zakwasu. Mieszasz i odstawiasz w ciepłe miejsce. Jeżeli będzie bardzo mocno bąbelkował to możesz upiec chleb, ale zazwyczaj trzeba biedaka przez kilka dni karmić smile
              • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:59
                Bardzo Ci dziękujęsmile
                • erzulie Re: Do piekących chleb na zakwasie 24.11.20, 03:34
                  Ja bym jednak dokarmiała od razu. Ostatnio robiłam zakwas z własnego suszonego zakwasu, tak, ze mieszalam tylko z wodą i nie ruszył. Potem po dokarmianiu tez było średnio, aż w końcu spleśniał. Druga próba to zmieszanie z wodą i nową mąką od razu. I to podziałało od razu. Ładnie rośnie i bąbelkuje.
                  • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 25.11.20, 21:29
                    Spróbuję w przyszłości, bo zmieszanie z wodą i dokarmianie po czasie nie dało efektu.
          • irma223 Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:48
            To piękna teoria, ale mi się nigdy nie udało żywić wysuszonego zakwasu.
            2 tygodnie bez karmienia, nawet w lodówce to bardzo długo.
            Meszek... hm... jeśli to pleśń to trzeba wyrzucić.
            • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:50
              Spróbuję i dam znać, jak poszło (z tym suszonym).
          • panna_meganna Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:49
            Hmmm, pokopałam w internetach. Biały nalot podobno jest ok, ale czy nalot to meszek? Ja bym się bała piec chleb, pomimo, że nie pachnie pleśnią. Żrobiłabym nowy zakwas.
            • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:54
              No właśnie. Może zostawię ten stary "na obserwacji", a w międzyczasie nastawię nowy (najpierw spróbuję ożywić suszony, który mam w domu).
          • berdebul Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 23:14
            Karmię, jak potrzebuję. Jak stoi dłużej (wyjazd, nie piekę, używam pszennego/żytniego i drugi stoi) to pojawia się alkohol na wierzchu (urocze angielskie hooch) i tyle. Pleśni nie powinno być, może tylko wysechł?
      • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:34
        Może trochę mniej, niż dwa tygodnie, ale tak. Już tak go trzymałam nie raz i wszystko grało... Niestety powstał meszek. Zamieszałam, pachnie ładnie, robią się bąbelki. No ale nie wiem, co to. Nie było szare, ani zielone. Jaśniutkie i równomierne.
        Czy zepsuty może ładnie pachnieć?
        • nickbezznaczenia Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:38
          Dokarm go i sprawdź czy zaczyn się uda.
          Jeżeli pachnie przyzwoicie być może wszystko jest w porządku ale na przyszłość jednak dokarmiaj regularnie.
          • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:42
            Dziękismile
            Nurtuje mnie jednak, jak poznać, czy to pleśń, bo nie chciałabym wypiekać chleba na spleśniałym zakwasie.
            • nickbezznaczenia Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:45
              Aż taką fachowczynią nie jestem. Udam zapachowi.
              • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:49
                No właśnie, jestem rozdartasmile
                • nickbezznaczenia Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:52
                  Z zaczynem wiele Ci się nie zepsuje, a jak zacznie bąbelkować to wszystko jest OK.
                  W dawnych czasach lodówek nie mieli.
            • lellapolella Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:50
              Szkoda, że zamieszałaś- może po wyjęciu do ciepłego ewentualna pleśń ruszyłaby z kopyta? Ale równie dobrze to może być kożuszek fermentacyjny...
              Ja bym chyba zostawiła w cieple do obserwacji- jeśli się do jutra nie zrobi kudłate/kolorowe to ok. Dla pewności sprawdziłabym z lupąsmile
              • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 22:53
                Leży w ciepłym. Ma dużo bąbelków, pachnie ładnie (kwaskowo) i się ociepla. Kurczę, lubię go i mi go szkodawink
                To może faktycznie na razie go nie wywalę, zostawię w cieple, dokarmię i zobaczę?
                Czyli - jeśli zamieszkała w nim pleśń, to ona w końcu wyjdzie na wierzch?
                • lellapolella Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 23:01
                  W cieple powinna się chyba szybciej rozwinąć i być widoczna.
                  Wyżej ktoś napisał o suszeniu zakwasu i chyba się skuszę na taką opcję, dobrze mieć wyjście awaryjne.
                  • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 23:03
                    Zanim zrobiłam własny zakwas, to kupiłam taki suszony i tak sobie leżał. Zalałam go właśnie wodą, zobaczę, co z tego wyniknie. Suszenie własnego też brzmi fajnie.
                    • lellapolella Re: Do piekących chleb na zakwasie 23.11.20, 23:13
                      "A co zrobić, gdy chcemy upiec chleb z suszonego zakwasu? Wtedy bierzemy suszony zakwas i zalewamy go wodą o temperaturze około 30 – 35°C (wody dolewamy tyle ml, ile mamy gram suszonego zakwasu). Całość mieszamy i odstawiamy w ciepłe miejsce. Po kilku godzinach zakwas powinien zacząć pracować i pojawią się liczne bąbelki powietrza. Późnej taki zakwas dokarmiamy jeszcze przez kilka dni i dopiero wtedy nadaje się do wypieku chleba"
                      kuchniamagdy.pl/przepisy/pieczywo/zakwas-chlebowy-zytni/
    • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 25.11.20, 21:28
      Dziewczyny, zgodnie z obietnicą piszę, co i jak.
      Stary zakwas znów pokrył się białym meszkiem (tym razem w cieple), wywaliłam go, bo nie będę jadła nie wiadomo czego.
      Zakwas suszony w ogóle nie ruszył. Eksperyment uznaję za nieudany. Wywalam.
      Robię nowy zakwas, niech rośnie w siłę!
      A Wam dziękuję serdecznie za to wspólne rozkminianie sprawy i za wszystkie radysmile
      • nickbezznaczenia Re: Do piekących chleb na zakwasie 25.11.20, 21:30
        Powodzenia z nowym smile
        • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 25.11.20, 21:38
          Dziękujęsmile
      • mysiulek08 Re: Do piekących chleb na zakwasie 25.11.20, 21:43
        a sklad tego suszonego sprawdzilas?

        ja w jakiejs pomrocznosci kupilam zakwasy bowinu, czekalam iles miesiecy az mi poczte otworza zebym mogla list z tymi zakwasami odebrac (ostatnia przesylka z PL 😭😭) i szlag mnie trafil jak przeczytalam sklad 🤬 a juz sie rozmarzylam jakie to chleby beda jak go rozmnoze.....

        nieustannie probuje wychodowac wlasny i zaliczam wpadke za wpadka ☹
        • mysiulek08 Re: Do piekących chleb na zakwasie 25.11.20, 21:43
          upsssss,

          wyHodowac !!!!!
          • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 25.11.20, 21:50
            Niezła historiasmile U mnie jest taki skład: "mąka żytnia + kultury bakterii".
            Ten poprzedni zakwas to była moja pierwsza próba, piękny i silny, miał już prawie pół roku (dziecko lockdownu). Robiłam wg Moich Wypieków. Mam nadzieję, że ten też wyjdzie...
            • mysiulek08 Re: Do piekących chleb na zakwasie 25.11.20, 21:56
              to powinien ruszyc, moze daj mu jeszcze szanse 😊

              wyjdzie, co ma nie wyjsc jak juz robilas

              nastawilam dzisiaj nowy, z maki z kolejnego zrodla, podejrzewam, ze u mnie to wina maki, zbyt wysterylizowana
              • fil.lo Re: Do piekących chleb na zakwasie 25.11.20, 22:13
                smile Dziękismile
                I powodzenia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka