To już czas na wątki świąteczne, prawda?

W tym roku nie pojedziemy do rodziny ani rodzina do nas. Znajomi są w takiej samej sytuacji i chcą wspólnego świętowania. A ja nie mam ochoty na hałaśliwe towarzystwo, na tony jedzenia, zobowiązania, wyścigi na prezenty (to akurat wiem, że u nich tak jest). Wole po naszemu, spokojniej, skromniej, połaczymy się przez net z rodziną i będzie ok. Jak wyskocze z prawdziwymi argumentami, to mogą się obrazić, nie chcę palić mostów. Ograniczeń covidowych nie ma u nas.