Dodaj do ulubionych

Samotność rodzica

13.12.20, 14:36
Przed samymi świętami, wczoraj zmarł mój tata. Moja mama ma 52 lata. Ostatnie 4 lata spędziła na opiece nad ojcem, jednocześnie pracowała. W tym roku więcej czasu w domu, bo tata już nie funkcjonowal samodzielnie. Teraz gdy jego zabrakło mama jest strasznie samotna. Ja mieszkam 30 km dalej. Siedze z nią ile mogę, ale ona ciągle narzekań, że nie ma się do kogo odezwać. Ma dwóch synów, ale ich nigdy nie ma w domu. Ma z nimi więcej kłopotu niz porzytku. Długa Historia. Generalnie nie wiem jak mam jej umilić ten trudny czas, w końcu będzie musiala zostać sama. Czy był ktoś w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • lily_evans11 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:38
      Znaczy się, masz 2 braci i oni nie poczuwaja się do niczego? Mama musi z nimi mieszkać? Nie moze przeprowadzić się bliżej ciebie?
      • eliza2016 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:41
        Dokładnie tak. Do niczego. Łącznie z noszeniem węgla. To dom na wsi, bez możliwości sprzedaży. Chyba, że ktoś kupi dwóch dzikich lokatorów...
    • tereso Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:42
      Przede wszystkim, bardzo mi przykro z powodu śmierci Twojego Taty. Wszyscy potrzebujecie pewno czasu, żeby się w tym odnaleźć. Daj temu czas!
    • lilia.z.doliny Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:44
      Czy jest szansa, że mama troche posuedzi u ciebie? Chociaz zeby tego węgla nie nosić. Braciszkowie mili jak zmarzna, to naniosą i napala w domu. Jeśli nie, to najwyżej zamarzną
      • eliza2016 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:47
        Właśnie ona nie chce na dłużej niż jeden dzień. Ma psa, i kota.
        • lily_evans11 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:48
          Wchodzi w grę przyjazd że zwierzętami?
          • eliza2016 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:49
            Chyba nie. Jedynie to żeby któryś brat zajął się zwierzętami
    • malia Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:50
      Współczuję ci śmierci ojca, ale on zmarł dopiero wczoraj, daj wszystkim trochę czasu
    • aqua48 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:53
      Współczuję bardzo. Mamie musisz dać czas na ogarnięcie sytuacji, zmian w życiu, żałobę i znalezienie sobie innego niż opieka nad chorym zajęcia. Jakąś decyzję w związku z Twoimi braćmi też będzie musiała zapewne podjąć. Wspieraj ją i na razie nie namawiaj na nic czego nie chce.
    • agrypina6 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:53
      Weź na święta mamę i zwierzęta. Czemu nie? No chyba że ktoś ma potężna alergię?
      • kropkacom Re: Samotność rodzica 13.12.20, 15:11
        Zwierzęta mogą być wychodzące. Jak to na wsi.
        • agrypina6 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 16:03
          No to jeśli synowie melepety nie potrafią dać zwierzakom wody i karny to może jakiś sąsiad pomoże? No coś można wymyślić, bez przesady.
    • koronka2012 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:53
      Współczuję ale chyba nie do końca rozumiem- o jakim siedzeniu z nią piszesz skoro tata umarł wczoraj? W przyszłym roku mama pewnie wróci do pracy więc sytuacja będzie inna.

      To trudny czas - raz ze względu na żałobę, drugi na przygotowania do świąt które w takiej sytuacji są tym bardziej bolesne a trzeci ze względu na COVID który ogranicza kontakty międzyludzkie.

      Daj mamie czas, ale z drugiej strony nie przyzwyczajaj jej do tego że twoje życie się kręci wokół jej samotności. Ona ma dopiero 52 lata! Sama musi zadbać o kontakty i własny krąg znajomych. Nie możesz stałe pełnić funkcji damy do towarzystwa.
    • ga-ti Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:55
      Niedawno w jakimś wątku ktoś napisał, że w takich sytuacjach, gdy umiera bliski,którym się od dłuższego czasu opiekowałaś, czuje się taką szczególną pustkę, nie wiadomo, w co ręce włożyć, co robić z czasem, którego wcześniej nie było zupełnie, brakuje nie tylko tej drugiej osoby, ale i paradoksalnie tych obowiązków, które wypełniały dzień.
      Nie mam pojęcia, co Wam radzić. Pewnie potrzeba czasu żeby ułożyć życie od nowa.
      Dobrze, że mama ma kota, psa, domowe obowiązki. Musisz wyczuć, czy podsuwać jej coś, czym się zajmie, czy dać jej spokój. A mama potrzebuje umilania na siłę? Może wystarczy jej Twoja obecność, a w końcu będzie gotowa zostawać dłużej sama.

      I wyrazy współczucia.
    • simply_z Re: Samotność rodzica 13.12.20, 14:55
      52 lata to przeciez jeszcze młoda kobita całkiem..a mam wrażenie, jakbym o staruszce czytała
    • cegehana Re: Samotność rodzica 13.12.20, 15:07
      Przyjmij wyrazy współczucia i nie wybiegaj zbyt daleko w przyszłość - macie wszyscy przed sobą żałobę i skupcie się na tym, by ją w spokoju, bez pośpiechu przeżyć.
    • leosia-wspaniala Re: Samotność rodzica 13.12.20, 15:16
      >Siedze z nią ile mogę, ale ona ciągle narzekań, że nie ma się do kogo odezwać.

      Ale od wczoraj? Daj jej czas.
    • nangaparbat3 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 16:16
      Umilanie to na chwilę, chwała Ci, że chcesz to robić. Teraz Mama przechodzi żałobę. Jest jeszcze dość młoda, pracuje - to jej zasoby, pomyśl jakie jeszcze - przyjaciele, zainteresowania, kontakt z dalszą rodziną, kościół, ogródek? Pamiętam, że moja mama po pogrzebie ojca, którym też się pod koniec opiekowała, spakowała walizkę i pojechała do swojej siostry. Przez pół roku wciąż o nim mówiła, często przy tym zdarzało jej się popłakać trochę, po pół roku- roku zaczęła nowe życie, zrobiła remont mieszkania, zapisała się na kurs obsługi komputera, do jakiegoś tam stowarzyszenia staruszków, zawiązała nową przyjaźń - miała już 72 lata.
      Myślę, że Twoja Mama ma nagle bardzo dużo czasu i nie ma co z nim zrobić. Z czasem to minie. Teraz przede wszystkim bym z nią rozmawiala, o tym, o czym ona by chciała. Potem stopniowo pomagałabym jej w tym, co ona by chciała robić - ale tak, żeby to były JEJ sprawy, żebym nie była jej do tego niezbędna. Powoli, stopniowo, łagodnie wspierałabym w budowaniu nowego samodzielnego życia.
      • nangaparbat3 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 16:18
        Pomyliłam się - moja mama w chwili śmierci taty miała 78 lat - widzisz, Twoja to młoda osoba, stanie na nogi smile
    • 12gram Re: Samotność rodzica 13.12.20, 16:29
      Tobie zmarł ojciec. Więc jesteś także poszkodowana jak mama. Nie wchodź w rolę jedynej osoby w rodzinie która ma się zajmować samopoczuciem wszystkich innych.
      Mama ma sąsiadów, ma psa i kota, ma pracę do której pewnie wróci, ma też pewnie jakichś znajomych w tej pracy. Czas żałoby musi przeżyć po swojemu. Pierwszy tydzień można zaangażować się ciut częściej w obecność u mamy, ale trzeba jej także zostawić przestrzeń by sama sobie nowe życie poukładała i po swojemu odprawiła żałobę.
      Z braćmi się rozmówić, a jak to nugusy i nałogowcy to zaprowadzić mamę ta terapię bo tacy synkowie jej jeszcze dużo kłopotów na głowę ściągną a jako córka z zewnątrz- będziesz ta najgorsza, wołana tylko do roboty i traktowana jak kubeł na wylanie narzekania .
      Sama zrobić terapię współuzależnień - już przejawiasz symptomy "nad-odpowiedzialności" za matkę. A matka to młoda kobieta , która ma pełnię praw i możliwości by samodzelnie decydować i zarządzać sobą, swoim domem i tym kto co w nim wyrabia.
    • pingus Re: Samotność rodzica 13.12.20, 18:33
      Ja będę w takiej sytuacji w te Święta. Dla mnie najlepiej żeby po prostu szybko minęły, nie chcę specjalnego traktowania, popłaczę, powspominam i może później będzie lepiej...
    • zonazolnierza Re: Samotność rodzica 13.12.20, 18:52
      Na żałobę nic nie poradzisz. Musi minąć i tyle. Druga osoba musi się nauczyć żyć bez tej drugiej. A tego nie zrobisz nawet będąc obok.
      Bądź w miarę możliwości na każde zawołanie, telefon, ale uświadom sobie, że żałoby za mamę nie przeżyjesz.
    • woman_in_love Re: Samotność rodzica 13.12.20, 19:15
      Ja pierdzielę. 52 lata. Siła wieku. W tym wieku może np. wyjechać za granicę i/albo wziąć ślub z kimś nowym i/albo nawet urodzić sobie jeszcze dziecko*. Oczywiście jeszcze nie jutro skoro jest w depresji po śmierci, ale za pół roku?

      * expressilustrowany.pl/najstarsza-ciezarna-rodzaca-w-ubieglym-roku-w-lodzi-miala-50-lat-w-polsce-55/ar/13343081
    • ewa_2009 Re: Samotność rodzica 13.12.20, 20:08
      Wczoraj zmarł mąż, a ona już czuje się samotna?
      • hanusinamama Re: Samotność rodzica 13.12.20, 21:43
        NO pewnie codziennie miała zajeta każdą minute w opiece nad mężem...duza zmiana.
      • zona_glusia Re: Samotność rodzica 13.12.20, 22:06
        Pewnie tak określa uczucie pustki.
    • bei Re: Samotność rodzica 13.12.20, 20:32
      Pewnie rok temu zmarł, albo przed wielkanocnymi świętami.
      Może kup mamie jakiś kurs ( nauki języka, albo krawiecki, malowania paznokci czy gotowania)- by mogła spotykać się z innymi ludźmi. Trzeba czymś zająć mamę po pracy...
      Współczuję choroby i śmierci taty.

      • 12gram Re: Samotność rodzica 13.12.20, 20:47
        Ludzie! matka ma 52 lata! to młoda osoba a nie ograniczona staruszka! sama może sobie kurs wykupić jak zechce. Wręcz nie powinna córka siedzieć histerycznie przy mamie siedzieć przyczepiona i rozpaczać nad jej strasznym samotnym losem - bo tylko ją utwierdza w przekonaniu że matka sama nic nie moze i już tylko siedzenie i czekanie na śmierc..
        Owszem, od czasu do czasu coś razem z matką zrobić, ale poza tym dać jej spokój i przestrzeń na nowe znajomości, a nie tylko patrzenie w przeszłość i wiszenie emocjonalne na dzieciach.
    • ichi51e Re: Samotność rodzica 13.12.20, 20:50
      Moze zwierzak jakis?
      • berdebul Re: Samotność rodzica 13.12.20, 21:05
        Ma psa, kota i dwóch synków do obsługi.
    • livia.kalina Re: Samotność rodzica 13.12.20, 21:23
      Ja dokładnie taką sytuację przechodziłam, 4 lata temu. Tyle, ze to mama umarła a tata został sam.

      Mama powinna pójść do psychologa, który pomoże jej przejść żałobę. Mojemu tacie to bardzo pomogło. Dostał od niej takie "zadania domowe", które pozwoliły mu odzyskać równowagę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka