Dodaj do ulubionych

Mam "problem"...

20.12.20, 20:34
Co robicie, w sytuacji kiedy posiadacie 4 kurtki zimowe ale utyłyście - a więc ledwo, ledwo mieścicie się w nie...
1. Kupujecie jedną nową w większym rozmiarze ( najtańszą)
2. Staracie się schudnąć i żadnego nowego zakupu.
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Mam "problem"... 20.12.20, 20:35
      Sprzedaj j kup jedna dobra
    • daniela34 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 20:42
      Dobra, czy tylko ja po tym wątku mam skojarzenia z innym nickiem?
    • lumeria Re: Mam "problem"... 20.12.20, 20:43
      Zatrzymuje 1 - 2 ulubione/ładne, oddaje resztę a kupuje 1-2 wygodne i porządne kurtki na mój obecny rozmiar. Nie taniochę.
    • joanna05 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 20:44
      Po co Ci 4 kurtki zimowe? Co miesiac inna nosisz?
      • klaviatoorka1 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:11
        Pokaż nam mitycznego graala kurtkowego, który będzie pasował na absolutnie każdą pogodę i okazję, od roweru i spacerów z psem do wizyt i uroczystości, a przy tym będzie się nadawał do częstego prania bez uszczerbku na właściwościach- wygrasz tu owacje na stojąco i medal z ziemniaka
        • lot_w_kosmos Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:21
          Ematki mają jedną i to na lata. Nie wiedziałaś o tym? big_grin
        • joanna05 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:26
          klaviatoorka1 napisała:

          > Pokaż nam mitycznego graala kurtkowego, który będzie pasował na absolutnie każ
          > dą pogodę i okazję, od roweru i spacerów z psem do wizyt i uroczystości, a przy
          > tym będzie się nadawał do częstego prania bez uszczerbku na właściwościach-
          > wygrasz tu owacje na stojąco i medal z ziemniaka
          Serio? Ja mam - całe życie - jedna zimowa kurtkę czy tam płaszcz. I jedna jesienno-wiosenna. Mam też ciuchy zewnętrzne okazjonalne, oczywiście, ale niezwiazane z pora roku - typu kurtka-sztormówka na łażenie w ulewę, kurtka do biegania czy narciarska, do noszenia wg potrzeb. No ale puchówke na mrozy mam jedna, po co więcej? Tak samo jak jeden prochowiec miałabym (bo nie mam), gdybym potrzebowała.
          Wizyt? Uroczystości? W kurtce? Co ty na bale jeździsz, że musisz mieć "kurtkę na uroczystości"? Tę sama noszę zawsze, mam po prostu inne okrycia na różne temperatury, ale nie po 4 czy 5 na tę sama.
          Prania? Ile razy w zimie pierzesz kurtkę? Ja - raz przed sezonem (w pralni), ew. drugi niechętnie, jeśli pobrudzę, acz niechętnie, bo nie lubię czekać, aż wróci po kilku dniach. Nie więcej.
          Rozumiem miłość do mody, ba, nie przeszkadza mi zbytek, rozrzutność też nie - jak kogoś stać, nic mi do tego, jego szafa pełna kurtek. O ile to ma jakiś sens, niech będzie - kolekcjonerski nawet, ale nie jest nałogiem, z negatywnymi skutkami. Tu jednak pisze zakupoholiczka, która nie może się powstrzymać przed nabyciem kolejnej pierdółki - nie zachęcajmy jej, bo to jej szkodzi ewidentnie. No ma problem.
          • joanna05 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:29
            joanna05 napisała:


            > Serio? Ja mam - całe życie - jedna zimowa kurtkę czy tam płaszcz.
            Oczywiście, nie całe życie jedna i ta sama smile Jak "zużyję" - wywalam i kupuję nowa. albo schudnę czy tam przytyję. No ale raczej nie mam więcej niż 1 na raz "na zimę".
            Wy macie więcej, noszonych w jednym sezonie? Po co? Dopasowujecie do koloru berecika? wink
            • lumeria Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:42
              Mam kilka.

              Nie moge sie rozstać ze zdartą i znoszoną North Face - ubieram jak robię coś brudnego wokół domu. Następna "chudą" fajną kurtkę kupiłam na super promocji i to moja pochówka 'do schudnięcia'. Potem mam dwie kurtki, które nosze na zmianę zależnie od temperatury. Jedna jest lżejsza, a druga fest na mrozy. O, i jeszcze mam sztuczne futerko, które zarzuciłam na fotel. smile
            • pitupitt Re: Mam "problem"... 21.12.20, 08:28
              Po to, żebyś miała czemu się dziwić.
          • katriel Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:42
            > narciarska,

            Narciarska to też zimowa, bo nie letnia przecież, więc masz co najmniej dwie.

            > Ile razy w zimie pierzesz kurtkę?

            Zwykle ani razu, ale gdybym miała iść w niedzielę do kościoła w tej samej kurtce, w której w sobotę ganiałam z psem po łące, to bym ją musiała prać co tydzień.
            • joanna05 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 23:07
              katriel napisała:

              > > narciarska,
              >
              > Narciarska to też zimowa, bo nie letnia przecież, więc masz co najmniej dwie.
              >
              > > Ile razy w zimie pierzesz kurtkę?
              >
              > Zwykle ani razu, ale gdybym miała iść w niedzielę do kościoła w tej samej kurtc
              > e, w której w sobotę ganiałam z psem po łące, to bym ją musiała prać co tydzień

              To całe szczęście, że nie chodzę do kościoła i styka mi jedna, ciepła, z kapturem, z kieszeniami, puchowa, na wszelkie okoliczności w zimie wink
              Narciarska zupełnie nie jest tak naprawdę zimowa, zamarzłabym w niej teraz - jest cienka, nadaje się tylko do jeżdżenia, nie ma ocieplenia, bo byłoby za goraco w czasie jazdy. Czyli w mieście/ po lesie jej nie założę.
              No serio jedna ciepła mi starcza, mam za to kilka "letnich", czyli parkę, dżinsowa, ze dwie skóry, więc choć w tym nadrabiam smile Po prostu nie przepadam za gromadzeniem ciuchów, od lat w sumie radość mi sprawia tylko kupowanie treningowych (na fitness, do biegania), reszty w zasadzie nie kupuję, jeśli naprawdę nie muszę. Raczej wyrzucam i rozdaję, to co mam.
              • lumeria Re: Mam "problem"... 20.12.20, 23:35
                Każdemu wedle potrzeb.
          • mama-ola Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:57
            Ja miałam dwie, jedną wyrzuciłam, bo była już sfatygowana, i teraz ciągle chodzę w tej samej. Nie jestem jakąś modnisią, ale jedna to naprawdę za mało.
          • dziennikaktywnosci Re: Mam 21.12.20, 08:53
            joanna05 napisała:

            > klaviatoorka1 napisała:
            >
            > Prania? Ile razy w zimie pierzesz kurtkę? Ja - raz przed sezonem (w pralni), ew
            > . drugi niechętnie, jeśli pobrudzę, acz niechętnie, bo nie lubię czekać, aż wró
            > ci po kilku dniach. Nie więcej.

            z tym praniem to mnie zaskoczyłaś. Ja muszę prac co dwa tygodnie. Przy rękawach, na tyłku zawsze coś się pobrudzi.
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Mam "problem"... 21.12.20, 09:02
            Mam tak samo. W sumie to w tym roku zaszalałam. Bo kupiłam sobie dwie nowe. Po 10 latach big_grin Jedna jest na jesień/ciepłą zimę, a jedna na normalną zimę (obawiam się, że jej nigdy nie włożę...). A starą zostawiłam, bo w sumie ciągle jest dobra. Planuję jeszcze w przyszłości dokupić jakichś płaszcz, żeby mieć coś bardziej eleganckiego i będę kobietą spełnioną ciuchowo na kolejne 10 lat big_grin
        • ichi51e Re: Mam "problem"... 21.12.20, 07:35
          W zimie rowerem jezdzisz?
          • leosia-wspaniala Re: Mam "problem"... 21.12.20, 09:49
            big_grin
      • sad.77 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 23:06
        joanna05 napisała:

        > Po co Ci 4 kurtki zimowe? Co miesiac inna nosisz?

        Te kurtki są różnej 'grubości'. Może 1 jest na mrozy , a pozostałe to np.krótsza, lżejsza na spacer, długa ale nie na mrozy, krótsza grubsza do jazdy autem.
        • joanna05 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 23:10
          sad.77 napisała:

          > joanna05 napisała:
          >
          > > Po co Ci 4 kurtki zimowe? Co miesiac inna nosisz?
          >
          > Te kurtki są różnej 'grubości'. Może 1 jest na mrozy , a pozostałe to np.krótsz
          > a, lżejsza na spacer, długa ale nie na mrozy, krótsza grubsza do jazdy autem.

          Ok, rozumiem, to trochę zmienia postać rzeczy smile No to 4 teraz nie kupisz pewnie. Dołożyłabym 1 uniwersalna do kolekcji po prostu, żeby nie marznać w za ciasnych.
    • lukrecja46 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 20:48
      Kupuję nową.
      Reszta leży i czeka na cud.
      • sad.77 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 23:07
        big_grin
        No właśnie, wolałabym nie kupować.
    • primula.alpicola Re: Mam "problem"... 20.12.20, 20:49
      Kupuję większą i staram się schudnąć.
      • akseinga1975 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 20:52
        Staram sie schudnac. Dyskomfort w ciasnej kurtce mnie do tego mobilizuje.
    • kasiaabing Re: Mam "problem"... 20.12.20, 21:41
      Póki co jest ciepło więc chodź w rozpietej 😛
      Ty masz jakąś obsesję czapkowo- kutrkową?
      • joanna05 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 21:43
        kasiaabing napisała:

        > Póki co jest ciepło więc chodź w rozpietej 😛
        > Ty masz jakąś obsesję czapkowo- kutrkową?
        Zakupowa ogólnie, ewidentnie. Teraz sezon czapkowo-kurtkowy, no to to kupuje. Wiosna będzie o sandałkach i szortach wink
      • sad.77 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 23:09
        Niee, te kurtki to mają po 5 - 7 lat...
        Jedynie czapki kupuję obsesyjnie wink ale też już dałam sobie spokój z ich kupowaniem.
    • klaviatoorka1 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:06
      Robię rundę po dużych secondhandach w dniu dostaw i kupuję za kilkadziesiąt zł następne 4 we właściwym rozmiarze, a te, z których wyrosłam proponuję koleżankom lub wynosze do odpowiedniego kontenera
      • milva24 Re: Mam "problem"... 21.12.20, 00:45
        Żeby to bylo tak łatwo. Z innymi częściami garderoby tak nie mam ale kurtki... Mierzyłam i z lumpa i zalando po kilka stów, żadna mi nie leży. A jedna z moich dwóch zimowych jest już na wykończeniu.
    • heca7 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:16
      2.
      Miałam tak ze spodenkami letnimi wink
    • lot_w_kosmos Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:19
      Kup dobrej jakości w odpowiednim rozmiarze.
      Teraz są promocje na zimowe kurtki.
      Nie kupuj jakiejs bylejakiej bo będziesz się czuła jak przysłowiowe siódme dziecko stróża.
      Tamte chudsze sprzedaj na olx po 30 zl bez żalu.
      • arkanna Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:23
        A jak kupiła za 50 😏
    • agonyaunt Re: Mam "problem"... 20.12.20, 22:49
      Jeśli utyłam w korpusie, zostawiam, kupuję duży szal żeby zasłonić niedopinkę, i idę na dietę.
      Jeśli utyłam w rączkach, to niestety, nowa. Jedna, niekoniecznie najtańsza, ale koniecznie taka, w której dobrze wyglądam. I idę na dietęsmile
    • ga-ti Re: Mam "problem"... 20.12.20, 23:02
      Mrozów nie ma, noś rozpięte, zawieś na szyi długi szal i się nim przykrywaj w razie chłodów.
      Albo śledź wyprzedaże i kup jedną pasującą, a do reszty staraj się schudnąć.
      • mika_p Re: Mam "problem"... 20.12.20, 23:20
        Warstwa czy dwie szala nie daje takiej ochrony przed zimnem i wiatrem, jak warstwa kurtki. Albo się człowiek ubierze grubiej i spoci na plecach, albo lżej i będzie zimno w przód.
        Tak to się można kilka dni przemęczyć, a nie całą zimę. Tym bardziej że owszem, teraz mrozow nie ma, ale mogą być
        • agonyaunt Re: Mam "problem"... 20.12.20, 23:32
          Nie będzie zimno, dodatkowe kilogramy potrafią nieźle grzać smile
      • ichi51e Re: Mam "problem"... 21.12.20, 07:39
        Jak ktos utyl to kurtka nie tylko sie nie dopina ale i ciagnie w ramionach wiec niezapiecie niespecjalnie pomoze
    • fornita111 Re: Mam "problem"... 20.12.20, 23:08
      Nos na gole cialo, to sie zmiescisz wink
    • milva24 Re: Mam "problem"... 21.12.20, 00:41
      Nigdy tak nie miałam ale znając siebie pewnie opcja 2 big_grin Po pierwsze przywiązuję się do rzeczy, po drugie od dwóch lat próbuję kupić kurtkę zimową bezskutecznie bo z każdą jest w mojej opinii coś nie tak. Gdybym miała 4 pasujące zrobiłabym co trzeba, żeby się do nich dopasowaćwink
    • triismegistos Re: Mam "problem"... 21.12.20, 07:42
      Kupiłanym większą, bez zbędnych rozkmin i dziadowania.
    • h_albicilla Re: Mam "problem"... 21.12.20, 07:43
      Oczywiście, że schudnąć, choćby z uwagi na covid (nadwaga i otyłość to wieksze ryzyko ciężkiego przebiegu)

      Ja to w ogóle nie rozumiem jak można tak utyć, żeby się w kurtkę nie zmieścić. Ja jak utyje 2kg to czuję, że mi ciasnawo w jeansach i tracę apetyt. Po tygodniu znowu jest luźno.
      • veryvery Re: Mam "problem"... 21.12.20, 08:08
        Oho, juz się musiał pojawić krytyczno-oceniający głos i że co to nie ja I że ja to bym nigdy.
        • h_albicilla Re: Mam "problem"... 21.12.20, 08:39
          Bo to zwykły troll jest. Dobrze, że chociaż sam sobie poradził z decyzja co zrobić z setką innych części garderoby, w których przestał się mieścić zanim doszło do ubierania kurtek. Z kurtkami niech zrobi to samo.
    • bulzemba Re: Mam "problem"... 21.12.20, 07:54
      W za małej kurtce bardziej zmarzniesz. Dla zdrowia lepiej mieć komfort cieplny.

      Kupuj coś w mierze uniwersalnego
    • anorektycznazdzira Re: Mam "problem"... 21.12.20, 08:34
      3. sprzedaję tamte i za pozyskaną kasę kupuję jedną porządną w swoim rozmiarze
    • zuleyka.z.talgaru Re: Mam "problem"... 21.12.20, 09:19
      Kupuje nową. Zanim schudniesz to zamarzniesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka