27.10.04, 20:48
Załamałam się. Dosłownie mam łzy w oczach...
Ale od poczatku:
Mieszkanie, w którym od roku mieszkam kiedyś przez kilka lat stało puste.
Ktoś tam pomieszkiwał, ale generalnie było ono w stanie permanentnego
remontu, potem przez jakieś 2 lata "weekendowaliśmy" tam, robiliśmy jakieś
porządki. Ze starej zywności zalęgły się robale. Nie wiem, jakieś kasze,
makarony... Swego czasu wszystko powywalałam. Ale trudno było z tym walczyć,
bo w tygodniu nikogo nie było, to paskudztwo rozlazło się dosłownie po całym
mieszkaniu. Larwy, kokonki i wreszcie latające niby-mole... Tak to wyglądało.
Potem wielki generalny remon, wszystko od zera, meble, większość podłóg...
Wydawało się, że po sprawie. A dzisiaj zaglądam do szafki, gdzie trzymam
plastikowe pojemniki, słoiki, kasze... I co widzę? Kokony, kilka dorosłych
latających... Załamałam się. Te są chyba inne niż poprzednie, bo jakieś
większe. Ale ja się pytam: SKĄD TO SIĘ WZIĘŁO??? Czy juz zawsze będę z tym
walczyć? Czeka mnie dzisiaj wieczorem sporo roboty, wyjmowanie wszystkiego,
mycie... Powłaziły w szczeliny pudełek, pokrywek, nie jest ich strasznie
dużo, ale już wstępnie widzę z 10 sztuk! Jescze tydzień, dwa temu nic nie
zauważyłam. Jak pomyślę, że ostatnio syn się tymi pudełkami bawił... Błeeee!!!
Błagam o pomoc!!!
Kto to zna? Skąd to mam? Metody? Chociaż kilka słów pocieszenia...
Obserwuj wątek
    • lika_26 Re: robale... 27.10.04, 21:15
      Słuchaj czy w trakcie remontu wymienialiście karnisze sufitowe?(jeżeli wogóle
      takowe były i są).Pytam,ponieważ u nas w trakcie remontu,pod takimi własnie
      karniszami(w szczelinie między karniszem a sufitem) było mnóstwo wszelkiego
      rodzaju robali,moli itd.
      Drugą sprawą jest to,ze moze to paskudztwo przechodzi od sąsiadów (szczelinami
      przy rurach np.CO).
      • aleksandrynka Re: robale... 27.10.04, 21:31
        w kuchni jest gołe okno, jedyny taki karnisz mam w d. pokoju, nie zdejmowany od
        kilku lat. Ale tu nic nie lata.
        Gadałam z mamą, to mogło być w fabrycznie zapakowanej kaszy, niestety...
        Znalazłam tam małą dziurkę i w środku obrzydliwy kokon. Ale nie wiem, czy to
        wlazło, czy wylazło. Mało mam roboty w domu, jeszcze to mi potrzebne...
    • penelina Re: robale... 27.10.04, 21:32
      Ojjeejejej!!!
      Ja mogę Cię tylko pocieszyćsmile)
      Nie mam pojęcia,co to za robale.Ale może popatrz w sklepach na różne środki do
      zwalczania nieproszonych lokatorów.Są różne robale i różne środki do ich
      zwalczania.Czytaj etykiety,patrz na rysunki-może będzie narysowany taki
      robal,jakie znalazłaś u siebie?

      Nic innego nie przychodzi mi do głowy,pocieszam jeszcze razsmile)

      Pozdrawiam.
    • karin5 Re: robale... 27.10.04, 23:30
      No to Aleksandrynko masz problema. Niestety myślę, że robactwo przyszło z Tobą
      ze slepu( mąka, kasza może cukier), ja po ostatnim kontakcie z robalami
      wywaliłam wszystkie takowe produkty. Musialam wyszorować wszystkie szafki i
      niestety pokupować wszystko od nowa. Zajrzyj do paczki, np z kaszą czy nie ma
      tam pajęczynki, u mnie kasza wręcz się ruszała, a najgorzej bylo z kakao
      (słodzonym). Powywalalam wszystkie przyprawy i takie tam. A na przyszłość
      kupiłam pojemniki i każdy produkt jaki kupuję w sklepie oglądam z każdej strony
      czy nie ma uszkodzonej torebki, chociaż to też nie zawsze skutkuje bo robale
      mogą być zapakowane już w magazynie.
      Życzę udanej walki z gośćmi
      Pozdrawiam Karina
      • aetas A może dezynsekcja? 28.10.04, 09:40
        Może profesjonalna dezynsekcja by pomogła, kosztuje więcej niż trucie
        preparatem samodzielnie kupionym w sklepie (ogrodniczo-nasiennym), ale jest
        większe prawdopodobieństwo, że wytrują dokładnie te robale, co tam masz i że
        nie wrócą. Na pewno nie jestes skazana na to juz zawsze, trzeba sobie ze
        sprawą "kompleksowo" poradzic, wiem, że to niełatwe, ani przyjemne, ale na
        pewno do zrobienia.
        Na pewno nie obejdzie się bez czyszczenia wszytskiego, ale są teraz preparaty,
        które działają na długo po rozpyleniu, bez szkody dla domowników (a dla robali
        robią za "firewalla", nic sie nie uchowa) smile
        Głowa do góry! Na pewno poradzisz sobie smile
        Pozdrawiam
    • agra7 Re: robale... 28.10.04, 10:12
      hm..nie wiem czy czy cię to pocieszy ale moze rozśmieszy- ja przeprowadziłam
      się z robalami ponad 1500 km! Wczesniej oczywiście zauwazałam pojedyncze
      egzemplarze w szafce. Za kazdym razem obrzydzenie, gruntowne sprzątanko i
      wycieranie kazdego pojemniczka z osobna. Po przyjeździe tutaj znalazłam
      gniazdo! w szczelnie zamkniętym, metalowym pudełku z musli. Za musli oczywiście
      dziękuję do konca życia, ale rada jest oczywiścei jedyna- nie magazynować
      zywności typu kasza, ryz, musli, dokładnie przyglądać się temu co się kupuje w
      sklepie / jestem przekonana ze to musli kupiłam juz z wkładką/ a poza tym
      wszystkei tego typu produkty szczelnie zamykać klamerkami lub w plastik.
      pudełka.
      Pozdrawiam
      Aga
      • 1979pi Re: robale... 28.10.04, 12:03
        To jest wstrętne.Takie niby mole ale ciemniejsze i te larwy pełzające
        wszędzie.Sprawdź czy nie masz gdzieś orzechów bo one lubią się tam gnieździć a
        do kaszy i innych prodóktów przechodzą potem.Polecam Baygon w spreju na miejsca
        w których je widziałaś.My myśleliśmy że to robaki z mięsa i też zastanawialiśmy
        się nad dezynfekcją.Jak sprzątanie i pryskanie nie pomoże to zostaje
        zagazowanie mieszkania.Wyprowadzisz sie na dobe z domu i oni rozpylą taki
        środek i wszystko zdechnie tylko kwiatki będzieszmusiała zabraź bo one też mogą
        zdechnąć po dobie środek jest nieszkodliwy dla ludzi.Wszystkie zakamarki przy
        rurach też wypryskaj.My myśleliśmy że trzeba będzie zrywać świerzo położoną
        podłoge.
        Pomyślnej walki
        • wio_sna Re: robale... 28.10.04, 12:54
          Ja robaki przyniosłam do domu z marketu wraz z kaszą firmu KUPIEC,
          szybko się zorientowałam i poprzestały penetracje na jednym
          pojemniku. Ale już niczego tej firmy nie kupuję, odraza mnie ogarnia na sam
          widok logo.
          POzdrawiam Wiosna
    • mama_radka Re: robale... 28.10.04, 13:32
      Bardzo Ci współczuję, ale z drugiej strony dziekuję za ten post - teraz bedę
      wyczulona i też bedę sprawdzać tego typu rzeczy powodzenia w walce z robalami -
      nie daj się
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka