Dodaj do ulubionych

Nauczanie indywidualne

12.01.21, 13:14
Postaram się streszczać.
Jest tak: ja mam choroby, z powodu których jak się zarażę covidem, to umrę. Tak mi bez ogródek mówią lekarze. Że dla mnie covid to jak wpaść pod ciężarówkę.
Gdy jesienią przez moment była szkoła stacjonarna, moja córka nie chodziła, to było bodaj 5 czy 6 tygodni i uzgodnione zostało ze szkołą na zasadzie dobrej woli. Po prostu usprawiedliwiono jej te nieobecności, a ona pracowała ze mną w domu.
Teraz natomiast wygląda na to, że młodsze dzieci będą do tych szkół chodzić jednak przez większość semestru. Ja się chcę izolować, dopóki się nie zaszczepię, więc na pewno to nie będzie przed końcem roku szkolnego.
Ustaliłam z dyrekcją, że najlepsze by było nauczanie indywidualne, zdalnie.
Do tego trzeba mieć kwit z poradni psycholo-pedago. Żeby kwit uzyskać, potrzebne jest zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia dziecka.
Dziecko jest zdrowe jak koń i nigdy na nic nie chorowało.
Pytanie:
co byście zrobiły?
Obserwuj wątek
    • tiffany_obolala Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 13:21
      Może edukacja domowa? Do tego nie trzeba na razie żadnych kwitów, tylko dobrze jest chociaż na ten czas przenieść dziecko do szkoły parasolowej (one są bezpłatne i nie muszą być blisko, tyle że w tym samym województwie). Chociaż w 1-3 można spróbować i w obecnej szkole, jeśli dyrekcja jest otwarta.

      I warto się wczytać w temat, zanim się z góry powie "nie".
    • mikams75 Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 13:26
      jesli masz mozliwosc nauczania w domu i dziecko tez niezbyt przy tym cierpi, to poszukaj opcji nauczania w domu - formalnie nie wiem co prosciej, czy nauczanie indywidualne czy edukacja domowa.
      Jesli dyrekcja jest sklonna sie dogadac to bym starala sie o to, zeby uznali zaswiadczenie o Twoim stanie zdrowia. Teraz mamy inna sytuacje niz kiedys, teraz nie tylko zdrowie samego dziecka sie liczy. A poradnia wowczas moze wystawi papierek, ze nie ma przeciwskazan dla Twojego dziecka, zeby uczylo sie w domu na zyczenie rodzica.
      • tiffany_obolala Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 13:33
        Formalnie prostsza obecnie jest ED niż NI. W tym roku szkolnym do ED nie jest potrzebna opinia z PPP, wypełnia się parę oświadczeń i czeka na opinię dyrektora szkoły, wydawaną najczęściej od ręki. Tylko bardzo polecam jednak przepisać do "szkoły przyjaznej ED" (też w sumie od ręki).
        • asia_i_p Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 13:38
          Z kiedy masz informacje o tym, że do ED nie potrzeba opinii z PPP? Bo w zeszłym roku szkolnym tak było, ale w tym roku szkolnym, kiedy się zastanawiałyśmy z córką, sprawdziłyśmy i jednak była potrzebna (info mniej więcej z końca października), więc jeśli to nie jest tak, że w listopadzie-grudniu coś się znowu pojawiło nowego, to niestety już trzeba.
            • asia_i_p Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 13:48
              Z tego, co zrozumiałam, to opiniują czy dziecko da sobie radę w takiej formie pracy, ale stuprocentowej pewności nie mam, bo jednak namówiłam córkę na indywidualne nauczanie - nie wyobrażam sobie nauczania domowego w drugiej klasie nowego liceum, zwłaszcza u dzieciaka z depresją, bo to przy końcu semestru byłoby circa 10 pisemnych i 10 ustnych egzaminów z materiału z całego roku. Tak to nawet na medycynie chyba nie ma.
              • tiffany_obolala Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 14:01
                Z całą pewnością w tym roku szkolnym nie trzeba, niżej Słonko podała link do artykułu na ten temat, w którym jest podana podstawa prawna.

                PPP robi pełne badanie psychologiczno-pedagogiczne (co bywa nawet ciekawe, tylko jest czasochłonne straszliwie i niemożliwe zdalnie), a potem pisze opinie, która nie jest wiążąca. To znaczy ona może być i może być w niej napisane "absolutnie niewskazana jest ED", a dyrektor ED i tak może wyrazić zgodę.

                Znajomi licealiści w ED zdają sobie 1-2 egzaminy co miesiąc, tratując je jako większą klasówkę i ucząc się niemal wyłącznie jednego przedmiotu przez 2 tygodnie, żeby go zaliczyć i radośnie kopytkować sobie dalej. Zajmuje to ok. 2-3h dziennie i zostawia czas dla spotkań ze znajomymi i ulubionych aktywności, a także pozwala rozpoczynać wakacje na początku maja.
                Ale rozumiem obiekcje, sama takie miałam, póki nie wgryzłam się w temat. Szkoła, która zasugerowała Ci wizytę w PPP i 20 egzaminów pod koniec roku nie jest przyjazna ED.
                • asia_i_p Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:17
                  Albo bardzo zdolnych masz tych znajomych licealistów, albo jednak nie są w drugiej klasie obecnego czteroletniego liceum. Córka ma aktualnie 12 przedmiotów, nie licząc wf (bo jego zaliczać nie trzeba). Nie wyobrażam sobie zaliczenia materiału z geografii, a zwłaszcza z historii za jednym podejściem, kiedy patrzę na jej podręczniki - tak to można zaliczyć polski, matematykę, języki, fizykę, czyli tam, gdzie opieramy się raczej na umiejętnościach niż na wiedzy. No chyba, że przyjazne szkoły traktują kwestię podstawy programowej mocno z przymrużeniem oka.
              • ichi51e Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 14:55
                Nie. Ppp dane taka “ewaluacje dziecka” na tle grupy rowiesniczej. Nie oceniaja dziecka i jego ewentualnego sukcesu/porazki w Ed bo nie maja do tego narzedzi. Mocne strony slave strony jakies wskazowki co do pracy (I wsparcie jesli jakos tam odstaje) zgode wayfarer dyrektor na podstawie swojego widzimisie papier z poradni to byla formalnosc. W tym roku szkolnym przedluzyli I obecnie mozna na ed bez opinii ppp.
            • asia_i_p Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 13:57
              To pedagog szkolna mojego dziecka miała nieaktualne informacje i strona, na której sprawdzałam też (tam było właśnie, że to tylko do końca sierpnia działało). To może w takim razie we wczesnej podstawówce to jest dobra opcja.
      • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 13:34
        Dziecko cierpi, ale to w ogóle inny temat. Załóżmy, że zdecydowałam się je dalej krzywdzić, bo nie chcę umrzeć.
        Właśnie to zaświadczenie musi uznać nie dyrekcja, tylko poradnia. I poradnia chce zaświadczenia dotyczącego dziecka. Nie ma sensu próbować z nimi walczyć o moje.
        • grey_delphinum Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 13:52
          Tak naprawdę masz do wyboru trzy drogi:
          1. puścić dziecko do szkoły,
          2. naściemniać w poradni (ale do tego trzeba zmanipulować dziecko i np. wmówić mu fobię społeczną - oczywiście najpierw musisz mieć na to podkładkę od dziecięcego psychiatry) - wtedy może dziecko otrzyma NI,
          3. zacząć ED, ale to - jak widać - z wielu względów najmniej Ci pasuje.

          No nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. Tylko dziecka szkoda...
          • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 14:09
            Nie wiem, po co ten wykład o oczywistościach. Przecież wyraźnie piszę, że interesuje mnie opcja 2 i proszę o radę w sprawie "co byś zrobiła, chcąc NI", a nie w sprawie "co ja mam chcieć".
            I nie, nie chcę niczego wmawiać dziecku. Chcę okłamać ppp. Szukam natchnienia, jak się za to zabrać i czy to się w ogóle da.
            • nangaparbat3 Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 14:59
              Nie dasz rady. Najpierw musiałabyś znaleźć lekarza, który wystawi Ci fałszywe skierowanie na NI - to jest w ogle podstawa wszczęcia przez ppp procedur.

              Moim zdaniem dzieci w sytuacji Twojej córki pwinny z miejsca dostawać NI, na skierowanie od lekarza rodzica. Byłoby uczciwie, sensownie i profilaktycznie. Ale nie ma czegoś takiego.
              U nas w szkole jest dziewczyna w sytuacji jak Twoja córka, ale już dorosła. Nie przychdziła do szkoły, nauczyciele i koledzy wysylali jej materiały, miała tylko przychdzić czasem coś zaliczać, ale się zaczęło zdalne. Wystarczyło, że porozmawiała otwarcie z pedagog szkolną i panią dyrektor.
              Tyle że ona dużo starsz i sama sobie radzi.
              Takie pytanie: na ile konsultacji uczących nauczycieli córka mogłaby liczyć? Gdyby po prostu została w domu i uczyła się z Twoją pomocą? Może jakoś uczący by ją wspierali i pomagali Tobie?
              • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:03
                Mogłaby liczyć na dużo.
                To jest druga klasa podstawówki, więc jest tylko pani od nauczania początkowego (i angielski, ale to obskoczę bez problemu). Pani jest fajna, dyrekcja jest bardzo w porządku i sama wspomniała o takim rozwiązaniu.
                Tylko problem jest ściśle formalny - ona nie może mieć aż tylu nieobecności bez podkładki w dokumentacji szkoły, bo nie będzie mogła być nawet klasyfikowana do następnej klasy.
                (No i psychologiczny, bo dziecina jest bardzo społeczna i bez kontaktu z klasą nawet zdalnie będzie zdychać z rozpaczy. Ale to jakby poza tematem głównym).
                • nangaparbat3 Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:11
                  Jeśli pani jest w porządku, to może zorganizuje dziecku jakieś sposoby kontaktowania się zdalnego z rówieśnikami. Przy indywidualnym też by nie miała żadnych, wyłącznie z nauczycielem.
                  Jeśli szkoła taka życzliwa i ma problem tylko z nieobecnościami, to może ED i wsparcie szkoły? Nie będą musieli, ale mogą, w końcu to ich dziecko. Chociaż pewne obowiązki też mają w wypadku ED - wspieranie dziecka i rodzica, dokładnie przeczytaj sobie na stronie ED.
                  Możesz też rozważyć jakieś zdalne korepetycje.
                  • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:18
                    No właśnie na moje pytanie o ED dyrektorka się natychmiast nastroszyła i odpowiedziała stanowczym "Nie wiem!" - nie sądzę więc, żeby chciała to organizować. Wygląda na to, że w tym celu musiałabym przenieść dziecko na pół roku do innej szkoły.
                    Jeszcze będę drążyć temat z dyrekcją.
                    Pomoc nauczyciela tak naprawdę jest tu kwestią trochę poboczną, bo dziecko jest bystre i współpracujące - my to ogarniemy merytorycznie.
                    • nangaparbat3 Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:26
                      Szkoła musi Wam powiedzieć, co dziecko ma umieć na koniec roku, bo czeka je egzamin klasyfikacyjny.
                      Wydaje mi się, że szkoła nie ma prawa odmówić, a jeśli dla pani dyrektor jest w tej ED jakiś problem, to niech sama rozwiąże problem formalny z nieobecnościami.
                      Jest covid i jest sytuacja wyższej konieczności, więc może.
                      • ichi51e Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 16:08
                        dyrektor moze odmowic zgody na ED. i nie ma sensu walczyc bo to dzieciak na koniec bedzie w niechetnej szkole zdawal egzamin. lepiej zabrac do przyjaznej gdzie wiedza jak zalatwiac papiery i egzaminuja z podstawy. znane sa przypadki zmuszania dzieci w ed do zdawania plastyki muzyki etc (nieobowiazkowe) czy nie egzaminowaniu z jezyka (obowiazkowy) nie kazdy nauczyciel tez umie przeegzamjnowac z podstawy niektorzy np kaza dzieciakom pisac wszystkie klasowki z calego roku na raz...

                        w ed szkola odpowiada za - egzaminy, konsultacje dla rodzica, daje material do przerobienia.
              • ichi51e Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:13
                Z NI bedzie cie miec wiecej klopotu niz to warte. Nie da sie zjeac ciastka I miec ciastka. Jesli dzieciak bedzie mial NI 1.bedzie w klasie ale nie bedzie tyle co sie z kolezankami na korytarzu minie I zobaczy jak sie fajnie bawia bez niej. 2. Zawsze cos moze w szkole zlapac 3. Nauczyciel bedzie ci byc moze przylazil do domu.
                A w domowym ustawiasz spotkania z pojedynczymi dziecmi (albo malymi grupami) na dworze czy gdzie ci tam pasuje albo tylko podrzucasz dziecko na playgrupe (w wwie np Mamy dom albo Szkola Harmonia) kiedy chcesz
                  • ichi51e Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 16:02
                    NI to jest dla szkoly ekstra kasa. ed to jest mniej kasy dla szkoly. odpowiedzialnosc za zalatwienie NI - spoczywa na tobie szkola tylko zaklepuje. ED - dyrektor imienni wyraza zgode i zobowiazuje sie dawac ci konsultacje i organizowac egzaminy.
                • nangaparbat3 Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:19
                  Chyba mylisz NI ze ścieżką zindywidualizowaną. Na NI dzieci tkwią w domach, przychodzą do domu nauczyciele, a teraz wszystko zdalnie. Zero kontaktów.
                  Jak nie było covida, uczeń na NI miał prawo przychodzić na wszelkie imprezy, zajęcia dodatkowe - jeśli mógł z przyczyn zdrowotnych, oczywiście.
                  Parę lat temu część NI odbywała się w szkołach w osobnym pomieszczeniu. Z mojej perspektywy - świetne dla młodzieży z zaburzeniami depresyjnymi, fobiami (jeśli byli w stanie wychodzić z domu), dla wszystkich, którzy byli w stanie do szkoły się doturlać, ale już nie uczestniczyć w lekcji z całą klasą albo z przyczyn fizycznych niezdolni do pracy 7/8 godzin dziennie. Jednak tę możliwość (NI w szkole w osobnym pomieszczeniu) całkowicie zlikwidowano .
        • cruella_demon Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 22:04
          lauren6 napisała:

          > Zostanie półsierotą w wieku 8-9 lat to jest realny problem, dużo większy od NI.

          Przecież to nie tylko NI, tylko trwałe odseparowanie od grupy rówieśniczej. Taka wersja więzienia, tylko że dla dziecka. Plus ciągła presja i obwinianie że jest zagrożeniem dla matki.
          To dziecko ma ojca, dorosłego brata/braci, dziadków.
          To co chce zrobić autorka jest nieludzkie.
          • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 22:15
            Ej, za przeproszeniem, posrało cię?!
            Tę "presję i obwinianie" to chyba z horrorów klasy D powzięłaś w wyobraźni. Odlot zupełny. Ematka jest naprawdę jakąś, kurła, ciemną pieczarą internetów.
            Dziecko ma ojca, bracia mają 16 i 15 lat, oraz jedną babcię, lat 80, mieszkającą 300 km od nas. Ciotek/wujków nie ma, bo oboje z mężem jesteśmy jedynakami.
            Nieludzkie? No to mnie oświeć, ostojo humanizmu, co powinnam zrobić, żeby było "ludzkie"? Malowniczo umrzeć? Świetny plan. Wywalić dziecko z domu? Jeszcze lepszy. Samo dobro się leje.
            • cruella_demon Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 22:30
              Sama piszesz że dziecko ma ojca, więc dziecko pod opiekę ojca a ty się do szczepienia izoluj.
              Ale łatwiej zniszczyć psychikę i życie dziecku niż poświęcić trochę ze swojego komfortu.
              Za każdym razem podkreślasz, że dziecko cię zabije jak wyjdzie, myślisz że dziecko jest ślepe, głuche i głupie?
              • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 22:52
                Co to za brednie są? "za każdym razem podkreślasz, że dziecko cię zabije, jak wyjdzie"?! Skąd ty to bierzesz, o losie słodki. W życiu bym czegoś takiego nie tylko nie powiedziała dziecku, ale nawet bym na coś takiego nie wpadła. Ty jakieś własne traumy na mnie projektujesz, czy co to jest w ogóle?!
                Relacje dzieci z ojcem nie są dobre.
    • aaa-aaa-pl Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 14:20
      Przeszlabym na ED.
      Przy nauczaniu indywidualnym masz duże szanse , że nauczyciel coś przywlecze do Twojego domu.
      Przy ED egzamin jest raz w roku.
      Jeżeli jesteś z okolic Warszawy, to polecam moracza.
      Ponadto poradnia nie zgodzi się na NI , z uwagi na twoją chorobę ( ewentualnie lewe zaświadczenie wchodzi w grę).
      • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 14:36
        No dobra, tylko skąd się bierze lewe zaświadczenia... Wszyscy lekarze, których znam bliżej, są raczej poprawni i nie sądzę, aby któryś z nich się zdecydował na coś takiego. Tym bardziej obca osoba raczej nie chciałaby się w to mieszać za jakieś niezbyt duże pieniądze. A żadnego "zawodowego" przekręciarza nie znam i nie wiem nawet, jak miałabym go szukać.
        • tiffany_obolala Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 14:49
          Moracz, Montessori Mountain School, Benedykt, i w Warszawie co najmniej jeszcze kilka szkół smile
          Za darmo.
          Tylko że Moracz akurat bierze jakieś wpisowe w wysokości n x liczba miesięcy, za które "przepadła" im dotacja czy jak to się tam nazywa.
          • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 14:52
            No ale to pewnie nie są duże kwoty.
            Super, to chociaż ten problem odpada.
            Oraz widzę, że tam jest całkiem spore wsparcie dla rodzica.
            No to jeszcze mi pozostaje tylko do rozważenia problem psychologiczny, i po stronie mojej, i dziecka. Nie wiem, jak znane mi psycholożki dziecięce się zapatrują na konsultacje zdalne, żeby nam trochę pomóc. Popytam.
            Dzięki! To było pomocne bardzo!
            • tiffany_obolala Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:10
              W MMS jest psychologiczna grupa wsparcia dla rodziców z Agnieszką Stein. To tak gdybyś się zdecydowała wink

              Mówię, wejdź w temat, poczytaj - dużo i możliwie różnorodnie, zapisz się do grupę na FB czy chociaż ją poczytaj (jest publiczna). Te szkoły parasolowe serio udzielają całkiem fajnego wsparcia, ale każda jest trochę inna. ED wymaga pewnego przeorania swojego światopoglądu (proces zwany odszkolnieniem), środowisko ED jest dosyć specyficzne (dużo skrajności), ale sama idea ED polega na tym, że jak nie chcesz się z tymi skrajnościami stykać, to nie będziesz. No i warto zapoznać się z tematem socjalizacji w ED, bo większość psychologów myśli, że ED = dziczenie w domu. Chociaż w pandemii (i w Waszym przypadku) to niestety tak właśnie wygląda...
              • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:24
                No właśnie ponieważ to tak czy owak jest dziczenie w domu, to mi nawet specjalnie nie zależy na jakości pomocy ze strony szkoły. I nie czuję potrzeby wgłębiania się w to aż tak, bo to nie jest mój wybór, tylko po prostu sposób na przeczekanie.
                Wqrwiona jestem na morawieckiego, czarnka i całą tę bandę tak, że trudno opisać.
                Ech tam...
                No nic, dziękuję w każdym razie bardzo, bardzo za pomoc i sugestie!
        • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 14:49
          Już widzę, jak się lekarze tłumnie zbiegają, żeby mi "przyspieszyć". Po tym, co się stało z rektorem WUM, z panią doktor, którą wywalili za zaszczepienie znajomych... (którzy w dodatku byli seniorami, a ja mam 45 lat...)
          Nierealne.
      • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 14:43
        Nie mam rodziny.
        To znaczy mam: 80-letnią matkę oraz dalsze kuzynostwo, radiomaryjne. Dziecko nie widziało tych ludzi nigdy, ja - ze 20 lat temu. Pewnie dziecku byłoby z nimi lepiej, faktycznie. To znakomita rada i natychmiast się biorę za realizację!
          • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:00
            Sarkazm to straszna agresja? Ojojoj. Nie bój się tak, przez monitor cię nie ugryzę.
            A jak mam odpowiedzieć gościowi, który mi zasadniczo poradził, żebym dziecko do adopcji oddała, skoro jestem chora? Z czułością?
              • laura.palmer Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:46
                Bo ta rada jest głupia, też bym reagowała agresją na coś takiego. Nie każdy ma rodzinę, która ma chęci i warunki na wielomiesięczną opiekę nad dzieckiem w wieku szkolnym. Przypuszczam, że większość ludzi nie ma. A dodatkowo ta rodzina musiałaby mieszkać blisko, by nie zmieniać dziecku szkoły na jeden semestr. Że już nie wspomnę o takim drobiazgu, jak stres wynikający z rodzielenia dziecka z rodzicami.
                Pamiętam, że parę lat temu nagminnie czytywałam na forach problemy typu "dziecko mi zachorowało, a muszę iść do pracy" i durne porady "poproś sąsiadkę, niech z nim posiedzi". Podobny poziom oderwania od rzeczywistości.
              • alessa28 Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 22:31
                magdallenac napisała:

                > Agresywnie (sarkastyczniewink) reagujesz na wszystkie inne niż NI pomysły i suges
                > tie.

                A ty jesteś passive agressive, jakby powiedziała bi scotti 😀
                Za debilne teksty, żeby matka oddała dzieł ko, karma powinna takie fizdy kopnąć prosto w doope i sprawić, zeby musiały same stanąć w obliczu takich dylematów.😘😘
                • alessa28 Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 22:32
                  alessa28 napisała:

                  >
                  > A ty jesteś passive agressive, jakby powiedziała bi scotti 😀
                  > Za debilne teksty, żeby matka oddała dzieł ko, karma powinna takie fizdy kopnąć
                  > prosto w doope i sprawić, zeby musiały same stanąć w obliczu takich dylematów.
                  > 😘😘


                  Dziecko nie dziełko 😌
                  • magdallenac Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 22:37
                    I pizdy, a nie fizdy. A teraz uspokój się, bo tak się uniosłaś, że jeszcze coś Ci się stanie. Mamy 21 wiek i spora cześć społeczeństwa ma jak nie cukrzyce to jakieś choroby autoimmunologiczne, często nawet więcej niż jedną. Wirus nie jest na tyle zbadany, aby ktokolwiek (nawet lekarze z tytułami) mógł ferować wyroki śmierci.
                    • alessa28 Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 22:48
                      magdallenac napisała:

                      > I pizdy, a nie fizdy.

                      A jednak tlumok z ciebie, niunia

                      . Mogłaś nie słyszeć nigdy tego określenia niemniej wypadało się domyślić, że zmieniam formę aby nie rzucać na szanownym forum mięsem.


                      A teraz uspokój się, bo tak się uniosłaś, że jeszcze coś
                      > Ci się stanie

                      Hahaha. Daj spokój, pewnie mogłabyś być moja matka więc zastosuj to raczej do siebie.
                      Chyba, że Twoja zdystansowana, chłodna postawa to wynik codziennej dawki psychotropów 😀

                      . Mamy 21 wiek i spora cześć społeczeństwa ma jak nie cukrzyce to
                      > jakieś choroby autoimmunologiczne, często nawet więcej niż jedną. Wirus nie jes
                      > t na tyle zbadany, aby ktokolwiek (nawet lekarze z tytułami) mógł ferować wyrok
                      > i śmierci.

                      A w ogóle nie odnoszę się do tego.
                      Niepomiernie irytuje mnie wydawanie porad w tonie autorytarnym, przez mentalny beton.
                      Czuje się wtedy w obowiązku skierować narracje na właściwe tory xd

                      Jeśli czujesz jeszcze potrzebę zabłyśniecia, w Rossmannie na promocji znajdziesz brokat, posyp się obficie 😘
                      • magdallenac Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 23:03
                        Rzeczywiście, zapomniałam, że u Was już późny wieczór, więc Ciebie nie emocje poniosły, a najzwyczajniej było pite wink Idź odpocznij, bo bełkoczesz i robisz z siebie pośmiewisko. I na przyszłość- piłaś, nie pisz.
                        • alessa28 Re: Nauczanie indywidualne 13.01.21, 08:44
                          magdallenac napisała:

                          > Rzeczywiście, zapomniałam, że u Was już późny wieczór, więc Ciebie nie emocje p
                          > oniosły, a najzwyczajniej było pite wink Idź odpocznij, bo bełkoczesz i robisz z
                          > siebie pośmiewisko. I na przyszłość- piłaś, nie pisz.

                          Hahaha.

                          W ogóle nie pije więc kula w płot. Ale najczęściej posądzamy ludzi o coś, co sami robimy tak więc projektujesz aż miło.
                          Na twojej amerykańskiej wsi to zapewne jedyna rozrywka zatem nie dziwię się, że akurat to ci przyszło do głowy.

                          Tak btw to przezabawne "u was" w kontekście śmiesznej emigrantki, której wydaje się że złapała Pana Boga za nogi za oceanem 😀😀
                          Nikus Dyzma w żeńskim wydaniu.

                          Twoje wypowiedzi w tym wątku są tak żałosne, że wypadałoby życzyć Ci abyś stanęła przed podobnym do autorki wątku dylematem ale życzliwie poradzę aby następnym razem, niż będzie pisane, nie było pite i brane 😘😘


                          • magdallenac Re: Nauczanie indywidualne 13.01.21, 14:57
                            alessa28 napisała:


                            > W ogóle nie pije więc kula w płot. Ale najczęściej posądzamy ludzi o coś, co sa
                            > mi robimy tak więc projektujesz aż miło.

                            Czy to dlatego, zarzuciłaś mi w swoim poprzednim poście pisanie pod wpływem psychotropów?

                            > Tak btw to przezabawne "u was" w kontekście śmiesznej emigrantki, której wydaje
                            > się że złapała Pana Boga za nogi za oceanem 😀😀

                            Emigracja przestała być przedmiotem zazdrości i nie powinna budzić specjalnych emocji po roku 1989, ale masz rację, do złapała Pana Boga za nogi za oceanem dodałabym też- w czepku urodzona.

                            >
                            > Twoje wypowiedzi w tym wątku są tak żałosne, że wypadałoby życzyć Ci abyś stanę
                            > ła przed podobnym do autorki wątku dylematem ale życzliwie poradzę aby następny
                            > m razem, niż będzie pisane, nie było pite i brane 😘😘

                            A ja proponuję, abyśmy pożegnały się bez tych całusków i nadmiaru emotikonów.
                    • nangaparbat3 Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 23:49
                      Wirus nie jest na tyle zbadany, aby ktokolwiek (nawet lekarze z tytułami) mógł ferować wyroki śmierci.

                      Ferować może nie, ale stwierdzić, że w danym wypadku zagrożenie jest bardzo duże, jak najbardziej mogą.

                      Wnuczka mojej znajomej, lekarki, też przestała chodzić do szkoły, dokładnie z tego samego pwodu co córka Joanek - matka ma chorobę, przy której covid może się okazać śmiertelny.
                      Ale ty jesteś mądrzeja.
            • arista80 Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:13
              A w tym okresie nauczania ED zamierzasz dziecko przezcały czas trzymać w domu tylko z tobą, bez jakichkolwiek wyjść, spacerów, tylko ty i córka? Bo jeżeli dziecko miałby czekać taki żywot, to ja naprawdę wolałabym, aby ten okres do szczepionki dziecko spędziło z jakąś dalszą rodziną, kimś zaprzyjaźnionym. Nie wobrażam sobie by moje dziecko cały czas siedziało w domu, bez żadnego kontaktu z rówieśnikami. Dla mnie to horror.
              Nota bene. Mieszkamy w jednym budynku z teściami i matką teściowej 91-lat. Teść ponad 75 lat z wysokim ciśnieniem przeszedł covida bezobjawowo, teściowa nawet nie robiła testu, bo nie wykazywała objawów. Oboje jeszcze pracują, wychodzą i mimo wieku i dolegliwości prowadzą w miare normalne życie. Jak najbardziej mają kontakt z wnukami - moimi dziećmi, które normalnie uczęszczają do szkoły, przedszkola i zajęcia pozalekcyjne. Może zluzuj trochę.
              • joanekjoanek Re: Nauczanie indywidualne 12.01.21, 15:32
                Wychodzić wychodzimy. Ja też wychodzę. Nie izoluję się jak w więzieniu, tylko podejmuję wszystkie, ale to wszystkie możliwe środki ostrożności. Nie idę do sklepu, jeśli nie muszę, no ale jeśli absolutnie muszę, to idę. Na bardzo krótko, bez tłumów, w pełnym rynsztunku. To ten klimat raczej.
                Niestety w tym klimacie się nie mieszczą bliskie spotkania z dziećmi pod dachem. Gada z psiapsiółkami przez komputer, spotykają się na chwilę na dworze, w dystansie. Ale jeśliby przeszła na ED, to te kontakty by pewnie osłabły, ciężko by było.
                Nie będę roztrząsać tu istoty swoich chorób i dlaczego właśnie mi zagraża, a Twojemu teściowi nie. Ja do histeryczek nie należę, do hipochondryczek tym bardziej nie. Przyjmij na wiarę, że sytuacja po prostu jest bardzo poważna i już. Tak bywa.