Dodaj do ulubionych

Lekki sen...ratunku

14.01.21, 16:10

Od zawsze śpię jak zając pod miedzą....budzi mnie wszystko...najmniejszy hałas...dopóki nie musze wstawać o 4 i jest szansa odespać to dramatu nie ma...
Ale właśnie teraz muszę wstawać rano i muszę być wyspana i wypoczęta...kolejna nieprzespana noc zaczyna irytować...Jak sobie pomóc, przespać noc i usłyszeć budzik ?
Stopery...? Raczej nie sprawdzą się w moim przypadku Ale wypróbuję którejś nocy...
Melatonina?
Coś innego?
Obserwuj wątek
        • mikams75 Re: Lekki sen...ratunku 14.01.21, 22:30
          uslyszysz, placz dziecka tez uslyszysz jesli masz jeszcze male, o ile budzik masz glosny, zrob eksperyment w weekend.

          Ja lubie z takiej miekkiej lekko gumowej pianki, je sie zgniata mocno, trzeba wlozyc do ucha pod odpowiednim katem (nie na prosto) i przytrzymac i poczekac az sie rozpreza i dopasuja do ucha. Ale trzymac trzeba, inaczej same sie wypchna z ucha przy rozprezaniu. One maja rozne stopnie wyciszenia, ja wybieralam zawsze te najmocniejsze. Najgenialniejsze jednak dostalam w pewnym hotelu, gdzie wyskoczyli z jakimis robotami na ulicy. Poczatkowo jest jakby tak glucho w glowie, ale mozna sie przyzwyczaic jak sie juz zasnie to to zupelnie nie przeszkadza.
        • vivyan Re: Lekki sen...ratunku 14.01.21, 22:41
          Budzik usłyszysz bez problemu, zwłaszcza jak co położysz na stoliku nocnym. Ja najbardziej lubię stopery z takiej miękkiej masy plastycznej. Nie są zupełnie dźwiękoszczelne ale dobrze tłumią wszelkie hałasy w tle i zasypia się idealnie. W nocy się lekko wysuwają, pod wpływem ciepła, nie ma problemu z uslyszeniem budzika. Używam od prawie 20 lat i już nie umiem zasnąć bez nich 😉
    • olkkaa_99 Re: Lekki sen...ratunku 14.01.21, 21:55
      Poradze w wlasnego wieloletniego doswiadczenia. Mialam ten problem od ok 11 roku zycia. Cale lata koszmaru i nie przesadzam - permanentne, wieloletnie niedospanie dramatycznie odbija się na samopoczuciu i odpornosci.
      Pomogły :
      - stopery (na dłuższą mete niewygodne, ale sprobuj, działają)
      - trittico - lek na recepte, bardzo skuteczny, ale ma skutki uboczne, niedawno był o tym wątek
      - nasen - lek na recepte, raczej hardkorowy, u mnie mnostwo skutkow ubocznych, ale u niektórych sie sprawdza

      Z naturalnych metod nie pomoglo mi nic, wiec ich nie komentuje. Po melisie zawsze boli mnie głowa, cisnienie mi chyba leci w dół.

      • joanna05 Re: Lekki sen...ratunku 14.01.21, 22:34
        Ja odstawiłam nasen już dość dawno, bo niestety uzależniał. Był czas, że musiałam mieć go w domu, nawet jeśli nie brałam - ale jednak sen jest taki ciężki, niezdrowy po tym, no nienaturalny. No i film się urywa po zażyciu, coś okropnego, trzeba zdążyć na czas się położyć, bo można paść tam, gdzie się jest wink
        A próbowałaś melatoniny?
        • karme-lowa Re: Lekki sen...ratunku 14.01.21, 22:38
          joanna05 napisała:

          > Ja odstawiłam nasen już dość dawno, bo niestety uzależniał. Był czas, że musiał
          > am mieć go w domu, nawet jeśli nie brałam - ale jednak sen jest taki ciężki, ni
          > ezdrowy po tym, no nienaturalny. No i film się urywa po zażyciu, coś okropnego,
          > trzeba zdążyć na czas się położyć, bo można paść tam, gdzie się jest wink
          > A próbowałaś melatoniny?
          O kurczę. Ja jestem bardzo zadowolna z "Nasen". Biorę pół tabletki. I śpię super. Budzę się wypoczęta.
          Natomiast po hydroksyzynie to była masakra. Wstawałam i potem chodziłam jak pijana.
          • joanna05 Re: Lekki sen...ratunku 14.01.21, 22:43
            karme-lowa napisała:

            > O kurczę. Ja jestem bardzo zadowolna z "Nasen". Biorę pół tabletki. I śpię supe
            > r. Budzę się wypoczęta.
            > Natomiast po hydroksyzynie to była masakra. Wstawałam i potem chodziłam jak pij
            > ana.
            Też brałam po pół, zanim odstawiłam. No niestety, nadal uzależnia, i to pół. Lepiej tego chyba dłużej nie brać, tylko bardzo okazjonalnie.
            Melatonina zdrowsza, choć łagodniej działa - teraz już nawet czasem nic nie biorę i dzięki niej śpię, bo mi jednak ciut sen wyregulowała. Brałam ją stale z pól roku może? I teraz powoli odstawiam też, bo już naturalna senność ok. północy mi wraca. Spróbuj, warto, to naturalny hormon powodujący senność, trzeba go wziąć na ok. 2 godziny przed położeniem się spać.
            • karme-lowa Re: Lekki sen...ratunku 14.01.21, 22:48
              joanna05 napisała:

              > Melatonina zdrowsza, choć łagodniej działa - teraz już nawet czasem nic nie bio
              > rę i dzięki niej śpię, bo mi jednak ciut sen wyregulowała. Brałam ją stale z pó
              > l roku może? I teraz powoli odstawiam też, bo już naturalna senność ok. północy
              > mi wraca. Spróbuj, warto, to naturalny hormon powodujący senność, trzeba go wz
              > iąć na ok. 2 godziny przed położeniem się spać.
              Ja Nasen biorę raz na 2 tygodnie, albo raz w miesiącu bo wiem, że uzależnia. Wspomagam się czymś ziołowym. Ale spróbuję melatoniny. Polecasz jakąś firmę?
              • joanna05 Re: Lekki sen...ratunku 14.01.21, 22:51
                Nie, to chyba wszystko jedno - ja po prostu kupuję opakowania z dawką 5 mg w jednej tabletce i biorę dwie wieczorem, jeśli w ogóle biorę.
                No to spoko, jak co parę tygodni to się raczej nie uzależnisz - ja miałam czas, gdy łykałam nasen co wieczór i żebrałam po rodzinie po recepty na zapas, żeby nie zostać nigdy bez. Nie chciałabym do tego wracać, nie byłam w stanie wstać rano po mniej niż 8 godzinach snu, bo byłam kompletnie nieprzytomna, no generalnie nie wspominam tego dobrze, choć zasypia się błyskawicznie, rzeczywiście.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka