16.01.21, 15:36
Ktoś mi wyjaśni skąd te kosmiczne ceny sanek? Widzę na alledrogo po ponad 200 zł, na Fejsie ludzie ogłaszają się, że za 150 sprzedadzą używane.
Co to za kosmos?
Obserwuj wątek
    • kochamruskieileniwe Re: Sanki 16.01.21, 15:38
      Ostatnie lata nie sprzyjały temu sportowi. Przynajmniej na Mazowszu. Na lokalnej dzielnicowej grupie - co drugie ogłoszenie dotyczy poszukiwanych sanek.....Ale ceny za używane to max 50 zł.
    • daniela34 Re: Sanki 16.01.21, 15:38
      Bo jest problem z dostępnością w sklepach. Dwie moje dzieciate koleżanki dziś rozpaczliwie poszukiwały na Fb, bo dzieci chcą jeździć i dostawa za tydzień ich nie urządza.
      • milupaa Re: Sanki 16.01.21, 15:42
        U mnie to samo! Szukam sanek od 3 dni i nie ma... Sklepy obiecują dostawy pon, wt. Używane ceny kosmos, a idą jak swieże bułeczki. Co zapytam to za chwilę ogłoszenie nieaktualne. Jestem zła. Na siebie że wcześniej nie pomyślałam, na jesieni trzeba było kupić ale były pilniejsze sprawy. Mam nadzieję że jeszcze ta zima potrwa a producenci wezmą się ostro do roboty.
      • iberka Re: Sanki 16.01.21, 19:45
        Auchan dziś miał dostawę w niemal tych cenach.....był szał 😂. Wczoraj w ciągu 3 minut od wystawienia sprzedałam 2 jabłuszka, kolejne kilka minut i spodnie zimowe z kurtkami poszły wink.
      • stasi1 Re: Sanki 16.01.21, 17:28
        Ja mam jeszcze z dzieciństwa ale moje są ,,wyczynowe", metalowe. Podejrzewam że te sanki z którymi moje się w swoim czasie zderzały już nie istnieją. Za to nie nadają się na świeży śnieg, bez lodowej podkładki
    • ichi51e Re: Sanki 16.01.21, 16:30
      od paru lat obserwuje na limango sanki po przecenie za 500 stowek (khw). wczoraj bylismy na gorce i co mnie uderzylo te ze dzieciaki tutaj maja serio porzadne sanki - ten plastik taki mocny bo Bog swiadkiem ze sanek tu nikt nie oszczedza. jednoczesnie one chyba sa bardzo lekkie bo rodzice nawet sie do gorki nie zblizaja - siedza na lawkach i zlewaja co dzieci robia. gorka rzadzi sie sama i to zupelnie sama bo nawet maluchy draluja same.
      wiec odpowiedz brzmi - jakosc =cena mocne a lekkie
      • heca7 Re: Sanki 16.01.21, 16:46
        Mam te sanki. Już drugie bo pierwsze syn rozwalił na drzewie- jechali we dwóch z kuzynem, może to przeważyło. Ale rzeczywiście są bardzo solidne. Sama na nich wielokrotnie zjeżdżałam.
        • bye-bye Re: Sanki 16.01.21, 18:54
          Ja też mam khw. Tzn. moje dzieci maja😉 kupowałam kilka lat temu ale bliżej 200/300 niż 500🤯 są bardzo solidne , kierownica, hamulec i wytrzymują tez mój tyłek nielekki😸
      • thea19 Re: Sanki 16.01.21, 18:53
        mam khw po starszym, kupiłam używkę za 150zł - jakoś nie było okazji do sprzedaży bo i kto by kupił jak śniegu nie było. Teraz dla młodszego jak znalazł.
    • thank_you Re: Sanki 16.01.21, 16:38
      Wczoraj kupiłam na olx za 300 zł, nowe, które w Decathlonie są za 220 zł. wink

      Dwie pary sanek i "skuter" Młody ma u dziadków - do tej pory tylko tam jeździł. No i w górach, ale w hotelu zawsze były sanki.
    • heca7 Re: Sanki 16.01.21, 16:43
      Wczoraj z powodu zamknięcia sklepów typu Decathlon pojechałam na zakupy do niewielkiego , prywatnego sklepu sportowego pod Wawą. Zanim załatwiłam wszystko przez sklep przewinęło się z 5 osób i wszystkie pytały- czy są sanki??? Nie ma, wszystkie kilkadziesiąt sztuk sprzedali w ciągu jednego dnia.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Sanki 16.01.21, 16:52
      Mam sanki od 8 lat, i mój syn jeździł na nich (Wrocław) dwa razy.
      W górach ma sanoi u babci czy jabluszko.
      Wczoraj nasze sanki z oparciem sprzedałam koleżance dla rocznej córeczki.
      Ponieważ sanek nie używaliśmy od 4 lat zapomniałam, że one z oparciem.
      Ale spoko ciocia w pn pójdzie do sasiada i kupi, bo po internetach sanek porzadnych brak.
      Polecam wam firmę polską Spólnota, sanki od ich mamy od 50 lat!
    • ophelia78 Re: Sanki 16.01.21, 17:35
      Mieszkam w Szczecinie. Np w ub roku dni ze śniegiem bylo ZERO. Ostatnia śnieżna zima byla u nas w 2010. Wiec wierze ze są ludzie który po prostu sanek nie mają. Teraz sypnęło i dzieci chcą na sanki....
      Podaż/popyt i stąd te ceny
      Na lokalnych grupach multum zapytan o sanki
      • thea19 Re: Sanki 16.01.21, 18:55
        w Wawie tez od lat śniegu nie było, mój młodszy w sierpniu będzie miał 4lata i pierwszy raz w życiu na sankach jeździ.
        • ela.dzi Re: Sanki 16.01.21, 23:25
          thea19 napisała:

          > w Wawie tez od lat śniegu nie było, mój młodszy w sierpniu będzie miał 4lata i
          > pierwszy raz w życiu na sankach jeździ.

          ??? Może u Ciebie. Zeszły sezon był jedyny, kiedy śniegu w ogóle u mnie nie było. Nie powiem, że cały czas był, ale jednak trochę się moje dzieciaki nazjeżdżały.
          • thea19 Re: Sanki 17.01.21, 00:03
            śnieg, który rozpuszcza się zanim spadnie na ziemię to nie śnieg. Dziś po 5 latach wykopałam swoje buty zimowe z garażu, całe były w kocim żwirku i kurzu. Od paru dni łopata do śniegu pierwszy raz została użyta zgodnie z przeznaczeniem, wcześniej służyła do ładowania grysu. Pamiętam, że w 2017 przez 2 dni nawet coś tam zmiotłam ze schodów. Moja suczka znowu jest szczęśliwa bo może się tarzać do woli.
            • ela.dzi Re: Sanki 17.01.21, 09:01
              thea19 napisała:

              > śnieg, który rozpuszcza się zanim spadnie na ziemię to nie śnieg. Dziś po 5 lat
              > ach wykopałam swoje buty zimowe z garażu, całe były w kocim żwirku i kurzu. Od
              > paru dni łopata do śniegu pierwszy raz została użyta zgodnie z przeznaczeniem,
              > wcześniej służyła do ładowania grysu. Pamiętam, że w 2017 przez 2 dni nawet coś
              > tam zmiotłam ze schodów. Moja suczka znowu jest szczęśliwa bo może się tarzać
              > do woli.

              Przeczytałaś co napisałam ? U mnie oprócz zeszłego roku była normalna zima. Warszawa.
    • cruella_demon Re: Sanki 16.01.21, 18:24
      Bo, nie wiem jak w innych, ale w całym moim mieście, w żadnym sklepie nie ma sanek. Całe szczęście, że moje dzieci mają, bo jak się zainteresowałam, chciałam kupić dwuosobowe, to w ogóle jakiekolwiek sanki są w tym momencie nie do kupienia.

      Sanki jak sanki, ale nie mogę dziecku rękawiczek kupić. W żadnym z dużych marketów nie ma rękawiczek dla dzieci!! a smyki w ch pozamykane. Syn zgubił jedną, na razie i tak jest zimno, więc chodzi w grubych śniegowych. Jedyna nadzieja w lokalnym bazarku, pójdę w poniedziałek, jak tam nie dostanę, to już nigdzie.
      • thea19 Re: Sanki 16.01.21, 18:56
        to fakt, nigdzie nie ma. Młodszy ma zapas kombinezonów, kurtek i akcesoriów po starszym a starszemu kupiłam w coccodrillo ale przez neta bo stacjonarnie tylko dla dziewczynek.
          • ga-ti Re: Sanki 16.01.21, 20:35
            Bo zimowe ciuchy były jesienią, a teraz to się już do wiosennej kolekcji przygotowują smile

            U nas na lokalnej grupie poszukiwane były spodnie 'narciarskie' dla dzieciaków, też podobno nie ma w sklepach.
            • cruella_demon Re: Sanki 16.01.21, 23:20
              Ale to by było wtedy tak samo każdej zimy. Mój syn gubi rękawiczki seryjnie i w zeszłym roku bez problemu kupowałam nową parę gdziekolwiek, a teraz nie ma nigdzie.
              Rok temu śniegu nie było, ale zimno było tak samo, to co dzieci rękawiczek nie miały? smile
              • thank_you Re: Sanki 17.01.21, 08:30
                A zauważyłaś .ze w Polsce miedzy październikiem a majem dzieci znikają? Płace zabaw puste, rzadko kiedy widzi sie dzieci w wozku.
                A tu śnieg spadł i trzeba dziecku pokazać.

                Pamietam, gdy syn był mały i zawsze padał tekst do mnie: nikogo na dworze nie ma, tylko wy (jako reprymenda, bo pogoda nieodpowiednia).

                Moj młody od zawsze ma po kilka par rękawiczek, bo one sie zwyczajnie niszczą/gubią; a zimy spędzał do tej pory na polskim biegunie zimna, wiec śnieg i mroz nie są dla niego zaskoczeniem. Ostatnio na nartach zniszczył dwie pary rękawiczek, a jedna zgubił na spacerze. 😂
            • kosmos_pierzasty Re: Sanki 17.01.21, 09:42
              Nie ma, ją sanki mam, ale właśnie nie miałam śniegowców i spodni dla dziecka, rok temu, dwa, miała, to nie używała, więc nie kupiłam. I przedwczoraj latałam po mieście w stresie, żeby zdążyć przed tą cholerną godziną dla seniorów, ale kupiłam. Ostatnia parę butów w rozmiarze córki, spodnie w second handzie. Szczęśliwa byłam jak w marcu, kiedy żel antybakteryjny dotrwałam 😁
              Nie chciałam zamawiać online, bo właśnie że śniegiem to nie wiadomo, ile poleży, zresztą już wczoraj przedwczoraj zakupy intensywnie eksploatowane. Ciężko by było bez nich.
            • una_mujer Re: Sanki 17.01.21, 09:55
              W Decathlonie są spodnie narciarskie - jak zamówisz przez internet wieczorem, odbierzesz u nich następnego dnia (mają otwarty market tylko do odbioru zamówień)
          • kosmos_pierzasty Re: Sanki 17.01.21, 09:44
            cruella_demon napisała:

            > Tych rękawiczek naprawdę nie rozumiem. W poprzednich latach co prawda śniegu ni
            > e było, ale przecież było zimno.
            >
            Ale jak jest zimno to ręce w kieszeni i cześć, ją tak robię z reguły, fakt że dziecko rękawiczki ma, ale też różnie z korzystaniem. No a w śniegu są niezbędne.
    • hanusinamama Re: Sanki 16.01.21, 19:39
      Bo w sklepach nie ma. Znajomi mają sklep sportowy ( juz niedługo bo zamykaja), w zeszłym roku kupili 30 sztuk...sprzedała sie jedna. Taka zima była...zostali z resztą. W tym roku nie kupili żadnych...a te co zostały rozeszły sie teraz.
    • ga-ti Re: Sanki 16.01.21, 20:32
      Sanki w sklepie widziałam w listopadzie, oczywiście nie rozchodziły się. Teraz nie ma, podobno sa w Decathlonie, ale nie każdy ma po drodze. W mojej biedronce w zeszłym roku było sporo sanek, jabłuszek, ale też się nie rozchodziły, w tym roku (sezonie) nie widziałam, duże są, miejsce zajmują, a zimy nie było kilka lat.
      Używane na facebooku chodzą po 40-50 zł.
      Ja mam jakieś wiekowe, z 10 lat mają, plastikowe, zakurzone i zapajęczynowane, ale dały radę smile
    • 1012ja Re: Sanki 17.01.21, 00:02
      O jej. U mnie są 4 pary a dzici 2. Najstarsze pamietają moje dzieciństwo więc mają ponad 40 lat. Drugie marki Davos kupine używane na giełdzie za 10 zł będą już ok. 15 lat u nas. Składane, też z giełdy i nówki od teściów aktualnie wymagające naprawy bo spaw puścił. Ale jak robimy kulig to i tak od sąsiadów trzeba pożyczyć bo dzieciaki chcą jechać ale sanek nie mają.
      A są jeszcze plastikowe ale jeszcze na strychu.
      To chyba wygrałam.
    • heca7 Re: Sanki 17.01.21, 00:11
      A'propos sanek. Dziś po raz pierwszy od lat widziałam sanki ciągnięte za samochodem. Tak mnie zatkało, że kluski z koreańskiej, którą jadłam zupki spadły mi na laptop tongue_out Nie wiem co kierowca miał w głowie ale w zakręt pod moim domem wpadł z impetem i aż nim zarzuciło. A za nim dwoje dzieci nie starszych niż 10 lat.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka