Dodaj do ulubionych

Steve Jobs

25.01.21, 15:24
Obejrzałam film o nim, niby biograficzny... Jednak wiem, jak należy podchodzić do tego typu produkcji.
Miałabym pytanie do jego fanek - o ile są tu takie smile
Na ile film jest bliski prawdy?
Czy to faktycznie był taki świr?
Czy historia z jego córką jest prawdziwa? I na ile?
Sama nie jestem aż tak bardzo zainteresowana, żeby mieć motywację do czytania biografii (a należałoby nie jedną, by sobie wyrobić zdanie), ale chętnie poznałabym odpowiedzi na powyższe pytania smile
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Steve Jobs 25.01.21, 15:31
      Ja się podepnę z pytaniem - czy to on zdecydował się chodzić tylko w czarnych jeansach i T-shirtach, żeby nie zawracać sobie głowy ciuchami?
    • primula.alpicola Re: Steve Jobs 25.01.21, 15:35
      Czytałam książkę jego córki.
      Najgorsze co jej zrobił, to odrzucanie i przyciąganie, i tak w kółko. Dziewczyna na antydepresantach i w terapii od dziecka. Byłoby dla niej lepiej gdyby ją odrzucił raz a porządnie.
      Swohe ześwirowanie przypłacił życiem. Odrzucił medycynę konwencjnalną, a jego wcześnue wykryty guz był operacyjny. Wolał pójść w akupresury itp.
      • afro.ninja Re: Steve Jobs 25.01.21, 15:54
        Na początku, ale pozniej szukal ratunku gdziekolwiek, miał przeszczep. Tez czytalam tę ksiązkę, moim zdaniem i tak jego córka miała szczęście, bo byli ludzie, którzy chcieli jej pomóc. Ona i tak bardzo łagodnie obeszła się z ojcem i matką, nie wiem ktore z nich było gorsze, oboje nie zachowali sie wobec niej dobrze.
        Znam ludzi bogatych (pewnie ze 100 milinow majątku) i tez sa bardzo skąpi, ale ten Jobs, był naprawdę skąpy.
    • tanebo001 Re: Steve Jobs 25.01.21, 15:39
      Trudno powiedzieć. Film to bodajże 14 lat życia Jobsa. Ludzie którzy go znali potwierdzają że zmieniał się. W najlepszych latach przed śmiercią był o wiele lepszy. W najgorszych, w młodości - o wiele gorszy. Ogólnie był bucem. Wiele faktów się nie zgadza - nie stworzył iphona żeby córka nie słuchała walkmana. Nie stworzył Next by wrócić do appla. Dialogi z filmu nie miały miejsca. Ogólnie film jest zgodny z rzeczywistością ale to nie biografia.
    • bi_scotti Re: Steve Jobs 25.01.21, 15:45
      Wydaje mi sie (WYDAJE!) i jakos len nie popycha mnie do sprawdzenia tego wydawania (sorry), ze corka byla consulted przy/przed produkcja filmu; gdzies chyba nawet jakis wywiad z nia przy okazji premiery mi sie kojarzy ... Ale glowy nie dam - to mogl byc inny swir z inna corka wink However, jesli to byla corka SJ, to pewnie jakos by to uwiarygodnialo tresc i wymowe filmu.
      Na marginesie, glupio sie przyznac, ale dopiero przy okazji jego historii dowiedzialam sie, ze istnieje forma pancreatic cancer, z ktora medycyna w miare sobie radzi - tych 5% przypadkow, do ktorych SJ nalezal - szkoda, ze nie skorzystal z tego, ze mial szczescie byc w tych minuscule 5%, eh ... Simply silly sad Cheers.
        • bi_scotti Re: Steve Jobs 25.01.21, 23:33
          On dlugo wierzyl w natural way, diety, suplements, inne jakies takie magic a gdy juz w koncu podjal decyzje, ze Western medicine moze jednak pomoze (lacznie z transplant), to bylo ciut za pozno uncertain No bo nawet dla tych 5% Western medicine ma pomoc w okreslonych ramach czasowych, w pewnym momencie cancer wins sad Istnieje jednak duze (bardzo duze) prawdopodobienstwo, ze tak byc nie musialo. SJ podjal swoje decyzje i zaplacil za nie wlasnym zyciem. Sad but true. Serwus.
    • feliz_madre Re: Steve Jobs 25.01.21, 19:47
      Widziałam film. Kompletnie nie oddaje ani jego geniuszu ani jego że świrowania. Przeczytaj książkę Isaaksona Stave Jobs - rewelacyjna. Świetnie napisana, wszystko się przepięknie układa w całość - jak dla mnie jazdy kto posiada produkt Apple powinien ją przeczytać. Polecam audiobook - zarąbuście przeczytana.
      • norra.a Re: Steve Jobs 25.01.21, 19:53
        Ja czytałam, ale ona potwierdza, że był złym ojcem, wrednym szefem i wykorzystywał nawet przyjaciół - np namówił Woźniaka na pomoc w napisaniu gry, a gdy dostał premię to zatrzymał ją tylko dla siebie i wiele tego typu przykładów.
      • bistian Re: Steve Jobs 25.01.21, 20:02
        feliz_madre napisała:

        > Widziałam film. Kompletnie nie oddaje ani jego geniuszu ani jego że świrowania.

        Żaden geniusz, tylko sprytny administrator. Genialni byli i są informatycy, którzy to wszystko stworzyli i matematycy, dzięki którym się się udało
          • bi_scotti Re: Steve Jobs 25.01.21, 23:36
            myelegans napisała:

            > mial charyzme, wizje i geniusz....jest wielu swietnych matematykow i informatyk
            > ow, a geniusz Jobs jest jeden

            Genius to chyba jednak overstatement. No chyba, ze za genialny uzna sie tez jego bezwzgledny sposob wykorzystywania swiata i ludzi dookola - wtedy tak - definitely byl genialny suspicious Cheers.
            • snakelilith Re: Steve Jobs 26.01.21, 00:00
              Jobs już za życia polaryzował. Ale biorąc pod uwagę, że Apple stało się tak znaczącą marką, to owszem, Jobs był geniuszem. Można przecież doceniać jego pracę i charyzmatyczny wręcz charakter bez chęci bycia jego żoną czy córką.
        • snakelilith Re: Steve Jobs 25.01.21, 23:54
          bistian napisał:


          > Żaden geniusz, tylko sprytny administrator. Genialni byli i są informatycy, któ
          > rzy to wszystko stworzyli i matematycy, dzięki którym się się udało

          Gdy informatycy decydowali o digitalizacji, to do dziś wklepywalibyśmy enigmatyczne rozkazy jak w systemie DOS. To dzięki wizjonerom jak Jobs mamy intuitywne, zrozumiałe dla wszystkich komputery, nie mówiąc już o przyjemności użytkowania estetycznego sprzętu. Jobs BYŁ geniuszem, co nie oznacza, że prywatnie był sympatycznym człowiekiem. Ale wie dziś ktoś jeszcze, że Einstein był ujowym mężem i ojcem?
            • snakelilith Re: Steve Jobs 26.01.21, 00:31
              Naśladowanie jest oznaką największego uznania, jak mówi chińskie przysłowie. Może i Jobs coś ukradł, ale jego zasługą stało się, że to coś posłał w świat. Cała masa świetnych rzeczy skończyła gdzieś w ciemnej szufladzie, bo ludzie nie potrafili do tych wynalazków przekonać innych. Jobs potrafił. Do tego wiedział, czego ludzie potrzebują i chcą, a to jest wybitna umiejętność.
    • kafana Re: Steve Jobs 25.01.21, 23:09
      Ja przesłuchałam polowe książki biograficznej o nim. Nie mył się był mega gdburem, jadł jakieś wybrane pokarmy ( chyba rośliny niegotowane) i takie tamsmile nie dałam rady do konca
      • afro.ninja Re: Steve Jobs 25.01.21, 23:22
        Byl strasznym skąpcem. Córka musiala przez wiele lat myc recznie naczynia, bo ją wkręcił,.ze zmywarki nie mozna podlaczyc, czy jest zepsuta. Oczywiście nie bylo to prawdą. Corka z matką chciały, zeby im kupil lonkretny dom, marzyly o nim i poprosily, zeby im teb dom kupil. Kupił, ale dla.siebie..i tez starał się utargować jak najnizsza cenę.
        • tanebo001 Re: Steve Jobs 25.01.21, 23:26
          Można podciągnąć to pod skąpstwo ale to co zrobił Woźniakowi to już skąpstwo. Dostał 5000$ i nie podzielił się z nim choć to Woźniak odwalił robotę. To już złodziejstwo.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Steve Jobs 26.01.21, 08:14
              Żonie ani dzieciom z małżeństwa nie żałował, żałował matce swojego pierwszego nieślubnego dziecka i temuż dziecku. Najpierw procesował się o zaprzeczenie ojcostwa (nie udało się, test DNA wyszedł, jaki wyszedł), potem migał się o płacenie alimentów (500 dolców, już należał do najbogatszych ludzi świata), a na koniec odmówił zapłacenia za jej studia (zapłacili przyjaciele jej matki, po paru latach im łaskawie zwrócił).

              Przez cały czas zachowywał się wobec Lisy jak skończony k*tas, robiła za bezpłatną niańkę do młodszych dzieci i nie pozwolił jej wychodzić z pokoju, jak obmacywał żonę ("this is a family moment").

              A jedną z jego ulubionych rozrywek było zapraszanie ludzi na kolację do wypasionej knajpy i wychodzenie bez płacenia.
              • riki_i Re: Steve Jobs 26.01.21, 12:11
                Był wrednym sukinsynem. Do tego kradł cudze pomysły i oszukiwał ludzi na kasie. Oprócz tego był geniuszem marketingu, a i trendy sprzedażowe wyczuwał w punkt.
              • afro.ninja Re: Steve Jobs 26.01.21, 16:01
                Żonie też żałował. Kiedyś zrobił jej karczemną awanturę, bo kupiła siostrzenicy sukienkę. A ona miała własny biznes, który nieźle prosperował. W salonie nie było kanapy.
    • chococaffe Re: Steve Jobs 26.01.21, 07:55
      Taka mała refleksja - kobiety, nawet najwybitniejsze w swoich dziedzinach, często ocenia się w kategoriach "matka" (albo nie-matka). Dobrze, że mężczyzn też to dotyka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka