Dodaj do ulubionych

Problem z mezem.. 😞

16.03.21, 12:02
Mój mąż jest jest dosyć inteligentny ale okropnie uparty i taki mało zaradny... . Nie skończył studiów bo stwierdził, że są do niczego nie potrzebne. Od kilku lat uczy się programowania na własną rękę ... teraz ma 30lat . Niestety mimo moich prosb od lat nie zmieniał pracy w której szef go tylko wykorzystywał i naciągał bo nic nie musiał tam robić i mógł sobie robić jakieś tam swoje rzeczy... Zarabiał tam grosze. Pracował tam 6lat. W końcu namówiłam go żeby zrezygnowal i poszukał czegoś innego, dzień po złożeniu jego wypowiedzenia dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Pracował do połowy grudnia. Umowę miał go końca roku. Ustaliłam z nim, że może zrobić sobie dwa mies przerwy "na odpoczynek ". Przez ten czas nie zrobił nic w domu, siedzi i ewentualnie posprząta trochę, no i mi pomoże w zakupach czy coś bo różnie się czuję w tej ciąży. Od dwóch tygodni szuka pracy i doprowadza mnie do szału !!!! Od kilku dni chodzi naburmuszony, nadąsany, bez kija nie podchodź. Mam go dosyć, jestem załamana w czerwcu rodzę jestem na zwolnieniu.. poszłam na dzienne studia, żeby uzupełnić mgr bo nie miałam. Muszę wszystko wcześniej pozlaicza bo normalnie mam w czerwcu sesje 😤. Studiuje na WUM mam pełno nauki a ten sobie w kulki leci. Nie chcę się z nim kłócić . Do 12-13 leży w łóżku, potem tylko kręci się i nic nie robi. Ok poszedł na prawko od tygodnia miał zapisać się na egzamin praktyczny "ale on nie wie na kiedy " ... Płakać mi się chce. Mamy remont do zrobienia to też mu ciężko. Jestem załamana 😔😔😔.
Obserwuj wątek
    • bei Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 12:11
      Gdybym nie znała takich przypadków, to pomyślałabym, ze wkręcasz nas.
      Ematkowo tak na szybko to -rozejrzyj się na WUM za innym kandydatem na męża, ten jakoś źle rokuje.
      • mama-ola Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 21:54
        annajustyna napisała:

        > Wymówienie składa się dopiero, gdy ma się już inna pracę. Współczuję.

        No właśnie. Zamiast cieszyć się, że mąż bez wykształcenia i umiejętności ma pracę, to mu się kazała zwolnić. W czasie pandemii. A teraz rozpacz, że taki ktoś nie znalazł nowej pracy. Nie ofiara, lecz ochotniczka.
        Też współczuję oczywiście.
    • bei Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 12:16
      Porozmawiaj poważnie, zaraz pojawi się dziecko, mąż już musi wyjść z roli podstraszonego nastolatka. Czy on ma jakiś plan ? Nawet dobrzy specjaliści czasem szukają pracy przez kwartał, może niech weźmie cokolwiek i w międzyczasie rozsyła cv.
      • karme-lowa Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 12:21
        bei napisała:

        > Porozmawiaj poważnie, zaraz pojawi się dziecko, mąż już musi wyjść z roli podst
        > raszonego nastolatka. Czy on ma jakiś plan ? Nawet dobrzy specjaliści czasem sz
        > ukają pracy przez kwartał, może niech weźmie cokolwiek i w międzyczasie rozsyła
        > cv.
        Tyle, że chłop nie chce. Chyba jest mu tak wygodnie.
        Pytanie, z czego tak naprawdę żyją?
      • pogmatwana12345 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 12:24
        Nie wiem... Jestem załamana 😞. Po co mi to dziecko... Pracowałam po 250h w miesiącu jakoś tak tym wszystkim się nie przejmowałam, nie zauważałam tego wszystkiego 😞. Teraz siedzimy w domu od grudnia razem i serio uważałam, że może sobie odpocząć, każdy ma prawo ale myślałam, że cokolwiek zrobi przez ten czas . No dobra wspierał mnie w sesji egzaminacyjnej jak byłam załamana, że nie zaliczę ale nic ze sobą nie zrobił 😞. Na prawo jazdy wysłałam go na siłę bo bałam się, że do porodu na rowerze albo sama samochodem .
    • stara-a-naiwna Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 12:36
      miałam / mam podobny przypadek w domu

      sprawa jest u mnie taka że sprawa stanęła na końcu noża i facet poszedł na swoją terapię
      miał do wyboru wypier... z domu

      Miałam mocno dość i mi się zwyczajnie ulało niewywiązywanie się, obiecywane, deklarowani i nicnie robienie (z ta różnicą, ze mój facet pracuje, zarabiamy dośc podobnie i mamy 2 dzieci)
      • pogmatwana12345 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 12:41
        On twierdzi, że nie potrzebuje psychologa 😞. Mój zawsze mniej ode mnie zarabiał ale szczerze akurat to dla mnie nie ma znaczenia. Nawet jakby zarabiał 2-3 tys złotych ale znalazl pracę w dziedzinie o której marzy będę zadowolona ! Nawet jakby na staż poszedł, dalibyśmy sobie radę... . Właśnie się z nim pokłóciłam, nie wiem czy słusznie. Może jest czymś przybity ? Były szef wisi mu jeszcze 10tys, miał mu spalać ale ostatnio coś się miga. Może dlatego ?
        Mąż twierdzi, że nie ma żadnego powodu jego złego humoru, poprostu ma gorszy czas. Może przez tą ciążę jestem bardziej przewrażliwiona ale już ejstem tak tolerancyjna, że serio już bardziej chyba się nie da 😞
        • jagoda2 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 14:37
          pogmatwana12345 napisał(a):

          > On twierdzi, że nie potrzebuje psychologa 😞. Mój zawsze mniej ode mnie zarabia
          > ł ale szczerze akurat to dla mnie nie ma znaczenia. Nawet jakby zarabiał 2-3 ty
          > s złotych ale znalazl pracę w dziedzinie o której marzy będę zadowolona ! Nawet
          > jakby na staż poszedł, dalibyśmy sobie radę... . Właśnie się z nim pokłóciłam,
          > nie wiem czy słusznie. Może jest czymś przybity ? Były szef wisi mu jeszcze 10
          > tys, miał mu spalać ale ostatnio coś się miga. Może dlatego ?
          > Mąż twierdzi, że nie ma żadnego powodu jego złego humoru, poprostu ma gorszy cz
          > as. Może przez tą ciążę jestem bardziej przewrażliwiona ale już ejstem tak tole
          > rancyjna, że serio już bardziej chyba się nie da 😞

          Wiem, że nie pomogę, ale powiem tak: za dobra jesteś dla niego. Zrób porządną awanturę i kopnij go w d... Jak nie pomoże zagroź odejściem, niepotrzebne Ci dorosłe dziecko zwłaszcza, że maleństwo w drodze. To Ty to wszystko ciągniesz, zauważ: studia, praca i jeszcze martwisz się o lenia i nieroba. Tym facetem trzeba wstrząsnąć. Mówię to z własnego doświadczenia, nad facetem NIE WOLNO się użalać, to tylko pogarsza sprawę.
          • stara-a-naiwna Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 14:59
            kiedy potrzasnąc wtedy potrząsnąć

            ale generalnie zdabać o siebie - dać faetowi szasę, jeśli coś realnie będzie od siebie wymagał i coś zrobi w kierunki żeby bylo lepiej to możesz trwać w tej relacji.
            Jeśli nic sie nie zmieni to... albo się użerasz z facetem i ciągniesz dom albo rozpoczynasz nowe życi zdana na sobie bez bagażu faceta który ciągnie Cię w doł sad
        • kretzkrety Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 15:00
          Ja strzelam że były szef mu niczego nie wisi tylko pan mąż wymyśla powody żeby usprawiedliwić swój "gorszy czas"
          A to typ, który zawsze ma gorszy czas. A najgorszy to będzie miał, jak się dziecko urodzi. A Ty, niewyspana, dorabiająca z płaczącym dzieckiem przy cycku, dalej będziesz szukala dla niego usprawiedliwień. De facto, będziesz miała dwoje dzieci.

          Serio, każ mu umykać w podskokach. Im szybciej, tym lepiej.
          • pogmatwana12345 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 16:04
            Nie no wisi, wisi pieniądze , akurat to wiem . Podobjo ma go zacząć spłacać od kwietnia/ mają 🙄. Na szczęście nie pali nam się ale lepiej mieć 10tys, niż nie mieć. Trochę nim dziś potrzasnelam ale nie chcę go dobijać bo dopiero roboty zaczął szukać a wiem, że to może nie być łatwe. Nie no nie czuje się jakbym miała dwójkę dzieci bo do tej pory właśnie On zajmował się całym domem / łącznie z remontowaniem go. Od pewnego czasu zauważyłam, że ma spadek nastroju i wgl jest jakiś dziwny.
          • jagoda2 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 16:05
            kretzkrety napisał(a):

            > Ja strzelam że były szef mu niczego nie wisi tylko pan mąż wymyśla powody żeby
            > usprawiedliwić swój "gorszy czas"
            > A to typ, który zawsze ma gorszy czas. A najgorszy to będzie miał, jak się dzie
            > cko urodzi. A Ty, niewyspana, dorabiająca z płaczącym dzieckiem przy cycku, dal
            > ej będziesz szukala dla niego usprawiedliwień. De facto, będziesz miała dwoje d
            > zieci.
            >

            Dokładnie. Szkoda życia na takiego gościa, a ludzie się nie zmieniają. Zazwyczaj.
            > Serio, każ mu umykać w podskokach. Im szybciej, tym lepiej.
    • purchawka2020 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 12:43
      Być może jest szansa , ze nadaje się do niańczenia dzieci.
      Wtedy Ty wracasz do pracy a on zajmuje się dzieckiem.
      Jak nie to - cytując Triss - wracaj do mamy - bo sama nie pociągniesz i dziecka i dorabiania.
    • nusiator Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 13:19
      Może mąż ma depresję skoro od dłuższego czasu ma zły nastrój i jest przybity? Skoro szef mu nie płacił, to już na wypowiedzeniu powinien szukać pracy. Trochę bez sensu dałaś mu przyzwolenie na "niepracowanie" i odpoczynek. Przecież jesteś w ciąży i on musi pracować, bo wydatki wzrosną. Musisz z nim porozmawiać, ale może bez atakowania, bo odruchowo będzie się bronił. Musicie wypracować jakieś rozwiązanie.
    • ms.piggy Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 13:28
      " nie zmieniał pracy w której szef go tylko wykorzystywał i naciągał bo nic nie musiał tam robić i mógł sobie robić jakieś tam swoje rzeczy... Zarabiał tam grosze " .. to chyba twój satry powinien płacic szefowi za wynajem biura, na zasadzie coworkingu...

      ty studiujesz dziennie medycyne, więc chyba tez nie pracujesz, no...masz chorobowe 100%, ale pisałaś o zleceniach, wiec teraz odpadają....coś czuję trolling....

      JA bym usuneła tego nieroba ze swojego życia i ciąże też
    • tt-tka Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 14:27
      pogmatwana12345 napisał(a):

      > Mój mąż jest jest dosyć inteligentny ale okropnie uparty i taki mało zaradny...

      Twoj maz jest BARDZO zaradny. Znalazl sobie zone dobrze zarabiajaca, w dzien praktycznie nieobecna w jego zyciu (skoro pracowalas 250 h/mies, co daje ponad 10 h przez 6 dni w tygodniu), wiec i nieklopotliwa, a w wymiarze intymnym dostepna, i pozwalajaca mu na prace hobbistyczna, na wylegiwanie sie do poludnia dzien w dzien i na wielomiesieczne wakacje.
    • irma223 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 15:41
      Wygląda na depresję. Od siedzenia w domu można się jej nabawić, a jeśli żona przy tym krytykuje, to tym bardziej.
      Przez najbliższe tygodnie postaraj się go nie krytykować, ale mobilizować do działania i to systematycznego, od rana. Przeglądanie ofert, wysyłanie CV, dzwonienie, kontakt z firmami o odpowiednim profilu, w godzinach od-do. Może on musi mieć szefa nad sobą, więc musisz mu być szefem.
      Sam pomysł składania wypowiedzenia, skoro nie miał nowego miejsca był głupi, ale teraz już to wiesz.
      • pogmatwana12345 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 15:51
        Też tak się zastanawiam... Nie chcę iść do psychologa. Ok może nigdy nie był super zaradny jeśli chcesz dziś o pracę ale cały dom wyremontował po pracy. Ciągle coś robił w ogródku, zajmuje się takimi różnymi domowymi rzeczami a teraz ? Jakbym mu kiedys wypowiedziała, że marzy mi się altanka w ogródku to by mi ja zrobił, teraz mówi, że nie będzie robił tego co mu każe i w efekcie robi NIC. TZN szuka pracy od dwóch tygodni i po dzisiejszej awanturze zapisał się na egzamin na prawko. Kiedyś pracował od rana do wieczora a w weekend ogarnial coś przy domu. Nie musiałam mu nawet nic mówić, teraz chodzi smutny 😔.
      • pogmatwana12345 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 16:18
        irma223 napisała:

        > Wygląda na depresję. Od siedzenia w domu można się jej nabawić, a jeśli żona pr
        > zy tym krytykuje, to tym bardziej.
        > Przez najbliższe tygodnie postaraj się go nie krytykować, ale mobilizować do dz
        > iałania i to systematycznego, od rana. Przeglądanie ofert, wysyłanie CV, dzwoni
        > enie, kontakt z firmami o odpowiednim profilu, w godzinach od-do. Może on musi
        > mieć szefa nad sobą, więc musisz mu być szefem.
        > Sam pomysł składania wypowiedzenia, skoro nie miał nowego miejsca był głupi, al
        > e teraz już to wiesz.

        Staram się go nie krytykować, zapewniam nam bezpieczeństwo finansowe, raczej go wspieram ale on właśnie nie chce żebym się wtrącała w jego szukanie pracy 😔 nie wiem co on robi całe dnie przy kompie. Na bank nie gra w żadne gry to pewne bo nie lubi gier.
        • lauren6 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 16:38
          Jeżeli siedzi cały dzień przy kompie i nie gra to na Twoim miejscu przyjrzałabym się historii komputera. Być może zgromadzisz zacny materiał do rozwodu z orzeczeniem o jego winie.
        • irma223 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 16:49
          No to budź go co rano i zwykłej porze. "Kochanie, już szósta!" (czy która tam).
          Z drugiej strony nie wiemy, czy masz typ pantoflarza, któremu to będzie odpowiadało, czy też odwrotnie: będzie go dodatkowo dołowało, że żona nim dyryguje nie dając przestrzeni na własną inicjatywę.

          Ale zniechęcenie i bezradność, brak własnej inicjatywy, spanie do południa wskazuje na depresję. Na to się przepisuje leki. Podobno też pomaga witamina B, B6 i B12.

          Macie jakichś znajomych, rodzinę bliższą i dalszą? Szukanie pracy poprzez znajomych i rodzinę wbrew pozorom może być daleko skuteczniejsze, niż takie z ogłoszenia. I pytanie, czy twój mąż nie ma syndromu wypalenia zawodowego, jeśli przez 6 lat robił za siebie i swojego szefa robotę, za którą nie przepadał i na dodatek nisko płatną (może takie są stawki na tego rodzaju stanowiskach?). Czy on w ogóle jest zarejestrowany w Urzędzie Pracy? Chociaż ubezpieczenie powinien mieć.

          Nie będziesz w stanie przecież sama zasuwać na utrzymanie was wszystkich mając małe dziecko.
          • pogmatwana12345 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 21:48
            nie chodzi na boki. Programuje, robi jakieś projekty, trochę czyta i ogląda YouTube. Zdradzac nie zdradza... Jeśli już to pewnie od czasu do czasu jakieś porno. Farmakoterapia nie jest tu jeszcze rozwiązaniem to nie ten stan. Ewentualnie może jakieś witaminy ale czy je będzie brał ? Uparty jest strasznie 🙄
            • umi Re: Problem z mezem.. 😞 17.03.21, 15:39
              Eeee.... no to mu kup i wykorzystaj rade pingusa i zobacz co bedzie. Jak ruszy tylek, to jest nadzieja. Jak nie, to za chwile bedziesz miala dwoje dzieci na wychowaniu i utrzymaniu tez.
              BTW, to dziwne jest, ze chlop nie pomaga kobiecie w ciazy, wlasnej zonie. Jakis defekt on ma. Jesli sie nei dogadacie, to i tak go wykopiesz - jesli nie teraz, to po porodzie. To jest taki stan, ze moze byc ciezko - i fizycznie i psychicznie - ciagnac finansowo i obslugowo 'dorosle dziecko i noworodka.
    • kropkacom Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 16:01
      Trochę kiepski pomysł teraz z rzucaniem pracy aby szukać kolejnej. Zwłaszcza jak sam pracy nie chciał rzucać. Chyba, że ma się poduszkę finansową, akceptację i samozaparcie. Dodatkowo teraz presja jest pewnie większa. Ogólnie, jak teraz już się tylko boisz rozstania a raczej konsekwencji tego ruchu to znaczy, że w sumie nie ma miedzy wami już chemii. Co innego gdybyś nadal męża kochała.
    • kosmos_pierzasty Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 17:12
      Nie zwracasz uwagi, ile facet zarabia? To czas najwyższy zacząć. Chyba że on sam z siebie się obudzi, gdy zostanie tatą. Tak też się zdarza. W każdym razie przed Wami niezła życiowa rewolucja i poprzednie ideały niekoniecznie muszą się sprawdzić.
      Co do motywowania... Imo nie od tego jesteś. Albo sam się ogarnie, albo nie.
      I jeszcze - odnośnie do roli jedynej żywicielki rodziny. To w sumie coś z czym żyje wielu facetów, więc kobieta raczej też może. Byle pan się sprawdzał w roli koguta domowego smile Tzn. jeśli będziesz wracać do zadbanego domu, zaopiekowanego dziecka i obiad będzie czekał, to w sumie czemu nie, coś za coś. Tyle, że wbrew pozorom taka role również wymaga ogarnięcia.
    • cegehana Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 17:17
      Wystąp o alimenty (to nie oznacza rozwodu ani rozstania) i zniknie przyczyna kłótni. To nie jest zdrowe że ojciec na dziecko nie loży ale to że żona kontroluje karierę dorosłego człowieka też nie. Taki układ będzie destrukcyjny dla rodziny nawet jeśli forsy.z tego przybędzie.
    • wroblica_cwir_cwir Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 17:38
      Jak bym nie liczyła, to dziś jest 16 marca, czyli małżonek ma najwyżej 2 dni obsuwy w stosunku do planu:
      "Umowę miał go końca roku. Ustaliłam z nim, że może zrobić sobie dwa mies przerwy "na odpoczynek ". Przez ten czas nie zrobił nic w domu, siedzi i ewentualnie posprząta trochę, no i mi pomoże w zakupach czy coś bo różnie się czuję w tej ciąży. Od dwóch tygodni szuka pracy"
      Trzeba było nie dawać dwóch miesięcy na odpoczynek, tylko jeden albo i krócej. Albo umówić się, że ma znaleźć DOBRĄ pracę i nie brać pierwszej lepszej przez 2 miesiące, ale ma szukać.
      Dałaś dwa miesiące na odpoczynek i masz pretensje, że nic nie robił przez ten czas.

      A jak szuka tej pracy, skoro do 12-13 leży?
    • pulcino3 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 17:55
      Niestety, ale on nie rokuje. W drodze dziecko, a on ani myśli, żeby finansowo teraz zabezpieczyć rodzinę? Teraz przyszedł test jego dojrzałości i teatralnie go oblał. Bez niego bedzie Ci lżej, a może jeszcze gdzieś czeka na Ciebie fajny facet który da Ci poczucie bezpieczeństwa ♥️ tulę.
    • pingus Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 19:03
      Nie panikuj. Facet nie ma pracy, dostał jakiegoś doła. Na pewno tym wszystkim się stresuje, Ty widać również. Rozmawiaj z nim, motywuj go do działania. Wyznaczaj mu zadania, ale nie z jakimiś pretensjami. Niech pojedzie kupi łóżeczko, niech przygotuje pokój, niech pójdzie na zakupy. W końcu jak znajdzie pracę powinno być lepiej. Nie ma co od razu skreślać człowieka i się załamywać, a już szczególnie jak jest się w ciąży. Głowa do góry.
    • ciszej.tam Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 20:16
      No moment. Facet latami robił coś co lubił w firmie którą akceptował. Wymusilas że odejdzie, mając świadomość że jest pandemia. Dałaś mu dwa miesiące wakacji. Teraz jesteś zdumiona że w ciągu dwóch tygodni nie znalazł lepszej pracy niż poprzednia i że nie jest entuzjastyczny. Serio?

      Btw może on sobie codziennie pluje w brodę że cię posłuchał i odszedł, a tu jeszcze ciąża na tapecie.

      W ogóle jakiś trollerski ten wątek
      • pogmatwana12345 Re: Problem z mezem.. 😞 16.03.21, 21:53
        Nie no chodzi mi o to, że przez te już właściwie 3msc zupełnie nic nie zrobił . Np w domu nawet jakiejś pierdoły poprostu nic... Wspierał mnie jak miałam sesje egzaminacyjna .. chociaż ta druga chyba i tak już widzę, że zawale bo jeden przedmiot jest dla mnie nie do przejścia chyba. Wkurza mnie, że ja mam ciągle jakieś obowiązki i trudne sprawy do ogarnięcia a jemu co kolwiek ciężko zrobić 😔. Nawet żeby zapisał się na egzamin na prawko musiałam się z nim dziś wykłócić 😞
        • ciszej.tam Re: Problem z mezem.. 😞 17.03.21, 12:27
          To może przestań mu aranżować życie i zajmij się nauką do swoich egzaminów?

          Jak na razie twoje pomysły na jego życie zawodowe zaowocowały niekoniecznym bezrobociem w pandemii.

          Jasne, on jest średnio mądry że cię słuchał, ale pewnie na tej zasadzie się dobraliście, jedno apodyktyczne a drugie ciapowate.

          Jak chcesz faceta z motorem w tyłku który jednocześnie będzie pracował na 1,5 etatu, robił remonty w domu i wykazywal inicjatywę czy czego ci tam brakowało, to takiego poszukaj.
          Tylko taki słuchał cię nie będzie, oczywiście.


          ogmatwana12345 napisał(a):

          > Nie no chodzi mi o to, że przez te już właściwie 3msc zupełnie nic nie zrobił .
          > Np w domu nawet jakiejś pierdoły poprostu nic... Wspierał mnie jak miałam sesj
          > e egzaminacyjna .. chociaż ta druga chyba i tak już widzę, że zawale bo jeden p
          > rzedmiot jest dla mnie nie do przejścia chyba. Wkurza mnie, że ja mam ciągle ja
          > kieś obowiązki i trudne sprawy do ogarnięcia a jemu co kolwiek ciężko zrobić 😔
          > . Nawet żeby zapisał się na egzamin na prawko musiałam się z nim dziś wykłócić
          > 😞

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka