pogmatwana12345
16.03.21, 12:02
Mój mąż jest jest dosyć inteligentny ale okropnie uparty i taki mało zaradny... . Nie skończył studiów bo stwierdził, że są do niczego nie potrzebne. Od kilku lat uczy się programowania na własną rękę ... teraz ma 30lat . Niestety mimo moich prosb od lat nie zmieniał pracy w której szef go tylko wykorzystywał i naciągał bo nic nie musiał tam robić i mógł sobie robić jakieś tam swoje rzeczy... Zarabiał tam grosze. Pracował tam 6lat. W końcu namówiłam go żeby zrezygnowal i poszukał czegoś innego, dzień po złożeniu jego wypowiedzenia dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Pracował do połowy grudnia. Umowę miał go końca roku. Ustaliłam z nim, że może zrobić sobie dwa mies przerwy "na odpoczynek ". Przez ten czas nie zrobił nic w domu, siedzi i ewentualnie posprząta trochę, no i mi pomoże w zakupach czy coś bo różnie się czuję w tej ciąży. Od dwóch tygodni szuka pracy i doprowadza mnie do szału !!!! Od kilku dni chodzi naburmuszony, nadąsany, bez kija nie podchodź. Mam go dosyć, jestem załamana w czerwcu rodzę jestem na zwolnieniu.. poszłam na dzienne studia, żeby uzupełnić mgr bo nie miałam. Muszę wszystko wcześniej pozlaicza bo normalnie mam w czerwcu sesje 😤. Studiuje na WUM mam pełno nauki a ten sobie w kulki leci. Nie chcę się z nim kłócić . Do 12-13 leży w łóżku, potem tylko kręci się i nic nie robi. Ok poszedł na prawko od tygodnia miał zapisać się na egzamin praktyczny "ale on nie wie na kiedy " ... Płakać mi się chce. Mamy remont do zrobienia to też mu ciężko. Jestem załamana 😔😔😔.