Dodaj do ulubionych

Kilka słów o zdradzie

27.03.21, 07:14
Czytam i oczy przecieram ze zdumienia

"Nie byłoby tak wielu rozwodów, gdyby kobiety tak bardzo nie przejmowały się zdradami partnerów. "
Zgadzacie się z tą opinią?

kobieta.wp.pl/jak-reagujemy-na-zdrade-katarzyna-miller-ma-nietypowa-rade-dla-zdradzonych-6622335945386880a
Obserwuj wątek
    • tereso Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 07:24
      Doda mnie te wypowiedzi są niewiarygodne. Mam wrażenie że pani zbudowała system zaprzeczeń i broni ich jak niepodległości. Oczywiście pojedyncze myśli warto wziąć.
    • trampki-w-kwiatki Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 08:51
      Katarzyna Miller i jej słynne "kup kochance męża kwiaty".
      Ta baba to... Cóż, mam swoje zdanie. Jej życie osobiste też nie jest przykładem sielanki.
      • bulzemba Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 12:57
        Jak hasło z kwiatami przeczytałam to byłam przekonana że chodzi o wiązankę na ślub kochanki z byłym już mężem zdradzanej żony, za to że przyjęła takiego ####$
      • aandzia43 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:51
        Kwiaty na pogrzeb?
    • woman_in_love Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 08:57
      Ale to prawda.
      Nasze babki, prababki a nawet matki musiały "nie przejmować" się zdradami czy wadami, bo i co w sumie miały zrobić, skoro były uzależnione od kasy i pracy męża? A skoro były uzależnione to i do rozwodów się nie paliły.

      PS. Ciekawe ile dostaje Agata za związek z długopisem big_grin.
      • znowu.to.samo Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 13:24
        Tyle tylko że czasy naszych babek i prababek dawno minęły
        • aandzia43 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:52
          Trwają prace nad przywróceniem ich do życia.
      • konsta-is-me Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:01
        Które z naszych babek czy prababek byly uzależnione finansowo od mężow ?
        W Polsce ?
        Raczej DZISIAJ tak bywa czasem.
        Zresztą nie o pieniądze chodziło, tylko raczej że rozwód i co ludzie powiedzą.
        Więc tak sobie żyły razem a osobno.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:05
          Obie moje babcie były. Jedna w ogóle nigdy nie pracowała, druga miała jakąś tam pracę, absolutnie niewystarczającą na utrzymanie rodziny.
      • mae224 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:49
        Moja praprababka akurat męża wyrzuciła i wzięła drugiego. Ona pracowala (na roli, a jemu się nie chciało). Więc generalnie z tym cierpieniem to ten tego.
      • kira02 Re: Kilka słów o zdradzie 28.03.21, 08:12
        "PS. Ciekawe ile dostaje Agata za związek z długopisem big_grin"

        A weź...ja tam uważam, że są jakieś granice honoru dla kobiety ...tzn każda robi,co uważa, ale mnie by honor nie pozwolił....w sumie to nie tylko honor, to jak młoda laska z obleśnym starym, ale bogatym dziadem , fuuj...
    • 18lipcowa3 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:07
      Coś w tym jest...aczkolwiek nie do końca.
      • triss_merigold6 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:15
        Nie z powodów, które psychoterapeutka wskazuje.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:12
      Mężczyźni również nie powinni się przejmować.
      Przecież wracam do domu do rodziny, czlowiek nie musiałby się tak pilnować.
      • beaucouptrop Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:49
        No właśnie. Dzisiaj tyle mówi się o równości płci 😉
      • kira02 Re: Kilka słów o zdradzie 28.03.21, 08:14
        O to, to. Jak równouprawnienie, to na całego. W sumie kobieta mogłaby kupić jakiś prezencik mężowi na zgodę, jakby zaczął mieć wąty o zdradę....😏
    • greenteafig Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:14
      Rozszerzyłabym to do podejścia do wyłączności seksualnej tak w ogóle i narzuconej kulturowo monogamii. Naiwne założenie, że jedna osoba powinna dać drugiej wszystko, w rożnych dziedzinach życia. A później mamy festwial hipokryzji w większości związków.
      Plus syndrom psa ogrodnika, czyli jedna strona lub obie nie chcą seksu, ale broń borze zielony uczciwie realizować się poza związkiem.
      • 18lipcowa3 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:24
        Ototo
        • aandzia43 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:54
          Ooo, zdradzasz męża czy właśnie przełknęłaś jego zdradę?
          • 18lipcowa3 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:03
            Ani jedno ani drugie
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 12:34
        W normalnym związku nikt nie oczekuje "dawania wszystkiego we wszystkich dziedzinach życia", tylko tego, że druga osoba przede wszystkim będzie przydzielać swoje zasoby dla nas. Czyli to, że się źle czujemy, będzie istotniejsze od chęci wyjścia na piwo z kolegami.
        • greenteafig Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:31
          Aha, czyli jeśli żona ma akurat zaplanowany czas i nie zgłasza potrzeb ani złego samopoczucia, to randka męża z kochanką jest spoko? smile
          • dr.amy.farrah.fowler Re: Kilka słów o zdradzie 28.03.21, 10:10
            Czy wyciąganie wniosków z dudy to Twoje hobby, czy robisz to zawodowo?
      • majenkir Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:46
        greenteafig napisała:
        > Naiwne założenie, że jedna osoba powinna dać drugiej wszystko, w rożnych dziedzinach życia



        Czy naiwne? tak imo powinna wyglądać dobrana para.
    • primula.alpicola Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:14
      Coś w tym jest, ale głoszenie takich rad w monogamicznej (przynajmniej w teorii) kulturze musi się spotkać z protestem i oburzeniem.
      • joana012 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:33
        Super, zgoda jeśli uwzględni się też to, że związek i odpowiedzialność za jego los to 2 osoby. Zatem jeśli żona nie może już znieść męża albo ten jej nie zaspokaja to po skokach w bok powinien ją obsypywać kwiatami i witać z otwartymi ramionami w sypialni. Jak wiadomo panie zdradzają dzisiaj równie często, nie są już takie zalęknione i uzależnione od męskich portek. Mamy pracę, antykoncepcję i możemy sobie poskakać z kwiatka na kwiatek.
        Szkoda że pani Miller widzi tylko kobietę jako tę nierozsądną i małostkową w temacie zdrady
        • greenteafig Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:18
          Jednak nie równie często, a jeśli już, to raczej z innych powodów niż mężczyźni (brak uwagi i adoracji, a nie tylko brak seksu sensu stricte). Ale to w tzw. dzisiejszych czasach chyba niemile widziane spostrzeżenia. suspicious
          • nenia1 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:26
            greenteafig napisała:

            > Jednak nie równie często, a jeśli już, to raczej z innych powodów niż mężczyźni
            > (brak uwagi i adoracji, a nie tylko brak seksu sensu stricte). Ale to w tzw. d
            > zisiejszych czasach chyba niemile widziane spostrzeżenia. suspicious


            Mężczyzna na forum? Chyba tak, bo tylko im się zdaje, że kobieta nie będzie zdradzać wyłącznie z braku seksu.
            Kobiety nie są jednolitym tworem, podobnie zresztą jak mężczyźni.
            • greenteafig Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:29
              Wiedziałam, że padnie coś w tym stylu. big_grin
              • nenia1 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 11:06
                greenteafig napisała:

                > Wiedziałam, że padnie coś w tym stylu. big_grin

                No też bym wiedziała, gdybym pisała stereotypami. To oczywistość.
                • greenteafig Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 11:36
                  Ach, jakie jesteśmy inne i niestereotypowe. wink
                  • nenia1 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 11:49
                    greenteafig napisała:

                    > Ach, jakie jesteśmy inne i niestereotypowe. wink

                    Potrafisz wnieść coś więcej do dyskusji niż tylko stereotypy i głupawe zaczepki okraszone emotkami?
                    • greenteafig Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 12:18
                      Nie widzę sensu w kontekście prawd objawionych w stylu "kobiety ani meżczyźni nie są jednolitym tworem". Czy też, już tradycyjne na tym forum, odbieranie osobiście i nieumiejętność czytania ze zrozumieniem - bo ja nie napisałam, że kobieta (żadna, nigdy) nie będzie zdradzała tylko z powodu braku seksu. Tylko że generalnie kobiety i mężczyźni zdradzają z roznych powodów.
                      • nenia1 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 14:35
                        greenteafig napisała:

                        > Nie widzę sensu w kontekście prawd objawionych w stylu "kobiety ani meżczyźni n
                        > ie są jednolitym tworem". Czy też, już tradycyjne na tym forum, odbieranie osob
                        > iście i nieumiejętność czytania ze zrozumieniem - bo ja nie napisałam, że kobie
                        > ta (żadna, nigdy) nie będzie zdradzała tylko z powodu braku seksu. Tylko że gen
                        > eralnie kobiety i mężczyźni zdradzają z roznych powodów.

                        Czyli wolisz prawdę objawioną w rodzaju "ludzie zdradzają z różnych powodów"
                        i do tego wydaje ci się, że przeważające rodzaje powodów są całkowicie inne w zależności
                        od płci, nie biorąc zupełnie pod uwagę, że kulturowo zdradzanie przez kobietę jest inaczej ocenianie
                        tak jak i cała jej seksualność. Dlatego najlepiej ją obudować poszukiwaniem miłości, czułości
                        i adoracji bo taka saute jest niestosowna.

                        • greenteafig Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:29
                          Taaak, chodzi tylko o kwestie kulturowe, o nic więcej. Teraz dobrze?
    • nenia1 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:48
      Pewnie mąż bzykał inne panie i sobie sama teraz racjonalizuje "wybaczenie" małżonkowi. W niektórych aspektach ma rację, bo osobiście też nie rozumiem podejścia "co ona ma lepszego" może nic nie mieć lepszego, wystarczy sama nowość czy inność.
      A w zdradzie dla mnie nie chodzi o sam seks. To też spłycanie. Po prostu nie wierzę, że człowiek który oszukuje bliską osobę w jednym aspekcie nie będzie oszukiwał w innym. Skoro łatwo łamie zasady, to znaczy, że nie przywiązuje do nich wagi, lub nagina je dom własnych potrzeb. Już kiedyś pisałam, że nie założyłabym spółki z osobą, która cieszy się, że kasjerka w sklepie rąbnęła się na jego korzyść. Ludzie wbrew pozorom są dość spójni charakterologicznie, zdradzanie bliskich osób świadczy o cechach charakteru, które w innych sytuacjach również wypłyną na powierzchnię.
      • ruscello Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:56
        Dokładnie. Łamie zasady, wynosi zasoby poza związek, jest skrajnie egoistyczny. Po co mi wspólnota z kimś takim.
        • znowu.to.samo Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:11
          Ooo bardzo dobrze to ujęłaś
          • greenteafig Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:21
            Hehe
      • nuclearwinter Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 12:13
        Podobnie to wszystko widzę, łącznie z tym, że ona sobie coś racjonalizuje.

        A tak w ogóle to jakoś nie ufam tej kobiecie, ma w sobie coś sztucznego i wymuszonego.
        • jolie Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 12:22
          >A tak w ogóle to jakoś nie ufam tej kobiecie, ma w sobie coś sztucznego i wymuszonego.

          Uważam tak samo. Jest w niej coś nieszczerego.
          • pani_tau Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:49
            Nie mówi tego co myśli.
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:42
        Owszem. Więc argument "to tylko seks, a najważniejsze są uczucia" jest idiotyczny, bo to jest zawsze pakiet, zresztą co za różnica, na jakim polu kogoś zawiedziemy?

        Moi znajomi rozwodzą się, bo pan uwielbiał kupowanie różnych kosztownych rzeczy bez konsultacji z żoną, tylko dla siebie i bez jakiegokolwiek zwracania uwagi na potrzeby rodziny. Na jakiekolwiek rzeczy przyziemne i potrzebne łożył niechętnie. Niby nic, nie? Nie zdradzał, nie pił, nie pił. Ale koleżanka w pewnym momencie powiedziała "dość", zapewne mając dość bycia z nieodpowiedzialnym finansowo idiotą (jak koleś potrafi spontanicznie wydać kilkadziesiąt tysięcy jednym rzutem na swoje zachcianki, to jakby się zachował, gdyby ona np. zachorowała)?
    • ruscello Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:52
      Nie rozumiem założenia, że kobiety godzą się na wiele upokorzeń i wykorzystywanie, a przeszkadza im dopiero zdrada. I to niby jest złe. W najbliższym otoczeniu nie mam kobiet, które tolerują wykorzystujących je facetów. I to one nie wyobrażają sobie związku ze zdradzającym. To kobiety uwikłane w chore związki prędzej zostaną. Te z nich, które otrzeźwi zdrada, wygrają resztę życia i nie ma powodu do żalu czy krytyki 🙄
      • triss_merigold6 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:55
        Przede wszystkim Miller manipuluje, zestawiając różne dziecięce i życiowe rozczarowania na równi ze zdradą ze strony kogoś, z kim tworzy się związek teoretycznie oparty na wyłączności.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 11:26
          Dokładnie. Z kolegą z pracy nie umawialiśmy się na wzajemne wsparcie i nie obiecywaliśmy się, że nie będziemy się oszukiwać.
          • triss_merigold6 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 11:44
            Szczerze mówiąc, to dość podłe wobec kobiet, których mąż w ramach realizowania swojej potrzeby, wynosi zasoby na zewnątrz - czas, uwagę, kasę, emocje. Pani psychoterapeutka odmawia im prawa do cierpienia.
            • nuclearwinter Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 12:09
              O tym właśnie pomyślałam, ona im odmawia prawa do przeżywania tego po swojemu, bagatelizuje ich cierpienie i tak jakby wymusza udawanie, że przecież nic się takiego nie stało. Bardzo niedobre podejście ze strony terapeuty.
              • nocnamagia Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 12:22
                Dokładnie tak samo uważam.
              • gama2003 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 13:04
                Też to zauważyłam. Są osoby które takie doświadczenie zmiata z powierzchni ziemi.
                I myslę, że przeczytanie takich słów zrobi im krzywdę, jakby były ( skracam ) mazgajami i przewrażliwonymi histeryczkami.
                Znam historię, gdzie zdrada męża skończyła się samobójstwem żony. I były komentarze - przesada, żeby przez chłopa...

                No tak, dla niej to nie była przesada a lektura Miller takiej osobie by mogła tylko dokopać.
                No bo do kompletu emocji myśl, że jestem słabsza niz inne baby, inne dają radę itd.
                Inne dają radę dalej, albo same, albo wybaczają a ja nie. Czyli beznadziejna do kwadratu.

                Ósmym zmysłem czuję, że Miller terapeutyzuje też siebie. I ok, ale pisze do osób sobie podobnych w poglądach, emocjach, reakcjach.
                No i to bycie siostrą kochanki, siostrą w zdradzie. Wiem co miała na myśli, ale delikatnie mówiąc zyciowo i w realu to opcja - wymiototwórcza.
                • triss_merigold6 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 13:21
                  Generalnie, ja rozumiem, że obie panie mogą kierować pretensje do pana, ale racja małżonki jest jakby bardziej istotna. Małżonka nie ma cienia powodów do współczucia kochance, zwłaszcza w sytuacji romansu, a nie jednorazowego aktu na imprezie integracyjnej, bo w codziennych realiach w tle jest brutalna walka o zasoby.
                  • triss_merigold6 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 13:22
                    I nie chodzi o wygodę bycia na utrzymaniu męża, bo ta jest rzadka tylko o współdzielenie opieki nad dziećmi i zadań organizacyjno - domowych.
                    • ritual2019 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 13:41
                      Obie sa ofiarami tak naprawde. Kochanka jest tak oklamywana tak jak zona. A bywaja jeszcze przypadki ze kochanki nie wiedza ze ich faceci sa z kims w zwiazki.
                      • gama2003 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 14:10
                        Nie jest oklamywana tak jak żona. A w opcji kochanka zamężna to już kombo nie bycia okłamywaną.
                        Chyba że - pan nie był się przyznał, że w chałupie żona i dziatki. To czas jakiś kochanka jest usprawiedliwiona. Bo nie wie, że jest kochanką. Czas płynący wyklucza bycie ofiarą, bo wypada się kapnąć, że coś śmierdzi.

                        Żadne- bo się bidna zakochała mnie nie przekonują. I że w miłości jak na wojnie.
                        Na podium s..twa stoi misiu, wiadomo. Ale i z nim uczepiona zalotnie kochanka.
                        • jolie Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:06
                          Podpisuję się. Ale nic mnie nie zdziwi, skoro na forum były wypowiedzi zdradzanych żon, że one spokojnie mogłyby romansować z żonatym byle tylko nie znały osobiście żony. Bo 'chemia'....
                          • ritual2019 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:59
                            jolie napisała:

                            > Podpisuję się. Ale nic mnie nie zdziwi, skoro na forum były wypowiedzi zdradzan
                            > ych żon, że one spokojnie mogłyby romansować z żonatym byle tylko nie znały oso
                            > biście żony. Bo 'chemia'....

                            A skad sie biora te kochanki? Przeciez to sa takze kobiety zamezne czy poprostu w zwiazkach. Na tym forum nie jedna odzegnujaca sie kochanka byla albo jest.
                            • jolie Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:01
                              Część owszem, jest w związku (formalnym lub nie). Ale nie wszystkie.
                              • ritual2019 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:15
                                jolie napisała:

                                > Część owszem, jest w związku (formalnym lub nie). Ale nie wszystkie.

                                Nie napisalam ze wszystkie, bo to oczywiste ze wszystkie nie sa ale wiele kobiet w zwiazkach romansuje i tyle. P
                      • triss_merigold6 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 17:08
                        Niekoniecznie okłamywana, większość chyba jedna wie, że pan ma zobowiązania.
                        • ritual2019 Re: Kilka słów o zdradzie 28.03.21, 08:22
                          triss_merigold6 napisała:

                          > Niekoniecznie okłamywana, większość chyba jedna wie, że pan ma zobowiązania.

                          Ale tez wiele nie wie. Dla przykladu, znajomi tzn znam tylko kolezanke, ona ma faceta, jest z nim w zwiazku, razem mieszkaja, on lubi seks z innymi i to robi. Ona to wie (nie tylko podejrzewa) choc on sie wypiera. Przyznal ze kiedys mial romans ale to skonczone, a ona wie ze spotkal sie z nia ponownie i ze kontakt maja. W kazdym razie ona czyli ta kobieta z ktora on zdradza kolezanke nie wie ze on jest w zwiazku. On oklamuje obie.
              • eliksir_czarodziejski Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:55
                nuclearwinter napisała:

                > O tym właśnie pomyślałam, ona im odmawia prawa do przeżywania tego po swojemu,
                > bagatelizuje ich cierpienie i tak jakby wymusza udawanie, że przecież nic się t
                > akiego nie stało. Bardzo niedobre podejście ze strony terapeuty.

                Być może robi to bo sama bardzo lubi a przynajmniej lubiła bzykanie na boku. Przeczytałam prawie wszystkie jej książki, bo mimo wszystko jestem w jakimś stopniu jej fanka. Można było to wywnioskować z różnych fragmentów jej książek.
                • gama2003 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:27
                  A widzisz. Co mnie skusi poczytać jej książki, to taki właśnie wywiadzik odrzuci. I tak samo Starowicz. Lew.
                  Bo niby pitu pitu biedne żony itd. A tak ogólnie to tłumaczenie su...twa a to biologią a to słabością samczą itd.

                  A nic o tym jakie to masakryczne świństwo i że są zagrania których nic nie usprawiedliwi. Że gnojek zrobił to czy to. Wstrętnie, nieludzko i karygodnie.
                  Nie. Zawsze, pewnie obie strony winne, żona pewnie coś nie tak, bo za rzadko, bo bez akrobacji, bo w kalendarz spojrzał i ostatnich podrygów chciał. Bo kochanka tak wabiła, że biedny nie dzierżył napięcia. Albo spotkały się dwie samotne dusze.

                  To takie poradniki jak poczuć się mniejszym k..em niż się jest i żyć dalej. A druga strona ma się czepić hasła, że to nic takiego i inne wybaczają, to weź się kobieto zastanów.
                  Nie spotkałam poradnika, artykułu ( ale fakt, nie zgłębiałam wszystkiego co dostępne) patrzącego w ,, ofiarę,, nie przez pryzmat, że zawsze obie strony winne. Choć wina przykładowej żony polegała wyłącznie na błedzie bezgranicznego zaufania.
                  • sumire Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:39
                    Dokładnie tak. Opisałaś właśnie to, co mnie od jej mądrości odrzuca. Facet to facet, a ty, kobieto, uczyń sobie z kochanki siostrę w bólu, i w ogóle nie żartuj sobie, że zdrada podkopała twoją samoocenę (w tle cmoknięcie z dezaprobatą).
                    • gama2003 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 17:02
                      Wiesz.
                      Gdyby ona pisząc do strony zdradzonej ( a tak brzmi we wszystkim co czytałam) podeszła jakoś tak ,, wszedłwszy,, w jej skórę.

                      Niechby i sugerując, ze mozna dojść do punktu, kiedy przestaje boleć, można olać, można z dziadem zostać, ale bez piętna idiotki itd. Można wszystko i weź kobieto pozwól sobie na kazde emocje, światelko w tunelu widząc itd.
                      Ale po drodze nie rozgrzeszając non stop drugiej strony a wręcz w razie trafienia na takiego czytelnika zdradzacza wywalając mu między oczy w literackich inwektywach kim jest i co narobił to by się to jakoś bronilo jako solidarność z ,, ofiarą,, jakiej płci by nie była.

                      Ale te wywiady czy fragmenty robią dobrze zdradzaczom, koją ewentualne wyrzuty sumienia, kochankom siostry znajdują, dają poczuć liczne towarzystwo, wszak proceder powszechny to nie są tacy źli itd.
                      Żony zaś powinny zachować klasę, wybuchy są potępiane, wszak nalezy przeczekać, misiu wróci a ty nie rób burd bo jeszcze obróci sie na pięcie w progu i pójdzie w siną dal a ty jak tak głupia zostaniesz znowu sama, bez tego skarbu rozchwytwanego.



    • sumire Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 09:57
      Nie znoszę jej stylu już od pewnego czasu, a parę moich koleżanek, wiernych wyznawczyń "Kaśki" przekonało się boleśnie, że jej radosne zalecenia w praktyce nie działają.
      • pani_tau Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:54
        Z moich obserwacji jasno wynika, że te najbardziej wyluzowane w przypadku gdy same zostaną zdradzone rozpętują taką wojnę, że z małżeństwa zostaje tyle co z Drezna po bombardowaniu.
    • sanciasancia Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:08
      Dla mnie jeszcze znamienne jest, że prawie wszystkie przykłady w jej wywiadach (nie wiem, czy w tym, bo tego akurat chyba nie czytałam) są ludzi z wyższej klasy średniej, którzy nie mają dzieci (albo mają odchowane dzieci), stać ich nie tylko na rozwód, ale też na mieszkanie w dwóch mieszkaniach w trakcie trwania małżeństwa, etc., słowem 1% najlepiej zarabiających.

      Przepraszam bardzo, jak osoba z małego miasteczka żyjąca z pensji będącą medianą zarobków, czyli bardzo blisko pensji minimalnej, ma zastosować jakąkolwiek z rad p. Miller, jak w kieracie praca-rodzina, usiłuje po prostu utrzymać się na powierzchni. Te wszystkie pierdolety o daniu wolności, kończą się przecież na tym, że osoba bardziej odpowiedzialna kończy ze wszystkimi obowiązkami na głowie.
      • triss_merigold6 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:23
        Patrz wątek laski z trójką dzieci, której eks mąż zabawia się w opiekę nad cudzymi, a ona martwi co zrobić z czterolatka.
        • sanciasancia Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:54
          Tak, dokładnie, chciałam nawet wrzucić w moją wypowiedź pozdrowienia dla whitney.
      • jolie Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 11:23
        Bardzo dobrze ujęte, byt określa świadomość kolejny raz. Bzdety o wolności wyboru/dawaniu wolności z reguły padają z ust tych samych, co twierdzą, że pieniądze szczęścia nie dają.
    • katriel Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:13
      Ja myślę, że ludzie mają różnie.

      Miller w pewnym momencie mówi: "zdrada seksualna nie jest ani najtrudniejsza, ani najgorsza. Postrzegamy ją jako najgorszą dlatego, że taki stereotyp się utarł." No więc to jest moim zdaniem punkt, gdzie warto się zastanowić i przyjrzeć swoim własnym potrzebom i motywacjom. Jeśli kobieta zostaje zdradzona i to ją faktycznie dogłębnie rani, no to ją rani i żadnej Miller nic do tego. Ale może też być tak, że zdradzona kobieta w gruncie rzeczy byłaby skłonna wybaczyć (no bo tak, bo tak ma, bo ogólnie jest skłonna do wybaczania, albo wyłączność seksualna nie jest dla niej aż taka ważna, albo facet się kaja i ona myśli, że warto dać szansę, bo teraz będzie się bardziej starał) - ale boi się, że wybaczając zdradę okaże się słaba, nienowoczesna, zależna od męża, i że ematki ją wyśmieją. No to to jest stereotyp. Nie warto dostosowywać własnego życia do stereotypów.
      • princesswhitewolf Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:14
        To niech ja maz zacznie zdradzac a ona bedzie wybaczac a on dalej ja bedzie zdradzac . Skoro to jej pasuje.
      • greenteafig Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:27
        Mnie najbardziej frapują przypadki kobiet traktujących seks jak obowiązek małżeński i w zasadzie niemających swoich potrzeb seksualnych, które jednocześnie gotowe byłyby ukamieniować męża za zdradę. Obserwowane zwłaszcza w pokoleniach 50+.
      • nenia1 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 11:09
        ematki ją wyśmieją? Przecież tu akurat dość często pada hasło "to nie mydło i się nie wymydli".
        Ja akurat sądzę, że największym czynnikiem "za wybaczeniem" jest po prostu zależność ekonomiczna
        szczególnie gdy są małe dzieci, i to decyduje a nie opinie ematek, które akurat są w tej materii bardzo, bardzo różne.
      • aandzia43 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:09
        "Ale może też być tak, że zdradzona kobieta w gruncie rzeczy byłaby skłonna wybaczyć (no bo tak, bo tak ma, bo ogólnie jest skłonna do wybaczania, albo wyłączność seksualna nie jest dla niej aż taka ważna, albo facet się kaja i ona myśli, że warto dać szansę, bo teraz będzie się bardziej starał) - ale boi się, że wybaczając zdradę okaże się słaba, nienowoczesna, zależna od męża, i że ematki ją wyśmieją. No to to jest stereotyp. Nie warto dostosowywać własnego życia do stereotypów."

        Bez obawy, ludzi w bazowych dla siebie kwestiach w dudzie mają nowoczesność w domu i w zagrodzie i robią, świadomie lub nie, to co im akurat pasuje. Tzn. co oszczędza im cierpienia, umożliwia przetrwanie, daje możliwość urządzania sobie życia najlepiej jak to możliwe. Więc jedna i ta sama pani w jednej chwili odpuści, a w innej zrobi dżihad. I nie z wyrachowaniem i na zimno - całkiem szczerze i z głębi duszy.
      • savignonblanc Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:12
        Podoba mi się.
    • princesswhitewolf Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 10:13
      W tym zdaniu rozwody sa najgorszym zlem a nie zdrady. Idiotka
    • jolie Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 11:16
      Nie wierzę tej kobiecie i zadziwia mnie jej fenomen. Począwszy od jej niby- akceptacji swojej otyłości po rewelacje o zdradach. Nie jest dla mnie wiarygodna i właściwie nie obchodzi mnie jej zdanie.
    • ritual2019 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 11:26
      To, co wiąże męża z żoną, jest życiowo dużo ważniejsze niż seks. Nie byłoby tak wielu rozwodów, gdyby kobiety tak bardzo nie przejmowały się zdradami partnerów. Żeby budować zdrowy związek trzeba mieć bazę i oparcie w sobie samym, zaufanie do siebie. Problem w tym, że nas się tego nie uczy i nie wyposaża w to. Dlatego ludzie tak strasznie boją się być sobą, boją się ryzyka i zmian, i pozwalają robić sobie świństwa.


      Przyznam ze zupelnie tego nie rozumiem. To co wiaze pare (nie tylko meza czy zone) powinno byc oparte na zaufaniu, a nie moze byc mowy o zaufaniu jesli jest klamstwo, zdrada, jesli robi sie rzeczy ktore rania partnera/ke. To nie musi byc zdrada to moga byc inne rzeczy takze ale cos co sprawia bol, niepewnosc,stres u drugiej osoby w zwiazku jest zle. Co wiec ta osoba proponuje jako bycie soba?
      Proponuje odejscie zeby to zmienic. Dlaczego wiec zdrada a raczej ciagle zdrady nie sa powodem do przejmowania sie? Przeciez to sprawia bol, stres, niepewnosc, to nie wystarczy? To co powiedziala przeczy sobie nawzajem.
      Co znaczy ze chcemy miec partnera na wylacznosc? Czy wiedzac ze partner/ka (to dotyczy przeciez obu plci) sa w zwiazku (tak w zwiazku) z kims innym w tym samym czasie gdy sa w zwiazku z nami pozwala czuc sie dobrze? Czy nalezy sie tym nie przejmowac, bo on najprawdopodobniej zostanie z nami, nie odejdzie? Co ta pani postuluje? Hej kochanie dzis spedze dzien/weekend z nia/nim i pocalunek jakby sie wychodzilo na spotkanie z kolegami/zankami? A po powrocie wszystko normalnie? Ok sa zwiazki otwarte ale one jednak tak nie dzialaja.
      Pani chyba nie do konca rozumie ostote zdrady.
      Zwiazki w ktorych jedna (najczesciej) strona udaje ze zdrada sie nie przejmuje i pozwala na to sa oparte na interesie czyli dla dobra dzieci, bo tak wygodnie albo do czasu az bede gotowa/wy odejsc ale stres, bol sa, nie ma zaufania, nie ma wiezi. Zwiazek trwa ale jest martwy. Ludziom nie o to chodzi przeciez, bo jako ludzie potrzebujemy wiezi ale zdrowej.
      • primula.alpicola Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 11:29
        O, poglądy Ci ewoluowały.
        • ritual2019 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 13:16
          Nic mi nie ewoluowalo trollu. Ja widze i zawsze widzialam roznice miedzy zdrada a zwiazkiem otwartym. Tyle ze takie twory jak ty tego niegdy nie zobacza.
          • primula.alpicola Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 13:18
            Oj, nerwowa jesteś przy sobocie.
            • ritual2019 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 13:41
              Nie, jestem bardzo spokojna. EOT
    • jowita771 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 11:27
      To może z drugiej strony - byłoby mniej rozwodów, gdyby panowie nie zdradzali?
      Pomijając taki drobiazg, że panie też zdradzają, rozumiem, że mężowie tez powinni wybaczać, bo chyba pani psycholog nie będzie próbowała nikomu wmawiać, że w męskiej naturze leży zdradzanie, a w kobiecej wierność i wybaczanie?
      • triss_merigold6 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 12:01
        Nie znoszę baby, prawdę mówiąc. Uważam, że popularyzowanie jej poglądów w kraju, w którym jest prawie pół miliona niepłacacych alimentów.
    • iuscogens Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 12:44
      Obstawiam, że małżonek pani często chodził na boki i musi to sobie jakoś zracjonalizować. Smutne w sumie.
      • sumire Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 13:11
        Albo ona.
        Największa znana mi fanka Miller to kobieta, która od zawsze ma duży problem z zachowaniem wierności kolejnym partnerom, tłumacząc to poliamorią (osobliwie rozumianą, trzeba przyznać). Myślę, że do takich ludzi opinie, że zdrada to żaden problem dla związku to miód na uszy.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:51
          Gdyby to był facet, to bym pomyślała, że mamy wspólnych znajomych.

          Facetowi odwaliło po tragicznej śmierci żony i zaczął poszukiwanie kolejnej drugiej połówki polegające z grubsza na bzykaniu wszystkiego, co się rusza. Do kolejnych kandydatek zazwyczaj dość szybko nabierał podejścia coś między "już mi się znudziła i to chyba nie to", a "hm, może jednak", więc szybko zaczynał szukać następnych, niespecjalnie ukrywając to przed aktualną i tłumacząc to "ogromnymi potrzebami seksualnymi" (tylko chyba nie było takiej ilości seksu z jedną osobą, która by go zadowoliła) oraz poliamorią właśnie ("och, taki jestem niezwykły i nietypowy, mam też nietypowe potrzeby uczuciowe i potrafię kochać wiele kobiet na raz, a ty jesteś niewyrozumiała i nienowoczesna").
    • fitfood1664 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 12:58
      Czyli pani uważa rozpad związku i rozwód za zło. Coż za przestarzała, patriarchalna wizja. Dziś my kobiety mamy prawo do satysfakcjonującego życia, do wolności i postępowania w zgodzie z samymi sobą. Nie musimy trwać we frustrujących, krzywdzących układach. Halo, pani Miller, czas na update.
    • kropkacom Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:12
      Ja tam wolę układ gdzie jesteśmy ze sobą uczciwi. Nie muszę kupować kochance męża kwiaty. Bo w końcu można znaleźć partnera, który nie wymaga i nie stosuje wyłączności na seks. Prawda? Nikogo nie zdradzamy.
      • kropkacom Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:37
        To, że ne ma gwarancji nie powinno tłumaczyć żadnego świństwa.
    • fornita111 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:46
      OMG ona ma wlosy zafarbowane pod kolor zebow surprised Obsceniczne sa tak zaniedbane zeby, bleee
    • tt-tka Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 15:59
      Czy ktoras ematka zna kogos, kto sie terapeutyzowal u Miller ? ja akurat nie znam, a ciekwa jestem, co o niej mowia jej pacjentki (i pacjenci)
    • bylamjelonkiem Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:07
      Temat zdrady jest mi aż nadto dobrze znany...sad To wielka trauma, którą pogłębia jeszcze przerzucanie winy na osobę zdradzoną. Ale wygrzebałam się z tego, chociaż wymagało to dużej pracy - głównie nad sobą...
      Jeśli nie maci nic przeciwko i nie potraktujecie tego jako spam to zapraszam na bloga na którym opisuję swoje doświadczenia, dopiero wystartowałam ale mam nadzieję, że pomoże on tym, którzy są na początku tej strasznej drogi..
      bylamjelonkiem.blogspot.com
      • magdallenac Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:34
        Sluchaj no, Ty jeleniu, to co robisz to jest spam, a w dodatku recydywa. Uciekaj na rykowisko!
    • nena20 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:12
      Faceci z kimś te baby zdradzają 😂😂😂
    • aandzia43 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:17
      "To, co wiąże męża z żoną, jest życiowo dużo ważniejsze niż seks. Nie byłoby tak wielu rozwodów, gdyby kobiety tak bardzo nie przejmowały się zdradami partnerów."

      Coś się kobiecie pokićkało, rozwody mają miejsce nie gdy pan okazjonalnie puknie na boku a pani się zdenerwuje i poleci do sądu, tylko gdy pan odchodzi do kochanki. Ewentualnie gdy pan puka bez opamiętania i robi się to niesmaczne i niebezpieczne.
      • aandzia43 Re: Kilka słów o zdradzie 27.03.21, 16:30
        Oj, zapomniałam, jeszcze wtedy gdy pan ma kochankę i chce nadal mieć ją oraz żonę naraz. Tak, wtedy te nie dbające o stadło, "przejmujące się" panie żony rozwodzą się. A według Miller nie powinny, przecież można żyć w poliamorii czy poligamii, wszystko jedno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka