Dodaj do ulubionych

Buty w mieszkaniu

    • snaefrid Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 10:05
      Po domu łażę boso. Jeśli wchodzę tylko na chwilę, to w butach. Goście w butach, chyba, że bardzo bliscy i czują się u mnie domowo, jeśli mają chęć zdjąć obuwie, to bronić nie będę. Pies chodzi cały czas w tych samych lapach, którymi szlifuje chodniki i trawniki.
      Używam odkurzacza i parowego mopa, więc nie czuje dyskomfortu.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 10:22
      Brrr, na samą myśl o chodzeniu w butach po mieszkaniu mi słabo...
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 10:45
      Nigdy.
      Ale w lecie jak chodzę boso po ogrodzie to nie wycieram stóp przed wejsciem na salony ;P - liczy się?
    • welcome_back Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 10:53
      Zdarza mi się wejść w butach po coś tam - to wtedy nie ściągam i nie ubieram w kółko, ale tak żeby przebywając w domu chodzić w butach, to nie.
    • ponis1990 Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 11:00
      Nie, bo żyję w normalnym życiu, a nie amerykańskim serialu ;p
      • mikams75 Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 13:22
        tam to jeszcze kladzie sie nogi w butach na stole i lezy sie w butach na lozku. Obrzydliwe.
        • snaefrid Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 13:39
          I kobiety śpią, a co najciekawsze również budzą się w pełnym, idealnym makijażu.
    • mikams75 Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 13:20
      nie, czasem sie przejde jak np. czegos zapomne a juz mam buty albo wchodze doslownie na chwile np. rzucic zakupy i znowu wychodze, ale jak dziecko bylo male to nawet na chwile nie wchodzilam w butach.
    • volta2 Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 13:42
      nie mamy dużego problem z chodzeniem po domu w butach, jeśli:
      nie ma na dworze roztopów/śniegu
      trzeba się po coś wrócić
      z dworu pędzi się do kibelka
      niesiemy zakupy
      mamy gości

      czyli na chwilę, nie ma problemu, na dłużej to po co to robić, skoro bez butów jest po prostu wygodniej?

      nie mamy też schizy, że ktoś na tych butach coś strasznego wniesie, normalnie myjemy podłogi

      problem mam gdy po świeżo wysprzątanej podłodze ktoś chce chodzić, no ale to trwa góra dzień, dwa, potem to mi już nie przeszkadza
      w łazienkach mam białe chodniki i tu wizyta butów od razu jest widocznasad
      • ichi51e Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 14:28
        Tz mial zwyczaj trzymania chodniczkow na podlodze w lazience dopoki nie oduczyłam (podobnie jak mycia butow w wannie czy umywalce brrr) chodniczek kładę na podlodze tylko w czasie gdy uzywam wanny a tak to wisi sobie na wannie.
        • mikams75 Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 18:27
          a gdzie sie myje buty?
          • marta.graca Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 19:51
            Ja w domu rodzinnym myłam w "roboczej" umywalce w pralni, a odkąd się przeniosłam do bloku, to nalewam wody do miski i w niej myję.
            • volta2 Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 20:44
              w życiu nie chodziłam do pralni, nie chciało mi się, zawsze buty, jeśli już musiałam umyć, to robiłam w łazience, akurat była blisko wejścia(a więc miejsca, gdzie zdejmowane są buty)
              w bloku takoż, w łazience
              • mikams75 Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 21:06
                tez mam lazienke blisko wejscia i myje normalnie w umywalce, w bloku nie mam pralni ani roboczych umywalek.
    • kaki11 Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 14:06
      Latem w sandałkach czasem mi się zdarza, podobnie jak tylko wracam po coś do domu na chwilę, ale co do zasady w domu chodzę boso lub w papuciach smile
    • ichi51e Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 14:26
      Zalezy od mieszkania - moim zdaniem inne mieszkanie masz jak nosisz w nim buty a inne jak chodzisz boso. Np gdybym miala kamienne podlogi to bym chodzila w butach. Mam dosc badziewiaste panele wiec chodze boso. Zasadniczo w domu wlasnym wole byc boso i pod tym katem bedebrobic teraz remont
    • madami Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 14:55
      W domu chodzę w obuwiu domowym, które zmienia się w zależności od pory roku, zimą są to np. ciepłe kapcie, które latem zmieniam na klapki, czasęm chodzę w wsuwanych szmaciakach typu paez czy toms, jak jest bardzo gorąco to chodze boso, ale mam też buty "do ogrodu" i są to mega stare crocsy.
      W innych domach jest różnie, zalezy co tam robię, krótka wizyta zostanę w butach - nawet nie opłaca się ściągać, u rodziców chodzę boso ( mają bardzo ciepło), teraz np. spędzam majówkę u znajomych więc zabrałam sobie moje klapki i szmaciaki czyli zachowuję się jak w domu. Prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie kilkugodzinnej posiadówki w zimowych butach, chyba nogi by mi się rozpłynęły, wolę w skarpetkach wink nie wyobrażam sobie też chodzenia po domu, niespecjalnie to wygodne.
    • mamkaantka Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 14:57
      Nie, cenię sobie higienę
    • hanusinamama Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 15:11
      Czasami jak na szybko coś muszę zabrać. Ale częsciej boso po ogrodzie niż w butach po domu. Przy czym nie chodzi tu tylko o czystośc podłóg ale tez o komfort stóp.
    • doubledoublejoyandtrouble Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 16:12
      Co do dywanika w łazience - to przyznam, że mnie ta instytucja też jakoś wzdryga, myślę, że to trauma po czasach, kiedy były takie ohydne komplety, pamiętacie? Futrzana nakładka na klapę od sedesu, taka sama dookoła podestu tegoż sedesu i pasujący dywanik obok wanny. I to tam leżało, w tych dusznych, malutkich łazienkach bez okien, a na tych cudach - szalka Petriego. Plus co było na tym koło toalety - to sobie możecie wyobrazić, jeżeli widziałyście kiedyś nietrzeźwego mężczyznę, sikającego na stojąco. Nigdy tego nie miałam w domu i nigdy nie stanęłam na tym bosą stopą w cudzym. U siebie w łazienkach mam drewno na podłodze, ale jednak jakos tak przyjemniej po wyjściu spod prysznica stanąć na czymś puszystym... więc kupiłam dużo bardzo grubych białych ręczników i one nie leżą - mają swój wieszak i kładzie się je przed wejściem do wanny, a potem odwiesza rozłożone szeroko. Ale i tak zmieniam je jakoś po 48 h góra. Taka obsesyjka wink
      • 35wcieniu Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 16:30
        Nie bardzo kumam tego rozwieszania. Dla złego wiszą a nie leżą? Chodzi o to że rozwieszasz jak są mokre?
        • 35wcieniu Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 16:31
          Dlaczego* big_grin
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 16:35
          35wcieniu napisał(a):

          > Nie bardzo kumam tego rozwieszania. Dla złego wiszą a nie leżą? Chodzi o to że
          > rozwieszasz jak są mokre?

          Ode złego! wink Rozwieszam, bo wydaje mi się, że nawet co chwilę zmieniany ręcznik wysycha w ten sposób bardziej efektywnie niż wilgotny, leżący na ziemi. Tak, sa mokre, bo jak wyłazisz ociekająca spod prysznica, to woda się leje. Rozważałam otrząsanie się jeszcze w kabinie jak bernardyn, ale jednak poszłam w ręcznik wink
          >
          • 35wcieniu Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 16:56
            Aha, nigdy czegoś takiego nie spotkałam dlatego nie mogłam zrozumieć zamysłu bo sama się wycieram zanim wyjdę.
            • saszanasza Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 18:25
              35wcieniu napisał(a):

              > Aha, nigdy czegoś takiego nie spotkałam dlatego nie mogłam zrozumieć zamysłu bo
              > sama się wycieram zanim wyjdę.
              >
              ja też wycieram nogi przed wyjściem na dywanik. on raczej jest po to, żeby sie nie zabić, zwłaszcza po wyjściu z wanny, niż zastępuje ręcznik
      • princesswhitewolf Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 17:01
        >więc kupiłam dużo bardzo grubych białych ręczników i one nie leżą - mają swój wieszak i kładzie się je przed wejściem do wanny, a potem odwiesza rozłożone szeroko.

        a czym sie to rozni od jasnego dywanika? U nas dokladnie tak samo funkcjonuja jasne bezowe bawelniane dywaniki, niepodgumowane.
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 17:30
          princesswhitewolf napisała:

          > >więc kupiłam dużo bardzo grubych białych ręczników i one nie leżą - mają s
          > wój wieszak i kładzie się je przed wejściem do wanny, a potem odwiesza rozłożon
          > e szeroko.
          >
          > a czym sie to rozni od jasnego dywanika? U nas dokladnie tak samo funkcjonuja
          > jasne bezowe bawelniane dywaniki, niepodgumowane.

          Nie wiem czym się różni od jasnego wink Od dywanika zapewne tym, że dywanik z zasady leży i w niego wsiąka, a ręcznik się rozwiesza po każdym użyciu.
          • chatgris01 Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 17:49
            A ja kąpielowe dywaniki też rozwieszam po każdym użyciu (kaloryfer-drabinka świetnie się sprawdza w łazience/
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 18:00
              chatgris01 napisała:

              > A ja kąpielowe dywaniki też rozwieszam po każdym użyciu (kaloryfer-drabinka świ
              > etnie się sprawdza w łazience/
              >

              Tak, to jest doskonała sprawa i taki mam w jednej z łazienek, ale zwykle wiszą na nim ręczniki do człowieka. Taki cieplutki ręcznik zimą to najlepszość smile
              • chatgris01 Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 18:08
                Na moim mieszczą się i ręczniki, i dywaniki, bo sięga od 20 cm nad podłogą prawie do sufitu smile
                (a jeszcze zamontowałam bezpośrednio nad nim dodatkowy uchwyt na ręczniki).
    • chicarica Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 16:49
      Nie. I u kogoś też nie.
    • princesswhitewolf Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 16:59
      takie rzeczy to tylko w USA sa normalnoscia. W Europie albo lataja w skarpetkach albo w bamboszach albo crocsach, laczkach itd
    • stories_of_old Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 17:17
      Nie, ani u siebie, ani u kogoś. W gości, gdy bywały sytuacje, że bose stopy mi do stroju/sytuacji nie pasowały, zabierałam obuwie na zmianę (czyste).
    • mannazmango Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 17:57
      Nie, nigdy. Pozostali domownicy również nie chodzą w butach po mieszkaniu.
    • szmytka1 Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 20:48
      chodzę w crocsach albo w skórzanych kapciach, dzieci boso, mąż w klapkach basenowych big_grin
    • solejrolia Re: Buty w mieszkaniu 01.05.21, 20:53
      Ostatnio coraz częściej zdarza mi się przelecieć przez mieszkanie w butach, właśnie z zakupami, czy dlatego, że czegoś zapomniałam kluczy/notesu/okularów przeciwsłonecznych, albo wchodzę tylko po to, żeby zabrać psy na spacer...
      A tak to mam kapcie = klapki.
      Mąż, córka, oraz psy i kot - na boso.
      Ja sobie pozwalam na taką ekstrawagancję, ponieważ to ja sprzątam z reguły, a to jest dość męczące zrobić zakupy, zwykle duże zakupy , które potem muszę wnieść na 2 kondygnację. Więc nikt nie ma prawa nawet szepnąć na temat tego, że weszłam w butach. A i tak najwięcej syfu wnoszą mi psy, a z tej dwójeczki to spaniel. Co to jest za brudas ...
    • tt-tka Re: Buty w mieszkaniu 02.05.21, 12:46
      Weszlam w watek diabli wiedza po co. Teraz zasypuja mnie reklamy obuwia.
    • tol8 Re: Buty w mieszkaniu 02.05.21, 16:57
      Tak
      Jeśli czegoś zapomnę i muszę wejść po ubraniu butów to jak najbardziej.
      Gościom nie pozwalam ściągać obuwia także.
      DOM jest do mieszkania a nie do podziwiania jak muzeum
    • canaille Re: Buty w mieszkaniu 02.05.21, 17:01
      Wielokrotnie. Ale w czasach przed covidem. Covid zmienił wiele z moich nawyków, łącznie z gubieniem kluczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka