bei Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 00:14 Było pogotowie (wzywane, bo saturacja spadła, oddech stał się bardzo szybki), zabrano brata, nie wiemy gdzie. Rano poszukam, przygotowałam sobie już ściągę nr telefonów szpitali z oddziałami covidowymi. Strasznie mi ciężko, jest teraz czas na łzy. Bardzo wszystkim dziękuję za pomoc. Bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 01:09 Bei ,nic nie mogę pomóc,ale życzę ,żeby się szybko udało wszystko pomyślnie zorganizować. Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 01:44 Trzymajcie się, ty i bratowa Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 06:06 Bei, bardzo wam wspolczuje Niedawno moja rodxina przezywala podobna sytuacje. Rodzinna nie chciala przyjsc do terminalnie chorego z covidem "bo sie bala", hospicjum domowe kazalo dzwonic "za dwa tygodnie", pogotowie raz prxyjechalo a na koniec opierdolili zone umierajacego z gory na dol, wrzeszczac ze od takich spraw sa inne instytucje. Ciotka zas bylavw takim stanie, ze nie dawala rady sie bronic. A innej rodziny w domu nie mialo prawa byc ze 3zgledu na samoizolacje. Tp byl koszmar. Na szczescie- tak, na szzczescie, nie trwalo to dlugo Odpowiedz Link Zgłoś
adriana.la.cerva Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 06:07 Bei, masz jakieś wieści o bracie? Cały czas myślę o Tobie kochana ❤ Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 09:11 Teoretycznie mogę probować dowiedzieć się o stan w godz 13-14. Muszę uzgodnić z bratową, która z nas zadzwoni. Wczoraj przysłała mi zdjęcia z wieczora. Jaki on jest przez nią zadbany, wypielęgnowany, skora jak u dziecka. Otoczenie b przyjemne, czyściutko, pościel , prześcieradło wszystko takie idealne. Zmieniała wszystko zaraz gdy była najmniejsza potrzeba. Ile oddania, serca w tej pielęgnacji, ile fachowości, tam gdzie personel szpitalny zaniedbał ona wyprowadziła ciało z odleżyn. Słaba, chora kobieta. Na dobre i na złe. Za nimi prawie czterdzieści lat dobrego związku. Jestem Wam bardzo wdzięczna za odzew. Stres mnie teraz rozłożył, przez wiele miesięcy byłam zadaniowa, starałam się pomoc zdalnie w każdej sytuacji. Dzieli nas ponad 600 km. Teraz nie wiem co mam robić do tej 13. Czas się zatrzymał. Mam czas na łzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ortolann Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 09:22 Bardzo, bardzo mi przykro. Twój brat stworzył dobry związek z oddaną żoną. Nie ma teraz odpowiednich słów, chcę powiedzieć tylko, że wiele obcych osób życzy Wam dobrego rozwiązania tej sytuacji. Dobrego, czyli takiego, które dla chorego będzie najłaskawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
gajmal Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 09:34 Przytulam Cię mocno. Na pewno jest Wam strasznie ciężko. Spróbuj jeszcze znaleźć trochę siły, żeby pomóc przejść przez to Bratowej - ona jest tam teraz sama, zamknięta w 4 ścianach i do tego chora. Może razem będzie Wam łatwiej. Mam nadzieję, że Twojemu Bratu ulżyli chociaż w bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 09:39 Bei, bardzo współczuję, przytulam i na pocieszenie powiem, że na oddziałach covidowych nie jest tak źle, jak to pokazują w tv. Koleżanka była i mówi, że na prawdę jest dobra opieka, personel miły i pomocny. Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 09:39 Zjedz coś lekkiego. Nie pij kawy ani mocnej herbaty. Nie przesadzaj z cukrem. Jeszcze trochę musisz utrzymać fason. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 12:08 Bardzo mi przykro, że Twojemu bratu się pogorszyło. Współczuję jemu, że w takiej sytuacji pozostał bez kontaku z rodziną, jego żonie, która została sama w domu, do tego chora, Tobie, że nie masz jak pomóc, bo odległość, covid. Jedyne pocieszenie, że w szpitalu nie będzie tak cierpiał, dadzą mu kroplowki. Trzymaj się, mam nadzieję, że uda się Wam dodzwonić do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 12:09 Z relacji osób, które były na oddziałach covidowych - opieka nad pacjentami bez zarzutu. Odpowiedz Link Zgłoś
gajmal Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 14:55 I jakie są wieści ze szpitala? Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 21:37 Gaśnie...nie można Go nigdzie przewieźć, chłoniak zajął płuca, zniszczył nerki, wcześniej naciekł centralny układ nerwowy i żołądek. Szpital sprowadzał Mu krew z płytkami, bo brat ma charakterystyczną dla choroby masywną anemię. Nie odzyskał świadomości. Przepadkiem jego lekarzem jest teraz kolega z łowiska, w maju byli umówieni na szczupaka. Puszczał z telefonu ulubione kompilacje nutek, takie z młodości. Teraz to Bratowa mnie wspiera. Dławi mnie smutek. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 21:39 Przytulam. Nie odpuszczaj i pilnuj sytuacji do konca. Teraz sa takie czasy, ze trzeba pilnowac. Nawet odejscie rozne jest w warunkach kiedy ktos nad tym czuwa i kiedy pacjeny jets sam. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 22:37 Bei - przytulam mocno. Pozwól sobie na łzy. Jesteśmy tu wszystkie z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
ortolann Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 22:46 Dobrze się złożyło z tym lekarzem - wierzę, że to dzięki Waszej trosce. Trzeba przez to przejść. Bardzo mi przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 05.05.21, 22:28 So sorry. Wyrazy glebokiego wspolczucia dla Ciebie, bratowej i reszty rodziny. My wszyscy tak latwopalni, eh ... Peace. Odpowiedz Link Zgłoś
adriana.la.cerva Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 06.05.21, 08:57 Bei, jak będziesz miała jakieś informacje dzisiaj to napisz proszę. Jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
gajmal Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 06.05.21, 12:56 Myślimy o Tobie. Trzymaj się. Przytulam.... Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 06.05.21, 18:09 Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji.. gdy umierała mama, nie wierzyłam, ze to się stanie. Żaden lekarz nie powiedział mi tego wprost. Siedziałam przy niej 11 dni i 11 nocy. Gdy tata zabrał mnie, bym odpoczęła kilka godzin to mama umarła. Gdy umierał tata, to byłam przekonana, ze to stanie się za kilka miesięcy, a teraz to znowu stan do wyprowadzenia. To jeszcze nie teraz, jeszcze lato, i jesień przed nami, i na pewno święta. Podniesie się, dopiero było dobrze, zadziała farmakologia i będzie z nami. Gdy umiera brat, to lekarz mówi-to może stać się w każdej sekundzie, ktoś powiadomi, proszę spodziewać się telefonu. Słyszałam to w styczniu, gdy miał chemię ratunkową, i w lutym. Teraz słyszę i nie umiem tego przyjąć do wiadomości, mimo, ze wiem, jakie zniszczenia poczyniła choroba. Dzisiaj chciałam kupić wędkę speenningową, bo przecież gdy ja nie nie chcę uwierzyć -to może nie stanie się? Niedawno Lilia rozstała się z Felusiem. Dla mnie Felus, to symbol kruchości życia. Odpowiedz Link Zgłoś
se_nka0 Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 06.05.21, 18:18 Bei - przytulam . Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 06.05.21, 18:33 Bei- tysiace emocji w tobie Pozwol sobie na wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 06.05.21, 18:45 Bei - tak bardzo mi przykro, przytulam mocno. Masz jakąś pomoc farmakologiczną dla siebie? Możesz spać? Ważne jest żebyś zadbała o siebie tak czule i troskliwie jak dbasz i dbałaś o bliskich. Pisz na forum, jedz regularnie i wychodź codziennie z domu choć na chwilę pospacerować. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 06.05.21, 18:46 Shhh, shhh, kochana. On jeszcze tu jest. Jeszcze oddycha, spi, juz nie cierpi, bo good doctors dbaja. Obok niego Twoja bratowa i jej z nim quiet goodbye. My tu wszystkie wysylamy cala nasza czulosc, kindness, dobre mysli ku Tobie i Twojej rodzinie. Kazda z nas Cie tu delikatnie kolysze zebys nie musiala sama zblizac sie do ostatecznego pozegnania. Jestesmy tu - oprzyj sie. Peace. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 07.05.21, 00:30 Bi, mam wielką nadzieję, ze nie cierpi, ale jest tam sam. Nie ma odwiedzin w szpitalu. Kochane Dziewczyny, bardzo dziękuję za pomocne pomysły, za te wszystkie dobre słowa. Mimo bolesnego smutku jestem silna, nie jestem sama. Moja Bratowa jest sama w domu, i mimo, ze bardzo się staramy by być razem z Nią, to ona odczuwa największy ból i pustkę. Budzi się wiosna, niech da Wam najlepszą energię. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: Błagam, pomóżcie-chory terminalnie 06.05.21, 19:07 Bardzo mi przykro, sciskam wirtualnie. Odpowiedz Link Zgłoś