lon_win
18.05.21, 17:49
Są dwie koleżanki Jola i Kinga. Znają sie jakies 8 lat. Obie są po studiach, wybrały różne uczelnie ale utrzymywały znajomość cały czas, chodzą razem na dyskoteki, odwiedzają się, itd. Obie nie pochodza z miasta gdzie studiowały, więc mieszkały na studiach w akademikach, później przez krótki czas mieszkały razem w "studenckich" zbiorowych mieszkaniach z innymi znajomymi (bo żadna nie ma zamożnych rodziców) a prace jakie miały nie pozwalały na wynajęcie czegokolwiek samodzielnego.
Potem Jola poznała faceta, rzuciła ówczesnego swojego chłopaka i zamieszkała u nowego. Jola wtedy ma ok 24lata a ten facet prawie 40ci. Jola bardzo zakochana. Facet z własną firmą, dobrym samochodem, mocno "męski" , jeździli razem w góry, na rowery trekingowe- konkretne mocno wysiłkowe wyprawy gdzie jeśli Jola nie dawała rady to była przez niego popędzana i krytykowana i nieraz płakała by temu sprostać, a jego to nie wzruszało twardo ją poganiał.
Miała do faceta niesamowity pociąg seksualny, on do niej też i absolutnie nie myślała o zakonczeniu związku mimo różnych historii gdzie czuła się traktowana kiepsko.
Facet był rozwodnikiem, bezdzietnym. W czasie gdy poznał Jolę to spotykał sie już z inną kobietą w swoim wieku, też rozwódką z dwójką ok 9 letnich dziewczynek. Tamta kobieta chciała go dla siebie, pasował jej. Ale facet się zakochał w Joli i twierdził, że z tamtą się tylko przyjaźnią, to inna relacja a on chce Jole i chce mieć z nią własne dzieci, rodzinę, jest kandydatka na jego żonę i matkę dzieci.
Jola czuła że jest dla niego najważniejsza i jedyna. No i ten pociąg seksualny niesamowicie mocny wręcz uzalezniający.
Więc jakoś przełknęła fakt, że facet nie zrywa kontaktów z tamta kobietą, że często na wyprawy jeżdżą razem : on, Jola, tamta i jej dzieci. Że ta kobieta przychodzi do faceta do mieszkania, ma z nim interesy, a nawet że czasem mu robi pranie u siebie (gdy miał awarię pralki) a ona przynosi Joli stertę jego koszul do prasowania i facet ma jakby dwie kobiety dla siebie. Widać było że tamta kobieta jest zazdrosna o ich seks i zakochanie, ale dostosowała sie do tego ile facet sam jej był skłonny dać. Jola czuła czasem, że tamta specjalnie jest złośliwa w jej kierunku, np kiedyś przyszli on i kobieta niezapowiedziani, gdy miała mocny okres, i źle sie czuła więc spała w łózku upocona i zalana, obudzili ją dzwonkiem, wpuściła ich półprzytomna i zdecydowanie nieświeża zaprosiła do środka, a kobieta dogadywała jakieś uwagi na ten temat, że się trzeba myć i jakies takie aluzje przykre dla Joli.
Wiele różnych sytuacji było gdzie czuła się dziwnie traktowana. Albo że facet testował jej lojalność. Albo cos remontowali w mieszkaniu to facet hałasował o północy a sąsiadów-staruszków którzy upomnieli się o ciszę jeszcze zwyzywał, że przestraszeni zamykali drzwi. Albo stanął samochodem na zakazie, a jak zobaczył, że mu strażnicy zakładają blokadę na koło to blokadę kopami zerwał a ich z awanturą prawie pobił- był tak agresywny że strażnicy się go bali i nie nawet nie wszczęli przeciw niemu sprawy.
Zwierzała się swojej koleżance Kindze. Kinga robiła coraz większe oczy, sugerowała żeby może się zastanowiła czy to ma sens, że nie powinna na to pozwalać, ale Kinga była mało doświadczona w związkach więc też się nie chciała mądrzyć , zaś wobec niej samej facet był zawsze bardzo taktowny. Co jakiś czas Jola była bliska zakończenia związku ale za chwilę twierdziła, że porozmawiali i już będzie dobrze bo już sobie wszystko wyjaśnili.
Taki układ trwa może z rok- dwa, Kinga mieszkała z koleżanką a Jola z facetem. Pewnej nocy Kinga odbiera telefon od Joli, czy Jola może przyjechac do niej na nocleg. Przyjechała, okazało się, że Jola się z facetem pokłóciła, kolejny raz, i jak wyszła z mieszkania kupic papierosy na stację koło domu- to facet zamknął drzwi od środka i nie mogła już ich otworzyć i została o północy na klatce schodowej w starym polarze, getrach, rozczłapanych trampkach , tylko z drobnymi pieniędzmi w kieszeni.
Jola mieszkała u Kingi jakiś tydzień. W tym czasie trwały negocjacje z facetem o wydanie rzeczy Joli z jego mieszkania. Policja niewiele tu pomogła, bo facet zmienił zamek i Jola już nie mogła w ogóle tam wejść a nie miała żadnych dowodów, że to jej mieszkanie. Więc facet by musiał im drzwi chcieć sam otworzyć by jej asystowali. Dowiedziała się też wtedy, że nie jest pierwsza która na tego faceta skargi składa. A miała u niego wszystkie swoje dokumenty, ciuchy (praca wymagająca eleganckiego ubioru), dyplomy, sprzęty, itd.
Wszyscy znajomi ze studiów się skrzyknęli żeby pomagać. Jola próbowała dzwonić do faceta ale nie odbierał, potem on dzwonił z wyrzutami do niej a ona się tłumaczyła. Gdy Jola zadzwoniła z numeru stacjonarnego z mieszkania- to zaczęły się później głuche telefony na ten numer kilka razy dziennie, i ktoś nasłuchiwał głosu .
Kinga już nie mogła patrzeć na to z nerwów. Gdy odebrała taki głuchy telefon i nikt nie odpowiadał to włączyła głośno suszarkę do słuchawki by mu pobuczała.
Ostatecznie jedna kolezanka porozmawiała bardziej dyplomatycznie z facetem, koledzy się zaoferowali do noszenia rzeczy, zamówiono transport i Jola ustaliła z facetem, o tej i tej godzinie może rzeczy zabrać.
W umówiony dzień 3 osoby czekają z Jolą pod blokiem faceta. Jola widzi, że facet razem z tą druga kobieta i jej dziećmi podjeżdża autem, ale na widok znajomych Joli nagle przyśpiesza i odjeżdża z piskiem opon a dzieci w aucie się śmieją za szybą. Dzwoni do faceta a on robi jej awanturę, że wyda jej rzeczy tylko jak będzie sama, że znowu to ona złamała warunki, jak śmiała przyprowadzić swoich znajomych
Więc wraca niepyszna na mieszkanie Kingi.
Jakiś czas później rozmawia z facetem telefonicznie, on oświadcza że będzie decydował kto do mieszkania wchodzi i on sam jej te rzeczy przewiezie, tylko ma przyjść sama.
Kinga jest oburzona i absolutnie odradza Joli zgodę na to, próbuje ją namówic na wejście z policją lub jakies rozwiązanie gdzie nie będzie sam na sam. Próbuje jakoś wstrząsnąć Jolą. Ale Jola jak w amoku, twierdzi że już sama wszystko z facetem ustali. Kilka dni później jedzie do faceta i przewożą rzeczy do innego mieszkania gdzie Jola wynajęła sobie pokój.
I tak kilka miesięcy mija. Wszystko prawie wróciło do normy. Relacje Kingi i Joli trochę ostygły ale nadal się spotykają na kawę i plotkują, Jola na temat faceta nie chce rozmawiać więc i Kinga nie dopytuje o szczegóły przemyśleń Joli, są inne tematy. Ale czuć , że już dawna otwartośc się popsuła.