Dodaj do ulubionych

Pick me girls

23.05.21, 08:15
Przeciwienstwo kobiet seksbomb, temat poruszany w watku obok.
Ostatnio modny termin, przynajmniej ja sie z nim czesto spotykam.
Kim sa? Mozna poczytac tu : Tekst linku

Po odkryciu tego terminu zdalam sobie sprawe, jak wiele kobiet tego typu znalam.
Takich, co to sa inne. One sie nie maluja, nie stroja. Nie sa jak te glupie baby, ktore przepuszczaja kase na szmaty I nakladaja brud na twarz (make up).
Maja inne zainteresowania niz przecietna kobieta. Lepsze, ma sie rozumiec.
Sama mialam etap bycia kims takim. Pracuje nad soba smile.
A WY? Zauwazacie to zjawisko czy moze same przejawiacie take cechy.
Obserwuj wątek
    • melisananosferatu Re: Pick me girls 23.05.21, 08:27
      Oj, zeby to tylko byly 'girls' ale ja znam takie panie: ja nie jestem taka ja te inne, wysztafirowane lafiryndy, ja pije piwo prosto z beczki, wlosy obcinam sekatorem i w ogole jestem rowniacha. Plus jechanie po feministkach bo 'feministki som gupie' a 'pick me women' same sobie wywalczyly prawo do edukacji (etc.) . Zreszta, spojrz na pabienki narodowcow: nie wiem czy to syndrom sztokholmski, czy glupie toto, one mysla,ze jak beda przyklaskiwac tryglodytom to im sie nie dostanie i beda tymi prawdziwymi, polskimi kobietami, ktore rodza prawdziwych, polskich husarzy.
          • fitfood1664 Re: Pick me girls 23.05.21, 08:37
            niestety, te kobiety spotykają się z pogardą u dzisiejszych "feministek", pamiętam śmierć Simone Veil, i reakcję tych kreatur, to już nie są feministki, w prasie zrobiło się nieładnie, może wszystko rozdmuchane, nie wiem, ale niesmak pozostał
          • szmytka1 Re: Pick me girls 23.05.21, 12:14
            a po co ten dodatek - nie mieszkam w Polsce. Ja mieszkam. Nikt mi studiować nie zabraniał, za moich czasów studiowało więcej kobiet niż mężczyzn, podejrzewam, ze nadal tak jest. Mam własne konto w banku i wspólne z mężem. Mąż tylko własnego, bez mojego dostepu to nie ma, o ile mi wiadomo. Urodziłam tyle dzieci ile chciałam. Czy prawa męża są jakoś ograniczone, bo on nie ma samodzielnego konta i nie studiował?
            • melisananosferatu Re: Pick me girls 23.05.21, 12:21
              Bo w Polsce teraz nie mozesz urodzic tyle dzieci, ile chcesz. Musisz urodzic nawet ciezko chore dziecko i to jest krok wstecz. Poza tym wyraznie mialam na mysli feministki pierwszej fali, ktore prawo do tego wszystkiego, o czym piszesz, wywalczyly.
              • szmytka1 Re: Pick me girls 23.05.21, 12:33
                nie, w Polsce zabrano prawo do aborcji ale nie narzucono ci decyzji ile tych dzieci masz urodzic, sama zdecydwałaś, że chcesz kolejne. No chyba ze aborcję traktować jako antykoncepcję. Oczywiście nie popieram tego prawa, jestem za swobodnym dostępem do tego zabiegu, ale pisanie ze gdzieś tam urodziłaś tyle dzieci ile chciałas sugeruje jakoby nam tu również zabrano dostęp do antykoncepcji, a tak nie jest. Jeszcze nie...
                • melisananosferatu Re: Pick me girls 23.05.21, 13:01
                  Antykoncepcja bywa zawodna. Nie mialam nigdy aborcji ale nie sadze zeby kobiety przy zdrowych zmyslach traktowaly ja jako forme antykoncepcji. Kobiety z mniejszych miast/miasteczek maja utrudniony dostep do ginekologa oraz moga sie spotkac z piewca klauzuli sumienia. Jesli jest zakaz aborcji to logiczne jest, ze nie mozesz urodzic tylu dzieci, ile bys chciala a tyle, ile chce prezes i spolka.
            • fitfood1664 Re: Pick me girls 23.05.21, 12:25
              Może chciała powiedzieć przez to że tam gdzie mieszka trzeba było walczyć? Jakby nie było, kobiety w Polsce otrzymały prawo wyborcze dość wcześnie, chyba bez walki. 1918. Po II wś kobiety na traktory. Nasze prawa nabyłyśmy siłą rzeczy. Teraz niektóre z nich się nam odbiera.
                • melisananosferatu Re: Pick me girls 23.05.21, 13:25
                  Tzn moj blad, oni czekali az poroni samoistnie, doszlo do zakazenia, dziewczyna zmarla. Po tym wydarzeniu nastapily protesty, w rezultacie ktorych przywrocono mozliwosc aborcji w Ire. Wczesniej kobiety jedzily np do Anglii.
              • dramatika Re: Pick me girls 23.05.21, 12:30
                fitfood1664 napisał(a):

                > Nasze prawa nabyłyśmy siłą rzeczy.

                Polskie feministki z tamtego okresu były inteligentne - wiedziały, że wystarczy się odwołać do wartości narodowych, aby dostać te prawa wyborcze. To w zasadzie były pierwsze pick me girls wink
        • araceli Re: Pick me girls 23.05.21, 12:25
          fitfood1664 napisał(a):
          > w niektórych krajach feministek już nie ma, a to co się mieni, jak najbardziej
          > zasłużyło sobie na śmiech


          O proszę uderz w stół a prawacka "pick me gril" się odezwie wink
      • dramatika Re: Pick me girls 23.05.21, 10:22
        melisananosferatu napisał(a):


        > . Zreszta, spojrz na pabienki narodowcow: nie wiem czy to syndrom sztokholmski,
        > czy glupie toto, one mysla,ze jak beda przyklaskiwac tryglodytom to im sie nie
        > dostanie

        Cóż, możliwe, że mi się dostanie od narodowców, tyle że na razie jest to tylko mozliwość. Tymczasem lewica mnie kopie już teraz pisząc, że głosuję na konserwatystów nie z powodu przekonań, tylko z powodu chęci "przyklaskiwania troglodytom".
      • jadwiga1350 Re: Pick me girls 24.05.21, 14:37
        melisananosferatu napisał(a):

        > Oj, zeby to tylko byly 'girls' ale ja znam takie panie: ja nie jestem taka ja t
        > e inne, wysztafirowane lafiryndy, ja pije piwo prosto z beczki, wlosy obcinam s
        > ekatorem i w ogole jestem rowniacha. Plus jechanie po feministkach bo 'feminist
        > ki som gupie' a 'pick me women' same sobie wywalczyly prawo do edukacji (etc.)
        > . Zreszta, spojrz na pabienki narodowcow: nie wiem czy to syndrom sztokholmski,
        > czy glupie toto, one mysla,ze jak beda przyklaskiwac tryglodytom to im sie nie
        > dostanie i beda tymi prawdziwymi, polskimi kobietami, ktore rodza prawdziwych
        > , polskich husarzy.

        Tak, bo feministki cokolwiek wywalczyły dla kobiet. Kpiny. Chyba pomyliło Ci się z emancypatkami i sufrażystkami. A feministki to najwyżej majtki ściągają na środku ulicy. I krzyczą :Wyp......
        • melisananosferatu Re: Pick me girls 24.05.21, 14:45
          No chyba tobie sie pomylilo bo od sufrazystek i emancypantek zaczal sie feminizm i nie bez przyczyny mowi sie i pisze o drugiej, trzeciej fali feminizmu. NIe wiem gdzie ty widzialas kobiety sciagajace majtki na ulicy i krzyczace 'w...'. Moze nie myl swojej dzielnicy z przemarszami sk.
    • fitfood1664 Re: Pick me girls 23.05.21, 08:27
      Nie, nie, nie, nie. Jeszcze raz nie. Nie maluję się i nie przepuszczam kasy na szmaty, owszem, ale nie uważam się przez to za lepszą, chyba wręcz odwrotnie, odstaję. Bo to nie do końca mój wybór życiowy. Nie mogę być lepsza, ja się zbyt mocno utożsamiam z kobietami, solidaryzuję z kobietami, lubię kobiety, podziwiam kobiety, to tak w teorii. Wiadomo, jak mi ktoś nadepnie na odcisk to nie ważne, kobieta czy nie kobieta wink
    • marta.graca Re: Pick me girls 23.05.21, 08:41
      Jestem przeciwieństwem, ale nie aż tak radykalnym smile maluję się lekko, zamiast szpilek noszę baleriny i trampki, zamiast mini rozkloszowane kiecki i żadna z tych cech mnie nie dotyczy. Jestem raczej typem koleżanki facetów, a nie kokietującej ich. Miałam taki okres w życiu, że dużo lepiej dogadywałam się z kolegami, niż z koleżankami, ale nigdy nie uważałam kobiet za gorsze, głupsze ( może dlatego, że ogólnie staram się unikać głupich ludzi obu płci).
    • heca7 Re: Pick me girls 23.05.21, 08:56
      Szczerze to mam w nosie co kto sobie myśli o moim wyglądzie. Maluję się i noszę takie ciuchy w jakich się sobie podobam. Bo lubię się sobie podobać. A jak podoba mi się mój własny wygląd to mam dobre samopoczucie. Jak chcę nosić wysokie obcasy to je noszę mimo, że mam w nich i 185 cm wzrostu. Jak chcę nosić fuksjowe mokasyny to noszę. Mimo, że nie ma tygodnia by ktoś nie zwrócił na nie uwagi (o, jaki odważny kolor! Really? suspicious tongue_out ). I uj kogoś obchodzi moja aparycja. Mam jedno życie i zamierzam je przeżyć w ciuchach jakie mi się podobają i z twarzą jaka mi odpowiada. Już pisałam kiedyś- ja nie pomidorowa, że wszyscy muszą mnie lubić.
      • nuclearwinter Re: Pick me girls 23.05.21, 09:42
        Mnie śmieszą teksty, że ktoś się "odważnie ubiera", bo np. założył kolorowe, pstrokate buty albo jakiś retro ciuch - no huhu, jaka odwaga, jakby to był jakiś wyczyn big_grin Też to nieraz usłyszałam o sobie i zawsze mnie z lekka rozwalało takie podejście.
        • heca7 Re: Pick me girls 23.05.21, 09:55
          No dokładnie.
          Co jest takiego szalonego w takich butach?
          www.primamoda.com.pl/media/catalog/product/cache/1/thumbnail/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/9/i/9i-80577_cam_navy_obc0__03_.jpg

          Tylko w tym kolorze? www.primamoda.com.pl/media/catalog/product/cache/1/thumbnail/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/8/h/8h-17eh22_c_fuxia_obc10__02__1.jpg

          Naprawdę są takie odważne?!?
          • nuclearwinter Re: Pick me girls 23.05.21, 10:12
            Piękne kolory smile Ale właśnie o to chodzi, odwaga to by była, jakby po ulicach chodziła modowa policja i ścigała za jakiś bardziej jaskrawy kolor, czy nietypowy krój. A tak to jedyne, co nam grozi, to że ktoś się na nas popatrzy i ewentualnie skomentuje wink
          • barbibarbi Re: Pick me girls 23.05.21, 10:44
            Po prostu kolor jest rzucający się w oczy i bardzo dobrze, wszędzie dookoła same białe czarne i beżowe, dlatego taki kolorek zwraca uwagę. Sama chętnie takie bym założyła.
            • heca7 Re: Pick me girls 23.05.21, 10:54
              Dlatego właśnie za każdym razem nie wiem co odpowiedzieć kiedy ktoś mówi w ich kontekście o odwadze wink Kiedyś odwaga to było iść przez miasto z prasą konspiracyjną lub bronią dla podziemia w walizce a teraz wystarczy założyć różowe buty tongue_out
              A fason polecam, są bardzo wygodne.
          • kura17 Heca 23.05.21, 10:56
            czy te fuksjowe sa wygodne?
            jak wypada rozmiarowka?
            ja mam szeroka, bardzo wymagajaca stope i wlasnie szukam mokasynow wygodnych, najchetniej bym na gola stope nosila ... malam takie turkusowe, kupione spontanicznie w sklepiku w przejsciu podziemnym w warszawie, pod palacem kultury - jejku, ale one byly wygodne!!! zachodzilam na smierc i teraz mi ich brakuje. kupilam sobie juz 2 inne pary i sa beznadziejnie "pijace" ...
            • heca7 Re: Heca 23.05.21, 12:16
              Są bardzo wygodne smile Nie wiem czy jest jeszcze rozmiarówka w różowym i granatowym kolorze. Bo to model sprzed dwóch lat. Ale przymierzałam też te : www.primamoda.com.pl/fuksjowe-mokasyny-z-perforacjami-sampiere-51179.html#prettyPhoto
              Są bardziej miękkie. Ale ja mam szczupłą stopę i obawiałam się, że po jakimś czasie staną się "luźnawe".
              Noszę 38 i takie też kupiłam. Mam wiele butów z Primamody. Zimowe, jesienne, sztyblety, klapki, sandały, na obcasie, mokasyny, botki. Wszystkie są wygodne, nie rozpadają się, są bardzo dobrej jakości, ładnie trzymają się na stopie.
              Mokasyny noszę zawsze na gołą stopę i nigdy mnie nie obtarły wink A ja z tych co obklejają stopę z każdej strony wink W tej chwili np mam 4 plastry po 3 godzinach noszenia szpilek Hogl.
              • kura17 Re: Heca 23.05.21, 13:12
                te chyba jeszcze fajniejsze przez te dziureczki smile
                dzieki!
                ja tez z tych plasterkowych ... ostatnio kupilam sobie rozowe sneakersy i mnie obtarly uncertain
            • onceinalifetime Re: Heca 23.05.21, 12:50
              Bo w przejściu podziemnym pod pałacem kultury jest kilka sklepików z butami polskich producentów, jakość niesamowicie dobra, ceny zachęcające. Niepozorne miejsce.
              • kura17 Re: Heca 23.05.21, 13:13
                > Bo w przejściu podziemnym pod pałacem kultury jest kilka sklepików z butami
                > polskich producentów, jakość niesamowicie dobra, ceny zachęcające. Niepozorne
                > miejsce.

                jej, jakby ktos ze mna tam zdalnie "poszedl" na zakupy wink moze te mokasyny jeszcze sa ...
                nie bylam w w-wie ze dwa lata teraz, musze sie wybrac tam na zakupy!
      • melisananosferatu Re: Pick me girls 23.05.21, 13:12
        Wedlug mnie np ten pan jest 'odwazny' w kreowaniu swojego wizerunku:
        www.google.com/amp/s/metro.co.uk/2019/06/27/man-identifies-1820-wears-historical-clothes-10079418/amp/

        Lubie i tzw dyskretna elegancje i styl Iris Apfel (boska!).
        • nuclearwinter Re: Pick me girls 23.05.21, 15:03
          Wygląda ciekawie, ale to jest właśnie "odwaga" w cudzysłowie wink Tzn. ja mu niczego nie ujmuję, ale co grozi osobie, która tak wyjdzie u nas na ulicę? Nikt ścigać nie będzie, najwyżej ludzie się będą gapić. Mnie się zdarzało paradować w jakichś gorsetach, wielkich platformach, wiktoriańskich sukienkach albo ludowych strojach w biały dzień (kiedyś, już nie przepadam za takimi ostentacyjnymi przebierankami) i nikt na mój widok zawału nie dostał ani nikt mnie nie zaaresztował, nie czułam się specjalnie odważna big_grin
            • nuclearwinter Re: Pick me girls 23.05.21, 15:15
              No, może facetowi faktycznie gorzej pod tym względem. Ja się nigdy z żadną agresją nie spotkałam a wydziwiałam wyglądowo lata temu, teraz o wiele więcej inaczej wyglądających ludzi na ulicach i nie widzę, by specjalnie się ktoś w nich wgapiał. No ale może faktycznie ten pan by przyciągnął wzrok, i oby tylko wzrok, a nie pięści smile Pewnie zależy też gdzie - im większe miasto, tym więcej "dziwaków".
                • nuclearwinter Re: Pick me girls 23.05.21, 15:33
                  Ale tęczowe dodatki można uznać za jakąś manifestację przekonań (a jeśli nawet nie, to kojarzą się z określonymi przekonaniami), więc te osoby oberwały w dużej mierze za poglądy a nie za wygląd (w żadnym wypadku tej przemocy nie tłumaczę ani nie usprawiedliwiam, żeby była jasność!).

                  Oczywiście wiem, piszę trochę o swojej bańce. Tak czy inaczej pisanie o odwadze w kontekście założenia kolorowych butów (bo od tego się zaczęła dyskusja) jest mocno na wyrost.
          • runny.babbit Re: Pick me girls 23.05.21, 18:17
            Bo jesteś dziewczyną, więc co najwyżej będą się gapić lub głośno komentować. Chłopak który bawi sie moda albo wyglądem mocno odstaje, dostaje etykietkę cioty, i tak, to nadal nie jest bezpieczne w wielu polskich miejscowościach.
    • nuclearwinter Re: Pick me girls 23.05.21, 09:09
      Chyba nie mam w otoczeniu żadnej takiej kobiety. Tzn. są takie, które się nie malują, ale nie dorabiają do tego żadnej ideologii. No, nieraz zetknęłam się z laskami, które twierdziły, że wolą facetów i lepiej się z nimi dogadują, ale z kolei reszta wymienionych cech się nie zgadza. A takie np. fanki szurów z Konfederacji to raczej często starają się właśnie być stereotypowo kobiece w swoich sukieneczkach od Marie Zelie i podejściem "kobiety do garów i rodzenia dzieci". Jakieś uproszczenia w tym artykule.

      Co do mnie to lubię/nie lubię wszystkich ludzi po równo, bez rozróżniania na kobiety czy facetów. Po jednej i drugiej stronie są super ludzie jak i wredne, walnięte czy głupie indywidua.
      • barbibarbi Re: Pick me girls 23.05.21, 10:50
        Te z Konfederacji to raczej mocno skoncentrowane na urodzie są, facet może być troglodytą o urodzie szympansa, ale kobieta ma być nadzwyczaj ładna, zgrabna, umalowana, uczesana, bo on (ten troglodyta) musi mieć uciechę wizualną. A jak on już ma uciechę, to ona wtedy może wreszcie spełnić się w tradycyjnej roli kobiety w kuchni.
        • pani07 Re: Pick me girls 23.05.21, 11:18
          barbibarbi napisała:

          > Te z Konfederacji to raczej mocno skoncentrowane na urodzie są, facet może być
          > troglodytą o urodzie szympansa, ale kobieta ma być nadzwyczaj ładna, zgrabna, u
          > malowana, uczesana, b
          o on (ten troglodyta) musi mieć uciechę wizualną. A jak on
          > już ma uciechę, to ona wtedy może wreszcie spełnić się w tradycyjnej roli kobi
          > ety w kuchni.

          Serio? I dlatego np. główny powód klasyfikacji dziennikarek to: "która ładniejsza, ta z TVP czy TVN" big_grin Konfederaci tworzą tę gazetę? :
          www.se.pl/wiadomosci/polityka/najpiekniejsze-dziennikarki-tvn-ich-widok-zapiera-dech-tvp-moze-pozazdroscic-aa-5kTs-nFSt-HVeM.html
      • black_halo Re: Pick me girls 24.05.21, 12:10
        nuclearwinter napisała:

        > Chyba nie mam w otoczeniu żadnej takiej kobiety. Tzn. są takie, które się nie m
        > alują, ale nie dorabiają do tego żadnej ideologii. No, nieraz zetknęłam się z l
        > askami, które twierdziły, że wolą facetów i lepiej się z nimi dogadują, ale z k
        > olei reszta wymienionych cech się nie zgadza. A takie np. fanki szurów z Konfed
        > eracji to raczej często starają się właśnie być stereotypowo kobiece w swoich s
        > ukieneczkach od Marie Zelie i podejściem "kobiety do garów i rodzenia dzieci".
        > Jakieś uproszczenia w tym artykule.

        Oceniam ludzi wedle wlasnej miary i albo mi ktos pasuje albo nie i nie ma zadnego znaczenia czy jest mezczyzna czy kobieta. Kiedys myslalam, ze wole przyjaznie z mezczyznami ale odkrylam, ze po prostu spedzalam czas w otoczeniu nieodpowiednich dla mnie kobiet. Potem zmienilam towarzystwo i otwartly sie bramy nieba. Kobiety sa fantastyczne.

        > Co do mnie to lubię/nie lubię wszystkich ludzi po równo, bez rozróżniania na ko
        > biety czy facetów. Po jednej i drugiej stronie są super ludzie jak i wredne, wa
        > lnięte czy głupie indywidua.

        Dokladnie. Mam wsrod przyjaciol i kobiety i mezczyzn, bardzo te osoby lubie i dobrze sie z nimi czuje, dbam tez zeby one czuly sie dobrze w moim towarzystwie. Nie obchodzi mnie kto ma jakie genitalia i z kim chodzi do lozka, nie obchodzi mnie kolor skory ani naradowosc ale jesli ktos ma niepasujacy do mnie charakter to niestety nie ma miejsca w moim zyciu. Co nie oznacza, ze jest zla osoba. Po prostu nie moja bajka.
    • la_mujer75 Re: Pick me girls 23.05.21, 09:15
      Nie przepadam za zakupami ciuchowymi. Nie maluję się, mało (zbyt mało) dbam o siebie. Nie łapię, jak można co chwila kupować nowe torebki i podniecać się nową para butów. Nie mam potrzeby kupowania i zmieniania ciągle czegoś w domu.
      Nie czuję się z tego powodu lepsza. Absolutnie.
      A uwielbiam kobiecy świat. Kocham baby. Jestem feministką. Facetów toleruję wink I też nie w większości. I nigdy nie byli dla mnie ważni. A już na pewno nigdy nie próbowałam zyskać ich aprobaty.
      A im jestem starsza, tym mniej ich lubię... Wyjątek to moje własne, osobiste chłopy, a zwłaszcza synowie wink
    • alicia033 Re: Pick me girls 23.05.21, 09:34
      mamy więcej, niż 14 lat więc wiemy, że ani szpilki, ani makijaż ani nawetwink seksowna sukienka nie ograniczają w myśleniu i tak wyglądająca kobieta może wykonywać każdy zawód i zajmować się bardzo poważnymi sprawami.
      • dramatika Re: Pick me girls 23.05.21, 10:13
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

        > Kolejna szufladka dla kobiet.
        > Tyle w temacie.

        Jak szufladkują ci po lewej stronie, to jest to słuszne szufladkowanie tongue_out
      • lauren6 Re: Pick me girls 23.05.21, 10:32
        Bzdura. Tak jakbyś broniła inceli, że taką nazwę wymyślono tylko po to by szufladkować biednych koniobijców.

        Wiele lat temu Morgen założyła podobny wątek: o kobietach, które gardzą innymi kobietami, które w ich mniemaniu zajmują się tylko pierdołami w stylu paznokcie, włosy, makijaże, ciuchy. Podkreślają, że przyjaźnią się tylko z mężczyznami, bo mężczyźni mają ciekawsze "męskie" hobby i da się z nimi porozmawiać na głębsze tematy. Z tego co pamiętam wątek był długi i zebrało się wiele odpowiedzi twierdzących ematek, które mają w otoczeniu taką znajomą.

        To jest nazwanie starego zjawiska.
        • dramatika Re: Pick me girls 23.05.21, 10:42
          lauren6 napisała:


          > To jest nazwanie starego zjawiska.

          Owszem, takie zjawisko istnieje, ale ten artykuł to nie jest tylko nazywanie starego zjawiska. Autorka pisze wprost, że "złe" wybory polityczne kobiet są motywowane właśnie tym zjawiskiem, czyli chęcią poczucia się lepszą i inną oraz chęcią przypodobania się facetom. Autorka artykułu nie dopuszcza myśli, że "złe" wybory polityczne kobiet moga być motywowane merytorycznie. Ot, tępe dzidy głosują na prawicę, bo chcą się przypodobać "troglodytom" i poczuć się lepsze od innych kobiet.
          • aandzia43 Re: Pick me girls 24.05.21, 13:41
            "Autorka artykułu nie dopuszcza myśli, że "złe" wybory polityczne kobiet moga być motywowane merytorycznie. Ot, tępe dzidy głosują na prawicę, bo chcą się przypodobać "troglodytom" i poczuć się lepsze od innych kobiet."

            Nie zauważyłm, żeby nie dopuszczała, raczej skupia się na typowych strażniczkach patriarchatu, a te jakoś tak przypadkiem są najczęściej ultraprawicowe. Choć oczywiście nie zawsze. Merytorycznie? Osobista merytoryka zależy od poglądów, wszelakich poglądów. Moja mi mówi, że konfa to syf, niezlależnie od tego jak tępymi mizoginami są jej faceci. Do tego dodaj tę mizoginię i masz merytorykę moją i wielu osób. Czy może chcesz nam znowu zacząć wmawiać że gdyby kobiety myślały rozsądnie to wszsytkie lizałyby stopy panom z konfy?
            • dramatika Re: Pick me girls 24.05.21, 16:48
              aandzia43 napisała:

              > Do tego dodaj tę mizoginię i masz merytorykę moją
              > i wielu osób.

              Ta szczególna mizoginia akurat prawicowców to ma takie same podstawy jak przekonanie, że droższe golarki oraz poliestry to spisek męskich szowinistycznych świń.
              Odjechałyście w foliarstwo aż za horyzont żenady tongue_out
        • pani07 Re: Pick me girls 23.05.21, 11:06
          Nie ma bardziej gardzących innymi kobietami kobiet niz tzw. oświecone kobiety (wg nich). Teksty Gretkowskiej, Środy itp. - rzyg na inne kobiety pd dawna, nieprzypadkowo Gretkowskiej Partia Kobiet zyskała 1% i co najgorsze (bo to talk w ogóle dla kobiet jest złe), gdyby taką wspólczesną Gretkowską i nową Partię Kobiet zorganizowała p, Lempart- byłoby podobnie.
        • araceli Re: Pick me girls 23.05.21, 12:06
          lauren6 napisała:
          > ele lat temu Morgen założyła podobny wątek: o kobietach, które gardzą innymi
          > kobietami, które w ich mniemaniu zajmują się tylko pierdołami w stylu paznokcie
          > , włosy, makijaże, ciuchy. Podkreślają, że przyjaźnią się tylko z mężczyznami,
          > bo mężczyźni mają ciekawsze "męskie" hobby i da się z nimi porozmawiać na głębs
          > ze tematy. Z tego co pamiętam wątek był długi i zebrało się wiele odpowiedzi tw
          > ierdzących ematek, które mają w otoczeniu taką znajomą.
          >
          > To jest nazwanie starego zjawiska.


          Może przeczytaj artykuł a nie to co autorka o nim napisała bo to w ogóle nie odnosi się do "męskie lepesze".
    • feel_good_inc Re: Pick me girls 23.05.21, 11:38
      Zazwyczaj pierwszą rzeczą, jakiej o kobietach uczy się mężczyzna - zazwyczaj niestety boleśnie - jest to, że jeżeli któraś mówi, że nie jest jak inne, to znaczy, że jest dokładnie taka sama jak inne.
      • aandzia43 Re: Pick me girls 24.05.21, 13:46
        Bo tekst "jesteś inna/y niż WSZYSTKIE/SCY" "jestem inna/y niż WSZYSTKIE/SCY" świadczy o narcyzmem spowodowanej kiepskiej orientacji w kawałku rzeczywistości odnoszącym się bezpośrednio do wypowiadającego te słowa. Życzeniowość, roszczeniowość, mały rozumek. Trzymać się z daleka.
    • latarnia_umarlych Re: Pick me girls 23.05.21, 11:56
      Od razu mi się przypomniała lepsza od nas, leniwych bab "kobieta o męskim umyśle" z niedawnego wątku.
      Tam męski umysł to taka klasyka, podobnie jak "zadaję się tylko z facetami, bo baby są wredne".
      • pani07 Re: Pick me girls 23.05.21, 12:17
        Moja ulubienica z Lewicy big_grin " Fajnie móc się oprzeć na wiedzy swojego faceta i doświadczeniu."
        twitter.com/klimasara_j/status/1396339192767131648?s=20
      • magdallenac Re: Pick me girls 23.05.21, 13:30
        O to to!! Nasza forumowa “kobieta o meskim umysle” opisujaca swoje wybitne dokonania w kontekscie do co poniektorych leniwych larw na forum, dysponujacych oceanem czasu i publikujacych w watkach wlosowych i innych “babskich”
        • simply_z Re: Pick me girls 23.05.21, 18:24
          jesli to ta o której myślę, to tam w grę wchodzi raczej dda i problemy wielodzietnej rodziny..najmłodsze, częściowo zaniedbane dziecko z raczej biednej rodziny.
        • magdallenac Re: Pick me girls 24.05.21, 13:34
          To fogito pisała, że jest kobietą o męskim umyśle, korporacje międzynarodowe padały jak muchy, kiedy decydowała się na odejście z nich, współczuła mojej córce leniwej, niezbyt bystrej matki, oraz wyraziła zaniepokojenie, że niedajborze dziecko mogło się we mnie wdać smile
      • veryvery Re: Pick me girls 23.05.21, 14:08
        latarnia_umarlych napisał(a):

        > Od razu mi się przypomniała lepsza od nas, leniwych bab "kobieta o męskim umyśl
        > e" z niedawnego wątku.
        > Tam męski umysł to taka klasyka, podobnie jak "zadaję się tylko z facetami, bo
        > baby są wredne".
        >

        I kolejna klasyka "wolę szefa mężczyznę, wolę pracować z facetami bo baby to humorzaste intrygantki"
    • araceli Re: Pick me girls 23.05.21, 12:01
      poczkodovana napisała:
      > Po odkryciu tego terminu zdalam sobie sprawe, jak wiele kobiet tego typu znalam.
      > Takich, co to sa inne. One sie nie maluja, nie stroja. Nie sa jak te glupie bab
      > y, ktore przepuszczaja kase na szmaty I nakladaja brud na twarz (make up).
      > Maja inne zainteresowania niz przecietna kobieta. Lepsze, ma sie rozumiec.
      > Sama mialam etap bycia kims takim. Pracuje nad soba smile.


      Ten temin nie ma nic wspólnego z niemalowaniem się. Pracuj dalej smile
    • araceli Re: Pick me girls 23.05.21, 12:05
      Ten tweet jako przykład "pick me girl" to taka piękna illustracja forumowej Piepusi big_grin Ta nienawiść do kobiet i uznawanie, że ich inne poglądy wynikają z głupoty big_grin
      • araceli Re: Pick me girls 23.05.21, 12:12
        I w ogóle jak chcecie się nagolądać "pick me girls" to polecam obejrzenie jakichś filmików na yt tworzonych przez kobiety z frakcji prawicowych USA. To ślinienie się do facetów poprzez odrzucanie feminizmu jest mozncno szokujące w XXI wieku.
        • bovirag Re: Pick me girls 23.05.21, 12:26
          Ubieram siebie jak i moja córkę od zawsze na vintage markets. Obie nosimy kolorowe, czasem szalone ciuchy. Kolorowe buty, martensy etc. Na całe szczęście mieszkam i pracuje w olbrzymiej metropolii gdzie nikogo to nie dziwi. A jedyne komentarze, które otrzymujemy są bardzo pozytywne. I tak jak Wy, otaczam się ludźmi inteligentnymi z poczuciem humoru beż względu na płeć.
      • melisananosferatu Re: Pick me girls 23.05.21, 12:17
        Mozna odbijac pileczke do woli. Ja rozumiem, ze mozna miec konserwatywne poglady w kazdej dziedzinie zycia ale juz nie rozumiem,ze chce sie przetransplantowac na wszystkich i wplywac na ich zycie(np prawo do aborcji). Mialam nieprzyjemnosc czytac komentarze pod filmikiem ze strajku kobiet, w ktorym chlopcy narodowcy chcieli nastraszyc maszerujace kobiety a te zaczely uciekac. Komentarze pan? 'Nastepnym razem ....tym szmatom'. No blagam, jesli ktoras tak pisze to jaki to daje obraz jej myslenia? Jak to nie jest tepa dzida to kto? Juz nie wspomne o komciach w stylu 'po co tam szla? I teraz dziwi sie,ze gwalt?'. To co to jest jak nie chec przypodobania sie tryglodytom? Gdyby moj maz widzac np Kaje Godek w TV powiedzial cos w stylu ' o! Chcialbym zeby ja ktos zgwalcil i zeby musiala stac przed wyborem ' to mialby u mnie p...rane.
    • angazetka Re: Pick me girls 23.05.21, 12:23
      Śmiesznie, wczoraj widziałam to pojęcie po raz pierwszy, u Mai Staśko.
      Znam zjawisko, acz raczej nie mam takich kobiet w otoczeniu. To jest mam bardzo różne: malujące się i nie, w sukienkach i w dresie, z rozmaitymi zainteresowaniami - ale żadna nie czyni z tego cnoty.
    • melisananosferatu Re: Pick me girls 23.05.21, 13:35
      Z drugiej strony, niech pierwsza rzuci kamieniem, ktora nigdy o innej kobiecie nie pomyslala 'tepa dzida'. Ja mam tak zawsze, gdy widze Kaje Godek. Sa postawy, poglady, ktorych nie przelkne.
    • kobietazpolnocy Re: Pick me girls 23.05.21, 13:53
      Terminu nie znałam, musiałam wejść w link.

      To chyba postawa głównie widoczna we wczesnej młodości, jako jeden z przejawów zawodu rolami kobiety, jaki prezentuje się dojrzewającym dziewczętom. Nigdy chyba nie osiągnęłam czystej postaci, ale tak, był okres, kiedy interesowałam się np. piłką nożną, ale to było prawdziwe zainteresowanie, nie na pokaz.

      Najzdrowiej jak ta faza przemija wraz z nabraniem pewności, że ci wspaniali mężczyźni naprawdę nie są warci takiego zachodu i podziwu.

      Ale ale: ja wciąż mam olbrzymi problem z obowiązującymi definicjami kobiecości i ze znakomitą większością ich nie potrafię się identyfikować. I tak, nierzadko uważam sporo ze znanym mi kobiet za głupsze ode mnie. Ale to nie pod względem umiejętności (akurat wg mnie kobiety w niczym tu facetom nie ustępują, a nierzadko są od nich lepsze), ale pod względem dziwacznego podejścia do życia, np. kompletnego pierdolca na punkcie wyglądu swojego i innych, czy potrzeby udowadniania, że jest się potrzebną i harcerkowanie w życiu domowym. Osoby z takim potencjałem i zdolnościami, a zatracające się w bezsensownej walce z góry skazanej na porażkę.

      Na usprawiedliwienie dodam, że wielu mężczyzn też uważam za głupszych ode mnie. Ich błędy jednak są akurat w większości mniej kosztowne niż błędy kobiet, więc mniej się dziwuję ich głupocie.
      • melisananosferatu Re: Pick me girls 23.05.21, 13:58
        Mysle,ze bledy facetow sa zazwyczaj bardzo kosztowne dla otoczenia, bledy kobiet najczesciej - dla nich samych. Mam podobnie jak ty odnosnie obowiazujacych definicji kobiecosci ale np nie patrze z gory na te 'wyfiokowane' (nie sugeruje, ze ty patrzysz) raczej z podziwem np mam kolezanke, ktora nie zje deseru bo to 'obsuw w otylosc'( dziewczyna jest bardzo szczupla, wysportowana i moglaby od czasu do czasu poluzowac cugle bez szwanku dla zdrowia i urody) .
        • kobietazpolnocy Re: Pick me girls 23.05.21, 14:12
          melisananosferatu napisał(a):

          > Mysle,ze bledy facetow sa zazwyczaj bardzo kosztowne dla otoczenia, bledy kobie
          > t najczesciej - dla nich samych.

          To prawda, o to mi chodziło.

          Mam podobnie jak ty odnosnie obowiazujacych de
          > finicji kobiecosci ale np nie patrze z gory na te 'wyfiokowane' (nie sugeruje,
          > ze ty patrzysz) raczej z podziwem np mam kolezanke, ktora nie zje deseru bo to
          > 'obsuw w otylosc'( dziewczyna jest bardzo szczupla, wysportowana i moglaby od
          > czasu do czasu poluzowac cugle bez szwanku dla zdrowia i urody) .

          To nie jest patrzenie z góry na wyfiokowane, tylko świadomość, że jest taki moment, kiedy te dalsze starania przestają mieć większy sens.
          Co do twojej koleżanki - to jest właśnie przykład dla mnie głupoty kobiet (bez urazy). Tyle się od nas wymaga, dzień w dzień, mam wrażenie, każe nam się balansować na linie (za dużo kobiecości, za mało, bądź asertywna, bądź uprzejma, itd.), że po prostu należy nam się - dla własnego zdrowia psychicznego (i fizycznego) bycie wobec siebie pobłażliwymi - tam, gdzie ma to sens. Dziewczyna zgrabna i wysportowana niech sobie już zje ten deser, skoro ma na niego ochotę. Zbyt wiele widziałam przypadków, gdy takie nadmierne pilnowanie siebie prowadziło w końcu do załamania.
          • kobietazpolnocy Re: Pick me girls 23.05.21, 14:18
            Zapomniałam dodać: mamy mniej beztroskie życie niż faceci, wbrew temu, co niektóre trolle tutaj sugerują - mniej szans na zabawę i radość pełną piersią, zawsze czają się gdzieś z tyłu potencjalne niebezpieczeństwa (niekoniecznie fizyczne), to my zawsze musimy bardziej uważać (bo przemoc, bo reputacja, bo niesmak otoczenia, bo brak akceptacji grupy samic...).
            Po co dodatkowo zaciskać na sobie jarzmo, nie wiem.

            Aha, żeby nie było, maluję się, farbuję włosy i jestem próżna.
            Nie interesują mnie przemoc, maszyny, szybka jazda autem i sport. Tu naprawdę nie chodzi o to, by wybierać męskie zajęcia, bo z automatu są lepsze bądź abnegację wyglądową.
            • eliksir_czarodziejski Re: Pick me girls 23.05.21, 22:44
              kobietazpolnocy napisał(a):

              > Zapomniałam dodać: mamy mniej beztroskie życie niż faceci, wbrew temu, co niekt
              > óre trolle tutaj sugerują - mniej szans na zabawę i radość pełną piersią, zawsz
              > e czają się gdzieś z tyłu potencjalne niebezpieczeństwa (niekoniecznie fizyczne
              > ), to my zawsze musimy bardziej uważać (bo przemoc, bo reputacja, bo niesmak ot
              > oczenia, bo brak akceptacji grupy samic...).
              > Po co dodatkowo zaciskać na sobie jarzmo, nie wiem.

              To jest 200% prawdy. Pracuje teraz w prawie wyłącznie męskim zespole, powiedzmy ze specjalistów w pewnej dziedzinie, raczej dobrze opłacanych i jeszcze nigdy, naprawdę nigdy nie pracowałam w tak wesołym, zrelaksowanym i zwyczajnie normalnym towarzystwie.
              Wcześniej pracowałam w zespole raczej damskim, gdzie praca nie była skomplikowana, nie było jakiejś szczególnej odpowiedzialnosci, a atmosfera potrafiła być naprawdę okropna... Przypier. alanie się o wszystko i skakanie jeden po drugim. Nie wszyscy tacy byli, ale kilka kobiet niestety potrafiło skutecznie zniszczyć atmosferę.
                    • latarnia_umarlych Re: Pick me girls 24.05.21, 08:49
                      No właśnie. Kobietazpolnocy pisze o rolach,w które wtłaczane są kobiety, a eliksir na to: tak, tak, wolę pracować z facetami, bo są normalni, a baby gupie.
                      Typowa odzywka pick me girl.
                      • eliksir_czarodziejski Re: Pick me girls 24.05.21, 09:26
                        Powiedz mi gdzie napisałam że baby są głupie. Może za mało wyjaśniłam. Ja zgadzam się w całej zupełności z Kobieta z północy. Kobiety mierzą się o wiele częściej niż faceci z jakimiś wysrubowanymi normami względem ubioru, wyglądu, zachowania, pracy. Właściwie cały czas bardzo łatwo jest popełnić jakaś gafę, o byciu napadnięta bo "bo źle się ubrała, polazła gdzie nie powinna" nie wspominajac. Kobiety są o wiele bardziej przez to zestresowane i niestety oceniające siebie nawzajem. Niektórym kobietom to wjezdza na beret niestety na tyle mocno ze wręcz zadreczają inne kobiety i mocno pilnują tych pożal się boże norm. Znam takich kobiet niestety sporo w pracy i w życiu.
                        Faceci potrafią być inni bo żyją w innej rzeczywistości, nie dlatego ze są lepsi.
                          • eliksir_czarodziejski Re: Pick me girls 24.05.21, 10:11
                            U mnie atmosfera jest bardzo dobra, ale też nie bez kozery wspomnialam w pierwszym poście o płacy, czy byciu poszukiwanym specjalista, czującym się komfortowo na rynku pracy. Takie rzeczy też mają moim zdaniem wpływ na to czy atmosfera w pracy jest dobra czy zła. No ale to już temat na inny wątek.
                          • aandzia43 Re: Pick me girls 24.05.21, 14:02
                            melisananosferatu napisał(a):

                            > Sadzisz, ze panowie w pracy sie 'nie podgryzaja' i nie plotkuja? Cztery lata by
                            > lam jedyna kobieta w zespole i obserwacje mam zupelnie inne.

                            Ależ oczywiście że robią sobie świństwa, powiedziałabym nawet że cięższej wagi niż kobiety, które co prawda dużo dziamią, popiskują i foszą się (jesli już do tego emocjonalnego typu należą), ale najczęściej niegroźnie, choć wkurzająco. Miałam szefową z klasą i trzymającą emocje na wodzy i szefa na początku z klasą, dokąd mu nie odklepało bo nie umiał oddzielać prywatnych emocji od życia zawodowego, także ten tego. Teraz mam szefa chłopa i jest ok, ale to gość z klasą, silnym charakterem i bez osobowości primadonny.
                            • eliksir_czarodziejski Re: Pick me girls 24.05.21, 14:18
                              aandzia43 napisała:

                              > melisananosferatu napisał(a):
                              >
                              > > Sadzisz, ze panowie w pracy sie 'nie podgryzaja' i nie plotkuja? Cztery l
                              > ata by
                              > > lam jedyna kobieta w zespole i obserwacje mam zupelnie inne.
                              >
                              > Ależ oczywiście że robią sobie świństwa, powiedziałabym nawet że cięższej wagi
                              > niż kobiety, które co prawda dużo dziamią, popiskują i foszą się (jesli już do
                              > tego emocjonalnego typu należą), ale najczęściej niegroźnie, choć wkurzająco. M
                              > iałam szefową z klasą i trzymającą emocje na wodzy i szefa na początku z klasą,
                              > dokąd mu nie odklepało bo nie umiał oddzielać prywatnych emocji od życia zawod
                              > owego, także ten tego. Teraz mam szefa chłopa i jest ok, ale to gość z klasą, s
                              > ilnym charakterem i bez osobowości primadonny.
                              >
                              >
                              No ja akurat trafiłam na jedna szefowa totalna psychopatke. U mnie w poprzednim zespole sprawa otarła się o sąd, więc nie przesadzajmy z tymi niegroznymi kobiecymi foszkami. Po sądzie na trochę ucichło bo prowodyrek nie bylo jakiś czas w pracy a jak wróciły to wyznaczanie kozłów ofiarnych i szczucie na tychże zaczynało się od nowa....
                      • eliksir_czarodziejski Re: Pick me girls 24.05.21, 10:15
                        latarnia_umarlych napisał(a):

                        > No właśnie. Kobietazpolnocy pisze o rolach,w które wtłaczane są kobiety, a elik
                        > sir na to: tak, tak, wolę pracować z facetami, bo są normalni, a baby gupie.
                        > Typowa odzywka pick me girl.
                        >

                        Ta twoja latwość rzucania epitetami, oceniania, przy kompletnym braku dopytania, dowiedzenia się co dokładnie miałam na myśli też jest bardzo ciekawa w kontekście tego co pisałam wyżej.
    • stephanie.plum Re: Pick me girls 23.05.21, 18:24
      rozkminy pierwszego świata.

      ktoś może nosić białe kozaczki, mini i cekiny, ktoś bojówki i glany.

      żadna z nas nie zaznała FGM... na loterii losu wszystkie żeśmy wygrały.