Dodaj do ulubionych

Zbieractwo

24.05.21, 15:54
Nawiązując do wątku o przeróbkach plastikowyCh butelek, ematka jak żyje? Macie jedna mydelniczkę, zastawę tylko w ilości potrzebnej, nie hurtowej?
Tamten wątek pokazał jak wiele osób żyje w graciarniach 😳
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Zbieractwo 24.05.21, 15:58
      Mam jedną mydelniczkę (zakupioną w sklepie), niektórych rzeczy ponad konieczność i mogłoby być ich mniej, opis z tamtego wątku natomiast mnie z lekka przeraził i wyobraziłam sobie coś z programu o zbieraczach śmietnikowych. Choć sama robię czasem jakieś rękodzieło (np. szydełkowe), sadzę rośliny, upcyclinguję niektóre przedmioty czy (z)używam coś, co ktoś by wywalił na śmietnik, to jednak nawet się nie zbliżam do gromadzenia każdego opakowania, które znajdzie się w domu czy dywagowania, co zrobić z pudełka po ptasim mleczku.
    • daniela34 Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:03
      Mam 2 mydelniczki: 1 na umywalce, 1 na wannie. Kupione kilka dobrych lat temu. Nic im nie dolega, jeszcze kilka lat posłużą. Mam 3 komplety sztućców (po 18 sztuk), czyli dokładnie tyle, ile potrzebuję, żeby w trakcie imprezy nie myć naczyń. Mam też zastawę na 12 osób ("odświętną" ) I komplet talerzy codziennych, przy czym zastawą jest częściowo kompletowana z drugiej ręki ("starocie"). Nie mam niczego,czego nie używam. Nawet kolekcjonowane przeze mnie porcelanowe dzbanki czy sosjerki pełnią swoja funkcję użytkową. Ale też ja jestem gastronomiczno-imprezowa, więc8sy, miski, półmiski są mi potrzebne często i liczne.
    • magdallenac Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:08
      Mam 7 mydelniczek, bo tyle w sumie mam zlewów i umywalek w domu. Zastawę mam na 24 osoby, tyle samo kieliszków do wina i kieliszków do szampana. Komplet 24 sztućców itd. Nie wiem jakie znaczenie ma ilość posiadanej przeze mnie zastawy stołowej w kontekście do życia w graciarni...
    • dolcenera Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:10
      Nie przerabiam nic, spełniam się ekologicznie pijąc kranówkę, limitując mięso oraz żywność, która musi lecieć z bardzo daleka, sadząc roślinki dla pszczół i produkując kompost dla robaczków, nie kupując zbędnych gadżetów, oddając / sprzedając nadmiarowe sprzęty itp

      Odpały ekologiczne reprezentują dla mnie nowa formę jakiejs agresywnej religii, zresztą odkąd lewicowi ecolo związali się z islamistami w niektórych francuskich miastach mój entuzjazm zdecydowanie osłabł.

      Kąpieli w tej samej wodzie w wannie, pieluchom jednorazowym, podlewaniu krzaczków krwią menstruacyjną, niszczeniu demograficznemu Europy, srajtaśmie wielokrotnego użytku zdecydowanie mówię NIE.

        • dolcenera Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:37
          Jak najbardziej.

          Francuski ecolo posiada wszystko wielorazowe - szmaty ze starych gaci jako ręczniki kuchenne, mydelniczki ze starych butelek, używane buty / materace / kanapy / dywany oraz wielorazowy papier T, osobny dla gości i dla domowników of kors oraz na numer 1 i 2. Bon appétit.

          • magdallenac Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:44
            A teraz wyobraziłam sobie, że jestem gościem w domu takiego nawiedzonego ekologia i musiałam skorzystać...Ku🤬🤬 co tu robić?? Ja bym chyba w panikę wpadła.
            • dolcenera Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:51
              Najgorsze nie jest w kiblu. Najgorsze jest jak z niego wyjdziesz i pani domu postawi na stole kawę, w filiżankach ekologicznie mytych w słonecznych promieniach oraz wege sernik w podejrzanym kolorze, a następnie błyśnie ekologicznym zębem pieszczotliwie szorowanym zielona glinką.
              • eliszka25 Re: Zbieractwo 25.05.21, 08:14
                dolcenera napisała:

                > Najgorsze nie jest w kiblu. Najgorsze jest jak z niego wyjdziesz i pani domu po
                > stawi na stole kawę, w filiżankach ekologicznie mytych w słonecznych promieniac
                > h oraz wege sernik w podejrzanym kolorze, a następnie błyśnie ekologicznym zębe
                > m pieszczotliwie szorowanym zielona glinką.

                A po myciu te filiżanki i talerzyki wytarła ściereczką praną w tej samej pralce, co papier toaletowy. W łupinach orzechów i na zimno oczywiście.

                Aż mi ciarki po plecach przeszły. Na szczęście nie znam bliżej takich „ekologów”.
      • aandzia43 Re: Zbieractwo 25.05.21, 17:43
        "Odpały ekologiczne reprezentują dla mnie nowa formę jakiejs agresywnej religii, zresztą odkąd lewicowi ecolo związali się z islamistami w niektórych francuskich miastach mój entuzjazm zdecydowanie osłabł."

        Ale w jakim sensie się związali, ekologicznymi odpałami czy że "wszyscy ludzie są braćmi"?
    • heca7 Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:10
      Nie mam mydelniczek w ogóle. No chyba, że liczyć taką co była od razu na rurze do prysznica-to jedną. Poza tym używam pojemników na mydło a mydło dolewam.
    • aqua48 Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:16
      Ja mam w domu dużo rzeczy, niektórych nie używam, ale je mam, bo lubię je mieć, są piękne lub pamiątkowe i patrzenie na nie sprawia mi przyjemność. Nie gromadzę i nie kolekcjonuję natomiast gratów i "przydasi" które można by kiedyś było jakoś spożytkować. Na nie mam alergię. Podobnie jak na wszystkie rzeczy zniszczone lub w jakiś sposób uszkodzone, uszczerbione, złamane, odszczypane - bardzo nie lubię mieć takich w otoczeniu.
      W ogóle raz na kwartał mam tzw. szwung i odgruzowuję dom wyrzucając co się da.
    • sandy_cheeks Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:19
      Ja jestem daleka od zbieractwa, ale i tak przezylam szok po uswiadomieniu sobie ile przez 10 lat nazbieralismy barbetli w naszym mieszkaniu.
      Zaczynam planowac przeprowadzke i ogrom rzeczy mnie przerazil. Wylaza zewszad 😕 z szaf, polek, pudelek, zza kanap, spod dzieciecego lozka, ze strychu, ze skrzyn na dwoch balkonach, z piwnicy. Masakra, malo sie nie poryczalam w weekend jak robilismy przeglad. Jeszcze kuchnia ze wszystkimi szafkami, zapasy jedzenia i pawlacze, to bedzie kolejny szok 😭
      • georgia.guidestones Re: Zbieractwo 24.05.21, 19:08
        sandy_cheeks napisała:

        > Ja jestem daleka od zbieractwa, ale i tak przezylam szok po uswiadomieniu sobie
        > ile przez 10 lat nazbieralismy barbetli w naszym mieszkaniu.
        > Zaczynam planowac przeprowadzke i ogrom rzeczy mnie przerazil. Wylaza zewszad ?
        > ? z szaf, polek, pudelek, zza kanap, spod dzieciecego lozka, ze strychu, ze skr
        > zyn na dwoch balkonach, z piwnicy. Masakra, malo sie nie poryczalam w weekend j
        > ak robilismy przeglad. Jeszcze kuchnia ze wszystkimi szafkami, zapasy jedzenia
        > i pawlacze, to bedzie kolejny szok 😭
        Po podobnym zaskoczeniu robie taka false flag "akcje przeprowadzka" minimum raz do roku, poza tym staram na biezàco pozbywac sie niepotrzebnych juz rzeczy.
    • chatgris01 Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:27
      Mydelniczki mamy dwie (każde jedną), zamykane, używane tylko poza domem (podróż, szpital), kupione ze 20 lat temu-na razie nie planuję wymieniać. W domu używamy mydła w płynie z butelek z pompką (ciągle tych samych, uzupełnianych z wkładów w foliowych kiełbaskach). Zastawy i sztućców mam wystarczającą ilość, jedna porcelanowa po dziadku męża służy jako odświętna, druga fajansowa, kupiona 8 lat temu, jako codzienna, w najbliższych latach nie zamierzam nic wymieniać ani dokupywać.
      Wnerwiało mnie szukanie co kilka lat nowych utensyliów kuchennych, bo stare się zużywały (typu szpatułki, chochle, łyżki cedzakowe, wyciskarki do czosnku, sitka itp.). więc zakupiłam pancerne ze stali chirurgicznej i gwarancją na 20 lat i mam święty spokój. Garnki też mam w większości pancerne.
      Moje ulubione i często używane naczynie żaroodporne z przykrywką zostało zakupione w 1988 roku w Berlinie (jeszcze) Wschodnim i trzyma się nieźle, drugie, większe, kupiłam w Carrefourze ze 20 lat temu w celu upieczenia gigantycznego kapłona i też służy regularnie.
      Potwornej ilości zastaw, naczyń, sztućców i szkła odziedziczonych po teściowej (część z tego odziedziczona przez nią po jej rodzicach) pozbywałam się przez parę lat (ostatki przy przeprowadzce z domu do obecnego mieszkania)-część się sprzedało, część porozdawało znajomym i organizacji charytatywnej.
      Np. nasza przyjaciółka bardzo ucieszyła się z tuzinów kryształowych kieliszków i szklanek, bo takie kocha, kolekcjonuje i myje z miłością ręcznie, ja nie mam na to czasu i ochoty, myje zmywarka, a miejsca na składowanie też teraz nie mam.
      Zachowałam pieczołowicie i pilnuję jak relikwii dwóch (po teściowej i jej rodzicach) noży elektrycznych i 2 robotów z przystawkami Charlotte (Moulinex z przełomu lat 70/80, kiedy miał jeszcze fabryki we Francji), bo wiem, że dziś już nigdzie nie znajdę i nie kupię sprzętu tej solidności i jakości. Na razie działają.
      Wszystkie rzeczy/przedmioty jakie mam w domu są regularnie używane, nieużywanych pozbywam się regularnie od lat. Bibelotów zostawiłam tylko kilka sztuk, tych najbardziej ulubionych i podobających się.
      "Przydasie" miewam w ilościach rozsądnych i przez niedługi czas, czyli tylko to, co wiem, że niedługo będzie potrzebne.
    • srubokretka Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:46
      Tak mieszkam w graciarni i dobrze mi z tym 😀
      Mam wszystkiego za duzo. Np ponad 60 obrazow na scianach. Z 10 stoi za szafa. Kilkanscie lat temu mialam faze na zbieranie przedmiotow z miedzi. Mam pokazna kolekcje. Mam za duzo kwiatow. Zaslonek, recznikow...

      Mydelniczek nie mam ani jednej. Obrzydzenia dostaje na widok rozpuszczonego mydla.
      • srubokretka Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:52
        Do tego uwielbiam cudze graciarnie, strychy. Piwnice na wsiach latem smile Najlepiej czuje sie w domu sasiadki, ktora juz i sufit ma zawalony. Wszystko ma ladnie poukladane, ale ilosc przedmiotow np mojego meza przygniata i on tam nie bywa za dlugo.
    • kaki11 Re: Zbieractwo 24.05.21, 16:55
      Pomiędzy smile
      Ani nie jestem minimalistką która ma absolutnie tylko tyle ile potrzeba, ani nie lubię mieć zbyt wiele gratów i duperelków (wszelakich książek, gadżetów, durnostajek) w domu. Tak samo ubrań..
      Nie ogranicza się na siłę ale wszystko w rozsądnych ilościach smile
      A mydelniczkę faktycznie mam jedną :p
    • leosia-wspaniala Re: Zbieractwo 24.05.21, 17:13
      Nie mam żadnej mydelniczki, używam mydła w płynie - tak, mam jeden pojemnik na nie. Zastawę mam ślubną (po 6 sztuk) + parę talerzy z IKEI. Kubków tylko mam sporo, bo ludzie lubią je dawać w prezencie wink
    • malia Re: Zbieractwo 24.05.21, 17:41
      Nie jestem minimalistką, ale rzeczy ograniczam. Żadnych ozdóbek tematycznych, serwetek i durnostojek, na święta robię stroik i na tym kończe. Lubię kubki i mam ich sporo, ale są używane.
      Zresztą to są ilości względne, mam kilka, może 5, zmian pościeli na każde łózko, znajoma twierdzi, że to absolutny zbytek bo ma po dwie, jedna w praniu, druga w użyciu, jak się zniszczy, to wtedy kupuje.
    • kkalipso Re: Zbieractwo 24.05.21, 18:04
      Mydelniczek nie mam problem z głowy.
      Nazbierałam za dużo talerzy, miseczek, półmisków, tortownic, kieliszków, dużych małych kolorowych, szklanek do piwa a od dawna rzadko kiedy piję akurat piwo. Co jeszcze, kocham długopisy, pisaki no nie mogę się oprzeć mam tego od groma i chyba straszą tym samym zaraziłam. Coraz mniej kupuję odzieży i kosmetyków, bo mam tego na lata. Starsza już może chodzić w moich bluzkach więc z radością wiele jej oddałam, za rok za dwa przyjdzie kolej na dżinsy na pewno jej się przydadzą. Po starszej ładne ubrania trzymam dla młodszej - już w wielu chodzi co mnie bardzo rozczula bo przypomina mi jak starsza w tym śmigała.
    • geez_louise Re: Zbieractwo 24.05.21, 18:11
      Jak nie pracowałam zawodowo, to miałam w domu wszystko idealnie posegregowane, posprzątane, powyrzucane, kupowane z rozmysłem, na promocjach i wymierzone co do milimetra. Teraz lecę na żywioł, sprzątanie i segregowanie z wyrzucaniem niestety jako pierwsze wyleciało z napiętego grafiku, kupuję różne rzeczy w sposob nieprzemyślany i przypadkowy, często przytargam coś potrzebnego do chałupy, rozglądam się za szafką dobrą na przechowywanie tego, otwieram ją, a tam już upchane trzy identyczne rzeczy, o których na śmierć zapomniałam.

      Ale kiedyś się wezmę! Co jakiś czas nawet coś odgruzowuję.
      • iwoniaw Re: Zbieractwo 24.05.21, 19:09
        Ale Twoj opis kojarzy mi się z takim życiem z rozmachem, z którego moze się to czy owo przesypuje górą, a opis z posta startowego - z życiem na śmietniku. Jest różnica między "dużo rzeczy" a "dużo śmieci".
        • geez_louise Re: Zbieractwo 24.05.21, 19:17
          I tak jest, zbierackiego śmietnika nie zniesę, jestem tylko trochę roztrzepana. Ale serce Perfekcyjnej Pani Domu krwawi. Na emeryturze znów będę mieć wszystko w białych pudełkach, z podpisanymi bilecikami. I dużo wolnej przestrzeni. I po jednej pustej szufladzie w każdej komodzie!
          • iwoniaw Re: Zbieractwo 24.05.21, 21:52
            geez_louise napisała:

            . Na emeryturze znów będę mieć wszystko
            > w białych pudełkach, z podpisanymi bilecikami. I dużo wolnej przestrzeni. I po
            > jednej pustej szufladzie w każdej komodzie!
            >

            ❤😍❤
    • caponata75 Re: Zbieractwo 24.05.21, 19:35
      Ciągle walczez nadmiarem i to za 4 osoby, bo mąż i dzieci z własnej woli niczego nie wyrzucą.
      Wydaje mi się, że co najmniej raz w tygodniu otwieram szafy i coś z nich wyrzucam.
      Usiłuję kupować tylko naprawdę potrzebne rzeczy, ale widocznie nie zawsze się to udaje no i te wszystkie święta i urodziny to brama do zagracania mieszkania. Na szczęście w tym roku nie dostałam żadnego prezentu, za to mogę wyjechać w jakieś ciekawe miejsce, z którego nie przywiozę żadnych pamiątek ani ciuchów.
    • panna.nasturcja Re: Zbieractwo 24.05.21, 19:41
      Mam jedną mydelniczki w łazience, bo po co mi więcej?
      I jedną taką turystyczną do zabrania mydła na wyjazd.
      Zastawy stołowej mam tyle, ile potrzebuję.
      Ponad potrzeby mam filiżanki do kawy, bo zaspokajam nimi raczej potrzeby estetyczne i delektuję się chwilą pijąc kawę lub herbatę.
      W ilości hurtowej ma wyłącznie książki.
    • latarnia_umarlych Re: Zbieractwo 24.05.21, 19:54
      Rzeźbię ze śmieci.
      A konkretnie to robię masę papierową z wytłoczek po jajkach i nakładam ją na szkielety zrobione z drutu, kartonów itp.
      To mój jedyny odpał.
      Dużo zastawy, kuchennych sprzętów i sztućców mamy po babci męża, używamy na codzień.
      Zbieram krachle, bo robię w nich potem soki na zimę. Dziecko nosi głównie używane ubrania po dzieciach koleżanek, jak wyrośnie to puszczam dalej. Zabawki też lubię używane, ostatnio kupiłam drewniany domek dla lalek za śmieszne 35 zł, ma potencjał.
      Za to nie lubię gromadzić rzeczy, cenię przestrzeń i ciągle mam coś do wyrzucenia
    • milupaa Re: Zbieractwo 24.05.21, 22:00
      Wszystko co mam używam. Jeden komplet talerzy, sztućców, od groma kubków ale są w użyciu. W łazience też jeden komplet akcesoriów. Jeśli chodzi o graciarnie to mam ciuchlandie, czyli ewidentny nadmiar ubrań i butów 🙃 W 1/4 nie chodzę. Sukcesywnie się pozbywam sprzedając na olx-ach itp. Czasami coś odkryje w szafie i okazuje się że fajne i da się nosić, mimo że było w niełasce kilka lat. (ostatnio mała czarna, okazało się że mogę nosić czerń)
    • danka88 Re: Zbieractwo 24.05.21, 22:09
      Mój konkubent jest zbieraczem , kiedyś byliśmy wieczorem na boisku szkolnym i leżała tam piłka lekarska i on ..ją wziął mimo mojego wielkoego szoku i zdziwienia , stwierdził że mu sie przyda i schował do piwnicy , to były nasze poczatki i przyznam szczerze że pomyślałam sobie wtedy o sensie kontynuowania znajomości smileniedawno sprzątałam piwnice i ta piłke zaniosłam do szkoły . regularnie znosi mi też rękawiczki i czapki z autobusów które ktoś zapomniał , oczywo dostaje opierdziel za to , ale szczytem było przyniesienie znalezionej bawełnianej maseczki .. Bo można przeciez wyprać i nosić . miał prawie wystawione walizki
    • alpepe Re: Zbieractwo 24.05.21, 22:20
      Nie mam ani jednej mydelniczki, kiedyś nawet miałam, kupiłam dla córki, kiedy miała jechać na jakiś obóz, nie pamiętam, co się z tą mydelniczką stało. Co do zastawy, kupiłam jakiś czas temu z likwidowanego mieszkania zestaw na dwanaście osób, porcelana. Stoi toto w piwnicy w razie w, czyli w sumie nie wiadomo, czy się przyda, ale podoba mi się i to były śmieszne pieniądze, do tego, choć ze złotym wzorkiem, kilka z talerzy myłam już w zmywarce i nic się nie dzieje. Poza tym wyznaję minimalizm, a i tak mam wrażenie, że jestem zalewana przedmiotami, ale wszystkie te przedmioty są w użyciu.
    • bialeem Re: Zbieractwo 24.05.21, 23:05
      Nienawidzę zbieractwa, ale mam problem z wyrzuceniem za małych rzeczy jak przytyję.
      Nie wyrzucam też niczego, co dostaję od rodziców póki się nie zużyje. Dzięki temu mam chyba najbrzydsze pościele na świecie i najbardziej niepasujące do niczego koce (ale uwielbiam koce więc to mały problem).
      Mydelniczkę (komplet) właśnie zamówiłam po przeprowadzce.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka