Dodaj do ulubionych

wstrzasajace

26.05.21, 16:00
rodzice roku po prostu wierzyć się nie chce. jak można nie zauważyć ze 15 latka wazy 28kg?
weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,27113715,w-pandemii-codziennie-przyjmujemy-dziecko-po-probie-samobojczej.html
Obserwuj wątek
    • lot_w_kosmos Re: wstrzasajace 26.05.21, 16:43
      Nóż mi się w kieszeni otwiera na rodziców, którzy tak zaniedbują dzieci ....
      Przeczytałam artykuł z prawdziwym żalem....
    • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 26.05.21, 16:58
      Z pozdrowieniami dla covidohisteryków i fanów ochrony "naszych seniorów" poprzez zamykanie szkół, domów kultury, świetlic, klubów sportowych, miejsc spotkań dzieci i młodzieży.
      • araceli Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:00
        I kolejny dzień antycoronahisterycznej sraczki. Wszystkie problemy świata zwalone na lockdown - jakie to proste!
        • primula.alpicola Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:05
          Nikt nie twierdzi, że wszystkie, przestań histeryzować.
          Bez oficjalnych statystyk, tylko z własnych obserwacji okolicznego środowiska i szkół- nigdy wcześniej nie było wśród młodzieży tylu samobójstw (pracuję 20 lat). Rok tego szaleństwa musiał się do tego przyczynić.
          • wapaha Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:19
            primula.alpicola napisała:

            > Nikt nie twierdzi, że wszystkie, przestań histeryzować.
            > Bez oficjalnych statystyk, tylko z własnych obserwacji okolicznego środowiska i
            > szkół- nigdy wcześniej nie było wśród młodzieży tylu samobójstw (pracuję 20 la
            > t). Rok tego szaleństwa musiał się do tego przyczynić.


            oczywiście, że się przyczynił
            Wielu ludzi przeżyło histerię na swój sposób-niektórzy poprzez histerię, inni poprzez bagatelizowanie, jeszcze inni przez wyparcie i PTSD. Reakcji było wiele, i były one skrajne
            Aczkolwiek pragnę nieśmiało zauważyć ( nie w kontekście twoich obserwacji ale ogółu ) że zapaś psychiatrii dziecięcej nastąpiła przed covid..
            • primula.alpicola Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:23
              "Aczkolwiek pragnę nieśmiało zauważyć ( nie w kontekście twoich obserwacji ale ogółu ) że zapaś psychiatrii dziecięcej nastąpiła przed covid.. "

              Przecież nie twierdzę że nie. Twierdzę, że miniony rok przyczynił się do pogorszenia stanu psychicznego dzieci i młodzieży.
              • wapaha Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:34
                Zgadzam się
                I dorosłych również
              • ichi51e Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:19
                Prawde mowiac nigdzie nie jest napisane ze nastąpiło pogorszenie - jest tylko napisane ze zamiast dzieci załamanych szkola na dopalaczach mamy dzieci samobojcow załamanych domem. Liczb nie podaja.
                • araceli Re: wstrzasajace 26.05.21, 20:48
                  ichi51e napisała:
                  > Prawde mowiac nigdzie nie jest napisane ze nastąpiło pogorszenie - jest tylko n
                  > apisane ze zamiast dzieci załamanych szkola na dopalaczach mamy dzieci samobojc
                  > ow załamanych domem. Liczb nie podaja.
                  >

                  Ojtam ojtam - nie pasuje do antykoronaświrusowej teorii...
                • maslova Re: wstrzasajace 27.05.21, 11:31
                  www.medonet.pl/psyche/psychologia,depresja-i-proby-samobojcze-wsrod-nastolatkow-w-czasie-pandemii--niepokojace-liczby,artykul,34523060.html

                  Są jednak takie dane, które czarno na białym pokazują, jak bardzo w ostatnim r. pogorszyła się sytuacja młodych Polaków – to przede wszystkim liczba wiadomości wysyłanych poprzez formularz na stronie fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

                  - W kwietniu i maju mieliśmy dwa razy więcej wiadomości niż przed lockdownem – wylicza Michalina Kulczykowska, ekspertka z telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży. - Do końca 2020 r. ta liczba wzrosła prawie o 3000, co oznacza, że w ubiegłym r. napisało do nas 12 tys. 525 młodych ludzi.

                  Fundacja podejmuję interwencję, gdy zagrożone jest życie lub zdrowie młodych ludzi. W 2020 r. takich sytuacji było więcej niż w poprzednich latach.

                  - Mieliśmy 747 takich interwencji, przy 519 w 2019 r. W tych liczbach zawarte są też próby samobójcze i to one stanowią większość. W 2020 r. mieliśmy średnio dwie interwencje dziennie. Na szczęście każda zakończyła się sukcesem, czyli młodego człowieka udało się uratować.


                  krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26988464,coraz-wiecej-prob-samobojczych-wsrod-dzieci-i-mlodziezy.html

                  O jedną trzecią wzrosła w Małopolsce liczba dzieci i nastolatków, którzy stały się ofiarami zamachów samobójczych - wynika z danych udostępnionych nam przez policję.

                  serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/8165744,dzieci-depresja-proby-samobojcze-pandemia.html

                  Niepokojące statystyki policyjne: rośnie liczba prób samobójczych. Problem w największym stopniu dotyczy najmłodszych Polaków. A jak mówią eksperci, dane policji najpewniej są niedoszacowane.
                  Wzrost liczby prób samobójczych jest szczególnie widoczny w grupie do 18. roku życia. Liczba zamachów na własne życie w porównaniu z I kw. 2020 r. wzrosła o niemal jedną czwartą.
                  • ichi51e Re: wstrzasajace 27.05.21, 12:06
                    a liczba dzieci zatrutych dopalaczami z 4 tysięcy spadła na 2 tysiące w zeszłym roku.
                    • maslova Re: wstrzasajace 27.05.21, 12:14
                      Ale odpowiedź dotyczy pogorszenia się stanu psychicznego młodzieży
            • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:49
              Zapaść w psychiatrii przed covidem to jedno. Skokowy wzrost liczby poważnych problemów u dzieci i nastolatków w trakcie i z powodu covidohisterii - to drugie.
              • wapaha Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:53
                triss_merigold6 napisała:

                > Zapaść w psychiatrii przed covidem to jedno. Skokowy wzrost liczby poważnych pr
                > oblemów u dzieci i nastolatków w trakcie i z powodu covidohisterii - to
                > drugie.

                I dorosłych
                Niestety to prawda
                A będzie jeszcze gorzej uncertain
                • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:57
                  Oczywiście. Ponad rok izolacji nastolatków od normalnego, codziennego rytmu życia nie mógł im qrwa wyjść na dobre, nieprawdaż?
                  • wapaha Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:18
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Oczywiście. Ponad rok izolacji nastolatków od normalnego, codziennego rytmu życ
                    > ia nie mógł im qrwa wyjść na dobre, nieprawdaż?

                    Znając zdolności przystosowawsze dzieci i ich elastyczność sądzę, że gorzej wpłynął na dorosłych- niż na dzieci
                    No chyba że dzieci mają zyebanych rodziców- którzy są covidohisterykami lub covidiotami
                    • primula.alpicola Re: wstrzasajace 26.05.21, 22:03
                      Niekoniecznie wapaha. Dorośli miewają jakieś narzędzia ratunkowe, dzieciaki mogły niexzdążyć ich wypracować.
                      • wapaha Re: wstrzasajace 27.05.21, 08:10
                        primula.alpicola napisała:

                        > Niekoniecznie wapaha. Dorośli miewają jakieś narzędzia ratunkowe, dzieciaki mog
                        > ły niexzdążyć ich wypracować.


                        I po to mają dorosłych przecież ( którzy mogli wypracowac narzędzia ) rodziców.
                        Tyle, że spłycanie tematu że covidohisteria i zamknięcie przyczyniły się do problemów dzieci- jest szkodliwe. Bo odsuwa problem covidiotów, którzy w społeczeństwie namieszali. Mam nadzieję, że rozumiesz skróty myślowe covidoh i covidio-i pewne postawy. Przy czym covidiot to NIE JEST postawa Triss- nie tacy jak ona są problemem. To mały pikuś. Mam na myśli ludzi zachowujących się skandalicznie, prowokująco, patologię drącą mordę w autobusie- sciągać maseczki !, żenujące ruchy oporu organizujące protesty i włazące do sklepu jak do obory i nagrywające kasjerki, ludzi niszczących szczepionki, chorujących i nie zachowujących żadnych zasad dd, świadomie ( z covid ) chodzących między ludzi itp
                        To jest problem, to są zryte berety - i tacy ludzie wychowują innych młodych ludzi..
          • 3-mamuska Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:45
            primula.alpicola napisała:

            > Nikt nie twierdzi, że wszystkie, przestań histeryzować.
            > Bez oficjalnych statystyk, tylko z własnych obserwacji okolicznego środowiska i
            > szkół- nigdy wcześniej nie było wśród młodzieży tylu samobójstw (pracuję 20 la
            > t). Rok tego szaleństwa musiał się do tego przyczynić.

            A nie bierzecie pod uwagę ze to wpływ internetu/ tik toka? I hejtu wśród rówieśników.
          • araceli Re: wstrzasajace 26.05.21, 20:42
            primula.alpicola napisała:
            > Nikt nie twierdzi, że wszystkie,

            Co wątek to masz to samo.
            • primula.alpicola Re: wstrzasajace 26.05.21, 22:04
              Co mianowicie?
        • skumbrie Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:18
          A na co? Na działające szkoły i niewidzących niczego wuefistów? No tym razem nie da się im przypisac, że niczego nie zauwazyli na wuefie, a to czesto pierwsze sito wychwytywania problemów.
          Dalej histeryzujcie, że wszyscy umroooo, będzie powtórka w październiku.

          Sobie podziękujcie, że zgodziłyście się bez słowa sprzeciwu na zamknięte szkoły.
        • yuka12 Re: wstrzasajace 27.05.21, 12:01
          Kumpela pracuje na oddziale psychiatrycznym dla dzieci i młodzieży. Za granicą Polski. W styczniu tego roku podobnoż przyjmowali po kilkoro dzieci CODZIENNIE, norma to maksimum 5-6 dzieci/młodzieży w tygodniu. Dzieciom i młodzieży zamknięto wszystko, a zmuszono do spędzania całych dni przed komputerem. Zwłaszcza roczniki egzaminacyjne. Tragedia.
      • wapaha Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:17
        triss_merigold6 napisała:

        > Z pozdrowieniami dla covidohisteryków i fanów ochrony "naszych seniorów" poprze
        > z zamykanie szkół, domów kultury, świetlic, klubów sportowych, miejsc spotkań d
        > zieci i młodzieży.


        czyli dla rodziców ? -bo skoro w TYM właśnie roku nie zauważyli problemu dziecka-to widąc zajęci byli czym innym, być może covidohisterią..
        • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:25
          Dla wszystkich, którzy uniemożliwili dzieciom i młodzieży znalezienie pomocy poza domem. Poza. Domem.

          Rozumiem, że Wydziały do spraw Nieletnich i Patologii na komendach przekierowano do pilnowania schodów i różnych emerytek, gonienia rowerzystów w lasach etc., ale mimo tego powinnaś pamiętać, że i przed covidem było wystarczająco wielu niewydolnych, patologicznych rodziców.
          • wapaha Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:35
            Oczywiście, że byli . A psychiatra dziecięca kwiczała
            Więc jeszcze raz : jeśli chcesz w tym przypadku komuś dziękować - to nie całemu światu wokół ale rodzicom histerykom którzy zajęli się covidem a nie dzieckiem
      • fitfood1664 Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:18
        nasze zdrowie, szczęście, samopoczucie się przecież nie liczy, ważne żeby inwestycja się zwróciła
      • zosia_1 Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:20
        No wiadomo, że problemy żywieniowe dzieci to problem, który powinni zauważyć nauczyciele a nie rodzice
        • primula.alpicola Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:26
          Mamy w szkole chłopca w 6 klasie, waży ok. 100 kg. Wychowawczyni zauważyła, zaprosiła mamę na rozmowę "pani, on stale głodny, bo rośnie, zjeść lubi, zdrowy jest". Pielęgniarka szkolna poprosiła o zaświadczenie od lekarza rodzinnego, że dziecko jest zdrowe. Lekarka zleciła najpierw podstawowe badania, i zgadnij, co zrobiła matka? Nie wykonała badań, tylko przepisała dziecko do innej rodzinnej- a ta wypisała zaświadczenie o "zdrowiu" od ręki.
        • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:31
          Negujesz fakt, że istnieje mnóstwo rodzin, w których dorośli są nieobecni, niewydolni, uzależnieni, chorzy psychicznie etc. i w tych rodzinach problemy dzieci nie są zauważane, ba - to właśnie środowisko rodzinne owe problemy generuje?
          Jedyną szansą dla nich było zostanie zauważonym przez kogoś spoza domu i rodziny - nauczyciela, trenera, pedagoga, rodziców kolegi/koleżanki z klasy, wychowawcę na świetlicy, pielęgniarkę w szkole, rówieśników.
          • fragile_f Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:41
            Z ciekawości - jakbys zareagowała, gdyby pedagog szkolny wezwal Cie na rozmowę w celu wyłuszczenia, że Twoje metody wychowawcze wywołują trwałe szkody psychiczne u syna?
            • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:31
              Poszłabym dowiedzieć się o co chodzi. Bo wiesz, szkody się jakoś objawiają.
              • fragile_f Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:47
                No i dowiadujesz się, że Twój sposób wychowania wywołał takie i siakie szkody.

                Co robisz?
                • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:56
                  Zakładam, że sugestia zostałaby poparta przykładami zachowań, zjawisk, wypowiedzi, które wzbudzają niepokój pedagoga.
                  • fragile_f Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:03
                    Tak, dokładnie tak jest - dostajesz przykłady wypowiedzi syna (np. dzień po śmierci dziadka kolegi z klasy rzucał w jego stronę tekstami typu "staruchy i tak zaraz umrą, a ja nie mogłem przez nich chodzić na treningi"), ofierze przemocy domowej powiedział, że "nie ma ofiar, są tylko ochotnicy" i tak dalej. Pedagog tłumaczy, że syn ma poważne braki w socjalizacji, zaburzenia empatii i pyta, co się dzieje w domu.

                    Co robisz?
                    • ladymercury Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:17
                      Świetne pytanie do pani Triss. Też jestem ciekawa 😉
                      • zerlinda Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:20
                        Jak widzicie odpowiedzi brak.
                    • ichi51e Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:23
                      Nastolatki z natury sa cholernie samolubne nikt by rodzica z tego powodu nie wzywal. Dzieciaki maja wieksze problemy niz egoizm.
                      • fragile_f Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:37
                        Między samolubnością a wygłaszaniem tego typu tekstów w stronę osoby będącej w żałobie są jednak spore różnice i jak najbardziej mógłby to być powód do wezwania rodzica na pogawędkę.

                        U mnie w liceum jeden chłopak miał dywanik i spotkanie z rodzicami, bo odwalił podobną akcję (wygłaszanie "mądrości" na temat śmierci w obecności dzieciaka, któremu zmarł rodzic), a to było 20 lat temu, kiedy na więcej zachowań kładło się laskę, a radą na pobicie było "to mu oddaj".
                        • ichi51e Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:40
                          Patrz a u mnie w liceum pani powiedziala do ucznia „oj Paweł Paweł zastanow sie nad swoim postępowaniem bo twoj ojciec ledwo zipie a macocha nie wiadomo czy cie zatrzyma” i nikt jej zlego slowa o braku empatii nie powiedzial...
                          • maslova Re: wstrzasajace 27.05.21, 12:15
                            Toteż fragile napisała, że mógłby być to powód do poproszenia rodzica o rozmowę. I reakcja Twojej pani z liceum nie wyklucza, że inny nauczyciel zareagowałby inaczej.
                  • fragile_f Re: wstrzasajace 27.05.21, 16:25
                    I tak jak myslalam - zero odpowiedzi.

                    Jak szkola ma ingerowac, jesli matki robia rejtana na najmniejsza sugestię, ze w domu jest cos nie tak? I co z tego, ze pedagog wezmie na rozmowę?
      • zerlinda [...] 26.05.21, 18:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • hanusinamama Re: wstrzasajace 27.05.21, 08:32
        Myslisz ze bez covidu oni by zobaczyli ze cos sie z dzieckiem dzieje??
    • primula.alpicola Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:03
      Czytałam.
      Ale o PIMS więcej się słyszy w mediach, a jakże.
      • skumbrie Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:20
        Co drugie dziecko znajomej ematki przeszło PIMS, trzeba szkolne dzieci jak bydło zagnać do przychodni na szczepienia, a nie do szkół na lekcje.
    • 1matka-polka Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:06
      Tutaj wyborcza przegieła pałę, lol:

      "przyjechali matka, ojciec, ciotka i ksiądz. Że oni się na to przeniesienie absolutnie nie zgadzają, bo nic się przecież nie stało.

      Co zrobił szpital?
      Lekarka dyżurna powiedziała, że dziecka nie wyda, chłopczyk jedzie na psychiatrię, a ona woła prokuratora. Chłopiec nic nie mówił, był niewiarygodnie zamknięty w sobie, a to był dokładnie ten czas, gdy ciągle się mówiło o wykorzystywaniu dzieci przez Kościół. Woleliśmy dmuchać na zimne. Dziecko pojechało na psychiatrię, a dwa tygodnie później zadzwonił ojciec i nam za to podziękował."
      • morekac Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:12
        Dlaczego przegięła? Przytoczyła słowa lekarki.
      • zosia_1 Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:23
        Na czym polega to przegięcie? Bo ja tu widzę pozytywną postawę lekarzy i straszne podejście rodziców. O księdzu nie wspominam celowo
        • 1matka-polka Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:21
          Za duzo grzybow w tym barszczu.
          • zosia_1 Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:35
            Chodzi Ci o tego księdza, co przyszedł z rodzicami?
            • 1matka-polka Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:36
              Najbardziej...
    • fragile_f Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:12
      U mnie w podstawowce rodzice "nie zauwazyli" ze dziewczyna wazy 30 kg, wiec taa... byli zajęci rozwodem i wtlaczaniem jej do glowy, ze to wszystko przez nia, bo byla wpadka. Nie wiem, czy ona nawet jeszcze zyje, na pewno zaliczyla pare razy szpital, gdzie leczyli anoreksje za pomoca tuczenia... straszne to bylo.
    • ajr27 Re: wstrzasajace 26.05.21, 17:24
      Miałam to wczoraj tu wrzucić, ale zabrakło mi sił. Z wrażenia czytałam na głos rodzinie fragmenty.
      Niby czasy takie "prodzieciowe", tak bardzo ludzie tworzą "projekty dziecko", a gdzieś zanika człowieczeństwo.
    • cku1 Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:29
      Niemożliwe. Dzieci mają co najwyżej PIMS.
      Efekt zamkniecia dzieci w domach i braku normalnej szkoły.
      Młodzież płaci za nieodpowiedzialność dorosłych i ochronę seniorow.
      • zerlinda Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:46
        Zrzucanie na coronawirusa zaniedbań rodziców to duże nadużycie.
        • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:52
          Nie na koronawirusa. Na decyzje, które spowodowały, że dzieci i nastolatki zostały zamknięte w domach i utraciły szanse na to, że ktoś z zewnątrz zauważy ich problemy <bo ich rodzice są niewydolni, to już zostało stwierdzone więc oczekiwanie, że oni zauważą jest mocno z dupy>.
          • wapaha Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:56
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie na koronawirusa. Na decyzje, które spowodowały, że dzieci i nastolatki zost
            > ały zamknięte w domach i utraciły szanse na to, że ktoś z zewnątrz zauważy ich
            > problemy <bo ich rodzice są niewydolni, to już zostało stwierdzone więc ocz
            > ekiwanie, że oni zauważą jest mocno z dupy>.


            A nie nie
            To jednak z taką tezą się nie zgadzam
            To nie ktoś z zewnątrz ma widziec , że z dzieckiem coś się dzieje i nie ktoś z zewnątrz ma reagowac
            W odniesieniu ciągle do posta pierwszego- dupy dali rodzice
            Ja bym prędzej widziała tu "winę" w atmosferze strachu, nakręcaniu mediów, głupich sprzecznych sygnałach z zewnątrz
            • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:06
              Skup się. Rozmawiamy o świecie rzeczywistym, a nie wyobrażonym, czyli nie o tym jak powinno być, tylko jak faktycznie jest.
              I tak, rodzice tych konkretnych dzieci okazali się <do wyboru>: bezradni, niedostępni, niewydolni, zwyczajnie głupi, leniwi, stosujący wyparcie, z własnymi problemami psychicznymi etc. i tacy zapewne byli przed zamknięciem szkół i innych placówek w imię ochrony emerytów.
              Tyle, że w czasie działających szkół i innych placówek, były miejsca poza domem (podkreślam poza domem), w których nieletni mogli czuć się dobrze, mieć swój kawałek świata, gdzie mogli zostać zauważeni.
              • ladymercury Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:13
                To nie lepiej interweniować skutecznie tak, żeby nie musieli się czuć zagrożeni i samotni w domu?
              • wapaha Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:20
                triss_merigold6 napisała:

                > Skup się. Rozmawiamy o świecie rzeczywistym, a nie wyobrażonym, czyli nie o tym
                > jak powinno być, tylko jak faktycznie jest.
                > I tak, rodzice tych konkretnych dzieci okazali się <do wyboru>: bezradn
                > i, niedostępni, niewydolni, zwyczajnie głupi, leniwi, stosujący wyparcie, z wła
                > snymi problemami psychicznymi etc. i tacy zapewne byli przed zamknięciem szkół
                > i innych placówek w imię ochrony emerytów.
                > Tyle, że w czasie działających szkół i innych placówek, były miejsca poza domem
                > (podkreślam poza domem), w których nieletni mogli czuć się dobrze, mieć
                > swój kawałek świata, gdzie mogli zostać zauważeni.


                Sama się skup
                To twoje dzieciaki żyły w internowanym piekiełku z matką która ma ptsd i nienawidzi staruchów
                • zerlinda Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:27
                  Tak, najgorzej miały dzieci w patolstwie. Alkoholizm, przemoc.. Triss dużo o tym pisze. Wierzę, że dużo wie na ten temat.
                • lauren6 Re: wstrzasajace 27.05.21, 08:26
                  W tym wypadku triss ma rację. System był tak skonstruowany, że szkoła/przedszkole/żłobek było tym miejscem, które jako pierwsze wyłapywało problemy w domu dziecka. Ile było płaczu w internetach, że przy rekrutacji do przedszkoli pierwszeństwo mają rodziny z przyznanym kuratorem sądowym. Właśnie po to, że jeśli dziecku w takiej rodzinie dzieje się krzywda to panie w przedszkolu to wyłapią i powiadomią odpowiednie służby.

                  Przez pandemię u głupie decyzje rządu o całkowitym zamknięciu szkół na pół jesieni, zimę i początek wiosny w przypadku starszych dzieci cały ten system posypał się jak domek z kart. Nauczyciele online nie mieli jak zweryfikować czy dziecko jest bite, głodzone, a w zasadzie czy samo się głodzi. Część rodziców pewnie zareagowała na problemy psychiczne dzieci, jakiś mały % nie - i to są te dzieci, które lądują w szpitalu.

                  Przy czym trzeba pamiętać, że anorektyczki to jest wierzchołek góry lodowej. Z tym zaburzeniem odżywiania dość szybko ląduje się w szpitalu. Bulimiczki, dzieci kompulsywnie objadające się itd. mogą jeszcze wiele miesięcy funkcjonować zanim ktoś się zorientuje, że i tu potrzebny jest na cito psychiatra.
                  • wapaha Re: wstrzasajace 27.05.21, 08:34
                    lauren6 napisała:

                    Ile było płaczu w internetach, że przy rekrutacji do przedszkoli pierwsze
                    > ństwo mają rodziny z przyznanym kuratorem sądowym. Właśnie po to, że jeśli dzie
                    > cku w takiej rodzinie dzieje się krzywda to panie w przedszkolu to wyłapią i po
                    > wiadomią odpowiednie służby.

                    Kiedy to było ? Nie kojarzę w ogóle takiego zapisu
                    >
                    > Przez pandemię u głupie decyzje rządu o całkowitym zamknięciu szkół na pół jesi
                    > eni, zimę i początek wiosny w przypadku starszych dzieci cały ten system posypa
                    > ł się jak domek z kart. Nauczyciele online nie mieli jak zweryfikować czy dziec
                    > ko jest bite, głodzone, a w zasadzie czy samo się głodzi. Część rodziców pewnie
                    > zareagowała na problemy psychiczne dzieci, jakiś mały % nie - i to są te dziec
                    > i, które lądują w szpitalu.

                    Z mojego doświadczenia ( jestem z typu reagujących ( dla niektórych podpierdalających)) - nauczyciele wielokroć zaczynają zwracać na cos uwage, gdy poinformuje ich o tym inny rodzic. Zbyt wiele miałam sytuacji, gdy to ja zgłaszałam nieprawidłowisci, miałam gorące łącza z nauczycielami/dyrekcją, pośredniczyłam w nagłaśnianiu problemu i rozpoczęciu pogadanek ze strony inspektora ds nieletnich ( policja ) . Nauczyciele NIE WIDZIELI pijanego rodzica odbierającego dziecko, nastolatka przebierajacego się w szkole i po szkole w inne ubrania ( spódniczka, dekolt ), nastolatków po szkole pijących alkohol i palacych papierosy czy w końcu nastolatków które miały pocięte przedramiona ! Mogę jak z rękawa sypać takimi sytuacjami..

                    • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 27.05.21, 08:43
                      W przedszkolu widzieli, zapewniam Cię. Kiedyś (lata temu to było) nie wydano dziecka matce mojej znajomej, babunia przyszła po wnuka w stanie wskazującym.

                      Zwracanie uwagi na nastolatke, która przebiera się w szkole w fajniejsze jej zdaniem ciuchy, to absurd, jakaś chora nadgorliwość. Że po szkole popalają? Matko jedyna, w moich czasach licealnych w szkole w szatniach była legalna palarnia.
                      • wapaha Re: wstrzasajace 27.05.21, 08:47
                        Triss - pamiętamy podobne lata ale nie piszemy o "kiedyś" - piszemy o czasach współczesnych , świecie w którym wychowujemy nasze dzieci a nie w którym wychowywane byłyśmy my same. Wtedy jeszcze istniała podskórna idea wychowywania przez całą wioskę - zarówno w przedszkolu, szkole jak i na podwórku i na ulicy

                        Zwracanie uwagi na nastolatke, która przebiera się w szkole w fajniejsze jej zdaniem ciuchy, to absurd, jakaś chora nadgorliwość. Że po szkole popalają? Matko jedyna, w moich czasach licealnych w szkole w szatniach była legalna palarnia.

                        Śmieszna jesteś. Nastolatka ma 12 lat i matka nie pozwala jej chodzić w wyzywających ciuchach. Tak samo jak nie pozwala palić i pić

                        U mnie w liceum nie było legalnej palarnii ale palono w wc a nauczyciele przymykali na to oko prosząc tylko o bezpieczeństwo
                        • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 27.05.21, 08:52
                          W wypadku 12-latki interwencja papierosowo-alkoholowa ok, ciuchowa niezbyt, bo matka może być powalona religijnie lub obyczajowo na tle skromności.

                          Nie wypisuj o "całej wiosce", sąsiedzi i instytucje z milicją włącznie w uju miały przemoc fizyczną rodzinną, musiały być akcje na poziomie szpitala, żeby ktoś się ruszył.
                          • wapaha Re: wstrzasajace 27.05.21, 08:57
                            triss_merigold6 napisała:

                            > W wypadku 12-latki interwencja papierosowo-alkoholowa ok, ciuchowa niezbyt, bo
                            > matka może być powalona religijnie lub obyczajowo na tle skromności.

                            dlaczego uparcie szukasz dziury w dupie zamiast przyjąc do wiadomości fakt, że nie- 12 latka nie powinna nakładać bluzek z głębokim dekoltem ( tudziez przed pępek) a do tego minispódniczek -do szkoły. Zawsze tak uparcie bronisz dress code a tutaj ignorujesz ? Pomijam już w ogóle złożoność tematu : ubiór + używki
                            >
                            > Nie wypisuj o "całej wiosce", sąsiedzi i instytucje z milicją włącznie w uju mi
                            > ały przemoc fizyczną rodzinną, musiały być akcje na poziomie szpitala, żeby kto
                            > ś się ruszył.

                            Przemoc rodzinna- masz rację- wydatnie do tego przyczynił się patriarchat i kk i nie opuszczę cię aż do śmierci jak również akceptacja i tolerancja pijaństwa
                            Miałam na myśli raczej wychowanie dzieci- zwracanie uwagi dzieciom na podwórku, w sklepie - za niewłaściwe zachowanie/przeklinanie/itp
                        • lauren6 Re: wstrzasajace 27.05.21, 09:00
                          Sama w wieku nastu lat nosiłam w plecaku ciuchy, w które przebierałam się w szkole. Mój gust odzieżowy rozbiegł się wtedy z gustem mojej mamy, w zasadzie na stałe wink

                          W szkole faktycznie nauczyciel nie siedzi w szatni i nie wie czy rodzic odprowadzający dziecko jest pod wpływem alkoholu. U nas jest zasada, że rodzic pomaga w szatni, ale do sali dziecko idzie samo. Przy odbieraniu dzieci jest tak samo.

                          Nauczyciel nie jest od kontroli alkomatem babci czy matki, ale obserwacji dziecka czy psychicznie i fizycznie jest z nim ok.
                          • wapaha Re: wstrzasajace 27.05.21, 10:08
                            lauren6 napisała:

                            > Sama w wieku nastu lat nosiłam w plecaku ciuchy, w które przebierałam się w szk
                            > ole. Mój gust odzieżowy rozbiegł się wtedy z gustem mojej mamy, w zasadzie na s
                            > tałe wink

                            chyba jednak mówimy o czymś innym niż gust..
                            >
                            > W szkole faktycznie nauczyciel nie siedzi w szatni i nie wie czy rodzic odprowa
                            > dzający dziecko jest pod wpływem alkoholu. U nas jest zasada, że rodzic pomaga
                            > w szatni, ale do sali dziecko idzie samo. Przy odbieraniu dzieci jest tak samo.

                            Sytuacja miała miejsce w 1klasie SP- nauczyciel ma obowiązek odprowadzić i odebrać dzieci z szatni..
                            >
                            > Nauczyciel nie jest od kontroli alkomatem babci czy matki, ale obserwacji dziec
                            > ka czy psychicznie i fizycznie jest z nim ok.

                            Aha
                            Czyli jak wg nauczyciela w ciągu 3 h lekcyjnych z Jasiem, który jest jednym z 25 uczniów jest ok-bo jest cichy, grzeczny, nie przeszkadza na lekcji jest ok to jest ok - bezsensu zwracać uwagę na osobę rodzica -no bo po co..Jaś jest grzeczny
                            I wiesz, ja też alkomatu nie miałam. Po prostu matka na odległość śmierdziała tanim piwskiem/winem a sytuacja nie była jednostkowa
            • maslova Re: wstrzasajace 27.05.21, 12:10
              > To nie ktoś z zewnątrz ma widziec , że z dzieckiem coś się dzieje i nie ktoś z zewnątrz ma reagowac
              W odniesieniu ciągle do posta pierwszego- dupy dali rodzice

              Nie, dziecko podlega szczególnej ochronie (Konwencja o prawach dziecka). Dlatego powoływane są instytucje, które mają obowiązek opieki i nadzoru nad prawidłowym wypełnianiem obowiązku rodzicielskiego. I jak najbardziej "ktoś z zewnątrz" ma obowiązek widzieć i reagować na nieprawidłowości w sprawowaniu opieki przez rodziców.
          • ladymercury Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:01
            Dziećmi powinni zajmować się rodzice. A ci, którzy się nie zajmują, powinni mieć na głowie służby. Natychmiast i skutecznie. Luzby, ktote wjadą na chatę,
            dzieci zabiorą, patusow do pierdla. Ale u nas kwitnie przyzwolenie na patologię. I potem są w mediach różne Uwagi po fakcie.
            • zerlinda Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:09
              Tu się zgadzam. Dziećmi zajmują się ich rodzice.
            • ladymercury Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:09
              A szkoła jest od uczenia a nie wyręczania leniwej policji, sądów i opieki społecznej. Zamiast 500+ kasa powinna iść na szeroko zakrojony i skuteczny system wsparcia, prewencji itd. Kazdy powinien moc zgłosić anonimowo podejrzane sytuacje i każde zgłoszenie powinno być natychmiast sprawdzane, wjazd na chatę bez zapowiedzi policji i opieki społecznej, wywiad w szkole, pracy. A teraz co, chyba nie muszę opisywać, co robią kulsony, jak Dyrektor szkoły powiadamia policję czy pisze pismo do opieki.
          • ladymercury Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:14
            To powinno się w pierwszym rzędzie zająć skutecznie niewydolnym i rodzicami.
            • zerlinda Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:18
              Powinno. Ale te służby tak jak Triss uważają pewnie, ze szkoła załatwi wszystko. No sorry, nie załatwi.
              • ladymercury Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:31
                Po pierwsze dlatego, że to nie jej kompetencje, po drugie i najważniejsze, bo nie ma absolutnie żadnych instrumentów prawnych do skutecznych działań w tym zakresie.
                • ichi51e Re: wstrzasajace 27.05.21, 10:54
                  musieliby zmienić przepisy. są kreacje gdzie nauczyciel ma co roku obowiązek odbywać wizyty domowe i chodzi po domach wypija herbatę zjada ciacho siedzi godzinę potem raport pisze...
                  • ichi51e Re: wstrzasajace 27.05.21, 10:54
                    *sa kraje
              • cruella_demon Re: wstrzasajace 26.05.21, 20:50
                Nie szkoła.
                Ale to szkoła zwykle powiadamia służby.
                Bo w szkole dziecko spędza pół dnia dzień w dzień. Bo nauczyciel widzi że dziecko przychodzi brudne, głodne. Pewnie w szkole by ktoś zauważył, że wychudzona dziewczyna jest na granicy śmierci.

                Przecież patologiczni, czy przemocowi rodzice sami siebie nie zgłoszą.
                No ludzie.
    • bib24 Re: wstrzasajace 26.05.21, 18:45
      u mojej corki w szkole jest taka dziewczynka. cala szkola wie, że ma anoreksję. po lockdown jak wrócila podobno wygląda jak szkielet.
      anoreksję się bardzo bardzo trudno leczy. oczywiście można karmić dożylnie albo silą, ale ten proces się musi skończyć. trudnością jest zmiana myślenia u dziecka żeby jadło.
      a czy u tej dziewczynki rodzice wiedzą? wszystkie dzieci wiedzą czy oni moga nie wiedzieć?
      • ladymercury Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:11
        No oczywiście, bo szkoła musi wiedzieć, a rodzice nie muszą. Oni muszą tylko dostać przelew na 500 złotych.
        • cruella_demon Re: wstrzasajace 26.05.21, 20:52
          Przecież tu mowa o rodzicach patolach.
          Rozumiesz, bywają rodzice którym należy odebrać dzieci, ba, niektórych nawet zamknąć w więzieniu za to co robią dzieciom.
          Kto ma zauważyć jak nie szkoła, w której dziecko spędza pół życia?
          • runny.babbit Re: wstrzasajace 26.05.21, 21:14
            Akurat jeśli chodzi od anoreksję to pewnie cała rodzina potrzebuje psychoterapii. Nie uwierzycie co ludzie są wstanie wyprzeć przed samym sobą.
    • hrabina_niczyja Re: wstrzasajace 26.05.21, 19:10
      Czytałam wczoraj. Akurat przerabiam temat w bliskim otoczeniu. I nie, to nie lockdown. Lockdown jedynie nasilił u tych dzieci to co już było, czyli wieloletnie zaniedbania rodziców, zaniedbywanie dzieci i ich potrzeb. Dziecko z mojego otoczenia też jest ofiarą rodziców, bo niby brudne, głodne i bite nie było, ale samotne i owszem.
      • runny.babbit Re: wstrzasajace 26.05.21, 21:16
        Ale tym które wcześniej problemów nie miały, też nie pomogło spędzanie dzień w dzien wielu godzin w pustym domu przed ekranem. Nie każdy rodzic pracuje z domu, nie każdy ma rodzeństwo.
        • triss_merigold6 Re: wstrzasajace 26.05.21, 22:00
          Może mieć rodziców w domu i rodzeństwo, i co z tego, jeśli matka np. oszalała i wyprowadzała dzieci jak psy, tylko w nocy i zero kontaktu z innymi (przykład z forum).
          • wapaha Re: wstrzasajace 26.05.21, 22:33
            triss_merigold6 napisała:

            > Może mieć rodziców w domu i rodzeństwo, i co z tego, jeśli matka np. oszalała i
            > wyprowadzała dzieci jak psy, tylko w nocy i zero kontaktu z innymi (przykład z
            > forum).
            Tudzież zabraniała spotkać się z dziadkiem., pouczała jak omijać pol cje, szczuła na staruchów którzy zabierają dzieciom wolność i dusiła się od maseczki...

            Obie postawy trącą nienormalnością
    • asfiksja Re: wstrzasajace 26.05.21, 20:22
      Mamy dramatyczny poziom usług publicznych. Edukacja - leży, służba zdrowia - leży, psychiatria dziecięca - gorzej niż leży, bo ambulatoryjna praktycznie nie istnieje, ciekawe zajęcia pozalekcyjne - niedostępne (koszty, teraz lockdown).
      No to tak właśnie mamy. I nasze dzieci - nawet te najbardziej zadbane - będą żyły w takim społeczeństwie. Ale co tam, sypnijmy rodzicom kasą, umyjmy od usług publicznych ręce, a w ogóle to - jak to było? - gospodarka jest najważniejsza, głupcze, jak bogaty się nagłabie to mu się w końcu przeleje i trafi do dzieci z trudnych środowisk.
      • berdebul Re: wstrzasajace 26.05.21, 22:02
        Tak sobie czasami myślę, że kasę z 500+ można było wpompować w sensownie reformowane szkolnictwo, opiekę, zajęcia typu dom kultury, żeby każdy mógł pójść na plastykę/muzykę/tance i płacić nic, lub symbolicznie.
    • leute Re: wstrzasajace 27.05.21, 20:20
      "Patrząc na postawy rodziców dzieci, które są u nas w szpitalu, zadaję sobie raczej pytanie: "Co te dzieci zrobią, jak wyjdą?". Przecież wrócą do tego samego domu. 12-latka, która uciekła z domu narkomanów, zatoczyła wielki krąg i cztery lata później jest w tym samym miejscu."

      W takich przypadkach szpital powinien chyba powiadomić opiekę społeczną? Dlaczego ta lekarka jedynie załamuje ręce?
    • pelissa81 Re: wstrzasajace 27.05.21, 20:24
      Historia sprzed kilku dni, z mojego dyżuru: 15-letnią dziewczynkę przywiozła mama, która "właśnie dziś zauważyła, że córka chyba schudła". Pół roku temu, we wrześniu, przy wzroście 155 cm ważyła 48 kg. Przywieziona do nas w połowie maja - 28 kg.
      Schudła 20 kg w pół roku?

      Tak. I mama nie zauważyła. Myśmy takiego człowieka nie widzieli już dawno. Miała plamy opadowe na rękach i nogach jak u nieboszczyków. Czynność serca 20. Przez niedożywienie ma ogromne zmiany w mózgu.
      Co z nią będzie?

      Nie wiem, czy przeżyje. Odesłaliśmy ją na żywienie pozajelitowe do innego szpitala, bo u nas go nie mamy. Mama płakała i w ogóle, ale ja to zostawiam bez komentarza. Wyobraża sobie pani nie zauważyć, że dziecko schudło 20 kilo? "Bo ona pracowała". Ja może nie byłam najlepszą matką, też dużo pracowałam, ale są granice, po których już nie można się wytłumaczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka