Dodaj do ulubionych

Edukacja alternatywna

24.06.21, 09:17
Tak pomyślałam ze skorzystam ze zbiorowej mądrości ematki - czy ktoś wie czy szkoły typu montessori, waldorfska przyjmują dzieci na każdym etapie edukacji? Czy dziecko może np dojść w 2, 4 czy 5 klasie? Bo oni chyba maja trochę inny program i zastanawiam się jakby to miało działać...
Obserwuj wątek
    • katriel Re: Edukacja alternatywna 24.06.21, 10:20
      Na waldorfskich się nie znam.

      Montessori (przynajmniej nasza) przyjmuje, mój starszy doszedł w czwartej klasie. Nie ma z tym dużego problemu, bo program montessoriański jest:
      1) Mocno spiralny. Czyli to samo się powtarza kilka razy, tylko szerzej i głębiej; np. tzw. "wielkie lekcje" (opowieść o powstaniu Wszechświata, opowieść o historii życia itp.) i tak są robione co roku.
      2) W dużej mierze zorganizowany raczej w przestrzeni niż w czasie. Czyli na przykład nie ma tak, że najpierw jest dzielenie pisemne, potem geometria, a na końcu algebra, tylko na dolnej półce leżą materiały do dzielenia, na środkowej do geometrii, a na górnej do algebry - i każde dziecko musi przerobić wszystkie, ale może w dowolnej kolejności. I ma na to 2-3 lata, bo materiały są wspólne dla klas 1-3, 4--6, 7-8. No więc jak ktoś dochodzi w 5 klasie, to niby ma mniej czasu (dwa lata zamiast trzech), ale z drugiej strony czegoś się przecież w poprzedniej szkole przez ostatni rok uczył, to może te fragmenty pominąć.

      Nasza szkoła dla dzieci dochodzących robi rekrutację w tym samym trybie, co dla kandydatów do pierwszej klasy: rozmowa z rodzicami i dzień próbny (czasem 2-3 dni) dla dziecka. Przy czym nie interesuje ich, co dziecko wie, tylko czy potrafi samodzielnie pracować. Wydaje się, że jedynym powodem nieprzyjęcia mogłaby być wyuczona bierność: jeśli się zorientują, że po kilku latach w systemowej szkole dzieciak utracił naturalną ciekawość świata i uczy się już tylko dla ocen i pochwał, to mogą go spisać na straty.
      • panna.nasturcja Re: Edukacja alternywna 24.06.21, 12:19
        katriel napisała:

        > jeśli się zorientują, że po kilku latach w systemowej szk
        > ole dzieciak utracił naturalną ciekawość świata i uczy się już tylko dla ocen i
        > pochwał, to mogą go spisać na straty.

        Świetna antyrekomendacja. Zamiast pomoc dzieciakowi, to spisać go na straty. I to jeszcze w sumie małe dziecko.
        W życiu bym dzieciaka nie dała do miejsca z taka filozofią myślenia o dziecku i jego rozwoju.
        • ichi51e Re: Edukacja alternywna 24.06.21, 12:22
          ja to rozumiem. Te szkoły maja specyficzna strukturę ciężko uczyć tego starego konia. W szkole waldorfskiej dzieci małe dostaja pewne podstawy na których się potem bazuje - trudno się spodziewać ze ktoś w to bez bólu wskoczy.
        • katriel Re: Edukacja alternywna 24.06.21, 12:50
          A nie, ja też uważam, że to poniekąd niefajne. (Ja nie jestem fanatyczką idei montessoriańskich, a jeszcze mniej fanką tej konkretnej szkoły. Natomiast dla moich konkretnych dzieci - w tym starszego z ZA - jest najmniej zła z dostępnych. Więc płacę i patrzę na ręce.)

          Z drugiej strony, to jest rekrutacja i miejsc bywa mniej niż chętnych. Jakieś kryterium trzeba przyjąć, oni mają takie. Jakiekolwiek by przyjęli, kogoś "spisują na straty". A muszę przyznać, że jak już raz się zdecydują kogoś przyjąć, choćby po długich fochach, to są lojalni i wspierają w razie problemów.

          Z trzeciej strony, w środowiskach szkół demokratycznych mówi się, że detox po systemowej edukacji zajmuje tyle, ile ta edukacja trwała. Czyli dziecko po klasach 1-3 w systemowej szkole przez kolejne 3 lata (klasy 4-6) w zasadzie niewiele się uczy, ono potrzebuje tego czasu, żeby odzyskać podmiotowość i wewnątrzsterowność. Z tego punktu widzenia przyjęcie drugoklasisty to nie problem, stracony rok nadrobi później. Stracone 3 czy 4 lata to już może być problem.
          Jak masz dziecko, które idzie do 5 klasy, i wybór: albo zostawić je w szkole publicznej (za cztery lata najprawdopodobniej będzie równie bierne i interesowne jak teraz, ale będzie miało opanowany program szkoły podstawowej i będzie mogło iść do liceum) albo wrzucasz go w wolną szkołę (za cztery lata najprawdopodobniej odzyska bezinteresowną ciekawość świata, ale wiedzę będzie miało na poziomie czterech klas podstawówki), to w sumie nie wiadomo, która opcja lepsza.
          W Montessori ten problem jest mniej nasilony niż w demokratycznych, bo nauka jest bardziej ustrukturyzowana. Ale też występuje.
    • ga-ti Re: Edukacja alternatywna 24.06.21, 12:42
      To ja tak z ciekawości, jak jest w drugą stronę? Jeśli dziecko chce przejść ze szkoły Montessori do 'zwykłej' podstawówki, powiedzmy w 3, 4 klasie to może ot tak, nie będzie miało braków w materiale? I czy łatwo mu się przestawić? Pewnie dużo zależy od dziecka.
      • pampelune Re: Edukacja alternatywna 25.06.21, 14:39
        ga-ti napisała:

        > To ja tak z ciekawości, jak jest w drugą stronę? Jeśli dziecko chce przejść ze
        > szkoły Montessori do 'zwykłej' podstawówki, powiedzmy w 3, 4 klasie to może ot
        > tak, nie będzie miało braków w materiale? I czy łatwo mu się przestawić? Pewnie
        > dużo zależy od dziecka.

        Wyobrażam sobie, że nauczyciele w tej zwykłej podstawówce by mieli przerąbane... W zasadzie w efekcie najciężej by ostatecznie było dziecku, nieprzyzwyczajonego do "BO TAK", ale krwi by tym tradycyjnym, przyzwyczajonym do wydawania poleceń, napsuło.
        • pampelune Re: Edukacja alternatywna 25.06.21, 16:09
          mgla_jedwabna napisała:

          > W materiale nie, ale będzie mu ciężko przystosować się do sztywnych ram czasowych,
          > planu dnia, dużych grup, hałasu na przerwach.

          To miałam na myśli. No i w ogóle do dzwonków!
          BTW jak przechodzę czasami koło szkoły i słyszę dzwonek, to mnie to wzdraga i kojarzy się z filmami o więzieniach.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka