mid.week
26.06.21, 11:35
Ostatnio dużo na FB o edukacji, paskach, wynikach. Co mądrzejsi nauczyciele apelują o niewywieranie nadmiernej presji, rozpisują się o nadrzędości emocji dziecka, kroją multikolorowe paski (gdzie każdy kolor oznacza jakąś promowaną cechę, umiejętność, dokonanie) dla całych klas aby żaden z uczniów nie czuł sie w tym dniu pominiety. Oczywiście zewsze znajdzie się komentujaca mądralińska co to wie lepiej i że pasek to pasek, uczeń ma sie uczyć i nie róbmy hsterii... Jak czytam takie rzeczy to zawsze mam nadzieje, że jeden z drugim przygłup to taki kozak w necie, napisać coś musi ale jednak w zyciu okaże sie spokojniejszy. A dzisiaj zobaczyłam screeny z wiadomości dzieciaków do Zawadki i powiem szczerze, ręce mi opadły. Ciężko uwierzyć, że dorośli moga w tak poniżający sposób traktować najbliższe sobie istoty, własne dzieci. Te dzieci, które własnie od nich potrzebują worka wsparcia jako budulca siebie na przyszłość. J***ć wiadomoco i paski też.