Dodaj do ulubionych

Taka sytuacja….

    • buldog2 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:01
      Bez udawania, które może mieć nieprzewidziane konsekwencje:
      "Nie przyjeżdżaj. Nie przyjmuję nieumówionych gości".
      • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:38
        buldog2 napisał:

        > Bez udawania, które może mieć nieprzewidziane konsekwencje:
        > "Nie przyjeżdżaj. Nie przyjmuję nieumówionych gości".


        No tu byłby problem, bo obawiam się, że jest to nawiązanie kontaktu w celu umówienia🙈
        • qwirkle Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:56
          saszanasza napisała:

          > buldog2 napisał:
          >
          > > Bez udawania, które może mieć nieprzewidziane konsekwencje:
          > > "Nie przyjeżdżaj. Nie przyjmuję nieumówionych gości".
          >
          >
          > No tu byłby problem, bo obawiam się, że jest to nawiązanie kontaktu w celu umów
          > ienia🙈
          >

          Przecież są umówione.



          Tyle, że nie z Saszą. 🤷‍♀️
          • ginger.ale Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:22
            Sasza napisała, że jednak się z nimi umówiła, na 15:00.
    • doubledoublejoyandtrouble Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:03
      Jezu... Nie wiem, chyba dostaję szału, a potem uciekam stamtąd na czas niebezpieczeństwa? Piszę do najeźdźców: "hej, podobno do nas jedziecie, niestety mamy gniazdo dzikich os, więc właśnie się ewakuujemy"? Ew. jak się nie wzdragasz przed konfrontacją - odpisujesz koleżance na Messengerze: "Hej, jesteśmy, niestety nie możemy cię zaprosić, bo mamy czas dla siebie, pozdro."

      Swoją drogą - co jest z tymi ludźmi??
      • daniela34 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:03
        O tempora, o mores!
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:41
          daniela34 napisała:

          > O tempora, o mores!

          A w wątku obok teść wkradający się o świcie z mięsem, moja pani, jak to tak...?

          • daniela34 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:50
            W ogóle w ten weekend (podczytuję z doskoku) jest jakieś nagromadzenie wątków o dziwnych zachowaniach przedstawicieli gatunku ludzkiego, jak nie teść to wspólnik spółki cywilnej, jak nie koleżanka niewidziana od wielu lat to autorka, ktora twierdzi, że jej rezygnacja ze studiów skłóciła jej rodziców z wujostwem.
            • chatgris01 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:52
              Wszystko przez pełnię! https://forum.miau.pl/images/smilies/icon_idea.gif
              • daniela34 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:07
                Jedni wyją do księżyca a inni nawiedzają stadnie rodzinę lub znajomych sprzed lat
              • doubledoublejoyandtrouble Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:12
                chatgris01 napisała:

                > Wszystko przez pełnię! [img]https://forum.miau.pl/images/smilies/icon_idea.gif[
                > /img]
                >

                Piątunia, też tak uważam!
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:11
              daniela34 napisała:

              > W ogóle w ten weekend (podczytuję z doskoku) jest jakieś nagromadzenie wątków o
              > dziwnych zachowaniach przedstawicieli gatunku ludzkiego, jak nie teść to wspól
              > nik spółki cywilnej, jak nie koleżanka niewidziana od wielu lat to autorka, kto
              > ra twierdzi, że jej rezygnacja ze studiów skłóciła jej rodziców z wujostwem.

              Pełnia, kochana, z szaf wypadają trupy, byli, byłe, neksie i eksie, spółki, księgowi... czekaj, co...? Z WUJOSTWEM? To bardzo po czechowowsku big_grin
              • daniela34 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:17
                Jest wątek, którego autorka nie chce iść na ślub kuzynki, bo 10 lat temu rzuciła studia co doprowadziło do tego, że jej rodzice spotkali się z ostracyzmem ze strony wuja...a może stryja... w sumie nie jestem pewna.
                Tak, to musi być pełnia. W Małopolsce takie zachowania wywołuje jeszcze halny
                • doubledoublejoyandtrouble Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 23:44
                  Mistral. Hamsin. Plamy na słońcu big_grin
                  • daniela34 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 23:51
                    Może jeszcze jakiś wybuch wulkanu na Islandii smile
                    • doubledoublejoyandtrouble Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 00:14
                      daniela34 napisała:

                      > Może jeszcze jakiś wybuch wulkanu na Islandii smile

                      Takiego co ma nazwę składającą się z pięćdziesięciu czterech spółgłosek!
    • heca7 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:06
      Przede wszystkim informuję siostrę, że jej nogi z doopy wyrwę jak poda adres działki. A potem zabiję, zakopię, wykopię i jeszcze raz zabiję tongue_out Usuwam z FB babkę i jej siostrę. Blokuję i się nie odzywam. Nie odpowiadam nawet na życzenia świąteczne.
    • lot_w_kosmos Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:12
      Sasza, wiem, że jesteś prawdziwa, więc ci wierzę i powiem Ci że mnie z butów wyrwało.....

      Ja bym poczekała aż przyjadą i zobaczyła ocovhodzi i vo się będzie działo.
      Ale tylko pod warunkiem mocno asertywnego podejścia. Bo inaczej mozrsz się dać w coś wmanewrować.
      I ani mi się waż coś szykować, częstować, podawać cxy inaczej zachęcać na miejscu.
      • jowita771 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:17
        Jak już działkę namierzą, to nie będzie to ich ostatnia wizyta. Jak ktoś jedzie bez zapowiedzi do osoby, z którą nie ma od dziesięciu lat kontaktu, to musi być wyjątkowo bezczelny, trudno się takich osób pozbyć.
        • szare_kolory Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 07:58
          No to wtedy nie ma co się zastanawiać nad elegancką odmową tylko walnąć prosto w oczy, że gości nie przyjmujesz. A jeśli nie podziała, to zwłaszcza gości, z którymi nie widziałaś się od stu lat i zupełnie się nie znacie. Dla lepszego efektu można dodać jeszcze coś o jawnej bezczelności. Takim ludziom nie jest głupio się wpychać na siłę to i gospodarzom nie powinno być głupio w sposób dosadny odmówić gościny.
    • bywalec.hoteli Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:22
      napisz Saszo jak się sytuacja rozwinęła smile
      • lot_w_kosmos Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:22
        No właśnie też jestem ciekawa.
        • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:40
          lot_w_kosmos napisała:

          > No właśnie też jestem ciekawa.

          Na razie nijak. Nie odpisuję udaję że nie przeczytałam, ale to nie rozwiąże problemu, wystarczy że poproszą moją siostrę o mój numer telefonu. Chyba przestanę odbierać telefony….😅
          • jowita771 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:45
            Powiedz siostrze, żeby nie podawała Twojego numeru telefonu, w czym problem?
          • black.emma Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:47
            A nie lepiej odpisać, że jesteś na działce i chcesz być sama? Ja bym wolała od razu załatwić sprawę, nie czekając aż mi zapukają do drzwi.
          • konsta-is-me Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:54
            Odpisalabym że wcale nie ma tam gdzie jestem 😆
            Tylko gdzie indziej ale google mi się zepsuło i nie wiem gdzie.
            I zapomniałam nazwy miejscowości.
            I zdrowo opieperzylabym siostrę, za takie akcje
            A w ogóle ciężko mi uwierzyć że ktoś ma takie pomysły!!
            A jestem typem "podróżującym" i zdarzyło mi się pojechać za granicę do poznanej kilka tygodni wcześniej przez internet znajomej.
            I ugościć też
            Ale nigdy, na niebiosa nie - nieuzgodnione i zaakceptowane wcześniej!!
            Może jednak twoja siostra coś tam naplatala ??
            "Czemu nie pojedziecie do saszy, ona was chętnie ugości!"😂
    • edelstein Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:23
      Informuję, że zaplanowałam wyjazd krajoznawczy i mnie nie ma na miejscu.
    • iwoniaw Pytanie podstawowe 25.07.21, 16:26
      Czy B., siostra M., zna położenie Waszej działki? Jeśli nie, zabroniłabym swej siostrze dawać namiarów i zapowiedziała, że marny jej los, jeśli to uczyni. Jeśli tak, czeka Cię konfrontacja lub ucieczka - co wydaje Ci się akurat wygodniejsze.
      • sofia_87 Re: Pytanie podstawowe 25.07.21, 16:30
        Oj tam, wystarczy wyjść i powiedzieć, że ma covid 😀
        • saszanasza Re: Pytanie podstawowe 25.07.21, 16:41
          sofia_87 napisał(a):

          > Oj tam, wystarczy wyjść i powiedzieć, że ma covid 😀

          Pewnie juz wiedzą, że nie mam🙈
          • sofia_87 Re: Pytanie podstawowe 25.07.21, 16:42
            Ale dowodów na to nie mają 😁
            Poza tym, to Ty lepiej wiesz co masz a czego nie masz 😁
      • myszu13 Re: Pytanie podstawowe 25.07.21, 16:30
        Powiedz, że wpuszczasz na teren działki tylko osoby zaszczepione smile
        • saszanasza Re: Pytanie podstawowe 25.07.21, 16:42
          myszu13 napisała:

          > Powiedz, że wpuszczasz na teren działki tylko osoby zaszczepione smile
          >

          Nie no i jeszcze z negatywnym testem😂 Wykąpane i bez nałogów😉
          • alpepe Re: Pytanie podstawowe 25.07.21, 16:44
            I w krawacie
          • iwoniaw Re: Pytanie podstawowe 25.07.21, 17:27
            Co chcesz, to dobra rada 😂 Z testem nie starszym niż 24h. Na wypadek, gdyby były zaszczepione, szczepionych też nie wpuszczasz, bo są mutantami czy jak to tam szło - i jesteś zabezpieczona na każdy przypadek namolnego niechcianego gościa. A serio, ja bym nie wpuściła, obojętnie czy mówiąc wprost, że chyba zaszlo nieporozumienie, bo ich nie zapraszałaś, czy uciekając stamtąd przed nimi, bo jak je wpuścisz, to się zalęgną na zawsze i już nigdy nie przyjedziesz na działkę bez ryzyka, że za chwilę postanowią wpaść, skoro raz się udało.
    • mikams75 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:43
      Dziecko kaszle i smak stracilo, ale zapraszam, bo tak mu sie nudzi, ze chetnie sie pobawi z nowymi bombelkami.
      • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 16:45
        Daj spokój, panie na bezczelnego probuja się wprosić do nieznanej osoby, sądzisz, że zaproszone by się covida wystraszyły?
    • lauren6 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 17:08
      Ludzie to mają tupet.
    • trampki-w-kwiatki Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 17:09
      Ja bym tej siostrze zrobiła jihad a tym paniom wystawiła walizki.
      • tiszantul Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 17:16
        "Wystaw walizki" to oczywiście porada nr 1, tyle że z formalnego punktu widzenia najpierw goście musieliby te walizki wstawić. Można też obyć się bez formalności: "walizek nie warto wstawiać, bo zaraz wystawię, więc może bez ceremonii, uznajmy, ze wstawiliście, a ja wystawiłam"
        • trampki-w-kwiatki Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 17:30
          Brzmi spoko.
    • 7katipo Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 17:31
      Mówi, że wyjechała i wróci za trzy kwartały. 😤
    • kkalipso Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 17:54
      Ja bym po prostu odpisała że mam inne plany i tyle.
      • kkalipso Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 17:55
        A, i to pierwsza nie czekała aż pod furtką stanie.
    • zosia_1 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 17:58
      Słyszała, że jesteś nad jeziorem... a od kogo? Jak siostra na taki długi język, to niech rozwiąże sytuację
    • jowita771 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 18:02
      Sasza się nie odzywa, pewnie ma gości.
      • lanola.x Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 18:07
        Jesli to obce osoby to w ogole bym sie nie tlumaczyla. Po prostu powiedziala tylko NIE i nic wiecej. Odebralabym wiadomosc od razu i zaraz odmowila.
    • nenia1 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 18:16
      Straszne chamstwo ze strony tych osób, nie wyobrażam sobie wpychać się komuś z kim się na nie ma kontaktu
      pd tylu lat, na działkę gdzie wypoczywa, jeszcze z trójką dzieci. Kompletnie nie miej żadnych skrupułów, i jak ktoś pisał jak nie chcesz mówić wprost to wykorzystaj erę covida, większość ludzi to rozumie a przynajmniej przyjmuje do wiadomości, sama testowałam na klientach, bo część się nie chciała przestawić na spotkania wirtualne. Twardo, przykro mi bardzo, ale jest covid, nie spotykam się teraz z innymi ludźmi, nie jestem szczepiona (nawet jak jesteś) w ostateczności można zrzucić, że mąż słabowity i nie możesz go narażać wink
    • daniela34 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 18:22

      > Co robi ematka?🙈


      1. Popadam w stupor z powodu ludzkiej pomysłowości i bezczelności zarazem.
      2. Popadam w zadumę nad kondycją ludzkości.
      3. Otrząsam się z jednego i drugiego, przypominając sobie, że nie takie akcje już widziałam.
      4. Uprzytamniam sobie, że skoro radzę sobie z wielokrotnymi recydywistami, poradzę sobie też z M.i B.
      5. Zakazuję siostrze (nie mam, ale niech będzie, że to siostra cioteczna) podawania namiarów
      6. Podejmuję konwersację na msg odpisując, że owszem byłam nad jeziorem, ale już nie jestem
      7. Wracam do przerwanych brutalnie zajęć.
      • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:37
        daniela34 napisała:

        >
        > > Co robi ematka?🙈
        >
        >
        > 1. Popadam w stupor z powodu ludzkiej pomysłowości i bezczelności zarazem.
        > 2. Popadam w zadumę nad kondycją ludzkości.
        > 3. Otrząsam się z jednego i drugiego, przypominając sobie, że nie takie akcje j
        > uż widziałam.
        > 4. Uprzytamniam sobie, że skoro radzę sobie z wielokrotnymi recydywistami, pora
        > dzę sobie też z M.i B.
        > 5. Zakazuję siostrze (nie mam, ale niech będzie, że to siostra cioteczna) podaw
        > ania namiarów
        > 6. Podejmuję konwersację na msg odpisując, że owszem byłam nad jeziorem, ale ju
        > ż nie jestem
        > 7. Wracam do przerwanych brutalnie zajęć.


        Bez wyćwiczonej asertywności ani rusz!
        • daniela34 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:52
          Wiesz co, ja lubię gości przyjmować i chyba nie jestem specjalnie asertywną gospodynią. Ale taki poziom bezczelności wspaniałe wpływa u mnie na przyrost asertywności. Od razu mi wskaźniki szybują.
    • primula.alpicola Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:03
      Uciekaj, schowaj się! Dopiero 25.07, posiedzą ze 2 tygodnie!
      • jowita771 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:12
        Myślisz, że oni z walizkami przyjadą na nocowanie? Przed przeprowadzką córka chodziła do klasy z dziewczynką, której matka bardzo chciała się ze mną zaprzyjaźnić. Ja z nią pogadałam czasem, ale wspólne spędzanie czasu nie wchodziło w grę. I niedługo przed przeprowadzką kobieta dowiedziała się od swojej córki, że się przeprowadzamy i zagadała, że może się spotkamy na jakąś kawę po przeprowadzce. Powiedziałam, że czemu nie, jak już się urządzimy, to się możemy umówić, a ona na to, że długo nie posiedzą, parę dni najwyżej. Jakbym coś jadła albo piła, to mogłabym nie przeżyć tego tekstu.
        Sasza nadal milczy, może szykuje łóżka dla gości.
        • turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:26
          "Pewnie szykuje łóżka " Tak mi się skojarzyło przyszłość pierwszym poscie, że kto z bombelkami przyjeżdża nad jezioro wieczorem. Raczej nie jest to krótka wizyta tongue_out
        • majenkir Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:27
          😂😂😂😂
        • mama-ola Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 13:44
          > Powiedziałam, że czemu nie, jak już się urządzimy, to się możemy umówić, a o
          > na na to, że długo nie posiedzą, parę dni najwyżej. Jakbym coś jadła albo piła,
          > to mogłabym nie przeżyć tego tekstu.

          Ja piłam! Wiesz, jak kefir plami? No, w sumie nie tak bardzo, na biało.
          Świetna znajoma smile Miałaś nosa, że się nie chciałaś zaprzyjaźniać.
    • agonyaunt Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:10
      Wywieszam na furtce kartkę z napisem "KWARANTANNA" i zajmuję się swoimi sprawamismile
      • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:21
        😁
        • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:35
          sofia_87 napisał(a):

          > 😁

          Toż bym wszystkich sąsiadów obok wystraszyła😅🤣
          • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:38
            Sąsiedzi zrozumieją, że chodzi o odstraszenie nieproszonych gości, pewnie mają własne doświadczenia w tej kwestii ☺
            • hanusinamama Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 00:58
              "Pani saszooooo...to ja Wiesia, sąsiadka. Pani Saszoooo pani tę kwaratanne to na serio ma czy moze kolejni chcieli sie krzywy ryj wepchnąć na daczę nad jeziorem? Pytam bo cukier mi sie skonczył, chciałam pożyczyć a pół wsi ma takie kartki jak pani" smile
              • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 08:25
                Boskie 😂
          • agonyaunt Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:07
            To plan B: robisz się na nie do poznania, i jak goście u furtki, to mówisz "państwa nie ma, ja tu tylko sprzątam" smile
            • jasnoklarowna Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:44
              Albo klasykiem:
              "Państwa nie ma w domu, wzięli gorzkie żale, poszli na roraty.."
    • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:28
      Dobra wybrnęłam tak, że zaprosiłam na ciasto i kawę po godzinie 15:00 bo jedziemy do Torunia. I w zasadzie jedziemy, bo ja kłamać nie umiem a na dodatek nie potrafię być bardziej asertywna🙈
      • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:32
        A mówiłam żebyś udawała, że Cię nie ma w domu 😂
      • totutotam.org Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:32
        To ja wpadnę jutro wink po 15 jak najbardziej mi pasuje
        😁
      • turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:33
        Czyli nie wybrałeś smile
        • turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:35
          Wybrnelas
          • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:51
            turbinkamalinka napisała:

            > Wybrnelas

            No nie🙈
        • hosta_73 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:51
          Dokładnie. Nie wybrnęła.
      • jowita771 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:35
        Spotkasz się i na jakiś czas masz spokój, ale myślę, że nie na długo. Pani wyniuchała fajną miejscówkę, a nie po to ktoś się zwala na głowę koleżance, której nie widział 10 lat, żeby się zadowolić jednorazową kawą.
        • daniela34 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:38
          O to, to, to..., będzie wpadać regularnie 😄
          • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:39
            Jest jedna szansa żeby odstraszyć na dobre obie siostry; poprosić je o pożyczkę 😁
            • tt-tka Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:45
              Jest i druga szansa - przed 15.00 zniknac. Niech sobie postoja przed furtka. Poznym wieczorem niewinny tekst sms "ach, wylecialo mi z glowy/cos mi wypadlo/zostaniemy dluzej tu, gdzie jestesmy" itp
              To jesli sie umawialas telefonicznie czy inaczej. Jesli panie juz u ciebie sa, przepadlas. Sprzedawaj dzialke, kupuj nowa i nie podawaj siostrze adresu.
            • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:30
              sofia_87 napisał(a):

              > Jest jedna szansa żeby odstraszyć na dobre obie siostry; poprosić je o pożyczkę
              > 😁

              Weź mnie nie strasz, bo ta koleżanka ponoć przyjeżdża, bo ma do mnie sprawę🙈
              • ginger.ale Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:40
                saszanasza napisała:

                > Weź mnie nie strasz, bo ta koleżanka ponoć przyjeżdża, bo ma do mnie sprawę🙈
                >
                >
                No pewnie, że ma. Wakacje z bombelkami musi ogarnąć. To porządna madka.
              • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:42
                Ta "sprawa" to pewnie możliwość pobytu na Twojej działce, dla niej i dzieci ☺
                Wiem z doświadczenia, mamy mieszkanie nad morzem ☺
                Dobrze Ci radzę, odwolaj jutrzejszą kawę bo bez asertywności sobie z nimi nie poradzisz
                • qwirkle Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:02
                  sofia_87 napisał(a):

                  > Ta "sprawa" to pewnie możliwość pobytu na Twojej działce, dla niej i dzieci ☺
                  > Wiem z doświadczenia, mamy mieszkanie nad morzem ☺
                  > Dobrze Ci radzę, odwolaj jutrzejszą kawę bo bez asertywności sobie z nimi nie p
                  > oradzisz

                  Saszka, powiedz, że zahaczyluscie o sor w Toruniu i trochę wam się zejdzie...
                  • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:26
                    qwirkle napisał(a):

                    > sofia_87 napisał(a):
                    >
                    > > Ta "sprawa" to pewnie możliwość pobytu na Twojej działce, dla niej i dzie
                    > ci ☺
                    > > Wiem z doświadczenia, mamy mieszkanie nad morzem ☺
                    > > Dobrze Ci radzę, odwolaj jutrzejszą kawę bo bez asertywności sobie z nimi
                    > nie p
                    > > oradzisz
                    >
                    > Saszka, powiedz, że zahaczyluscie o sor w Toruniu i trochę wam się zejdzie...

                    o własnie! złamałam żuchwę i nie mogę swobodnie konwersować🙈
              • lanola.x Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:50
                Mowisz, ze ma sprawe...niech cie maz wesprze podczas rozmowy jezeli bedziesz na nie a przykro ci bedzie odmowic. Podpytaj siostre zanim ja opieprzysz czego chce ta kolezanka.
      • tt-tka Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:41
        Znaczy nie rozumiem - zaprosilas na te kawe w Toruniu ? Bo jesli jednak u ciebie na dzialce.... to podejrzewam, ze panie wdziecznie powiedza "alez jedzcie, my tu sobie poradzimy". I nie pozbedziesz sie strupow, ani na teraz, ani w przyszlosci.
        • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:31
          tt-tka napisała:

          > Znaczy nie rozumiem - zaprosilas na te kawe w Toruniu ? Bo jesli jednak u ciebi
          > e na dzialce.... to podejrzewam, ze panie wdziecznie powiedza "alez jedzcie, my
          > tu sobie poradzimy". I nie pozbedziesz sie strupow, ani na teraz, ani w przysz
          > losci.
          >

          Niee, powiedziałam, że w tym dniu jedziemy do Torunia i wracamy po 15.00
          • qwirkle Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:05
            20;00 jest po 15:00 z całą pewnością
            • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:27
              qwirkle napisał(a):

              > 20;00 jest po 15:00 z całą pewnością


              😁
      • alpepe Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:42
        Rozczarowałaś mnie, na forum potrafisz poustawiać do pionu, a tu poblokować i opieprzyć siostrę to już nie.
        • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:46
          alpepe napisała:

          > Rozczarowałaś mnie, na forum potrafisz poustawiać do pionu, a tu poblokować i o
          > pieprzyć siostrę to już nie.
          >

          Siostrę to ja zbyt często opieprzam. Muszę się dokładnie dowiedzieć, jak to sie wydarzyło.
          A na forum to tylko foliarzy „ustawiam”.
          • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:50
            Przede wszystkim to wymyśl coś żeby odwołać ta kawę i ciasto
          • primula.alpicola Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:29
            Widocznie nieskutecznie "opieprzasz".
            Jeszcze bywalca zaproś, the more the merrier.
      • turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:45
        I jeszcze jedno. Ty im zaproponowalas deser. One będą czynne i przytargaja kiełbasę, mięso węgiel i grill. Oj lepiej się rozejrzyj za dodatkową pościelą smile)
        • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:51
          turbinkamalinka napisała:

          > I jeszcze jedno. Ty im zaproponowalas deser. One będą czynne i przytargaja kieł
          > basę, mięso węgiel i grill. Oj lepiej się rozejrzyj za dodatkową pościelą smile)

          No spać to nie ma gdzie😅
          • alpepe Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:54
            Fajne namioty ma decathlon. Wczoraj widziałam miniaturki w sklepie.
          • tt-tka Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:56
            Spac nie ma gdzie ? Spoko, przytargaja namiot. Albo w samochodzie. Albo nocka przy grillu/ognisku. Albo poszukaja noclegu w poblizu, a do ciebie wpadna na sniadanie...

            Sasza, serio - napisz, nawet teraz, ze jednak NIE. Chcecie byc sami i koniec.
          • chatgris01 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:57
            saszanasza napisała:


            > No spać to nie ma gdzie😅
            >
            >

            Namiot się nie zmieści? Bo może przezornie przywiozą suspicious

            Lepiej się wykręć i zduś te zapędy w zarodku, nawet jakby mieli pocałować zamkniętą furtkę (coś Ci wypadło i musiałaś pojechać do tego Torunia już rano), bo jak się zagnieżdżą, to się będzie dużo trudniej pozbyć.
            W sumie najlepiej wyjechać, zamknąć furtkę i NIE uprzedzać ani się nie tłumaczyć, jest nikła szansa, że się obrażą i to by było dla Ciebie najlepsze suspicious
          • turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:17
            Oj tam nie ma gdzie smile. Dzieci na pewno ucieszą się z nocy pod gwiazdami, albo w namiocie, a koleżanki... Co ja będę pisać. Dacie radę tongue_out
      • rb_111222333 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:08
        saszanasza napisała:

        > Dobra wybrnęłam tak, że zaprosiłam na ciasto i kawę po godzinie 15:00 bo jedzie
        > my do Torunia.

        Rozczarowujące zakończenie
        • agniesia331 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:29
          Zobaczysz że teraz już będzie twoim stalumym gościem. Wywal ja z fejsa i tyle
      • bywalec.hoteli Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:13
        saszanasza napisała:

        > Dobra wybrnęłam tak, że zaprosiłam na ciasto i kawę po godzinie 15:00 bo jedzie
        > my do Torunia. I w zasadzie jedziemy, bo ja kłamać nie umiem a na dodatek nie p
        > otrafię być bardziej asertywna🙈
        >

        No i dobrze. A antyspołecznych egrazyn nie słuchaj.
        • bywalec.hoteli Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:11
          A koleżance powiedz ze na twojej działce opalamy się topless. Może to ja zniechęci smile
          • hosta_73 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:21
            Albo jeszcze mąż że szwagrem przyjedzie 😋
          • heca7 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:05
            bywalec.hoteli napisał:

            > A koleżance powiedz ze na twojej działce opalamy się topless. Może to ja zniech
            > ęci smile

            Niech lepiej powie, że mąż zawsze opala się nago big_grin
            • bywalec.hoteli Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:15
              heca7 napisała:

              > Niech lepiej powie, że mąż zawsze opala się nago big_grin

              Tez dobry pomysł smile Tylko może koleżankę to nawet zachęcić.
            • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 23:06
              Albo że mąż kupił jej w prezencie Kamasutre i postanowili przeznaczyć urlop na spróbowanie każdej pozycji. W dzień, w salonie ☺
              • hosta_73 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 17:16
                sofia_87 napisał(a):

                > Albo że mąż kupił jej w prezencie Kamasutre i postanowili przeznaczyć urlop na
                > spróbowanie każdej pozycji. W dzień, w salonie ☺

                O, i szukają trzeciego do pomocy, bo niektóre konfiguracje nijak im w parze nie wychodzą!
                • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 17:29
                  To ryzykowne, pani może być chętna 😜
              • effka454 Re: Taka sytuacja…. 28.07.21, 12:16
                Albo, że właśnie umówili się ze znajomymi swingersami wink
      • ginger.ale Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:44
        saszanasza napisała:

        > Dobra wybrnęłam tak, że zaprosiłam na ciasto i kawę po godzinie 15:00 bo jedzie
        > my do Torunia. I w zasadzie jedziemy, bo ja kłamać nie umiem a na dodatek nie p
        > otrafię być bardziej asertywna🙈
        >

        Czyli nie wybrnęłaś.
        Trzeba było jechać do Torunia na cały dzień ;p
      • arthwen Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 14:02
        Saszanasza: to gdzie tę działkę masz? Może my też wpadniemy?
        W końcu na forum, to prawie jak rodzina, dużo bliższy kontakt niż jakieś znajome sprzed 10 lat tongue_out
    • zona_mi Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 19:56
      > Co robi ematka?🙈

      Odpisałabym coś w rodzaju:
      Tak, cieszę się rodziną i spokojem, gdyż nie znoszę intruzów na naszej działce, a szczególnie niezapowiedzianych gości.
      A co u ciebie?

      O tyle. A siostrze napisałabym wprost -. Nie przywoź mi tu nikogo, a skoro się nie umawiałyśmy, to też nie przyjeżdżaj.
    • magdamajak Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:14
      Piszę jej, że dobrze słyszałaś, ale "odpoczywacie rodzinnie", dokładnie to, co sama tu napisałaś. I tyle, co za filozofia.
    • lotka_5 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:21
      Moment. Ale z opisu wynika, że owa działka nie jest Twoją własnością.
      Skoro należy również do siostry to być może ona zaprosiła tę koleżankę lub nawet za opłatą zezwoliła jej tam przenocować. Ma do tego prawo bo działka jest również jej. To fakt mega chamskie dla siostry, ale już nie tak czarno białe jak wynika z postu głównego.
      • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:27
        lotka_5 napisał(a):

        > Moment. Ale z opisu wynika, że owa działka nie jest Twoją własnością.
        > Skoro należy również do siostry to być może ona zaprosiła tę koleżankę lub nawe
        > t za opłatą zezwoliła jej tam przenocować. Ma do tego prawo bo działka jest rów
        > nież jej. To fakt mega chamskie dla siostry, ale już nie tak czarno białe jak w
        > ynika z postu głównego.


        No nie mogła zaprosić kogokolwiek podczas mojego pobytu. Może za to zapraszać sobie podczas własnego pobytu. I nie, nie ma prawa rozporządzać działką w czasie kiedy ja na niej jestem.
        • primula.alpicola Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:30
          Najwyraźniej ona uważa, że ma prawo🤷‍♀️
          • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:34
            primula.alpicola napisała:

            > Najwyraźniej ona uważa, że ma prawo🤷‍♀️

            Myślę, że ona tak by nie zrobiła, natomiast na pewno ustalę, co tam sie wydarzyło, że owa koleżanka postanowiła „odświeżyć” znajomość🙈
            • turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:50
              Ja bym się spodziewała, że koleżanka przypomniała sobie o "starej ciotce", która teraz przypadkiem jest nad jeziorem, żeby jej podrzucić swoje pisklęta. Niekoniecznie że sobą i siostrą w pakiecie, bo to oczywiście byłby za duzy kłopot, albo nie ma już urlopu i kasy żeby je gdzies jeszcze wyslac. A rozumiesz najdroższa przyjaciółki,że dzieci po roku siedzenia w domu muszą wypocząć
              • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:52
                I nagle wycieczka do Lichenia jawi się jako atrakcja 😂
                • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:02
                  sofia_87 napisał(a):

                  > I nagle wycieczka do Lichenia jawi się jako atrakcja 😂

                  W rzeczy samej🙈😂
            • effka454 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 15:32
              saszanasza napisała:

              > primula.alpicola napisała:
              >
              > > Najwyraźniej ona uważa, że ma prawo🤷‍♀️
              >
              > Myślę, że ona tak by nie zrobiła, natomiast na pewno ustalę, co tam sie wydarzy
              > ło, że owa koleżanka postanowiła „odświeżyć” znajomość🙈
              >
              >
              Trochę tak to wygląda, że koleżanki chciały się wprosić w czasie obecności siostry, a siostra żeby je spławić powiedziała, że macie umowę, że jak ty jesteś na działce, to ona nie przyjeżdża i wice wersa, a jej termin pobytu wypada dopiero we wrześniu. Więc koleżanki postanowiły odświeżyć znajomość z tobą, żeby jednak na tę działkę się wepchnąć tongue_out
        • lotka_5 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:29
          saszanasza napisała:

          > No nie mogła zaprosić kogokolwiek podczas mojego pobytu. Może za to zapraszać s
          > obie podczas własnego pobytu. I nie, nie ma prawa rozporządzać działką w czasie
          > kiedy ja na niej jestem.
          >

          Rozporządzać nią może jak najbardziej. A, że jest to bardzo wobec Ciebie nie fair to już inna sprawa. Ale wprowadzasz ematki w błąd pisząc, że siostra dała komuś cynk o TWOJEJ działce. W rzeczywistości jest to także jej działka o której może rozmawiać z kimkolwiek chce. Również na nią zapraszać. Ematki psy wieszają na siostrze, że jak śmie itd. a siostra do tego pełne prawo...z tym, że jest to akurat w trakcie twojego pobytu niezbyt fair
          • tt-tka Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 23:02
            lotka_5 napisał(a):
            .
            > >
            >
            > Rozporządzać nią może jak najbardziej. A, że jest to bardzo wobec Ciebie nie fa
            > ir to już inna sprawa. Ale wprowadzasz ematki w błąd pisząc, że siostra dała ko
            > muś cynk o TWOJEJ działce. W rzeczywistości jest to także jej działka o której
            > może rozmawiać z kimkolwiek chce. Również na nią zapraszać.

            Eee ? A skad ta wiedza ? Dzialka jest docelowo Saszy, a platnosci ponosi ona i matka, nie siostra. Czy siostra ma prawo i do czego, to kwestia wewnatrzrodzinnych ustalen

            z tym, że jest t
            > o akurat w trakcie twojego pobytu niezbyt fair


            Nie "nie fair", tylko bardzo po chamsku jest zwalac komukolwiek i w dowolnej sytuacji kilka malo znanych osob na glowe
            • lotka_5 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 09:18
              Z komentarzy saszy wynika, że działka jest wspólną własnością. Skoro tak każda z nich ma prawo nią rozporządzać i zapraszać, podnajmować we własnym zakresie.
              • tt-tka Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 09:24
                Po uzgodnieniu z innymi.
              • matacznik Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 09:28
                lotka_5 napisał(a):

                > Z komentarzy saszy wynika, że działka jest wspólną własnością. Skoro tak każda
                > z nich ma prawo nią rozporządzać i zapraszać, podnajmować we własnym zakresie.
                >
                Wspólna Saszy i matki, nie Saszy i siostry.
                I o ile współwłaściciele mogą i powinni ustalić jakiś harmonogram korzystania, o tyle nie powinni zapraszać ludzi pod swoją nieobecność, gdy na działce wypoczywa drugi współwłaściciel.
                • nocnamagia Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 13:42
                  matacznik napisał:



                  > Wspólna Saszy i matki, nie Saszy i siostry.
                  > I o ile współwłaściciele mogą i powinni ustalić jakiś harmonogram korzystania,
                  > o tyle nie powinni zapraszać ludzi pod swoją nieobecność, gdy na działce wypocz
                  > ywa drugi współwłaściciel.

                  Ja rozumiem to tak jak Lotka, działka jest wspólna Saszy, siostry i matki, ale siostra nie dokłada się do opłat. Plany są takie, że kiedyś ma należeć do Saszy. Może siostra i tym nie wie albo ma inne zdanie na ten temat. Najlepiej żeby Sasza sama to wyjaśniła
                  • matacznik Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 13:58
                    nocnamagia napisał(a):

                    > Ja rozumiem to tak jak Lotka, działka jest wspólna Saszy, siostry i matki,
                    >
                    Wczytałem się jeszcze raz i wśród możliwych scenariuszy najbardziej prawdopodobny wydaje mi się ten, że jest tylko matki albo matki i obu sióstr (po ojcu), a dopiero gdzieś dalej ten, który pokrywa się z opłatami (czyli matka i Sasza). Ale to kwestia formalnej własności działki. Wewnętrzne regulacje rodzinne dotyczące korzystania mogą być inne.

                    > Najlepiej żeby Sasza sama to wyjaśniła
                    >
                    Najlepiej.
                  • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 14:14
                    nocnamagia napisał(a):

                    > matacznik napisał:
                    >
                    >
                    >
                    > > Wspólna Saszy i matki, nie Saszy i siostry.
                    > > I o ile współwłaściciele mogą i powinni ustalić jakiś harmonogram korzyst
                    > ania,
                    > > o tyle nie powinni zapraszać ludzi pod swoją nieobecność, gdy na działce
                    > wypocz
                    > > ywa drugi współwłaściciel.
                    >
                    > Ja rozumiem to tak jak Lotka, działka jest wspólna Saszy, siostry i matki, ale
                    > siostra nie dokłada się do opłat. Plany są takie, że kiedyś ma należeć do Saszy
                    > . Może siostra i tym nie wie albo ma inne zdanie na ten temat. Najlepiej żeby S
                    > asza sama to wyjaśniła

                    Jest tak jak piszesz. Siostra docelowo przejmie mieszkanie w którym mieszka, a ja działkę.
                    Rozmawiałam z siostrą, okazuje się, że ona zadzwoniła do tej jednej z sióstr z którą utrzymuje kontakt z pytaniem, dlaczego ja nic o tym nie wiem, że one planują tu przyjechać. Pokłóciła się z nią, bo tamta miała pretensje, że w ogóle moja siostra mi o tym powiedziała! Bo…albo chciały w ogóle zataić przede mną, albo…pod wpływem rozmowy chciały mnie poinformować o tym dzisiaj😡
                    Generalnie nie mamy problemów z dysponowaniem działką, każdy podczas swojej obecności może sobie zapraszać kogo chce. W tym wypadku okazuje się, że siostra nikogo nie zaprosiła, aczkolwiek planowała pobyt z jedną z sióstr po moim wyjeździe. W związku z tym, że sie pokłóciły najprawdopodobniej ta jedna (z dziećmi) nie przyjadą. I bardzo dobrze, moim zdaniem.
                    • hosta_73 Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 17:21
                      "Bo…albo chciały w ogóle zataić przede mną, albo…pod wpływem rozmowy chciały mnie poinformować o tym dzisiaj😡"

                      Rany, co za pomysł. W takiej sytuacji to chyba nie będziesz mieć problemów by odwołać wizytę? Możesz napisać czy zadzwonić i poprosić żeby wprost ci powiedziały o co chodzi, jaka mają sprawę do ciebie.
                      Ja, w każdym razie, albo odwołałabym spotkanie albo by mnie nie zastały.
                    • zosia_1 Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 19:27
                      Nadal nie rozumiem, skoro miały spędzić część urlopu na działce z Twoją siostra, to po co zwalają Ci się na głowę? O co im chodzi?
                    • konsta-is-me Re: Taka sytuacja…. 27.07.21, 19:36
                      Z tego co piszesz wynika że siostra ma szurnięta znajoma 😳
                      Chce w tajemnicy przyjechać do ciebie, jest zła że siostra ci powiedziała i jeszcze to jasno komunikuje ???
                      Dziwne to wszystko...
    • asia_i_p Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:42
      Jedzie na cały dzień zwiedzać najbliższe miasteczko, nawet gdyby to miały być Prusice?
      • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:48
        asia_i_p napisała:

        > Jedzie na cały dzień zwiedzać najbliższe miasteczko, nawet gdyby to miały być P
        > rusice?
        >

        No Toruń będzie, mam jeszcze do wyboru Licheń🙈
    • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:45
      Ja w ogóle mam złe doświadczenia z tą swoją działką. W ubiegłym roku mój brat cioteczny z żoną stwierdził, że przyjedzie nas odwiedzić….no ok. Umówiliśmy sie na konkretny dzień. Kilka dni wcześniej stwierdził, że coś mu wypadło i przyjedzie w inny dzień z rana, na jeden dzień. No ok. Poźniej, że jednak nie z rana a po południu i przenocuje. No też ok. Później, że jednak w inny dzień, bo w ten nie może….również ok. Nakupiłam żarcia na grilla, na kolejne śniadanie a on mi pisze, że jego żonę boli głowa i jednak nie przyjadą, za to odpowiada mu jeszcze jakiś inny dzień. Napisałam mu, że niestety ale już nas wtedy na działce nie będzie😒
      Albo jestem naiwna, albo mam jakieś złe doświadczenia, albo tylko mnie przytrafiają sie takie historię, ale naprawdę na przyszłośc to chyba będę na tą działke jeździć w tajemnicy.
      • sofia_87 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 20:50
        Trzeba było wcześniej powiedzieć, że wyjezdzacie ☺
      • agonyaunt Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:13
        Nie w tajemnicy, tylko z odpowiednią otoczką. "Jadę, bo mnie ludzie wkurzają i muszę od nich odpocząć".

        I nie jesteś naiwna, tylko wychowana do ulegania. Ale nad tym da się popracować. Jak kiedyś powtórzy się sytuacja jak ta z kuzynem, to nie dawaj drugiego terminu. Masz czas (jeśli w ogóle chcesz mieć czas) w ten a ten dzień, jak komuś nie pasuje, to trudno. W inne dni masz inne plany.
        • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:25
          agonyaunt napisała:

          > Nie w tajemnicy, tylko z odpowiednią otoczką. "Jadę, bo mnie ludzie wkurzają i
          > muszę od nich odpocząć".
          >
          > I nie jesteś naiwna, tylko wychowana do ulegania. Ale nad tym da się popracować
          > . Jak kiedyś powtórzy się sytuacja jak ta z kuzynem, to nie dawaj drugiego term
          > inu. Masz czas (jeśli w ogóle chcesz mieć czas) w ten a ten dzień, jak komuś ni
          > e pasuje, to trudno. W inne dni masz inne plany.

          No właśnie, bo większość ludzi myśli, że skoro wyjeżdżam na działkę, to w zasadzie nie mam nic innego do roboty, ponad nudzenie się, więc w zasadzie powinnam być zwarta i gotowa w każdy dzień i na każdą okoliczność. Poucinałam już znajomości, które opierały się głównie na wpraszaniu się do mnie. W kwestii nie godzenia się na bycie „gospodynią domową” jestem totalną dupą. Może wynika to też z faktu, że nie pracuję i po prostu wszyscy myślą, że w związku z tym dysponuję i czasem i środkami, by takich ludzi ugościć.
          • daisy Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:13
            jesteś w Kamionkach? wink)
            • turbinkamalinka Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:18
              Planujesz spędzić trochę czasu nad jeziorem? smile
            • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 23:02
              daisy napisała:

              > jesteś w Kamionkach? wink)
              >
            • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 23:03
              daisy napisała:

              > jesteś w Kamionkach? wink)
              >


              Nieee, kujawsko-pomorskie, okolice Włocławka.
              • solejrolia Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 00:51
                Gluszyńskie, jak sądzę
                • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 08:00
                  solejrolia napisała:

                  > Gluszyńskie, jak sądzę
                  >

                  taaaak!
                  • solejrolia Re: Taka sytuacja…. 26.07.21, 08:49
                    saszanasza napisała:

                    > solejrolia napisała:
                    >
                    > > Gluszyńskie, jak sądzę
                    > >
                    >
                    > taaaak!
                    >
                    >


                    No i pięknie! ♥️
                    Gratuluję miejscówki!
          • agonyaunt Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:35
            Wymyśl sobie jakiś projekt, nad którym musisz pracować w spokoju i dlatego właśnie jeździsz na działkę. Może książkę pisz, albo coś w tym stylusmile
            • totutotam.org Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 22:51
              Wywiad z autorką bestsellera: "napisałam tę książkę, gdyż był to jedyny sposób na odstraszenie niechcianych gości" big_grin
              • saszanasza Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 23:04
                totutotam.org napisała:

                > Wywiad z autorką bestsellera: "napisałam tę książkę, gdyż był to jedyny sposób
                > na odstraszenie niechcianych gości" big_grin

                Raczej „101 sposobów na niechcianych gości” zainspiruję się wpisami w wątku🤣😅🙈
    • palacinka2020 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:38
      Szczerze to ja lubie moich znajomych, wiec szykowalabym salatke.
      • chatgris01 Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:47
        Dla takich z którymi się nie widziałaś ponad 10 lat i nie utrzymujesz z nimi kontaktów i nagle chcą wparować bez zaproszenia też?
      • ginger.ale Re: Taka sytuacja…. 25.07.21, 21:50
        palacinka2020 napisała:

        > Szczerze to ja lubie moich znajomych, wiec szykowalabym salatke.


        Osoby, której (celowo) nie widziałam 10 lat nie zaliczam do wyczekiwanych znajomych...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka