kitty4
31.07.21, 21:00
Krótko opiszę Wam sytuację i zrobimy głosowanie.
Przez 7 m-cy spotykałam się z facetem. Ostatnio okazało się że jest żonaty, dwoje dzieci, jedno adoptowane. Sypialiśmy ze sobą, seks w różnych dziwnych miejscach. Bogiem sex'u to on nie był, ale z braku laku....Zanim zaczęłam się z nim spotykać 3 razy pytałam o to czy jest sam i czy nikomu nie robimy krzywdy spotykając się ze sobą. Zawsze była odpowiedź : nie.
Zlokalizowałam jego żoną : wygląda na fajną kobietę. Ładna, zaangażowana chyba społecznie, wygląda na zadbaną, pracująca.
Już się oczywiście nie spotykamy, ale pytanie : uświadamiać ją jakim h..em jest on ?
Ja ze swoim mężem po czymś takim się rozwiodłam - zdradzał mnie z niańką naszego dziecka przez 7 do 8 m-cy i dlatego tak bardzo mu zwracałam uwagę na to, ze nie chcę być trzecią w związku, i nie chcę żadnej innej kobiety krzywdzić.
Obecnie, analizując zapiski i inne różne takie, mam powody domniemywać że nie byłam pierwsza i nie będę ostatnia.
Mam ochotę jej powiedzieć - pokazać dowody zdrady. Niech wie z kim żyje. A z następnej strony - jeśli nie będzie wiedziała to nie będzie "rozwalonego" małżeństwa.
Ja osobiście wiem, ze chciałabym wiedzieć, a jak Wy ?