Dodaj do ulubionych

Kot - pilne

06.08.21, 00:45
Jestem na wakacjach, ponad 400 km od domu. Wynajmujemy domek pod lasem na odludziu. Na działce są jeszcze 2 domki i nieco dalej dom właściciela. Pierwszego dnia przypałętał się do nas kot. Właściciel działki stwierdził radośnie, że to po jego kotce i jest bezpański. Kot roczny, niewykastrowany, oswojony, łagodny, szybko się uczy. Przyszedł i ... zadomowił się, w ciągu dnia wychodzi i wraca jak tylko widzi, że my też wracamy (sporo jeździmy po okolicy). Na noc wypuszczamy go na zewnątrz (nie jest z tego powodu zadowolony), ale nie mamy kuwety więc nie ryzykujemy. W niedzielę wracamy do Warszawy i szkoda mi kota. Domki są całoroczne, kot ma całe bogactwo lasu dla siebie, kociego brata (już nie tak kontaktowego) i drewutnię do spania. Widzę jednak, że garnie się do ludzi i nie miałby nic przeciwko zamieszkaniu w domu. Teraz śpi na kanapie w kuchni. W domu w Warszawie czeka na mnie prywatny kot - jestem przekonana, że gdy przyjadę ze znajdką popadnie w depresję (bo to kot depresyjny). Nie zabiorę do domu kota zarobaczonego - jutro musiałabym go zabrać do weta, przebadać i przeleczyć - to spory stres dla kota. I mieć nadzieję, że nie ma FIV ani FELV. A później podróż samochodem - ponad 400 km.
Zostawić? Brać? Co wtedy z drugim tutejszym kotem (jest nieufny i mniej zaradny)? Jak kot zniesie stres związany z wetem i ewentualną podróż? Ech, spać nie mogę.
Obserwuj wątek
    • elenelda Re: Kot - pilne 06.08.21, 00:52
      O nim mowa
      • taki-sobie-nick Re: Kot - pilne 06.08.21, 01:00
        Ładny kocio. Wiem, że niemerytorycznie.
    • damartyn Re: Kot - pilne 06.08.21, 01:02
      Brać!
    • bialeem Re: Kot - pilne 06.08.21, 01:04
      Zostawić. Wbrew pozorom półdzikie koty nie są jakoś bardzo nieszczęśliwe. Kolejni lokatorzy też wygłaskają tak, jak zrobili to poprzedni.
      • damartyn Re: Kot - pilne 06.08.21, 01:07
        Tez tak myślę, że kot da radę ale jak masz możliwość i chcesz to bierz.
      • elenelda Re: Kot - pilne 06.08.21, 01:13
        Tak twierdzą znajomi z którymi tu jesteśmy. Ja przed paroma minutami wystawiłam kota na taras (położyłam na leżaku, na kocyku, który kupiłam specjalnie dla kota). Tak na mnie patrzył (kot nie kocyk) jak zamykałam drzwi, że dusza mi płacze krwawymi łzami. Przed chwilą wyjrzałam i kota już nie ma - poszedł pewnie do swojej drewutni. Może faktycznie nie jest nieszczęśliwy.
        • taki-sobie-nick Re: Kot - pilne 06.08.21, 01:15

          Tak na mnie patrzył (kot nie kocyk) jak zamykałam drzwi, że dusza mi pła
          > cze krwawymi łzami.

          Nie przesadzaj.
          • elenelda Re: Kot - pilne 06.08.21, 01:19
            To było celowo przesadzonesmile Ale nie ukrywam, że było mi go szkoda.
            • lotka_5 Re: Kot - pilne 06.08.21, 09:01
              To nie przesada. Ja muszę swoją kocine odwieźć do rodziców bo wyjeżdżamy...i serce mi wyje od kilku dni. Ale moja to przytulas nad przytulasy, bardzo przywiązana.
              Obce kotki też mnie rozczulają i gdyby nie mąż i resztki zdrowego rozsądku to bralabym wszystkie kocie znajdki po drodze.
              Tak więc są ludzie, którzy są szczególnie wrażliwi na kocie wdzięki i nie ma tu nic z przesadyzmu.
        • damartyn Re: Kot - pilne 06.08.21, 01:16
          Dobry z ciebie człowiekwink. Prześpij sprawę.
        • hanusinamama Re: Kot - pilne 06.08.21, 13:31
          Pytanie czy ty nie bedziesz jak go nie zabierzesz? Moj depresyjny kot tez nie był szczęsliwy jak mu przynieślimy koleżankę. NO ale to była znajda, maciupka. Najpierw był zły (małe kocie w domu 8letniego kota...) a potem odmłodniał smileNie powiem bo kotce zajeło prawie 2 lata az dał sie przytulić. A potem juz spały razem.
    • kaki11 Re: Kot - pilne 06.08.21, 01:24
      Też jestem trochę rozdarta, ale chyba bliżej mi do opcji zostawić... Po pierwsze w domu czeka kot jak piszesz "depresyjny" po drugie temu tu nie dzieje się krzywda- jest od początku tak nauczony, to nie wyrzucony kiedyś kanapowy kot tylko półdzikus, a jednocześnie kolejni letnicy też pewnie wygłaskają i dokarmią- nie każdy ale też nie jesteście jakimś wyjątkiem, już samo jego zachowanie o tym świadczy.
      Chyba bulwersuje mnie tylko podejście właściciela domku, ale z tym nic nie zrobisz...
      O ile nie masz w Warszawkie kogoś kto chce tego kotka przygarnąć to ja jednak skłaniam się ku zostawieniu.
    • mysiulek08 Re: Kot - pilne 06.08.21, 06:00
      wykastruj, odrobacz, zostaw

      moze uda sie przekonac wlasciela do sterylki kotki i kastracji drugiego, ale wielkiej wiary w powodzenie nie ma, coz, mentalnosc jest nie do wykarczowania, tylko kotow szkoda
    • kotejka Re: Kot - pilne 06.08.21, 06:55
      Daj spokoj- to kot - tamtejszy
      Krzywdy nie ma, to jego sposób na życie
      Przyjadą inni, tez podkarmiai wymiziaja
      Żyje wolno, w bezpiecznym otoczeniu
      Więcej kociej biedy siedzi w schroniskach
    • nenia1 Re: Kot - pilne 06.08.21, 07:23
      Ja bym zostawiła, przecież widać, że to kot zadbany, problem to brak kastracji. Takich kotów miejscowych, które wchodzą do domów, do turystów, którzy dają im różne smakołyki już trochę w życiu widziałam, w zeszłym roku w Bieszczadach pakował mi się rudzielec, potem okazało się, że latami tak sobie żyje jak półdziki kot i dobrze mu, ludzie go głaskają, dają mu smakołyki, zna teren, radzi sobie, ogólnie nie bieduje. Jak do tego masz w domu kota depresyjnego to kolejny punkt na nie. Wbrew rozpowszechnionym opiniom nie zawsze dwa koty są lepsze, zdarza się, że się jednak nie dogadują i któryś zaczyna popadać w depresję. Problemem jest tu raczej z tego co piszesz brak odrobaczenia i kastracji.
      • agnieszkas72 Re: Kot - pilne 06.08.21, 07:44
        Zostaw, ze względu na kota, który czeka na Was w domu. Dwa dorosłe koty nie muszą się polubić. Ten wakacyjny żyje w znanym sobie, w miarę bezpiecznym otoczeniu, będzie odwiedzał kolejnych gości.
      • ajaksiowa Re: Kot - pilne 06.08.21, 07:46
        Kot wyrażnie jest szczęśliwszy w domu niż na wolności,zdaj siė na swoje sumienie,wbrew opiniom taki ,,nowy,,może wnieść nową jakośç w źycie depresanta😉😉
    • szare_kolory Re: Kot - pilne 06.08.21, 08:06
      Zostawiłaś w domu depresyjnego kota i po rozstaniu zafundujesz mu jeszcze nowego kolegę. Może się ucieszy z towarzystwa, a może nie. Nie ryzykowałabym, choć jestem frajerem, którego każdy kot jest stanie naciągnąć na puszkę żarcia i głaskanie gdzie tylko kot sobie życzy. I choć pewnie serce wyrywałoby mi się do niego tak samo jak Tobie, bo widać, że Futerko ludziolubne i do tego śliczne, to jednak z szacunku dla swojego kotka, tego już bym nie zabierała.
      • ajaksiowa Re: Kot - pilne 06.08.21, 09:06
        Ważne jest czy Ty jesteś gotowa psychicznie na kocie utarczki(bo bēdą napewno)jeżeli nie czujesz się na siłach ....zrezygnuj😑😑
    • lilia.z.doliny Re: Kot - pilne 06.08.21, 09:21
      Wiesz co- bez wzgledu na decyzje, zabierz kota do weta. Nuech oceni, odrobaczy, odpchli, sorawdzi co trzeba. Moze dorzuci swoja opinie. A co.wlasciciel kotki i brata? Liczy sie zbewentulnym.zniknieciem kotka? Przez samochod/psy/ cokolwiek?
      Ludzie sie nigdy nie zmienia sad
    • elenelda Re: Kot - pilne 06.08.21, 09:29
      Dzięki dziewczyny za rady. Kot zostaje, dzisiaj podjadę do weta po leki na odrobaczenie i krople przeciw kleszczom i kota przeleczę. Poza pasożytami jest raczej zdrowy, skórę i uszy ma czyste, miał kleszcza pod brodą, dał go sobie wyjąć i nawet nie jęjnął. Na wykastrowanie jest już za późno, tutejszy weterynarz nie pracuje w weekendy a w niedzielę wracamy do domu.
      Właściciela raczej nie przekonam, głosuje na Konfęsmile
      • rozwiane_marzenie Re: Kot - pilne 06.08.21, 13:00
        Dobra decyzja. Uważam, że kot (wbrew pozorom) jest szczęśliwy, przyzwyczajony do tego terytorium, wychodzenia. Głodny nie będzie, bo przecież w pobliżu jest dom właściciela i pewnie innych ludzi, więc zawsze coś do zjedzenia "znajdzie". Fajnie, że go przeleczysz na pasożyty.
    • czarna_kita Re: Kot - pilne 06.08.21, 12:26
      Zostaw. Nie wygląda na zabiedzonego wręcz przeciwnie. Pewnie wszyscy go tam dokarmiają.
      Swoją drogą pozwoliłas spać przybłedzie w waszym domku na waszej kanapie ? Pcheł i kleszczy kot nie miał ? Robaków ?
      • elenelda Re: Kot - pilne 06.08.21, 19:38
        Nie śpimy na tej kanapie. To siedzisko w kuchni. Pcheł nie miał, skóra i uszy czyste, kleszcza wyjęliśmy. Życie wewnętrzne zapewne miał dość bogate, ale już dostał tabletkę i łyknął ją bez większych problemów.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Kot - pilne 06.08.21, 13:04
      Ale, że chcesz wolnego kota, który mieszka na zadupiu i wybiera sobie ludzi jak chce, zabrac do Warszay i zniewolic go w mieszkaniu i jeszcze piszesz ze ci go szkoda.
      Ludzie to jednak mają nasrane w glowach.
      • kropkacom Re: Kot - pilne 06.08.21, 13:24
        Ja się tylko zastanawiam czemu go nie wykastrowali. To też jest nasranie w głowie. Dwa, jesli kot w końcu zachoruje to ufam, że nie pozwolą mu się męczyć.
    • kropkacom Re: Kot - pilne 06.08.21, 13:22
      Jeśli bardzo chcesz drugiego kota to bierz. Z tego co napisałaś wnioskuje, że nie. On (ten kot) sobie żyje tam swoim życiem. Nie w mieszka w mieście. Na plus. Zapewne jednak będzie żył krócej niż w domu. Jeśli nie nie jest wykastrowany to również nie leczony. Taki jego los... Co innego w mieście lub gdyby kot był chory.

      PS. Szkoda, ze dało go rady wykastrować.
    • annaboleyn Re: Kot - pilne 06.08.21, 18:52
      Czy Ty jesteś w okolicy Filipowa? wink
      • elenelda Re: Kot - pilne 06.08.21, 19:39
        Nie, siedzę na zadupiu w Bieszczadachsmile
        • annaboleyn Re: Kot - pilne 06.08.21, 19:43
          elenelda napisała:

          > Nie, siedzę na zadupiu w Bieszczadachsmile

          A więc czarno-biały przymilny kotek z nieśmiałym bratem to produkt ogólnopolski big_grin
          Swój egzemplarz też zostawiłam z łezką w oku. I jak Twój - cały las był dla niego, a wieczorem obchodził domki i zbierał głaski oraz smaczki.
    • alicia033 Re: Kot - pilne 06.08.21, 19:00
      Zgarnęłabym oba.
      Miejscem felis catus jest dom.
    • samawsnach Re: Kot - pilne 06.08.21, 19:10
      A co zrobisz z kotem, jeśli będzie miał jakąś chorobę zakazną? Do siebie nie wezmiesz, bo twoj kot, a ten bedzie 400 km.od swojego domu.
      • elenelda Re: Kot - pilne 06.08.21, 19:44
        Nie biorę - decyzja podjęta. Gdybym go miała wziąć, najpierw zbadałabym go u tutejszego weta. Badanie u weta byłoby dla kota stresujące, to był jeden z punktów po stronie „nie bierzemy”.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka