• cosmetic.wipes Re: o Barbie 31.08.21, 10:41
      Sto lat temu ciotka mi przywiozła z Ameryki. Pierwsze co zrobiłam, to opitoliłam ją na zero. I to tyle jeśli chodzi o Barbie w moim życiu.
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 10:50
        big_grin bo te włosy same się prosiły o opitolenie!
        • nuclearwinter Re: o Barbie 31.08.21, 11:01
          Nie obcięłam żadnej Barbie włosów, chyba czułam że to się da zrobić tylko raz big_grin Za to namiętnie im myłam włosy i czesałam, pamiętam, że miały super szczotki, takie duże różowe, coś jak Tangle Teezer z rączką wink Trzeba przyznać, że Barbie miały te włosy świetne gatunkowo, nawet po latach się nie mechaciły i nie koltuniły, idealne, gęste niskopory xD
        • mikams75 Re: o Barbie 01.09.21, 00:09
          Opitolilam wlosy kilku lalkom - podobno chcialam sprawdzic, czy odrosna. Nie odrosly.
          • mikams75 Re: o Barbie 01.09.21, 00:10
            o kurde, a z boku wyswietla mi sie reklama fryzjera big_grin
    • sumire Re: o Barbie 31.08.21, 12:44
      Miałam, aczkolwiek później niż koleżanki, bo rodziców nie było stać (czasy peweksowe, wiadomo).
      Kiedy już dostałam, to bardzo szybko mi się znudziła, ale ja ogólnie mało bawiłam się lalkami jako dziecko. Wolałam samochodziki wink Któregoś dnia Barbie wpadła w szczelinę pomiędzy ścianą a łóżkiem i już tam została...
    • leosia-wspaniala Re: o Barbie 31.08.21, 12:45
      Miałam kilka, ale nie pamiętam dokładnie jakie, fascynowałam się, pomimo posiadania licznych zabawek najbardziej lubiłam sobie rysować postaci na papierze, wycinać i na dużych kartkach rysować im domy - takie Simsy wink Pamiętam za to lodówkę dla Barbie - były w niej plastikowe atrapy jedzenia, w tym butelki Sprite`a i, Fanty i coli, całe plastikowe ale z bąbelkami powietrza w środku. Czad!
      • nuclearwinter Re: o Barbie 31.08.21, 12:55
        Też sobie rysowałam takie ludziki! Potem je naklejałam na gruby karton i wycinałam. Robiłam im też ubranka z papieru, najlepsze były sukienki, bo można je było u góry tak zagiąć by się trzymały na ramionach tych kartonowych ludzików smile Rysowałam im też kartonowe mebelki i jedzenie big_grin

        Plastikowe atrapy jedzenia, czad <3 Ja miałam jakaś taka lodówkę, ale nie oryginalną Barbie, troszkę taka bardziej tandetną. I wiecznie mi się z niej gubiły jajka wink
    • zonda-m Re: o Barbie 31.08.21, 13:42
      Na drugiej fotce, Barbie kowbojka!- to była moja jedyna Barbie. Dostałam ją, jak byłam już "za duza" na zabawę lalkami, więc bawiłam się nią po kryjomu. Imo to wdpomonam ją ok.Piękna była
    • kiddy Re: o Barbie 31.08.21, 13:50
      Marzyłam o Barbie, dostałam niemiecką Petrę. Ładna była, ale ja byłam rozczarowana. Za to Kena miałam prawdziwego, z Pewexu 😉, dzieci Barbie też oryginalne, tata przywiózł z Niemiec.
      Moja córka woli lalki z serii Disney księżniczki Hasbro, Barbie nie bardzo ją interesuje. W zasadzie podoba jej sie tylko taka: https://manito.pl/product-pol-113683-BARBIE-Lalka-Ksiezniczka-Daisy-GML77.html
      • kiddy Re: o Barbie 31.08.21, 13:51
        O, tutaj widać.
        • nuclearwinter Re: o Barbie 31.08.21, 13:56
          Ale śliczna 🥺 Moje wewnętrzne dziecko chce to wink i jaki piękny kotek i te drobiażdżki, telefon, buty, torebka, biżuteria 😍 I oczywiście, tiulowa spódnica - must have każdej ematki big_grin
      • mashcaron Re: o Barbie 31.08.21, 13:53
        Moja też woli księżniczki Hasbro. Barbie ma jedną, z basenem. Basen w użyciu, barbie nawet nie wiem gdzie jest :p
        • kiddy Re: o Barbie 31.08.21, 13:55
          Córka ma Elsę i Annę, Dzwoneczka z Piotrusia Pana, Arielkę. Następna w kolejności jest Bella i Vaiana 😉. Ona się nimi bawi codziennie, bardzo je lubi.
          • mashcaron Re: o Barbie 31.08.21, 14:02
            Moja ma Roszpunkę, Arielkę i Śnieżkę smile
          • kobietazpolnocy Re: o Barbie 31.08.21, 21:11
            kiddy napisała:

            > Córka ma Elsę i Annę, Dzwoneczka z Piotrusia Pana, Arielkę. Następna w kolejnoś
            > ci jest Bella i Vaiana 😉. Ona się nimi bawi codziennie, bardzo je lubi.

            A ile ma lat?
            Pamiętam, że Barbie bawiłyśmy się z koleżankami namiętnie już w trochę starszym wieku. Tworzyłyśmy wielkie dynastie, historie, romanse, te lalki się chyba nawet seksiły, więc aż takie małe nie byłyśmy.
            Moja wciąż młodsza córka też do Barbie podchodzi sceptycznie. Niby fajnie, że jest, ale jakoś jej do końca nie kręci. Może to zabawka dla nieco starszych dzieci, wbrew pozorom?
            • piekna_remedios4 Re: o Barbie 31.08.21, 22:16
              > te lalki się chyba nawet seksiły,

              jesteś moją przyjaciółką Agnieszką???
              W pewnym momencie naszym ulubionym momentem w zabawie było to jak Barbie z Kenem szli uprawiać seks. Ni choooja nie wiedziałyśmy za bardzo co to znaczy, ale brzmiało tak nowocześnie big_grin
              • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 31.08.21, 22:19
                Moje też się seksiły oprócz tej jednej z pasem cnoty. Musiałam już nieco kojarzyć co i jak 😉
                • kiddy Re: o Barbie 02.09.21, 10:01
                  Lalki mojej córki ciągle się w sobie zakochują 😄. Zupełnie nie potrzebuje faceta do zabawy np. w Kopciuszka, to królewna szuka ukochanej 😅.
            • kiddy Re: o Barbie 02.09.21, 10:01
              Ma 5 lat.
    • hanusinamama Re: o Barbie 31.08.21, 13:55
      A ja myśle, ze jednak sie podswiadomi wbija dziewczynkom, ze tak wygląda ideał. I ja majac 38 lat wiem ze to lalka, a takie dzieci uczone ze ona jest taka ładna bo ma nogi do szyi, szczupłe kostki, długą szyje itd...i zostaje im to w głowach.
      Nie wienie Barbie za całe zło tego świata...ale te nowe, bardziej o proporcjach kobiet czy dziewczyn ( bo takie teens) moim zdaniem są lepsze.
      • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 31.08.21, 17:19
        Moja Barbie miała pas cnoty (sama zrobiłam). To się dopiero wbija w podświadomość i ryje banie 😂
      • kobietazpolnocy Re: o Barbie 31.08.21, 21:08
        Zostaje w głowach być może niektórym. Miałam Barbie, oczywiście ze złotymi włosami do pasa i naprawdę nie potrzebowałam dużo czasu, by się zorientować, że nikt tak w rzeczywistości nie wygląda, nawet śliczne panie w telewizji.
        To, że dziewczęta (i kobiety) wierzą w jakieś nierealne ideały to nie jest IMO wina Barbie tylko coś znacznie głębszego, siedzącego w naszym totalnym zafiksowaniu na pięknie jako takim.

        (Bawiłam się Barbie i Lego równie namiętnie. Nie wyrosłam ani na inżyniera ani na nastaraną ortorektyczkę na wiecznej diecie).
      • anorektycznazdzira Re: o Barbie 01.09.21, 10:01
        Zgadzam się. Poza porąbaną anatomią również niemożliwe włosy- koleżanki marzyły o takich, żadna nigdy mieć nie będzie.
    • kobietazpolnocy Re: o Barbie 31.08.21, 21:14
      Ja wciąż na widok tych długich półek pełnych różowych pudełek wspominam magię Pewexu. To było jednak niesamowite wrażenie. Dodam, że podobny zachwyt wzbudzały we mnie szeregi pudełek Lego. Czysta magia i zachwyt.
      Moim największym marzeniem była Barbie o wygiętych w łokciach rękach (te droższe). Obowiązkowo ze złotymi włosami do pasa.

      Dodam, że równie namiętnie bawiłam się Lego. Te dwie rzeczy w ogóle się w mojej głowie nie wykluczały.
    • ewa_mama_jasia Re: o Barbie 01.09.21, 09:53
      Barbie miała zginane ręce? Pamiętam, jak uprosiłam mamę, żeby kupiła mi Barbie na urodziny, w Pewexie, i moje rozczarowanie, bo okazało się, ze właśnie te ręce są zgięte na stałe. Zginane miała Fleur, a Fleur mi się nie podobała.
      • wkswks Re: o Barbie 01.09.21, 09:55
        Prawdziwa barbie miała zginanie łokcie i kolana. I nie tak chamsko jak fleur, tych zawiasów nie był widac, były ukryte pod wierzchnia warstwa gumy.
        • piekna_remedios4 Re: o Barbie 01.09.21, 11:16
          tak jest, potwierdzam. I one tak uroczo klikały i czasem można było przedobrzyć i złamać stawik sad
      • ichi51e Re: o Barbie 01.09.21, 09:55
        Niektore mialy. Moim zdaniem nie dalo sie powiedziec patrzac na pudelko ktore serie.
      • nuclearwinter Re: o Barbie 01.09.21, 10:04
        Moim na pewno zginały się nogi, ale ręce miały chyba już na stałe zgięte w łokciach, nie kojarzę aby można je było zginać 🤔 Na pewno były to prawdziwe Barbie, więc może były jakieś różne serie, nie wiem czy niektóre nie miały czasem wręcz wyprostowanych rąk.

        Fleur miała zginane w łokciach, faktycznie, ale jakoś to wyglądało jakby zgiąć kawałek plasteliny, niezbyt naturalnie, ale żadnych zawiasów nie było.
    • anorektycznazdzira Re: o Barbie 01.09.21, 10:00
      Nie pomogę,
      Jako dziecko nienawidziłam i nie dotykałam lalek, miałam jedną (ktoś z rodziny nieproszony mnie "uszczęśliwił") i jej nienawidziłam.
      Bawiłam się TIRem pluszaków, klockami, bardzo dużo rysowałam, a na podwórku bawiliśmy się w Załogę G (dżi), a nie w durne przebieranie laleczek tongue_out
    • bei Re: o Barbie 01.09.21, 10:14
      Ja dostałam tylko jedną-w 1967 roku. Miała stanik!, ale stawy były nieruchome, włosy tez bez szału. Oddałam ją, gdy przestałam bawić się lalkami, n9e wiem, jakie były jej dalsze losysmile.
    • lucky80 Re: o Barbie 01.09.21, 10:44
      szczęściara! Ja dostałam barbie (poprawka - Steffi) w 6 klasie podstawówki, kiedy w zasadzie już była po etapie lalek..jeszcze coś tam się bawiłam, ale wiadomo... Rodziców nie było stać na zabawki z pewexu, i ogólnie uważali takie rzeczy za zbytek..
    • annaboleyn Re: o Barbie 01.09.21, 11:27
      Dostałam do wyboru - czy chcę Barbie, czy Fleur. Wszystkie koleżanki miały Barbie, więc ja chciałam inaczej i kupiono mi Fleur, choć ofiarodawczyni (ciocia, pani dyrektorowa) popychała mnie delikatnie w stronę Barbie, żeby było bardziej prestiżowo wink Obnosiłam się potem z tą Fleur jak z jajkiem Fabergé, była jedyna i wyjątkowa big_grin Moje koleżanki dały sobie tę mniemaną wyjątkowość wmówić i kilka z nich, z tych bardziej zamożnych domów naciągnęło rodziców jeszcze i na Fleur wink Teraz mnie to okropnie śmieszy, ale wtedy, mój Boże, to były gorące rozkminy społeczno-towarzyskie i to było TAKIE ważne big_grin
      • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 13:49
        Dalej jest to samo, tylko rozchodzi o jakieś torebki...
      • magdallenac Re: o Barbie 01.09.21, 15:08
        Jedyna przewaga Fleur nad Barbie, to łatwość ściągania głowy przy zakładaniu ubrań. Fleur miała łeb osadzony na kulce, niestety jak się za często głowę Fleur ściągało, to dziurogłowie się za bardzo wyrabiało i głowa spadała przy zabawie.
        • borsuczyca.klusek Re: o Barbie 01.09.21, 15:48
          Co kropelka sklei, sklei …

          Jedna moja barbie była tak eksploatowana, że też jej łeb odpadł i trzeba było ratować 🙄
        • annaboleyn Re: o Barbie 01.09.21, 16:00
          Przyznam, że mnie się ciuchy Fleur podobały bardziej od tych barbiowych smile
      • ajr27 Re: o Barbie 02.09.21, 19:59
        W Boże Narodzenie 1986 wpadła do mnie sąsiadka przyjaciółka z tekstem: 'Dostałam Barbie tylko taką grubszą z twarzy"!I to była właśnie Fleur.
    • konsta-is-me Re: o Barbie 01.09.21, 12:37
      Ale że 30 lalek Barbie??????😳😳😳
      Ja nie miałam nawet jednej 😭
      Burżujka....😜😜😉
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 01.09.21, 14:51
        tak, ale muszę zaznaczyć, że zbierane latami. Pierwsza (po niewypale Fleur) była z Pewexu około 1985-87. Potem, jak babcia wyemigrowała, w 1989, posypały się lalki, na każde święto była sztuka oraz z wizyt w wakacje również nie wyjeżdżałam bez nowej Barbie. A zbierałam do około 1992-93 pewnie.
    • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 13:40
      Jak dorosła kobieta pisze innej dorosłej kobiecie: jesteś zazdrosna, a chodzi o 30 lal z plastikowym dobytkiem to chyba coś jednak poszło nie tak...
      • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 13:48
        Dodam, że nie wiem jak to się stało, ale nie zauważyłam Barbie w Pewexie, a może patrzyłam głównie na Fleur, Lego lub TicTaci. Miałam mnóstwo resoraków, trochę Lego, Monchichi, kultowe laleczki w koszyczkach (litania na wypadek oskarżeń o zawiść), a lalkę miałam ze sklepu papierniczo-zabawkowego i to w wersji trans - lalka Boluś, o słodkiej twarzyczce, w spodenkach, koszuli i kamizelce stała się lalką o imieniu żeńskim z kreacjami od Sasa do Lasa głównie mojej produkcji i inna do szczęścia i wyżywania się artystycznego już nie była potrzebna.

        Bawiłam się raz Barbie jako dorosła. Byłam au-pair, dzieci miały sporo lalek Barbie, często uszkodzonych. To zaczęłam te kaleki komponować razem (tu coś upchnęłam, tam coś upchnęłam) na wzór lalek Hansa Bellmera. Czterolatek był zachwycony. Kurtyna.
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 01.09.21, 14:52
        kolejna, która nie łapie sarkazmu
        • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 15:16
          A Piataziuta załapała ten "sarkazm"? I kolejne, które Cię wsparły w krucjacie "zazdrości"?

          Twojemu sarkazmowi brak inteligencji. Lecisz po najmniejszej linii oporu.
          • magdallenac Re: o Barbie 01.09.21, 15:34
            loginwieczniezajety napisał(a):


            >
            > Twojemu sarkazmowi brak inteligencji. Lecisz po najmniejszej linii oporu.

            Hmm zastanówmy się czego brak Twojemu sarkazmowi? Słownika związków frazeologicznych?
            • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 16:53
              Przynajmniej nie mylę Iraku z Iranem.
              • magdallenac Re: o Barbie 01.09.21, 17:40
                O fajnie masz, a bynajmniej z przynajmniej Ci sie zdarza?
                • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 18:43
                  Bynajmniej.
                  Hamdulillah!
                  Ale może uda Ci się złapać mnie na czymś jeszcze?
                  Zważywszy na mój wiek mogłabym uznać to za ejdżyzm, ale nie jestem aż TAK małostkowa.

                  Wpisy piataziuty i wapahy sprawiły, że zaczęłam zastanawiać się ponownie nad tym na ile my same i nasze dzieci stają się tym, czym się bawią, co jest częścią ich świata, ale co tam, lepiej poprzerzucajmy się whatthefuckami i endoftopicami.

                  A i sarkazm może łatwiejszy byłby do dostrzeżenia, gdyby nie nastąpiły po nim jakieś sieroty czy inne wyzwiska i ogólnie wredna wymiana zdań.

                  Ach ten stresik pierwszego września, nie ma to jak ematka dla rozładowania emocji, co nie, magdallenac?
                  • magdallenac Re: o Barbie 01.09.21, 22:00
                    loginwieczniezajety napisał(a):


                    > Ale może uda Ci się złapać mnie na czymś jeszcze?
                    > Zważywszy na mój wiek mogłabym uznać to za ejdżyzm, ale nie jestem aż TAK małos
                    > tkowa.

                    Ageizm?? Czy Ty myślisz, że ja mam magiczny komputer i jestem w stanie rozpoznać wiek interlokutora?
                    Owszem esteś małostkowa, bo aby się do mnie przyczepić wyszukałaś post w którym użyłam niewłaściwego przymiotnika określającego narodowość- z kontekstu całego postu wiadomo było, że to zwykła pomyłka.

                    >
                    > A i sarkazm może łatwiejszy byłby do dostrzeżenia, gdyby nie nastąpiły po nim j
                    > akieś sieroty czy inne wyzwiska i ogólnie wredna wymiana zdań.

                    Ty zaczęłaś, przyczepiając się do kogoś, kto założył fajny, sentymentalny wątek. Nie ja rozpoczęłam też "wredną" wymianę zdań, ani tym bardziej nie używałam wyzwisk.


                    > Ach ten stresik pierwszego września, nie ma to jak ematka dla rozładowania emoc
                    > ji, co nie, magdallenac?

                    NIe rozumiem o co Ci chodzi, nie wiem dlaczego miałabym się stresować tą datą.
                    • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 22:19
                      Zaczęłam? Hold your horses, girl! Miałam prawo skomentować niefajną wymianę zdań, która miała miejsce na długo przed moim przyjściem, a w której raczyłaś wzięłaś udział po stronie założycielki wątku. Co jest, wątek o Barbie, wspominki pierdoletek z dzieciństwa to jakaś święta krowa, że nie wolno jej tykać? Cóż, w takim razie i tak w nim wystarczająco napaskudziłyście. Sprawdź daty dla pewności. I dlatego napisałam co napisałam. Nie przepadam za piataziutą, ale kwestia tego czym karmimy nasze dusze i jaki jest tego finalny wynik nieodmiennie mnie fascynuje... Nie napiszę nic więcej. (W tym temacie. A nie, na temat. Ej, ale wpisujemy wersję słownikową czy wersję z popkultury? A prawo do błędów? W Stanach to chyba duża sprawa, porażki to droga do sukcesu czy jakoś tak, ale wiadomo, tu Polska, nas obowiązują inne zasady, dzięki, że przypomniałaś mi gdzie moje miejsce.)

                      Czepiasz się mnie o związek frazeologiczny, a masz pretensje, że ktoś pamięta Twoje wpadki? Ojoj... smuteczek...
                      • magdallenac Re: o Barbie 01.09.21, 22:28
                        loginwieczniezajety napisał(a):

                        (W tym temacie. A nie, na temat. Ej, ale wp
                        > isujemy wersję słownikową czy wersję z popkultury? A prawo do błędów? W Stanach
                        > to chyba duża sprawa, porażki to droga do sukcesu czy jakoś tak, ale wiadomo,
                        > tu Polska, nas obowiązują inne zasady, dzięki, że przypomniałaś mi gdzie moje m
                        > iejsce.)

                        Niestety nie jestem w stanie Cię zrozumieć, abym mogła się do powyższego w jakikolwiek sposób odnieść.
                        • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 22:30
                          Rozumiem.
          • annaboleyn Re: o Barbie 01.09.21, 16:01
            Moje oczy!
            • magdallenac Re: o Barbie 01.09.21, 16:14
              Pardonsik. Czasami sie obawiam, ze jesli nie pogrubie, nie wytluszcze, nie wykrzycze, to niektorzy nie zrozumieja😀
              • annaboleyn Re: o Barbie 01.09.21, 16:37
                Nienie, ja do niej!
            • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 16:56
              "Twoje oczy" w sensie: ematka to ulubione forum korektorek, redaktorek i nauczycielek? Forum quasi-branżowe?
              • annaboleyn Re: o Barbie 01.09.21, 17:10
                loginwieczniezajety napisał(a):

                > "Twoje oczy" w sensie: ematka to ulubione forum korektorek, redaktorek i nauczy
                > cielek? Forum quasi-branżowe?

                WTF.
                • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 17:11
                  A może pełnymi zdaniami?
                  • annaboleyn Re: o Barbie 01.09.21, 17:26
                    loginwieczniezajety napisał(a):

                    > A może pełnymi zdaniami?

                    Nie wiem, dowiaduj się.
                    • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 17:29
                      Wiem co znaczy WTF. Nie wiem o co Ci chodzi z tym "Moje oczy!".
                      Ale chyba już nie jestem ciekawa...
                      Komunikacja nie wprost. EOT.
                      • hiacynta.bukiet123 Re: o Barbie 01.09.21, 17:44
                        loginwieczniezajety napisał(a):

                        > Komunikacja nie wprost. EOT.

                        A może pełnymi zdaniami?
                        • annaboleyn Re: o Barbie 01.09.21, 19:07
                          hiacynta.bukiet123 napisała:

                          >
                          > A może pełnymi zdaniami?

                          big_grin
                      • annaboleyn Re: o Barbie 01.09.21, 19:07
                        loginwieczniezajety napisał(a):

                        > Nie wiem o co Ci chodzi z tym "Moje oczy!".

                        Właśnie widzę, że nie wiesz.
                      • m_incubo Re: o Barbie 01.09.21, 21:00
                        Nie wiesz o co chodzi, nie łapiesz sarkazmu, robisz koszmarne błędy.
                        Po kij się zatem wymądrzasz?
                        • loginwieczniezajety Re: o Barbie 01.09.21, 22:29
                          Nie wiem o co chodzi? I widać tak pozostanie. Czy to jakieś odwołania do bergi czy jeszcze wyższy poziom bycia na ematce?
                          Sarkazm? Skoro następują po nim obelgi typu "sierota" to dla mnie żaden sarkazm.
                          Koszmarne? No mówię: forum redaktorek, korektorek i nauczycielek. Czy ja biorę kasę za pisanie tutaj, żebym musiała pisać nienagannie?

                          Argument o zazdrości powtórzony nie raz. Takie wnioski z odnogi zaczętej przez piataziutę. I to było tematem mojego komentarza. W czym problem?
                          • annaboleyn Re: o Barbie 01.09.21, 23:03
                            loginwieczniezajety napisał(a):

                            ...strasznie dużo, z czego nic kompletnie nie wynikło.
                            To też sztuka, tyle nagadać i nic nie powiedzieć big_grin
                            • loginwieczniezajety Re: o Barbie 02.09.21, 00:22
                              Och, moje ego, moje biedne, biedne ego...

                              Jakby z tego pisania na ematce coś miało wyniknąć poza, na przykład, guilty pleasure samego piszącego.
    • briar_rose Re: o Barbie 01.09.21, 14:36
      Oj, Barbie! Kochałam je, lalek miałam dużo, ale w większości podróbki z bazarków i jarmarków. Oryginalnych Mattel tylko kilka, ale za to były naprawdę piękne, dbałam o nie i bardzo się nimi cieszyłam. Ozdobą kolekcji była Barbie Roszpunka i Syrenka. Ta druga, co ciekawe była pierwszą Barbie-syrenką wyprodukowaną przez Mattel. Miano pierwszej "ogoniastej" to nie lada sprawa! big_grin Miała magiczny warkocz, który zmieniał kolor pod wpływem ciepłej lub zimnej wody. Te kolorowe nitki we włosach, zawsze ale to zawsze, będą mi się kojarzyły z włosiem anielskim na choince! big_grin Żałowałam tylko, że Barbie nie zginały się ręce i nogi. Kena nigdy nie miałam, musiałam sobie sama radzić. Jedna lala została panem, obcięłam jej włosy i stroiłam w męskie ciuszki. Podkradałam też starszemu bratu G.I.JOE jako partnera dla lalek xD Oj, jak się wtedy świetnie bawiłam, tęsknię za dzieciństwem. Z koleżankami oglądałyśmy z mamami telenowele i seriale, a potem odtwarzałyśmy to w zabawie, chociaż nie wszystko rozumiałyśmy. Bardzo lubiłam wtedy odgrywać czarny charakter big_grin
      • piekna_remedios4 Re: o Barbie 01.09.21, 14:55
        wyglądają na tą nowocześniejszą armię, widzę kartonik po tuningu wink
        • briar_rose Re: o Barbie 01.09.21, 15:01
          Syrenka wyprodukowana w latach 90tych, Roszpunka to już rok 1997. Niestety, poszły już w obce ręce. Ciekawe, czy przetrwały big_grin
    • ewcia.1980 Re: o Barbie 02.09.21, 17:22
      Miałam kilka Barbie oryginalnych - kupionych w peweksie i całą rodzinę z akcesoriami (ale to jakaś podróbka była).

      Lubiłam się nimi bawić.

      Moja siostra natomiast uwielbiała Barbie i mogła spełnić wszysykie swoje dziecięce marzenia kupując mojej córce absolutnie WSZYSTKIE akcesoria dla Barbie jakie 10 lat temu były dostępne.
      Moja córka miał wszystko......
      Był tylko jeden problem..... nigdy nie lubiła bawić się lalkami. Żadnymi.
    • princesswhitewolf Re: o Barbie 02.09.21, 17:23
      za czasow mojego dziecinstwa Barbie nie istniala jeszcze w Polsce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka