Dodaj do ulubionych

Odkładanie na miejsce

21.09.21, 21:33
Dziś w sklepie z prasa, mały sklepik obok supermarketu sprzedawca obraził moja mamę. Mama chciała wybrać gazetkę dla mojego chorego dziecka. I jak miała płacić wyjęła kartę aby zapłacić a ten sprzedawca do niej zaczął krzyczeć, ze ma przed informować ze chce płacić karta. Jakby to był jej obowiązek. Potem zażądał aby druga gazetkę odłożyła na miejsce jakby to był jej obowiązek. Mama wzięła dwie gazetki do kasy bo nie miała okularów i chciała sprawdzić cenę. I tez krzyczał, ze to jego sklepik i on ustala zasady. Pierwszy raz coś takiego w tym sklepiku sie zdarzyło. Podejrzewam, ze nowy sprzedawca. Mam wkurwa. Mam ochotę się tam jutro wybrać i poprzestawiać mu kilkadziesiąt gazet w inne miejsca. I czekać na reakcje. Tylko jak on zobaczy moje wkur..one oczy to pewnie nawet słowa nie powie. Takie typy tylko do słabszych sie czepiają. Czy ja muszę w jego sklepie odkładać rzeczy na miejsce? Jest takie prawo? Mogę wsiąść obejrzeć i odłożyć na z drugiej strony na regale? Jestem bardzo zła.
Obserwuj wątek
      • katiemorag Re: Odkładanie na miejsce 21.09.21, 21:47
        To on pracuje w sklepie. To on ma tam dbać o porządek. Mama nie musi mu tłumaczyć ze ma jaskrę i nie ma okularów. I to przy innych ludziach. A on nie ma prawa jej obrażać ani krzyczeć na nią. Chodzi o odłożenie jednej gazety a nie kilkunastu. Jak ja bym w pracy coś takiego odstawiła to bym od razu miała pogawędkę z szefem. Dla mnie ten facet to zwykły buc. I mam ochotę iść i czekać na rekacje albo nawiązać i spytać czemu tak traktuje ludzi.
          • magdallenac Re: Odkładanie na miejsce 21.09.21, 22:03
            Nie no, ja zrozumiałam, że rzeczona matka podeszła do kasy z dwoma produktami, aby sprawdzić cenę i z jednego zrezygnowała. W każdym normalnym sklepie pracownik skasowałby wybrany produkt, a po opuszczeniu sklepu przez klienta odłożyłby niechciany towar na miejsce. Przecież baba nie wpadła jak burza do sklepu i nie zaczęła mu wszystkiego zamieniać miejscami…
                • marta.graca Re: Odkładanie na miejsce 22.09.21, 07:51
                  Ja odczytałam, że niedowidzenie polega na tym, że nie widzi ceny napisanej drobnym drukiem. Jeśli niedowidzenie jest tego rodzaju, że pani nie może znaleźć półki w sklepie, to chyba na miejscu córki bałabym się ją puszczać na miasto samą.
                  • turzyca Re: Odkładanie na miejsce 22.09.21, 08:31
                    >Jeśli niedowidzenie jest tego rodzaju, że pani nie może znaleźć półki w sklepie, to chyba na miejscu córki bałabym się ją puszczać na miasto samą.

                    Niewidomi po mieście się poruszają samodzielnie. Fakt, nie kupują gazet, ale sami się w kiosku nie odnajdą, trzeba ich obsłużyć.
              • fifiriffi Re: Odkładanie na miejsce 22.09.21, 07:56
                marta.graca napisała:

                > Ja pewnie bym sama odłożyła. Co to za problem?
                >



                No ale babka wzięła dwie gazety, chciała sprawdzić cenę... może po sprawdzeniu, a przed zjebką odłożyłaby te druga na miejsce.
                Ja w tej sytuacji po zapłaceniu po prostu bym odłożyła te drugą to raz , a dwa , jako sprzedawca bym wzięła i sobie sama odłożyła. I tak też robiłam. Co za problem , że przy kasie klient chcial coś sprawdzić... ?
            • m_incubo Re: Odkładanie na miejsce 22.09.21, 08:23
              magdallenac napisała:

              Przecież baba nie wpadła jak burza do sklepu i nie
              > zaczęła mu wszystkiego zamieniać miejscami…

              A tego to nie wiemy.
              Mogła rozkopać całe stoisko z gazetami, zanim wybrała dwie.
              Nie twierdzę, że tak było w tym przypadku, ale tak bywa bardzo często.
              Pracowałam jako 20 latka w sklepie papierniczym z prasą, gnój jaki zostawiali klienci przerastał ludzkie pojęcie.
              Teraz z tego co widzę nie jest dużo lepiej.
    • profes79 Re: Odkładanie na miejsce 21.09.21, 21:43
      Oczywiście, że możesz porozwalać mu gazety po całym kiosku. Zwykła kultura nakazuje jednak odłożyć w sklepie rzecz na miejsce, z którego ją wzięliśmy. No chyba, że uwielbiasz potem szukać gazety z programem TV na półce z pornografią (albo na odwrót).
    • magdallenac Re: Odkładanie na miejsce 21.09.21, 21:48
      Weź odetchnij i jeśli coś takiego się powtórzy, to rzeczywiście leć zrobić dżihad. Teraz sobie powizualizuj jakie ewentualne figle spłatasz
      xujowi w przyszłości. Ja bym zapakowała cały, wielki wózek/koszyk zakupów, dała mu to wszystko nabić na kasę, a później teatralnie bym się złapała za głowę, że zapomniałam portfela, albo poprzestawiać mu miejscami nie gazetkę z gazetką, a gazetkę z jajkami, soki z chlebem, płyn do mycia naczyń z mlekiem itd.😉
      • katiemorag Re: Odkładanie na miejsce 21.09.21, 21:55
        Siedzę w domu z chorym dzieckiem to mam czas. Smutno mi się patrzy jak moja mama, do tej pory sprawna i wygadana zostaje w ten sposób potraktowana. I się nie obroni. Starość. Boli mnie to bardziej niż by mnie zaatakował w ten sposób. Dlatego mam nerwa w środku. Ludzie często wyładowują swoją złość na starszych. Energicznej matki kilku bąbelków, robiącej zakupy nie potraktowałby w ten sposób.
          • katiemorag Re: Odkładanie na miejsce 21.09.21, 22:17
            Jak moje dziecko miało 5 lat wywaliło cześć cytryn z kosza w osiedlowym małym supermarkecie ( około 20 sztuk). Przypadkowo. Regały są bardzo blisko a obok rozłożyli znicze. Dziecko nie biegało jak szalone. I po chwili ja patrze jak moja córka na kolanach zbiera te cytryny a ochroniarz butem pokazuje kolejne, które na zbierać Tak przytupywał przy każdej cytrynie. Zrobiłam awanturę. Ale jaka! Do dziś po 2 latach mnie pamiętają w tym sklepie.I jedna taka walnięta matka sprawi, ze innym dziubalkom nie zwrócą uwagi. A ze starszymi ludźmi tak nie ma. Ja widzę różnice jak chce coś załatwić ja a jak moja mama idzie w to samo miejsce. Brak szacunku.
              • katiemorag Re: Odkładanie na miejsce 21.09.21, 22:59
                Mówisz 🙂 ja z wiekiem coraz bardziej wkurzam się jak ktoś obraza kogoś mi bliskiego. Co dziwne jak ktoś obraza mnie w pracy to przeważnie odpuszczam bo potem mam większe nerwy jak wchodzę w dyskusje z taka osoba niż jak pominę milczeniem jego zachowanie. Mam za dużo energii bo siedzę w domu chyba i brał chłopa.
                • m_incubo Re: Odkładanie na miejsce 22.09.21, 08:30
                  Nie, jak ktoś obraża cię w pracy, to musisz, jak sama napisałaś, wsadzić mordę w kubeł, bo inaczej wylecisz.
                  Podejrzewam, że stąd twoje pieniactwo, gdy sama jesteś klientką. Frustracja musi gdzieś ujść, bo by ci się mózg (?) zagotował.
                  Czytając twoje coraz ciekawsze posty w tym (i nie tylko) wątku zaczynam się zastanawiać, kto cię wychowywał i jak.
                  Oh, wait...
                  • katiemorag Re: Odkładanie na miejsce 22.09.21, 09:20
                    Może jestem inna ale czy to jest wstyd? Ja mam w pracy środki aby udowodnić swoją racje. Tylko po co? Z wiekiem chce spokojnie żyć. Sklep tylko z prasa. Bardzo mały. Gazety ustawione jedna za druga. Czasami wystaje tylko 10-15 cm następnej. Musisz wyjmować aby zobacz co jest dalej. Do tego często spadają te co są niżej. Jak masz w tym bałaganie odłożyć na miejsce gazetę to nie wiesz gdzie bo się mieni w oczach od kolorów. Ja czasami długo szukam. Rozumiem frustracje sprzedawcy. Prawdopodobnie miał ciężki dzień, może ktoś mu porozwalał. Ale to jego praca. Nie akceptuje takiego zachowania. Szczególnie jak dotyczy słabszych i tych co się bronić nie mogą. Jak by przy mnie opierdzielal w ten sposób jakaś obca staruszkę to tez zwróciłabym uwagę.
                • kk345 Re: Odkładanie na miejsce 22.09.21, 13:51
                  katiemorag napisał(a):

                  > Mówisz 🙂 ja z wiekiem coraz bardziej wkurzam się jak ktoś obraza kogoś mi blis
                  > kiego. Co dziwne jak ktoś obraza mnie w pracy to przeważnie odpuszczam bo potem
                  > mam większe nerwy jak wchodzę w dyskusje z taka osoba niż jak pominę milczenie
                  > m jego zachowanie. Mam za dużo energii bo siedzę w domu chyba i brał chłopa.

                  Typowe dla maDek bombelków. W pracy się nie dyskutuje, ale ochroniarza można bluzgać. Czego nauczyłaś córkę, że nie ponosi odpowiedzialności bo ktoś po niej musi posprzątać? Czuje tu pieniaczkę jak w wątku o przejściu dla pieszych...
        • lemonka5 Re: Odkładanie na miejsce 22.09.21, 06:08
          A ja rozumiem o co Ci chodzi. Też mam mamę z jaskrą, też serce mnie boli jak patrzę jak robi się coraz bardziej niesamodzielna, uległa i bezbronna wobec takiego zwykłego chamstewka otoczenia, które ja zbylabym wzruszeniem i ramion i prychnięciem.
    • 71tosia Re: Odkładanie na miejsce 21.09.21, 23:30
      Oczywiście ze pan nie powinien na twoja mamę pokrzykiwać, dyktować jak ma płacić etc. Gazete tez mógł sam odłożyć, w końcu w wielu sklepach np odzieżowych, oglądasz, przymierzasz i personel z tym nie ma problemu ze musi odwiesić sukienkę.
      Przykro się czyta ze tyle osob uznaje za normalne pokrzykiwanie na starsza, schorowana osobę i jeszcze twierdzi ze jest to wyraz kultury.
      Pouczanie pana bym sobie jednak darowała, mozesz poinformować o jego zachowaniu właściciela sklepu (Jezeli sam nim nie jest) o to wszystko. Pouczanie nic nie da poza twoim zdenerwowaniem.
    • kobietazpolnocy Re: Odkładanie na miejsce 22.09.21, 09:28
      Współczuję twojej mamie i mam nadzieję, że szybko się otrząśnie po tej nieprzyjemności.
      Facetowi wyraźnie się ulało, bo żadnych powodów do wrzasków nie było (bo klientka chce płacić kartą? WTF; bo, być może, nie odłoży gazetki na miejsce? Przecież ją można o to uprzejmie poprosić..). Jak łatwo sobie ulżyć wobec starszych, dzieci, słabszych..

      Nie wiem, czy warto robić dżihad, skoro ciebie przy tym nie było. Najważniejsze to uspokoić mamę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka