Dodaj do ulubionych

Edukacja domowa

20.10.21, 09:05
Co o tym sadzicie? Tak sie pytam choc dla mnie to temat czysto teoretyczny ale sasiadka wlasnie ma 7l i zdrcydowala sie edu donowa. Tzn to nie bedzie taka klasyczna e.domowa bo dziewczynka z grupa innych 5 dzieci uczeszcza do takiej salki w ktorej jedna pani uczy metoda montessori. Ale formalnie szkola to nie jest wiec formalnie to eduk.domowa. No i w dodatku 3 dzieci w tej grupie to 6l zaliczajace jakby zerowke. Takie jest zreszta zalozenie ze to bedzie miejsce dla dzieci od zerowki do 3 kl, max 12 dzieci. 1 grupa mieszana wiekowo. No ja przyznam ze nie mam wiary w takie eksperymenty. Glownie to mieszanie wiekowe. Syn chodzil do podobnego p-kola i wg mnie starsze w grupie dzieci na tym traca.
Obserwuj wątek
    • jeste_m_sobie Re: Edukacja domowa 20.10.21, 09:12
      Córka chodziła do przedszkola w grupie mieszanej wiekowo, z elementami Montessori. Byłam zachwycona, zarówno gdy była mała, jak i wtedy, gdy najstarsza. Uważam, że dla jedynaczki to świetna opcja. Weź pod uwagę, że w dorosłym życiu obcujemy i musimy współpracować z ludźmi w różnym wieku i o różnym poziomie kompetencji, umiejętności itd. A dzieci z tego samego rocznika też mogą się znacznie różnić. Natomiast na pewno taka edukacja wymaga dużej wiedzy o metodzie i świadomości od nauczyciela, właśnie po to, by odpowiednio zadbać o dzieci na każdym etapie rozwoju, zróżnicować materiał, rozdzielić między dzieci zadania z uwzględnieniem ich poziomu rozwoju i celów edukacji itd. Jeśli ktoś myśli, że wystarczy stworzyć grupę mieszaną wiekowo i już będzie lepiej, bo inaczej i tak, jak chciała Maria Montessori, to się myli. Mm nadzieję, że wyjaśniłam, w czym rzecz.
      • julita165 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 10:14
        Mnie sie nie bardzo podobala ta grupa mieszana wiekowo z powodu takich problemow natury organizacyjnej. Jesli chodzi o elementy scisle edukacyjne to nie mialam zastrzezen. To byla mala placowka. Max 15 dzieci, i to tak 30:70% 5-6l do 2-4l. I 3 panie. Skutek byl taki np ze wszystko poza "szlaczkami" robili wspolnie i np spaxer odbywal sie w tempie najwolniejszego 2l. Wycieczki tez byly takie dostosowane raczej dla mlodszych dzieci. Mozr byloby inaczej gdyby byky 4 panie ale przy tej liczbie dzieci to pewnie sie nie kalkulowalo.
        • tiffany_obolala Re: Edukacja domowa 20.10.21, 11:41
          No ale to jest założenie metody Montessori. Są w Polsce szkoły montessori (nie w formie ED) - podstawowe, a w jednej ze szkół wyspecjalizowanych w ED jest nawet licealna grupa Montessori. Tylko to tak nie działa, że wrzucamy wszystkie dzieci do jednej pani magister nauczania wczesnoszkolnego, trzeba znać metodę i umieć się nią posługiwać. Montessori nie oznacza z marszu ED i odwrotnie też nie.
          • julita165 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 11:44
            Wiem ze montessori to moga byc regularne szkoly. I ja w to mieszanie rocznikow nie bardzo wierze. No tak ze 2 roczniki razem to jeszcze ale nie wiecej. A w tym opisywanym przypadku mamy az 2 kontrowersyjne czy rez dyskusyjne kwestie i ED i metoda.
          • ichi51e Re: Edukacja domowa 20.10.21, 11:47
            do tego nazwa metoda montessori nie jest specjalnie zastrzeżona i tak naprawdę każdy kto używa przyrządów monte może się podpinać. Już po śmierci Marii Montessori był konflikt jak należy jej spuściznę rozumieć i z tego co pamietam w jednym skrzydle byl jej syn a w drugim chyba gałąź amerykańska. Obecnie certyfikaty i egzaminy maja chyba dwie organizacje
    • hiacynta.bukiet123 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 09:12
      Sporo zależy od dziecka. Znam rodzeństwo edukowane w domu i u jednego z dzieci sprawdza się to świetnie, a u drugiego niestety jest dramat. Pierwsze z rodzeństwa uwielbia naukę, wybiega z programem dwie klasy do przodu, jest towarzyskie, ma grono przyjaciół. Drugie od samego początku nie znosi się uczyć, uważa to za przykry obowiązek, a do tego nie ma żadnych bliskich znajomych. Może to kwestia osobowości tych dzieci.
    • alessa28 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 09:14
      julita165 napisała:

      > Co o tym sadzicie? Tak sie pytam choc dla mnie to temat czysto teoretyczny ale
      > sasiadka wlasnie ma 7l i zdrcydowala sie edu donowa. Tzn to nie bedzie taka kla
      > syczna e.domowa bo dziewczynka z grupa innych 5 dzieci uczeszcza do takiej salk
      > i w ktorej jedna pani uczy metoda montessori. Ale formalnie szkola to nie jest
      > wiec formalnie to eduk.domowa. No i w dodatku 3 dzieci w tej grupie to 6l zalic
      > zajace jakby zerowke. Takie jest zreszta zalozenie ze to bedzie miejsce dla dzi
      > eci od zerowki do 3 kl, max 12 dzieci. 1 grupa mieszana wiekowo. No ja przyznam
      > ze nie mam wiary w takie eksperymenty. Glownie to mieszanie wiekowe. Syn chodz
      > il do podobnego p-kola i wg mnie starsze w grupie dzieci na tym traca.

      Sądzę że to chore wydziwianie i że takie dziecko wyrośnie na nieprzystosowanego freaka.
      Rozumiem ED w przypadku dzieci zaburzonych, niepełnosprawnych, nie wiem, odbiegających od normy. Nigdy w życiu nie zrobiłabym tego zdrowemu dziecku.
      Ja, w ramach poczucia bezpieczeństwa, posłałam córkę do prywatnej podstawówki i sobie chwale.
      Klasa 15 osób, opieka i bezpieczeństwo, a jednocześnie normalna szkoła, z kolegami, wycieczkami, życiem towarzyskim.
      • katriel Re: Edukacja domowa 20.10.21, 09:44
        Czyli tak: grupa 15 dzieci z jednego rocznika to dla ciebie "normalna szkoła, z kolegami, wycieczkami, życiem towarzyskim", a grupa 12 dzieci z czterech kolejnych roczników to "chore wydziwianie", produkujące "nieprzystosowanych freaków". Jaaasne. Weź mi tylko powiedz, gdzie jest granica. 14 dzieci i dwa roczniki to jeszcze OK? A 13 dzieci i trzy roczniki?
        • alessa28 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 18:22
          katriel napisała:

          > Czyli tak: grupa 15 dzieci z jednego rocznika to dla ciebie "normalna szkoła, z
          > kolegami, wycieczkami, życiem towarzyskim", a grupa 12 dzieci z czterech kolej
          > nych roczników to "chore wydziwianie", produkujące "nieprzystosowanych freaków"

          Masz ewidentnie coś z głową. Ty kumasz ze to nie o liczbę dzieci chodzi a o warunki?
          To jest normalnie funkcjonująca szkoła tyle że zapewnia lepsze warunki niż publiczny moloch, w którym w klasie kisi się po 30 osób.
          Zbieranina nawiedzonych, którzy mają jakieś anse do normalnego kształcenia to nie są normalne warunki.

          Po drugie cóż się tak obficie zaplułaś? Mamuśka spod znaku ED?


          > . Jaaasne. Weź mi tylko powiedz, gdzie jest granica. 14 dzieci i dwa roczniki t
          > o jeszcze OK? A 13 dzieci i trzy roczniki?

          JW. Dodatkowo naucz się czytać ze zrozumieniem bo połowa tego forum nie potrafi. Może czymś zabłyśniesz.
          • katriel Re: Edukacja domowa 21.10.21, 21:54
            > Ty kumasz ze to nie o liczbę dzieci chodzi a o warunki?

            Jakie znowu warunki? Siedzi kilkanaścioro dzieci w jednym pomieszczeniu, jedna pani je uczy. I w ED, i w szkole twojego dziecka, dokładnie tak samo, żadnej różnicy warunków nie ma.

            > Zbieranina nawiedzonych, którzy mają jakieś anse do normalnego kształcenia to nie są normalne warunki.

            Zapętliłaś się. Przecież ludzie, którzy wysyłają swoje dzieci do takiej szkoły, jak opisuje wątkodajka, nie mają żadnych "ans do normalnego kształcenia" - oni praktykują normalne kształcenie (= posyłają dzieci w miejsce, gdzie siedzi ich kilkanaścioro w pomieszczeniu, a jedna pani je uczy) dokładnie tak samo jak ty.
        • alessa28 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 18:28
          ichi51e napisała:

          > A nienormalny na co wyrosnie? Bedzie podwójnym freakiem czy rakiem juz nie zasz
          > kodzi?

          Wy naprawdę jako ogół jesteście tępe. Plujecie się zacietrzewione, co druga tutaj, a trudno wam sklecic dwa zdania do kupy,zeby brzmiały sensownie. No i kurde, naprawdę nie rozumiecie tego co czytacie.

          Nie nazwałam dzieci zaburzonych nienormalnymi. To twoja interpretacja.
          Napisałam że ED rozumiem, gdy dziecko ma problemy, jest zaburzone, niepełnosprawne. Wtedy potrafię to zrozumieć.
          Natomiast wpychanie na ed zdrowego dziecka to hodowanie świra - szkoła to nie tylko nauka ale i trening umiejętności społecznych. W szkole nie ma 12 tki wybranych, jak w jakiejś sekcie, tylko są różne dzieci. Różne sytuacje. Są wyjazdy, wyjścia, codzienne sytuacje.
          Dzieci, które poradziłyby sobie w normalnej szkole, po ed to freaki, wystarczy poczytac fora i taki pogląd się powtarza.


          >
          • sol_13 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 19:45
            Zgadzam się. Dodatkowo dzieci są w różnym wieku, połowa to młodsze-jaki wybór kolegów? Dobrze, jak trafi się jeden. Mój syn w klasie 20-osobowej ma 13 chłopców w swoim wieku, koleguje się z 5-6 z nich, przychodzą do siebie.
            Nie poslalabym nawet do takiego przedszkola, a co dopiero szkoły. To wyglada na jakąś przechowalnię. Pani za rok może zwinąć praktykę i co wtedy?
      • magdamajak Re: Edukacja domowa 21.10.21, 20:15
        I całe szczęście! Ty chcesz, żeby na świecie wszyscy byli tacy sami, tacy wspaniale, jak to określiłaś - przystosowani? Co to w ogóle znaczy? Wlaczycie o różnorodność - flagi, tęcze, błyskawice, równo(tfu)uprawnienia i inne bzdety, a freak Ci przeszkadza? Boisz się ludzi żyjących, myślących i wyglądających inaczej? Chore.
              • ichi51e Re: Edukacja domowa 20.10.21, 10:04
                Pewnie na tak ze na razie jak to tylko nauka czytania pisania i rachowania to todzicom sie chce a potem jak bedzie trzeba uczyc materialu to juz sie nie bedzie chcialo. pewnie tez dopuszczają opcje dzieci beda chcialy isc do szkoly.
                • hanusinamama Re: Edukacja domowa 20.10.21, 10:23
                  Jedno to chciec, miec czas możliwości ( nie kazdy ma wiedzę uczyć chemie czy fizykę), a drugie to zapanować na tym czasowo. To trzeba soie dobrze zaplanowac, rozpisać na cały rok, przygotować plan nauki. Nie wyobrażam sobie iśc na żywioł. Juz pomijam to jak sie uczy swoje dziecko. Moze moje dzieci są dziwne ale uczyć pływać uczy instrktor ( mimo ze ja pływam bardzo dobrze), na nartach instruktor itd. Koleżnka anglistka nie uczy swoich dzieci smile robi to jej koleżanka po fachu, a ona uczy dzieci koleżanki
          • julita165 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 10:18
            To sie nazywa tetaz osrodek edukacji cos tam cos tam i z tego co tam pisza to 3kl i koniec. No ale powdtalo to w tym roku, aktualnie maja jakby zerowke i 1 kl. Moze mysla ze w ciagu 3l jakos sie rozwina.
    • kafana Re: Edukacja domowa 20.10.21, 09:25
      To ze ED ma wiele odcieni i wymiarów i rzadko jest tym co sobie wyobrażamy - ślęczeniem z dzieckiem w domu nad podręcznikiem.
      Dla niektórych dzieci może być wybawieniem od opresyjnej szkoły i rówieśników .
    • mia_mia Re: Edukacja domowa 20.10.21, 09:27
      Dla mnie to pomysł z koszmaru, jedynie w przypadkach ciężkich zaburzeń psychicznych i podróży dookoła świata do zaakceptowania.
      Mieszanie grup wiekowych jest dobre dla młodszych dzieci albo starszych, które bardzo odstają w dół, żeby nie miały poczucia, że są zawsze najsłabsze.
      Kiedyś dużo osób twierdzących, że szkoła to zuo, mówiła, że marzą o takiej edukacji dla swoich dzieci, po zdalnym jakoś zamilkliwink
    • potworia116 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 09:48
      Widziałam sensownie zorganizowaną ed u moich znajomych w Australii, ale nie sądzę, żeby ten system był do odtworzenia w warunkach polskich i przy zasobach czasowych i finansowych przeciętnej polskiej rodziny.
    • tiffany_obolala Re: Edukacja domowa 20.10.21, 10:07
      Modeli ED jest tyle, ile rodzin. Każdy ma inne wyobrażenie i u każdego sprawdza się co innego, ale bardzo rzadko jest to odwzorowanie klasycznej szkoły i prawie nigdy nie jest tak, że rodzic mówi: a teraz siadamy i wyciągamy podręczniki. Ani nie jest tak, że rodzic płaci za 15 korepetytorów. Ani nie jest tak, że dziecko siedzi zamknięte w domu i dziczeje i nie ma żadnych przyjaciół spoza środowiska rodziców.
      ED to przewartościowanie nie tylko edukacji, ale i całego wychowywania. Nie dla każdego rodzica i chyba nie dla każdego dziecka. Natomiast rodzice edukujący domowo często są tak atakowani i oceniani przez otoczenie, że mogą agresywnie zareagować na całkiem niewinną uwagę...
    • pyza-wedrowniczka Re: Edukacja domowa 20.10.21, 10:25
      Dla mnie edukacja domowa wymaga dużo więcej pracy rodzica, a jej efekty (nie tylko edukacyjne, ale też społeczne), są zależne od charakteru dziecka. Nawet, gdy dziecko chodzi do takiej placówki z 12 innych dzieci, to nadal rodzic musi czuwać bardziej nad całym procesem edukacji. Zwłaszcza w grupie mieszanej wiekowo, gdzie wiadomo, że materiał przerabia się inaczej i nie w 100%.
    • makurokurosek Re: Edukacja domowa 20.10.21, 10:53
      Samo założenie ED może być ciekawe, ale wykonanie większości przypadków mocno odbiega od ideału , tym bardziej że duża część dzieci trafiających na ED ma duże deficyty.
      Dla mnie ED ma sens, jeżeli rodzic jest w stanie finansowo sprostać ciekawemu przedstawieniu wiedzy, czyli stać go na podróże , by dziecko mogło poznać geografię i biologię w realu, stać go na zapewnienie dostępu do laboratorium i wycieczki do manufaktur jak i fabryk gdzie dziecko zobaczy zastosowanie fizyki, chemii, matematyki.
      Bez zasobnego portfela w większości kończy sie to na posadzeniu dzieciaka przy kompie i robieniu kart pracy w szkole chmurze czy innej platformie jednym słowem ucieczka od normalnej szkoły, by nikt nam nie truł d.. z powodu problemowego dziecka.
      • tiffany_obolala Re: Edukacja domowa 20.10.21, 11:54
        To prawda, że ludzie w ED często mają deficyty. Nie wiem, czy częściej niż te, które zostają w szkołach masowych.
        Prawdą jest też to, że edukacja powszechna, zwłaszcza w średnim mieście, nie oferuje niczego albo prawie niczego dzieciom o specjalnych potrzebach edukacyjnych (niezależnie od tego, czy to dziecko zdolne, czy wręcz odwrotnie). W dużych miastach bywa wybór, np. szkoły fundacyjne, i dostęp do terapii. Na wsi czasami wystarczy fakt, że szkoła jest maleńka i wszyscy się znają i mogą zapewnić indywidualne traktowanie. W średnim mieście w dużej szkole jest dramat.
        Mało kto realizuje zalecenia PPP, mało kto akceptuje trudniejsze dziecko w klasie, albo odwrotnie - w klasie jest trudniejsze dziecko i wrażliwiec nie daje sobie z nim rady. Szkoła ogranicza się właśnie do trucia d..y z powodu problemowego dziecka, ale nie pomoże rodzicowi.
    • julita165 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 11:34
      W szkole do kt cjodzi syn gadalam tak o wszystkim i niczym z sekretarka bo to bardzo taka wesola gadatliwa osoba i jakos tak zeszlo nawet nie wiem jak na to ed i ona mowi ze maja 3 dzieci w 2 kl na ed i one oblaly egzamin. Beda mialy poprawke. Oczywiscie pojecia nie mam co to za dzieci wiec moze to w nich problem ale moze w tym ed bo jednak trudno mi sobie wyobrazic problem z ogarnieciem materialu 1-3
      • ichi51e Re: Edukacja domowa 20.10.21, 11:37
        bardzo zależy jak szkoła robi egzamin. Bardzo często się zdarza ze np nauczyciel każe dzieciakowi usiąść i napisać na raz wszystkie klasówki z całego roku jakie zrobił po czym wyciąga średnia. Zwłaszcza w klasach 1-3 to nie zadziała bo dzieciak się na tyle nie skupi.
      • tiffany_obolala Re: Edukacja domowa 20.10.21, 11:47
        Tak ogólnie to trollujesz.

        Ale na wypadek, gdyby ktoś trollowi wierzył, to nie da się oblać egzaminu w 2 klasie SP. A szkoła, która tak robi, nie zna prawa oświatowego (co jest dość powszechne w przypadku punktów dotyczących ED w szkole masowej).
        • hanusinamama Re: Edukacja domowa 20.10.21, 13:49
          A czemu się nie da. Ten egzamin albo sie zdaje albo nie., To nie jest na ocenę. A wymagania na egzmianie są poziomie 3. Wszsyctkich zachwyconych , ze dziecko zdaje te egzaminy szybko sprowadza na ziemie info, ze to jest minimum jakie dzieci muszą umieć.
          • ichi51e Re: Edukacja domowa 20.10.21, 17:12
            w ed po prostu zdajesz egzamin z podstawy programowej. A czego się faktycznie nauczyłeś to twoja broszka. Jeśli ktoś jest ambitny i zainteresowany to oczywisicie ze lepiej zdać egzamin z podstaw dostac 6 a potem spędzić miko czas na uczeniu się tego co cię interesuje. Na świadectwie ocena dokładnie ta sama jak u kogoś kto pisał tygodniowo 2 klasówki i zakuwał wszystkie gatunki drzew i krzaków plus psujące do nich owoce i liście.
          • tiffany_obolala Re: Edukacja domowa 20.10.21, 17:13
            Dawno już nie mam dziecka w 1-3, ale o ile się nie mylę, na powtarzanie klasy na tym etapie edukacyjnym musi wyrazić zgodę rodzic. Więc nawet jeśli dziecko "nie zda" egzaminu, to otrzymuje promocję.
            Wymagania nie są na poziomie "3" (tym bardziej, że w 1-3 jest ocena opisowa), tylko na poziomie minimum programowego. Dziecko ma całe 3 lata na opanowanie czytania i pisania, i może to zrobić dopiero w 3 klasie. W wyższych klasach za opanowanie wszystkich umiejętności określonych w minimum programowym "należy się" ocena celująca. Poza minimum programowe nie wykracza również egzamin 8-klasisty czy maturalny.
            Jak mówię, kłania się prawo oświatowe.
            • sol_13 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 18:02
              tiffany_obolala napisał(a):

              > Dawno już nie mam dziecka w 1-3, ale o ile się nie mylę, na powtarzanie klasy n
              > a tym etapie edukacyjnym musi wyrazić zgodę rodzic. Więc nawet jeśli dziecko "n
              > ie zda" egzaminu, to otrzymuje promocję.

              Zgadza się, nie można "nie zdać" w 1-3.
          • panna.nasturcja Re: Edukacja domowa 20.10.21, 18:19
            Nie, Hanusina.
            Na materiał z klas 1-3 dziecko ma trzy lata, w tym czasie ma go opanować.
            Nie można „nie zdać” do drugiej lub trzeciej klasy, chyba, ze za zgodą rodziców.
            Więc nie ma opcji, ze drugoklasista nie zdał egzaminu ma poprawkę.
            Najwyżej rodzice mają informacje zwrotną, ze dziecko jeszcze nie opanowała materiału nauczania zintegrowanego, ale ma to jeszcze cały rok szkolny.
            • berdebul Re: Edukacja domowa 20.10.21, 23:48
              Jest taka opcja. Można powtarzać klasę na etapie wczesnoszkolnym, opinia rodziców jest niewiążąca. Znak dzieciaka, który powtarzał bo nauczycielka miała kosę z rodzicami. tongue_out
      • aqua48 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 11:49
        julita165 napisała:

        > maja 3 dzieci w 2 kl na ed i one oblaly egzamin.

        Czy w drugiej klasie można w ogóle OBLAĆ jakikolwiek egzamin? Dziecko musiałoby chyba w ogóle odmówić współpracy. To jakieś bajdy.
    • natalia.nat Re: Edukacja domowa 20.10.21, 13:30
      ED. Zdecydowanie na tak, zwłaszcza wczesnoszkolna i zwłaszcza, kiedy alternatywą jest polska szkoła publiczna. Było sporo wątków na ten temat, a w nich wiele sensownych wypowiedzi osób, które siedzą w temacie.
        • natalia.nat Re: Edukacja domowa 20.10.21, 17:05
          hanusinamama napisała:

          > Tak są tez osoby które bardzo żałują.

          Jak komuś nie odpowiada, to można przecież zrezygnować. Wydaje mi się, że tę opcję wybierają raczej osoby zdecydowane i wiedzące, z czym to się je, zwłaszcza że aby otrzymać zgodę, to trzeba jednak trochę się postarać.
            • tiffany_obolala Re: Edukacja domowa 20.10.21, 17:21
              To prawda, od tego roku nic nie trzeba się starać.

              Szkoła powinna być doświadczona, żeby nie było kwiatków pt. "egzamin poprawkowy dla 8-latka". Albo "egzamin z plastyki i wf dla ucznia z ED". Albo "4-godzinny egzamin po trzeciej klasie".

              Osoby, które bardzo żałują, najczęściej przeniosły dzieci na ED w ramach swojej dotychczasowej szkoły na czas lockdownu, z nadzieją, że dziecko za chwilę wróci do systemu, i usiłowały być nauczycielem szkolnym własnego dziecka i rąbać z nim karty pracy po 4 godziny dziennie: jedną z matmy, jedną z polaka, jedną z angielskiego i tak dalej. Osoby, które przeniosły dzieci na ED świadomie, po przemyśleniu decyzji i poznaniu wszystkich "za" i "przeciw" raczej nie żałują.

              Najgorsze, co może się stać dziecku w ED, to że nie zaliczy jednego roku i będzie musiało wrócić do systemu, gdzie odpowiedzialność za edukację znów (teoretycznie) przejmuje szkoła. Czego tu "bardzo żałować"?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Edukacja domowa 20.10.21, 18:41
      Mi się wydaje, że ED wyglada inaczej niż większosci się wydaje albo są różne "tryby". Z kiki świat to oni mają kakiegoś opiekuna, mają zebrania rodziców którzy uczą w domu, mają jakąś swoją grupę rodziców i dzieci uczacych się z domu, mają wsparcie w razie pytań.
      Mają ksiażki, program.
      Myśle że musza mieć nauczyciela np. angielskiego, bo przecież od zerówki jest język.
      A w-f jak udowodnić czy zapewnić w-f w domu? Bo przecież zejscie na dół po kanapkę czy wypad z kolegami na rower po lekcjach to nie w-f.
    • szmytka1 Re: Edukacja domowa 20.10.21, 19:34
      Uważam, że to idealne rozwiązania dla dzieci w tym wieku.

      BTW Przy szkole mojego starszego dziecka funkcjonuje taki oddział przedszkolny, dla dzieci od 3 do 5 lat i jest to grupka 12 dzieci obecnie. Zaczynam żałować, że nie zapisałam tam młodszego dziecka.
    • fitfood1664 Re: Edukacja domowa 21.10.21, 05:38
      trzeba mieć całkowicie nieczasochłonne źródło dochodów by móc być dyspozycyjnym jako nauczyciel dla dziecka, bo w praktyce rola nauczyciela przy ED spada na rodzica, tak więc z rodzica stajesz się i rodzicem i nauczycielem, tego trzeba chcieć, dziecko samodzielnie może uczyć się po latach wdrażania do ED, i to jedynie jeśli będzie samo tego chciało i stanie się na tyle dojrzałe by ogarnąć konsekwencje zaangażowania w naukę lub jego braku, ogólnie ED dobra jest dla ludzi gotowych poświęcić dzieciom kolosalne ilości czasu, jeśli ktoś tego nie ogarnia to nie polecam
    • leni6 Re: Edukacja domowa 21.10.21, 14:46
      W otoczeniu mam coraz więcej dzieci w edukacji domowej i mam coraz lepsze zdanie. Uważam że wynika to z ogromnego pogorszenie się sytuacji w typowej polskiej szkole.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka