skumbrie
21.11.21, 19:25
12-latek z okolic Cuxhaven na północy Niemiec zmarł w połowie października, dwa dni po przyjęciu drugiej dawki szczepionki. Chłopiec przyjął preparat firmy Biontech/Pfizer. Jak wykazała sekcja zwłok, szczepionka nie była jedynym powodem śmierci nastolatka - poinformował Instytut Paula Ehrlicha (PEI), który w Niemczech monitoruje bezpieczeństwo szczepionek.
Nie tylko szczepienie
U 12-latka stwierdzono szczególnie ciężką, niezależną od szczepionki chorobę serca - podał PEI. Biorąc pod uwagę wyniki obszernych badań medycznych, szczepionka nie może być uważana za jedyną przyczynę zgonu - czytamy w oświadczeniu.
Ciekawe, jakim cudem ten chłopiec dożył 12 roku życia ze "szczególnie ciężką, niezależną od szczepionki chorobą serca" i jakim cudem odkryto ją dopiero, gdy zmarł? Oczywiście przypadkiem zbiegło się z przyjęciem szczepionki. Koincydencja taka, przechodziła obok z tragarzami.
Ile covidianek łyknie to tłumaczenie i będzie twierdzić, że to na pewno nie od szczepionki? Pytanie retoryczne.