Dodaj do ulubionych

Jak się zachować…

04.12.21, 12:52
Zostałam zaproszona przez małżeństwo znajomych na weekend, to znaczy przyjechałam dzisiaj a jutro wyjeżdżam. Dzieli nas ca. 250 km. Spotkanie zaplanowaliśmy już dawno temu. I teraz koleżanka mówi do mnie przed południem, że niespodziewanie w mieście będzie ich kumpel, który ma jakiś zjazd i chcą gdzieś wyjść na dwie godziny, tzn spotkać się z nim na mieście. Ja jestem oczywiście też zaproszona. Odmówiłam, znam tego Piotra, mieszkaliśmy na jednym osiedlu i jako nastolatkowie nie przepadaliśmy za sobą. Nie ma to oczywiście znaczenia, bo jesteśmy już dorośli, jednak zgrzyta mi fakt, że koleżanka zmienia nasze plany. Równocześnie zasugerowała, to znaczy zapytała co będę robić kiedy ich nie będzie, gdzie pójdę… Powiedziałam, że zostaję w mieszkaniu i obejrzę film. Zgodziła się, jednak w myślach zrobiłam wielkie oczy bo poczułam się wygoniona.
Obserwuj wątek
    • pade Re: Jak się zachować… 04.12.21, 13:33
      Faktycznie dziwna sytuacja. Jak zapraszam kogoś do siebie na tak krótki czas, to nie wychodzę spotkać się z innymi.
      Koleżanka pytając o plany mogła nie mieć nic złego na myśli, ot, czy nie będziesz się sama nudziła.
      Ale ogólnie wszystko jakieś takie niezręczne.
      • katriel Re: Jak się zachować… 04.12.21, 19:51
        > Jak zapraszam kogoś do siebie na tak krótki czas, to nie wychodzę spotkać się z innymi.

        Z jednej strony masz rację - widzimy się rzadko i na krótko, więc trzeba okazję wykorzystać - ale z drugiej z tym całym Piotrem gospodarze też się chyba widzą rzadko i na krótko, więc skoro akurat jest w mieście, to też chcą wykorzystać okazję i się spotkać. Oczywiście wątkodawczyni jako zaproszony gość powinna mieć pierwszeństwo - i właśnie dlatego gospodarze chcą poświęcić Piotrowi dwie godziny, a koleżance całą resztę weekendu.
        Sugestia, że wątkodawczyni powinna na te dwie godziny gdzieś pójść, faktycznie niezręczna, ale no - niezręczności się ludziom zdarzają i wcale nie muszą wynikać ze złej woli.
    • mashcaron Re: Jak się zachować… 04.12.21, 13:37
      Pojechałam kiedyś do koleżanki, odległość podobna. I ona cały kolejny dzień spała, wstała o 18 😂 a potem, jak już wstała, zadzwoniła obrażona że śmiałam w międzyczasie wyjść i spotkać się na mieście z inną koleżanką:p
      Ludzie są dziwni 🤷
    • hiacynta.bukiet123 Re: Jak się zachować… 04.12.21, 13:43
      Ja nie robiłabym dramy, o ile spotkanie w ciągu dnia i faktycznie dwugodzinne. Natomiast jeśli znikną na pół dnia lub wieczorem, to średnio.
      Sugestię ciężko ocenić, może nie miała niczego złego na myśli, tylko martwi ją, że będziesz się nudzić.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Jak się zachować… 04.12.21, 13:44
      No patrz, a jak ja się umówiłam z moimi psiapsiami - co się zdarza raz w roku bo dzielu nas 300 km a akurat wypadło mi wyjscie firmowe na miescie to one były zadowolone że poznaja moich znajomych z pracy.
      Godzina razem i potem w miasto poszlysmy przy okazji zgarniajac kolegę z pracy ;P
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Jak się zachować… 04.12.21, 13:45
        Ludzie teraz jacyś dzicy, czy co?
        • hiacynta.bukiet123 Re: Jak się zachować… 04.12.21, 13:48
          Zawsze istnieli introwertycy, tylko teraz sporo z nich po prostu odmawia wyjścia na spotkanie z obcymi ludźmi lub imprezę, a kiedyś chyba nie wypadało.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Jak się zachować… 04.12.21, 13:47
        W odwrotną strone też było, tym razem koleżanka zabrała nas na grila do sąsiadów ;P
        • ajaksiowa Re: Jak się zachować… 04.12.21, 15:05
          Nie mogli kumpla do domu zaprosić?nie jestem fanką konwenansów ale coś mi zgrzyta..🥴🥴
    • aqua48 Re: Jak się zachować… 04.12.21, 15:28
      Dziwne. Gdy kogoś zapraszam to nie umawiam się z nikim innym, tak żeby jednego gościa zostawić samemu sobie.
      Raz byłam w podobnej sytuacji - koleżanka zaprosiła mnie na pół dnia i po południu z ociąganiem zrezygnowała z wyjścia na gimnastykę. Na zasadzie.. no skoro już jesteś... Nie wiem może jestem niedzisiejsza, ale jak wiem że mam jakieś popołudniowe wyjście to nie zapraszam na ten dzień nikogo i nie wyrzucam go bo mam ciekawsze/ważniejsze zajecie. To była moja ostatnia wizyta u tej koleżanki.
      • kot_filemon88 Re: Jak się zachować… 04.12.21, 16:27
        Mam takie samo zdanie.
        • aqua48 Re: Jak się zachować… 04.12.21, 16:41
          Gdyby zapraszający gospodarz mnie zapytał gdzie pójdę podczas jego nieobecności odparłabym, że na pociąg/autobus powrotny do domu bo nie chcę robić kłopotu i żeby sobie mną głowy nie zawracano. I na tym zakończyłam wizyty u tej osoby.
    • stasi1 Re: Jak się zachować… 04.12.21, 16:25
      Może chcieli cię z n im bardziej zapoznać? A nuż coś by wyszło. A koleżanka zdziwiona że nie skorzystałaś z tej szansy
      • kot_filemon88 Re: Jak się zachować… 04.12.21, 16:28
        A ten kolega jest gejem.
        • stasi1 Re: Jak się zachować… 05.12.21, 14:32
          Może ci znajomi twoi nie wiedzieli o tym ? pewnie wiedzieli bo go lepiej znają niż ty. Skoro go chcieli spotkać teraz
    • kachaa17 Re: Jak się zachować… 04.12.21, 16:30
      Ja uważam, że to niezbyt fajne zachowanie w stosunku do Ciebie. No trudno, kumpel wpadł ale oni mają gościa. Mogliby ewentualnie zapytać czy chciałabyś wyjść i się z nim spotkać razem z nimi ale po Twojej odmowie wg mnie powinni zostać a przynajmniej koleżanka. Bo co to ma być? Gość jest zaproszony a nagle ktoś inny jest ważniejszy? Dla mnie to niepoważne i poczułabym się nieważna. A jak się zachować? Szczerze mówiąc nie wiem ale jeśli to bliscy znajomi to chyba bym powiedziała jak się z tym czuję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka