Dodaj do ulubionych

Patriarchat

25.12.21, 15:08
Plusy i minusy.
Obserwuj wątek
    • tanebo001 Re: Patriarchat 25.12.21, 15:16
      Minusy - samiec alfa jest tylko jeden. A samica jak to ujęła jedna z ematek "jeśli może sprzedać tylko du...ę to chce ją sprzedać jak najlepiej".
      • szukajacyswiatla Re: Patriarchat 25.12.21, 15:23
        To się chyba nie mieści w obrębie dyskusji omawianego tematu.
        • tanebo001 Re: Patriarchat 25.12.21, 15:35
          Ale dlaczego nie? Patriarchat to rządy mężczyzn. Przynajmniej wg nowoczesnej definicji. Ale to ma głębsze znaczenie. To ograniczenie roli kobiet. Społeczeństwo na tym traci. Bo marnujemy talenty kobiet w nauce czy sztuce. Ale mężczyźni nic nie zyskują na tym. Więcej władzy. Ale też więcej kosztów. Takich choćby jak obowiązek wojskowy.
          • szukajacyswiatla Re: Patriarchat 25.12.21, 16:04
            Trocki, w nieco mniejszym stopniu także Zinowiew, upatrywali w obaleniu nierówności społecznych, a więc systemu datującego się do początków ludzkości, szansy na atawistyczną grę przypadku, kiedy to próżnia społeczna po zlikwidowaniu tyranii zostaje wypełniona chaosem rodzącym ziarna postępu. Trocki chciał przez to powiedzieć, że nie wiadomo co będzie potem, bo to nieistotne, ważne, że będzie lepiej. Lenin z kolei, co się uwidoczniło przez brak pewnych postulatów w Tezach Kwietniowych, uważał, że przypadek to wypadkowa rachunku prawdopodobieństwa, a taki przypadek rozumiał jako spóźniony odwet historii. Dla mnie nadal jest niejasne, czy zniesienie patriarchatu to przypadek w rozumieniu Trockiego/Zinowiewa czy też Lenina.
            • tanebo001 Re: Patriarchat 25.12.21, 16:07
              Józek, znowu ty?
              • borsuczyca.klusek Re: Patriarchat 25.12.21, 18:31
                tanebo001 napisał:

                > Józek, znowu ty?
                >

                Nie wygląda jak Jozek.
                Może jakiś brat samiec przyszedł w odwecie za linkowanie ich tutaj 🧐
                • umi Re: Patriarchat 25.12.21, 18:38
                  Bardzo dobrze, ze szuka swiatla poza czerwona strona. Moze madrosc zdobedzie tu.
          • vre-sna Re: Patriarchat 25.12.21, 18:51
            W nauce czy sztuce.
            • vre-sna Re: Patriarchat 25.12.21, 18:53
              Ciekawe ograniczenie.
              Jakiej nauce czy sztuce?
              • tanebo001 Re: Patriarchat 25.12.21, 19:27
                Skłodowską zna?
        • turzyca Re: Patriarchat 25.12.21, 15:49
          Idealnie się mieści.
    • figa_z_makiem99 Re: Patriarchat 25.12.21, 15:50
      Patriarchat ma plusy jedynie dla mężczyzn, dla mnie kobiety, bycie zależną od widzimisię i humoru jakiegoś pana jest koszmarem sennym.
      • marta.graca Re: Patriarchat 25.12.21, 16:39
        Mężczyznom też może się odbijać czkawką, zwłaszcza tym, którzy nie mają ciśnienia na wielkie kariery i woli utrzymywania rodziny w tym tradycyjnym modelu.
    • angazetka Re: Patriarchat 25.12.21, 16:49
      Plusów nie ma.
      Patriarchat niszczy ludzi.
      • buldog2 Re: Patriarchat 25.12.21, 17:05
        Jakieś ma. Wyższy stopień mobilizacji i większą zdolność przetrwania w warunkach ekstremalnych. Podam (tu tylko jeden) przykład na poparcie tej tezy: na wojnie najbardziej skuteczne jest dowództwo jednoosobowe (samca alfa). Potwierdzono to niezliczoną ilość razy, są na tę okoliczność sentencje.

        Wydają się sensowne badania efektywności modeli organizacji w zależności od sytuacji i zadania.
        • paskudek1 Re: Patriarchat 25.12.21, 17:09
          Pomylił ci się zdaje się patriarchat z demokracją kontra dyktaturą. To że w warunkach krytycznych np 2 czasie wojny sprawdza się przywództwo jednostki, nie oznacza że MUSI to być jednostka płci męskiej.
          • buldog2 Re: Patriarchat 25.12.21, 17:30
            W historii znamy chyba niewiele przedsięwzięć prowadzonych w warunkach ekstremalnych przez kobiety, w ostatnim czasie chyba tylko zwycięską wojnę GB prowadzoną po kierownictwem premier Margaret Thatcher (nic więcej nie przychodzi mi do głowy). Faktycznie, "męska" (dyktatorska) organizacja społeczeństwa może być realizowana w przywództwie kobiety, tyle że zdarza się to bardzo rzadko. Zgadzam się, stosowniej mówić o przeciwstawieniu demokracja kontra dyktatura, niż dominacji czynnika żeńskiego nad męskim. Dodajmy tu, w koncepcji jin-jang nie ma mowy o przewadze z założenia.
            Aczkolwiek, odnoszę wrażenie, że wskazane przeciwstawienia nie są identyczne.
            (spróbuję coś dodać, poszukam tylko literatury w ludzkim języku, chodzi o prace prof. Swietłany Kirdiny, obecnie w USA, na temat jej teorii matryc instytucjonalnych).
        • tanebo001 Re: Patriarchat 25.12.21, 17:16
          Bzdura! Kto wygrał II wojnę? Koalicja UK USA Kanady Francji. Kto pogodził tą zgraję?
          • buldog2 Re: Patriarchat 25.12.21, 17:32
            Ty to masz argumenty. Jak zwykle / (zawsze?).
        • umi Re: Patriarchat 25.12.21, 17:32
          "na wojnie najbardziej skuteczne jest dowództwo jednoosobowe (samca alfa)" - matriarchat w niczym nie przeszkadza dowodzeniu samca alfa. U psow (jesli w ogole mozna tak powiedziec) masz cos na ksztalt matriarchatu. Pies suki nie ruszy, nie atakuje szczeniat. Slabsi sa chronieni. i jak zagrazasz stadu, pies Cis ie rzuci do gardla. Suka mu nie zaboni walczyc, ani nie wlezie w jego kompetencje. Rownouprawnienie u ludzi jest obecnie sprowadzane do absurdu, ale powiedzmy, ze nie jestesmy zwierzetami i baba dowodzic moze tez, jesli jest dosc bezwzgledna, ma meski typ mozgu (udowodnione, ze takie sa) i nowczesne zabawki, zeby nie musiala nigogo tluc wlasnorecznie.
          • buldog2 Re: Patriarchat 25.12.21, 18:11
            Zgoda, przyznałem rację Paskudkowi odnośnie redefinicji problemu.
            To samo jest w jednym z uzupełnień do "Gry szklanych paciorków" H.Hessego, w którym matriarchat realizuje swoją wolę za pośrednictwem mężczyzn, coś bardzo podobnego znajdujemy u tego od Hobbitów (zapomniałem nazwiska). O ile w trylogię o Hobbitach dominuje walka i elementu żeńskiego tam prawie nie ma, w rekonstrukcji mitów (opowiadania, np. o Kucharzu czy jakoś tak) jest, jak MI się wydaje, równowaga. Równowaga, ale nie identyczność (Królowej i Króla, przy czym to Królowa odprawia oddziały do walki).

            Wspominałem prof. Swietłany Kirdiny-Chandler (tak się nazywa). Nie będę referował jej prac, nawet koncepcji, skoro jest o tym całkiem niezła notka w Wikipedii:
            en.wikipedia.org/wiki/Svetlana_Kirdina

            Na marginesie
            Warto natomiast zauważyć komplementarność jej poglądów, koncepcji, teorii, z innymi powstałymi w tamtym kręgu kulturowym, przede wszystkim teorii etnogenezy (Пассиона́рная тео́рия этногене́за (теория пассионарности и этногенеза) ).
            W niej też jest mocno zaznaczony podział na typy postaci - żeńskie i męskie (w sposób przywodzący na myśl C.G.Junga).
            Skandal, że nie ma o tym nic po angielsku. Wkleję inspirowany jego teorią wpis, zamieszczony na opozycyjnym portalu Grani.ru przez Przechodnia, rosyjskiego emigranta w Niemczech (w ogóle, barwna postać):

            Прохожий.
            Терпение, друзья
            Przechodzień.
            Cierpliwości, przyjaciele


            Jeszcze troszkę, jeszcze odrobinkę. Ciekawa i niemal oczywista prognoza przyszłego losu Rosji, jak etnosu, wręcz narzuca się z syntezy „passionarnej” teorii etnogenezy Lwa N. Gumiliowa (nawiasem mówiąc, i tak nie uznanej przez oficjalną radziecką historiografię (historiozofię? – bul); co stanie się jasne niżej) i najnowszej teorii rozwoju biosocjalnego, przedstawionej w pracach współpracownika INB Wydziału Fizyki Jądrowej Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego im. A. Panowa. W kilku słowach … Etnosy przechodzą cykl rozwoju od fazy «wstrząs» (narodziny) do fazy «obskurancja» (degradacja) w ciągu 1000-1150 lat. Szczegóły patrz w Wikipiedii i in. źródłach. Według teorii Panowa rozwój biologiczny oraz [rozwój] przechodzący w społeczny przechodzi określone granice fazowe zgodnie z ciągiem geometrycznym o współczynniku 2,7. To zostało udowodnione. Jeśli odniesiemy początek okresu o długości średniej (1075 lat) do, powiemy, daty chrztu Rusi (988 rok) otrzymujemy … pierwsze stulecie XXI wieku z dokładnością do plus-minus 75 lat. Z drugiej strony, mierząc okres czasu od kryzysu 1917 roku, do kryzysu roku 1991-go otrzymujemy liczbę 74. Dzielimy 74 przez 2,7 i otrzymujemy 27. 27 + 1991 = 2018! Co ściśle wpasowuje się w teorię Gumiliowa. Otóż, nauka stwierdza, że w 2018 roku Rosja przestanie istnieć, jako etnos. Wszystko to stanie się w czasie panowania obecnych władz. (Żal Chodorkowskiego!) Szczególnym niedowiarkom proponuję zajrzeć do podręczników historii: Co działo się w okresie o jedną fazę wstecz. 74x2,7 = 200. 1917–200 = 1717. Albo o dwie. Proponuję czytelnikowi samemu cofnąć się od roku 1717 o 540 (200x2,7) lat i popatrzeć na historię. Majaczenie? Jednakże, jeśli przyjrzeć się uważnie, [można się przekonać, że] przełom już nastąpił dziś, niezależnie od czynników zewnętrznych. Prawa przyrody są nieubłagane! I trzeba do nich podchodzić ze rozumieniem, bez histerii. ……W roku 1980 roku, w przepięknym roku 1980 Akademia Nauk CCCP otrzymała od KC KPZR polecenie przedstawienia prognozy dalszego rozwoju kraju, ponieważ nawet partyjnym bonzom sytuacja, w której degradację całej gospodarki narodowej kompensuje się ropą, wydała się już zatrważająca. Trzeba powiedzieć, że zgodnie z ówczesnymi szacunkami zapasy ropy były ograniczone, a cena sięgała gdzieś tam nie więcej niż 20 dolarów/baryłkę. I jajogłowi przepowiedzieli rozpad kraju za dziesięć lat. Uznano ich za pomylonych, o mało co nie zamknęli w domu wariatów, ale sprawozdanie na wszelki wypadek utajniono. Niedawno to opracowanie odtajniono. Wszystko spełniło się z dokładnością do roku. 1991! Dzisiejsi analitycy tak krajowi, jak i zagraniczni jednym głosem przepowiadają przyśpieszony rozpad Rosji w przyszłym dziesięcioleciu i pełną dezintegrację w trzecim dziesięcioleciu. Już zarysowują się konkretne rysy tego rozpadu. Z prawdopodobieństwem 70-80% należy oczekiwać, co następuje… Czukotka z radością rzuci się w objęcia Ameryki. Japończycy bez trudu zajmą Kuryle, Sachalin i Daleki Wschód. Czy to w charakterze terytoriów stowarzyszonych, czy to inkorporowanych. Nieważne. Chińczycy wyleją się na Syberię, aż do Uralu. Nie do końca jest jasne, co zrobi Jakucja ze swoimi diamentami… Środkowoazjatyckie «republiki» (mówiąc ściślej – despotie) z radością ulegną Chińczykom, którzy zakonserwują ich polityczny status. W Rosji europejskiej nadmą policzki Tatarzy i Baszkirowie na całym Powołżu, zlewając się z ekspansją kaukaską. Nie do poznania i żałośnie będą wyglądać Gruzja, Armenia i Azerbajdżan. Najprędzej z musu poszukają sobie sojuszników. Turcy wezmą Krym – to jednoznaczne, zgodnie z istniejącym od Katarzyny II porozumieniem. Ukraina Wschodnia połączy się z Zachodnią wobec groźby kaukaskiej ekspansji. A Kubań – sprawa rozstrzygnięta – chapnie Kadyrow. Tylko nie sposób pojąć, gdzie się zatrzyma: na podejściach do Tambowa, Samary, czy wcześniej. Świat z przerażeniem będzie patrzeć na rozpad wielkiego kraju. Szczególny ból głowy Europie i Ameryce sprawi problem potencjału jądrowego Rosji. Co zrobić z tymi 2850 (czy coś koło tego) ładunków jądrowych, co począć z ogromnym arsenałem rakiet i, na koniec, co począć z tzw. jądrową nieruchomością typu Krasnojarsk itp. Wyobrażacie sobie, Kadyrow z bombą atomową!!!!! ONZ spróbuje postawić ochronę na takich obiektach. A wojska ONZ – to, przede wszystkim, Amerykanie !!!! Rosyjskie władze i naród (w liczbie 120 milionów lub mniejszej) uznają tę akcję za okupację!! Co tu się zacznie, przewidzieć nie sposób. Tak wydaje się mnie, staremu emigrantowi, byłemu obywatelowi tego nieszczęsnego kraju. To nie reportaż z domu wariatów, a z domu starców (odchodzących w przeszłość – bul). Co się tyczy losu postaci politycznych – to zupełnie inny nie, mniej tragiczny temat. Sobota, 24 listopada 2007 r.
            • umi Re: Patriarchat 25.12.21, 18:35
              Ta babka ciekawa, nie znalam jej. Nie wiem, czy ze wszystkim ma racje. Jesli dobrze rozumiem ten link wiki (nie grzebalam dalej, wiec moze tam skroty myslowe sa) cechy macierzy X (rozumeim, ze teh bardziej matriarchalnej) maja, moim zdaniem, jedne z najbardziej patriarchalnych systemow, czyli azjatyckie. To sa mrowkowe spolecznosci, bez szacunku dla indywidoalnego zycia i wolnosci. Wydaje mi sie, ze to jednak najbardziej patriarchalne systemy cechowalo. Poza tym kobiety sa elastyczniejsze (jesli chodzi o poglady i podejscie do zycia) niz mezczyzni. Wiec z logilo wynika, ze powinny lepiej odnajdywac sie w spolecznosciach nastawionych na talenty jednostki (to jest tez cecha macierzynstwa, matka jest wyczulona na potrzeby i charakter dziecka). Chociaz lepiej wspoldzialaja w grupie (tez biologiczne, do wychowania bejbisia optymalna jest wioska, inaczej idzie sie wykonczyc, zwlasza jak chlop musi sie zajac polowaniem na mamuty i nie ma kiedy pomoc tongue_out). Z druhgiej strony mzczyzni nei sa calkowitymi indywidualistami. Wiekszosc przedsiewziec czlowieka wymaga wspolpracy i nie mozna powiedziec, ze faceci tego nie potrafia. Potrafia, tylko sa bardziej okrutni i mniej wyrozumiali. biologicznie tez uzasadnione. Jak Ci wrog chce wszystkich wymordowac, raczej nie przetrwasz siadajac i zastanawiajac sie czy to dlatego, ze mial trudne dziecinstwo. Wiec jakby ma przemieszane jedno z drugim. Nie mam az takiej wiedzy historycznej, zeby to zweryfikowac. Jak nie zapomne, poszukam sobie wiecej na ten temat.
              • buldog2 Re: Patriarchat 25.12.21, 19:19
                Z grubsza tak, ale nie wszystko w jednym stylu. Wiadomo, na przykład, że unika się poddawanie jeńców władzy kobiet, bo najczęściej prowadzi to do zbytecznych bestialstw. Jest to wiedza obiegowa, wynik doświadczeń stuleci i wszelkich form społecznych, ostatnio głośna była sprawa jakiejś Amerykanki, która w ten sposób bawiła się irackimi więźniami. Mogę przypuszczać, że ma to miejsce w przypadku kontaktów bezpośrednich, to rodzaj przerysowanego ustanawiania porządku dziobania w stadzie.

                Odnośnie Kirdiny, chodzi tam o coś innego (nie o relacje damsko-męskie czy któreś z jej aspektów), przeciwstawienie dyktatura-demokracja może być tam dyskutowane "po drodze" (per accedens). Bardzo "z grubsza" ale trafnie jest przedstawiona istota jej podejścia w pracy S.Ju.Małkowa, którą tu wspominałem. Chodzi o organizację i fundamenty społeczeństwa, praktyczne realizacje, przynajmniej w założeniach, raczej nie odnoszą do przeciwstawienia matriarchat-patriarchat, co innego demokracja-dyktatura (o tym jest wspomniana praca Małkowa). Zaraz wkleję odnośnik do tej pracy (w polskim tłumaczeniu), tylko usunę zbyteczny komentarz.
                • buldog2 Re: Patriarchat 25.12.21, 19:26
                  Chyba na pewno : ) to jest to (ten komentarz był gdzie indziej, muszę wyłapać):
                  u.pcloud.link/publink/show?code=XZ5VlCkZWAscyEBsEwjthJCQ6Pf08yA1aEcy

                  może jeszcze kilka słów dodam, jeśli będzie trzeba.
                  • umi Re: Patriarchat 25.12.21, 19:46
                    Ciekawie to wyglada Przejze sobie, dzieki.
                    • buldog2 Re: Patriarchat 25.12.21, 22:05
                      Jeśli uznasz, że warto zajrzeć przygotuję coś więcej na temat.
                      Przepraszam za błędy i literówki (choćby jak we wpisie wyżej, accEdens), nie mam siły do redakcji własnych tekstów.
        • potworia116 Re: Patriarchat 25.12.21, 18:10
          Patriarchat zwiększa zdolność przetrwania w warunkach ekstremalnych, wywołanych przez patriarchat?
          Byłoby zabawne, nawet gdyby było prawdziwe. Niestety, w warunkach ekstremalnych, gdy panowie się patriarchalne indyczą, kobiety podtrzymują kulturowy i materialny byt społeczeństw.
          • buldog2 Re: Patriarchat 25.12.21, 19:06
            Jedno drugiemu nie przeczy. W sytuacji ogólnej, kiedy indyczą się wszyscy wokół, jedynie własny indyczący się patriarchat jest w stanie wywalczyć równowagę czy choćby istnienie. Bez jego istnienia społeczeństwo mogłoby czekać to co Rzymianie robili z niektórymi podbitymi narodami - wyżynali doszczętnie ("do częta" - tak mówiła jakaś sława). Zresztą nie tylko Rzymianie.
            • potworia116 Re: Patriarchat 25.12.21, 19:25
              buldog2 napisał:

              > Jedno drugiemu nie przeczy. W sytuacji ogólnej, kiedy indyczą się wszyscy wokół
              > , jedynie własny indyczący się patriarchat jest w stanie wywalczyć równowagę cz
              > y choćby istnienie. Bez jego istnienia społeczeństwo mogłoby czekać to co Rzymi
              > anie robili z niektórymi podbitymi narodami - wyżynali doszczętnie ("do częta"
              > - tak mówiła jakaś sława). Zresztą nie tylko Rzymianie.
              >

              Ja nie twierdzę, że przeczy, ale że nie jest szczególna zasługa rozwiązywanie (ogromnym kosztem) problemów, które się samemu wywołuje. I tak, jedna z tragicznych wad patriarchatu jest jego ekspansywność. A społeczeństwa oparte na patriarchacie zawsze będą w konflikcie z innymi, opartymi na tej samej strukturze.
              • buldog2 Re: Patriarchat 25.12.21, 19:27
                Tu zgoda.
      • turzyca Re: Patriarchat 25.12.21, 17:23
        Ma plusy, umożliwiał rozwój rolnictwa przed jego mechanizacją i stabilizował społeczeństwa rolnicze.
        • potworia116 Re: Patriarchat 25.12.21, 18:13
          Tyle, że kulturom rolniczym zawdzięczamy rozpad plemiennych wspólnot na rzecz wyzysku, nierówności i feudalnej struktury społecznej.
          • turzyca Re: Patriarchat 25.12.21, 18:59
            Jednocześnie jednak była to jedyna możliwość stałego wytwarzania nadwyżek żywności, umożliwiających części ludności zajęcie się innymi sprawami. Ale uwzględniając dalsze przemiany, to sens patriarchatu się przeżył i spokojnie możemy zastąpić go systemem, który służy większości jednostek.
            • potworia116 Re: Patriarchat 25.12.21, 19:06
              turzyca napisała:

              > Jednocześnie jednak była to jedyna możliwość stałego wytwarzania nadwyżek żywno
              > ści, umożliwiających części ludności zajęcie się innymi sprawami.

              Małej części ludności, która tym samym zyskała fundament swego uprzywilejowania.

              Ale uwzględni
              > ając dalsze przemiany, to sens patriarchatu się przeżył i spokojnie możemy zast
              > ąpić go systemem, który służy większości jednostek.
              >
              Popieramsmile
              • turzyca Re: Patriarchat 25.12.21, 20:31
                >Małej części ludności, która tym samym zyskała fundament swego uprzywilejowania

                Ja o istnieniu miast myślałam, rzemiośle, produkcji itp.
                • potworia116 Re: Patriarchat 25.12.21, 22:04
                  Miasta powstały na dużo późniejszym etapie tego procesu, ale na początku również jako ośrodki wyspecjalizowanej obsługi uprzywilejowanych.
            • buldog2 Re: Patriarchat 25.12.21, 19:36
              Trzeba pamiętać, że w warunkach powszechnej ubogości tylko koncentracja środków w rękach niewielkiej mniejszości umożliwiała rozwój, wielkim kosztem pozostałych. Była to ewolucyjna/historyczna konieczność, także w stosunkowo niedawnych czasach na terenach Eurazji, której dowodził we wskazanej wyżej pracy S.Małkow.
              Trzeba pamiętać, że może jeszcze żyją ludzie, którzy pamiętają, jak ich ojcowie czy dziadowie (jeszcze w XX wieku) czując starość i brak przydatności dla rodziny/wspólnoty rozkazywali zabicie siebie ciosem w serce (zwykle najstarszemu synowi). Takie były warunki i patriarchat był jakimś rozwiązaniem, niekoniecznie najgorszym. Dodam, kobiet, można przypuszczać, wspomniany obyczaj nie dotyczył, brak na ten temat relacji.
              • potworia116 Re: Patriarchat 25.12.21, 19:42
                buldog2 napisał:

                > Trzeba pamiętać, że w warunkach powszechnej ubogości tylko koncentracja środków
                > w rękach niewielkiej mniejszości umożliwiała rozwój, wielkim kosztem pozostały
                > ch. Była to ewolucyjna/historyczna konieczność, także w stosunkowo niedawnych

                Nie wierzę w ideę "historycznej konieczności", zbyt często służy do usprawiedliwiania historycznych świństw. Również "rozwój" jest w tym ujęciu złotym cielcem na środku pustyni.


                > zasach na terenach Eurazji, której dowodził we wskazanej wyżej pracy S.Małkow.
                > Trzeba pamiętać, że może jeszcze żyją ludzie, którzy pamiętają, jak ich ojcowie
                > czy dziadowie (jeszcze w XX wieku) czując starość i brak przydatności dla rodz
                > iny/wspólnoty rozkazywali zabicie siebie ciosem w serce (zwykle najstarszemu sy
                > nowi). Takie były warunki i patriarchat był jakimś rozwiązaniem, niekoniecznie
                > najgorszym. Dodam, kobiet, można przypuszczać, wspomniany obyczaj nie dotyczył,
                > brak na ten temat relacji.
                >
              • morekac Re: Patriarchat 26.12.21, 08:48
                Z tym ciosem w serce to odleciałeś. Wywodziło się staruszków zimą do lasu, czego ślady zachowały się w bajkach ludowych...
                • buldog2 Re: Patriarchat 26.12.21, 23:19
                  Ależ nie, uważasz że odważyłbym się na konfabulację? Jeszcze w takiej kwestii? Kilka lat temu czytałem stosowną relację. Zresztą takich relacji wiele.
                  Spróbuję poszukać.

                  O wywożeniu staruszków do lasu nie słyszałem, czytałem że ordy będące w pochodzie zostawiały starych ludzi z jakąś ilością jedzenia, to był powszechny zwyczaj.
                  • morekac Re: Patriarchat 26.12.21, 23:37
                    <O wywożeniu staruszków do lasu nie słyszałem,

                    No coś ty? Podstaw polskiej literatury dziecięcej nie znasz?
                    • buldog2 Re: Patriarchat 27.12.21, 00:36
                      Jakieś baśnie trochę pamiętam, ale tego nie. U braci Grimm (późniejsza lektura, zresztą nie całości) też tego sobie nie przypominam.
                      Ale przeglądałem teraz rosyjski Internet i choć od dawna wiem, że sporo tam się zmienia i znika, "gumkowanie" dotyczyło dotychczas kwestii politycznych (coś jak w 1984 Orwella) i wojskowych. Okazuje się, że zadbano i o etnografię, tradycja ludów Syberii stała się jasna i ciepła, jak letnie Słońce. Żadnych relacji etnografów, wspomnień itd., poszanowanie starych ludzi, wszystko cacy, sama laurka. Szkoda, po cholerę im akurat takie zakłamanie? Mam chyba coś na dysku, mam sporo ciekawych rzeczy, po których ślad w necie zaginął.
    • woman_in_love Re: Patriarchat 25.12.21, 17:12
      Józek, a co myślisz o eutanazji na życzenie?
    • umi Re: Patriarchat 25.12.21, 17:26
      Minusy:

      - kazdy facet nieuprzywilejowany z urodzenia ma przes.rne
      - kazda kobieta niezaleznie od urodzenia ma przes.rne
      - kazde dziecko ma zawsze przes.rne
      - jesli facetow zabraknie, przes.rne ma spoleczenstwo, bo czesc kobiet to idiotki z wyuczona bezradnoscia i tylko czesc sie do czegos nadaje. wiec sa braki kadrowe. poza tym do wyuczenia bardziej odpowiedzialnych zawodow trzeba lat. nawet uwzgledniajac wieksze zdolnosci uczenia i predyspozycje umyslowe do nauki kobiet, nikt sie nie stanie ekspertem z dnia na dzien.
      - inteligencja przekazywana jest w linii zenskiej i przez linie zenska. zeby facet byl inteligentny, musi miec inteligentna matke. wiec jesli jako kryterium stosujemy najbogatszego (niekoniecznie wlasnym wysilkiem, moze byc z urodzenia)/ najsliniejszego (moze byc tylko troche madrzejszy niz kilo gwozdzi) i ladna (moze byc idiotka do kwadratu) oraz jak najmlodsza (na pewno bedzie glupia, bo zeby dojsc do wiedzy trzeba czasu, poza tym u wiekszosci dzieci nieprzecietnie zdolnych dojrzewanie lezy i kwiczy, wiec ta madrzejsza nie przezyje porodu bo nie zdazy zakonczyc rozwoju przed slubem) to mamy spoleczenstwo de.bili
      - spoleczenstwo wykorzystuje potencjal tylko polowy gatunku, druga polowa daje d.py i nie rusza glowa. rozwoj nastepuje wolniej
      - mezczyzni bez kobiet sa bardzo okrutni, dla siebei i otoczenia. najwieksi troglodyci gnebia tych wrazliwszych i madrzejszych. wiec eliminuja z rozmnazania jednoski, ktore sie powinny rozmnozyc.
      - chow wsobny utrwala wady, choroby i bycie glupim. a jesli jednego faceta stac na mnostwo kobiet, to jego genow jest za duzo. wady wrodzone bed wystepowac czesniej. jednoczesnie czesc mezczyzn w ogole jest eliminowana z rozmnazania. Ich cenne geny moga zupelnie zaginac.
      - jesli baba jest sila wydawana za maz (ekonomii lub przymusu rodziny) to dobor naturalny lezy i kwiczy. lepiej nie ingerowac w nature, bo wtedy gorzej jest i glupsze dzieci sie rodza oraz slabsze.
      Moge tak dlugo. Fajny watek przy swiatecznym obzarstwie tongue_out

      Plusy.... yyy....
      Tego.... pewnie jakies sa.
      • umi Re: Patriarchat 25.12.21, 17:29
        * wiem. Najglupsze baby, jesli tylko sa ladne, moga wykorzystywac glupich, rozwiazlych mezczyn i latwo zyc. Pytanie, czy chcemy wspierac dziw.krzy i zwykle gvy uncertain
      • chatgris01 Re: Patriarchat 25.12.21, 17:32
        umi napisała:

        > Plusy.... yyy....
        > Tego.... pewnie jakies sa.

        Raczej były, jeśli już. Czas przeszły.
        • umi Re: Patriarchat 25.12.21, 17:34
          U Arabow jest partiarchat. Nie widze plusow oprocz wygodnego zycia czesci kobiet, ktorych powolaniem jest byce... eee.. .osoba na literke q... i dlatego dobrze im w systemie. Czas terazniejszy. Dla Europy, USA i powoli czesci Azji faktycznie przeszly. I tu moze wiecej plusow bylo. Nie wiem na razie jakich.
          • chatgris01 Re: Patriarchat 25.12.21, 17:37
            Miałam na myśli, że obecnie czasem przeszłym są plusy patriarchatu, a nie sam patriarchat (niestety).
            Bo kiedyś jakieś plusy miał (rozwój cywilizacji opartych na rolnictwie itp.).
            • umi Re: Patriarchat 25.12.21, 17:43
              A to sie zgadzam. Chociaz sa na pewno wspolczesnei kobiety, ktore jakeis plusy dostrzegaja. Zwlaszcza te, ktorych jedynym kapitalem jest uroda albo mlodosc (vide zwiazki bardzo mlodych i malo ambitnych kobiet ze starymi facetami w celach zarobkowych) i nic wiecej. Patriarchat umozliwia takiej dostatnei zycie bez wysilku.
              Pewnie tez jakos porzadkuje relacje w spolecznestwie, ktorego czlonkowie sa zbyt glupi na lepszy model spoleczny. Zawsze to lepiej niz kompletny balagan.
    • heniek.8 Re: Patriarchat 25.12.21, 18:39
      minus: emerytura 5 lat później niż matriarchat
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Patriarchat 25.12.21, 18:54
      Niewolnictwo + i -
    • kosmos_pierzasty Re: Patriarchat 25.12.21, 19:50
      A ma jakieś plusy?

      Minusy: narzucanie porządku świata wg męskiej perspektywy, w jej najgorszej wersji. Nadrabianie męskich kompleksów kosztem drugiej połowy ludzkości, męskie wygodnictwo, bezmyślność i buta. I jeszcze pewnie wiele innych, ale nie chce mi się temu tematowi poświęcać więcej uwagi.
    • iziula11 Re: Patriarchat 25.12.21, 23:41
      Patriarchat ma tylko minusy i krzywdzi zarówno kobiety jak i mężczyzn. Wyznacza rolę,które obydwie płcie muszą spełnić. Oczywiście, jest najbardziej dotkliwe wobec kobiet ale też dotyka mężczyzn,którzy ze swojej uprzywilejowanej pozycji tego nie widzą dopóki nie dostaną obuchem.
      Pierwsze przykłady z brzegu to opieka nad dziećmi przy rozwodzie, osyracyzm gdy mężczyzna wybiera "pieluchy" zamiast kariery, przemoc domowa wobec mężczyzn która wzbudza śmiech zamiast pomocy.
    • marinella Re: Patriarchat 26.12.21, 08:18
      Minusy:

      Ogólne:
      eliminacja z obiegu pracowo-decyzyjnego połowy społeczeństwa
      powszechna przemoc wobec dzieci, które wyrosną na przemocowcow, vide społeczeństwa coraz bardziej przemocowe i agresywne wobec siebie

      Dla kobiet:
      Tatuś wybiera męża, czyli seks bez przyjemności za to z przymuszaniem

      Dla mężczyzn :
      90% będzie poddana władzy tych na wyższym szczeblu dziobania i dostanie co najwyżej odpadki z pańskiego stołu
      W razie posypania się zdrowia, kariery, wypadku etc pan nie będący w stanie zarobić 2pensji na rodzine 2+3/4/5/6 będzie zmuszony się autowyelimowac a rodzina popadnie w ruinę finansowa
    • engine8 Re: Patriarchat 27.12.21, 00:12
      Najlepsze co swiat wymysli. Najlepszy dowod to ten ze przetrwal tyle lat i cigle sie poprawial
      Ciekawe jak dlugo bedzie istnial z feminizmem? Moze 1/10 tego?
      Wyglada ze sie juz konczy bo lecimy w dol na tzw zbity pysk?
    • anorektycznazdzira Re: Patriarchat 27.12.21, 07:53
      Wszystkie kraje ostro dyskryminujące kobiety są biedne. Zapyziałe kraiki trzymające połowę społeczeństwa w obejściu w charakterze żywego inwentarza muszą mieć ropę, żeby jakoś przędły. Reszta opiera gospodarkę na wypasie kóz.
      Nic dziwnego. Zaniedbana, ciemna i często niepiśmienna część społeczeństwa wychowuje tam kolejne pokolenia.

      Plusów nie znam.
    • maly_fiolek Re: Patriarchat 27.12.21, 14:39
      Po pierwsze trzeba zdefiniować co to ten patriarchat jest i dlaczego był.
      Ja przyjmuję za słownikiem PWN że jest to organizacja społeczna z dominującą rolą mężczyzny stojącego na jej czele. Przy czym tymi organizacjami były głównie rodzina, ale również gmina, kraj itp.

      Patriarchat wziął się z dwóch przyczyn - z siły fizycznej mężczyzn - mężczyzna jako silniejszy fizycznie mógł więcej udźwignąć, dłużej pracować, lepiej obronić przed wrogiem oraz zwyczajnie pobić kogoś
      oraz wrażliwości kobiet podczas ciąży oraz wychowywania dziecka.
      Jeszcze 150 lat temu mężczyzna skazywał na śmierć kobietę i dzieci gdy przestawał opiekować się nimi. A to daje władzę.

      Patriarchat jako sztywna struktura nie ma plusów, za to ma mnóstwo minusów, najważniejszy to że kieruje się płcią a nie predyspozycjami osoby.

      Jednak nigdy i nigdzie nie było 100% patriarchatu - nawet w starożytnych Chinach. Bo kobiety - jako matki, córki, żony, konkubiny też miały możliwość wpływania na decyzje - albo po prostu decydowania.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka