Dodaj do ulubionych

Przygotowanie się do odejścia

26.01.22, 20:37
Tuz przed Świętami zdałam sobie sprawę ,że zachowanie męża jak i całokształt naszego związku dopchnęły mnie do ściany.Stwierdziłam ,że już mam dosyć , dalej nie dam rady tkwić w tym chorym układzie.Muszę od niego odejść.Nałożyło się tak wiele rzeczy, że ja już po prostu nie daję rady.Rozmowy na argumenty i prośby na nic się zdają.Generalnie można by to spłycić do stwierdzenia , że zakochałam się i wychodziłam za mąż za zupełnie innego człowieka.Biznes , duże pieniądze , przeogromna pewność siebie i przekonanie o swej niesamowitości , władczość i umiejętność podporządkowania sobie innych ze względu na pieniądze , sprawiły , że mój dotąd kochany mąż stał się zupełnie innym człowiekiem.Natomiast moje życie sprowadził do robienia wszystkiego czego on zapragnie i na każde skinienie.Miałam być żoną idealną.Moje potrzeby i marzenia ma od kilkunastu dobrych lat w nosie.Oczywiście pod względem materialnym nic mi nie brakuje , ale nawet złota klatka może uwierać i na zawsze pozostanie klatką czyli rodzajem więzienia.....Generalnie mogę mu tylko przytakiwać,ponieważ to on decyduje o wszystkim.Wszelki sprzeciw z mojej strony , wyrażenie zdania innego niż ma on doprowadza go do furii , kłótni i na koniec obrazy majestatu pana męża oraz mega focha.
Dzięki Bogu mam swoją pracę i działalność.Mam wspierających rodziców i wspierającą mnie córkę (studentka)
Przygotowuję się do odejścia.On jeszcze o niczym nie wie.Na początek szykuję sobie lokum.Na dniach będę podpisywać umowę kredytową na zakup mieszkania( wiem , że wybrałam sobie fatalny okres) oraz umowę kupna mieszkania (cóż trafiło się ładne w dobrej cenie , taniej już tu w naszym regionie nie będzie). Mieszkanie śliczne ,w stanie deweloperskim , więc jeszcze czeka mnie inwestycja w urządzenie go.
Kredyt mam na 20 lat.Obliczyłam wszystko - dam sobie radę , będę powoli spłacać kredyt i urządzać mieszkanie również powoli, ponieważ nie stać mnie , aby wszystko ogarnąć w jednym roku. I tu pojawia się problem.Tak sobie liczę , że wyposażanie tego mieszkania zajmie mi ok.2-3 lata. Jak wytrzymać w tym czasie w domu i nie zwariować i nie stworzyć sobie nawzajem piekła na ziemi? Może ktoś miał taką sytuację i może mnie podnieść nieco na duchu.Nie ukrywam , że ciężko mi teraz jak diabli pod każdym względem.
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:41
      Rozdzielnosc majątkową oczywiście macie?
      • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:47
        Pewnie tak, bo by chyba nie mogła kredytu sama wziąć.
        • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:59
          Oczywiście ,że mamy.
          • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:02
            A to niedobrze 🤷🏻‍♀️
            • kamin Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:19
              Czemu?
              • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:46
                Bo gdybym wychodziła z małżeństwa po dwudziestu latach, to wolałabym wyjść z połową majątku wspólnego, niż z całym swoim.😉
                • kamin Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:10
                  Ale kompletnie bez sensu byłoby kupienie tego mieszkania w czasie trwania małżeństwa.
                • palacinka2020 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:42
                  Niby czemu? U mnie akurat jest wspolnota, ale generalnie wiecej wnosze finansowo niz maz, moze autorka tez tak ma.
                  • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:55
                    Na bank, dlatego rozkminia poniżej że jak zapłaci za kredyt to "na życie da jej mąż" i że musi jeszcze z córką pożyć na jego koszt. big_grin
                  • leosia-wspaniala Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 09:37
                    > generalnie wiecej wnosze finansowo niz maz

                    Raczej wątpię, pisze, że mąż ma biznes i duże pieniądze, które przewróciły mu w głowie, a ona bierze kredyt na 20 lat, czyli uboga nie jest, ale raczej mu finansowo nie dorównuje.
          • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:45
            Bez wyrównania?
        • daniela34 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:01
          Jeszcze go nie wzięła, dlatego na wszelki wypadek pytam smile zakladam że tak, bo jak mąż ma "biznes" to to najczęstsze rozwiązanie. Ale jednak pytam wink
        • snajper55 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:53
          magdallenac napisała:

          > Pewnie tak, bo by chyba nie mogła kredytu sama wziąć.

          Mogłaby. Banki nie muszą mieć zgody małżonka.

          S.
          • araceli Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:59
            snajper55 napisał:
            > Mogłaby. Banki nie muszą mieć zgody małżonka.

            To jest hipoteka - zgoda albo rozdzielność będzie wymagana.
          • arwena_11 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:52
            Kredyt hipoteczny bez zgody małżonka przy wspólnocie małżeńskiej? Chyba żartujesz
          • riki_i Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:40
            snajper55 napisał:

            > magdallenac napisała:
            >
            > > Pewnie tak, bo by chyba nie mogła kredytu sama wziąć.
            >
            > Mogłaby. Banki nie muszą mieć zgody małżonka.

            Przy wspólnocie małżeńskiej? Oczywiście, że musi być zgoda małżonka. Odpowiadam z autopsji.
            • snajper55 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 01:55
              riki_i napisał:

              > snajper55 napisał:
              >
              > > magdallenac napisała:
              > >
              > > > Pewnie tak, bo by chyba nie mogła kredytu sama wziąć.
              > >
              > > Mogłaby. Banki nie muszą mieć zgody małżonka.
              >
              > Przy wspólnocie małżeńskiej? Oczywiście, że musi być zgoda małżonka. Odpowiadam
              > z autopsji.

              Nie, nie musi. Podaj przepis mówiący, że musi. Też wiem to z autopsji. Być moze niektóre banki w niektórych sytuacjach tego żądają, ale nie jest to obowiązek wynikający z przepisów prawa.

              S.
              • thea19 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 12:47
                to który bank w Pl udzieli kredytu hipotecznego bez zgody współmałżonka we wspólnocie majątkowej?
                • riki_i Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 17:53
                  thea19 napisała:

                  > to który bank w Pl udzieli kredytu hipotecznego bez zgody współmałżonka we wspó
                  > lnocie majątkowej?

                  Żaden.
          • feiticeira Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:07
            Musi mieć zgodę współmałżonka przy kredycie powyżej 30 tys, więc hipoteka się łapie. Chyba, że jest rozdzielność, jak w tym przypadku.
    • homohominilupus Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:43
      A musisz wprowadzić się do w pełni urządzonego mieszkania?
      W Twojej sytuacji wolałabym spać na materacu I jeść gotówce przez te 2 lata niż tak się męczyć.
      A poza tym to nic z domu zabrać nie możesz? Jak to?
      • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:02
        Pewnie będę mogła coś zabrać.Ale będą to tzw.bibeloty do których jestem emocjonalnie przywiązana.Na pewno mój Kitchen Aid z pierdylionem akcesorów się ze mną wyprowadzi , bo to był prezent.Wezmę ciuchy,buty ,kota jak jeszcze będzie żył i tyle ....
        • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:47
          Przepraszam, ale czy Ty jestes poważna? Chcesz sie wyprowadzić od męża po 20 latach małżeństwa... z robotem?
          • arwena_11 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:53
            Ma rozdzielność majątkową - więc pewnie cała reszta jest męża.
            • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:00
              Rozdzielność majątkowa nie powoduje, ze nie masz własnego majątku w domu.
              • arwena_11 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:04
                Jak na razie to ona pisze, że mąż ją utrzymuje - czyli wynika z tego, że ona nie ma żadnego wkładu w obecne życie ( inaczej pewnie nie miałaby oszczędności na wkład własny ).
                Jeżeli meble/telewizor itd on kupował z własnej kasy - to ona nie ma do tego żadnego prawa przy rozdzielności. Po to w końcu ta rozdzielność jest.
                • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:10
                  Nie musisz mi tłumaczyć czym jest rozdzielność, bo doskonale wiem, czym ona jest - mnie jedynie dziwi, że przez 20 lat małżeństwa nie ma w tym domu nic swojego, więc niech może się zastanowi, czy aby na pewno każdą rzeczy w tym domu kupował mąż.

                  No i ostrzeżenie na przyszłość dla wszystkich - rozdzielność zawsze można podpisać, ale robi się to z wyrównaniem, jeśli podejrzewa się, że będzie dysproporcja w zarobkach/majątku na swoją niekorzyść. Taka furteczka. Niesamowite, że ludzie oszczędzając kilka stów na prawniku tracą majątki.
                  • arwena_11 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:21
                    A ty myślisz, że ona miała jakąś możliwość negocjacji umowy? Bo ja wątpię.
                    • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:43
                      Myślę, że większość osób nawet pojęcia nie ma o takiej opcji i podpisuje standardową umowę u notariusza.
                      • arwena_11 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:50
                        Czytając to co ona pisze o mężu - to pan kuty na cztery nogi. Głowę daję, że obstawiony prawnikami i doradcami finansowymi, ma wszystko dopięte i nie do ruszenia.
                        • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:14
                          Kuty na cztery nogi nie przepisywałby majątku na braci - wieszczę problemy finansowe w powietrzu.
                          • riki_i Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:43
                            Problemy finansowe to mogą być raczej firmy, a nie personalnie jego. Jak się zrobi naprawdę gorąco, brat sprzeda podstawionej osobie trzeciej i mogiła. Rękojmia ksiąg wieczystych.
                            • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 01:24
                              Jeśli firma ma problemy finansowe, a nawet dom (??) jest na firmę, to problem wcześniej czy później dotknie pana.

                              Nie widzę innej możliwości, przecież on w tym momencie pozbawia swoje dziecko majątku. Jakiś przekręt, na 100%.
                      • vivi86 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:39
                        Większość ludzi doskonale wie o takiej opcji. To jest elementarz.
                        • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:51
                          Jak widac. smile))
                  • bigimax4 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 18:31
                    No i ostrzeżenie na przyszłość dla wszystkich - rozdzielność zawsze można podpisać, ale robi się to z wyrównaniem, jeśli podejrzewa się, że będzie dysproporcja w zarobkach/majątku na swoją niekorzyść. Taka furteczka

                    to niby po co bogatszemu ta rozdzielnosc ? zeby potem i tak pakowac kase
                    smieszna jestes z ta swoja furteczka
                    • tilijka123 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 18:35
                      bigimax4 napisał:

                      > No i ostrzeżenie na przyszłość dla wszystkich - rozdzielność zawsze można podpi
                      > sać, ale robi się to z wyrównaniem, jeśli podejrzewa się, że będzie dysproporcj
                      > a w zarobkach/majątku na swoją niekorzyść. Taka furteczka
                      >
                      > to niby po co bogatszemu ta rozdzielnosc ? zeby potem i tak pakowac kase
                      > smieszna jestes z ta swoja furteczka

                      No ale w tym wypadku jak pan ma wszystko na firmę i nic własnego to żona nie wyszłaby na tym najlepiej.
                    • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 18:37
                      Ale ty na serio pytasz, czy tylko udajesz głupiego?
                    • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 20:13
                      Ty jestes śmieszny i dlatego sam, samczyku, który nie ma powodu podpisywać najmniejszej umowy.
                • basiastel Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:15
                  Przeczytałaś, co napisała autorka? Otóż napisała, że pracuje, ma własną działalność gospodarczą. Nie tak dochodową jak męża, ale jest finansowo niezależna.
              • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:24
                Jak najbardziej może być tak, że nie masz własnego majątku w domu, jeśli nie ty za ten majątek zapłaciłaś.
                • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:37
                  Tylko ze to pewnie trzeba udowodnic kto zapłacił.
                • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:53
                  Mnie po prostu dziwi, ze nie ma sie nic własnego przez 20 lat - szczególnie przy bogatym mężu. Dlatego dopytuje.
                  • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:58
                    Nie wiem co w tym dziwnego (pomijając że wątek jest naciągany).
                    Mało to kobiet jest uwiązanych na mężu i całkowicie zależnych?
                    • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:56
                      Tak, nie znam kobiet, które są żonami bogatych mężów posiadających ZERO z majątku męża. Co innego uwiązanie i generalny brak majątku, ale tu podobno jest duży (aczkolwiek w jego wielkość zaczynam wątpić, po prostu był zapewne duży dla autorki, subiektywnie), wiec to nie ten rzad pieniędzy, aby zabezpieczać zone.
                      • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 12:31
                        Ja znam, nie sadzę żeby to była rzadkość. Ot, rozdzielność, żona nie pracuje albo pracuje i zarabia marnie - co niby w takim układzie miałyby posiadać z majątku męża w sytuacji rozwodu?
                        • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 13:40
                          To, że taki mąż żonę zabezpiecza - mimo iż mają rozdzielność. Np. kupuje jej mieszkanie.
                          • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:14
                            Ale ty piszesz, jakbyś uważała to za oczywistość big_grin
                            Otóż nie jest to absolutnie obowiązkowe ani oczywiste, żeby mając rozdzielność majątkową kupować żonie mieszkanie big_grin
                            • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:41
                              Oczywiście, że nie - piszę o tym konkretnym przypadku, że niby taki LUKSUS. Więc nie znam żadnej żyjącej w luksusie, niezabezpieczonej żony. Tamtych mężów po prostu na to stać i jest to oczywistością (mówię o tych żonach, które tego OCZEKUJĄ, a i dla męża jest to normalne, że skoro on wziął na barki utrzymanie domu, rozdzielność jest z powodów "ochronnych", to żona tez powinna mieć spokojną głowę, ta mało zarabiająca).
                              • kwietny_kwiatek Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 21:04
                                A ja znam. Nie pracuje, mąż jej wydziela pieniądze. A cały majątek jest nie na męża tylko na jego rodziców na wypadek, gdyby jej jakiś głupi pomysł walki o swoje przyszedł do głowy
                      • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 13:49
                        thank_you napisała:

                        > Tak, nie znam kobiet, które są żonami bogatych mężów posiadających

                        Bo pewnie Ty i autorka wątku, macie zupełnie inne definicje bogactwa😉.
                        • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:04
                          Na to już wpadłam wyżej. smile Że ten luksus to po prostu spokojne życie, ale bez możliwości "zabezpieczania". Nie wpadłam na to czytając wczoraj ten post. wink
                          • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:11
                            Nie wiadomo, czy takie spokojne, bo z opisu wynika, że pan to taki biznesmen z Koziej Wólki- szybka kasa, jakieś śliskie przekręty z braćmi, ego mu urosło proporcjonalnie do stanu konta, a wiatr zawieje i goowno zostanie z biznesu i spokojnego, wygodnego życia. Na miejscu tej pani ewakuowałabym się natychmiast.
                            • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:42
                              Dla niej najwidoczniej spokojne, skoro tak je opisała, a że rzeczywistość skrzeczy, to powoli zaczyna wychodzić.

                              Tez bym się ewakuowała.
                  • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:07
                    Mnie zaś w ogóle nie dziwi, bo znam osobiście dwa takie przypadki. Mąż biznesmen, gruba kasa, rozdzielność majątkowa, pani ma jakąś swoją działalność na waciki, całą resztę - dom, rachunki, zakupy, ciuchy, dzieci, torebki, buciki, ogarnia kartą męża.
                    Tu autorkę też mąż utrzymuje, rozdzielność nic nie ma do rzeczy.
                    • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:55
                      Tylko w takich sytuacjach maz zabezpiecza zone smile Tez płace za wszystko pieniędzmi męża, aczkolwiek ja nie zarabiam na waciki i zawsze byłam samodzielna. I w takich sytuacjach, dużych dysproporcji, maz jednak zabezpiecza zone w trakcie trwania małżeństwa. Dlatego dziwi mnie sytuacja, gdy po 20 latach nie ma sie nic.
                      • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 11:31
                        Znam wystarczająco dużo sytuacji, gdzie mąż nie zabezpiecza żony i bajkowe życie kończy się jak u autorki.
                        Podane przeze mnie przypadki to kobiety z całkiem dochodową działalnością, waciki to przenośnia, natomiast faktem jest, że dochody z tej działalności mają wyłącznie na własne potrzeby, całą resztę opędza mąż i w razie rozwodu poziom życia mimo własnych pieniędzy spada znacznie - gdy nawet dobre dochody muszą wystarczyć na wszystko. Na Dominikanę 2x do roku nie wystarczą i na Kossaka na ścianie też nie, i tyle.
                        Ja jestem z przeciwnej drużyny, jestem fanką rozdzielności, bo lubię mieć, wydawać i "zabezpieczać się" wyłącznie za własne pieniądze.
                        • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 11:35
                          I one po tych 20 latach nie maja nic, poza KA? 😂
                          • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 12:33
                            No a co właściwie mają mieć jak była rozdzielność, wszystko kupował mąż, a one ewentualnie jakieś drobiazgi + wydawały na własne potrzeby?
                            • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 12:35
                              Dlatego pytam jak to możliwe, zeby tak żyć przez 20 lat, bez żadnego zabezpieczenia siebie. Ale jak widac - możliwe.
                              • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 12:40
                                Żeby 20...
                                Całe pokolenia kobiet swego czasu tkwiły i tkwią do dzisiaj w takich związkach bo nie było ich stać (finansowo) na odejście, żadna nowość.
                                W tej historyjce (wątpię w realność) przynajmniej jest kasa na mieszkanie.
                                • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 12:42
                                  Ale my nie piszemy o kobietach, których nie stać i są uwiązane do mężów, żyjąc od pierwszego do pierwszego. Piszemy o przypadku żon luksusowych, które przy okazji zarabiają - dlatego dziwi mnie, ze w takich układach, po tylu latach, nie maja nic.
                                  • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 12:46
                                    No jeżeli jak w tym przypadku takie one luksusowe jak mąż pozwoli, to w zasadzie niewiele je różni od tych ktorych nie stać.
                                    Autorka planuje spłacać kredyt i "dostawac kasę na życie" od męża, co daje obraz zarobków.
                                    • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 13:17
                                      Dlatego mowię, ze to dla mnie dziwna historia. smile Albo tym luksusem był spokojny byt.
                                      • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 13:22
                                        Dziwne bo mało zarabia? No bywa. Z opisu to bym podejrzewała że warunki życia były dla niej zadowalające, tylko że nie ona na nie zarabiała, po prostu. Taki to luksus.
                                        Zwłaszcza to przywiązanie do standardu mi tak wygląda, że niby wyprowadzi się jak urządzi gniazdko tak jak jej się podoba. (Pomijając fakt że historia ma dziury i w nią z innych powodów nie wierzę.) big_grin
                                        • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 13:30
                                          Nie, powtórzę - dziwne, bo znani mi zamożni panowie, zabezpieczają swoje zony, a nie tylko fundują im wygodne życie. Dziwne jest, ze przez 20 lat, gdy sama zarabiała, nie ma nic swojego, skoro za wszystko płacił maz. No, chyba ze to ten Kitchen Aid.

                                          Historia moze i nieprawdziwa, ale ciekawa. smile
                                          • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:21
                                            No miała, swoją gotówkę na połowę mieszkania, resztę ma w kredycie.
                                            • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:25
                                              Rodzice musieli jej dokładać do tego wkładu własnego. Po 20 latach. Aha. smile
                                              • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 18:58
                                                Widocznie kupiła mieszkanie za milion, skoro przy kredycie na 20 lat na połowę jego wartości ma ratę 3000.
                                                • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 20:16
                                                  No wlasnie. smile
                                      • primula.alpicola Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:47
                                        thank_you napisała:

                                        > Dlatego mowię, ze to dla mnie dziwna historia. smile Albo tym luksusem był spokoj
                                        > ny byt.


                                        Tak, thank_you, dla większości Polaków spokojny byt to już luksus.
                                        • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:51
                                          Primula ja sobie nie wyobrażam, że pławię się w tym spokojnym bycie, kiedy jestem świadoma, że mój mąż (nawet z rozdzielnością majątkową) wykonuje dziwne ruchy biznesowe, typu przepisywanie wszystkiego na braci. Przecież ja bym chyba z nerwów zeszła, że tuż pod moim okiem rozgrywają się jakieś wałki finansowe.
                                          • primula.alpicola Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:57
                                            Ja podobnie.
                                            To było w oderwaniu od sytuacji autorki, tak ogólnie.
                                        • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 15:03
                                          Tak, ale jak czytasz o turbo bogatym mężu, to przez myśl ci nie przechodzi, że autorce chodzi jednak o coś innego. I tak, spokojny byt to luksus, tylko tu było przedstawione to inaczej.
                                          Nic ponad to.
                          • agonyaunt Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:11
                            >Dlatego dziwi mnie sytuacja, gdy po 20 latach nie ma sie nic.

                            Nie nic, tylko oszczędności. Nie czytałam jeszcze reszty wątku, nie wiem czy podane konkrety, ale to może być nawet kilkaset tysięcy na wkład własny. Tak że ten.
                          • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:20
                            Prawnie? Mają to, co kupiły za własne pieniądze. Czego ty nie rozumiesz?
                            Jeśli nawet osobiście wybierały perskie dywany i szezlongi, a zapłaciły z konta męża, to prawnie są to rzeczy męża. Jeśli mąż kupił mieszkanie, to mimo, że wybierały lokalizację, płytki w łazience i piętro, to jest to jego mieszkanie.
                            ???
                            • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:26
                              Nie rozumiem, że nie kupowała nic za swoje pieniądze, skoro twierdzi, że nie ma tam nic. smile

                              Nie rozumiem, że bogaty mąż nie daje żonie zabezpieczenia.

                              Nie musisz mi tłumaczyć kwestii prawnych, serio. smile Piszę o ludzkim punkcie myślenia, a nie o prawnym.

                              Ale to po prostu nie ten poziom "zabezpieczania".
                              • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:47
                                No z ludzkiego punktu widzenia chyba tym bardziej nie powinnaś się dziwić że takie rzeczy się zdarzają. Sama pisałaś że były mąż Cię okradł. Ale tego że mąż może żony nie zabezpieczyć nie możesz zrozumieć?
                                • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 15:05
                                  Żaden mąż, ale nigdy nie oddał mi mojej biżuterii i innych bardzo wartościowych zbytków (nie on mi je kupował, żeby nie było).

                                  Nie, nie mogę zrozumieć, że mąż nie zabezpiecza żony, jeśli go stać. Tu najwidoczniej nie było stać.
                                  • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 15:43
                                    No można uznać że taki co nie zabezpiecza to też żaden mąż, ale jednak nic poza zakresem ludzkiego wyobrażenia chyba jednak w tym nie ma. Jeden okradnie, drugi nie zabezpieczy, trzeci będzie chciał ale żona będzie niezależna itd., ale żadna z tych sytuacji ani nie jest rzadka ani niespotykana.
                                    Swoją drogą ciekawe gdyby był wątek w drugą stronę- lepiej zarabiająca żona i kwestia jak zabezpieczyć męża na wypadek rozwodu big_grin To bym chciała poczytać.
                                    • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 20:18
                                      Czy ja wiem, czy buchniecie biżuterii matce swojego dziecka, to taka często spotykana sytuacja? 😂
                                      • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 10:54
                                        Biżuterii może nie, ale sam fakt kradzieży?
                                        Sama osobiście znam dwie kobiety, których mężowie zajumali z domu rozmaite rzeczy, nie tylko wspólne - jeden hazardzista, drugi z zadłużoną firmą.
                                        Podejrzewam że większość z nas zna takie historie.
                                        • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 13:28
                                          Ale to nie jest taka historia, mnie orżnął "dla zasady", bo odeszłam od niego. Orżnął z majątku, do którego nawet 1 zł nie dołożył. Nawet moich ubrań i kolekcji butów nie odzyskałam. wink A do swojego domu weszłam trzymając jedną walizkę i nosidło z noworodkiem, w środku nocy. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że tak to się skończy, ale nie żałuję.
                                          Zebrałam na niego różne haczki i haczyki i dzisiaj dzięki temu jestem wraz z moim dzieckiem WOLNA. smile

                                          Więc tak - jak dla mnie, taka historia jest rzadka i w sumie nie spotykam się z okradaniem kobiet (na szczęście).
                                  • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:06
                                    Nie, tu najwyraźniej nie było takiego zamiaru ani ochoty. Naprawdę tego nie widzisz? Żyjesz w świecie bajkowych mężów?
                              • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:01
                                No tak mi się wydaje, skoro teraz nawet twierdzi, że o utrzymanie nie musi się martwić, bo mąż jej da, jak dawał zawsze.
                                Widocznie on wszystko kupował, a ona swoich nie wydawała. To już autorka musiałaby wyjaśnić.
                              • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:05
                                Ale nie mieści ci się w głowie, że nie każdy kasiasty mąż jest jednocześnie szczodry i pała chęcią zabezpieczania żon, może kilku z rzędu?
                                Niektóre żony też nie stawiają warunku - biorę cię, ale muszę dostać dwa mieszkania. Pasuje im bezproblemowe, lekkie życie bez płacenia rachunków tu i teraz. Nie spotkałaś się, wierzę, ale to tylko znaczy, że dość mało w życiu widziałaś i nie piszę tego złośliwie.
                                • bigimax4 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:50
                                  Niektóre żony też nie stawiają warunku - biorę cię, ale muszę dostać dwa mieszkania. P

                                  z zysku na wynajmie dwoch mieszkan ma studentke, co pol roku inna
                                  po co mu stara baba z wymaganiami z kosmosu
                                • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 20:02
                                  Tak, mało w życiu widziałam albo obracam się w świecie bajkowych mężów - i w takim wolę pozostać, dziękuję. smile
                            • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:27
                              Ja myślę, że problemem jest ignorantia iuris nocet, panie decydując się na rozdzielność majątkową nie do końca są świadome, że ten mechanizm nie tylko zabezpiecza dobrostan rodziny, ale także może sprawić, że pani zakończy wieloletnie małżeństwo tak, jak autorka wątku. Z niczym.
                              • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:31
                                Dlatego furtką jest rozdzielność z wyrównaniem.
                                • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:36
                                  Thank you, ile znasz małżeństw w Polsce, które omawiają kwestie prawno finansowe przed podjęciem decyzji o modelu i stylu życia rodziny?
                                  • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:46
                                    To zależy od stanu majątkowego i wieku pobierających się. Gdy pobierają się studenci, którzy nic nie mają, to nie dyskutują. smile Podobnie jak większość par na tzw. dorobku.

                                    Ale ci, którzy mają jakiś majątek, to raczej dyskutują, pewnie jakiś promil podpisuje stosowne umowy - my długo z mężem dyskutowaliśmy jak ułożyć naszą trudną sytuację (wtedy moje dziecko nie było jeszcze usynowione przez męża, bo i nie mogło być) - i to mąż nalegał, abym była zabezpieczona w jak największym wymiarze. Oraz w jak największym chroniona. Zresztą ja tez wyznaję zasadę, że lepiej się dogadać co do warunków rozstania wtedy, gdy jest zgoda - więc w przypadku rozwodu nie ma już się o coś kłócić i atmosfera jest czystsza.

                                    Ale statystycznie to nie wiem jak to wygląda. Musiałabym podpytać znajomych zajmujących się takimi sprawami. Nasza na pewno bawiła mecenasów. smile
                                    • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:49
                                      Niski stan świadomości prawnej widać też w przypadku dziedziczenia - kiedyś dyskutowałam na ten temat z danielą. Ale jest już lepiej.
                                    • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:54
                                      Najczęściej jest tak, że te żony żyjące pod kloszem, takie jak autorka wątku budzą się po latach małżeństwa z ręką w nocniku, bo panu się zmarło, albo zaczął wić gniazdo gdzie indziej.
                              • zielonyjeziorak Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:37
                                Zabezpiecza, jak ktoś umie go używać. Bo wyobraźmy sobie, że pan teraz ginie w wypadku - o iler rozumiem, żona i córka zostają z niczym, czy raczej z tym, czym będą łaskawi się podzielić bracia męża.
                                • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:47
                                  W tym przypadku zostaje w niczym, bo pan nie ma nic na siebie, ale gdyby miał, to żona by normalnie dziedziczyła po mężu.
                              • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:11
                                magdallenac napisała:

                                > Ja myślę, że problemem jest ignorantia iuris nocet, panie decydując się
                                > na rozdzielność majątkową nie do końca są świadome, że ten mechanizm nie tylko
                                > zabezpiecza dobrostan rodziny, ale także może sprawić, że pani zakończy wielole
                                > tnie małżeństwo tak, jak autorka wątku. Z niczym.

                                Teoretycznie nie każda żona podpisująca rozdzielność majątkową się rozwodzi w przyszłości.Natomiast po śmierci męża rozdzielność małżeńska już nie działa i żona po zmarłym mężu dziedziczy na normalnych zasadach.Tak wcale nie musi być tak ,że żona zostaje z niczym.

                                • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:23
                                  Teoretycznie to będziemy żyli długo i szczęśliwie i w ogóle jak w bajce, a jak sama doświadczyłaś na własnej skórze życie potrafi pisać zupełnie nieprzewidziane scenariusze. Kobieta, która decyduje się na taki styl życia jak Twój, powinna się zabezpieczyć na wszelkie możliwe ewentualności- od rozwodu, przez klęski żywiołowe, choroby, aż po śmierć.
                              • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:15
                                Nie, to nie jest tak, że przy rozdzielności nie dziedziczy się po śmierci męża. Dziedziczy się normalnie - bo jest się żoną.
                                Oczywiście, jeśli jest co dziedziczyć.
                                • mid.week Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:20
                                  m_incubo napisała:

                                  > Nie, to nie jest tak, że przy rozdzielności nie dziedziczy się po śmierci męża.
                                  > Dziedziczy się normalnie - bo jest się żoną.
                                  > Oczywiście, jeśli jest co dziedziczyć.
                                  >
                                  >


                                  To może zamiast planować jej odejście zaplanujemy jego zejście?
                                  • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:24
                                    O! Znowu mówisz w moim języku.😄
                                    • mid.week Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:29
                                      Powinien zaginąć, nie ma ciała =nie ma dowodu
                                      • mid.week Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:33
                                        A jakby miało być jednak z ciałem to trzeba zacząć zbierać cudze włosy z toalet w galeriach handlowych, z koszy na śmieci osmarkane husteczki, jakieś obcięte paznokcie, im więcej tym lepiej. Prześcieradło że sperma z jakiegoś burdelu. Krew ludzka i zwierzeca, mocz, kal, rzygowiny. Paragony z całej Polski i zza granicy. I to wszystko się wysypuje przy zwłokach, żeby śledczy nie znaleźli w tej stercie śladu mordercy. Wiem bo Mroza czytałam 😎
                                        • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:36
                                          Ja biorę na siebie materiały dowodowe z mojej strony oceanu- mam dojścia do DNA z Minnesoty, Luizjany, Californii, Illinois i Nowego Jorku.
                                          • mid.week Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 20:04
                                            Mogę ogarnąc sierść i materiał fizjologiczny róznych gatunków zwierząt, w tym afrykańskich
                                          • kura17 Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 10:57
                                            > Ja biorę na siebie materiały dowodowe z mojej strony oceanu- mam dojścia do DNA
                                            > z Minnesoty, Luizjany, Californii, Illinois i Nowego Jorku.

                                            ja sie przejade do CERNu i poswiece dla ematki - zamieszkam na tydzien w hoteliku na jego terenie i bede tam zbierac material generyczny oraz w najrozniejszych stolowkach - beda potem szukac wsrod nobistow ...
                                      • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:34
                                        Zaginąć razem z braćmi.
                                        • mid.week Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 20:08
                                          magdallenac napisała:

                                          > Zaginąć razem z braćmi.


                                          wiemy czym sie zajmują? Wypadek w pracy wiązałby sie z dodatkowym odszkodowaniem
                                      • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 11:02
                                        Nieee, przecież gdy nie ma ciała - nie ma dziedziczenia. Ciało być musi, oczywiście bez ducha.
                                  • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 11:00
                                    No ale czy to się opłaca, skoro on właśnie nic nie ma? wink
                                    Wszystko na firmę, a firma na braci.
                                    • mid.week Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 12:47
                                      m_incubo napisała:

                                      > No ale czy to się opłaca, skoro on właśnie nic nie ma? wink
                                      > Wszystko na firmę, a firma na braci.
                                      >


                                      Musi zginąć w trakcie świadczenia stosunku pracy, w takich okolicznościach żeby właścicieli - braci zrujnowac i przejąć firmę. To musi być duże zaniedbanie bhp, ppoż plus oddelegowanie do czynności niezgodnych z aktualnymi badaniami med. pracy.
                    • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 13:25
                      m_incubo napisała:


                      > Tu autorkę też mąż utrzymuje, rozdzielność nic nie ma do rzeczy.

                      Rozdzielność ma tyle do rzeczy, że w wypadku takim jak opisany, pani nie zostanie goła i wesoła, po latach tkwienia w małżeństwie. W Stanach istnieją setki mechanizmów zabezpieczających takie kobiety na dziesiątą stronę, w Polsce jest ich niewiele, albo w ogóle, więc jeśli małżonek jest bucem, to na 100% nie będzie w trakcie małżeństwa z rozdzielnością inwestował w majątek odrębny żony kupując do niego kruszce, bitcoiny i nieruchomości, aby pani czuła się zabezpieczona w razie gdyby shit happened.
                      • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:23
                        Gdyby chciał, to w Polsce miałby milion możliwości, by kupić pani kruszce, bitcoiny, mieszkania i działki.
                        On jej kupił Kitchen Aida, ale raczej nie z braku innych możliwości.
                        • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 14:28
                          No pisałam wyżej, że to taki biznesmen szemrany Zenek, z saszetką pełną gotówki, która dziś jest, a jutro jej nie ma big_grin
      • magazynka Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:36
        Też uciekłabym do pustego mieszkania i wolała spać na materacu na podłodze niż męczyć się jeszcze 2-3 lata.
        Twój wybór, ale od razu poczułabyś się lepiej. Znam to z autopsji.
    • suki-z-godzin Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:45
      Wyposażasz kuchnię, łazienkę, kupujesz materac i jedziesz.
      Szkoda życia. Z kartonami się dużo lepiej mieszka, niż z mężem idiotą.
      • pepsi.only Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:53
        Po co kartony, chyba, zeby tylko przewieźć rzeczy.
        Wystarczy wejść na śmieciarkę i meble też znajdą się.
    • liliawodna222 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:46
      Ja bym się wyprowadziła do nieurządzonego mieszkania. Brak mebli jest najmniejszym problemem.
      • chicarica Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:55
        Ematka i kontakt z rzeczywistością. Serio nie wiesz co oznacza standard developerski? Nie brak mebli jest problemem, tylko fakt że zamiast toalety i umywalki jest po rurce wystającej ze ściany. Ściany otynkowanej i to by było na tyle.
        • liliawodna222 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:56
          chicarica napisała:

          > Ematka i kontakt z rzeczywistością. Serio nie wiesz co oznacza standard develop
          > erski? Nie brak mebli jest problemem, tylko fakt że zamiast toalety i umywalki
          > jest po rurce wystającej ze ściany. Ściany otynkowanej i to by było na tyle.
          >

          Tak wiem. JA mówię o meblach, a nie o braku wanny czy toalety.
        • kk345 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:07
          Przecież napisała wyrażnie, ze "nieurządzonego" a nie "bez wucetu i umywalki"
          • arwena_11 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:54
            No przecież napisała "w stanie deweloperskim". Czyli właśnie bez wucetu, umywalki itd.
          • chicarica Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:55
            Która część z "Mieszkanie śliczne ,w stanie deweloperskim , więc jeszcze czeka mnie inwestycja w urządzenie go." jest niezrozumiała?
            Urządzenie mieszkania od stanu deweloperskiego do choćby minimalnie zamieszkałego (bez mebli) to około 1500 za metr kwadratowy przy wykorzystaniu tańszych materiałów.
            • kk345 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:02
              Szkoda, ze podpinasz się i dyskutujesz pod innym postem, w którym jest napisane: "Ja bym się wyprowadziła do nieurządzonego mieszkania. Brak mebli jest najmniejszym problemem". Ja wiem, ze drzewko jest trudne do ogarnięcia, ale poćwicz.
              • chicarica Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:36
                Doskonale wiem pod czym się podpinam i wyjaśniam, że w tym przypadku "nieurządzone" nie oznacza braku sofy i telewizora, tylko raczej brak wc i umywalki.
                To raczej ty masz problemy z kojarzeniem, drzewkiem i w ogóle złożeniem do kupy faktów.
                • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:38
                  Powino byc "niewykończone". Urządzanie się to właśnie sofy i umywalki.
                • leosia-wspaniala Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:03
                  >"nieurządzone" nie oznacza braku sofy i telewizora, tylko raczej brak wc i umywalki.

                  Brak wc i umywalki to mieszkanie niewykończone. Doczepiłaś się do postu, który nic nie mówi o wprowadzce do stanu deweloperskiego i bronisz głupiego wpisu z uporem godnym lepszej sprawy.
        • leosia-wspaniala Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:01
          >Ematka i kontakt z rzeczywistością. Serio nie wiesz co oznacza standard developerski?

          Ematka i czytanie ze zrozumieniem. Ona pisze, że wprowadziłaby się do nieurządzonego, nie do stanu deweloperskiego. Mieszkanie z podłogami, łazienką i kuchnią, ale bez mebli to wciąż nieurządzone mieszkanie. Przez te 2-3 lata to autorka raczej nie zamierza kibla i prysznica montować, tylko urządzać na full. Ja też bym wolała spać na materacu i ewentualnie jakieś graty na początek pozbierać od ludzi, masa ludzi oddaje całkiem dobre meble albo sprzedaje za grosze.
          • ichi51e Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:04
            pisze o stanie deweloperskim - ale ja osobiscie wolałbym oszczędzić na jedzeniu pożyczyć etc i jednak szybko zrobić te łazienki i się wynosić. Kuchnie bym olała (płyta grzewcza indukcyjna przenośna w ikei 179 zeta) byle z dała od furiata.
    • trampki_w_kwiatki Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:49
      Chyba nie kupujesz tego mieszkania do majątku wspólnego, co? Macie rozdzielność?

      Ja ci powiem tak, im szybciej spakujesz walizki i wyjdziesz z tego domu, tym lepiej dla ciebie. Dlaczego zakładasz aż trzy lata na urządzanie się?
      • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:11
        Trzy lata bo najpewniej przez pierwszy rok , będę tylko spłacać raty kredytu i byc może nieco kredytu.Ratę mam w granicach 3.000.Sytuacja ekonomiczna jak na razie zachwycająca nie jest.Na zakup tego mieszkania wzięłam kredyt na połowę jego wartości.Drugą część to były moje oszczędności i wpływy z działalności oraz rodzice mi tez co nieco dołożyli.Generalnie po sfinalizowaniu tej transakcji jestem spłukana.Będę miała na ratę kredytu,płacenie czynszu za to mieszkanie i jakieś pieniądze muszę mieć jeszcze w firmie do obrotu.Na życie da mi mąż.Więc nieco wygodniej mi będzie i córce jak jeszcze pożyjemy na jego koszt.Wiem ,że paskudnie to brzmi ale taka jest prawda.Przynajmniej o jedzenie,opłaty ,paliwo nie muszę się martwić teraz ...A to wbrew pozorom dużo.Po roku czasu , jak się nieco odbiję , postaram się zainwestować w samo mieszkanie.
        • ewbal Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:52
          Mieszkanie za ok. 900 tys, patrząc na wklad własny i raty. To może mniejsze mieszkanie na początek. 2-3 lata w chorym związku to koszmar.
          • arwena_11 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:56
            Pytanie gdzie to mieszkanie. W Warszawie - to może być 50-60 metrów.
            • panna.nasturcja Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:07
              No wiec można kupić 30 metrów w Ursusie zamiast zadłużyć się do granic wydolności. O tym właśnie pisze.
              • ukulelerege Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 20:12
                Albo lepiej, bo segment 120m2 tuż pod miastem...z ogródkiem nawet.
        • memphis90 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:54
          A drugi maly kredyt na wykończenie + wynajęcie tego mieszkania np na rok, żeby spłacić kredyt na wykończenie...?
          • kamin Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:11
            A to jest dobry pomysł.
            • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:46
              Tak pod warunkiem ze jej tego mieszkania wynajmujący nie zniszczą.
        • koronka2012 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 13:04
          Bez urazy ale to trochę szaleństwo, bardziej że nadal stopy procentowe są niskie a będą rosły - a z nimi rata. Skoro to była rzekomo cena okazyjna to ja bym sprzedała z zyskiem i kupiła coś na co mnie stać. Najbliższe 20 lat będą trudne patrząc na sytuację gospodarczą.
        • palacinka2020 Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 07:22
          Masz 3tys zl raty I mieszkanie 50% lv? Jezusku, kupujesz 50m na Mokotowie zamiast wziac kawalerke na Ursusie za gotowke?
          • ichi51e Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 07:32
            no właśnie ja chciałam zauważyć ze watkodajki zwyczajnie na to mieszkanie NIE STAĆ.
            • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 28.01.22, 11:03
              Męża stać wink
    • chebellacosa92 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:49
      A ja bym w ogóle na razie nie kupowała mieszkania, tylko wynajęła cokolwiek. Odejść jak najszybciej.
      • lumeria Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:22
        Glupia rada. Lepiej sie przygotowac i isc do swojego.
    • pepsi.only Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:52
      Jeśli są tynki, podłoga, kontakty w ścianach, kran i kibelek,
      to poszłabym od razu od męża idioty.
    • majenkir Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:53
      Nie bardzo rozumiem, po 20 latach małżeństwa chcesz wyjść tak jak stoisz?
      • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:56
        Pewnie mają rozdzielność😒
      • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:31
        majenkir napisała:

        > Nie bardzo rozumiem, po 20 latach małżeństwa chcesz wyjść tak jak stoisz?
        >

        No cóż po pierwsze mamy rozdzielność majątkową , więc to tylko od dobrego serca mojego męża będzie zależało czy coś mi da za tzw.wysługę lat.
        Generalnie niczego się nie spodziewam, bo on wyjdzie z założenia , ze to ja chcę odejść.On nic złego nie zrobił , a skoro to ja zdecydowałam się na rozstanie to proszę bardzo tam są drzwi i mogę je zamknąć z drugiej strony.On rozwodu nie chce.
        • laluna82 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:36
          Zapisz się do psychoterapeuty, wynajmij adwokata i nie rób nic pochopnie.
          W sądzie jego zdanie że nie chce rozwodu jest niewiele warte, to sędzina zdecyduje czy są podstawy do rozwodu. Równiez co do podziału majątku.
        • majenkir Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:46
          Pierwsze co bym zrobiła, to znalazła DOBREGO adwokata, nie wierzę, że nic Ci się nie należy. Walcz o swoje!
        • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:31
          Czy ty zmieniłaś nicka? Zwłaszcza zabieranie starego kota, jeśli jeszcze będzie żył, pasuje do kogoś innego.
          • chatgris01 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:37
            m_incubo napisała:

            > Czy ty zmieniłaś nicka? Zwłaszcza zabieranie starego kota, jeśli jeszcze będzie
            > żył, pasuje do kogoś innego.
            >

            Ale tamta juz sie rzekomo wyprowadzila i jest w trakcie rozwodu... (choc i przy tej wlacza mi sie troll alert).
            • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 09:03
              Oba wątki podobnie naciągane i z problemami w dziwnych miejscach, że tak powiem. Daleko od percepcji normalnego człowieka.
              Tam odwiedzanie kota, wyrzucanie zawartości szuflady bo zobaczyła ją dziewczyna syna itd., tutaj mieszkanie wspólnie pomimo posiadania swojego, bo urządzić trzeba i wyprowadzanie się ze sprzętem do gotowania big_grin
              Albo naśladowca, albo płodny rozruchowiec forumowy. big_grin
            • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:11
              Niby tak, ale w którymś wątku sadzi się, że niby dlaczego ma nie mieszkać i nie spędzać świąt w swoim domu. Tu autorka też zdaje się bardzo przywiązana do ładnego wystroju wnętrza.
    • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:55
      Zrób łazienkę, podłogi i sprowadzaj się na gołe dechy! Od razu odetchniesz i staniesz na nogi. Nie wyobrażam sobie w takiej sytuacji mieszkania kolejnych 2 lat z despotą. Mieszkanie sobie powoli urządzisz mieszkając.
      • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:57
        No właśnie, chyba przez te 20 lat coś ci się w małżeństwie uzbierało i podzial majątku będzie.
        • araceli Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:00
          milupaa napisała:
          > No właśnie, chyba przez te 20 lat coś ci się w małżeństwie uzbierało i podzial
          > majątku będzie.


          Przy rozdzielności majątkowej nie ma wspólnego majątku więc nie ma i podziału. No chyba, że przysłowiowe kieliszki.
          • ichi51e Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:52
            pol kitchen aida
            • memphis90 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:55
              Najważniejsze, żeby wziąć garnek do ziemniaków.
              • ichi51e Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:58
                i pieroznice
                • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:08
                  ichi51e napisała:

                  > i pieroznice
                  >
                  Ojej jak tu się rozwieść?Nie mam pierożnicy.....Nie będę mogła zatem jej zabrać.Może kupić tak tylko do rozwodu , żeby móc w odpowiednim momencie zabrać.
                  • memphis90 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:13
                    No skoro jeszcze tego nie zrobiłaś, to szybciutko, szybciutko !
                    • ponis1990 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:08
                      Czego to się człowiek na ematce nie dowiesmile też nie mam pierożnicy, rozwodu w planach tym bardziej, ale mi nie grozi, bo nie mam pierożnicy. Cieszę sie niezmiernie ;p Autorko, też bym wolała zrobić w tym mieszkaniu niezbędne minimum typu łazienka i spac na materacu na ziemi, na swoim w spokojnej atmosferze.
    • mid.week Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:56
      Spokój psychiczny uber alles, wolałabym mieszkać na kartonach sama niż w luksusach z tyranem
      • sueellen Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:25
        Mieszkała 20 lat, kolejne 2 nie zrobią różnicy.
        • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:40
          A potem się okaże ze za 2 lata nie bo się nie zdąży "urządzić", i kolejne 2 też nie bo coś, i tak dalej 🙂
        • 35wcieniu Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 09:27
          Każdy dzień robi różnicę. Jak się człowiek męczy od lat to powinien się starać uwolnić jak najszybciej a nie planować kolejne 2 lata w takim syfie.
          • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:05
            Dokładnie.
          • sueellen Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 15:13
            To juz autorka sama musi ocenic na ile czuje sie zmeczona gdyz jest to sprawa mocno subiektywna.
    • szare_kolory Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 20:59
      Wyposażanie potrwa dłużej lub krócej, najważniejsze mieć łazienkę i kuchnię. Czyli: kibelek, wannę, umywalkę, kuchenkę, lodówkę. No i łóżko jakieś.
      Resztą dasz radę ogarnąć mieszkając już tam. Czyli z 2-3 lat robi się rok jeśli trafisz na ogarnięte ekipy.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:06
      Normalnie, daj sobie rok, na ogarnięcie łazienki i kuchni bo to najdroższe.
      Będziesz miała głowę zajętą remontem więc mąż zejdzie na 15 plan.
      Jak zaczną się awantury, że jesteś nie na jego pstryk to tylko utwierdzi cię w slusznym postępowaniu.
      Dlaczego mówicie, że na się wyprowadzać na gole sciany, to dobija, szczególnie jak teraz się pięknie mieszka.
      • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:46
        Pięknie mieszka? Chyba sa jakieś priorytety, ja "pięknie" w takiej sytuacji miała bym gdzieś. Na swoim może się spokojnie pięknie przez ten rok czy dwa urządzać. A nie fundować sobie awantury aby się w czymś utwierdzić, pewnie ta decyzja jej nie przyszła do glowy między śniadaniem a obiadem tylko dojrzewała latami.
      • memphis90 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:59
        >Dlaczego mówicie, że na się wyprowadzać na gole >sciany, to dobija
        My się wprowadziliśmy na 3 m-ce do rodziców, do czasu oddania domu. Trwało to 1.5 roku... Wynosilismy się mając wstawioną wannę i sedes, kompletnie bez kuchni, na goły beton. Ależ piękny był ten beton! Grillowanie zamiast obiadu! Spanie na polowce i materacu! Wszystko pachniało wolnością...

        Wdzięczna jestem rodzicom, że nas przechowali i w ogóle, ale było to trudne doświadczenie i wolalabym go nigdy nie powtarzać...
        • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:08
          Otóż to.
      • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:13
        kryzys_wieku_sredniego napisał(a):


        > Dlaczego mówicie, że na się wyprowadzać na gole sciany, to dobija, szczególnie
        > jak teraz się pięknie mieszka.

        No dokładnie.Mam bardzo piękny dom , cóż ciężko byłoby mi tak na gołe ściany się wyprowadzić.Poczekam jeszcze ,pieniędzy trochę odłożę i powoli zacznę to ogarniać.Zanim zamieszkaliśmy w obecnym pięknym domu to wcześniej całe moje życie było na prowizorkach.Poczekam , pocierpię ,zacisnę zęby ,ale zrobię mieszkanie porządnie.Może uda mi się szybciej.Na rodziców zawsze mogę liczyć jeszcze , choć wolałabym nie nadużywać.
        • marianna211272 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:20
          bo szkoda zdrowia ale kazdy robi jak uwaza .Dla mnie pierwsza noc po tylko 3 miesiacach byla wyzwoleniem 3 lata chyba bym oszalala chyba ze toczycie zycie jakos wyjatkowo odseparowane np ty swoja sypialnie maz swoja rozne godziny posilkow i sie prawie nie widzicie to ok mozne pewnie wytrzymac.
          • lumeria Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:19
            Nie szkoda by zbudować sobie solidne fundamenty do całego przyszłego życia. Co to 2-3 lata w porównaniu z następnymi 2-3 dekadami?



            • lumeria Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:24
              Raczej 3-4 dekady zycia na swoim jesli teraz ma 45 lat.
      • latarnia_umarlych Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 11:44

        > Dlaczego mówicie, że na się wyprowadzać na gole sciany, to dobija, szczególnie
        > jak teraz się pięknie mieszka.


        Dla jednych priorytetem jest zdrowie psychiczne, a dla innych piękne mieszkanie.
    • iwles Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:09

      A pomyślałaś co będzie jak on w międzyczasie się dowie? Dopiero wtedy urządzi ci piekło.
      Ja tam bym jak najszybciej się wyprowadziła.
      • kamin Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:16
        To jak się dowie, to wtedy się wyprowadzi.
      • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:19
        iwles napisała:

        >
        > A pomyślałaś co będzie jak on w międzyczasie się dowie? Dopiero wtedy urządzi
        > ci piekło.
        > Ja tam bym jak najszybciej się wyprowadziła.

        Mąż oczywiście wie , że kupuję mieszkanie .Ale wie ,że kupuję je jako inwestycję.Przy obecnych czasach pieniądz na koncie traci na wartości. Zatem on wie , że ja kupuję to mieszkanie aby później je wynajmować i mieć dodatkowe pieniądze z wynajmu.
        • mid.week Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:44
          A rozmowa w stylu - Tadeusz, żremy się, tobie źle że mną, mnie z tobą. Jak mi pomożesz wykończyć to mieszkanie to szybciej zniknę - nie wchodzi w grę?
          • extereso Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:48
            Tadeusz pewno uważa że od niego się nie odchodzi. Jeśli tak to musi tego pożałować. Chociaż moim zdaniem prędzej pożałuje każdego dnia z nim.
            • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:16
              extereso napisała:

              > Tadeusz pewno uważa że od niego się nie odchodzi. Jeśli tak to musi tego pożało
              > wać. Chociaż moim zdaniem prędzej pożałuje każdego dnia z nim.

              Dokładnie mój Tadeusz tak właśnie uważa.Cóż zacisnę zęby i tyłek i żyjąc na bieżąco na koszt Tadeusza, moją pracą będę spłacać kredyt i powoli urządzać mieszkanie.Wbrew pozorom brak zmartwienia o bieżące wydatki ,bardzo pomoże mi finansowo z nowym mieszkaniem.Zawsze trochę do przodu będę.
              • extereso Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:26
                Ja wolałabym iść do rodziców. Ale to kwestia tego, co dla kogo ważne, każdy ma inaczej ułożone.
                • moze_sprobowac_inaczej Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:33
                  extereso napisała:

                  > Ja wolałabym iść do rodziców. Ale to kwestia tego, co dla kogo ważne, każdy ma
                  > inaczej ułożone.
                  A w życiu. Głupia rada.
                  • extereso Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:43
                    Głupia, to ja wiem. Po prostu wolałabym wprowadzić się i już. Nie dla mnie strategie i teatr. Chyba, że jak piszę, nie ma teatru, każdy żyje sobie to jeszcze.
          • netlii Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 09:00
            mid.week napisała:

            > A rozmowa w stylu - Tadeusz, żremy się, tobie źle że mną, mnie z tobą. Jak mi p
            > omożesz wykończyć to mieszkanie to szybciej zniknę - nie wchodzi w grę?

            Zła strategia. Bazuje się na założeniach scenariusza, który samej się wykreowało. Czyli na urządzenie aby się od niego uwolniła nie da, ale może sfinansuje drobne rzeczy aby mieszkanie przynosiło dochód pasywny.
            Na zasadzie: Taduesz już mam właściwie lokatorów na wynajem, ale brakuje na sedes i wannę - weź daj. No nie bądź kutwa, wstyd będzie przed ludźmi, że lokatorzy do wiadra muszą się załatwiać, daj na ten sedes.
            Chyba, że Tadeusz skrupulatnie odliczy sedes i wannę od przyszłych kieszonkowych dla rodziny i to oznaczać będzie, że po prostu będą mniej jeść w kolejnym miesiącu...
        • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:51
          I ten turbo bogaty maz nie zaoferował, ze kupi Ci mieszkanie, skoro chcesz miec dodatkowy dochód?
          • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:05
            thank_you napisała:

            > I ten turbo bogaty maz nie zaoferował, ze kupi Ci mieszkanie, skoro chcesz miec
            > dodatkowy dochód?
            Niestety nie.Nie będzie inwestował w coś co nigdy nie będzie jego , tylko po to aby żona miała dodatkowo parę złotych.Jak żona chce to musi sobie sama coś takiego organizować.On daje mi tylko określoną sumę na prowadzenie domu.Na resztę muszę sobie zarobić.No więc zarabiam .Staram się jak mogę.Dlatego mam własną działalność.
            • hrabina_niczyja Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:12
              Ja to bym uja do sądu podała o zabezpieczenie potrzeb rodziny. Dużo daje? Bo jak ledwo starcza na rachunki i żarcie to bym się nie zastanawiała. I córka niech od niego ciągnie wuja jednego.
            • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:13
              Ok, rozumiem. Czyli burak, a nie mąż. Przelicz jeszcze raz czy aby na pewno stać Cię na kredyt tej wielkości, zrób sobie symulacje w excelu - stopy procentowe/kryzys finansowy/utrata zleceń i zastanów się, co zrobisz w każdej z tych sytuacji.

              Namawiaj też męża na kupno mieszkania dla córki.

              Będę trzymała za Ciebie kciuki! Jeśli dobrze wszystko przemyślisz i przeliczysz, to na pewno Ci się uda, tez mam za sobą podobne decyzje.
              • hrabina_niczyja Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:20
                Mieszkanie dla córki byłoby zajebista opcja, ale on na córkę nie zapisze. Nie ma opcji przy takim podejściu. Będzie na niego albo na braci. Swoją drogą co to za firma, że nawet prywatne chałupy i łóżka do majątku firmowego wrzucają.
                • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 01:26
                  Myślę, że autorka niewiele wie o interesach męża i o tym, w de facto czyim domu mieszka.

                  Powinna wyciągnąć teraz jak najwięcej kasy pod pozorem różnych wydatków. Tyle.
                  • riki_i Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 01:34
                    Sugerujesz "anal za złotą kolię"? big_grin

                    Ps. Przepraszam autorkę wątku za żarcik na kanwie mocno niewesołej dla niej sytuacji.
                    • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 01:47
                      Sugeruję, że powinna go skubać tak jak desant ukraiński skubie moich kolegów, a na Ukrainie kupuje tanio złoto i kamienie. big_grin
                      • riki_i Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:46
                        O, to widzę ,że nie tylko koledzy Rikiego mają do czynienia z desantem ukraińskim. Pokątne kupno złota i kamieni wskazuje na zamiar ewakuacji, u mnie to jest raczej wyciąganie kasy na luksusy a la Janukowycz w Polsce, w efekcie świetnie zarabiający kolega ma parę milionów długów. Oraz w pakiecie o wiele za duży dom , na o wiele za dużej działce, ze zbędnymi gadżetami typu generator prądu w ogrodzie wielkości domku czy systemem okamerowania jak w Forcie Knox.
                        • thank_you Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 09:00
                          Nie nie, to żaden zamiar ewakuacji - najwieksza specjalistka w fachu po prostu zabezpiecza w ten sposób swoja przyszłość, złoto, kamienie jako inwestycja i wciskanie kitu, ze to prezenty od tatusia. wink)) Naciąga na futra, operacje, auta, aktualnie na tapecie jest dom. Ale przy okazji jest bardzo dobra dla mojego kumpla, a jego na to stać i w sumie są szczęśliwi od lat. smile No i on wie o jej działalności inwestycyjnej. 😂 Inne nie maja aż takiej wydajności jak ta, przy czym prą do posiadania dziecka. smile)) Faceci są jednak zabawni.
                          • riki_i Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 09:52
                            Noooo, ta od mojego kumpla też jest bardzo dobra dla niego! Zero sytuacji bolącej głowy! 😉 Skolko ugodno i w każdej pozycji ! On jest z nią oczywiście niezwykle szczęśliwy, a zupelnie przy okazji funduje życie ponad stan- mimo że jest bogaty. Jednak wymaganiom typu Janukowycz jest bardzo trudno sprostać. Temat dzieci załatwiony- dwójka zmachana.

                            Aha, no i ta raczej nie wróci na Ukrainę, nie ma za bardzo do czego, poza tym po przyjęciu polskiego obywatelstwa jest tam wyłączona z dziedziczenia.
                        • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:13
                          Ten generator prądu może jeszcze okazać się błogosławieństwem wink
    • pingus Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:09
      Wygląda na to, że jesteś bardzo rozsądną kobietą. Zrób tak aby Tobie było najlepiej. 2-3 lata to bardzo długi czas, jeśli jest tak fatalnie to naprawdę szkoda życia. Może będziesz w stanie w tym czasie wynajmować kawalerkę? Może masz kogoś u kogo byś mogła zamieszkać za niewielką dopłatą? W każdym razie nie mów mu zbyt wcześnie, że organizujesz swoje odejście.
    • extereso Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:14
      Rozumiem, że córka albo godzi się zostać albo mieszka już oddzielnie?
      Może do rodziców się przenieś? Dwa lata to strasznie długo, żeby żyć z kimś do kogo się na taki stosunek.
      • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:22
        Córka w ostateczności pójdzie ze mną. Jednak w niedalekiej perspektywie jej chłopak z którym są od 4 lat ,chce wynająć niewielkie mieszkanko i ona chciała najpierw u niego pomieszkiwać na weekendy ,żeby tata się nie wściekał , a potem powoli małymi kroczkami zwiększać częstotliwość mieszkania u chłopaka a docelowo zamieszkać z nim.
        • extereso Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:45
          Może mąż kupi córce mieszkanie. Żeby nie robiła związkowo nic z wygody, tylko dlatego, że chce.
        • igge Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:02
          Tata studentki " wściekałby" się gdyby córka zamieszkała z chłopakiem?
          W sensie ojciec chce, by córka do końca studiów mieszkała z rodzicami?

          Moja matka gdy wyprowadzałam się w podobnym wieku też nalegała, żebym ze swoim ówcześnym chłopakiem tylko w weekendy " bawiła się" w dom.
          • asia_i_p Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:26
            Mieliśmy takiego w dalszej rodzinie, robił spektakularne awantury "Kochanie, ty masz się teraz uczyć, a nie o chłopakach myśleć" (kochanie było przy końcu studiów). Nie dało się przemówić do rozsądku, w końcu córka, przy wsparciu matki, tradycyjnie i dziewiętnastowiecznie uciekła z chłopakiem, zostawiając list, i wzięła z nim ślub za granicą.
    • laluna82 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:17
      A teraz gdzie mieszkacie razem? W sensie u kogo?
      Macie wspólny dom/mieszkanie? czy to jego?
      Serio nie uwazasz, że ci się połowa mebli nalezy ? Tv tez chyba więcej niż jeden? Wszystko jest jego?
      Jeśli nie, to nie zostawiaj tak tego pochopnie. Zanim zarobisz na porządne sofy, stół itd. może troche czasu minąć. Ewentualnie niech Twój pranik powalczy o spłatę tych ruchomości w połowie. Porób dokładne zdjęcia drogich sprzętów i mebli.
      • laluna82 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:20
        Jeszcze dodam - nie bądź taka posłuszna, niech się facet powścieka a Ty się nie przejmuj. Jak zobaczy że go olewasz, to albo zmięknie albo będzie ostrzejszyale wtedy wzywasz policję z łazienki i szybko mu pompka zmięknie.
      • igge Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:04
        Rozumiem, że rozdzielność majątkowa ale i tak mocno mi zgrzyta, że autorce nie należy się po tylu latach w zasadzie nic. To oburzające.
        • laluna82 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:51
          Na 100% miała wkład finansowy i niefinansowy przez te 20 lat.
          • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:07
            laluna82 napisała:

            > Na 100% miała wkład finansowy i niefinansowy przez te 20 lat.
            Możesz rozwinąć co przez to rozumiesz?
            • laluna82 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 01:48
              Małżeństwo to instytucja, w której 2 osoby pracują na rodzinę. Ty zawodowo pracowałaś zawsze, jak nie zawsze, to urodziłaś dziecko, pewnie więcej niż małzonek się nim opiekowałaś. Kto gotował ? kto dbał o dom ?
              To wszystko sąd bierze pod uwagę. Ale szczegóły musisz zaplanować z adwokatem.
              Moja znajoma rozwodząc się dostała 200 tys a dom był przedmałżeński męża. Sąd wziął pod uwagę jej wkład w rodzinę i finansowy (choć zarabiała mało ) i wychowanie dzieci, zajmowanie się domem itd.
              No spróbuj chociaż.
              • extereso Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:44
                Bdb rada
    • ramonda_alp Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:17
      k1234561 napisała:

      >Tak sobie liczę , że wyposażanie tego mieszkania zajmie mi ok.2-3 lata.

      Nie rób sobie tego.
      Urządź łazienkę w swoim mieszkaniu (bez szaleństw: ubikacja, umywalka, prysznic), lampy i kontakty w reszcie i wiej.
    • marianna211272 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:35
      ja wynajmowalam poczatkowo ,po 2 latach wzielam kredyt i od 3 lat mieszkam na swoim.Poczatkowo mialam lozko no I kuchnie ale i tak tam mieszkalam powoli sie urzadzilam.U mnie sytuacja byla inna bo sie dzielimy domem w sensie my sie zmieniamy a synowie mieszkaja w domu czyli my jestesmy na walizkach.Od decyzji miedzy nami do powiedzenia chlopcom minely 3 miesiace kiedy musielismy razem mieszkac i to byly najdluzsze miesiace mojego zycia jak juz poszlam do tego wynajmowanego to sie prawie poplakalam ze szczescia. Jak bym miala tak tkwic 3 lata to bym chyba wysiadla mimo ze stosunki z ex mezem sa ok ale no poprostu nie mialam juz sily tkwic z nim pod jednym dachem
      • marianna211272 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:39
        a kuchnie dostalam musialam tylko zaplacic za montaz i przewoz miala byc na rok mam ja juz trzy lata i sentyment
      • zielonyjeziorak Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:56
        U mnie to było bardzo podobnie, z tym że udało się ten okres skrócić do miesiąca. Wyprowadziłam się do wynajmowanej kawalerki, pierwsze pół roku po prostu cieszyłam się jak głupia, że już nie muszę z nim przebywać, zastanawiać się, czemu tym razem się nie odzywa. Do tej pory miewam koszmary, że jeszcze jesteśmy razem i budzę się z poczuciem takiej wszechogarniającej ulgi.
        W życiu bym nie wydała całych oszczędności na mieszkanie. wynajem, podróże, korzystanie z życia - lata lecą. Przez 3 lata to można się 3 razy przekręcić, na covid czy w wypadku. No ale widać różne są priorytety, mi w mieszkaniu ma na głowę nie kapać i łazienka działać, i tak spędzam w nim bardzo mało czasu.
        • figa_z_makiem99 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:19
          Dorosły człowiek chce mieć własny kąt, rozumiem autorkę.
          • marianna211272 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 13:30
            dorosly czlowiek chce tez miec szacunek do sapevo siebie
    • przy.kosci80 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:43
      Dziwaczne. Nie jestem fanką knucia, robienia rzeczy za plecami. Jeżeli mąż jest naprawdę koszmarny, to wyprowadzam się od razu do rodziców, czy na wynajem. Ale udawać przez 2 lata? Wydaje mi się to podłe.
      • sophia.87 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 21:58
        Pewnie dlatego, że udawała już tyle czasu, że te dwa lata nie robią różnicy...
      • jowita771 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:04
        Jasne, ofiara powinna grać fair z przemocowcem.
        • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:23
          jowita771 napisał:

          > Jasne, ofiara powinna grać fair z przemocowcem.
          >
          No dokładnie.Poza tym po 20 latach , wiem , że odejdę z walizką , zatem przemęczę się jeszcze te 2 lata. W tym czasie będę sobie dobrze żyła ,spokojnie na pewno nie, ale dobrze , nie martwiąc się o koszty życia codziennego i spłacała kredyt oraz urządzała lokum.I po dwóch latach myślę będę mogła powiedzieć spokojnie : żegnaj i wyprowadzę się do fajnego miejsca takiego tylko dla mnie.
          • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:40
            To trzeba miec odpowiedni stan umysłu. Ja bym tak nie potrafiła, 2 lata grac farsę. Wolała bym zacząć od zaraz od nowa. Chyba masz jakąś pracę i oszczędności? No chyba że nie. Będziesz i tak musiała niedługo żyć na własny rachunek.
          • morekac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 06:13
            Jak on taki trochę przemocowy, to możesz nie zdążyć się wyprowadzić...
          • hosta_73 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 06:14
            "No dokładnie.Poza tym po 20 latach , wiem , że odejdę z walizką"

            Nie, nie. Dlaczego tylko z walizka? Rozdzielność rozdzielnością ale na pewno miałaś wkład w utrzymanie domu i rodziny. Niematerialny też. Idź do prawnika, nie daj się zrobić w bambuko.
        • lumeria Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:25
          I strzelić sobie w stopę wydajać pieniądze na wynajem a nie wyposażenie własnego mieszkania, na które ja stać.
          • panna.nasturcja Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:51
            Jesteś pewna, ze stać? Skoro teraz musi zostać z mężem, bo nie byłoby jej stać na jedzeńie i utrzymanie?
            Sorry, ale najwyraźniej jej nie stać.
            Albo mieszkanie jest za duże, albo w zbyt drogiej dzielnicy, albo ona przyzwyczajona do zamożności chce je mieć zbyt dobre na swoje warunki.
            Wydaje całe oszczędności, bierze kredyt z rata trzy tysiące i musi mieszkać z mężem nadal.
            Nie, to nie jest rozsądek, to jest głupota.
            A ma własna firmę, wić jak jej się noga powinie wyląduje na ulicy.
            • lumeria Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:11
              >Jesteś pewna, ze stać?

              Nie jestem pewna. Ale to ona decyduje i widocznie znając swoją sytuacje, zdecydowała, ze tak.

          • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:54
            lumeria napisała:

            > I strzelić sobie w stopę wydajać pieniądze na wynajem a nie wyposażenie własneg
            > o mieszkania, na które ja stać.

            Lepiej tego nie mogłaś ująć. Po piernika mi wydawać i tak bardzo potrzebą kasę na wynajem i w związku z tym na całe utrzymanie siebie , skoro nie muszę.Mogę spokojnie przebiedować nawet w porywach te 2 lata , ale niech mąż płaci za moje utryzmanie a w tym czasie swoje mieszkanko spłacam i przygotowuję do zamieszkania.
            • przy.kosci80 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:29
              Gorzej jak mąż sobie kogoś znajdzie w międzyczasie i przestanie cię utrzymywać. W życiu niestety trzeba mieć plan na wszystko. Nie piszę tego złośliwie, tylko naprawdę plany mogą ci się pokrzyżować, szczerze na twoim miejscu jeżeli zdrowie ci na to pozwala to bym wzięła się do roboty tak, żeby mieć się za co wyprowadzić w każdym momencie.
            • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:45
              Masz pewność, że mąż będzie miał ochotę cię utrzymywać dwa, trzy lata?
              Może znajdzie nowszy model za miesiąc, kto wtedy będzie płacił za twoje utrzymanie?
              • netlii Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 09:17
                m_incubo napisała:

                > Masz pewność, że mąż będzie miał ochotę cię utrzymywać dwa, trzy lata?
                > Może znajdzie nowszy model za miesiąc, kto wtedy będzie płacił za twoje utrzyma
                > nie?
                >

                Jeśli utrzyma pozory czyli, że mieszkanie pod wynajem jako inwestycja a nie pod przyszłą ewakuacje z małżeństwa plan ma szanse powodzenia. W jego mniemaniu wszystko będzie po staremu a skoro po staremu jak przez ostatnie 20 lat to i kolejne 2 lata różnicy nie robią.
                • m_incubo Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:15
                  Nie jestem pewna. Dziwne ruchy męża biznesmena, tzn wszystko na firmę, a firma wyłącznie na braci może świadczyć o tym, że jest krok przed autorką, w tym jedną nogą już w innej sypialni.
                  • netlii Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 11:07
                    Albo nie doczytałam, albo autorka nie podała.
                    Być może nie zostało przepisane wszystko po jakimś czasie trwania małżeństwa, co faktycznie może aktywować alarm w głowie, ale od początku włożenia kapitału były takie ustalenia. Wystarczy, że mąż wyłapał wyrok z pewnego rodzaju paragrafów i już nie może być we władzach spółki. Ale może dać darowizne braciom na start a jednocześnie być "konsultantem" i mieć mocno ponad średnią pensje. To tylko jeden z pomysłów - na ile realny nie wiem, aż tak w życiu nie główkuje tongue_out
                    Z tego co zrozumiałam dom od momentu położenia fundamentów był na firmę? Czyli stanem normalnym dla tej pary poza rozdzielnością jest to, że właściwie mąż za bardzo nic swojego nie posiada.
                    Nie wygląda mi to na ewakuacje do innej sypialni, raczej po prostu na model kombinatorski.
              • heca7 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:06
                Też uważam, że ten punkt planu jest słaby. Skoro już jest źle to skąd pewność, że mąż będzie chciał autorkę dwa kolejne lata utrzymywać? Córkę może tak, ale żonę? Równie dobrze może się wydać, że małżonka chce się do mieszkania wyprowadzić i oszukuje go w kwestii przyszłego wynajmu. Albo mąż znajdzie sobie kochankę i sam odejdzie wcześniej.
            • marianna211272 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 09:39
              tylko to moze nie skonczyc sie tak pieknie, za te dwa lata, kiedy juz sie zdecydujesz bo maz moze poczuc sie oszukany stwierdzi ze mieszkania dorobilas sie na jego koszt wezmie dobrego adwokata na ktorego go pewnie stac i jeszcze bedziesz musiala go splacac ty.No bo on przeciez nie ma nic na siebie ,pewnie nie bez powodu wiedzial ze mimo rozdzielnosc majatkowej jakas czesc by ci sie nalezala.Maz mojej kolezanki raptem w przychodach rocznych mial tylko 18 euro sedzina nawet okiem nie mrugnela bo mial adwokata znanego w calej okolicy z ktorym nikt nie chcial zadzierac i szczescie ze kolezanka w samych majtkach nie zostala.Wiec jesli juz chcesz czekac te 2 lata to chociaz psycholog i dobry adwokat ktory cie jakos pokieruje
      • princy-mincy Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:30
        Podle? Mąż przemoc owiec ale to ona jest podła? Paradne.
        • philippa_p Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:46
          princy-mincy napisała:

          > Podle? Mąż przemoc owiec ale to ona jest podła? Paradne.

          Nie ze nie zgadzam sie co do napisanego, ale ta "przemoc owiec" mnie oslabila big_grin
          • princy-mincy Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 10:35
            Hahaha, nie zauważyłam, ale faktycznie dobór słów osabiajacy 😉
      • umi Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:01
        A 20 lat razem i walizka ciuchow plus robot kuchenny jako jedyny majatek to nie podle? Niektorzy musza traktowac innych jak przedmioty, bo sie udusza. Inni moga tego nei wytrzymac.
      • magdallenac Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 03:14
        Lol 😂 takiego męża bym z torbami puściła, bez skrupułów. Podłe...Dobre sobie.
        • przy.kosci80 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:31
          Ale żeby puścić kogoś z torbami to trzeba mieć pieniądze. Jest różnica między osobą zależną, a niezależną.
    • snajper55 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:04
      Myślałem że będzie o spisywaniu testamentu. 🤣

      S.
    • princy-mincy Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:29
      Mam znajomą, która była bita przez męża.
      Przygotowywała się do rozwodu (i orzeczenia jego winy) przez ok 2 lata. Zbierała obdukcje lekarskie (miała tego wiele), kitrala pieniądze na koncie, o którym mąż nie wiedział. Trzymała ją tylko świadomość tego, że musi się dobrze zabezpieczyć, bo mąż z tych, którzy nie pozwolą jej odejść bez walki.
      Była pod stała opieka psychologa.
    • hrabina_niczyja Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:30
      Zaraz zaraz myśl logicznie. Małżonek ma kasę i biznes, a ty chcesz spakować pokornie walizeczkę i odejść po cichutku? Na początek to ty idź do prawnika i sobie ogarnij z czym wyjdziesz przy rozwodzie. A potem ułożysz resztę. Romantyczne wizje o spaniu na materacu i gotowaniu na butli gazowej wsadz sobie między bajki i potraktuj jako miły folklor w tej niemiłej sytuacji.
      • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:42
        hrabina_niczyja napisała:

        > Zaraz zaraz myśl logicznie. Małżonek ma kasę i biznes, a ty chcesz spakować pok
        > ornie walizeczkę i odejść po cichutku? Na początek to ty idź do prawnika i sobi
        > e ogarnij z czym wyjdziesz przy rozwodzie. A potem ułożysz resztę. Romantyczne
        > wizje o spaniu na materacu i gotowaniu na butli gazowej wsadz sobie między bajk
        > i i potraktuj jako miły folklor w tej niemiłej sytuacji.
        Małżonek prowadzi firmę z braćmi.Na siebie jako osoby prywatne nie mają nic.Wszystko ,nawet domy w których mieszkamy i wszystko co w tych domach jest , jest na firmę.W firmie mąż nawet udziałów nie ma , bo scedował je na braci (dlaczego ? nie wiem , nigdy mi nic o sprawach firmowo -finansowych nie mówił) Jedyne co ma , to pensja , ale na potrzeby rozwodu też pewnie i z tego się wymiksuje , udając , że ma tylko portki na tyłku.Nie wiem ,może dobry prawnik coś by znalazł w tej sytuacji , nie wiem czy mam na coś szansę.
        • panna.nasturcja Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:53
          Nie masz szansy na nic jeśli macie rozdzielność. Cokolwiek jest męża to jest męża i nie masz do tego żadnych praw.
        • laluna82 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:59
          Dlateczego Ty się na to wszystko zgodziłaś ? sad To jakiś psychopata, jeśli mając żonę i dziecko , wszystko przepisuje na braci, no tak hmmm trochę mi to nierealnie wygląda.
          • umi Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:50
            Brat samiec. I tyle w kwestii udawania silaczki i grania chlopa w zwiazku. Tak sie potem konczy, jak facetowi z dobrobytu i braku odpowiedzialnosci odprdala.

            Ja bym gromadzila ile sie da i skonsultowala z prawnikiem tez, ale bardzo ostroznie. Pytanie ile corka ma lat i czy moze sama decydowac, ze chce byc z matka. bo u takich facetow dziecko to element inwentarza. A inwentarz musi sie zgadzac.
            • vivi86 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:48
              Udawanie siłaczki nie ma nic do rzeczy. Po prostu brat samiec. Z dala od ludi z grupki promujcej przemoc wobec kobiet.
        • gama2003 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:16
          Dziwne.
          A może miec długi ? Stąd udziały w firmie też nie jego ?

          Bo w sumie ta zamożność to mu wisi na włosku braci, chyba, że umowa spółki jakoś jeszcze inaczej go zabezpiecza. Chociaż nie mam pojęcia jak by to było możliwe.

          Dziwne, moze i on szykuje się do odejścia.
          • hrabina_niczyja Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:22
            😄😄😄 Ciekawie się robi. Za dwa lata obydwoje spotkają się pod drzwiami rzucając sobie pełne pogardy spojrzenie i tekst odchodzę!
        • primula.alpicola Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:51
          W tych okolicznościach, Twój plan jest bardzo rozsądny. Powodzenia, oby się powiodło.
          Za dwa lata wykopię ten wąteke i zapytam co u Ciebie, ok?
          • milupaa Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:37
            Az też jestem ciekawa, ale myślę ze coś rąbnie w tym planie a facet na bank ma jakiś problem finansowy, albo ma ogromne długi, albo się ich spodziewa albo jakieś nielegalne interesy. Przecież przepisywanie majątku to ucieczka przed fiskusem i komornikiem.
            • vivi86 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:49
              niekoniecznie. Bracia samcy tak mają. Byle żona pieniążków nie dotknęła.
          • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:32
            primula.alpicola napisała:

            > W tych okolicznościach, Twój plan jest bardzo rozsądny. Powodzenia, oby się pow
            > iodło.
            > Za dwa lata wykopię ten wąteke i zapytam co u Ciebie, ok?

            OK. smile
        • memphis90 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 08:20
          >Wszystko ,nawet domy w których mieszkamy i >wszystko co w tych domach jest , jest na firmę.
          To tak można...? I skarbówka nie widzi w tym nic nagannego...?
    • zwyczajnamatka Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:34
      Z mojego doświadczenia, a też uciekłam od męża i to z małym dzieckiem, nie rób niczego pochopnie. Przygotuj sobie grunt. Nie wyprowadzaj się do pustego mieszkania. Niestety w takich sytuacjach trzeba zacisnąć zęby i poczekać. Też czekałam i planowałam i na dobre mi to wyszło. Myśl o sobie, odkładaj pieniądze (męża). Sama myśl, że przygotowujesz sobie grunt, że masz plan pomoże ci przetrwać w trudnych chwilach. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało.
      • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:43
        zwyczajnamatka napisał(a):

        > Z mojego doświadczenia, a też uciekłam od męża i to z małym dzieckiem, nie rób
        > niczego pochopnie. Przygotuj sobie grunt. Nie wyprowadzaj się do pustego mieszk
        > ania. Niestety w takich sytuacjach trzeba zacisnąć zęby i poczekać. Też czekała
        > m i planowałam i na dobre mi to wyszło. Myśl o sobie, odkładaj pieniądze (męża)
        > . Sama myśl, że przygotowujesz sobie grunt, że masz plan pomoże ci przetrwać w
        > trudnych chwilach. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało.
        Dziękuję ci bardzo.Bardzo mnie Twój wpis podniósł na duchu.
        • zwyczajnamatka Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:24
          k1234561 napisała:


          > Dziękuję ci bardzo.Bardzo mnie Twój wpis podniósł na duchu.

          Nie ma za co, cieszę się, że poczułaś się lepiej. Kto tego nie przeżył, ten nie zrozumie. Wyznaczaj sobie małe cele, krok po kroku, a dopniesz swego. Tyle wytrzymałaś, więc wytrzymasz jeszcze trochę. Najważniejsze, żeby się nie załamywać.
          Dobrze tu dziewczyny piszą, jak już zaczniesz wykańczać mieszkanie, to pochłonie cię to bez reszty i mąż zejdzie na dalszy plan.
      • extereso Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:54
        Tylko jak to wygląda w codzienności. Jeśli każdy żyje sobie to jeszcze trochę można wytrzymać, jeśli teatrzyk ze związkiem to wątpię czy są takie pieniądze które są tego warte.
        • princy-mincy Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:03
          Nie chodzi o same pieniądze ale o zabezpieczenie bytu dziecka i swojego.
          • extereso Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:09
            Dziecko powinno on zabezpieczy.
            • princy-mincy Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:43
              Jasne, powinien. Ale jeśli będzie chciał jej zrobić na złość, to będzie wykazywać niski dochód.
            • arwena_11 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:44
              Dziecko jest dorosłe - czyli nawet jak alimenty - to tylko dla dziecka.
        • hrabina_niczyja Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:04
          Wiesz ja teraz to bym sobie znalazła kochanka i pierd...a starego. Pozory małżeństwa w sensie zupa na stole i obiad u teściowej bym zachowała, a na resztę by mnie głowa bolała. Ale to teraz, kiedyś tak nie miałam.
          • arwena_11 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:45
            I dała panu pretekst do rozwodu z jej winy. Świetny pomysł.
            • hrabina_niczyja Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:54
              Taaa, bo ty myślisz, że tego kochanka to się codziennie odwiedza 😄
          • umi Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 23:56
            kochanek to teraz ta przyslowiowa koza. facet ja juz w skarpetkach puscil, byla meblem. teraz musi sie trzymac i chociaz troche odkuc, bo potem kurek sie calkim zakreci. poza tym z takim gustem moze znow pojcs na jakis lewy uklad,
          • princess_rzepicha Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 07:37
            Hrabina, rozumiem pomysl i sama pewnie bym miala podobny w takiej sytuacji, ale to nie na ten etap. Teraz autorka musi byc przykladna zona, nieczego nie zmieniac, nie prowokowac i dyskretnie, krok po kroku przygotowywac swoje nowe zycie. Kochanek moglby tylko spowodowac dodatkowe problemy.

            Autorka musi oszczedzac, urzadzac mieszkanie i ewakuowac sie jak najszybciej, kiedy tylko bedzie gotowa. Potem nadejdzie czas na normalne nowe zwiazki.
    • 3-mamuska Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:35
      Po co kupujesz mieszkanie przed rozwodem? Żeby wchodziło w skład wspólnego majtku?

      Odkładać pieniądze jak najwiecej ile się da. Powiedzieć sobie w głowie jest tu tylko dla kasy i niego nowego startu. Nie rozmawiać nie mieć co myślisz bo i po co. Stać się lalką. Nie wiem jaki masz dostęp do kasy męża. Ale może uda cię się trochę od niego wyciągnąć. Odkładać drobne sumy.
      Żeby z nim wytrzymać musiałbyś się odciąć emocjonalnie żyć jak robot nie każdy potrafi a są co potrafią. Żyć własnym życiem na tyle ile się da.
      Siedząc coraz mniej czasu razem na ile się da.
      Choć nie wiem czy mąż nie zauważy i nie zacznie kontrolować. Wiec musisz się naszykować na szybką ewakuacje.
      • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 26.01.22, 22:45
        3-mamuska napisała:

        > Po co kupujesz mieszkanie przed rozwodem? Żeby wchodziło w skład wspólnego majt
        > ku?
        >
        > Odkładać pieniądze jak najwiecej ile się da. Powiedzieć sobie w głowie jest tu
        > tylko dla kasy i niego nowego startu. Nie rozmawiać nie mieć co myślisz bo i po
        > co. Stać się lalką. Nie wiem jaki masz dostęp do kasy męża. Ale może uda cię
        > się trochę od niego wyciągnąć. Odkładać drobne sumy.
        > Żeby z nim wytrzymać musiałbyś się odciąć emocjonalnie żyć jak robot nie każdy
        > potrafi a są co potrafią. Żyć własnym życiem na tyle ile się da.
        > Siedząc coraz mniej czasu razem na ile się da.
        > Choć nie wiem czy mąż nie zauważy i nie zacznie kontrolować. Wiec musisz się na
        > szykować na szybką ewakuacje.
        >
        >
        Jak już pisałam wcześniej mamy rozdzielność majątkową.Nie wejdzie mi to mieszkanie do majątku wspólnego.
        • moze_sprobowac_inaczej Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 00:41
          Jestes bardzo mądra osoba i dobrze to zapanowałaś 😊 gratuluję decyzji.
          Wytrzymałaś 20lat to wytrzymasz jeszcze 2 albo 3.
          Realizujemy plan i urządzaj się ładnie, nie słuchaj rad, żeby się wprowadzać do gołych ścian, zrób wszystko do końca i dopiero z przyjemnością zamieszkaj. Wsparcie rodziców i córki jest bezcenne.
          Powodzenia!
          • k1234561 Re: Przygotowanie się do odejścia 27.01.22, 19:36
            moze_sprobowac_inaczej napisała:

            > Jestes bardzo mądra osoba i dobrze to zapanowałaś 😊 gratuluję decyzji.
            > Wytrzymałaś 20lat to wytrzymasz jeszcze 2 albo 3.
            > Realizujemy plan i urządzaj się ładnie, nie słuchaj rad, żeby się wprowadzać do
            > gołych ścian, zrób wszystko do końca i dopiero z przyjemnością zamieszkaj. Wsp
            > arcie rodziców i córki jest bezcenne.
            > Powodzenia!
            Serdecznie dziękuję za te słowa ! Nawet nie wiesz ile to znaczy dla osoby w moim położeniu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka