Zakładam wątek wakacyjny, z dużym wyprzedzeniem, żeby się trochę rozgrzać od samego myślenia
Potrzebuję porad gdzie warto się ruszyć na Krecie. Dotychczas byłam raz, w czerwcu i z racji temp. (średnio 40 stopni w dzień, 35 w nocy) nie zobaczyłam wiele więcej niż plaża i morze. Więc drugą szansę daję na początku maja. Zakwaterowanie w Chani. Większość czasu spędzę na plaży,ale coś bym chciała jeszcze zobaczyć. Raczej naturę niż zabytki / muzea. Co polecacie? Warto waszym zdaniem jechać na te słynne plażę, czy lepiej odpuścić i ruszyć w góry? Czy może w ogóle natura nudna, a najlepiej jednak oglądać starożytne ruiny?