buldog2 Ananastacia. Autorski analiza sondażu 30.03.22, 22:55 Amatorska analiza ankiety ВЦИОМ o poparciu „operacji specjalnej” (z obrazkami!) Niedawno przyszło mi do głowy, że wszystkie wyniki ankiet ВЦИОМ można pobrać i sprawdzić na specjalistycznym oprogramowaniu, i postanowiłem sprawdzić, co takiego liczył ВЦИОМ i jaką miał próbkę. Okazało się to niesamowicie interesujące, pomimo to, że oprogramowanie w dziki sposób opóźnia obliczenia i jest antyintuicyjne (IBM SPSS dla zainteresowanych, czyste piractwo). Co prawda nie mam nic wspólnego z data science w ogóle (tylko fizyka, która też jest nauką), ale co zrobić, nie będę czekać, aż weźmie się za to jakaś inna, bardziej kompetentna osoba Kompetentni ludzie, jeśli zobaczycie błędy - nie płacz krwawymi łzami, od razu piszcie w komentarzach, przeproszę i poprawię. A więc podano: ankiety ВЦИОМ zostały przeprowadzone 25 lutego, 27 lutego i 3 marca. W każdej ankiecie, oprócz odpowiedzi na najważniejsze pytanie dotyczące życia, wszechświata i tak dalej [uwaga: tekst podkreślony jest w oryginale przekreślony, czego nie mogłem zrobić tu - bul], uzyskano dane o wykształceniu, wieku, korzystaniu z telewizji, Internetu, miejscu pracy, poziomie dochodów. Oczywiście nie przeanalizowałem wszystkich danych bezpośrednio, bo wyszłaby praca praca magisterska, a ja jeszcze mojej pracy doktorskiej nie skończyłam. W konsekwencji stanęło na przejrzeniu pierwszej i ostatniej ankiety oraz kilku bloków danych interesujących mnie (i, mam nadzieję, dla jeszcze kogoś oprócz mnie). Ale jeśli chcecie zobaczyć jakiś inny diagram z tej ankiety - piszcie w komentarzach, jeśli znajdę czas, zrobię to. Uwaga! Poniższe dane są obliczane z uwzględnieniem wagi warstwy (wartość, która pozwala uwzględnić różnicę między próbą badawczą a rzeczywistym rozkładem w Rosji, określonym przez Rosstat). Waga warstwy jest obliczana przez ВЦИОМ i zajmuje osobną kolumnę w tabeli danych. Na początek dobrze znane wyniki ogólne: Ode mnie [buldog]: Pytanie (napis u góry obrazka): Proszę powiedzieć, czy decyzję o przeprowadzeniu przez Rosję wojskowej operacji specjalnej na Ukrainie Pani/a popiera? Odpowiedzi, od lewej do prawej: najprędzej popieram, najprędzej nie popieram, nie umiem odpowiedzieć. Sądząc po ogólnych wynikach, w ciągu tygodnia obywatele Federacji Rosyjskiej wybuchli poparciem dla tego, co się dzieje, aż na całe 6%. Na końcu tego materiału pokażę, co się stało z danymi z tego tygodnia. Ale najpierw chcę pokazać statystykę dla 25.02, która, mam nadzieję, przekona was, że wasz punkt widzenia jest absolutnie zwyczajny dla bezdusznych kategorii, jakimi jesteście z punktu widzenia statystyki. Po pierwsze, kategoria wiekowa: - niebieski - najprędzej popieram, - czerwony - najprędzej nie popieram, - zielony - nie umiem odpowiedzieć. Tak, poziom poparcia dla "operacji specjalnej" w grupie wiekowej 20-30 lat wynosi mniej niż 40%. Najwyższy jest w grupie 70+ - ponad 80%. Hmm, można było się spodziewać. (za chwilę kolejne części) Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Ananastacia. Autorski analiza sondażu 30.03.22, 23:14 Po drugie, oglądanie telewizji. Niżej wykres, w którym zostawiłam jedynie osoby, które wybrały opcję "Nie oglądam telewizji" (takich jest ciut ponad 20%): [Pytanie i kolory jak wyżej - buldog] A to - wykres, na którym przedstawiono tylko wariant "Oglądam telewizję co najmniej 4 godziny dziennie": O, jaka korelacja! Okazuje się, że jeśli nie oglądacie telewizji i macie od 20 do 60 lat, to jest dla was całkowicie normalne, że nie popieracie "operacji specjalnej" (lub trudno wam (nie umiecie) odpowiedzieć). W swojej kategorii jesteście w większości. To samo dotyczy kobiet w wieku od 20 do prawie 40 lat (to było po trzecie): Po czwarte, wykształcenie, wydaje się, wpływa na punkt widzenia mniej, niż oglądanie telewizji (dziwne, wychodzi na to, u nas wykształcenie): Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Ananastacia. Autorski analiza sondażu 31.03.22, 00:35 Po piąte, "najmocniejszy" wykres, dotyczący działalności zawodowej: Z tych danych wynika, że „operację specjalną” najbardziej popierają pracownicy w rolnictwa, gospodarce komunalnej oraz usługach (nawet wśród sił bezpieczeństwa poparcie jest mniejsze). Najmniej poparcia udzielają pracownicy sfery rekreacji, rozrywki i turystyki (kto by wątpił!), służby zdrowia, informatyki, mediów. Dalej, jak to się stało, że wsparcie wzrosło? Spróbujmy się w tym rozebrać. W tym celu przyjrzymy się próbce i wagom, które wymyślił dla niej ВЦИОМ. Na dobrą sprawę, jeśli wagi warstw rzeczywiście uwzględniają rozkład ogólnorosyjski, próba traci sens, ponieważ rozkład procentowy powinien być taki sam dla sondaży 25.02 i 03.03 z ogólnorosyjskim rozkładem warstw (przynajmniej według wieku, ale myślę, że wagę opinii respondenta w ВЦИОМ mimo wszystko uwzględnia oraz inne parametry, w przeciwnym razie błąd byłby bardzo duży). Najpierw dokonajmy porównania według grup wiekowych: Po pierwsze, rozkład według wieku nie zgadza się. Nie jest jasne, dlaczego w ogóle dane te się różnią, ponieważ wagi muszą uwzględniać problemy z próbkowaniem. Po drugie, spójrzcie, zamiast 20-30-latków i 60-70-latków, którzy w ankiecie zaczęli być mniej uwzględniani, ВЦИОМ postanowiła liczyć więcej osób w wieku od 40 do 50 i 70+. Respondenci zostali „wrzuceni” do starszej kategorii: 20-30 do 40-50 i 50-60 (1,8%), 60-70 - do 70+ (1,3%). Ale czy tylko w tym rzecz? Hmm, poziom poparcia wzrósł w prawie wszystkich grupach wiekowych (jednocześnie w grupach 20-30, 40-50 i 50-60 lat więcej osób zdecydowało się zająć stanowisko, a grupy 30-40 lat, i, nieoczekiwanie, 70+ stały się bardziej niepewne). Spróbujmy popatrzeć dalej. Na przykład zależności od działalności zawodowej: Tutaj nie da się wyciągnąć poważniejszych wniosków: wzrosła liczba zarówno badanych kategorii, dotychczas głównie opowiadających się za „operacją specjalną”, jak i innych (np. opieka zdrowotna). Ale można zwrócić uwagę na próbkę według działalności jako całości w obu ankietach. Okazuje się, że wyników dla branży rozrywkowej i rozrywkowej, a także dla mediów, nie należy traktować aż tak poważnie: nie były one szczególnie często pytane. Zobaczmy, jak zmieniły się inne kategorie: Do próby z 3 marca włączono więcej osób z niepełnym wykształceniem średnim (o 1,6% ogółu badanych), ale też o 1% więcej osób z ukończonymi dwoma lub więcej kierunkami studiów. Jednocześnie w nowym badaniu respondenci oglądają telewizję znacznie częściejniż we wcześniejszym (a to, jak pamiętamy, bardzo ważny parametr, ale w danym przypadku jest to raczej konsekwencja próbki, a nie jej przyczyna: nikt nie dobiera respondentów ze względu oglądanie telewizji). Podsumowując powyższe. W sumie o żadnej dynamice powiedzieć nie mogę, dlatego że na razie wszystko wygląda tak, jakby wzrost odsetka lojalistów mógł być spowodowany nie okolicznościami życiowymi, ale cechami badania: próbkami i wagami. Przy czym, postawić tezy przeciwnej również nie mogę W ogólności, nie polecam szczególnie nie przejmować się tym, że gdzieś tam w statystyce coś tam urosło. I, niech was Bóg broni, nie czytajcie przed obiadem sowieckich gazet. pikabu.ru/story/lyubitelskiy_razbor_oprosa_vtsiom_pro_podderzhku_spetsoperatsii_s_kartinkami_8903860 Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Chip trip: jak Rosja może pozyskać bazę elementową 05.04.22, 22:09 Chip trip: jak Rosja może pozyskać bazę elementową dla mikroelektroniki 26.03.22 23:42 21 marca w rządzie Federacji Rosyjskiej odbyła się ostatnia sesja strategiczna poświęcona rozwojowi jednego z kluczowych sektorów gospodarki krajowej – przemysłu elektronicznego, którego rozwój ma szczególne znaczenie w okresie sankcji.Bez własnej produkcji chipów kraj nie będzie w stanie zagwarantować bezpieczeństwa narodowego. W czasie obrad pod przewodnictwem wicepremierów Jurija Borysowa i Dmitrija Czernyszenko przedstawione zostały raporty dotyczące głównych obszarów przemysłu. Mowa była o wykorzystaniu elektroniki w finansach, budownictwie, produkcji materiałów i urządzeń, uregulowaniach prawnych, badaniach naukowych i sprawach personalnych. Branża ma duży potencjał wzrostu O tym, jak ostre są problemy związane z przemysłem elektronicznym, z jakimi zmaga się Rosja, pokazuje lista uczestników sesji strategicznej. W pracach wzięli udział minister przemysłu i handlu Denis Manturow, asystent Władimira Putina Andriej Fursenko oraz przedstawiciele Administracji Prezydenta senator Konstantin Dołgow, urzędnicy z Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Rozwoju Cyfryzacji, Ministerstwa Edukacji i Nauki, a także jako szefowie dwustu firm zajmujących się rozwojem i produkcją elektroniki radiowej, instytutów i organizacji naukowych. Efektem przyjęcia zestawu środków rozważanych przez rząd podczas sesji powinno być osiągnięcie szeregu bardzo konkretnych celów. Po pierwsze, producenci krajowi powinni być reprezentowani we wszystkich segmentach rynku krajowego. Po drugie, produkty muszą być produkowane na rosyjskiej bazie komponentów. Po trzecie, rosyjskie przedsiębiorstwa powinny znaleźć się w pierwszej piątce światowych producentów mikroelektroniki, w przyszłości wielkość eksportu powinna przekraczać wielkość sprzedaży na rynku krajowym. Stosownie do tego, w Federacji Rosyjskiej powinny być nagromadzone unikalne kompetencje i fragmenty procesów technologicznych w ramach współpracy międzynarodowej. Ponadto władze i producenci powinni zapewnić trzykrotny wzrost udziału przemysłu elektronicznego w PKB. Grupa robocza otrzymała zadanie wypracować w ciągu miesiąca odpowiednie praktyczne działania. „Dzisiaj wysłuchaliśmy końcowych przemówień grup roboczych powołanych w celu wypracowania nowej strategii rozwoju radio- i mikroelektroniki oraz ustalenia, jak stan rzeczy w branży odpowiada postawionym celom i możliwościom osiągnięcia ich w obecnych warunkach. Na podstawie wykonanej pracy Dmitrij Czernyszenko i ja w kwietniu złożymy premierowi raport. Ale już teraz mogę powiedzieć, że pomimo najsurowszych sankcji, w tym zakazu dostaw półprzewodników do Rosji z fabryk na Tajwanie, branża ma duży potencjał wzrostu. I będę opowiadał się za bezprecedensowymi środkami wsparcia państwa dla radio- i mikroelektroniki tak w najbliższej przyszłości, jak też w strategicznej perspektywie długofalowego planowania”, - oznajmił w swoim wystąpieniu Jurij Borysow. „Ministerstwo Przemysłu i Handlu przygotowuje obecnie dokumentację dla federalnych projektów mających na celu rozwój mikroelektroniki. One opierają się na inicjatywach wszystkich naszych grup roboczych. W kwietniu szkice projektów federalnych zostaną przedłożone rządowi do rozpatrzenia i zatwierdzenia. Kluczowym celem jest włączenie się do krajowego projektu cywilnej elektroniki radiowej, którego znaczenie w obecnej sytuacji nie budzi wątpliwości. Podczas realizacji projektów federalnych ustalane są konkretne cele - ile i jakich towarów planuje się wyprodukować, przy wykorzystaniu jakich technologii i użyciu jakiej bazy elementowej, w jakim czasie zostaną zbudowane lub wyprodukowane. Przy tym będziemy unikać prawnie zastrzeżonego oprogramowania. Wszystkie opracowania w branży, dokonane przy wsparciu państwa, powinny należeć do państwa i pozostawać w otwartym dostępie dla autoryzowanych rosyjskich firm zajmujących się dalszymi opracowaniami”, – zauważył Dmitrij Czernyszenko, dodając, że nie wyklucza utworzenia państwowego repozytorium takich opracowań. Co już mamy? Problemy z bazą elementową mikroelektroniki w naszym kraju, jak zauważył w rozmowie z korespondentem „Eksperta” Andriej Suzdalcew, prodziekan Wydziału Gospodarki Światowej i Polityki Światowej w Narodowego Instytutu Badawczego Wyższej Szkoły Gospodarki, ciągną się od czasów Chruszczowa. Zgodnie z jego oświadczeniem, jeszcze przed nałożeniem sankcji wiele chipów kupowaliśmy za pośrednictwem pośredników. Na przykład, chipy miały przed sobą uciążliwą podróż, zanim trafiły do Rosji. Z Chin na nasz rynek były sprowadzane za pośrednictwem niektórych krajów WNP. Oczywiście, taka sytuacja miała miejsce ze względu na to, że chińscy producenci mieli i nadal mają skomplikowane relacje z firmami opracowującymi je. Kiedy takie chipy są „otwierane”, okazuje się, że tak naprawdę nie są chińskie, a amerykańskie. Przy tym, obecne zachodnie sankcje nałożone na import do Rosji bazy elementowej podzespołów elektronicznych i sprzętu do jej produkcji, jak powiedział wcześniej „Ekspertowi” Iwan Pokrowskij, dyrektor wykonawczy „Stowarzyszenia Producentów i Producentów Elektroniki”, są bolesne dla przemysłu motoryzacyjnego i transportu w ogóle, usług mieszkaniowych i komunalnych, infrastruktury informacyjnej i niektórych innych sektorów gospodarki. W związku z tym oporu przeciw tymczasowemu rozkręcaniu tego przemysł w naszym kraju praktycznie nie ma. Zwłaszcza, z uwzględnieniem tego, że budowa, powiedzmy, jednego chipa od podstaw może zająć lata i wymaga ona ogromnych nakładów finansowych. Oczywiście rosyjski przemysł elektroniczny ma już swoje własne opracowania. W grudniu ubiegłego roku grupa firm „Mikron” zaprezentowała możliwość zastosowania krajowego mikrokontrolera MK32 AMUR, który, zgodnie z deklaracją firmy, „zmniejsza uzależnienie od zagranicznej bazy elementowej i licencji w produkcji urządzeń i przyrządów”. Tak samo niedawno „Ekspert” mówił, że na polecenie Ministerstwa Przemysłu Handlu Centrum Nanotechnologii Zelienogradu i Centrum Wspólnego Użytkowania „Technika Mikrosystemów i Baza Elementów Elektronicznych” przy Państwowym Uniwersytecie Badawczym „Moskiewski Instytut Techniki Elektronicznej” poważnie zajęły się z opracowaniem sprzętu i wyposażenia niezbędnegodo produkcji mikroelektroniki. Jednak chipy potrzebne są nie jutro, ale na wczoraj. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Dokończenie 05.04.22, 22:14 Co można zrobić? W związku z tym „Stowarzyszenie Producentów i Producentów Elektroniki” zwróciło się w zeszłym tygodniu do rządu z propozycją korekty mechanizmów ochrony własności intelektualnej w celu poprawy dostaw elektroniki oraz zmiany przepisów celnych w tej dziedzinie. Dokument, poza wszystkim innym, zawiera wniosek o wyłączenie wymogu potwierdzania praw do wskazanych własności intelektualnych, jeżeli właścicielami praw autorskich są firmy zagraniczne lub ich przedstawiciele w Rosji. Jak poinformował Interfax, w najbliższych miesiącach „Stowarzyszenie Producentów i Producentów Elektroniki” proponuje utworzenie centrów współpracy i logistyki w krajach nie uczestniczących w sankcjach wobec Rosji, co rozszerzy kontakty z zagranicznymi producentami komponentów z państw neutralnych i zorganizuje korzystanie z pozyskanych produktów. Można przyjąć, że stanie się to preludium do naszej własnej niezależnej produkcji i jej motorem. Oczywiste jest, że taki ruch z kolei nie ucieszy wielu zachodnich firm. Przecież dalej – tylko całkowita odmowa uznawania praw patentowych. Jednak biorąc pod uwagę surową presję sankcji na Federację Rosyjską, która przeradza się w prawdziwą wojnę gospodarczą, szczególnego sensu oglądać się na stanowisko byłych partnerów już nie ma. Należy mieć nadzieję, że gdy rząd w sposób ostateczny określi „bezprecedensowe środki pomocy państwowej” dla przemysłu elektronicznego, zostaną wykorzystane wszystkie możliwości. Nawet te, których przyjęcie w innej sytuacji było nie do pomyślenia, a teraz mogą wywołać głośny międzynarodowy rezonans. Źródło: EXPERT ONLINE Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Dokończenie 05.04.22, 22:21 Brzmi jak gospodarka planowa z czasów komunizmu i jej hasła! fiutinowi się udało: przywrócił czasy zsrr w rosji - tylko ze dużo mniej na nowy zsrr przyjaciół na swiecie Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Dokończenie 05.04.22, 23:16 Oczywiście, ale to nawet nie utopia. To wariactwo i oni to wiedzą. Powiedzmy, że za 15 lat osiągną światowy poziom technologiczny z roku 2010 (nie wierzę, wykluczone, o czym napiszę). Będzie rok 2037 i ciekawe, jak będą to sprzedawać. Kosztować to będzie setki miliardów dolarów, jak nie więcej. Cały świat nad tym pracował i te pieniądze mógł wydać. A pojedyncze państwo, z ok. 150 milionami ludności (razem z Białorusią) nie za bardzo rozwinięte? Ile będzie kosztował taki komputer, jeśli koszt opracowania rozłoży się na 100 razy mniejszą ilość sztuk, niż na świecie. To jest fantastyka, ale nie naukowa. Oni nie mogą zrobić silnika do Su-57, który by dorównywał amerykańskiemu do F-22 sprzed 30 lat. Brak materiałów - w ogóle te plany to absurd, ale opiszę to trochę dokładniej, bo niewiele tu osób, które mogą ogarnąć rozmiar tego nonsensu. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Dokończenie 06.04.22, 09:50 buldog2 napisał: > Oczywiście, ale to nawet nie utopia. To wariactwo i oni to wiedzą. > Powiedzmy, że za 15 lat osiągną światowy poziom technologiczny z roku 2010 (nie > wierzę, wykluczone, o czym napiszę). Będzie rok 2037 i ciekawe, jak będą to sp > rzedawać. Kłamią jak najęci, żeby nie zostać wysłanym na Kołymę czy do Murmańska? Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Dokończenie 06.04.22, 12:36 Oczywiście. Nie na Kołymę, ale od koryta mogą oderwać. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Chip trip: jak Rosja może pozyskać bazę eleme 05.04.22, 22:16 A prawda jest taka że skorzystają na tym miłośnicy wzmacniaczy lampowych - bo Rosja jest skazana na tą technologię... Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Chip trip: jak Rosja może pozyskać bazę eleme 05.04.22, 23:05 No są układy o jakimś stopniu integracji, do tego niewrażliwe na jonizację. Ale czy wyobrażasz sobie układy logiczne na lampach? Nie wiem ile teraz mają tranzystorów układy w telefonach, ale to będzie rzędu 10^9 (miliard). Jeśli mikrolampa ma być sześcianem o krawędzi 1 mm, to miliard będzie miał objętość 1 metra sześciennego. Telefonem to nie będzie (nie nada się) na pewno. Procesory w komputerach to już miliardy A koszt czegoś takiego.... A "Układ Stratix 10 GX 10M ma aż 10,2 mln elementów logicznych oraz rekordowe 43,3 mld tranzystorów." Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Chip trip: jak Rosja może pozyskać bazę eleme 05.04.22, 23:32 Były już komputery na lampach... Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Chip trip: jak Rosja może pozyskać bazę eleme 06.04.22, 08:30 Były i miały 20 tys. lamp, ważyły 30 Ton i pożerały 150 kW mocy. Jeśli mikrolampa będzie (przykładowo) 1000 razy bardziej lżejsza i bardziej oszczędna, a w "układzie" będzie 40 miliardów lamp, to będzie miał masę 60 tysięcy ton i moc zasilania 300 MW. A jak dodamy pamięć RAM i masową (jaką?), to wyjdzie pewnie coś ok. gigawata, czyli moc wielkiej elektrowni. Oczywiście do lamp wracać nie będą, ale technologie hybrydowe i pierwszych układów scalonych to też niewyobrażalny koszmar, jeśli chce się stawiać przed nimi współczesne zadania. Ale oni to wiedzą, znaczy nastawiają się na to, że histerii i durnocie nie da się stawić oporu i zwalczyć, trzeba przeczekać. I zupełnie już nie wiem, dokąd to zaprowadzi zanim wszystko padnie. Bo blokada będzie mocniejsza, niż w przypadku Korei Płn., którą w całą elektronikę zaopatrują Chiny. A jeszcze mniej więcej to samo w przemyśle obrabiarek, a tam też nie ma prawie nic. Jeszcze pharma, urządzenia medyczne (żeby starczyło dla władzy, tyle można mieć z przemytu), przemysł wydobywczy (ropa i gaz z trudnodostępnych złóż tylko przy pomocy technologii amerykańskich). To się nazywa, to JEST pierwszeństwo polityki przed gospodarką (cecha socjalizmu). W całym naszym życiu nie było większej niedorzeczności. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Chip trip: jak Rosja może pozyskać bazę eleme 05.04.22, 22:56 Przedstawione wyżej plany są utopijne. Jak bardzo, na ten temat należy się komentarz, tam prawie każdy punkt, to zadanie na dekady, to wszystko jest wręcz fantastyka, można to z grubsza opisać w punktach. Komentarz spróbuję napisać jutro. Tu: u.pcloud.link/publink/show?code=XZhxE5VZ7ugqBc5zPERREp68zOVbmyzEQL9k jest artykuł napisany krótko po aneksji Krymu, na temat podobnych, ale bardziej skromnych, planów zrobienia z Krymu rosyjskiej Doliny Krzemowej. Daje wyobrażenie na temat tego, co oni mówią że będą robić teraz. A tu: u.pcloud.link/publink/show?code=XZKqrrXZLsJC61U7bcQOm4nLy86a1RnC11fV jest artykuł Wiaczesława Jakowlewa na temat pokrewny: ponownej budowy przemysłu obrabiarek w Rosji. Facet w sposób bardzo kompetentny opisał stan tej części przemysłu, newralgicznej zarówno ze względu na potrzeby przemysłu obronnego, jak też całości gospodarki. Na ten temat mam jeszcze niezwykle kompetentne, wręcz kapitalne omówienie grupy RedDevol (niestety, stronki już nie ma). Jakby kto chciał, mogę pokazać (na razie nie tłumaczony). Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Chip trip: jak Rosja może pozyskać bazę eleme 06.04.22, 09:09 A jednak, RedDevol znów jest: reddevol.com. Wrócił, ale w wersji zubożonej, bez komentarzy czytelników, a były świetne. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Znów powrót do żelaznego punktu programu 11.10.22, 19:10 Rozpoczął się ten wątek od związków rosyjskiej elity władzy z okultyzmem. Wiadomo, że obecny gospodarz Kremla kontynuuje tę tradycję. Na ukraińskim kanale TCH na yt 7 października ukazał się filmik z Walerijem Sołowiem (nie Sołowiow!) z uwagami na temat szamańskich praktyk Putina. Niżej notatka z rozmowy, praktycznie stenogram (na początku miało być streszczenie, ale później pisałem jak leci, bez rozróżniania osób, wszystko w żadnym razie nie zmieniło treści). youtu.be/d6E8OotY7c4 Rosyjska teraźniejszość to praktyka. To nie znaczy że Putin zajmuje się ożywianiem zombie. Nie tak dosłownie. Chodzi o poszukiwaniu pomyślności. Nastąpił etap, kiedy wcześniejsze praktyki przestały się sprawdzać. Na ich miejsce przyszedł szamanizm, do którego niejednoktotnie odwoływał się Putin, nie bez pomocy Szojgu. Także voo doo, widzimy niesłychane zbliżenie z afrykańskimi krajami, omal że razem w kosmos latają (po prochach). Może kończymy już epokę kosmiczną. Po tym, jak Putin rozczarował się do Marksa, a ludzie, szamani, którzy wróżyli Putinowi władzę nad całym światem, przenieśli się do świata duchów już w marcu. W najbardziej nieprzyjemny sposób. Tydzień temu Władimir Wladimirowicz znów zwrócił się do szamanów i znów wybiera się do Tuły, tyle że z rekomendacji innego człowieka. I zadziwiające, jak trzyma się tych samych sposobów, a chce otrzymać inne rezultaty. To już nie tyle skutek profilu jego osobowości, co stanu fizjologicznego, który odbija się na możliwościach poznawczych i ocenie rzeczywistości. Władimir Władimirowicz sporadycznie interesował się ruchami okultystycznymi jeszcze w tych czasach, kiedy był zastępcą Sobczaka [początek lat 90. - bul], co najmniej od 1994, później Pugaczow, na co jest wiele potwierdzeń, można opowiedzieć o zainteresowaniach, które przejawiły się w czasie pierwszej kadencji, trwało w czasie drugiej, i które mówiąc językiem akademickim, nosiło może nie charakter archetypowy, ale zasadniczy dla rozumienia dynamiki dalszych zmian. To nadzwyczej ważne, to był okres drugiej kadencji, gdzieś na jej szczycie (w połowie?), Putin zamyślił się i otrzymał przepowiednie, a dokładniej zwrócił się po przepowiednie do człowieka, któremu bardzo wierzył i którego przepowiednie, proroctwa, prognozy, sprawdzały się. Otrzymał przepowiednię, która była krótka ale bardzo bardzo treściwa i jak zwykle niektóre rzeczy brzmiały dwuznacznie, a inne bardzo wyraźnie i jednoznacznie. I wtedy Putin uwierzył w tę myśl, która stała się dla niego jakimś mistycznym motorem. Było powiedziane, że zdobędzie światowy rozgłos i władzę nad całym światem, jeśli zmieni historię. Zwróćmy uwagę, było to wtedy, gdy doszło do pięciodniowej wojny Rosji z Gruzją, zaczęło się przezbrojenie rosyjskiej armii i wojna hybrydowa stała się narzędziem polityki, potem Krym i wszystko dalsze. Powstało wrażenie, że ta forumuła zaczęła pracować [przepowiednia zaczęła się sprawdzać – bul] On ją rozważał i potwierdziła swoją przydatność w sferze praktycznej polityki. Zwrócę uwagę, wspomniałem o dwuznaczności, pamiętacie słynną przpowiednię przepowiednię, którą otrzymał król Lidii Krezus, że jeżeli przekroczysz rzekę Halys, to zniszczysz wielkie królestwo. Krezus rzekę przeszedł i upadło jego królestwo. Władimir Władimirowicz z pewnością wszedł do podręczników historii, co do tego nie ma cienia wątpliwości, z całą pewnością zaczyna wpływać na przebieg światowej historii, szczególnie kiedy odwoluje się do ultima ratio regis, ostatniego argumentu królów. W przepowiedni były jeszcze inne ważne rzeczy, odnosiły się do jego odejścia. To co przywołałem, brzmiało tak „jeśli ty zrobisz to, to ty, rozumie się, zdobędziesz wieczną władzę”, ale tamże, w sprzeczności z powyższym zostało powiedziane, że są oznaki świadczące o tym, że jemu [Putinowi – buldog] nie udało się tego zrobić. Albo udało się w sensie zaprzeczenia. Jedną z oznak, jakie mi przedstawiono, była przepowiednia ‘Ja pracowałem u Gorbaczowa”, a tam było, że jedną z oznak zbliżającego się końca będzie śmierć pierwszego i ostatniego. Uściślę, to właśnie prezydent Gorbaczow, mowa o prezydencie Gorbaczowie. Dlatego jestem skłonny sądzić, że wiele z tego, co dziś dzieje się wokół rosyjskiego prezydenta, i rozmaite impulsy które nim powodują i które przejawiają się w praktycznych działaniach, są związane także ze śmiercią Gorbaczowa. Naturalnie, nie bezpośrednio, a tylko to przekuwa świadomość oddzielnie wziętego konkretnego człowieka [Putina - buldog], jego odczucie odwołanie się do ultima ratio regis, powtórzę jeszcze raz, jest podyktowane tym uwarunkowaniem. „Jeśli rozumiesz, że nie uda ci się zmienić świata tak, żebyś mógł rządzić wiecznie, to możesz zmienić świat tak, żeby w ogóle nikt nie mógł nim rządzić”. To taka interesująca, w istocie złowieszcza, powiedzmy farsa, powiem może tak, alternatywa. I zaczynamy się z nią mocno zderzać. Jeszcze raz podkreślę, to zwrócenie się ku szamanom jest potrzebne po to, żeby otrzymać jakąś psychoterapię, która umożliwi oficjalne podjęcie [już podjętej – buldog] decyzji. „Decyzję podjąłeś albo skłaniasz się ku niej, i zwracasz się [do wyroczni – bul] i otrzymujesz pomyślne potwierdzenie i zaczynasz tę decyzję realizować. Ale wychodząc z tego co teraz powiedziałem wynika, że niektóre rzeczy mogły wejść do świadomości rosyjskiego prezydenta bardzo głęboko. Bardzo głęboko. I stać się jednym z motorów, szczególnie w sytuacji, której on teraz doświadcza i którą przeżywa. W ogóle, przeżywa kremlowska elita, tam jest zrozumiałe, że świat który stworzył Putin, on stworzył ten świat, on stworzył ten system, tak samo on ten świat rozwalił. To rzeczywiście historyczny ruch, historyczny, i można zapytać, jaka cena zostanie za to zapłacona. I jaki będzie wynik tego rozwalania [zniszczenia – bul], dlatego to co słyszę od ludzi którzy nigdy nie byli nielojalni w stosunku do tej władzy, a na odwrót, byli lojalni i pracowali dla niej, to co słyszę od nich teraz, dwa lata temu mogliby mówić tylko najbardziej zdesperowani rosyjscy rewolucjoniści. Przy czym to nie ich myślenie życzeniowe, to dynamika wydarzeń w FR i wokół FR. Powiedzieć, że perspektywy przerażające, to z ich punktu widzenie nie powiedzieć nic. Tu na miejscu jest nowy żart, że potrzebne są nowe wulgaryzmy, bo stare już nie dają rady opisywać rzeczywistość. Żeby wrócić do tematu proroctw, podam wam jeszcze jedno nie mniej interesujące proroctwo hiszpańskiego mnicha, pochodzące z roku 1964 i przechowywane w watykańskiej bibliotece apostolskiej. I tak, kiedy Opus Dei pozbawione będzie statusu prałata Watykanu, władzę w stolicy watykańskiej podzielą pomiędzy sobą ostatni biały papież i czarny papież. I tego roku przed świętem Świętej Dziewicy Marii Rozarii umrze królowa Anglii, która rządzi obecnie. A w kolejnym roku po „simana santu”, „simana santu” to Wielki Tydzień [tak mi wyszło z pomocą Google - bul] umrze rosyjski caudillo, caudillo to przywódca władca, i ten zimny kraj pogrąży się w chłodzie w oczekiwaniu światła i ognia, w którego płomieniach zginie całe zło, dosłownie tak. -- gubisz się w opowieściach, oj gubisz... - Scarlett74 Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Znów powrót do żelaznego punktu programu 11.10.22, 19:12 Teraz wyjaśnienia. Katolicka Wielkanoc w 2023 przypada 9 kwietnia, święto Świętej Dziewicy Marii Rosarii, zdziwicie się, przypada dziś, 7 października i to święto już od prawie 100 lat ma ustaloną datę. Opu Dei. Opus Dei to organizacja religijna, która była założona przez św. Josemarię w Madrycie w 1928. Opus Dei to umowni konserwatyści Watykanu, podobnie jezuitów uważa się za umownych liberałów. Tak oto się rzeczy mają. W sierpniu tego roku papież Franciszek pozbawił Opus Dei statusu prałata Watykanu i wszystkich przywilejów. Teraz kto to czarny papież. Czarny papież to generał jezuitów, obecnie na czele tego zakonu stoi Wenezuelczyk Arturo Sosa. Czarny papież nosi się wyłącznie na czarno, tak samo jak biały papież – na biało. I jeszcze ważne wyjaśnienie, obecny papież Franciszek to pierwszy w historii papież jezuita. Przyjaciele, a czy wiecie dlaczego tego papieża Franciszka nazywają ostatnim papieżem? Jest proroctwo św. Malachiasza, datowane na XII wiek, gdzie mówi się o pontyfikach, w którym ostatniemu papieżowi nadano numer 266 i on urzęduje pod nazwaniem Petrus Romanus. Oczywiście, zapytacie, co papież Franciszek, w świecie Jorge Mario Bergolio, ma do określenia Petrus Romanus. Pierwsze słowo w wielu językach, także germańskich, oznacza kamień, skałę. Petrus czy Piotr dają także kamień, skała. Teraz Romanus. Papież urodził się w Buenos Aires w rodzinie włoskich emigrantów urodzonych w Rzymie. Stąd też Romanus. [Na koniec jeszcze uwaga na temat Josepha Ratzingera, bez znaczenia dla tematu – buldog]. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Znów powrót do żelaznego punktu programu 11.10.22, 19:29 Kilka osób prosiło w tym wątku o coś na temat okultyzmu w Rosji. Wziąłem wszystko (nie wszystko przeglądałem) co miałem ze słowem "okultyzm" i wrzuciłem do chmury. Jest tu: u.pcloud.link/publink/show?code=kZIY0jVZz9XzpykKxPQWY4hndPtFz8sbahb7 Odpowiedz Link Zgłoś
bialyhenio [...] 14.10.22, 22:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Znów powrót do żelaznego punktu programu 14.10.22, 22:17 Oczywiście, do Tuwy. Dzięki za poprawkę. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 13:58 Idzie nowe. Jednak. Doniesień takich jak we wpisie Osieczkina (niżej) było już w ostatnich dniach kilka i nie widziałbym powodu powtarzać ich po tym, jak utraciły już pierwszą świeżość, ale otwarte namawianie Ukrainy do rozpoczęcia z Rosją negocjacji pokazuje że sprawa jest poważna i Stany są przeciw bardziej gwałtownym zmianom i chaosowi w Rosji, to jest ten news. Przyznaję, trochę mnie to dziwi. Jeszcze jeden wpis dziś tu umieszczę, poruszający wywiad z Sergiejem Karaganowem (jest akcent polski). Tłumaczenie jest, jeszcze kilka słów od siebie, bo ruszyło. Władimir Osieczkin (fb) Ważna informacja o zmianie władze i planach Prigożyna. Kilku członków grupy Wagnera po powrocie z Mali i Republiki Środkowoafrykańskiej zaproszono do udziału w badaniu z użyciem poligrafu i po raz pierwszy zadano im pytania o gotowość do udziału w operacjach specjalnych na terytorium Rosji i ich stosunek do możliwego użycia broni palnej i moździerzy na ulicach Moskwy. Służba bezpieczeństwa i instruktorzy grupy Wagnera przygotowują oddziały najbardziej doświadczonych bojowników do walk wewnątrz Rosji. Podczas gdy wielu w opozycji ekscytuje wyjazd Sobczak oraz inne tematy glamour, kierownicy resortów siłowych przygotowują się do zmiany władzy i zajęcia budynków MZ, FSB i MO Federacji Rosyjskiej. A jeśli CEC "Redut" wyrzucił na Ukrainę 24 lutego 22 najsilniejsze jednostki z Białorusi i NPP Czarnobyla z tajną misją przejęcia budynku SBU (dotarli do obwodu Kijowskiego), to Prigożin dba o najbardziej wyszkolonych żołnierzy i nie wrzuca ich do wojennego pieca na Ukrainie, tam wysyła na rzeź więźniów. Gwardia Prigożyna zbiera się w Moskwie i największych miastach Rosji wraz z kadyrowcami. I na pewno nie przygotowują się do tłumienia pokojowych protestów... Важное про транзит власти и планы Пригожина. Ряд членов «ЧВК Вагнера» после возвращения из Мали и ЦАР были приглашены на опрос с применением полиграфа и впервые за все годы их наёмничества им задали вопросы о готовности участвовать в спецоперациях на территории России и их отношении к возможному применению огнестрельного оружия и минометов на улицах Москвы. Служба безопасности и инструкторы НВФ «ЧВК Вагнера» готовят подразделения из наиболее опытных боевиков для боёв внутри России. Пока многие в оппозиции обсуждают отъезд Собчак и прочие глянцевые темы, силовые олигархи готовятся к транзиту власти и захвату зданий МВД, ФСБ и МинОбороны РФ. И если ЧВК «Редут» забрасывали самые сильные подразделения в Украину 24.02.22 со стороны Беларуси и Чернобыльской АЭС с секретным заданием захвата здания СБУ (доходили до Киевской области), то Пригожин бережёт своих самых подготовленных боевиков и не бросает их в топку войны в Украине, туда на убой он отправляет заключённых. Гвардия Пригожина концентрируется в Москве и самых крупных городах России вместе с кадыровцами. И они готовятся точно не к подавлению мирных протестов… www.facebook.com/vladimir.osechkin/posts/pfbid0PuartAL9aZtxcdd996sBiQQMHZgg7n6miZCAN5cAqenseHPRyeE8igLHdo3CxwZvl Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 14:00 powtarzać ich czy powtarzać je? Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 14:19 trzymam kciuki za obalenie fiutina ale trudno mi uwierzyć w twoje rewelacje Buldog. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 14:32 Kiedy tu nie ma żadnych moich. Takie doniesienia rosyjskie powtarzają się od co najmniej tygodnia, stanowisko amerykańskie znalazłem gdzieś na mainstreamowym portalu (chyba UA, zatem w dużym stopniu kontrolowanym przez USA). Żadnej mojej twórczości tu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 14:34 tu nie ma żadnych moich dodatków ani rewelacji. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 17:29 rozumiem, ale trudno mi uwierzyć w te donosy, choć oczywiście cieszyłbym się, gdyby ktos obalił putina i zakończył wojnę Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 18:33 Kiedy niekoniecznie tak być może. Ci którzy się do władzy rwą, są tacy, że Putin to przy nich spokojny normalny człowiek. Oczywiście, w przypadku trwania pomocy USA, GB i reszty nie wygrają, tylko doprowadzą Rosję do chaosu, wcześniej może jakiejś eskalacji wojny. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 19:15 Amerykanom byc może nie zależy na szybkim zakończeniu wojny? Nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 07.11.22, 20:27 Praktycznie wszystkie decyzje Bidena na to wskazują, pisałem o tym kilka razy, do najbardziej tępych polityków i komentatorów z Ukrainy doszło (zimny prysznic) to w marcu, odtąd cały czas mają to w świadomości, ale co mogą zrobić? Kolega napisał mi, całkiem realistycznie: "Powinni się cieszyć, że w ogóle coś dają" (pisał o zarzutach, że nie dają tyle, żeby od razu wygrać wojnę, a tyle, żeby nie ulec, żeby walczyć i osłabiać Rosję. Ale już o pomyśle "Polska da Ukrainie czołgi Twardy, a w zamian od GB dostanie Challengery" pisał "A dlaczego nie od razu do nas Challengery, skoro to my walczymy. Tylko gorsze Twarde dla nas, a do Polski brytyjskie lepsze?" Oczywiście, Challengery bez porównania lepsze, mają mniej uniwersalną (bo gwintowaną), a niesamowicie celną armatę, w sam raz do walk z czołgami i sprzętem pancernym. I niezwykle wytrzymały pancerz (działo i pancerz przetestowane w Iraku). Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 18:41 Wszystko to co się dzieje, zbliża państwo rosyjskie do destabilizacji i upadku. Kto słyszał, żeby w dyktaturze powstawały nie do końca kontrolowane przez szefa reżymu oddziały. Mnie trochę dziwi, że Amerykanie publicznie to powstrzymują. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 19:17 A ten drugi wywiad z jakimś Karaganowem? Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 20:17 Jakiś Karagaow jest (czy był, teraz takie rankingi mniej modne) zaliczany do grona 50 najwybitniejszych żyjących intelektualistów. Skończę komentarz i wkleję. Czy komentarz później, a wkleić już? Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 06.11.22, 20:39 skończ komentarz i wklej całość Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 07.11.22, 09:53 pisz Buldog Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 Re: Sprawy różne. Rosyjskie. Czekistowskie 07.11.22, 16:44 Dziś wkleję (mam z tym, żeby napisać jak należy, kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 S. Karaganow - wstęp cz. I 07.11.22, 19:50 SERGIEJ KARAGANOW doktor nauk historycznych, profesor, kierownik naukowy Wydziału Gospodarki Światowej i Polityki Światowej, National Research University Higher School of Economics, Honorowy Przewodniczący Prezydium Rady Polityki Zagranicznej i Obronnej. Do notki redakcyjnej ”Rosji w polityce globalnej” (analog Foreign Affairs) warto dodać coś. Lat temu dziesięć z okładem, kiedy Rosja włączona była w światową społeczność, w tym kulturalną i naukową, Serigiej Karaganow zaliczany był do grona pięćdziesięciu najwybitniejszych intelektualistów epoki. Ze względu na pomysły, zazwyczaj z pobocza mainstreamu, obojętne na politykę gospodarczą, społeczną czy inne obszary refleksji. Wyjątkiem stosunek do władzy, polityka zagraniczna, gdzie na bezpośrednią krytykę władz nie udało mi się natrafić (Prawda, specjalnie się o to nie starałem). Poglądy Karaganowa zawsze wydawały mi się przezroczyste i do niedawna zaskoczeń nie było żadnych. Co innego konkretne pomysły, na przykład na zagospodarowanie Syberii, zawsze wnosiły coś oryginalnego. Karaganow proponował, żeby Syberia rozwijała się zachowując strukturę liścia z główną linią komunikacyjną łączącą większe ośrodki i odchodzącymi od niej odnogami. Trochę jak „świat z metryką rzeka” (matematyka) – ludzie mieszkają wzdłuż rzeki, mają wyrąbaną drogę do rzeki i odległość pomiędzy jedną i drugą zagrodą to suma dojazdów do rzeki plus odcinek wzdłuż rzeki. Podobnie na bezdrożach Syberii z pojedynczą wielką linią komunikacyjną (analog rzeki) w „okolicy”. Z grubsza takie są pomysły Karaganowa – z zachowaniem wszelkich układów władzy, bez następowania komukolwiek na odcisk, wymyślić coś pożytecznego. Dodam, pomysł z „liściem” wydaje się naturalny nawet bez wyliczeń potwierdzających jego przewagę nad obecnym, upadającym modelem. Naśladuje budowę fraktali (też naturalna, jak liście mrozu na szybie), ale tego terminu u Karaganowa nie spotkałem. Dlatego też od dawna uważałem go za nieżyciowego romantyka, jego pomysły stopniowo przestawałem traktować poważnie. Karaganow to ktoś szukający rozwiązań bez konfliktu z władzą. Będzie wszelkimi sposobami szukał argumentów na rzecz stanowiska władz, inne pominie albo odmówi im znaczenia. Do tego sprowadza się jego propaństwowość. Tym razem, na okoliczność wojny, zaskoczył mnie, jednak, nie rzeczowymi argumentami, a niezwyczajną, wręcz nieludzką ich prezentacją, pełną dehumanizacją oponentów. Sercem z kamienia. Argumenty za wojną, obojętne jakie, mogą być, w moim rozumieniu, „od czapy”. I tak, napaść na inne państwo Rosja może, bo tak chce i taka jest jej racja stanu. Wystarczy powiedzieć wielkie państwo, mocarstwo atomowe tak chce. I już, wszystko legalnie i moralnie załatwiona. Konkretne cele wojny zostały określone w sposób rozpłynięty (niedookreślony), chodzi o określenia „demilitaryzacja” i „denazyfikacja”. Pierwsze z wymienionych jest dość jednoznaczne, na podstawie precedensów można przypuszczać, że chodzi o nieposiadanie ofensywnych broni, pozostałe podlegają ograniczeniom. „Denazyfikacja” to tu termin znacznie bardziej obszerny, mieści w sobie eliminację symbolik III Rzeszy oraz OUN/UPA, a poza tym kontrolę oświaty, kultury, polityki zagranicznej itd. W kwestii tożsamości narodowej na obszarach kontrolowanych przez Rosję Karaganow przyjmuje stanowisko najbardziej skrajne: narodu ukraińskiego nie ma, nie ma i nie będzie, Rosja zniszczy wszelkie przejawy odrębności i nie pozwoli na ich późniejsze odrodzenie. To redukcja państwa do roli republiki ZSRR bez przysługujących jej praw oraz udziału w funkcjonowaniu metropolii, bo na miejscu ukraińskiego państwa miały powstać państwa zależne, o statusie kolonii. Trzeba powiedzieć, że z takimi pomysłami Karaganow nie był pierwszy. Już dekadę temu niektórzy jako rozwiązanie kwestii ukraińskiej widzieli aneksję całości Ukrainy i zastąpienie rosyjskim wszystkiego co było ukraińskie (ale też oddanie Węgrom terenów zabranych po II wojnie światowej). W kwestii bezwarunkowej antyrosyjskości Ukrainy Karaganow ma rację. Po okresie współpracy w stylu dawnego ZSRR, do początku obecnego stulecia, który symbolicznie kończy wydanie przez Kuczmę książki „Ukraina to nie Rosja”, rozpoczyna się ukrainizacja całości życia publicznego, z eliminacją języka rosyjskiego ze szkół, urzędów itd., dokładnie w stylu XIX-wiecznego nacjonalizmu. Taki przełomowy moment mial miejsce w końcu 2006, kiedy przewodniczący ukraińskiej Rady Najwyższej (chyba nie przekręciłem nazwy) powiedział, że trzeba będzie nauczyć się oddzielnie żyć. Ta deklaracja ma źródło w konkretnym wydarzeniu, które przesądziło o przechyleniu szali zmiennych opinii i nastrojów i przejściu do apriorycznej antyrosyjskości, po prostu innego wyjścia nie było. Mało kto wie, w Polsce dokładnie kilka osób, może kiedyś opowiem więcej. Zdarzały się wezwania do czystek etnicznych, a rosyjscy wojskowi już w 2007/2008 zastanawiali się nad możliwościami własnych czołgów w konfrontacji z ukraińskimi Oplotami. Wielu ludziom w Rosji (np. Militariow) i na Ukrainie (np. krymskim separatystom, niektórzy trafili do ukraińskich więzień) to się nie podobało, ale ich protesty Moskwa poświeciła dla celu nadrzędnego – dobrych relacji z oficjalnym Kijowem i ukraińską „elitą”. Taki wybór, władz ukraińskich, w stopniu dużym jeśli nie decydującym, podyktowany był brakiem własnych wzorców zachowań, bohaterów itd. Takie jest wytłumaczenie ukraińskich wyborów, ale wytłumaczenie, zrozumienie, nie oznacza ich usprawiedliwienia, tym bardziej afirmacji. Dla Karaganowa to był powód do wypalenia żywym ogniem wszystkiego co ukraińskie. „Wcześniej czy później dojdzie do wojny”. Niestety, cała historia kolonizacji uczy, że nawet w przypadku oddzielenia morzami i oceanami, wojna jest ostatecznym narzędziem państw tracących kolonie, sporne obszary itd. Sześćdziesiąt z okładem lat temu takie wojny prowadziły Francja, Wielka Brytania. Ten etap rozwoju, także refleksję nad nim Europa ma za sobą. Co znów, może tłumaczy, ale w żadnym razie nie usprawiedliwia Rosji. Ten wątek, utrzymywania siłą zdobyczy imperialnych, a także społeczości i terenów dawniej etnicznie i kulturowo rosyjskich, które jednak z własnej woli przyjęły inną tożsamość, odpowiedzialność za to skrzętnie Karaganow pomija. Możemy mówić o wielu poczynaniach strony ukraińskiej idących w kierunku zaostrzenia wzajemnych relacji, ale wszystkie ograniczały się do retoryki bądź niedopuszczalnego z naszego europejskiego punktu widzenia odbieramia mniejszościom (wszystkim, polskiej też) przysługujących im praw, ale do wypowiedzenia wojny stąd bardzo daleko. Takie same albo większe próby ograniczania praw mniejszości polskiej miały miejsce na Litwie, a przecież nikt w Polsce nie pomyślał o wypowiedzeniu Litwie wojny. Polski konsulat w Łucku został wysadzony przez nacjonalistów ukraińskich (podobno inspirowanych przez służby rosyjskie, co w ocenie faktu zmienia niewiele), a nikt zdrowy na umyśle nie widział w tym powodu do konfrontacji. Owszem, zdanie o wykonawcach, panujących nastrojach można mieć skrajnie negatywne (zmieniło się niewiele, przede wszystkim to, że jeszcze bardziej nienawidzą Rosjan, nie bardzo widać, żeby tam gdzie nie lubili, zaczęli lubić nas. Amerykanów się boją, słuchają ich, ale czy lubią? – jest wiele oznak mówiących o tym, by podchodzić do tego bardzo ostrożnie). To samo odnośnie uznawania OUN za normalną organizację powstańcza (taką jak np. AK), a Szuchewycza za bohatera, ale od takiego poglądu do zbrojnej napaści dzielą lata świetlne. Odpowiedz Link Zgłoś
buldog2 S. Karaganow - wstęp cz. II 07.11.22, 19:52 To samo odnośnie pretensji rosyjskich. Żaden z postępków strony ukraińskiej nie usprawiedliwia nadmiarowej reakcji w postaci rozpoczęcia wojny, nic nie usprawiedliwia prowadzenia jej w sposób przestępczy. Gwoli prawdy należy powiedzieć, że i dla Kremla (Rosji Putina) były to sprawy o znaczeniu drugorzędnym, w rzeczywistości o wojnie zdecydowało pragnienie odbudowy Imperium, dezinformacja własnych służb (że na Ukrainie powitają Rosjan w najgorszym przypadku obojętnie, a gdzieniegdzie to i kwiatami) oraz wspomagające czynniki o charakterze mafijnym bądź osobistym i irracjonalnym (przekonanie Putina o własnej wyjątkowości, posłannictwie Neo z Matrixa itp.). U Karaganowa ani słowa o tym wszystkim. Dla niego ważne, co z satysfakcją (takie odnoszę wrażenie, odsyłam do tekstu) stwierdza, że rosyjskie uderzenie pogrzebało europejskie nadzieje o życiu w pokoju, że Rosja to marzenie o życiu w pokoju wyrzuca na śmietnik. Kiedy Rosja siłą stara się pozbawić Ukrainę niepodległości, to OK., a kiedy Zachód broni strony napadniętej, to traci resztki przyzwoitości i wygląda tak: Chyba jeszcze coś dopiszę, od mam odczucie że nie napisałem wszystkiego tak jak bym chciał, ale to później. Odpowiedz Link Zgłoś