Dodaj do ulubionych

Porandkowa cisza...Eh

13.04.22, 19:26
Czuję się dziś kiepsko, kolejne rozczarowanie w procesie randkowania..Zacznę od tego, że od rozstania z mężem minęło już trochę czasu i od roku próbuje swoich sił w randkowym świecie. Chodzę nawet na sporo randek, głównie z neta bo w realu okazji za wiele się nie zdarza...Przez ten czas miałam jakieś romanse i jeden krotki zwiazek. Często Panowie chcą kontynuować spotkania po pierwszych randkach (żeby nie było - od razu dodam, że nie chodzę od razu do łoża, muszę najpierw kogoś trochę poznaćsmile, lecz mało kto trafia mi w serce, budzi coś więcej niż sympatię. Jakiś czas temu poznałam mężczyznę, z którym poszłam na kawe. Spotkanie udane, na spokojnie. Był flow, gadalo się miło. Zaproponował kolejne, wziął mnie na fajna wystawę. Spędziliśmy wtedy prawie cały dzień razem, było lekko, przyjemnie, fajny intelektualny flow, opowiadaliśmy sobie różne rzeczy z życia ale bez wchodzenia jeszcze w grubsze historie. Dwa dni później zaproponował kolejna randkę w kinie. Też ok, choć tego dnia byłam faktycznie zmęczona +PMS wink więc nisko wibrowałam energetycznie ale ogólnie było sympatycznie, po kinie poszliśmy jeszcze na długi spacer. Facet trochę ode mnie starszy, nienaganne maniery wobec kobiety (nalegał by za wszystko płacić, zakłada płaszcz, odwozi, przywozi, otwiera drzwi w aucie), no jak na moje oko chyba zainteresowany? Niemniej zero jakichkolwiek ruchów wobec mnie, w sensie nawet objęcia w pasie, smyrgania jakiegoś, no nic. Tak jakby duży flow, wzajemne inspirowanie się muzyczne (mamy tu duży wspólny "kawałek") ale nie czuję z jego strony żadnej "iskry" w moim kierunku. Takiej wiecie seksualno-romansowej, a jednocześnie przecież to są randki a nie kumpelskie spotkania które on inicjował więc nic nie rozumiem...Kilka razy to ja go smyrgnelam, coś tam dotknelam jego dłoni itd ale nie podchwycił w ogolee...Widzę, że go interesuję, że słucha tego co mówię, że mnie szanuje więc uznałam, że po prostu mamy problem z przełamaniem tych lodów tylko. Po ostatniej więc randce sama mu napisałam z uśmieszkiem, że liczyłam na buziaka. Odpisał też coś w lekkim tonie. I nastala cisza. Dzień milczenia. Nic. Mimo że wcześniej każdego dnia podsylal coś, w ciągu dnia był kontakt. Zero. Nic.
Nie jestem naiwna więc wiem co to oznacza, więc nic na siłę. Przyznam jednak że jestem rozczarowana bo z takim flow liczyłam jednak na jakikolwiek rozwój znajomości, zwłaszcza że rzadko kiedy to mi się ktoś podoba. Najwcześniej jest odwrotnie - proszę nie odbierzcie tego jako zarozumialstwo. Ten Pan mi się autentycznie spodobał, kontakt był fajny, lekki, dużo podobieństw, poczucie humoru i sytuacja życiowa też się zgadzały...Tylko mam wrażenie że możemy gadać godzinami ale z jego strony tylko tyle. Może to moje rozpuszczenie bo jestem przyzwyczajona do tego że to facet próbuje zrobić pierwszy ruch, że dąży do bliskości. A tu nic.
Pana już sobie odpuszczam bo wiem że to najpewniej game over skoro po tak wyraźnym zielonym świetle wycofuje się .
Jest mi jednak przykro bo gdzieś zdążył obudzić we mnie nadzieję że w sumie może coś by fajnego można było z tego wykręcić. A tu znowu dooopasad((
Eh...
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:31
      Starszy, to znaczy ile ma lat?
    • magdallenac Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:33
      Widzisz, Ty zaczęłaś cała glow, a to wcale nie był flow☹️☹️
      • daniela34 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:37
        Ale może chociaż vibe był...
        • magdallenac Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:41
          To nie był flow, ani glow, tylko zwykły low blow😫
          • daniela34 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:42
            😄
          • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:43
            Żadnego blow nie byłosmile
            • tanebo001 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:44
              A job był?
              • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:45
                No job też nie było. Toż ja na pierwszym pocałunku już poległam😂
            • magdallenac Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:48
              Był ale nie job, a low🤷🏻‍♀️
          • daniela34 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:43
            A autora opisuje nam wszystko blow by blow🙃
            • magdallenac Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:48
              Borsuczyca!!! Wyzwana jesteś!!
              • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:49
                Dawajcie mi tu ją. Może ona mi wytłumaczy te zawiłości randkowego survivalu
                • borsuczyca.klusek Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:32
                  Dziewczyno ja na randce byłam ostatni raz 12 lat temu 😔
      • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:39
        Był był. Druga randka trwał naprawdę caaaaalutki dzień, aż się śmieliśmy że przeszliśmy test. Tylko tak jakby na poziomie intelektualnym chyba tak jak teraz myślę ale właśnie nie na emocjonalnym. I chyba dlatego się wyrąbalosad((
        Nie to żebym ją na niego nie wiadomo jak leciała już od 2 randki ale jakiś flow i zainteresowanie było więc bym na spokojnie pochodziła jeszcze i rozwijała to...Ale jak to mówia do tanga trzeba dwojga. A Pan chyba ze mną tańczyć nie chce eh...
        Nie lubię tego uczucia rozczarowania choć wiem że jest wpisane w randkowanie. Dzień przed koszem od tego Pana sama dałam kosza innemu który po kilku randkach już się mocno wkręcił ale ja nie. Więc wiem że tak niestety jest i to jest ryzyko na które się wystawiamy jak wychodzimy próbować ..Niemniej przykrosad
        • poligamia Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 08:51
          jak ktos na randce , drugiej, mówi ze sie przeszło test to pokazuje to jakim sie jest desperatem....wiałabym daleko smile sorry....i ten flow, buziaczki- czyli zebro-buziaczki sorry ale nawet by mi przez mysl nie przyszło zeby robic takie uwagi...dorośnij smile
          • bistian Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 11:46
            poligamia napisała:

            > jak ktos na randce , drugiej, mówi ze sie przeszło test to pokazuje to jakim si
            > e jest desperatem....wiałabym daleko smile

            Druga strona zawsze może powiedzieć, że to test na fajną znajomość, niekoniecznie związek.
            A desperacja i zaburzenia emocjonalne, bywają trudne do odróżnienia smile
          • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 11:58
            A może po prostu walnął coś głupiego? To jest dla mnie najgorsze w poznawaniu kogoś nowego - mówisz coś, powiiedzmy jak tutaj ten test i to jest hahaheheh żart. A osoba, która to usłyszała, ma temat na rozprawkę i rozdrapki.
    • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:37
      Ja się nie znam, ale szczerze ja na miejscu pana też bym się trochę wycofała, gdyby mnie ktoś o buziaka pytał. Chociaż piszesz że starszy, to może tak aż językowo nie razi 🤔 chociaż ja jestem 50 plus i by mi to bardzo nie zagrało.
      • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:42
        Ale czemu? To było w bardzo lekkiej formie. Gość naprawdę niby zaangażowany - przyjezdza po mnie, odwozi, płaci, inicjuje, pisze w ciągu dnia, dzieli się swoją muzyką...Kończąc trzecia randkę jeszcze coś mówi o kolejnej. A jednocześnie zero ruchu. Więc pomyślałam ,że może jakoś onieśmielony albo nie wie czy miałby zielone światło...Naprawdę lekki flirt to po tych spotkaniach i dwutygodniowym codziennym pisaniu chyba nic strasznego do "udźwignięcia" dla gościa 45+....Chyba że ma problemy z tą sferą...Ale chyba już się nie dowiem
        • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:45
          Dla mnie słowo buziak jest infantylne, gdyby facet tak do mnie powiedział to raczej zrobiłabym w tym zwrot. Kojarzy mi się tak antyerotycznie. Raczej nie zgrałabym się erotycznie z kimś kto tak mówi ( pewno kto inny by takich skojarzeń nie miał).
          • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:47
            To mało Ci trzeba żeby skreślić znajomość przyznam. Ogólnie dużo rzeczy można o mnie powiedzieć ale infantylna to nie jest jedną z nich i raczej jednym słowem nie da się całego wizerunku zmienićsmile
            • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:52
              Może mało. Akurat uważam, że w sferze erotycznej właśnie szczegół może mieć duże znaczenie, piszę to jako osoba czująca się w tym jak ryba w wodzie, ale chyba rzeczywiście raczej nie chciałoby mi się dopasowywać, wolałabym chyba szukać kogoś pasującego. W innych sferach życia jestem bardzo tolerancyjna.
            • alpepe Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:52
              Panu zwyczajnie nie staje. Miał nadzieję, że ta sfera nie jest dla ciebie ważna.
              • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:56
                Może rzeczywiście. Ale to chyba nierealne kogoś takiego znaleźć przez portal, trzeba by zaznaczać jakoś w opisie, bo już większość populacji wykluczona, szkoda randek próbowania w ciemno, bo prawdopodobieństwo że losowej osobie nie będzie zależeć na seksie jest bardzo mała.
                • alpepe Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:32
                  Akurat kobiet z odchowanymi dziećmi, które już nie muszą iść do łóżka w celach prokreacyjnych czy związkowych, i zwyczajnie mają bardzo niskie libido, jest dość sporo, szczególnie, jeśli biorą tabletki antykoncepcyjne. I one zwykle mają takie opisy, że wiadomo, seksu będzie mało lub wcale bo im nie zależy, możliwe, że bambi też miała coś w tym stylu i pan poczuł się zachęcony.
                  • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:34
                    Może tak. Ale po co biorą tabletki skoro nie lubią seksu i związku dopiero szukają 🤔🤔🤔
                    • alpepe Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:39
                      Z przyzwyczajenia, sądzę. I znam kilka takich kobiet. Nawet nieszukających związku, to dopiero dziwne.
                      • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:42
                        No to serio dzieje. Ale myślisz, że w ogóle tyle osób ma bliskie libido ( co trochę dziwne byłoby, ale może), czy tabletki tak obniżają? Ja nigdy pigułek nie brałam, więc nie wiem.
                        • alpepe Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:00
                          Obniżają. Oczywiście zaraz odezwą się ematkowe demony seksu, które żrą podwójną dawkę tabletek, a mimo to kochają się ze swoimi jurnymi mężami trzy razy dziennie po dwie godziny, ale zdarzyło mi się rozmawiać z kobietą, wówczas 35 letnią, która powiedziała, że odetchnęła, jak przestała brać tabletki, a brała chyba od 16. roku życia, mowię o Niemce. Ona stwierdziła, że wcześniej to wszystko było stałe, a cudowne jest to, że wreszcie ma ochotę na seks, ma libido, ma pms, że to ją cieszy, te zmiany nastroju właśnie, wywołane grą hormonów. Z innego źródła wiedziałam, że właściwie to rozstała się z mężem, któremu to zaczęło przeszkadzać, to jej bycie kobietą z całą gamą emocji... i z libidem.
                          • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:04
                            Dzięki, w sumie do mnie to przemawia. Tak sobie myślę czy dobrze tego dobrze robią lekarze, którzy do pigułek tak zachęcają( ja bywałam bardzo często namawiana w gabinecie do ich stosowania), a mało (nic) o tym wpływie na libido nie mówią.
                            • alpepe Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:19
                              Bo kto by się przejmował libidem kobiety???
                            • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 00:31
                              Nie ma generalnie wpływu na libido.
                              Możliwe że alpepe i jej znajome tak miały. Ja nie mogę potwierdzić, a brałam tabletki wiele lat. O tym nie mówiła też żadna z moich bliskich/dalszych kumpelek.
                              Natomiast parę z nich przestało dobrze znosić zapach, foiyczną obecność męża/partnera. O tym też czytałam, że biorąc tabletki, będąc niejako w udawanej ciąży, masz inne upodobania. Trudno to opisać - to tak trochę zapach człowieka.
              • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:00
                Eh no to szkoda. Mam 39 lat. Ja dopiero się budzę 😜
                • alpepe Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:36
                  Ja powiem tak, jak postanowiłam się bawić w randki, to nie wykluczałam niczego, pójścia na pierwszej randce do łóżka też nie. I opis moich preferencji seksualnych był dość czytelny dla osób inteligentnych. I nie ma co czekać nie wiadomo na co. Ale fakt, wcześniej z moim obecnym partnerem pisaliśmy coś ze trzy miesiące, zanim się spotkaliśmy, bo na początku to była znajomość, żadne tam pioruny internetowe. A jeśli facet jest nie w związku i nie dąży do seksu, tu w znaczeniu nawet mikrogestów w stronę zażyłości cielesnej, to znaczy, że nie ma co tego seksu po nim oczekiwać.
                  • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:40
                    Doszlyśmy do tego samego wniosku z koleżankami córek, co zęby zjadły na Tinderze.
                  • tanebo001 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:56
                    A jeśli facet nie chce być erotomanem gawędziarzem?
                    • alpepe Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:57
                      Gdzie niby pisałam o słowach?
                    • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:58
                      Przecież nie chodzi że na Tinderze tylko na żywo.
                      • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:59
                        Młodzież ma zasadę tygodnia, jak widać na przykładzie Alpepe trochę zbyt bezwzględna, ale w sumie ekonomiczną.
              • jammer1974 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 12:16
                alpepe napisała:

                > Panu zwyczajnie nie staje. Miał nadzieję, że ta sfera nie jest dla ciebie ważna

                Tez mam takie wrazenie.
            • jammer1974 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 12:16
              bambi_not_me napisał(a):

              > To mało Ci trzeba żeby skreślić znajomość przyznam. Ogólnie dużo rzeczy można o
              > mnie powiedzieć ale infantylna to nie jest jedną z nich i raczej jednym słowem
              > nie da się całego wizerunku zmienićsmile

              Zgadzam sie. Jesli tylko z tego powodu ktos przekresla obiecujaca relacje to sam nie jest obiecujacym prxyszlosciowo partnerem.
          • szmytka1 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:09
            Ja jestem 40+ i popieram. Buziaka to od mego przedszkolaka co najwyżej wołam, bo taki dziecięcy poziom i dziecięce słówko. W wykonaniu dorosłej kobiety właśnie infantylne.
        • jonathanfranzen48 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:46
          Na bank ma. To ponoć zmora tych czasów i bardzo często spotykane. Boją się, więc wycofują. Jak ci podoba sama się odezwij. Nawet jak u faceta nie zaklikalo moze fajnie mieć kumpla. Kto wie może on ma kumpla. Poznasz go u niego czy przypadkiem i bach grom z jasnego nieba
        • dubysmalone45 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 22:05
          Daj mu troche czasu. Dwa tygodnie to moze byc ekspresowe tempo dla "coponiektorych"...chlop sam moze sie czuc niezbyt pewnie.
        • fifiriffi Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 11:40
          bambi_not_me napisał(a):

          > Ale czemu? To było w bardzo lekkiej formie. Gość naprawdę niby zaangażowany - p
          > rzyjezdza po mnie, odwozi, płaci, inicjuje, pisze w ciągu dnia, dzieli się swoj
          > ą muzyką...Kończąc trzecia randkę jeszcze coś mówi o kolejnej. A jednocześnie z
          > ero ruchu. Więc pomyślałam ,że może jakoś onieśmielony albo nie wie czy miałby
          > zielone światło...Naprawdę lekki flirt to po tych spotkaniach i dwutygodniowym
          > codziennym pisaniu chyba nic strasznego do "udźwignięcia" dla gościa 45+....Chy
          > ba że ma problemy z tą sferą...Ale chyba już się nie dowiem


          No ja wiem, ze 3 randka , ale.... może mu za szybko.
          Po 3 randkach bym jednak sie aż tak nie nakręcała na super związek.
          Daj mu czas...
      • jammer1974 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 12:13
        extereso napisała:

        > Ja się nie znam, ale szczerze ja na miejscu pana też bym się trochę wycofała, g
        > dyby mnie ktoś o buziaka pytał.

        Z powodu zapytania o buziaka bys die wycofala z relacji ktora jest ciekawa?
        Dziecieca reakcja.
        • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 18:21
          Może dziecinnieję na starość, nie jestem w stanie ocenić.
          • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 00:17
            jakby ci się ktoś spodobał, to byś przeoczyła buziaka/uznała, że buziak to właśnie bardzo fajne słowo.
            A jak ktoś się nie podoba, to może układać sonety o ognistych pocałunkach i nic z tego nie wyjdzie.
            • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 07:31
              Tak tu trafiłaś. Tylko ten buziak skojarzył mi się pewnym stylem bycia którego nie trawie, z takim widocznym chłopcem harcerzykiem.
              • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 12:00
                Iwsz, jak się ludzie poznają, to mówią cząsto dziwne rzeczy. Sondują się nawzajem - jakie się map oczucie humoru i inne. Wg mnie nie ma sensu rozważać każde wypoweidziane słowo i czy lepsze byłopby buziak, całusek czy też jak ktoś inny pisał - sms po trzeciej randce, że ktoś lubi być dominujący i chce wiązać podzas seksu. No ludzie nowo poznani są niespodzianką. Każda nowo poznana osoba to źródło frustracji i zachwytu.
    • tanebo001 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:39
      Pop pierwsze może jest faktycznie zajęty na tyle że nie ma czasu pisać.
      • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:44
        Nie Tanebo. Wcześniej pisał ciągle w ciągu dnia. Ja tam wiem jak jest bo wiem jak ja ochladzam kontakt jak jestem po tej drugiej stroniesad Może karma do mnie wróciła
        • paschawielkanocna Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:12
          Żadna karma do ciebie nie wróciła, tylko to jest właśnie Tinder. Pełen ukrytych freaków. Jak facet zdał sobie sprawę, że chcesz czegoś więcej to się ulotnił. I dobrze, bo nie był z tobą szczery. Chciał sobie pogadać i tyle.
    • chloe30 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:40
      Flow, vibe i buziak.
      No ja się chyba nie dziwię...
      • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:48
        Co zrobić 🤷
    • rozaliaolaboga Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:54
      Liczyłaś na buziaka, oooook... No i co on na to?

      Tak na marginesie, to chyba jednak chciałaś, żeby on cię smyrnął, nie smyrgnął wink
      • ayanna Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:59
        😀 👍
      • daniela34 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:00
        rozaliaolaboga napisała:


        > Tak na marginesie, to chyba jednak chciałaś, żeby on cię smyrnął, nie smyrgnął
        > wink

        Muszę. Nie będzie słowo w słowo, ale załączam link

        (...) kładę się na podłodze i wypuczoną klepkę udaję

        -WypAczoną

        -Chyba lepiej wiem, jaką klepkę udaję

        m.youtube.com/watch?v=Z0qdxEqqUDk
        Autorka też pewnie lepiej wie 😄
      • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:00
        On coś tam odpisał z uśmiechem też że strasznie niewykorzystana okazja czy jakoś tak. Więc że niby podlapal. Xuj wie
        • rozaliaolaboga Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 18:42
          Jakby coś mialo być, to odpisałby, że następnym razem, czy coś takiego. No nic, musisz szukać dalej!
    • tanebo001 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 19:57
      Po pierwsze to jeszcze nie był ten etap. Znasz zasadę trzech randek? Pierwsza w miejscu publicznym, na drugiej razem coś robicie a trzecia w miejscu ustronnym żeby można było się pomiźiać bez świadków. A ty już po drugiej masz pretensje że czas nie wepchnął ci języka po migdałki. Po drugie - ty chyba więcej inwestowałaś w ten związek od niego. Czyli że tobie bardziej zależało. A wiesz że ta strona która inwestuje ten traci. On powinien się bardziej starać od ciebie. To jemu powinno zależeć na przejściu na następny etap.
      • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:02
        Ale ja to napisałam po trzeciej🙃
        Niemniej miałam wcześniej wrażenie że się BARDZO starał. Nawet gdzieś mi powiedział w pewnym momencie że stara się mi zaimponować...
        Ja nie umiem w te randki
        • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:05
          Alpepe prawdopodobnie ma rację. Jak tak musi się starać to pewno coś kompensuje.
          • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:07
            Bez przesady. On nie ma 70 lat ale koło 45...A ile przecież jest relacji facetów w tym wieku z młodszymi kobietami. I od biedy zawsze jest farmakologia i tak dalej. Jak się kogoś lubi to można nad takimi rzeczami popracować. No ale zmuszać nikogo nie będę
            • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:10
              Pewno.
              Chociaż jeśli miałby taki problem, mnie by się nie chciało w to wchodzić. Chyba że właśnie po 70 tce. Pracowanie, staranie ..i na co to komu.
              • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:24
                Natomiast bardzo doceniam że chcecie mnie pocieszyć mówiąc że jednak mu się podobałam tylko hydraulika nie działa podczas gdy pewnie działa tylko coś mu nie zagrało😀 Ale dzięki!
                • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:31
                  No tego się nie dowiesz. Ale gdyby pan tak chciał Warszawę czy inne miasto z Tobą całymi dniami podziwiać, wiersze czytać i na bałałajce grać, to proszę bardzo, ale jeżeli w sferze erotycznej nie sztymuje, to i tak czasu szkoda, bez względu na powód tego braku zgrania.
                • terazkasia Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 12:04
                  bambi_not_me napisał(a):

                  > Natomiast bardzo doceniam że chcecie mnie pocieszyć mówiąc że jednak mu się pod
                  > obałam tylko hydraulika nie działa podczas gdy pewnie działa tylko coś mu nie z
                  > agrało😀 Ale dzięki!

                  Generalnie to żenada, że brak zainteresowania ze strony kolesia kompensujesz sobie teorią, że jemu hydraulika nie działa. Ratowanie własnej samooceny ponad wszystko, no nie? wink W tym punkcie masz ze sobą jakiś problem i to powinnaś przemyśleć w kontekście niepowodzeń damsko-męskich.
                  Ps. Jeżeli z taką samą częstotliwością używasz słowa "flow", to ci dodatkowo nie pomogło
                  • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 14:27
                    Prrr....Przecież ja sama się podsmiewuje że forum tu mnie pociesza niedziałająca hydraulika a powód pewnie jest banalny - mu nie kliknelo. Nie rozumiem czemu się na mnie rzucasz, coś niedokładnie chyba czytasz Kasiu .
                    • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 14:51
                      No nie, sama tak piszesz, że być może był impotentem.
                      Nie zaiskrzyłoz jego strony. Zdarza się. Nic więcej.
                      • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 15:54
                        Ja się nawet z nim nie całowałam, skądze miałabym o jego impotencji wiedzieć
            • ritual2019 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 10:19
              bambi_not_me napisał(a):

              > Bez przesady. On nie ma 70 lat ale koło 45...A ile przecież jest relacji facetó
              > w w tym wieku z młodszymi kobietami. I od biedy zawsze jest farmakologia

              Ja chyba przemyslalabym to jednak gdyby facet w wieku 45 lat musial sie wspomagac farmakologia. Serio.
              • tanebo001 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 10:57
                No bez przesady! Mam 47 a wszystko działa glanc legal...
                • gryzelda71 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 12:44
                  Aż szkoda, że nie korzystasz hehe
    • shmu Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 20:47
      Biscotti zaczęła randkowac? wink
      • fioletowa01 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:11
        Brniesz a to jest kanał bo dzisiejsze randkowanie internetowe polega na wyławianiu człowieka z pośród setek, czyli jesteś 95 z którą on randkował a ma jeszcze opcje i wiele przed sobą. Jak jest za duży wybór człowiek go nie dokonuje albo nie robi tego szybko, musisz zrozumieć że on z tyłu głowy ma myśl że być może za rogiem czeka ktoś jeszcze fajniejszy i bliższy jego ideałowi więc warto to sprawdzić. Szansa że zdecyduje sie na ciebie jak codziennie ma na jeden klik tysiące opcji jest naprawdę mała. Ogólnie współczuje i cieszę się że nie musiałam jeszcze szukać partnera w tych czasach.
    • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:12
      No dobra, odezwał się. Wytłumaczył. Mu nie zagrało coś. I tyle🤷
      Trzeba żyć dalej. Przykro mi jednak że po raz pierwszy od dawna ktoś mi jakoś się spodobał i doopa. Dostaję promyk nadziei a potem i tak kończy się tak samosad
      • alpepe Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:21
        Ależ nie przejmuj się, może twoja duma własna jest urażona, ale to świetnie, że możesz z czystym sumieniem szukać dalej. Nie zagrało i dobrze, że już, a nie po jakimś czasie. Znajdziesz takiego, któremu ty przypasujesz a on tobie.
        • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:23
          No ego zawsze trochę boli...Ale też uważam że najważniejsze że do niczego nie doszło i mogę tylko westchnąć i wrócić do swojego życia...
          To boli trochę też dlatego że swoje w życiu już przeszłam. Po 10 latach małżeństwa zostałam wymieniona na młodszy model...Więc to odrzucenie gdzieś pewnie we mnie rezonuje w takich chwilach...
          • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:25
            Pewno tak, dobrze że to widzisz.
            Ale do czego nie doszło, do zaangażowania, tak?
            • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:44
              No nie zaangażowałam się jeszcze w sumie aż tak. Po prostu go polubiłam i ośmieliłam się pomyśleć że może może wreszcie jakiś spokój, coś więcej niż te wszystkie randki...Eh
              • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:47
                Ale cieszę się, że właśnie mimo wszystko udało mi się jakoś te emocje na wodzy trzymać. Mam porównanie bo rok temu przeżyłam piorun sycylijski i odplynelam a też się rozwaliło szybko - ale tam to bolało jak skurczysyn. Tu jest mi łatwiej bo ja nie opłakuje tego gościa tylko zabrana po raz kolejny nadzieję ..
                • bergamotka77 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 22:21
                  Jak dobrze, ze nie muszę randkować. To jakis koszmar, te zasady...
                  • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 22:27
                    Nooo serio Ci zazdroszczę
                  • jammer1974 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 12:23
                    bergamotka77 napisała:

                    > Jak dobrze, ze nie muszę randkować. To jakis koszmar, te zasady...

                    Jejku mam to samo. Randkowanie to straszna rzecz.
                    • ponis1990 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 14:08
                      Yup, okropne. Jak towar na targu sie człowiek czuje, wybiera i jest wybierany, i tłumacz każdemu po kolei jaką herbatę lubisz. Niee, też już bym nie chciała ;p
                      • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 18:43
                        To nie jest tak że ja sobie wybrałam że w wieku prawie 40 lat będę wracać na rynek eh
                    • tanebo001 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 20:11
                      Ale dlaczego? Przeczytaj moją sygnaturkę
                      • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 13:10
                        Może dlatego że właśnie jak chce się coś jakościowego to ta pula staje się mała. Często faceci po przejściach już nie mają ciśnienia na związkowanie się i chcą luźnych układów. Do tego wiele obszarów do dogrania - zwłaszcza jak po obu stronach są dzieci z poprzednich małżeństw. Owszem, być z kimś to bym mogła bardzo łatwo. Ale być z kimś do kogoś coś poczuje, kto jest jakimś tam matchem - to naprawdę jest już trudne w tym wieku. Jak się zaczyna na tym samym etapie w wieku 20+ to się wielu oczekiwań nie ma, przychodzi naturalnie
                        • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 13:15
                          Wtedy też miałaś jakieś oczekiwania, tyle że inne. Miałaś zupełnie inne życie.
                        • bistian Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 13:50
                          bambi_not_me napisał(a):

                          > Może dlatego że właśnie jak chce się coś jakościowego to ta pula staje się mała
                          > . Często faceci po przejściach już nie mają ciśnienia na związkowanie się i chc
                          > ą luźnych układów. Do tego wiele obszarów do dogrania - zwłaszcza jak po obu st
                          > ronach są dzieci z poprzednich małżeństw.

                          Oni by weszli w nowe związki, ale nie chcą nowych obowiązków, bo tych mają dosyć, chcą normalnej, uczciwej współpracy. Kobiecie trudno zrozumieć, że dla faceta po przejściach, priorytetem są dzieci i na te dzieci muszą być środki w każdej sytuacji życiowej i że tych środków nie można ciąć. Niby wiedzą, ale jest zaskoczenie.
                          Luźne układy czy nieluźne, to nie jest najważniejszy warunek, raczej chodzi o to, jak związek będzie zawłaszczał niektóre sfery życia, można być w formalnym związku i być wolnym, można być w związku nieformalnym i mieć dodatkowe obowiązki i dziwne priorytety zaspokajania różnych, często, ekscentrycznych potrzeb.
      • mae224 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:41
        no szkoda, bo opis fajny.
      • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 00:35
        Dobrze o nim świadczy, że miał odwagę i napisał.
        A ty sama pisałaś, że parę dni dałaś innemu kosza. Raz na wozie, raz pod wozem.
        Wiem, że łatwo pisać...
        • bambi_not_me Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 13:06
          Tak, pretensji nie mam bo wiem jak jest. Nasze ego jednak chce wierzyć że to my jesteśmy tacy super i sobie możemy przebierać podczas gdy życie czasem nam pokazuje gest Kozakiewiczasmile
          • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 13:09
            Sama pisałaś, że na dniach dałaś innemu kosza.
            I twoje ego może być super, o ile nie uzależniasz własnego samopoczucia od oceny innych.
            • majenkir Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 16:17
              Ale to jednak trochę niefajnie kosza dostać 😉
              • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 16:23
                My kobiety jesteśmy do tego nieprzyzwyczajone. Ale w sumie... Teraz każdy na równi rozpoczyna, czy może to robić, więc i kosze się będą bardziej po równo rozkładały. Choć mnie nawet w czasach młodości zdarzało się rozpoczynać coś, fakt, że w nieoczywisty sposób, ale jednak.
              • tanebo001 Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 16:27
                Witaj w męskim świecie...
                • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 16:29
                  Ja? Akurat wątpię czy bym tak bardzo kosze przeżywała, gdyby mi się trafiały. Mówię, że i kiedy nie było zwyczaju, żeby dziewczyny/ kobiety inicjowały relacje to mnie się zdarzało to robić.
                • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 16:32
                  Serio? Inicjowanie znajomości wg mnie należy od dawna do obu stron.
                  Jeśli ktoś nie jest gotowy na taki stres jak "nowa znajomość nie wyszła" , to może zostać w domu.
                  • extereso Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 16:34
                    Też tak myślę. Może było już dawno, ja spośród koleżanek miałam najmniej oporów żeby coś zacząć, może niezgrabnie to ujęłam.
    • busia1977 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:17
      Dużo tego flow. Co to jest?
      • bistian Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:29
        busia1977 napisała:

        > Dużo tego flow. Co to jest?

        Cash flow, no, że pan płacił za wszystko... wink
    • borsuczyca.klusek Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 21:38
      Nie wiem, nie znam się, ale jakbym miała obstawiać w ciemno to dla mnie pan ma jakiś problem natury, który nie pozwala mu kontynuować gry miłosnej. Dlatego pasuje zanim by miało dojść do jakiejś krępującej sytuacji.
      • simply_z Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 22:49
        impotent pewnie
      • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 00:22
        Autorka wątku nie działała na tego faceta. Przecież mężczyznie nie staje na widok każdej kobiety, to jest mit.
        Brak iskier, brak zainteresowania, brak flow.
        To się zdarza w obie strony i to jest trudne do przerobienia, szczególnie jak jedna strona chce czegoś więCej. Trudno też jest interpretować zachowanie obcej osoby.
        No ale iskry zainteresowania to rzadka rzecz.
        • simply_z Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 00:48
          a to też. Tylko, że chyba nie chciałoby mu się w to brnać, tylko randki i randki i nic.
          • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 12:02
            I tak się zachował fair, bo napisał, że z jego strony nie zaiskrzyło. A mógł zniknąć w przestworzach.
    • volta2 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 22:18
      Przeczytałam porandkowa ciąża...
      • sueellen Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 00:21
        A ja przeczytałam porankowa i myślałam że będzie coś fajnego, a tu znowu randki i chłopy.
    • samawsnach Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 22:33
      Hmm, chciałabym empatyzować, ale niestety jedyna osobą, którą znam (nad)używająca słowa "flow" jest dość potężnie zaburzona, więc...
      • majenkir Re: Porandkowa cisza...Eh 16.04.22, 16:20
        Może to ta sama? 🤔😂
    • mondaymorning1987 Re: Porandkowa cisza...Eh 13.04.22, 22:49
      Widać temu mężczyźnie sie nie spodobalo, że przejęłaś inicjatywę, chciał wszystko zrobić w swoim tempie, a tak po co gonić króliczka jak on krzyczy ni
      ewerbalnie" bierz mnie"
      • homohominilupus Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 00:25
        mondaymorning1987 napisała:

        > Widać temu mężczyźnie sie nie spodobalo, że przejęłaś inicjatywę, chciał wszyst
        > ko zrobić w swoim tempie, a tak po co gonić króliczka jak on krzyczy ni
        > ewerbalnie" bierz mnie"
        >
        Eee tam takie dziadersko- baberskie gadanie.
      • pani_tau Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 18:15
        Tak na wszelki wypadek: mężczyzn, którzy uwielbiają gonić króliczka należy omijać najszerszym łukiem jak to tylko możliwe.
    • sueellen Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 00:20
      Pamiętam że po rozstaniu z ojcem moich dzieci, randkowalam z jednym takim. Jedna, druga, trzecia już taka długa, całodniowa. I też tak intelektualnie było. Aż tu po tej trzeciej randce dostaje wiadomość, że on lubi dominować w seksie i chciałby mnie związać. Akurat kąpałam młodsza córkę i mi z wrażenia telefon wpadł do wanny. Może jemu też z wrażenia wpadł? Np do sedesu? I nie chciał na takim nieczystym telefonie odpisywać? Głową do gory. Jak kupi nowy to odpisze.
      • borsuczyca.klusek Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 00:28
        Jezusie Maryjo 😨😨😨😱
        • tanebo001 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 01:22
          No nie? Kąpiąc dziecko trzymała telefon...
          • borsuczyca.klusek Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 01:32
            Dobrze, że nie suszarkę 🙄
            • homohominilupus Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 11:08
              Ahahaha 🤣
    • poligamia Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 11:04
      wielki tydzień...dziewczyno on sie umartwia a nie mysli o buziaczkach!
      • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 00:25
        Albo powoli ożywa. Post się kończy niedługo.
        No bo ileż można iść na tę pustynię. Dobrze że ro nie było 66 albo 166 dni.
    • jammer1974 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 12:11
      Niestety pan ma jakis feler ma tym tle. Moze jest z tych ktorych seks nie interesuje.
      • poligamia Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 15:29
        skąd założenie że pan ma feler? a moze pani ma? znamy relacje jednej strony.
        • alpepe Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 15:31
          jak jednej, to relację
          • poligamia Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 15:34
            weź się ;P
    • memphis90 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 17:42
      Obstawiam, że spłoszyły go flowy, vajby i wibrorezonacje niskoenergetyczne. Ja bym wiała...
      • figa_z_makiem99 Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 19:23
        Ja też smile
      • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 00:07
        A może mu się to podobało? Nigdy nie wiadomo co się komu podoba.
    • m_incubo Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 18:25
      A powiedz, czy w jakiejkolwiek rozmowie z nim też czterokrotnie użyłaś słowa "flow"?
    • lannnnntana Re: Porandkowa cisza...Eh 14.04.22, 19:33
      Zdecydowanie nadużywasz słowa "flow".
    • znana.jako.ggigus Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 00:06
      Nie przejmuj się, bo jemu nie pasowało.

      Klasyk:
      www.youtube.com/watch?v=3J7H-BKUUKw
      proszę koniecznie to też
      www.youtube.com/watch?v=c4WZnkbNmQA
      Tak czasem bywa, że się z kimś fajnie gada i nic więcej, sama też tak pewnie masz/miałaś.
      Gdyby mu pasowało, podchwyciłby tego buziaka. Albo wysłał inne aluzje.

      No i jedna rzecz mnie zastanawia - zastrzegasz się, że nie idziesz id razu z kimś do łóżka. Można iść do łóżka, kiedy się chce.
      Jeśli druga strona to jakoś wykorzystuje (było za łatwo/za wolno), to jest to czysta manipulacja.
      Jeden ze znanych niemieckich aktorów opowiadał, że miał 19 lat, poznał kobietę na imprezie, prawie że poszli do łóżka po 10 minutach rozmowy. Coś im przeszkodziło, nic z tego nie wyszło. Spotkali się dwadzieścia lat później, przeszli do rzeczy i się szybko pobrali.
      Nie ma reguł. I to jest fajne).
    • jednoraz0w0 Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 00:16
      Może przyjaciel Doroty?
    • buldog2 Re: Porandkowa cisza...Eh 15.04.22, 00:45
      Chyba dorobek wątku jest wystarczający na to, by podsumować dywagacje (przejrzałem tylko, bardzo pobieżnie) i złożyć Autorce gratulacje na okoliczność kolejnego sukcesu. Narodzin gwiazdy🌺
      youtu.be/udLeOOy6em4

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka