Dodaj do ulubionych

Fundacje- pomoc dla.ukrainy

20.04.22, 16:39
U nas przed lidlem od kilku tyg.stoją osoby z narzuconą flagą Ukr. Proszące o wsparcie dla Ukrainy.Mysle ze to jakas fundacja a te obchodzę duzym lukiem bo wiem ze czesto 1% przeznaczają na pomoc a resztę do kieszeni na koszty prowadzenia fundacji czytaj.bp pensje.
Czy oprócz zbiorek zywnosci i innych wspomagacie fundacje ,? Jakie?
Obserwuj wątek
    • ewa_mama_jasia Re: Fundacje- pomoc dla.ukrainy 20.04.22, 16:54
      Jeśli CIę to interesuje, zapytaj, skąd są i jak rozliczają wpłacone im środki lub przekazane towary. Możesz się zdziwić. Na korzyść. Myślę, że każdy, jeśli chce, znajdzie formę pomocy Ukrainie i Ukraińcom. Jedni finansową, inni osobistą. Ja wspieram to, co robi ktoś z rodziny. Poświęca sporo czasu, wysiłku, pieniędzy, paliwa, kontaktów prywatnych i służbowych i swoje bezpieczeństwo poniekąd też, bo nie tylko organizuje zbiórki pieniędzy i towarów, ale jeździ z paczkami na Ukrainę. I nie jest fundacją, więc nie odniesie z tego żadnych korzyści ani on ludzie, którzy dają mu się namówić na współpracę. Wręcz przeciwnie, bo jak organizuje pomoc Ukrainie i jeżdzi z przesyłkami, to nie pracuje i nie zarabia. Po prostu robi to, bo uważa, że tak trzeba.
      • rayaax Re: Fundacje- pomoc dla.ukrainy 20.04.22, 19:05
        Ciezko spytac bo kwestuje mlody chlipak ktory nue bardzo nawet ogarnia wymowe" zbieram dla dzieci z Ukrainy"
        Podejrzewam szwindel.
        Atak na każdego wychodzącego klienta.
    • asia_i_p Re: Fundacje- pomoc dla.ukrainy 20.04.22, 17:15
      U nas też się zdarzają, ale ja jednak wolę się trzymać kanałów oficjalnych - kasa na PAH albo rzeczowa pomoc do lokalnego ośrodka gminnego.

      Samo miejsce źle mi się kojarzy, wcześniej stali tam ludzie zbierający na centrum pomocy dla GŁUCHONIEMYCH. Nawet im się researchu nie chciało zrobić najwyraźniej.
    • mava1 Re: Fundacje- pomoc dla.ukrainy 20.04.22, 22:53
      szczerze mówiąc to nawet nie chce mi się podjeżdżać do lidla, a mam 2 w poblizu i żadnego innego większego marketu, właśnie ze względu na tych "zbieraczy". Jak nie było Ukrainy to też ciagle stali, z tym że zbierali na cos/kogos innego.
      Głupio jest odmawiać (nie czuje sie dobrze) ale mam sporo wątpliwosci.
      Raz że niby co to za "fundacje", dwa, ci młodzi ludzie dostają kasę za zbieractwo (polecam google) i nie stoją tam za darmo (czyli zwyczajnie zarabiają na kieszonkowe), trzy, zawsze zastanawia mnie ile tej (mojej) kasy trafia na potrzebujących (o ile w ogóle) skoro fundacje płacą sobie pensje, kasę dla zbierających, kasę na różniaste ulotki itp.
      Z drugiej strony czuje się mocno niekomfortowo jeśli nic nie daję "na pomoc", szczególnie teraz Ukrainie.
      Osobiscie uważam, ze zdecydowanie lepiej byłoby postawić przed marketem jakąś "skarbonke", w stylu jak kiedys zbierano na odbudowę zamku królewskiego, i każdy by wrzucał, jakby chciał, a nie takich "naganiaczy", którzy nękają klientów przy wejściu/wyjściu ze sklepu. Dziwię się, że lidl (i nie tylko) na to się godzi. Chyba że nie bezinteresownie, co jeszcze bardziej dyskwalifikuje zbieractwo.
      Sama wpłaciłam kilka razy (jak do tej pory) na pomoc Ukrainie ale to przez net i na konkretne cele np. zbiórka dla ewakuowanych zwierząt z zoo Ukrainy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka