Dodaj do ulubionych

Pralkę trafił szlag

29.04.22, 20:49
Wątek wyżalny. Pralka mi padła, i to nie dzisiaj, lecz w niedzielę, tak więc od kilku dni nie piorę. Fachowiec był we wtorek, coś wymontował, wziął do naprawy, dziś odwiózł z informacją, że nie dało się naprawić. A sterta prania rośnie i rośnie. Żaden sklep mi niczego nie przywiezie na jutro czy na poniedziałek, już sprawdzałam. No załamać się idzie. Syf w łazience przez cały weekend.
Fachowiec powiedział, żeby kupić pralkę, która ma jak najmniej opcji i bajerów, bo taka dłużej pożyje. Bo pralka ma po prostu prać - rzekł prosto. I ja się z tym generalnie zgadzam, bo sama wykorzystywałam 3 programy na krzyż, w tym 2 rzadko.
Ale która pralka ma mało bajerów? Przejrzałam różne i one wszystkie mają panele z wyświetlaczem i bajerami. Istnieją jeszcze pralki bez tego?
Obserwuj wątek
    • pani_tau Re: Pralkę trafił szlag 29.04.22, 21:06
      Idąc tokiem rozumowania tego fachowca to najlepsza będzie pralka wirnikowa, bo co jak co, ale bajerów to faktycznie nie ma.
      Mnie kiedyś mechanik próbował wmawiać, że im starszy samochód tym lepszy, bo nie ma w nim tyle elektroniki ile w nowym.
      Kup taką jaka ci się spodoba i tyle.
      A bajery są fajne - po raz pierwszy mam pralkę, która powiadamia o konieczności włączenia programu czyszczącego bęben i bardzo mi się to podoba.
      Program "wełna" jest super. Możliwość dorzucania prania w trakcie cyklu nie do przecenienia wink. Sygnał dźwiękowy informujący o zakończeniu prania też lubię.
      • mama-ola Re: Pralkę trafił szlag 29.04.22, 21:14
        Chyba najbardziej mi się spodoba taka, która zechcą od ręki przywieźć w poniedziałek smile Fachowiec mi polecił hurtownię, która podobno ma taką opcję.
        A na razie postanowiłam prać w starej, bo ona pierze, "tylko" nie płucze i nie odwirowuje. Więc te końcowe etapy muszę ręcznie pod prysznicem. Czeka mnie sobota w łazience.
        • saszanasza Re: Pralkę trafił szlag 29.04.22, 21:19
          mama-ola napisała:

          > Chyba najbardziej mi się spodoba taka, która zechcą od ręki przywieźć w poniedz
          > iałek smile Fachowiec mi polecił hurtownię, która podobno ma taką opcję.
          > A na razie postanowiłam prać w starej, bo ona pierze, "tylko" nie płucze i nie
          > odwirowuje. Więc te końcowe etapy muszę ręcznie pod prysznicem. Czeka mnie sobo
          > ta w łazience.

          Szczerze mówiąc wolałabym konfigurację odwrotną. Nie pierze ale płucze i wiruje😅
            • tenjedennick Re: Pralkę trafił szlag 29.04.22, 22:50
              Nie wiem jak w twojej miejscowości, ale u nas mamy takiego pana, który sprowadza używany sprzęt AGD, głownie z Niemiec. Sprzęt w bardzo dobrym stanie z roczną gwarancją. Kupiliśmy u niego suszarkę firmy M. za 800 zł. No i właśnie często jest to sprzęt bez rozbudowanej elektroniki.

              Inny pan składa sprzęt z oryginalnych części i sprzedaje za połowę ceny. Też z roczną gwarancją Odkurzacz piorący firmy B. za 450 zł. W sklepie ten sam odkurzacz 950 zł.
        • 3-mamuska Re: Pralkę trafił szlag 30.04.22, 11:34
          mama-ola napisała:

          > Chyba najbardziej mi się spodoba taka, która zechcą od ręki przywieźć w poniedz
          > iałek smile Fachowiec mi polecił hurtownię, która podobno ma taką opcję.
          > A na razie postanowiłam prać w starej, bo ona pierze, "tylko" nie płucze i nie
          > odwirowuje. Więc te końcowe etapy muszę ręcznie pod prysznicem. Czeka mnie sobo
          > ta w łazience.


          Masakra najgorsze z prania płukanie i wykręcanie.
          Wyprałabym minimum.
    • lodomeria Re: Pralkę trafił szlag 30.04.22, 01:29
      Ja miałam takiego majstra, który nawet był gotowy rozciąć zaspawany bęben i potem jakos na klej to złożyć, żeby pralce choć o jakis czas wydłużyć życie. Taki majster z powołaniem i misją naprawiania zamiast wyrzucania, nawet jesli to trochę więcej roboty, niż zalecane przez producenta.

      No i od tego majstra (oraz od wszystkich wujków z rodziny) usłyszałam, że najważniejsze, to żeby kupić pralkę z rozbieralnym bębnem - bo jak się łożysko zepsuje (a często to jest przyczyną 'popsucia pralki'), to jest to element który można łatwo i tanio wymienić, jesli jest do niego dostęp. W sklepie, w którym szukałam (popularna sieciówka) można było sobie nawet ustawić taki filtr w wyszukiwaniu.

      A z tym, żeby brać pralkę bez elektroniki to chodzi o to, że jak to padnie, to wymiana jest droga (a czasem po prostu fizycznie niemożliwa). No i do napraw pralek bez elektroniki nie trzeba nie wiadomo jakich studiów nad ich konstrukcją i sprzętu/czasu.

      A, i jeszcze jedno, co sprawdziłam to to, żeby pralka była wyprodukowana w Polsce - to już trzeba sobie aktualne numery serii sprawdzić - ja chyba wysłałam zapytanie do sklepu i mi odesłali całą listę aktualnych modeli w ofercie, które spełniały ten warunek.
      Tu znalazłam listę pralek z wymiennymi łożyskami: Aktualna lista pralek z wymiennymi łożyskami
      • cysorz-bez-poczty Re: Pralkę trafił szlag 30.04.22, 06:58
        lodomeria napisała:
        > Ja miałam takiego majstra, który nawet był gotowy rozciąć zaspawany bęben i pot
        > em jakos na klej to złożyć, żeby pralce choć o jakis czas wydłużyć życie.

        Rozciąć bęben i skleić go??? OJP!
        To ten majster powinien być też gotowy na usunięcie skutków zalania mieszkania. Twojego i sąsiada pod tobą.
        • lodomeria Re: Pralkę trafił szlag 30.04.22, 16:34
          Omatko, nie bęben tylko tę obudowę co dostęp do łożyska ochrania - zabrakło mi słowa więc tak napisałam. To cos, co jest plastikowe czy tam na plastikowe srubki-kliki zrobione własnie tak, żeby nie dało się otworzyć i ponownie zamknąć. Klejenie plastiku klejem uważam za całkiem rozsądne.
          Majster ma moje (i połowy miasta) zaufanie, bo naprawdę wie co robi, nie wciska kitów, nie czaruje, tłumaczy co i jak i najważniejsze, nie traktuje kobiet z góry. I wiele pralek uratował przed wysypiskiem smieci. Za grosze, zwłaszcza jakby policzyć koniecznosc kupowania nowej pralki.
          Wróżę mu wielką karierę, jak już będzie wprowadzony nakaz sprzedawania trwalszych i naprawialnych sprzętów, bo facet ewidentnie ma pasję do ekologii.

          A jesli nadal się boisz, to spieszę z zapewnieniem, że pralka żadnych sąsiadów pod sobą nie ma, mieszka sobie w pralni z fachowo zrobionym odpływem w podłodze więc nawet jakby się cos z niej wylało, to nikomu krzywda się nie stanie. No i przede wszystkim, jak już napisałam wyżej - facet ją wziął, obejrzał, stwierdził, że nie ma czego ratować i że się tylko narobili przy rozkręcaniu obudowy - ale kasy żadnej za fatygę i dojazdy nie chciał i jeszcze przepraszał, że nie da rady nic zrobić. I dał przydatne rady co do zakupu nowej pralki, tak, żeby mu się jakby co za 6 lat łatwo naprawiało big_grin
    • mama-ola Re: Pralkę trafił szlag 30.04.22, 13:24
      Kupiłam pralkę w supermarkecie przy okazji zakupów żywieniowych. Z sali po prostu. Zapytałam, na kiedy mają terminy dostaw, czy może na dziś się uda. Tak dobrze nie było, ale na poniedziałek bez problemu. To wzięłam pierwszą z brzegu, szczerze mówiąc.
    • jusiakr Re: Pralkę trafił szlag 01.05.22, 09:52
      Jeżeli nie szkoda Ci czasu w weekend to możesz sprawdzić czy gdzieś niedaleko są pralnie samoobsługowe. Nie jest to tanie rozwiązanie na dłuższą metę, ale jak masz już zebraną dużą stertę ubrań to może warto. Ja tam załatwiam pranie "gabarytow" - kołder i kap na łóżko. W Gdańsku tak pralnia jest czynna 7 dni w tygodniu.
      A z nową pralka nie pomogę - moja ma już prawie 12 lat i działa (electrolux).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka