Dodaj do ulubionych

Seks w małżeństwie

11.06.22, 20:29
Pytanko mam i postaram się napisać bardzo wyważenie chociaż wszystko buzuje. Facet zdradzający żonę to kur.... itp. nikt się nad nim nie lituje na tym forum bo jak można żonę zdradzać. A teraz żona. ma ochotę, lubi seks. Z mężem ma rzadko, nudno i byle jak. Na propozycję np wprost "choć zrobię ci loda" słyszy - a daj spokój. Na próby rozmowy pt. tytułem chciałabym inaczej, coś nowego, jakieś zabawki, cos co kręci ma odpowiedź - ale mi jest dobrze. Ma się męczyć następne 20-cia lat czy znaleść sobie kochanka ? Bo poza seksem jest ok
Obserwuj wątek
          • primula.alpicola Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 23:10
            milva24 napisała:

            > A czy ten dobry, choć mało namiętny mąż zasługuje na to, żeby żona go zdradzała
            > ?

            Owszem, jeśli na postulaty żony nie ma do powiedzenia nic inne go poza "mnie jest dobrze", to tak, zasługuje.
            Można powiedzieć, sam się prosi.
            • milva24 Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 00:19
              To autorka rozwodzi się nad pozałóżkowymi zaletami swojego męża, nie ja. Nadal podtrzymuję wersję, że ja w takiej sytuacji rozwiodłabym się zamiast prowadzić podwójne życie. Ewentualnie zagrałabym z mężem w otwarte karty i zaproponowała otwarty związek, oczywiście o ile byłabym gotowa na to, że mąż też może z niego korzystać. Mam wrażenie, że autorce, o ile nie jest trollem, bardziej chodzi o adrenalinę niż o pożycie samo w sobie. Ja to jestem w stanie zrozumieć ale nie popieram.
            • martini.n Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 09:15
              > > A czy ten dobry, choć mało namiętny mąż zasługuje na to, żeby żona go zdradzała?
              >
              > Owszem, jeśli na postulaty żony nie ma do powiedzenia nic inne go poza "mnie jest dobrze",
              > to tak, zasługuje.
              > Można powiedzieć, sam się prosi.

              Zgadzam się, pomijając, że wyczuwam trolla.
              • mamkotanagoracymdachu Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 09:52
                martini.n napisała:

                > > > A czy ten dobry, choć mało namiętny mąż zasługuje na to, żeby żona
                > go zdradzała?
                > >
                > > Owszem, jeśli na postulaty żony nie ma do powiedzenia nic inne go poza "m
                > nie jest dobrze",
                > > to tak, zasługuje.
                > > Można powiedzieć, sam się prosi.
                >
                > Zgadzam się, pomijając, że wyczuwam trolla.

                To na 99%. Ale podyskutować można wink
                • vendeo Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 16:30
                  Tak, dopowiem, wypiłam wczoraj drinka i dałam upust emocjom.
                  Stoję przed mężem w sypialni w szpilkach, pończochach, ładnej bieliźnie i słyszę pytanie - czemu się nie rozbierasz?
                  Coś pękło we mnie i się wyżaliłam
              • vendeo Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 16:27
                Nie, nie jestem trollem, czemu każdą która napisze coś nie w stylu "pokłóciłam się z teściową, dziecko mnie nie słucha, nauczycielka jest głupia" traktujecie jako trolla?
                • 3-mamuska Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 16:59
                  vendeo napisała:

                  > Nie, nie jestem trollem, czemu każdą która napisze coś nie w stylu "pokłóciłam
                  > się z teściową, dziecko mnie nie słucha, nauczycielka jest głupia" traktujecie
                  > jako trolla?

                  Bo wiesz jak w pierwszym poście nie napiszesz od deski do deski i wszystkie fakty które ematki zadowolą i nie rozumieją ze życie jest różne zmienne. To wiesz od razu troll.
              • 3-mamuska Re: Seks w małżeństwie 14.06.22, 20:14
                koktailz6 napisała:

                > Rozumiem, że mało namiętna, ale mądra, ładna, troskliwa żona i dobra matka też
                > sama się prosi o to, żeby ją zdradzać? Czy ma się zmuszać i udawać w łóżku koci
                > cę?


                Udawać? Spróbować czegoś nowego ,każdemu mogą się znudzić flaki z olejem.
                Życie nie kończy się na troskliwej żonie i matce i nie na seksie. Wystarczy trochę różnorodności a nie 25 lat temu byłam taka to i 25 lat potem będę taka sama.
                Niestety ale żeby związek dział musi być kompromis. Raz więcej żona daje z siebie raz mąż.
              • primula.alpicola Re: Seks w małżeństwie 15.06.22, 07:50
                Niedopasowanie w łóżku to dramat i różnie sobie ludzie z tym radzą. Skąd mam wiedzieć, czy przywołana przez Ciebie "mało namiętna, ale mądra, ładna, troskliwa żona i dobra matka" sama się prosi? Zawsze taka była, czy zmieniło się po dzieciach? Jeśli jej brak namiętności i chęci do seksu zaszedł tak daleko, że skupiła się wyłącznie na dzieciach a seks całkowicie zarzuciła, to tak, niestety. Sama się prosi.
          • melisananosferatu Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 20:48
            To po wuj byc z kims jesli nie jest super? I w 'super' nie chodzi o romantico z harlequina. Jesli zalezy ci na zwiazku to moze seksuolog? Partner, ktory na w dudzie czy ci z nim dobrze w lozku moze tez miec to samo podejscie w innych sprawach.
          • trzebasiebawic Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 20:49
            To jest ok czy nie jest super poza sferą seksualną? Może sama najpierw się zastanów czego chcesz, bo jeśli poza seksem jest ok, ale jednocześnie nie jest super, to albo albo coś kręcisz, albo masz jakiś niezły profit za to męczeństwo, które nam malujesz na następne 20 lat swojego życia.
          • pani_tau Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 21:04
            Wydaje mi się, że potrzeba znalezienia sobie kochanka oznacza, że sytuacja jest bardzo zła.
            Piszę to jednak z pozycji osoby, dla której taka opcja jest nie do przyjęcia, więc może ty tak tego nie widzisz.
            Abstrahując od kwestii moralnych to znalezienie odpowiedniego kochanka raczej nie jest łatwe a utrzymanie tego w tajemnicy jest jeszcze trudniejsze. I nawet nie chodzi o to, że miałyby cię męczyć wyrzuty sumienia, tylko, że wiesz, świat jest mały, mąż coś wykuka na twoim telefonie plus dziesięć innych scenariuszy, które nie przychodzą mi do głowy, ale mogą zaistnieć. I wtedy dopiero będzie kwas.
            A satysfakcjonujący seks jest w związku bardzo ważny. Wolałabym już nie mieć żadnego. Zresztą i tak bym nie miała, bo nie potrafiłabym się do takiego seksu zmusić.

            Wkurza mnie niewyobrażalnie to, że jakość seksu w małżeństwie jest tak po macoszemu traktowana. Freud może i mylił się w kilku kwestiach, ale z problemami w alkowie, które rzutują na inne aspekty życia, trafił w dziesiątkę.
            I jestem w stanie doskonale zrozumieć to, że para rozstaje się tylko i wyłącznie z powodu niedopasowania seksualnego.
        • bistian Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 21:09
          vendeo napisała:

          > Wibrator mam, ale nie zastąpi mi faceta.
          > Rozwód z powodu? Jest dobrym mężem i ojcem. Seks często ale szybko, nudno, byle
          > jak. Czy to powód do rozwodu?

          Do rozwodu nie jest potrzebny powód
    • pani_tau Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 20:44
      Niesatysfakcjonujący seks to koszmar. Plus niezaspokojone z tego powodu libido. Miałam tak w jednym związku, i dokładnie tak jak u ciebie, poza tym było ok.
      Nie umiem wprost opisać euforii, jakiej doświadczyłam po rozstaniu 😄.
      • trampki_w_kwiatki Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 20:56
        Ale jak się facetowi wydaje, że jest ok, to tego nie przeskoczysz. Jeśli zawsze było tak kijowo, to mnie by było szkoda życia. I mówię to z perspektywy osoby, która po rozwodzie znalazła sobie partnera, z którym każde zbliżenie jest od pięciu lat nieodmiennie wspaniale, bo chłop ma dar dawania przyjemności. Niestety, z doświadczenia wiem, że można mieć super gibkiego, wysportowanego i zajebiście kondycyjnie wytrzymałego chłopa, ale jak nie ma daru dawania rozkoszy, to się go nie nauczy...
      • zielonyjeziorak Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 21:33
        Zdecydowanie pierwsza moja myśl - jeżeli jasno komunikujesz swoje potrzeby, a facet ma to w dupie, to nie ma opcji, żeby był dobrym mężem. Rozumiem, że by próbował i mu się nie udawało, rozumiem, że tłumaczyłby, że mu bardzo przykro, ale dla niego to nie do przejścia, ale powinien chociaż zauważyć Twoje potrzeby i Ciebie, a nie zbywać jak natrętną muchę. I to jeszcze w tak ważnej kwestii, nie trujesz mu nt sprzątania 5 zamiast 4 razy w tygodniu.
      • 3-mamuska Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 06:09
        mamkotanagoracymdachu napisała:

        > Nie wierze, ze poza seksem jest ok. Jeśli mąż ignoruje prośby, nie interesują g
        > o potrzeby żony, to tak samo będzie ignorował jej oczekiwania w innych dziedzin
        > ach. Warto jednak podrazyc temat.



        Akurat tu się mylisz z seksem jest jak z jedzeniem. Nie ma nic wspólnego z całokształtem. Bo można zrobić cudowne danie dla żony, ale jak ona nie lubi ryb czy krewetek (jak ja) to najlepszy kucharz na świecie nic nie poradzi odmowę.

        On uważa ze jak ma orgazm znaczy było dobrze i tyle.
    • bguslawko_1 Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 20:54
      Masz siedzieć cicho sza .Nudny mąż to standardy .Dobry ,dyskretny i wprawiony w boju kochanek to marzenie wielu kobiet .
      Tylko cicho sza .Po co się męczyć 😉 Wkleił bym ci zabawkę dla faceta by go pobudzić .Ale żadnych reklam bo regulamin .
            • figa_z_makiem99 Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 23:18
              Świadomość swojego ciała tak, ale ochota? Im bardziej starzeje się ciało, tym mniejszą mam ochotę na seks i szukam innych aktywności, które dają mi spełnienie . Jestem estetką, dbam o ciało na siłowni, ale to nigdy nie będzie już ciało 20 latki i mężczyźni również nie nastrajają.
              • eriu Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 23:21
                Seks nie jest tylko dla estetycznych ludzi. Myślę, że przez takie myślenie zabierasz sobie dużo przyjemności. A ciało ludzkie jest piękne, tylko się zmienia z wiekiem i nie ma w tym nic złego. Ono jest po prostu piękne w swojej naturze.
                • figa_z_makiem99 Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 23:59
                  Leżałam kiedyś w szpitalu, obok mnie zajmowała łóżko kobieta koło 70tki, przebierała się i widziałam jej ciało, piersi bardzo obwisłe i nie uważam, że każde ciało jest piękne, owszem dla bliskiej osoby, z którą przeżyło się cudowne chwile może być.
              • 3-mamuska Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 06:22
                figa_z_makiem99 napisała:

                > Świadomość swojego ciała tak, ale ochota? Im bardziej starzeje się ciało, tym m
                > niejszą mam ochotę na seks i szukam innych aktywności, które dają mi spełnienie
                > . Jestem estetką, dbam o ciało na siłowni, ale to nigdy nie będzie już ciało 2
                > 0 latki i mężczyźni również nie nastrajają.



                Uważasz ze ciało się zestarzało z 20 do 25 lat i ma jej libido spaść?
                Ty faktycznie masz marne doświadczenia z seksem.
            • sacea Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 23:10
              Z tym się zgadzam, bo u mnie podobnie i też się ostatnio zastanawialam czy on nie chce i mu tak dobrze i tak zawsze była, czy mi się chce więcej/inaczej?
              Bo jakoś brak bliskości zaczął mi przeszkadzać
            • mamtrzykotyidwa Re: Seks w małżeństwie 14.06.22, 21:34
              A może jest zupełnie odwrotnie?
              Starzejesz się, seks już nie jest taki super, jak wcześniej, ale nie umiesz się z tym pogodzić i czepiasz się męża, że to jego wina. A tu nie ma żadnej winy, tylko hormony już gorzej działają i przyjemność jest mniejsza, a ty byś chciała aby było, jak dawniej i dlatego szukasz czegoś nowego i myślisz, że jak by było coś nowego, to będzie lepiej.
              Pogoń a młodością?
              To się już nie wróci. Będzie tylko gorzej.
              Owszem kochanek na chwilę sprawę poprawi, ale on bardzo szybko przestanie być nowy i ekscytujący, bo tu hormony grają główną rolę.
              Nie marnuj dobrego małżeństwa dla chwilowej przyjemności.
              Nie warto.
              Czy seks jest najważniejszą rzeczą w twoim życiu?
              • sacea Re: Seks w małżeństwie 14.06.22, 23:33
                To chyba chodzi o to, że minęło 25 lat i brakuje powiewu świeżości. Napiszę że swojej 15-letniej perspektywy.
                Masz wrażenie, że coś fajnego cię ominęło, bo w mediach pełno achów i ochów. Z każdej strony się słyszy jak powinno być. A tu partnerowi ciut przybyło, a gdzieś włosów ubyło, a to błysku i kurwikow w oczach brakuje.
                .... I dużo nie brakuje do zdrady...
              • alicia033 Re: Seks w małżeństwie 15.06.22, 07:39
                mamtrzykotyidwa napisała:

                > A może jest zupełnie odwrotnie?

                a może weź długi rozpęd i walnij baranka o ścianę to może klepki ci wskoczą na własciwe miejsca i przestaniesz wmawiać innym, że nie wiedzą, jak jest naprawdę?

                > Starzejesz się, seks już nie jest taki super, jak wcześniej,

                Nie sądź innych po sobie.
    • mail-na-gazecie Re: Seks w małżeństwie 11.06.22, 23:06
      Znaleźć kochanka. No jakie to proste. Jakby nie było, musi się coś zadziać, musi być chemia i emocje. Wtedy można dać się ponieść lub nie. Chociaż jak małżeństwie dzieje się nieciekawie, to czemu nie, ale najpierw musi się pojawić ten mężczyzna na horyzoncie. Nawet jak ma to być bez zobowiązań i na krótko, to bez emocji nie ma fajnego seksu przynajmniej dla mnie. Tak to można sobie.podywagowac na forum. Nie, kobiet się nie potępia za to. One same nie doceniają swojej natury i tego jaki wpływ ma na nie oksytocyna. Potem jest żal, rozpacz albo jeszcze większy sajgon w życiu i to już otoczenie zauważa i ocenia.
    • 3-mamuska Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 05:56
      Każda zdrada to skurw…
      Jednak co innego gdy do zdarzy dochodzi z zabawy olewania pomimo tego ze w domu tak naprawdę niczego nie brakuje.
      A co innego jak jedna strona nie myśli o potrzebach drugiej bo mi się nie chce i już.
    • sueellen Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 08:07
      Nasze ciała to nie perpetuum mobile. Dostaliśmy je w leasing bez żadnej gwarancji. Teraz sobie wybraz że coś się popsuło i seksu nie ma z powodu choroby. Na bardzo długo albo na zawsze.

      Jeśli u niego, to co robisz? I co robi on gdy u ciebie?
      • extereso Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 08:15
        Dla mnie to co innego. Jeśli tak by się stało, nawet bym nie myślała o rozstaniu, pewno szukalibyśmy tego co możliwe w sytuacji ograniczeń. Ale w sytuacji autorki nie czułabym się nie fair odchodząc, facet lekceważy jej potrzeby, umniejsza, nie wierzę że jest pełnym szacunku , otwartym gościem w innych sferach.
        • mamaafg Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 08:47
          Ale zaraz, zaraz, to on ma sie do tego seksu zmuszac? Odwrocmy teraz sytuacje. Zona ma niskie libido, maz prosi, naciska, sugeruje potencjalne zdrady, czy to nie szantaz, zmuszanie a nawet gwalt malzenski?? Przeciez wiele razy na ematce byly takie tematy, i co radzily wszystkie: szanuj sie, nikt cie do niczego nie moze zmuszac, to twoje cialo itd wiec halo, co to za podwojne standardy? Oczywiscie jesli sa niedopasowani nie ma sensu sie meczyc tylko lepiej odejsc ale nie bardzo rozumiem nagonki tutaj, ze facet jrj nie szanuje, umniejsza i w ogole co za dran. Ja tez mam niskie libido, wiec rozumiem, zadne zabawki, filmy, przebieranki nie skusilyby mnie wcale.
            • mamaafg Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 15:18
              Extereso ale jesli osoba ma niskie libido to wlasnie tak to postrzega: to nie problem, nie samym seksem czlowiek zyje i naprawde moze nie robic tego zlosliwie lub olewajaco. oczywiscie druga strona moze chciec na ten temat rozmawiac bo dla niej ma to wieksze znaczenie ale niestety zawsze bedzir czula, ze to ona inicjuje, naciska. Dlatego pisze o tym dopasowaniu, jakie to wazne, bo patrzac z tej drugiej strony (z niskim libidem) tez wolalabym sie chyba rozstac niz byc ciagle nagabywana i naciskana.
              • 3-mamuska Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 15:37
                mamaafg napisał(a):

                > Extereso ale jesli osoba ma niskie libido to wlasnie tak to postrzega: to nie p


                Ale on nie ma niskiego libido bo tu nie chodzi o częstotliwość a o formę.

                > roblem, nie samym seksem czlowiek zyje i naprawde moze nie robic tego zlosliwie
                > lub olewajaco. oczywiscie druga strona moze chciec na ten temat rozmawiac bo d
                > la niej ma to wieksze znaczenie ale niestety zawsze bedzir czula, ze to ona ini
                > cjuje, naciska. Dlatego pisze o tym dopasowaniu, jakie to wazne, bo patrzac z
                > tej drugiej strony (z niskim libidem) tez wolalabym sie chyba rozstac niz byc c
                > iagle nagabywana i naciskana.

                Naciskana? Wchodząc w związek mamy świadomość ze ten seks będzie to potrzeba jak każda inna naturalna. Jak nie lubisz seksu to żyjesz sama albo z kimś kto tez go nie lubi.
                Tyle facet z seksem nie ma problemu tylko z innością i zmianami.
    • vendeo Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 19:41
      Podsumuję. Trollem nie jestem. Wczoraj po wejściu do sypialnie w szpilkach, pończochach, ładnej bieliźnie , usłyszałam " czemu się nie rozbierasz" . W domyśle " rozbieraj się i kładź się spać". Założyłam na siebie koszulkę, zeszłam na dół , zrobiłam sobie drinka, poryczałam się i popełniłam tego posta.
      • mamkotanagoracymdachu Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 19:48
        vendeo napisała:

        > Podsumuję. Trollem nie jestem. Wczoraj po wejściu do sypialnie w szpilkach, poń
        > czochach, ładnej bieliźnie , usłyszałam " czemu się nie rozbierasz" . W domyśle
        > " rozbieraj się i kładź się spać". Założyłam na siebie koszulkę, zeszłam na d
        > ół , zrobiłam sobie drinka, poryczałam się i popełniłam tego posta.

        Jak normalnie nie jestem skłonna do stawiania takich hipotez, tak chyba wynajęłabym jednak detektywa, żeby się upewnic, czy przyczyna jego zmęczenia nie nosi wyższych szpilek i sensowniejszej bielizny.
        • homohominilupus Re: Seks w małżeństwie 12.06.22, 21:14
          mamkotanagoracymdachu napisała:

          > vendeo napisała:
          >
          > > Podsumuję. Trollem nie jestem. Wczoraj po wejściu do sypialnie w szpilkac
          > h, poń
          > > czochach, ładnej bieliźnie , usłyszałam " czemu się nie rozbierasz" . W d
          > omyśle
          > > " rozbieraj się i kładź się spać". Założyłam na siebie koszulkę, zeszła
          > m na d
          > > ół , zrobiłam sobie drinka, poryczałam się i popełniłam tego posta.
          >
          > Jak normalnie nie jestem skłonna do stawiania takich hipotez, tak chyba wynajęł
          > abym jednak detektywa, żeby się upewnic, czy przyczyna jego zmęczenia nie nosi
          > wyższych szpilek i sensowniejszej bielizny.

          A może po prostu nie kręcić go żona w fatalaszkach i mieć ochotę na sen i pogrzebanie w telefonie. Doprawdy, nie każdy facet namietnie rzuca się na żonę po 25 latach małżeństwa.