maghdalena33
15.06.22, 12:00
Dziewczyny mam problem z córką. Kończy w chwili obecnej 2 klasę l.o.
Dzisiaj oświadczyła mi, że od września chce indywidualną naukę. Nie chce chodzić już do swojej klasy, nie dogadała się w niej z nikim.
Faktycznie czas pandemii, córka trochę do tego chorowała. W klasie potworzyły się grupki do których nie dała rady dołączyć.
Od czasu wznowienia nauki stacjonarnej próbowała się jakoś dogadać z klasą, nie wyszło. Poza szkołą córka ma znajomych. Nigdy nie miała problemów z nawiązywaniem kontaktów, ma koleżanki, życie towarzyskie. W szkole kompletny niewypał. Do szkoły nie chce chodzić gdyż stwierdziła, że sytuacja w klasie źle wpływa na jej psychikę, chodzi zestresowana, źle się czuje w klasie, czuje, że łapie depresję. Wręcz oznajmiła, ze nie wraca do szkoły we wrześniu. Nie mam co liczyć, że ochłonie przez wakacje gdyż córka jest osobą dość zdecydowaną i upartą.
Nie wiem co robić.
Zgadzać się na indywidualny tok nauczania, zmieniać szkołę (z tym może być trochę trudno gdyż córka ma trzy dość trudne rozszerzenia i mało jest szkół oferujących takie same rozszerzenia).
Może któreś z was dziecko ma indywidualną naukę. Jesteście zadowoleni?
Mam kompletny mętlik w głowie.