Dodaj do ulubionych

problem z nastolatką

15.06.22, 12:00
Dziewczyny mam problem z córką. Kończy w chwili obecnej 2 klasę l.o.

Dzisiaj oświadczyła mi, że od września chce indywidualną naukę. Nie chce chodzić już do swojej klasy, nie dogadała się w niej z nikim.
Faktycznie czas pandemii, córka trochę do tego chorowała. W klasie potworzyły się grupki do których nie dała rady dołączyć.
Od czasu wznowienia nauki stacjonarnej próbowała się jakoś dogadać z klasą, nie wyszło. Poza szkołą córka ma znajomych. Nigdy nie miała problemów z nawiązywaniem kontaktów, ma koleżanki, życie towarzyskie. W szkole kompletny niewypał. Do szkoły nie chce chodzić gdyż stwierdziła, że sytuacja w klasie źle wpływa na jej psychikę, chodzi zestresowana, źle się czuje w klasie, czuje, że łapie depresję. Wręcz oznajmiła, ze nie wraca do szkoły we wrześniu. Nie mam co liczyć, że ochłonie przez wakacje gdyż córka jest osobą dość zdecydowaną i upartą.

Nie wiem co robić.
Zgadzać się na indywidualny tok nauczania, zmieniać szkołę (z tym może być trochę trudno gdyż córka ma trzy dość trudne rozszerzenia i mało jest szkół oferujących takie same rozszerzenia).

Może któreś z was dziecko ma indywidualną naukę. Jesteście zadowoleni?



Mam kompletny mętlik w głowie.



Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: problem z nastolatką 15.06.22, 12:05
      Uwazasz, że brak któregoś z "trzech dość trudnych rozszerzeń" w ewentualnej innej szkole to problem, ale w przypadku przejscia na ed to już problem nie będzie? (Bo chyba o ed myslisz, itn to co innego i raczej nikt go córce nie przyzna z powodu "nie mam atrakcyjnego życia towarzyskiego w klasie")
      • maghdalena33 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 12:11
        Brak tych trzech rozszerzeń to problem gdyż córka ma sprecyzowane plany na przyszłość i nie chce zmieniać w przyszłości kierunku studiów.
        Szkoły też nie chce, gdyż twierdzi, że nauczyciele w tej szkole dobrze uczą i chce się nadal uczyć. Nie chce tylko chodzić do klasy.
        Samą mnie dzisiaj "zastrzeliła" tym oświadczeniem i usiłuję zebrać myśli.
    • bib24 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 12:09
      ale niby na jakiej podstawie to załatwisz, bo tak? nie zawsze się dostaje co się chce i córka musi się z tym godzić.
      masa dzieci ma takie pomysly ale życie im to z glowy wybija.
    • atenette Re: problem z nastolatką 15.06.22, 12:12
      Znajomej dwójka dzieci, zarówno podstawówkę jak i LO, miały w trybie indywidualnym. Zarówno ona jak i jej dzieci bardzo sobie taki tryb chwalą. Maturę zdali z najwyższymi notami. Drugiej znajomej córka właśnie aplikowała do liceum w trybie online - chyba w Krakowie taka jest, może to byłoby rozwiązanie gdyby udało się przenieść?
      • maghdalena33 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 12:27
        Pytałam się, rozmawiałam, przez cały semestr córka zgłasza, że nie nawiązała kontaktów. Podobno nikt jej nie gnębi. Jest całkowicie osamotniona. Miała w związku z tym parę takich depresyjnych sytuacji. Udawało mi się ją jakoś postawić na nogi i wypchnąć do szkoły.
        Dla niej dramatem jest, że przez cały okres zajęć nie mam z kim pogadać na przerwach. Przy pracach zespołowych nie jest w stanie dostać się do jakieś grupki. Twierdzi, że czuje się strasznie jak na siłę nauczycielka ją dołącza do jakieś grupy.
        Wraca zdołowana ze szkoły a ja już jestem totalnie głupia i nie wiem co robić. Dzisiaj oświadczyła o indywidualnym toku nauczania.

        • runny.babbit Re: problem z nastolatką 15.06.22, 12:38
          Izolowanie kogoś na siłę to jest jak najbardziej dręczenie.
          "Przy pracach zespołowych nie jest w stanie dostać się do jakieś grupki." - w takiej sytuacji nauczyciel powinien decydować o składzie wszystkich grup, a nie czekać aż się potworza TWA i dokooptowywać outsidera. Mimo wszystko pogadalabym z nauczycielami jak to wygląda,bo to nie jest normalne żeby wyrzucać kogoś na margines.
        • eriu Re: problem z nastolatką 15.06.22, 13:26
          Tylko co innego jest dołączenie do grupki znajomych a co innego, że nie ma z kim pogadać na przerwach. To co się dokładnie dzieje, że nie może do kogoś podejść i zagadać? Wymienić kilku zdań niezobowiązująco jak ludzie normalnie wymieniają. Albo jak dziewczyny piszą podejść i zapytać czy może być w czyjej grupie przy zadaniu grupowym tylko nauczyciel musi interweniować? Tak wygląda jakby dziewczyna była wyklęta przez towarzystwo.
          • maghdalena33 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 13:32
            Próbowała. Podchodziła do grupki pytała się czy może dołączyć. Odpowiadano jej, że tak, po czym całkowicie ją ignorowano. Jak coś się odezwała to nikt nie odpowiadał tylko dyskutowano we własnym gronie.

            Nie mam pojęcia co jest przyczyną tym bardziej, że córka nie ma problemów poza szkołą. Mało tego w tej samej szkole poznała nowe koleżanki z innej klasy. Jak się spotkają na przerwach to razem je spędzają. Razem w niektóre dni wracają do domu. Córka je lubi. Nie są to przyjaźnie ale normalne miłe kontakty.
            • iwoniaw Re: problem z nastolatką 15.06.22, 13:36
              maghdalena33 napisała:

              > Próbowała. Podchodziła do grupki pytała się czy może dołączyć. Odpowiadano jej,
              > że tak, po czym całkowicie ją ignorowano. Jak coś się odezwała to nikt nie odp
              > owiadał tylko dyskutowano we własnym gronie.
              >

              Czyli nikt jej nie izoluje, tylko córka nie jest gwiazdą w grupie? Czy jeszcze o coś innego chodzi?
              • lauren6 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 13:43
                iwoniaw napisała:

                > maghdalena33 napisała:
                >
                > > Próbowała. Podchodziła do grupki pytała się czy może dołączyć. Odpowiadan
                > o jej,
                > > że tak, po czym całkowicie ją ignorowano. Jak coś się odezwała to nikt n
                > ie odp
                > > owiadał tylko dyskutowano we własnym gronie.
                > >
                >
                > Czyli nikt jej nie izoluje, tylko córka nie jest gwiazdą w grupie? Czy jeszcze
                > o coś innego chodzi?
                >

                Serio w ten sposób odbierasz ten cytat?
                Dla ciebie to normalne, że w grupie ignoruje się twoją wypowiedź?
                Uważasz, że chęć prowadzenia dialogu, a nie monologu to stylizowanie się na klasową gwiazdę?
                • iwoniaw Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:51

                  > Serio w ten sposób odbierasz ten cytat?
                  > Dla ciebie to normalne, że w grupie ignoruje się twoją wypowiedź?
                  > Uważasz, że chęć prowadzenia dialogu, a nie monologu to stylizowanie się na kla
                  > sową gwiazdę?

                  Może inaczej: jest praca w grupach. Na początku autorka pisala, że nikt nie chce pracować w jednej grupie z córką, nauczycielka dołącza ją "na siłę". Z tego opisu wynika, że nie tyle chodzi o niechęć innych do bycia z córką w grupie, tylko o fakt, że nie poświęcają jej oni specjalnej uwagi, pomysly innych są podchwytywane, ktoś inny dyskutuje, ona się nie przebija, a na pewno nie w takim stopniu, jakby chciała. Rozumiem, że to może rodzić frustrację, niezadowolenie i niechęć do współgrupowiczów, ale nie nazwalabym dręczeniem czy izolowaniem sytuacji, w której ludzie po prostu nie uważają mnie za najbardziej pożądane towarzystwo, a moich opinii za najbardziej interesujące. W życiu tak przecież bywa, że nie wszędzie się wodzi rej, to nie znaczy, że od razu ludzie nas izolują/prześladują. Każdy ma swoje życie i problemy, oczekiwanie, że na haslo "podzielcie się na zespoly trzyosobowe" pierwszą myślą innych będzie "a Krysia, czy Krysia ma już swój zespół, koniecznie ją zapytajmy" jest nadmiarowe.
                  • lauren6 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 18:28
                    Mylisz się. Te dzieci dyskutują we własnym gronie ignorując te dziewczynkę. Ona nawet nie otrzymuje feedbacku, że jej opinie są fajne/głupie/bez sensu/ciekawe, ale nie będziemy brnąć w ten temat, bo... . Do każdego pomysłu można się odnieść albo pozytywnie, albo negatywnie. Tu jest ignor.

                    Bardzo mi się nie podoba piętnowanie odrzucanego przez grupę dziecka jako takiego, które chce gwiazdorzyć. To jest opinia na tym samym poziomie, że osoba chora na depresję powinna wziąć się w garść.
                    • iwoniaw Re: problem z nastolatką 15.06.22, 18:46

                      > Bardzo mi się nie podoba piętnowanie odrzucanego przez grupę dziecka jako takie
                      > go, które chce gwiazdorzyć. To jest opinia na tym samym poziomie, że osoba chor
                      > a na depresję powinna wziąć się w garść.

                      To nie jest żadne piętnowanie, tylko sugestia, żeby spojrzeć na sprawę z większym dystansem - to, że dziewczyna nie jest w centrum uwagi, to nie jest odrzucanie. Tym bardziej przez "grupę" - nawet z opisu w starterze widać, że nie ma mowy o żadnym zbiorowym prześladowaniu, tylko ktoś ma psiapsiółę w ławce, a inny dwóch ulubionych kumpli i z nimi ma większość interakcji. Podobnie zresztą dziewczyna ma koleżanki w klasie obok, z ktorymi gada na przerwach (czy w ten sposób one odrzucają ludzi ze swojej klasy, że zamiast z nimi z nią spędzają przerwy?) Ty w pracy jesteś jednakowo zainteresowana small talkiem i przyjaźnią z każdym?
                      Zasadniczo dobra jest porada, by primo - uswiadomić dziewczynie, z czym się wiąże ed (lub itn jeśli byłyby podstawy), secundo - wysłać ją do psychologa, z którym mogłaby omówić swoje odczucia wobec sytuacji w szkole i może dojść do jakichś wniosków niekoniecznie pokrywających się z jej obecnymi pomysłami.
                  • eriu Re: problem z nastolatką 15.06.22, 18:37
                    Ale jeśli się ktoś nie zgadza z Tobą czy nie uważa Twoich opinii za najbardziej interesujące to może powiedzieć „nie zgadzam się”, „uważam inaczej” i to nie koniec świata. Definicją mobbingu jest właśnie ignorowanie nie bez przyczyny.
            • eriu Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:39
              No to taki brak odpowiedzi jest ignorowaniem.

              A co się działo jak próbowała zagadać do pojedynczej osoby? Np. Jak wychodzili z klasy i się odezwała do jednej konkretnej osoby i zagadała o coś? Albo jakby spotkała pod szkołą i zagadała?
    • purchawka2020 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 12:30
      Rozważ edukację domową.
      Istnieje coś takiego jak Szkoła w Chmurze - zobacz sobie.
      Nie musi być to od razu tok indywidualny - do tego potrzebne jest orzeczenie z poradni pedagogicznej.
      Zapisz córkę na wizytę do poradni i do psychologa żeby zdiagnozować gdzie jest problem zanim będzie za późno ( nerwica, depresja, ataki paniki) . Wiem co mówię. Moje dziecko pół roku nie chodziło do szkoły ( dostało tok indywidualny) z powodu ataku fobii szkolnej ( 8 klasa). Teraz jest w liceum prywatnym , nadal ma kłopoty z chodzeniem do szkoły ale w tym liceum można się dogadać, że dopóki uczy się dobrze ( a tak jest - jest w górnych stanach średnich jednego z najwyższych w rankingach liceów w naszym mieście ) to może sobie chodzić w kratkę.
      A co córka mówi na zmianę szkoły?
      To pierwsze co przychodzi do głowy.
      • maghdalena33 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 12:45
        Nie chce zmieniać szkoły gdyż twierdzi, że ma bardzo dobrych nauczycieli.
        Byłyśmy u psychologa i to był kompletny niewypał.
        Zamiast się skupić na tym co córka mówi, zaczął snuć opowieści na temat swojej rodziny, swoich problemów i opowieściach o tym, że jak jego córka miała problemy w klasie to szukała towarzystwa poza klasą. Córki problemem nie jest brak towarzystwa poza szkołą tylko w klasie. Chce mieć poprawne kontakty aby mieć z kim porozmawiać, czy z kim zrobić pracę w grupie.
        Spróbuję jeszcze z drugim psychologiem może coś poradzi.

        • purchawka2020 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 13:34
          Czyli córka jest wykluczana .
          "Chce mieć poprawne kontakty aby mieć z kim porozmawiać, czy z kim zrobić pracę w grupie."
          Bardzo trudno z tym żyć, wyobraź sobie, że w pracy nikt nie chce z tobą gadać i współpracować przy zadaniach. I tak codziennie.
          Nie dziwię się córce że nie chce tam być.
        • agonyaunt Re: problem z nastolatką 15.06.22, 13:37
          >Nie chce zmieniać szkoły gdyż twierdzi, że ma bardzo dobrych nauczycieli.

          To jej uświadom, że na domowym może mieć innych. I że na pewno lekcje nie będą wyglądać tak jak te w szkole.
        • ichi51e Re: problem z nastolatką 15.06.22, 14:00
          problem polega na tym ze jak piszesz córka chce mieć kontakty a na ED czy NI za organizowanie ich będzie całkowicie odpowiedzialna do tego wszyscy w czasie gdy ona ma czas będą w szkole (a po szkole będą się uczyć)
    • akn82 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 12:35
      Porozmawiaj z.wychowawcą klasy. Jak jest dobrym pedagogiem to na pewno znajdzie jakieś rozwiązanie. Nawet jak nie jest to można to społecznie inaczej rozegrać niż NI.
    • slonko1335 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 12:36
      Chodzi Ci o nauczanie indywidualne? To musisz mieć zaświadczenie od lekarza, że dziecko takiej nauki wymaga, z jakiego powodu i na jaki okres czasu, nie wiem czy jakiś wystawi na brak koleżanek w klasie.
    • palacinka2020 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 12:51
      Ale o czym ty mowisz? Nauczanie indywidualne jest dla chorych dzieci, twoja corka moze przejsc na edukacje domowa ale wtedy uczy sie bez nauczycieli. I szkola musi sie zgodzic, jak sie nie zgodzi musisz przeniesc do innej (istnieja szkoly nastawione na ed).

      Ona sobie wyobraza ze ot tak nauczyciele beda do niej do domu przychodzic bo nie ma przyjaciol? big_grin big_grin
    • bi_scotti Re: problem z nastolatką 15.06.22, 13:39
      Cos jest nie halo z pedagogami w szkole. Jesli jest taki outsider jak Twoja corka i daje wyrazne signals, ze ma potrzebe socializing/collaborating/cooperating z jej classmates, ale nie jest "dopuszczana" (bo sa wszak i outsiders z wlasnej, nieprzymuszonej woli i tych nalezy zostawic w spokoju), to nauczyciele powinni zareagowac ... sensibly, creatively, sami sie do rodzicow odezwac, ze jakies dzialania sa podejmowane! Ja bym poszla do szkoly i pogadala (bez oskarzania) what's going on. Szukanie "problemu" w corce wydaje sie cokolwiek not fair. Cos tam nawala wychowaczo z cala klasa i dorosli (mama, tata, nauczyciele) powinni o tym pogadac na powaznie i tym sie zajac. Good luck! Cheers.
    • arthwen Re: problem z nastolatką 15.06.22, 13:44
      Ale wiesz, że chcieć to ona sobie może?
      Może porozmawiaj z nią jak ona to sobie wyobraża w ogóle, bo obawiam się, że nie wie jak to w ogóle wygląda.
      Nauczanie indywidualne nie wyglada tak, że będzie miała prywatne lekcje z każdym nauczycielem, z którym ma teraz w szkole i w takim wymiarze w jakim jej się zachce. Nie wspomnając o tym, że żeby dostać NI muszą być jakieś przesłanki, musicie mieć orzeczenie z ppp i tak dalej.
    • aqua48 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 13:52
      Wydaje mi się, że największym problemem może być fakt, że na NI córka może dostać zupełnie innych nauczycieli niż do tej pory i nie mieć rozszerzeń na których jej zależy, tylko okrojone lekcje.
      Ja bym ją przeniosła do klasy w której ma już koleżanki, te z którymi rozmawia i wraca ze szkoły, a rozszerzenia kontynuowała w formie prywatnych lekcji..
      • maghdalena33 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 13:59
        Z przeniesieniem do klasy w której ma koleżanki nie wypali. Koleżanki są w klasie humanistycznej a córka jest kompletna noga z przedmiotów humanistycznych.
        Poza tym kierunek studiów na który marzy żeby pójść, jest ściśle powiązany z rozszerzeniami które ma w swojej klasie.

        Również nie jestem zwolenniczką indywidualnego nauczania. Nie wiem tylko kompletnie co robić.

        Widzę tylko, że z pogodnej osoby zmienia się w coraz bardziej sfrustrowaną i smutną.

        • runny.babbit Re: problem z nastolatką 15.06.22, 14:06
          Zanalizuj problem. Jeżeli to kwestia hermetycznej, izolującej klasy, to powinien pomóc pedagog, wychowawca i nauczyciele. Jeśli problem leży w córce, to dobry psycholog, która podpowie strategie radzenua sobie w grupie. Bez obrazy, ale są ludzie którzy trudno się adaptują, ze względu na własny trudny charakter.
        • hanusinamama Re: problem z nastolatką 15.06.22, 14:09
          Wyjasnic jej na czym polega NI. Ze jest duzo mniej godzin niz w szkole ( jej rozszerzenie moze szlag trafić), nie musi miec tych nauczycieli co teraz...oraz ze nie tak łatwo na to przejśc.
          Poza tym poszłabym do wychowawcy (teraz nie we wrzesniu) zapytać co się dzieje. Bo moze o czymś nie wiesz.
        • kamire12 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 14:43
          rozumiem co przeżywasz. moja miała podobnie. koleżanki poza klasa są, na przerwie chodzi do innej klasy. w klasie może ma 1-2 osoby, z którymi rozmawia. niby gnębienia nie ma. ale nikt z nią nie rozmawia. są grupki i oni razem rozmawiają. wszyscy wokół tych popularnych. też miała etap jak Twoja. została jednak. bo wybór był tylko zmiany klasy lub szkoły. a tego nie chciała, bo profil jaki chodziła był tylko w tej. poszliśmy do psychologa. pomaga jej się wygadać itp. w klasie jest nadal to samo. ale jak mówi, przeżyje. choć chodzić do szkoły z przyjemnością nie chodzi. nauczyciele są super.

          a do tych co tu komentują. to nie chodzi o to, że dziecko chce błyszczeć czy nie wiem co. ale nie potrafi się przebić. a jak raz powiesz cześć, czy drugi raz do kogoś podejdziesz, a nie ma odzewu, to co robi dziecko? nie podejmuje kolejny raz kroku. i klasa go odbiera: nie wadzi nikomu, ale jest odlutkiem. mimo, że nie jest. pragnie kontaktu jak każdy. ale już się nie wychyla. nie każdy jest przebojowy. tak, wiem ematka to ma idealne dziecko, które we wszystkim daje radę.czasem mnie aż dziwi jak tu niektórzy się wypowiadają.
        • 35wcieniu Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:09
          Jeśli ma koleżanki w innych klasach tej samej szkoły to może po prostu niech z nimi spędza przerwy? Przynajmniej niektóre.
          Na problem izolowania średnio da się wplynac bo wszelkie odgórne zalecenia np.mieszania grup na lekcjach dają jeszcze gorszy efekt - grupa się buntuje przeciwko jej rozbiciu i dobrze wie kto był przyczyną więc sytuacja się jeszcze pogarsza.
    • ninanos Re: problem z nastolatką 15.06.22, 13:56
      OJP, nikt jej nie gnębi, nie wyzywa, młoda nie chce zmienić klasy, ewentualnie szkoły, woli zrobić z siebie wariata żeby mieć NI, bo chyba innych przesłanek nie ma. Później na studiach jej się nie spodoba, w pracy też i będziecie kombinować. Masakra.

    • agonyaunt Re: problem z nastolatką 15.06.22, 14:00
      >Wręcz oznajmiła, ze nie wraca do szkoły we wrześniu. Nie mam co liczyć, że ochłonie przez wakacje gdyż córka jest osobą dość zdecydowaną i upartą.

      Jak w stosunku do kolegów też jest zdecydowana i uparta, to już wiadomo dlaczego nie ma w szkole przyjaciół.
      Indywidualnego ze względu na brak towarzystwa nie przyzna żadna szkoła. A w ED dziewczyna odetnie się od tych fajnych nauczycieli i będzie musiała wszystko robić sama. Jej się chyba wydaje, że zostanie w domu i będzie brać udział w lekcjach online, ale to tak nie wygląda. Szkołę możesz zmienić, tylko że w nowej też już będą grupki i też może być ciężko dołączyć. Zwłaszcza jeśli córka ma ciężki charakter.

    • ciri_77 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 14:17
      Moja córka jest na NI z powodów zdrowotnych, do końca semestru, prawdopodobnie wróci we wrześniu do szkoły. Abstrahując od powodów dla których myślicie o NI, rozważ:
      - ilość materiału jest taka sama, ilość godzin dużo mniejsza
      - nauczyciele którzy uczą mogą być zupełnie inni.
      - szkoła może się nie zgodzić na NI
      - część rzeczy i tak robi się w grupach, co wymaga kontaktowania się z klasą.
      Może jednak inny psycholog? Albo zmiana klasy przy zachowaniu obecnych rozszerzeń ?
      • grey_delphinum Re: problem z nastolatką 15.06.22, 14:29
        Po przeczytaniu posta odniosłam wrażenie, że córka (i Ty zresztą również) w ogóle nie wiecie, jakie naprawdę córka ma opcje.

        A jest ich niewiele, jeśli ma być ta sama szkoła, ci sami nauczyciele, te same rozszerzenia.

        Mówiąc niewiele, mam na myśli, że córka po prostu zaakceptuje brak relacji towarzyskich w klasie, rekompensując je sobie kontaktami pozalekcyjnymi.

        I to w zasadzie tyle, chyba że w grę chodzi zmiana szkoły albo klasy.
          • runny.babbit Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:00
            Czyżby? Rolą wychowawcy, lidera czy menedżera jest modelowanie zachowań grupy, którą się opiekuje/ której przewodzi. Inna sprawa czy polska szkola ma ochotę i wie jak się do tego zabrać, ale w innych krajach jakoś nie rozkładają rąk " ojej, my nic nie możemy, dzieci już takie są".
            • grey_delphinum Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:16
              Naprawdę masz na myśli modelowanie takich relacji w 2 klasie lo, gdy mamy do czynienia prawie z pelnoletnimi ludźmi?

              Moj syn idzie teraz do 2 klasy lo i też ma w klasie koleżankę, która jest na uboczu i nie nawiązała z żadną inną osobą bliższych relacji, o czym wspomniała wychowawczyni na zebraniu (tak ogólnie, ale syn wyjaśnił mi, o kogo może chodzić).

              Pytałam syna, dlaczego tak się stało, powiedział mi po prostu, że ona nie nadaje na takich samych falach i ogólnie jest w niej coś odpychającego, co zniechęca do bliższego poznania.

              Wiem, że to przykre, ale nie liczyłabym, że pośredniczenie nauczycieli lub rodziców coś zmieni w tej delikatnej materii (a może nawet zaszkodzić). Młodzież skłaniana do czegoś "na siłę" raczej stanie okoniem lub będzie odgrywać teatrzyk przed dorosłymi.


    • babsee Re: problem z nastolatką 15.06.22, 14:37
      Moja siostry córka miała przyznane NI na rok z powodu problemów zdrowotnych. W bardzo, bardzo dobrej szkole.To bylo totalnie do bani. Nauczyciele sie zmienili, część z nich uważała, że to widzimisie itp. Po roku odeszła ze szkoły, przeszła do szkoły społecznej, ssama wybierasz rozszerzenia i cykl nauki-mozesz np. całą fizyke zrobic w 3 miesiące(w sensie opanowac material ze wszustkich klas, zdac raz i z glowy)Spotkannia z grupą ma raz w tygodniu.A tak uczy sie z domu.Z jednej strony fajnie, z drugiej widzę, ze jak siostrzenica zaczyna "dziczeć".Socjalizacji brak. Po prostu.
      Więc ie wiem czy bym poleciła komuś takie nauczanie- mówię Ci tylko, że są takie możliwości.

      ps. przeniosłam się w podstawówce w 6 klasie do innej szkoły., Trafiłam do mega zgranej klasy, która potraktowała mnie jak intruza.NIKT ze mną nie rozmawial.nikt nie chcaił ze mną siedzieć w ławce.Nikt nie rozmawiał na przerwie.Jak zachorowałam, nikt nie chcaił pożyczyć zeszytu.To bylo straszne,serio.Brzuch bolał mnie pół roku.
        • mari614 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:20
          I też nie można dać nogi na indywidualne? Swoją drogą skoro dostaje od tego depresji to może to mogłoby być uzasadnienie. Chyba kraj nie chce kolejnego wykolejonego obywatela z depresją, chociaż kogo to tutaj obchodzi xD
          • ichi51e Re: problem z nastolatką 15.06.22, 16:46
            Jakie rozwiązanie by cię zadowalało?
            NI to sytuacja w której nauczyciel przychodzi do ucznia do domu i uczy go indywidualnie. Opcja z definicji dla dzieci chorych - i niespecjalnie lubiana - wielu rodziców zarzuca ze służy izolacji chorego dziecka od klasy żeby wszystko ładnie wyglądało.
            A decyzja od 3 klasy zacznę ed i sama się przygotuje do matury z trzech rozszerzeń jest odważna.
      • mava1 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:27
        ale co to znaczy "nieakceptacja"?
        "Za moich czasów" też nie miałam jakichs specjalnych przyjaciół w klasie, miałam tylko jedną psiapsiółę, z którą siedziałam w ławce. I w ogóle były tylko takie grupki, 2-3 osobowe i nikt nie czuł sie dyskryminowany. Przy czym nie było problemu żeby odezwać się do kolegi czy koleżanki, w ławce obok.
        Wydaje mi się, że problem tkwi w dziewczynie a nie klasie. Ona w ogóle ma jakichś znajomych poza szkołą?
        Zresztą od takich sytuacji jest wychowaca klasy, trzeba z nim porozmawiać. Chyba że teraz nie ma wychowawców z prawdziwego zdarzenia. "Za moich czasów" byli. Mój wychowaca bardzo konkretnie pomógł co najmniej 2 uczniom w klasie choć szczgółów nie znam bo wychowaca tego nie rozpowiadał wszem i wobec. Ale z przecieków i efektów wiem, że bardzo im pomógł.
        • 35wcieniu Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:33
          Wydaje mi się, że problem tkwi w dziewczynie a nie klasie. Ona w ogóle ma jakichś znajomych poza szkołą?

          Już z 5 razy pisała że problem tylko w klasie. Ma koleżanki w innych klasach i poza szkołą.
        • mari614 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:49
          Nieakceptacja czyli zapewne ostracyzm. A skoro ma znajomych gdzie indziej to znaczy, że nie brakuje jej umiejętności społecznych tylko może akurat trafiła do niepasującej grupy. Swoją drogą osoby z zaburzonymi umiejętnościami społecznymi też nie powinny być skazywane na psychiczną destrukcję spowodowaną odrzuceniem.
    • kaktusowepole Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:19
      Obrzydliwe są te komentarze bagatelizujące i wyśmiewające poważna sprawę. No jak to tak nie chodzić do szkoły bo nie ma się w niej koleżanek? Na studia też nie będzie chodzić ? Wstydźcie się.
      Do autorki , bądź dumna ze córka od razu zgłosiła Ci problem. Nie naciskaj i nie upieraj się żeby w tej klasie została. Szukaj innej szkoły z tymi samymi rozszerzeniami , edukacji domowej. Tu nie ma co wymyślać więcej. Dobrze że córka jest zdecydowana i nie będzie tkwiła w środowisku które jej nie służy.
      • mava1 Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:34
        >Szukaj innej szkoły z tymi samymi rozszerzeniami , edukacji domowej.


        a jak pójdzie do pracy i nie poczuje się akceptowana, to tez do mamusi przybiegnie? żeby jej prace zmieniła? pogadała z przełożonym?

        Dziewczyna ma jakis problem ze sobą, który trzeba zdiagnozować i zadziałać a nie uciekać. A ona ucieka.
        Nie da się uciekać przez całe życie.
    • lampasufitowa Re: problem z nastolatką 15.06.22, 15:52
      U nas też ciezko w tej materii.
      Córka od września 4 LO. Pierwszy rok koszmarny, drugi złapała kontakt z dwiema osobami, trzeci jako tako. Szkoły nie lubi ale skończyć ją chce. Koleżanka córki od 3 kl ma indywidualne. Oceny dobre ale dziewczę jest bystre, szybko i łatwo się uczy, potrafi się zdyscyplinować i zorganizować sobie naukę. To chyba najważniejsze.
      Idź porozmawiać z wychowawcą, psychologiem szkolnym. Zorganizuj córce rozmowę że szkolnym psychologiem może on obiektywnie wyłapie w czym rzecz. Może uda Ci się jeszcze jeden tydzień.
      No i poszukaj psychoterapeuty poza szkołą.
      My rodzice nie jesteśmy obiektyni.. coś na rzeczy jest że córka czuje się odtrącona.
      Powodzenia.
    • cegehana Re: problem z nastolatką 15.06.22, 18:50
      Ja bym dała dziewczynie szansę skoro podjela taką inicjatywę. Myślę, ze nawet jeśli eksperyment nie doprowadzi do zadowalających wniosków to będzie cennym doświadczeniem życiowym, na pewno lepszym niż sytuacja kiedy dziecko musi postępowac wbrew sobie i zawsze ma na co zwalić winę za niepowodzenia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka